netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

24 odpowiedzi5 246 wyświetleńzałożony przez Oto123, 21.10.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez Oto123 (2022-10-21 15:25:47)

Temat: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Mam jeszcze jedną rozterkę, która trochę mnie dręczy. Otóż po śmierci mojego taty (4 miesiące temu) mogłam liczyć na wsparcie najbliższych osób, zwłaszcza rodziny. Niektóre relacje dalszych znajomych mnie miło zaskoczyły - potrafił mnie odwiedzić kolega z poprzedniej pracy, każdy na swój sposób starał się jak mógł, oprócz dwóch najbliższych wydawałoby się przyjaciół.

Jedna przyjaciółka, odezwala się raz, zapytała czemu jestem smutna i tyle.

Druga, która prosiłam o spotkanie i odwiedziny, proponowała spotkanie na jej zasadach. Nie chciała mnie odwiedzić, bo nie wiedziałaby jak zachować się wobec mojej mamy. A ja w zaawansowanej ciąży, z żałoba nie miałam siły żeby jechać do miasta. Ale przecież można przyjechać do mnie i isc na spacer. W konsekwencji, nie widziałyśmy się. Nigdy nawet nie zadzwoniła, bo jak twierdzi, nie wiedzialaby jak się zachować, gdy byłaby w słuchawce cisza. Takie dla mnie troche wymowki. Bardzo się na niej zawiodłam i powiedziałam jej o tym. Obecnie ona zaproponowała spotkanie u mnie, tylko... No właśnie, ja już nie chce. Jestem w etapie żałoby, ale jest już inaczej. Nie potrafię i nie chce się z nią spotkać, bo czuję żal, że nie było jej przy mnie w najgorszych momentach, gdy były problemy z zakładem pogrzebowym, lekarzem, gdy co chwila wychodziły różne trudności, na które nie miałam siły a musiałam ją w sobie znaleźć. Nie było jej, gdy na codzien musiałam patrzeć na miejsce pod domem, gdzie zmarł tata... A inni potrafili być, też nie wiedzieli jak się zachować ale byli i starali sie. I mam w związku z tym takie twarde przekonanie, że dla mnie to koniec długoletniej przyjaźni, coś we mnie pękło. Ale czasem myślę, ze nie daje jej szansy czegoś naprawić. Pytanie, czy warto w takiej sytuacji?

2 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-10-21 15:30:18)

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Warto.
Jak chcesz mieć przyjaciela, przymknij jedno oko, jak chcesz go zatrzymać, obydwa. Ja tego nie wymyśliłam.

Nie każdy wie jak się zachować w takiej sytuacji, nie widzi się jako pocieszyciel.
Tak samo w chorobie, jeden oczekuje odwiedzin, drugi absolutnie sobie tego nie życzy. Powinnyście się wzajemnie zrozumieć.

3

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie
Oto123 napisał/a:

Mam jeszcze jedną rozterkę, która trochę mnie dręczy. Otóż po śmierci mojego taty (4 miesiące temu) mogłam liczyć na wsparcie najbliższych osób, zwłaszcza rodziny. Niektóre relacje dalszych znajomych mnie miło zaskoczyły - potrafił mnie odwiedzić kolega z poprzedniej pracy, każdy na swój sposób starał się jak mógł, oprócz dwóch najbliższych wydawałoby się przyjaciół.

Jedna przyjaciółka, odezwala się raz, zapytała czemu jestem smutna i tyle.

Druga, która prosiłam o spotkanie i odwiedziny, proponowała spotkanie na jej zasadach. Nie chciała mnie odwiedzić, bo nie wiedziałaby jak zachować się wobec mojej mamy. A ja w zaawansowanej ciąży, z żałoba nie miałam siły żeby jechać do miasta. Ale przecież można przyjechać do mnie i isc na spacer. W konsekwencji, nie widziałyśmy się. Nigdy nawet nie zadzwoniła, bo jak twierdzi, nie wiedzialaby jak się zachować, gdy byłaby w słuchawce cisza. Takie dla mnie troche wymowki. Bardzo się na niej zawiodłam i powiedziałam jej o tym. Obecnie ona zaproponowała spotkanie u mnie, tylko... No właśnie, ja już nie chce. Jestem w etapie żałoby, ale jest już inaczej. Nie potrafię i nie chce się z nią spotkać, bo czuję żal, że nie było jej przy mnie w najgorszych momentach, gdy były problemy z zakładem pogrzebowym, lekarzem, gdy co chwila wychodziły różne trudności, na które nie miałam siły a musiałam ją w sobie znaleźć. Nie było jej, gdy na codzien musiałam patrzeć na miejsce pod domem, gdzie zmarł tata... A inni potrafili być, też nie wiedzieli jak się zachować ale byli i starali sie. I mam w związku z tym takie twarde przekonanie, że dla mnie to koniec długoletniej przyjaźni, coś we mnie pękło. Ale czasem myślę, ze nie daje jej szansy czegoś naprawić. Pytanie, czy warto w takiej sytuacji?

Szukasz czegoś, czego nie dostaniesz od 90% znajomych i przyjaciół. To tylko na filmach i w książkach tak działa, w życiu z żałobą zostajesz sama i sama sobie ją musisz przepracować. Ludzie nie chcą słuchać o smutnych rzeczach.

4 Ostatnio edytowany przez Oto123 (2022-10-21 15:51:37)

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Dziękuję Wam za odpowiedzi.

Wieka, mówisz że warto. A ja całe życie odpuszczałam ludziom, stawiałam ich na pierwszym miejscu. pierwszy raz w życiu odpuściłam, gdy brałam rozwód. Teraz czuję podobnie, że odpuściłam ta przyjaźń, że powinna działać w dwie strony.

Lady Loka Dlaczego, więc są osoby, które stanęły na wysokości zadania bez proszenia, a są długoletnie przyjaciółki, które mimo, że prosiłam to ich zabrakło?

Myślę, że to nawet nie chodzi o słuchanie o smutnych rzeczach, ale po prostu o obecność.

5

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie
Oto123 napisał/a:

Dziękuję Wam za odpowiedzi.

Wieka, mówisz że warto. A ja całe życie odpuszczałam ludziom, stawiałam ich na pierwszym miejscu. pierwszy raz w życiu odpuściłam, gdy brałam rozwód. Teraz czuję podobnie, że odpuściłam ta przyjaźń, że powinna działać w dwie strony.

Lady Loka Dlaczego, więc są osoby, które stanęły na wysokości zadania bez proszenia, a są długoletnie przyjaciółki, które mimo, że prosiłam to ich zabrakło?

Myślę, że to nawet nie chodzi o słuchanie o smutnych rzeczach, ale po prostu o obecność.

Bo tak mi życie pokazało. Większość ludzi smutek nie interesuje. Sporo nie ma pojęcia jak się zachować. Więc stosują zasadę uniku. Dla mnie to nie powód, żeby od razu taką znajomość zrywać. Są momenty w życiu, które trzeba przepracować samemu.

6

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Jej reakcja początkowo były tłumaczenia, że nie chciała iść do domu, w którym wydarzyła się tragedia, że nie wiedziałaby jak zachować się wobec mojej mamy. Ale mogła przyjechać i mogliśmy gdzieś wyjść na spacer, posiedzieć w ogrodzie, itp. Uważam, że dla chcącego nic trudnego, zwłaszcza że ja prosiłam o odwiedziny, więc wiedziała, że tego potrzebuje. Później przeprosiła i nie odzywała się jakiś czas, a następnie zaproponowała spotkanie.

Żałobę zawsze przechodzi się samemu. To moja druga żałoba w życiu, po stracie bliskiej osoby i choćby nie wiem ile osób cię odwiedziło to i tak zostajesz sam ze swoim bólem, uczuciami... Ale tym bardziej jak patrzy się wstecz to docenia się, tych ludzi, którzy wykazali się zainteresowaniem i obecnością. A do tej drugiej grupy zostaje duży żal, obawiam się że już na zawsze.

7

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

R_ita2 najgorsze, że tego już się nie da naprawić. Bo tamten czas minął, choćbysmy się widywały teraz codziennie to już nie ukoi tego żalu. No cóż, zobaczymy, myślę że prędzej czy później koleżanka się odsunie sama, skoro ja ucinam kontakt.

8

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Akurat dzisiaj Kasia Miller wrzuciła filmik na ten temat - polecam - https://www.youtube.com/watch?v=xAqpORvJ55s

9

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Foxterier, dziękuję za link, przesłuchałam i nawet powiem, że sama analizowałam to wcześniej. Zastanawiałam się czy może jakos nie wyładowuje swojej złości na niej. Jednak to co czuje to nie jest karanie, foch, obrażenie się. To jest już brak zaufania do koleżanki i takie moje wewnętrzne stop dla tej znajomości. Sama się sobie dziwię, bo wcześniej miałam duży problem z odpuszczaniem relacji, a teraz po prostu czuje, że to nie jest już to samo i że niestety czas naszej przyjaźni się skończył. Czeka mnie jeszcze szczera rozmowa z nią na ten temat.

10

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Widzisz, masz wymagania w stosunku do niej, chciałabyś, żeby ona spełniała Twoje oczekiwania, to tak nie działa w żadnej relacji.
W przyjaźni, jak i relacji partnerskiej, rodzicielskiej potrzebna jest empatia, ale też asertywność.

Nie staraj się jej zmieniać, bo to tak nie działa, nie miej pretensji, bo ona miało prawo tak się zachować, jak się zachowała.
Nie musisz się dalej z nią przyjaźnić, jeśli tego nie czujesz... Jesteś też jaka jesteś i też ma prawo coś Cię dotknąć, co by nie dotknęło innego.

11

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Wymagania to duże słowo, bardziej chodzi o to, że liczyłam na nią. I tak jak mówisz, miała prawo do własnych zachowań i decyzji. Dlatego szczerze jej powiedziałam, że czuje się zawiedziona, choć dużo mnie to kosztowało żeby tak wprost powiedzieć. Jednak lepiej wyłożyć kawę na ławę, niż mieć ukryty żal i udawać.

12 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-21 20:56:21)

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Jestem zdania, że prawdziwa przyjaźń polega na tym, że w tak ciężkich i trudnych chwilach (byłam po jednej i drugiej stronie "barykady") prawdziwy przyjaciel poświęca swoje rozterki, opory, wątpliwości a dobre samopoczucie własne przedkłada nad dobro przyjaciela, który potrzebuje wsparcia.

Jeśli musisz w takich chwili prosić się o uwagę, to nie była to przyjaźń.

Współczuję Ci ogromnie, podwójnie, tak z uwagi na stratę taty, jak i z tego powodu, że właśnie w takich okolicznościach przeżywasz rozczarowanie rzekomą przyjaźnią. Ale to są te chwile, w których dowiadujemy się, ile warci są poszczególni ludzie w naszym życiu, ile są w stanie dla nas poświęcić, co jest dla nich najważniejsze, czy własny komfort, samopoczucie, czy komfort i samopoczucie przyjaciela, który potrzebuje ich wsparcia. Przyjaźń w takich chwilach przełamuje pewne bariery.

13

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

KoralinaJones dziękuję za odpowiedź. Trafnie opisałas to co czuje. Dodatkowo jestem w ciąży, więc skrajność goni skrajność...

14 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-21 21:10:53)

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

To jest jedna z tych chwili, w której następuje moment gorzkiej prawdy o bliskich nam osobach. Wiadomo, że najbliżej jest wtedy rodzina, lecz prawdziwy przyjaciel stara się zaznaczyć w takiej chwili swoją obecność, wyrazić swój żal, współczucie, zaoferować pomoc. Ktoś naprawdę bliski i szczery zrobi to, może nieśmiało, może ostrożnie (bo to jest delikatna sytuacja) ale zrobi, choćby miał żołądek w gardle ze strachu. Nie zaprzątaj sobie głowy przyjaciółmi takiego pokroju, jakimi okazała się koleżanka. Nie warto.

15

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Ja myślę, że mimo wszystko warto się spotkać i przegadać. Czasami towarzyszenie w żałobie jest trudne, może przyjaciółka bała się że coś palnie i będzie Ci gorzej, może nie miała wcześniej do czynienia z taką sytuacją. Warto przegadać, Ty będziesz miała ze łba a i ona jakiś feedback który może przysłuży jej w przyszłości.

16 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-21 21:37:06)

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Ja odradzam. To nie o uczucia koleżanki tu chodzi, i nie jej uczucia powinny być w tej żałobie na pierwszym miejscu. Jeśli ktoś nie wyciąga do przyjaciela w żałobie ręki jako pierwszy, nie jest przyjacielem.

17

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Śmierć to temat tabu i bardzo różnie ludzie do niego podchodzą. Jedni prosto z pogrzebu bez problemu potrafią pójść na imprezę i świetnie się bawić, a inni lapia dola na tydzień, nawet jak zobaczą śmierć w TV.
Skoro wiec mowa o empatii, to warto aby zadziałała w dwie strony.
Fakt, ze się straciło bliska osobę nie czyni automatycznie pępkiem świata.

Skoro zachowanie przyjaciółki Ci nie odpowiada, to masz pełne prawo zakończyć znajomość, ale mielenie tematu Twojego zawodu, tylko po to, by wywołać w niej poczucie winy (przecież o to chodzi, nie oszukujmy się) jest bardzo słabe.

18

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Autorko, nie daj sobie wmówić, że jesteś pępkiem świata, bo w żałobie Ci, na których liczyłaś opuścili Cię, ale też nie upraszaj się o ich uwagę, jeśli nie chcą Ci jej poświęcić z własnej woli.

19 Ostatnio edytowany przez Oto123 (2022-10-21 22:37:10)

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

A co ja miele? Nie wisze na niej i nie mówię jej na co dzień jaka krzywdę mi wyrządziła. Powiedziałam jej raz, że czuje się zawiedziona i dla mnie to wystarczający przepływ informacji. O odwiedziny też poprosiłam raz. Obecnie wymienimy grzecznościowo smsa, możemy mieć kontakt, ale przyjaźni już z tego nie będzie.

KoralinaJones a jeśli mogę wiedzieć, wspominasz że byłaś po obu stronach barykady. Kogo straciłaś?

20

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie
Oto123 napisał/a:

A co ja miele? Nie wisze na niej i nie mówię jej na co dzień jaka krzywdę mi wyrządziła. Powiedziałam jej raz, że czuje się zawiedziona i dla mnie to wystarczający przepływ informacji.

vs.

Oto123 napisał/a:

Czeka mnie jeszcze szczera rozmowa z nią na ten temat.

21

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie
noben napisał/a:
Oto123 napisał/a:

A co ja miele? Nie wisze na niej i nie mówię jej na co dzień jaka krzywdę mi wyrządziła. Powiedziałam jej raz, że czuje się zawiedziona i dla mnie to wystarczający przepływ informacji.

vs.

Oto123 napisał/a:

Czeka mnie jeszcze szczera rozmowa z nią na ten temat.

Odnośnie naszych dalszych relacji. Nie powiedziałam jej póki co, że nie czuje już naszej przyjaźni, bo dałam sobie czas na przemyślenie i rozwój uczuć.

22

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie
Oto123 napisał/a:

KoralinaJones a jeśli mogę wiedzieć, wspominasz że byłaś po obu stronach barykady. Kogo straciłaś?

Tatę. Wiele lat temu.

23

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie
KoralinaJones napisał/a:
Oto123 napisał/a:

KoralinaJones a jeśli mogę wiedzieć, wspominasz że byłaś po obu stronach barykady. Kogo straciłaś?

Tatę. Wiele lat temu.

Przykro mi. Po czasie ten ból mija?

24

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Z przyjaciółką wszystko wyjaśnione. Po tym jak dowiedziałam się, że 1 listopada odwiedziła grób mojego taty, wybaczyłam jej wszystko...

25 Ostatnio edytowany przez racja (2022-12-29 00:16:36)

Odp: Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Oto u nas święta zepsute☹️czterdziestoletnia kuzynka odebrała sobie życie w wyniku depresji i zostawiła małe dziecko.sama taka decyzję podjęła.w połowie grudnia.masakra jakaś.swieta mieliśmy zepsute.nie poszłam na pogrzeb.bylam wściekła za to dziecko za ten koszmar że osoba w depresji z pampersami nie może ad hoc bez swojej woli znaleźć się w szpitalu.nie uratowaliśmy naszej dziewczynki.zostal nam różaniec i koronka za nią.ja na cmentarz poszłam pięć dni po pogrzebie, na jej pogrzeb nie poszlam ani na różaniec przy trumnie.rok temu straciliśmy jednego z jej rodziców i to było dla nas za ciężkie.cudowna z niej kobieta była oto ściskam ciebie w tej żałobie.nie wszyscy wiedzą jak się zachować ja się bałam wogole iść.takie nieszczęście i przeżycie☹️u wujka było co innego bo serce raz i juz, a tu samobójstwo straszne.ja się bałam i lampkę palę do tej pory a mija już 2tygodnie od śmierci.nie miej żalu do ludzi.niektorzy poprostu się boja.i jedno zdanie za dużo może komuś sprawić przykrość.
A już nie mówię ile u nas dziwnych rzeczy się działo.spadajace przedmioty dziwnie chodząca pralka pierwszy raz w życiu albo coś wolało mnie po imieniu.☹️

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Brak wsparcia przyjaciela w żałobie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026