Witam drogie Panie
Mam do Was pytania w kwestii umówienia się ze znajomą dziewczyną. Będzie to moja pierwsza taka sytuacja w życiu i nie chcę czegoś kompletnie zepsuć.
Dziewczynę Tą poznałem jakiś czas temu. W sumie widziałem się z Nią kilka razy. Spotkania zawsze inicjowali znajomi i odbywały się one w tym samym, niewielkim gronie. Było grillowanie, wypad nad wodę, jakiś pub itp. Wyszło też, że byłem u Niej w domu wraz ze znajomymi. Muszę przyznać, że jest to bardzo sympatyczna osoba, która podoba mi się jako człowiek. Droczyliśmy się nie raz, żartowaliśmy. Skoro było kilka udanych spotkań to chyba jest nadzieja na coś więcej? Ogólnie było bardzo miło podczas wspólnych spotkań. Głupi byłem, że się z Nią mimo tego nie umówiłem i żałowałem, że tego nie zrobiłem.
Kilka miesięcy nie rozmawialiśmy ale teraz sprawy potoczyły się tak, że umówiliśmy się (na razie umówiliśmy się ale gdzie to jeszcze nie jest ustalone). Tak jak wspominałem, dziewczyna Ta bardzo podoba mi się i nie chcę być tylko jej kolegą. Chcę aby stała się Ona dla mnie kimś bardzo ważnym.
Sprawa wygląda tak, że cały przyszły tydzień ma Ona wolne. Jak więc postąpić na najbliższym spotkaniu (piątek)? Coś po koleżeńsku (piwko itp) czy raczej romantycznie - jakaś kawa, ciastko w kawiarni? Nie przestraszy się Ona, że coś romantycznego planuję?
Wspominałem o jej wolnym przyszłym tygodniu. Jeśli najbliższy piątek odbędzie się w romantycznym nastroju to kiedy w przyszłym tygodniu coś zaplanować? Myślałem nad kinem w czwartek. Nie będzie to nieco za długi odstęp? Dziewczyna na wolny tydzień i nie pomyśli czasem "mam wolne, nudzę się a on nic nie proponuje"?