Hej Wam wszystkim ![]()
Mam 18 lat,on 24. Poznałam go 18 sierpnia.Wymienialiśmy się sms'ami potem 2 tyg później poszłam z nim na wesele.Po weselu spotkaliśmy się, było miło.Ale on tego jeszcze dnia wyjechał do Anglii(bo tam pracuje).Dzwonił pisał ciągle.Przyjechał 5 października na tydzień.Spotykaliśmy się codziennie.Spacery,wyjazdy,kino,kwiaty,pocałunki,pierwsze kocham cię z jego strony(moim zdaniem to za szybko..) 11 października się musieliśmy pożegnać.Przyjechaliśmy do mnie wieczorem i zaczęliśmy się przytulać,całować,czułe słówka.I zrobiło się nieźle gorąco.Dodam,że ja wcześniej nie miałam do czynienia z bardziej 'gorącymi sytuacjami' i on w pewnym momencie zaczął się dotykać okolic rozporka.No ja byłam w szoku,ale nic nie powiedziałam.Chciał mi włożyć rękę w spodnie,nie pozwoliłam mu.I ogólnie nie pożegnaliśmy się dość miło.Później przemyślałam i doszłam do wniosku,że może to jego zachowanie było normalne w takiej sytuacji.Wyjechał i dzwoni,pisze znów codziennie.I oczywiście znów musiał mnie postawić w niezręcznej sytuacji.Rozmawialiśmy wczoraj nocą przez telefon..W pewnym momencie ja się trochę wyłączyłam,tzn nic nie mówiłam. Z jego strony natomiast dało się słyszeć szybszy oddech,taki jak 11 października i no chyba wiecie co sobie pomyślałam i co on mógł robić po drugiej stronie. Może Wam wyda się to normalne,jednak dla mnie to jest trochę przerażające.Mógł sobie to zrobić jak się ze mną rozłączy.. Tym bardziej ,że trochę rozmawialiśmy na temat tego naszego ostatniego spotkania i mówił,że mu głupio jest.Ja rozumiem,że on ma swoje potrzeby,jest starszy,ale mógłby patrzeć też co ja mogę sobie o nim pomyśleć. A myślę,że jak przyjedzie to będę mu potrzebna żeby zaspokoić jego potrzeby seksualne.Zresztą i tak nie czuję się na to gotowa.Chciałabym tylko się dowiedzieć od Was czy to jest normalne zachowanie? Czy tylko ja panikuję,bo już nie wiem co mam o nim myśleć...
Podobne tematy
Skarbie, mężczyzna pożąda i to normalne. Ale ten nie umie się zachować. Przede wszystkim przyjaźń, budowanie związku, potem seks. Jeśli on chce tylko seksu, to niech idzie do agencji albo sam sobie zrobi dobrze. Ale w taki sposób to po prostu brak wychowania.
Z tym starszy to nie przesadzaj bo ja i Artemida to już dla ciebie to chyba biblijne matuzalemy
Sorki Artemida.
Co do niego to całkiem naturalne że się podniecił jak był z tobą. Tyle, że jak już się pieściliście to powinien przede wszystkim o tobie myśleć a nie o sobie. Co do rozmowy, no to faktycznie jesli było coś na rzeczy to chłopak zachowuje się niezbyt dobrze. Artemida ma rację: niech idzie do przybytku rozkoszy jak się nie może opanować. I wiek nie ma tu nic do rzeczy.
Dziękuję za odpowiedzi , uprościły mi moje myśli..
O nie,nie proszę nie doszukiwać się takich podtekstów:)
Hej. Chciałabym Was poprosić o kolejną radę, pomoc. Między mną a moim chłopakiem coś się psuje.Jesteśmy już ze sobą rok,mamy wiele wspólnych chwil. Byliśmy razem w Anglii, mieszkaliśmy razem.Wszystko było jak w bajce. Były co prawda kłótnie,ale od razu się godziliśmy.
Teraz skaczemy sobie do gardeł.Jedno i drugie jest rozdrażnione zaistniałą sytuacją.
Wróciliśmy miesiąc temu z Anglii.On znalazł sobie pracę,ja miałam iść na studia i znaleźć szybko pracę.Zrezygnowałam ze studiowania i nie mogę znaleźć pracy.
Były jego urodziny. Dostał ode mnie prezent dzień wcześniej.Napisałam mu między innymi list o swoich uczuciach żeby poczuł że go kocham.No ale chyba to był zły pomysł. W dzień urodzin po pracy koledzy zrobili mu niespodziankę.Upił się. W weekend na kacu pojechał nad morze i też był pijany cały czas. ( a propo nie rozumiem czemu faceci mogą tak pić )
Przyjechał i w poniedziałek przyjechał po pracy,dał mi drobiazgi z nad morza i zamulony poszedł by najchętniej spać.Nie powiem,bo stęskniłam się i chciałam inaczej spędzić te chwile. A on ciężko miał mnie nawet pocałować. ![]()
I właśnie od tego momentu między nami zaczęło być sztucznie. Więc na kolejnym spotkaniu była rozmowa,która nic nie poskutkowała.
Na kolejnych już zaczęły się kłótnie i wytykanie sobie wszystkiego. Zaczęłam czuć lekceważenie,brak szacunku,chamstwo. Powiedział mi,że ma dosyć porównywania go do kogoś,narzekania,wracania do jego przeszłości,że ciągle jestem smutna i nie widzę nic pozytywnego,że mu czasem powiem że zależy mu tylko na jednym. Przeprosiłam go i powiedziałam że postaram się poprawić. Ale miałam też żal,że wszystko powiedział mi dopiero teraz.Wystarczyło siąść i mi powiedzieć to wcześniej,to by mi się zapaliło czerwone światło. A teraz przez to jest jaki jest. Ja,gdy odwalił coś od razu mu powiedziałam co mi się nie podoba i mnie przeprosił i było ok.
Wczoraj poszłam na kurs prawa jazdy.Nic mu o tym nie mówiłam,ponieważ nie interesuje go nic ostatnio o mnie. Potem zadzwoniłam i zapytałam co robi bo skończyłam wykłady.Kończył pracę,więc się pożegnałam. Nie wpadł na pomysł żeby powiedzieć mi żebym poczekała to się zobaczymy na chwilę,że odwiezie mnie do domu. Tylko miał pretensje,że mu nic nie powiedziałam.
Gdy byłam w domu zadzwonił i przyjechał. Znów kłótnia. Trochę żartów. Na koniec życzę mu powodzenia jutro w pracy żeby uważał na siebie. A on potrafił odpowiedzieć tylko pa. Jakby w ogóle mnie nie słuchał.
Kiedy poczuje,że mu zależy na mnie,że mnie kocha, że będzie o mnie zabiegał? Przecież to zaraz się popsuje...
Proszę o radę,pomoc
nie chcę go stracić,bo go bardzo kocham.
6 2013-11-05 15:39:32 Ostatnio edytowany przez marek_romek (2013-11-05 15:41:09)
Przede wszystkim przyjaźń, budowanie związku, potem seks.
Po to co napisałaś wpada się do kubła pt. "Przyjaciółka z penisem" (przeważnie)
To przykre..:( A co zrobić żeby stać się dla niego kimś ważniejszym ? Jak to odbudować ?
Gdy on jest taki zimny...
To przykre..:( A co zrobić żeby stać się dla niego kimś ważniejszym ? Jak to odbudować ?
Gdy on jest taki zimny...
Zacznij być wesoła, miej swoje życie, przestań wymagać, przestań mieć pretensje. Cofnij się, zacznij go traktować jak na początku. Pouciekaj mu trochę.
Do tanga trzeba dwojga. Może faktycznie jest tak, że ma dosyć ciągłego narzekania, Twoich humorów, ale Ty też powiedz mu z czego te humory wynikają, że masz wrażenie, że Cię nie słucha, że nie interesuje go ostatnio co dzieje się w Twoim życiu. Staraj się unikać kłótni, nie wytykać mu non stop błędów, tylko trochę przystopować. Jeśli on tego nie doceni, nie zmieni się, zastanów się, czy warto jest dalej ciągnąć związek. Bo w związku starać muszą się obie strony. Życzę powodzenia i... spokoju ![]()
Dziękuję Wam Kochani bardzo za odpowiedź.
On mówi,że mu zależy. Był na wyjeździe w pracy ,więc mieliśmy kontakt telefoniczny i pisaliśmy nawet często. I były to bardzo miłe sms-y. Pisał,że mnie bardzo kocha i mu zależy. Wspominał nawet o wspólnym zamieszkaniu i założeniu rodziny.
Wczoraj przyjechał do mnie na moment i kochaliśmy się. Pewnie nie powinnam na to się zgodzić,ale tak mi brakowało już jego dotyku i pocałunków. Po spotkaniu zawiózł mnie do koleżanki. Tylko że był niecierpliwy , jakby się śpieszył bo miał spotkać się znów z kolegami.
Jeszcze napisał ,że zostawia tel w domu bo ma mało baterii. Możliwe że tak było, tylko ja jak zwykle szukam drugiego dna.
Dzisiaj mamy poszukać noclegu ,bo zaproponował wyjazd na 2 dni nad morze żeby to nam pomogło.
Od tygodnia nie marudzę, robię ostatnio coś dla siebie. Odnawiam znajomość z koleżanką i zapisałam się na kurs prawa jazdy.
Niby jest trochę czulszy,ale gdy zapytałam tylko czy już mu przeszło to powiedział że trochę.
Dzisiaj chciałabym spędzić miły wieczór i czuć jego ciepło.
Czy pod wpływem alkoholu faceci otwierają się bardziej ?
Czy na zachowanie facetów duży wpływ mają koledzy ?
Misia888- Pod wpływem alkoholu, wg moich obserwacji człowiek staje sie bardziej rozmowny i otwarty, tak jakby wewnętrzna blokada na niektóre sprawy znikała.
A co do kolegów, to zależy od osoby i towarzystwa... ![]()
1. Raczej tak.
2. To zalezy w jakim stopniu Ty jesteś wazna, a w jakim oni.
ok , dziękuję za odpowiedź ![]()
1.W knajpie jakiś facet zaczął mnie obrażać, on tylko mu coś powiedział.
2.Gdy mamy weekend dla siebie cały czas usypia tłumacząc ,że jest zmęczony i że mu gorąco.Zawsze zrobię mu coś dobrego do jedzenia ,upiekłam ciasto ostatnio. Zaproponowałam,że może mu zapakuję do pracy a on że nie bo się przejadł.
3.Zaproponował mi abym go odwiedziła idąc ciemnymi uliczkami do jego domu.
4.Zabierają mi go koledzy.Gdy któryś do niego dzwoni staje się ożywiony.Widują się praktycznie codziennie.
5.Ciągle się mnie o coś czepia.
6.Zauważyłam,że ogląda się za innymi kobietami.
7.Dużo mówi o swojej pracy.
8.Układa się między nami jak się kochamy.
9.Zaczął znów palić bardzo dużo.
10.Nie dba o siebie.
Nie chcę żeby tak było.Już mam tego dosyć. Ciągle czuję strach,że zrobi mi kolejną przykrość. Boję się powiedzieć,że to koniec,bo go kocham. ![]()
I jak tam misiu88 teraz u Ciebie?
17 2013-11-22 12:18:24 Ostatnio edytowany przez misia888 (2013-11-22 12:26:44)
Kilka dni temu postanowiłam z nim porozmawiać,że boli mnie to jak zaczął mnie traktować i że najlepiej będzie to zakończyć bo krzywdzimy się i oddalamy od siebie bardzo. Przeprosił i powiedział ,że się zmieni. Podczas tej rozmowy wyszedł na chwilę zapalić i zobaczyć coś w tel. Żadnego skutku rozmowy. Następnego dnia pisał czułe sms -y że myślał dużo o nas w nocy i chcę dawać mi szczęście. Ja nawet nie chciałam z nim pisać,bo za dużo tych przykrości , nawet nie wiedziałam co odpisać po tym wszystkim. Wieczorem nic się nie odzywał,a byłam akurat w jego mieście i mógł mnie odwieźć do domu po wykładach. Gdy wróciłam do domu napisałam żeby zadzwonił na chwilę i powiedziałam,że to koniec i żeby do mnie więcej nie dzwonił i pisał. Zapytał dlaczego,powiedziałam,że nie mogę wybaczyć mu jak mnie ostatnio traktował. Zapytał czy możemy porozmawiać za chwilę ,a ja nie i rozłączyłam się.W tle słyszałam szum i jakby był trochę pijany. Mówił,że wraca z pracy,bo jakaś tam usterka była. Ale widziałam że samochody służbowe stoją na miejscu pracy.
Ciągle płaczę,bo był moją pierwsza miłością,dużo mu dałam od siebie.Przed oczami mam wspólne chwile,jego uśmiech który tak lubię. Rozstaliśmy się tak nie miło. Chciałabym do niego napisać czy mnie chociaż kochał.Ale przecież to bez sensu. Nie wiem jak mam sobie poradzić,czekam jak głupia żeby się odezwał i zawalczył.
Boję się że Ci koledzy mi go odebrali.Jeden rozstał się z dziewczyną po 3 latach,drugi kłóci się ciągle z żoną. Teraz i on sam.
Przez ten miesiąc nasza miłość zamieniła się w złość. Smutek i ból sad(
Proszę o jakieś słowo pocieszenia
jak o tym wszytskim zapomnieć:(
Chciałabym do niego napisać czy mnie chociaż kochał.Ale przecież to bez sensu. Nie wiem jak mam sobie poradzić,czekam jak głupia żeby się odezwał i zawalczył.(
Facet coś kręcił od dłuższego czasu. Po co chcesz do niego pisać? Żeby się ośmieszyć? Skończyłaś tą znajomość i wydaje mi się, że była to przemyślana decyzja, więc trzymaj się jej i nie pisz do niego. Ty dawałaś z siebie wszystko, a on niekoniecznie, a taki układ nie ma sensu.
Zapomnieć pewnie będzie trudno, bo widzę, że jesteś wrażliwą dziewczyną, ale z czasem na pewno się uda. Szkoda tracić sił na taką znajomość.
Powodzenia! ![]()
20 2013-11-22 16:05:08 Ostatnio edytowany przez USCSS (2013-11-22 16:06:43)
Proszę o jakieś słowo pocieszenia
jak o tym wszytskim zapomnieć:(
misia888 napisał/a:Chciałabym do niego napisać czy mnie chociaż kochał.Ale przecież to bez sensu. Nie wiem jak mam sobie poradzić,czekam jak głupia żeby się odezwał i zawalczył.(
Facet coś kręcił od dłuższego czasu. Po co chcesz do niego pisać? Żeby się ośmieszyć? Skończyłaś tą znajomość i wydaje mi się, że była to przemyślana decyzja, więc trzymaj się jej i nie pisz do niego. Ty dawałaś z siebie wszystko, a on niekoniecznie, a taki układ nie ma sensu.
Zapomnieć pewnie będzie trudno, bo widzę, że jesteś wrażliwą dziewczyną, ale z czasem na pewno się uda. Szkoda tracić sił na taką znajomość.
Powodzenia!
Wiemy, że coś kręcił? Owszem, wnioskując z opisanych symptomów jest to prawdopodobne. Poza tym skąd wniosek, że on nie dawał z siebie wszystkiego, a autorka dawała? Znamy tu tylko relację jednej strony. Ja rozumiem chęć pocieszenia, ale nie róbmy tego w sposób - ten plant to (dowolna inwektywa) i dobrze się stało.
Do autorki - tak to już bywa, że związki się kończą. Jedne w mniej, inne w bardziej przyjaznej atmosferze. Z czasem nasze oczekiwania ewoluują na podstawie nowych doświadczeń (i poznanych nowych ludzi) i nierzadko rozjeżdżają się. Gratuluje odwagi rozwiązania niekomfortowej sytuacji i zakończenia związku. Na pocieszenie dodam, że swój pierwszy "poważny" związek ja również zakończyłem, od tamtego momentu nie utrzymujemy żadnego kontaktu ![]()
Boję się ,że może znalazł kogoś innego.. tylko że jego wcześniejszy związek trwał 6 lat i ona jego zdradzała i powiedział ,że on nigdy by mi tego nie zrobił.
On widział ,że się starał. Ja widziałam te gorsze rzeczy i ciągle mi wypominał że tylko to złe pamiętam. Siedziałam obok niego i czułam się obco,bałam się cokolwiek złego powiedzieć bo znów byłoby źle. On miał tego dosyć i ja też. Zniszczyło nas coś,ale w sumie nie wiem już co.
Przemyślałam tą decyzję,nie żałuję jej. Jednak myślałam,że się odezwie..
Trudno mi bardzo tak przekreślić wszystko,gdy tak dużo nas łączyło.
To jest normalna rzecz jeżeli Ty też się angażujesz w "sex telefon" jeżeli nie jest to nie poważnie i moim zdaniem tym sposobem okazuje Tobie brak szacunku. Poczekaj do następnego spotkania jeżeli znów zrobi to co na wcześniejszym to zerwij z nim tą znajomość. Bo możesz zrobić coś czego będziesz żałować . Pozdrawiam :*
w zachowaniu gościa nie ma nic złego; w Twoim w sumie tez nie za bardzo. Ot, nie pasujecie do siebie i tyle.
Po co na sile szukać winnych?