Rozmowa rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Nie uciekaj od tego tematu, sama zaczynaj temat o swojej przeszłości seksualnej. Podczas tej rozmowy staraj się wykazać, że seks przed nim nie był taki fajny i wyjątkowy jak teraz, dzisiaj. Nie uciekaj od niego, nie odpychaj go, wręcz przeciwnie- jeśli on Cię odtrąca- jak to mówią jak nie drzwiami to oknem.
Mówię trochę z własnego doświadczenia...jeśli będziesz cały czas podkreślać, że żałujesz swojej przeszłości seksualnej i że tak naprawdę to teraz jest Ci cudownie to uważam że odniesie to skutek i w waszym związku zacznie się układać. Jeśli chciałabyś ode mnie porady dotyczącej tej sfery to służę dobrym i pomocnym słowem.
Podobne tematy
Czemu wszyscy (prawie) krytykujecie jej chłopaka??? przeczytaliscie jego watek. Uwzam ze jak ktos jest nie dojrzały w tym zwiazku to nie on a ona.. na samym poczatku powinna mu powiedziec jak sie zachowywała a nie czekac z tym ..skad ten chłopak mógł wiedziec ze codziennie latała do lózka z kims nowo poznanym i nic dziwnego ze ma z tym problem skoro ja kocha bo chyba zaden powaznie myslacy o zwiazku i o dziewczynie chłopak nie chce byc z taka dziewczyna ktora nie szanuje siebie ... chłopak nie ufa jej juz ..
I skoro sa ciagłe kłutnie to powinni sie rozstac na jakis czas ona odpocznie od tego wszystkiego bo to zle wpływa na nia i dziecko a on przemysli wszystko i zdecyduja co dalej ..
http://www.netkobiety.pl/t49614.html
Temat widziany oczami faceta
. Zresztą bardzo podobna sytuacja panuje i tu i tam.
Nie dość że są te kłótnie to mimo tego że dziś dowiedzieliśmy się że w poniedziałek idę do szpitala wciąż jest to samo. Wy doradzacie mi że powinnam go zostawić jemu też tak radzicie, ale nie pomyślicie o tym że ja go naprawdę kocham i chcę być z nim, zmieniłam się i nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło żeby go zdradzić. Krytykujecie mnie ale czy można każdego skreślać po tym że narobił głupot w życiu. To było zanim go poznałam, bardzo tego żałuje, chciałabym cofnąć czas żeby wszystko zmienić ale tak się nie da. Ja chcę walczyć o ten związek bo ja go naprawdę kocham i chcę być z nim już na zawsze.
http://www.netkobiety.pl/t49614.html
Temat widziany oczami faceta. Zresztą bardzo podobna sytuacja panuje i tu i tam.
Nie podobna, tylko to JEST ta sama sytuacja.
Marta, błędy popełnia każdy. Z tego co widzę Twojego partnera bardzo interesują powody dlaczego tak się zachowywałaś. Ja myślę, że z jakiś powodów byłaś zagubiona, w głupi, ale najprostszy sposób chciałaś sobie udowodnić to, że jesteś coś warta, że podobasz się facetom.
Sytuacja jest trudna, ale może dojdziecie do porozumienia jeśli się kochacie? Czy myśleliście o terapii dla par? Może uda się Wam przepracować temat i od niego w końcu uwolnić.
Macie swoją miłość, za chwilę będziecie rodzicami. Nie warto tego psuć przez duchy przeszłości. Ja bym na Twoim miejscu zawalczyła.
Tylko nie wpędzaj się w jeszcze większe poczucie winy. Postępowałaś głupio i jestem pewna, że o tym wiesz. A ponieważ o tym wiesz, to bez sensu jest ciągle do tego wracać i przypominać sobie.
Przeprowadź ze swoim partnerem normalną, spokojną rozmowę. Bez krzyków, bez płaczów, bez obrażania się. Powiedz co czujesz i powiedz wszystko to co Ci leży na sercu. Zapytaj po co drąży temat? Co chce tym osiągnąć?
71 2013-02-08 23:29:01 Ostatnio edytowany przez martusia16042 (2013-02-08 23:41:22)
On się nie liczy z tym co ja czuje, nawet kiedy się kłóciliśmy sam mi się przyznał że nie myślał o dziecku i nie było ważne to że ja się denerwuje i że to szkodzi dziecku, liczył się tylko on i to że on musi wszystko wiedzieć. Ja już nie wiem co mam robić. Jest coraz gorzej. Dla niego nie jest ważne to że boli mnie brzuch, że czuje że z dzieckiem jest coś nie tak. Wiem że mu zależy na mnie i na dziecku. Ja go kocham i chcę być z nim i przez to zgadzam się na te kłótnie mimo że wiem że one szkodzą dziecku.
Autorko- a robiłaś sobie badania na obecność wirusa HIV czy już AIDS? Bo tak naprawdę nie jest wykluczona taka choroba u ciebie.
W wątku mojego chłopaka bardzo mnie krytykujecie. Pomyślcie o tym że się zmieniłam, żałuje tego co robiłam, ale tego nie zmienię niestety. Ja go bardzo kocham i chcę być z nim mimo tych kłótni, mimo tego że to źle wpływa na nasze dziecko. On mi nadal nie wierzy, nawet zgodziłam się na badanie wykrywaczem kłamstw a wręcz sama mu to zaproponowałam. On się boi żebym jemu głupoty nie zrobiła, ale ja z tamtym skończyłam i nawet przez myśl mi nie przeszło żeby go zdradzić. Po co bym miała niby to zrobić żeby przez to go stracić. Ja chcę być z nim już do końca życia, ale nie chcę żeby nasze życie polegało tylko na kłótniach i wypominaniu. Chcę żebyśmy tworzyli szczęśliwą rodzinę.
dowiedziałem się jeszcze jednej rzeczy...moja dziewczyna spotykjac się z jednym kolesiem mówiła dziwne rzeczy...więc to było tak:..kiedy przyjechał do niej ten kole niebył sam,było z nim 3 kolesi...wsiadła do samochodu a po chwili powiedziała "wypie...rdalac bo mi się ru..chac chce"...oni wysiedli a ona została z nim...gdy to robili i gdy ona dogadzala mu w inny sposób powiedziała że "robi najlepsze lody w okolicy"...a mało tego powiedziała że chciała by mieć dziecko bez żadnych zobowiązań,że może się nawet podpisać że niechce żadnej kasy na dziecko...ciekawe czy tylko jemu tak mówiła?..i dlaczego takie rzeczy mowiła?...sama z siebie robiła dzi.......tylko czemu??
Słuchaj dziewczyno - ja naprawdę wiele jestem w stanie zrozumieć - zwłaszcza jak człowiek lubi odrobinę wulgarnej pikanterii w czasie seksu. Dlatego fragment o lodzie nijak mnie nie rusza. Ale to co mówiłaś na temat posiadania dziecka jest z lekka przerażające, bo w tym momencie każdy rozsądny facet zażądałby testu na ojcostwo.....
75 2013-02-11 12:16:35 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-11 12:26:04)
A nie możecie razem w jednym wątku pisać? I wyjaśnić sobie? Jakiś bezsens jest tutaj na forum.
Ty musisz zrobić DNA na ojcostwo, on musi zaakceptować twoją przeszłość.
PS. ja Cię nie krytykuję, że uprawiałaś tyle seksu... w końcu byłaś wolna i zabawowa... ale jak widzisz macie teraz problem, więc powinnaś wyjść na przeciw swojego chłopaka i zrobić testy; on zamiast panikować poiwnien jak "jaro" z drugiego wątku to zaakceptować
Krytykujecie mnie i to bardzo, a tak naprawdę nie wiecie o mnie nic. Ja się zmieniłam, zerwałam z tamtym życiem. Co do testów to nie muszę ich robić bo jestem pewna że to jego dziecko, bo go nigdy nie zdradziłam. Ja go kocham i chcę być z nim. Dla niego się zmieniłam, zerwałam wszelkie kontakty nawet z koleżankami, siedzę cały czas w domu, bez niego nigdzie się nie ruszam, ja dla niego bym życie oddała. Jestem z nim bardzo szczęśliwa mimo tego że się kłócimy.
Krytykujecie mnie i to bardzo, a tak naprawdę nie wiecie o mnie nic.
No to po co się udzielasz na forum? Skoro jesteś taka cacy i dobra to powinnaś sama ten problem rozwiązać bez pisania tu w internecie. Zreszta- mi to zalatuje trochę trollem. Żeby para spowiadała się na jednym forum (i oni o tym wiedzą). Sytuacja co najmniej śmieszna.
Chcecie mnie krytykować to krytykujcie ja już mam na to w....... ja wiem swoje a pisałam tutaj bo chciałam rozwiązać problem mój i mojego chłopaka ale widzę że to nie ma sensu bo i tak zawsze będę ta najgorsza a ludzie się zmieniają ale inni tego nie doceniają wolą krytykować. Gów..no wiecie o życiu nigdy nie byliście w mojej i mojego chłopaka sytuacji więc nie wiecie jak to jest.
martusia16042 - zbastuj odrobinkę, dobrze? To już zakrawa na niezły trolling. Ty masz swój temat na tym forum, a twój facet swój. To jest chore odrobinę, nie uważasz?
Rozmawiasz z ludźmi najczęściej o 50% starszymi, którzy często z niejednego pieca chleb jedli. I nie mam na myśli tutejszych facetów, ale głównie netokobiety. Zdarzało się, że miały one i 2-3 razy więcej partnerów od ciebie, ale mimo wszystko nie udało im się zapracować na taka opinię, jaką masz ty. I naprawdę - śmiem wątpić w wasze uczucie. Oboje jesteście zbyt głupi i zbyt niedojrzali na jakikolwiek związek.