Problem polega na tym ze moj partner nigdy nie wspiera mnie w trudnych zyciowych chwilach zawsze jest cvos waniejsze teraz jest za granica tak to dzwoni codziennie a wczoraj gdy mu napisalam o problemie to biedny wieczorem napisal ze sie zle czuje i ze jak nie zasnie to zadzwoni pozniej , ale oczywiscie nie zadzwonil . Nigdy jak pojawialy sie problemy nie wyjasnialismy ich ze soba on jest notorycznym klamca i po 2 latach zwiazku wyszlo jak mnie caly czas oklamywal i wgl ja mu to wybaczylam ale nigdy nie dalo rady szcvzerze o tym porozmawiac . Tak samo jak on flirtowal z innymi nigdy nie moglismy o tym porozmawiac bo cos a pozniej to juz bylo ale we mnie to narasta ja jestem osoba szczera i nienawidze klamstwa. Teraz jak jest za granica jest ze swoim jak ze dojzalym kolega ktory ma 2 dzieci zone a jest alkoholikiem i cpunem a wzorem dla niego moj ukochany jest strasznie w niego wpatrzony i bardzo czesto przez niego mnie oklamywal bardzie ze tam zdazaja sie takie sytuacje ze gdy dla mnie nie ma czasu to albo sie nacpali albo upili ok nie nawidze narkotykow ale latwiej bylo by mi to zrozumiec niz klamstwo gdyby sie przyznal . Teraz gdy bedzie dziewko tak boje sie ze zniszczy mu swiat ze wlasnemu malenstwu zapewnie takie straszne dziecinstwo . Bardzo bym chciala zebysmy mogli rozmawiac o wszystkim a ja zadnego tematu z nim nie moge podjac bo zaraz strasznie sie zlosci . ;(
1 2013-06-15 10:20:02 Ostatnio edytowany przez mile.wanilia (2013-06-15 12:24:15)
Podobne tematy
Ja nie wiem... jak można nie słuchać drugiej osoby w związku przecież to jest nieodpowiedzialne ... a może spróbuj go zatrzymać i usiąść z nim twarz w twarz jak będzie u Ciebie i porozmawiać szczerze i postawić twardo żeby Cie wysłuchał bo to są ważne sprawy i nie chcesz mieć tajemnic co Ty na to? ![]()