netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

DZIWNE SYTUACJE

28 odpowiedzi8 704 wyświetleniazałożony przez irmae07, 19.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » DZIWNE SYTUACJE

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1 Ostatnio edytowany przez irmae07 (2011-07-19 11:40:02)

Temat: DZIWNE SYTUACJE

Mam pytanie, zdarzyły się Wam jakieś dziwne i niewyjaśnione sytuacje?

Ja kiedyś, kiedyś w piątek w szkole przed religią otwieram torbę z książkami i w jednej kieszonce woda. Torbę trzymałam cały czas przy sobie i żadnej wody do picia czy czegoś innego w torbie nie miałam. Nie mam pojęcia skąd się wzięła, I to też było dziwne, bo woda była wypełniona po samą górę ale właśnie tylko w tej jednej kieszonce. Tydzień później, także piątek, przed lekcją religii miałam inną torbę. Wyjmuję zeszyt od religii, a on cały mokry, Wszystkie inne książki były suche, a także w tym dniu żadnego picia w torbie nie miałam.

Do dzisiejszego dnia nie rozumiem tej sytuacji.

A Wy? Jak było u Was? Widziałyście coś dziwnego? Może coś się Wam wydarzyło.

2

Odp: DZIWNE SYTUACJE

No ciekawe rzeczy. Mnie się nic takiego nie zdarzyło nigdy, ale wierzę, że dzieją się takie rzeczy. Ale skończyło się to czy dalej się zdarza?

3

Odp: DZIWNE SYTUACJE

na szczęście to dziwne zjawisko przestało mnie prześladować. Wierzę, że na tym świecie dzieją się przeróżne dziwne rzeczy, których nikt nie jest w stanie wytłumaczyć.

4

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Oj dzieją się, dzieją.
Mnie takie opowieści zawsze interesowały, elektryzowały.
A co z krokami w mieszkaniu kiedy ktoś umiera, ze spadającymi obrazami, z otwierającymi się szafkami. Znam osoby, które przeżyły takie przypadki na własnej skórze.

5

Odp: DZIWNE SYTUACJE

to ciekawe smile takie historie z dreszczykiem emocji... Tylko jak dalej żyć po takiej historii jak zobaczyć ducha? Co ze spokojem? Trzeba doznac takich rzeczy na własnej skórze by poznac odpowiedzi na te pytania.

6

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Bardziej się boją ci co tego nie doświadczyli. Ci drudzy opowiadają to ze stoickim spokojem. Ale pewnie nie zawsze są spokojni.

7

Odp: DZIWNE SYTUACJE

możliwe... ja nie znam nikogo takiego z mojego otoczenia więc nie wiem. Na pewno nie chciałabym tego doświadczyć nawet z głupiej ludzkiej ciekawości smile

8

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Ja znam osoby, które odwiedzały po śmierci matki i babcie, były i czuwały. Te osoby się nie bały, ani trochę. Co innego jakby paść ofiarą nawiedzenia, coś takiego strasznego. No to pewnie średnia przyjemność, nie wiadomo.

9

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Ja miałam dwie sytuacje jak byłam nastolatką i interesowałam się magią- miałam w domu różne takie książki o czarownicach, z jakimiś zaklęciami itp. < Wszystko z empiku smile >
Pierwsza sytuacja była mniej straszna- obudziłam się w nocy i coś nade mną stało. Kobieta z jakąś tacą w rękach. No pamiętam jak dziś. Zaraz zniknęła.

Druga sytuacja jest bardziej hardcorowa. Była noc, miałam jakby sen, ale taki bardzo realny że owijam sobie czerwoną nitkę wokół palca, a coś mi szepcze do ucha jakieś słowa zaklęcia, zaklinania... Pamiętam, że wiedziałam, że to jakiś demon, czy diabeł. Ten głos... Nie był ludzki, ani dobry. Udało mi się całą siłą woli ocknąć z tego. Jak się obudziłam w całym pokoju śmierdziało i było potwornie zimno (miałam bardzo dobre warunki mieszkaniowe) i coś nadal szeptało mi do ucha !!! Pamiętam że zaczęłam się modlić i przestało... Od tego dnia wszystkie książki o czarach i magii odłożyłam w kąt... Jeszcze przez jakiś czas miałam sytuacje kiedy nagle było bardzo zimno w pokoju, ale już nic takiego mega przerażającego się już nigdy nie stało.

10

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Ja gdy zmarła moja babcia doświadczyłam takiego nietypowego wydarzenia. Spałam i nagle się obudziłam, spojrzałam na zegarek  była 5 rano i nie wiem skąd ale poczułam że zaraz będzie telefon ze szpitala w sprawie śmierci babci. A za nim spojrzałam na zegarek widziałam ją stojącą w moim pokoju, mówiła że mnie kocha i że jej będzie teraz lepiej ,że dziadek na nią czeka i że wie że wyrosnę na dobrego człowieka. Miałam wtedy 15 lat i wiecie co telefon po chwili zadzwonił i był ze szpitala, babcia zmarła o 5 rano dokładnie w chwili gdy ja doświadczyłam jej obecności. Do dziś nie wiem dlaczego ze wszystkich swoich wnucząt (jest nas 13) wybrała właśnie mnie (jestem jej przybraną wnuczką).

11

Odp: DZIWNE SYTUACJE

To niesamowite, aż mnie ciarki przeszły.

12

Odp: DZIWNE SYTUACJE

To i ja się podzielę smile

Kilka lat temu, kiedy mój facet i ja nie mieszkaliśmy jeszcze ze sobą, siedzieliśmy sobie u mnie w domu. Oglądaliśmy chyba jakiś film leżąc na łóżku, a jego telefon komórkowy leżał na biurku kilka metrów dalej. Po kilku godzinach on wziął do ręki telefon i stwierdził ze zdziwieniem, że ma wiadomość na poczcie głosowej (przyszedł mu bodajże sms informujący o tym, ale nie miał żadnego nieodebranego połączenia - nie słyszeliśmy też, żeby telefon dzwonił). Połączył się z pocztą głosową, a miła automatyczna pani oznajmiła mu, że owa wiadomość pochodzi... z mojego numeru telefonu i została otrzymana 2 godziny wcześniej (nie muszę chyba dodawać, że nie dzwoniłam do niego, skoro siedzieliśmy od dobrych 5-6 godzin razem, i to w jednym pomieszczeniu). Jeszcze bardziej zdziwieni byliśmy, gdy to, co się nagrało na pocztę, okazało się być "naszą" piosenką (chyba każda para ma taki "swój" utwór...) smile Nic innego tam nie było, żadnego głosu - tylko dźwięki muzyki brzmiące tak, jakby ktoś przystawił telefon do głośnika. Dodam, że tego dnia (ani w przeciągu wielu poprzednich) nie słuchaliśmy tego kawałka.

Do dziś często zdarza się nam wyłapywać myślami to, co drugie chce powiedzieć - częściej zdarza się to jemu, ale raczej w sytuacjach bardzo intymnych, kiedy czujemy bliskość między sobą. Wtedy strasznie wkurza mnie, kiedy on mi trafnie odpowiada zanim zdążę się odezwać tongue

13

Odp: DZIWNE SYTUACJE

sympatka: kiedyś mój brat z kolegą wzięli od nas z domu "księgę duchów" i czytali z głupiej ciekawości. Po czym równo o 12 w nocy brat siadał na łóżko i patrzał się na fotel na przeciwko i tak 2 dni z rzędu aż w końcu zapytałam się co on tam widzi?! odpowiedział 3 słowami "dziadka w kapeluszu" yikes (z tym, ze dziadka nie zdąrzył nigdy poznać, ponieważ zmarł mając 52 lata). Dziwne mi się to wydawało, bardzo dziwne... a księga duchów trafiła od razu do śmietnika.

14 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-07-21 19:11:17)

Odp: DZIWNE SYTUACJE
Anemonne napisał/a:

To i ja się podzielę smile

Kilka lat temu, kiedy mój facet i ja nie mieszkaliśmy jeszcze ze sobą, siedzieliśmy sobie u mnie w domu. Oglądaliśmy chyba jakiś film leżąc na łóżku, a jego telefon komórkowy leżał na biurku kilka metrów dalej. Po kilku godzinach on wziął do ręki telefon i stwierdził ze zdziwieniem, że ma wiadomość na poczcie głosowej (przyszedł mu bodajże sms informujący o tym, ale nie miał żadnego nieodebranego połączenia - nie słyszeliśmy też, żeby telefon dzwonił). Połączył się z pocztą głosową, a miła automatyczna pani oznajmiła mu, że owa wiadomość pochodzi... z mojego numeru telefonu i została otrzymana 2 godziny wcześniej (nie muszę chyba dodawać, że nie dzwoniłam do niego, skoro siedzieliśmy od dobrych 5-6 godzin razem, i to w jednym pomieszczeniu). Jeszcze bardziej zdziwieni byliśmy, gdy to, co się nagrało na pocztę, okazało się być "naszą" piosenką (chyba każda para ma taki "swój" utwór...) smile Nic innego tam nie było, żadnego głosu - tylko dźwięki muzyki brzmiące tak, jakby ktoś przystawił telefon do głośnika. Dodam, że tego dnia (ani w przeciągu wielu poprzednich) nie słuchaliśmy tego kawałka.

Do dziś często zdarza się nam wyłapywać myślami to, co drugie chce powiedzieć - częściej zdarza się to jemu, ale raczej w sytuacjach bardzo intymnych, kiedy czujemy bliskość między sobą. Wtedy strasznie wkurza mnie, kiedy on mi trafnie odpowiada zanim zdążę się odezwać tongue

Jejciu...faktycznie dziwne, magia tongue


------------

Ja nie miałam wielu takich sytuacji skrajnie dziwnych, ale zdarzyło się kiedyś, parę lat temu, że telefon miałam wyłączony, a dzwonił, normalnie, jakby był włączony. Nie wiem co to było. To na pewno był mój telefon i dziwne, że jak był wyłączony. Po prostu dziwne, niewytłumaczalne zjawisko, jak widać po Waszych opisach to się wielu osobom zdarza.


Ostatnie co pamiętam : Rok temu jak byliśmy na działce z chłopakiem we dwoje, to nagle zobaczyłam przez ułamek sekundy przy fotelu Jego nieżyjącego wiele lat psa. Może to moja wyobraźnia, a może serio przez chwilę się ukazał, takie zjawiska się ponoć zdarzają. Naprawdę się wystraszyłam.
Mój facet ponoć będąc sam na działce też go widział przez kilka sekund.
Pikanterii dodaje fakt, że tam jest pochowany jego pies, właśnie tam.

I jeszcze jedna sytuacja, ale raczej to nie było coś paranormalnego, ale raczej początkowo straszne ^^ Właśnie wchodzimy na jego działkę, do domu, a tu włączony telewizor. Zmroziło nas, zawsze wyłączali, myśli co to duchy czy ktoś się włamał. Ale to chyba ktoś z jego rodziny jak tam był nie wyłączył.. ufff big_smile

15

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Ja rowniez mialam kilka takich sytuacji ale opowiem ta ktora najbardziej zostala w mojej pamieci.

Wprowadzilysmy sie prawie 4 lata temu z siostra do nowego domu, ktory mama zdazyla kupic przed smiercia. Bylo to 4 miesiace po jej smierci gdy sie uzadzilysmy nie do konca ale podstawowy remont do zamieszkania byl zakonczony i zostaly tylko drobnostki.
Spalam juz i mialam straszny balagan w pokoju moje ciuchy na podlodze lezaly i zostawilam to na nastepny dzien by posprzatac.
Nagle od mojeg pokoju utwarly sie drzwi i weszla mama polozyla swoja ulubiona torebke u mnie na stoliku i usiadla na podlodze u mnie przy lozku,ucalowala mnie i sie obudzilam oczwiscie od razu powiedziala, dlaczego mam taki balagan i mam posprzatac jak wstane bo ona strasznie nie lubi balaganu mowie wiem mamus ale ja taka leniwa jestem:), mowila,ze mamy powiesic z siostra jej ukochane obrazy na scianach bo tak tu pusto i ponuro w tym domu a ona tego nie lubi, pytalam sie kiedy do nas wroci, mowila,ze przyjechala tylko na chwilke (zawsze wraca w nocy na 3-4 dni pracowala za granica), powiedziala,ze bardzo nas kocha i mamy o nic sie nie martwic (az mam lzy w oczach gdy to pisze), mowilam ze bardzo tesknimy z siostra, pocieszala,ze wszytsko bedzie dobrze i ze bardzo bym chciala abym skonczyla szkole. Wstala i powiedziala,ze musi juz wracac i ze ona caly czas o nas mysli i ciagle jest przy nas.

Obudzilam sie rano i pamietalam o tym "snie" ale gdy spojrzalam na podloge wszytskie moje ubrania byly przysuniete do szafy na jednej kupce, o razu sie rozplakalam o pobieglam do siostry do pokoju mowiac,ze byla u mnie mama. Od razu wzielysmy sie za sprzatanie, powieszanie obrazow,ukladanie jej ulubionych wazonow i figurek:)

To jedna z kilku historii ktora przydazyla sie mnie lub z czlonkow u mnie w rodzinie, i ja wieze w takie magie,sny i tym podobne.

16 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2011-07-25 01:12:43)

Odp: DZIWNE SYTUACJE
irmae07 napisał/a:

na szczęście to dziwne zjawisko przestało mnie prześladować. Wierzę, że na tym świecie dzieją się przeróżne dziwne rzeczy, których nikt nie jest w stanie wytłumaczyć.

Demony.
Człowiek umiera i "zasypia", nie rozumie, nie słyszy, nie moze podjąć żadnego działania.

hm... napisał/a:

Ja znam osoby, które odwiedzały po śmierci matki i babcie, były i czuwały. Te osoby się nie bały, ani trochę. Co innego jakby paść ofiarą nawiedzenia, coś takiego strasznego. No to pewnie średnia przyjemność, nie wiadomo.

Że prosze co? Bo nic z tego nie rozumiem...

17

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Ja jak wprowadzałam się z chłopakiem do jego mieszkania (teraz je wynajmuje znajomym) to pierwszy miesiąc był okropny, bałam się spać tym bardziej, że kupił je po starszej babce, która zmarła pod drzwiami wejściowymi hmm Jakaś pijaczka.. A jej mąż zmarł kilka lat wcześniej w łazience... Mieszkanie było bardzo zapuszczone, ciemne no i trochę straszne, ale to była okazja cenowa centrum miasta itd.  Na początku nocami było słychać jak ktoś nam za klamki łapie od dworu, no mógł sobie ktoś jaja robić, ale jak wychodziliśmy nikogo nie było.
Którejś nocy spaliśmy i obudziło nas lusterko, które spadło na podłogę a się nie potłukło. Było na najwyższej półce mebli i stało tam od początku i nawet jak sprząt5ałam cięzko je było rekami przesunąć więc tak samo z siebie no raczej nie mogło spaść. Spadło narobiło hałasu pies zaczął szczekać a my baliśmy się z łóżka wyjść smile Naprawdę dziwne, że się wtedy nie potłukło.. Teraz niedawno tylko lekko w nie stuknęłam paskiem od spodni i popękało...

Następnym razem obudził nas też hałas tym razem z szafy, zerwaliśmy się, zapaliliśmy światło, otwieram szafę a tam wszystkie ubrania razem z wieszakami leżały na dole.. Rozumiem jedno ubranie mogło spaść, ale wszystkie?? I takiego hałasu narobiły??

Na szczęście teraz już mamy inne mieszkanie smile a znajomi chłopaka, którzy wynajmują tamto na początku słyszeli jakieś odgłosy, samo radio im się włączało, kwiaty spadały w nocy w parapetów, ale teraz jest dobrze..podobno big_smile


Czeka mnie w życiu jeszcze jedna przeprowadzka, bo obecne mieszkanie też mamy zamiar wynająć i iść już na swoje no i mam obawy smile Teraz się z tego śmieje, ale w takich sytuacjach człowiek nie wie jak sobie to wytłumaczyć smile

18

Odp: DZIWNE SYTUACJE

ja mam koleżankę, która miała podobną sytuacje big_smile mimo, że jest kobietą musi udawać odważną bo jej chłopak (duuuży chłopak - uczęszcza na siłownie) a taka straszliwa z niego pipka, że nie wyjdzie sam na balkon gdy jest już ciemno bo wyobraża sobie zaraz jakieś dziwne rzeczy i krzyczy jak dziewczynka big_smile

19

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Ja i moja mama w nocy slyszalysmy przerazliwe jak by warczenie mruczenie takie ni ciche ni glosne  ciezko bylo to okreslic myslalam ze to pies ale jak go wolalam zeby sprawdzic czy to on to go nigdzie nie bylo powiem wam nawet nie bylo slychac zeby latal kolo domu bo akurat deszcz zaczal padac i poszedl pewnie sie schowac  mieliscie moze taka podobna sytuacje? dodam ze w kazdym miejscu gdzie bylam bylo slychac tak samo to warczenie nie ze raz ciszej raz glosniej... az zdygana bylam a jak zgasilam potem swiatlo to jedynie na parterze uslyszalam jakby cos ucieklo lub sie poslizgnelo ale tam nic nie bylo.... to bylo okropne. moze zrozumiale tego nie opisalam alepsa napewno nie bylo w tym czasie jak cos warczalo tak a pies by przylecial jakbym go wolala ale nie przylecial

20

Odp: DZIWNE SYTUACJE
irmae07 napisał/a:

ja mam koleżankę, która miała podobną sytuacje big_smile mimo, że jest kobietą musi udawać odważną bo jej chłopak (duuuży chłopak - uczęszcza na siłownie) a taka straszliwa z niego pipka, że nie wyjdzie sam na balkon gdy jest już ciemno bo wyobraża sobie zaraz jakieś dziwne rzeczy i krzyczy jak dziewczynka big_smile

dobre tongue
aż się zaśmiałam, zabawnie to musi wyglądać he he

21

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Karolcia , cóż za dziwna sytuacja z tym mieszkaniem. Też bym była przerażona big_smile

22

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Witam wszystkie forumki, to moj pierwszy post na netkobietach. Chętnie podzielę się swoją "dziwną historią". Do dziś nie umiem sobie wytłumaczyć, co i w jaki sposób się wtedy stało.
Miałam jakieś 9 lat, po raz pierwszy wyjechałam bez rodziców na zagraniczne kolonie. W Polsce było wtedy szaro i biednie, nie było mowy o atrakcjach typu aquaparki. Tymczasem w miejscowości, do której trafiłam, był ogromny, kilkupiętrowy park wodny. Opiekunowie wprowadzili nas, przebralismy się w szatni, weszlismy na baseny i dostaliśmy czas wolny - dwie godziny samodzielnej zabawy. Potem miała byc zbiórka już na zewnątrz, przy autokarze. Ja bawiłam się z dwiema koleżankami - szalałyśmy na rurach, zminiałyśmy piętra, odwiedzałysmy rózne baseny (nie wszystkie były ze sobą połączone). Cały czas kontrolowałyśmy zegar, żeby nie spóźnić się na zbiórkę. Gdy nadeszła pora, poszłyśmy do szatni. Przebrane, w skarpetkach, z butami w rekach postanowiłyśmy skoczyć jeszcze do barku na terenie basenu po jakieś tam slodycze. I to byl błąd, gdyż wlasnie przy tym barku oddzieliłam się od koleżanek i zgubiłam:( Za nic w świecie nie pamietałam, gdzie jest wyjście. Biegałam po całym terenie parku, góra dół, góra dół, pomiędzy basenami, po brzegu, między bawiącymi się ludźmi, oczywiście ubrana i w mokrych już skarpetkach... Byłam coraz bardziej przerażona, zegar pokazywał juz duże spóźnienie, bałam sie, że pojadą beze mnie, a to przeciez obcy kraj, obcy język... Biegałam nadal, łzy lecialy mi ciurkiem, ale nikt nie zwracał na mnie uwagi. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek w życiu potem jeszcze była tak bardzo przerażona i samotna. I wtedy stało się coś dziwnego - nagle z basenowych megafonów dało się słyszeć: "Agnieszka proszona jest do wyjścia z besenu". Po polsku, w obcym kraju. Bardzo wyraźnie, powtórzone kilka razy. A wtedy ja, jak po sznurku, zeszłam z piętra, przeszlam przez halę, zeszlam po schodkach do szatni, przeszłam obok pryszniców i trafilam prościutko do wyjścia... Tam czekał autokar, zniecierpliwiona grupa, wściekli opiekunowie... Dostałam ochrzan za spóźnienie (blisko godzinne...) i odjechaliśmy. Jeszcze w autokarze poszłam do opiekunów wytłumaczyć sie ze spóźnienia i powiedziec, że slyszalam jak mnie wywoływali. I tu konsternacja, bo przecież nikt nie wywoływał, nawet im do głowy nie przyszło żeby robić takie cyrki. Czekali na zewnątrz i już. A ja do dzisiaj nie wiem, czy to były glosy w mojej głowie, jakaś projekcja wywołana skrajnym przerażeniem, czy ktoś tam jednak  dorwał ten mikrofon i nawoływał mnie po polsku?
Ot, cała historia:) Pozdrawiam wszystkich:)

23

Odp: DZIWNE SYTUACJE

ja tez mam jedna.
wprowadzalismy sie do nowego mieszkania. poprzedni najemca zostawil wysoka szafe. wygladala na dosyc lekka (taka zwykla z IKEI) ale kiedy probowalam ja przesunac bylo to niemozliwe!
ktoregos ranka wstalam i po odprawieniu meza do pracy, spojrzalam na ta szafe i mowie 'przesune cie chocby nie wiem co!!!'. no i usiadlam na podlodze, zaparlam sie, nogi polozylam na szafe i... popchnelam z calych sil! nagle poczulam gwaltowne szarpniecie do tylu-ulamek sekundy i bylam w drugim koncu pokoju a na podlodze lezal jakis wielki kawalek zelaza albo zeliwa. zdziwiona wstalam i zobaczylam, ze mam dziure w spodniach na tylku!!! serce bilo mi jak oszalale, zadzwonilam do mamy a ona powiedziala mi, ze nie ja jedyna w rodzinie mam taka historie i ze ktos nas pilnuje!
nie do uwierzenia!

24

Odp: DZIWNE SYTUACJE

mimi24 niewidzialny Anioł Stróż całej rodziny. Ja mam podobnego ''stróża'', kilka razy już uratował mnie z opresji, a było również kilka sytuacji kiedy coś podpowiadało mi abym ostrzegła pewne osoby przed niebezpieczeństwem i się sprawdziło. Koleżance w szkole uratowałam życie dzięki jak mi się wydawało głupocie. Także może dla niektórych to głupie, ale ja słucham mojego ''stróża''. Z tym że ja podejrzewam że jest nim mój tatuś, bo to po jego śmierci zaczęłam doświadczać zjawisk tego typu.

25

Odp: DZIWNE SYTUACJE
Roskalinda napisał/a:

Ja mam podobnego ''stróża'', kilka razy już uratował mnie z opresji, a było również kilka sytuacji kiedy coś podpowiadało mi abym ostrzegła pewne osoby przed niebezpieczeństwem i się sprawdziło. Koleżance w szkole uratowałam życie dzięki jak mi się wydawało głupocie.

A możesz coś więcej o tym napisać? W jaki sposób jej życie uratowałaś? Co mogło się stać? Zaciekawiło mnie to.

26

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Siedzieliśmy na lekcji w szkole, to było nasze ''okienko'' więc nikogo z nami nie było. Koleżanka podlewała kwiaty w sali, a mnie coś nagle tknęło i poczułam że muszę ją odciągnąć od okna przy którym akurat stała. Nie wiem czemu, ale nagle po prostu poczułam że mogę ją stracić i usłyszałam głos ''Pomóż jej, zabierz ją''. Domyśliłam się że chodzi o koleżankę bo akurat z nią rozmawiałam od kilku minut i byłam skupiona na niej. Poprosiłam aby odeszła od okna, ale nie chciała więc w końcu po kilku próbach rzuciłam w nią papierkiem, wiedziałam że pójdzie od razu go wyrzucić do śmieci. I tak w momencie gdy się oddaliła od okna ono dosłownie runęło. Całe wyleciało i roztrzaskało się w sali. Gdyby koleżanka tam stała albo by zginęła albo byłaby poważnie ranna, bo na miejscu gdzie stała w podłogę wbił się wielki kawałek szyby. Do dziś na wspomnienie o tym koleżanka podejrzliwie na mnie patrzy. Innym razem szłam z kuzynką na festyn, miałyśmy do przejścia około 3 kilometrów. Mniej więcej w połowie drogi zatrzymał się przy nas kolega z bratem (jechali autem) zaproponowali że nas podwiozą. Kuzynka prawie się zgodziła, ale ja powiedziałam że mam dziwne przeczucia i że lepiej abyśmy nie wsiadały. O dziwo kuzynka mnie posłuchała. Chłopacy odjechali a po chwili usłyszałyśmy pisk, a koledzy niestety wylądowali na drzewie. Do auta nie chciałam wsiąść bo czułam jakby ktoś mnie mocno trzymał za ramiona. Nie mogłam się ruszyć przez moment. Nie wiem kim jest mój anioł stróż, ale wiem że już kilka razy uratował skórę mnie i moim bliskim.

27

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Aż mi ciarki przeszły. Szczęście, że masz takiego anioła przy sobie i szczęście dla innych, że mają Ciebie.
Z moich jakichś dziwnych sytuacji to tylko jedno pamiętam: nagle ni z tego ni z owego w łazience kran się odkręcił. Nikogo w domu nie było poza mną.

28

Odp: DZIWNE SYTUACJE

Mieszkalam w domu po dziadkach,dziadkowie juz nie zyli wtedy.Moja babcia jak zyla,chodzila o lasce .Po jej smierci czesto w nocy slychac bylo odglos jakby wchodzila po schodach ,odglos stop i tej laski.I odglosy chodzenia po pokojach.Czesto przebywalam w tym domu sama z kolezanka,ale mialysmy stracha smile
Mialam jeszcze dwa takie "dziwne " sny.
Moj tato mial miec powazna operacje serca,pozegnal sie z nami przed wyjazdem,bo mowil,ze mozemy juz sie nie zobaczyc.W nocy obudzilam sie zaplakana i az zanosilam sie z placzu.Snilo mi sie,ze moj tato zmarl i tak strasznie plakalam. A operacja sie udala i tato jeszcze 10 lat przezyl.

Drugi sen zwiazany z babcia.Babcia miala wylew i lezala 3 miesiace w szpitalu nieprzytomna.I ta babcia wlasnie chodzila o lasce i caly czas zgarbiona,nie mogla sie wyprostowac.A w snie widzialam ja taka mlodsza ,byla wyprostowana,tanczyla,cieszyla sie,a ja mowie do niej- babciu ty mozesz tanczysz?,a babcia na to-zobbacz jaka mloda jestem,moge tanczyc.I niedlugo potem zmarla.

Mieszkalam z babcia,wiec chcialam zrobic porzadek w pokoju,ktory zajmowala.Wszystkie jej ubrania popakowalam,z lozka sciagnelam posciel.A mama moja mowi do mnie,,zebym nie ruszala rzeczy babci,bo jeszcze malo czasu minelo od jej smierci, a ja na to,ze przeciez babcia i tak nie zyje i nie potrzebuje nic.
W nocy snilo mi sie,ze mowie do babci- "Babciu poskladalam wszystkie Twoje rzeczy i porzadek zrobilam w pokoju", a babcia na to  -" to dobrze dziecko,zrob porzadek,zrob", usmiechnela sie,poglaskala po glowie.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » DZIWNE SYTUACJE

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026