Jest to facet z którm wiąże mnie dziwna znajomość, w przeciągu roku dwa razy się spotkaliśmy i od 4 miesięcy tak jakoś bezskutecznie próbujemy się umówić na spotkanie. On chętnie by się spotkał ale gdybym zaprosiła go do siebie, sam nie ma warunkow żeby mnie zaprosić do siebie ale wg mnie można przecież wyjść chociaż na jakiś spacer - porażka. Dzisiaj mam wolny wieczór i wysłałam mu sms " Co robisz" on:"umówiłem się na piwo" Ja:"szkoda". Liczyłam że jeszcze coś odpisze w stylu "też żaluję, albo może jutro" cokolwiek. Czy przesadzam? Straciłam już cierpliwość.
Podobne tematy
Jak dla mnie wyraźnie próbuje Cię spławić i nie jest zainteresowany.
Chyba do końca się zbłaźniłam, napisał właśnie "a co ty robisz" wyjątkowo niedomyślny, a ja jak kompletnie zdesperowana "siedzę sama w domu bidulka" chyba miałam zaćmienie umysłu.
Chyba do końca się zbłaźniłam, napisał właśnie "a co ty robisz" wyjątkowo niedomyślny, a ja jak kompletnie zdesperowana "siedzę sama w domu bidulka" chyba miałam zaćmienie umysłu.
To raczej on jest jakiś przyćmiony, szkoda czasu dla idioty:) Skoro teraz na początku znajomości jedyną formą spotkania z kobietą jest dla niego posiedzieć w mieszkaniu, to co będzie robił w bardziej zaawansowanej relacji? A może on nie bez powodu nalega na to spotkanie akurat w mieszkaniu? ![]()
Nie trać czasu na kogoś, kto nie ma go dla Ciebie.
[To raczej on jest jakiś przyćmiony, szkoda czasu dla idioty:) Skoro teraz na początku znajomości jedyną formą spotkania z kobietą jest dla niego posiedzieć w mieszkaniu, to co będzie robił w bardziej zaawansowanej relacji? A może on nie bez powodu nalega na to spotkanie akurat w mieszkaniu?
Też mam takie odczucie. A teraz przysłał mi sms :"Dobra jesteś ?" co to za tekst, myślę że wysłał do mnie pomyłkowo? Jak sądzicie mam mu na to coś odpisać czy olać? Ale jeżeli to pomyłka to chciałabym żeby wiedział o pomyłce i dopiekłabym mu najchętniej.
Facet robi Ci łaskę, że do Ciebie pisze.
Zamiast Cię gdzieś zaprosić siedzi z koleżkami na piwie.. eh.
Pewnie Ci zaraz napisze że chce do Ciebie przyjechać...
żal
Daj sobie z nim spokój, nie pisz, nie dzwoń.Jak się sam odezwie to znaczy,że jemu zależy. Z tego co piszesz wnioskuję, że kompletnie jemu nie zależy i traktuje Cię jak kobietę z którą chciałby pójść tylko do łóżka. Ja bym sobie nie zawracała nim głowy.
Jest to facet z którm wiąże mnie dziwna znajomość, w przeciągu roku dwa razy się spotkaliśmy i od 4 miesięcy tak jakoś bezskutecznie próbujemy się umówić na spotkanie. On chętnie by się spotkał ale gdybym zaprosiła go do siebie, sam nie ma warunkow żeby mnie zaprosić do siebie ale wg mnie można przecież wyjść chociaż na jakiś spacer - porażka. Dzisiaj mam wolny wieczór i wysłałam mu sms " Co robisz" on:"umówiłem się na piwo" Ja:"szkoda". Liczyłam że jeszcze coś odpisze w stylu "też żaluję, albo może jutro" cokolwiek. Czy przesadzam? Straciłam już cierpliwość.
Ciężko wyobrazić sobie jak 4 mce można nieskutecznie umawiać.. Sms twój - co robisz? Niczym więcej niż pytaniem i dostałaś odpowiedź, następnym razem konkretniej byś wiedziała na czym stoisz - coś w stylu - ugotowałam pyszny obiadek, będziesz? Widziałam super miejsce, chciałbyś zobaczyć...? A jak piszesz - szkoda, to napisz dlaczego?
Pozdro ![]()
10 2012-11-18 22:15:28 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2012-11-18 22:15:49)
W ogóle co to za rozmowa przez smsy? Nie dosć, ze bezpłodna i w stylu nastolatków, to jeszcze cale to "umawianie". No śmiech na sali. Ja, gdy się umawiam, z kimkolwiek... Mamą, koleżanka, czy kiedyś z partnerem,to dzwoniłam, dogadywałam się i już. A Ty oprócz czasu, to jeszcze kasę tracisz na jakiegoś facecika.
Nie pomyslałaś, ze jak on jest z kumplami w pubie, to za pytaniem, czy jesteś dobra, nie stoją przypadkiem wszyscy jego koledzy?
Jirys - po setkach różnorodnych internetowych znajomości mogę Ci bez cienia wątpliwości powiedzieć, że obiekt Twoich zainteresowań to jeden z tych co szukają w necie tanich rozrywek. Do tego dość prymitywny egzemplarz.
W ogóle nie zawracaj sobie nim głowy. wykasuj numer, nie odzywaj się i nie kontynuuj tej znajomości. Nie dla Ciebie ta zabawa, skoro nie umiesz nawet odczytać, że argument "moglibyśmy się spotkać gdybyś zaprosiła mnie do mieszkania" jest informacją, że on chce seksu i nie chce marnować ani czasu ani kasy na jakieś bajerowanie po kawiarniach.
odpuść sobie, zobacz z kumplem miał gdzie wyjść miał warunki a dla Ciebie nie ma? śmiechu warte;/ daj sobie spokój z nim i znajdź bardziej wartościowego mężczyznę ![]()