Łuuu..
Serio? Naprawdę sądzisz, że przebywanie w jakimś miejscu czy jakakolwiek aktywność prowadzona samotnie jest do dupy? Wszystko czy prawie wszystko należy robić z kimś( z kimkolwiek), żeby nie popaść w jakiś marazm czy nostalgię? Nie jestem złośliwy, ale to już jest dla mnie szczerze level hard.
Wyszło na to, że nie można/nie powinno się/ to jest bez sensu: podróżować samemu, chodzić do kina/teatru/muzeum czy gdziekolwiek. Nie można sameu jeść w restauracji posiłku,m bo to obciach przychodzić samemu...
No ciekawe, bo jak ja np. wiele razy wracałem z pracy w terenie, będąc głodnym jak cholera i czekając na autobus(chociaż i tak bym zjadł, gdybym nawet mial autem wracać, z jedną modyfikacją w menu:) ), wstępowałem np do góralskiej karczmy, żeby sobie zwyczajnie odpocząć i zjeść. I wiesz co już było przyjemne? To, że sobie siadłem na 4 literach, po wysiłku i nawet słuchałęm muzyki płynącej z radia i przyglądałem się dyskretnie innym gościom lub po prostu siedziałem i nic nie robiłem, czekając na posiłek...
Serio, jeśli w tym momencie mówisz, że nie opłaca się chodzić samemu do knajpy, to serio nie wiem, co z Tobą jest nie tak..Wiadomo, że z reguły nikt nie stołuje się w knajpach codziennie, więc nawet taka swoista odmiana od codziennego gotowania jest przyjemna...Poza tym knajpa knajpie nierówna..Raczej rzadko znajdziesz taką, gdzei pasuje się tam pokazać raczej w elegenckim stroju niż w codziennym, wieć można po p[prostu wejść do środka i spróbować. Tym bardziej, że często menu jest ustawiane na zewnątrz w gablotach, więć sobie można nawet sprawdzić czy nam pasuje..
I jeśli nawet(choć w to wątpię) miałbym opory przed samotną wycieczką czy wyjściem do kina, to w przypadku kanjpy to już w życiu bym na to nie wpadł, że bez sensu jest samemu jeść posiłek..
Co będzie następne: zwykłe zakupy?