Ostatnio przeczytałem pewną ksiązkę na temat relacji damsko-męskich, pewien ekspert w uwodzeniu wypwiedział się, że kobiety inaczej podchodzą do pocałunku. Często jest tak, że kobieta idzie na imprezę i potrafi poałowac/całowac się z obcym facetem i nic sobie tego nie robic. Podobno całowanie dla was o niczym nie świadczy i podchodzicie do tego tylko jako przyjemnośc... Prawda to?
Dużo zależy też od wieku więc podajcie swój wiek
Gdy facet tak robi jest świnią i dupkiem ale wy... Gdzie wtedy jest ta piepszona moralnośc i czy wtedy wogóle istnieje jakakolwiek intymnośc dla was?!??!!!
Podobne tematy
Dla mnie osobiście pocałunek jest czymś ważnym.
Łączy ludzi.
Należy go szanować.
Nie wszyscy tak to celebrują. Trzeba się z tym pogodzić.
Ostatnio przeczytałem pewną ksiązkę na temat relacji damsko-męskich, pewien ekspert w uwodzeniu wypwiedział się, że kobiety inaczej podchodzą do pocałunku. Często jest tak, że kobieta idzie na imprezę i potrafi poałowac/całowac się z obcym facetem i nic sobie tego nie robic. Podobno całowanie dla was o niczym nie świadczy i podchodzicie do tego tylko jako przyjemnośc... Prawda to?
Dużo zależy też od wieku więc podajcie swój wiek
Gdy facet tak robi jest świnią i dupkiem ale wy... Gdzie wtedy jest ta piepszona moralnośc i czy wtedy wogóle istnieje jakakolwiek intymnośc dla was?!??!!!
Czemu się tak rzucasz?
Ekspert w uwodzeniu powiadasz - doktor czy profesor rehabilitowany?
Sieczka.
Ja też nie wiem dlaczego sznurek tak "się rzuca". Przecież do pocałunku kobiety z obcym mężczyzną, potrzebny jest też wspomniany mężczyzna. Dla niego kobieta z którą się całuje, też jest obca. Jak to się mówi "do tanga trzeba dwojga". ![]()
Widocznie jego "własność" całowała jakiegoś leszcza. ![]()
Jakiego leszcza? Są goście, którzy idą do klubów, żeby coś wyrwac i albo się udaje albo nie... Mam ponad 20 lat i nie jestem"leszczem: tylko nie rozumiem wówczas co dla was jest intymne. Bo skoro pocałunek to nic, to ja też mogę tłamśic się z laską a potem iśc do dziewczyny albo potem ją sobie znalezc, i nic się nie stało... Czy próbowałyście kiedyś? Jak dla mnie jest to coś, co niepowinno byc lekceważone o sprowadzane do zera. Ale "takie" rzeczy są dla was codziennością?
7 2013-07-27 21:33:53 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-07-27 21:37:10)
O czym Ty w ogóle mówisz Sznurku, bo coś nie bardzo rozumiem.
Co niby jest złego w tym, że wolna dziewczyna pocałuje wolnego faceta, dlatego że się sobie spodobali nawzajem?
Mają z tym czekać do ślubu czy co? ![]()
Każdy ma inaczej i potrzebuje inną ilość czasu, aby zechcieć pocałować drugą osobę. jedni potrzebują miesiąca, inni tygodnia, a jeszcze inni godziny. Żaden z tych czasów nie jest ani najlepszy, ani najgorszy.
nie rozumiem wówczas co dla was jest intymne.
Dla jakich "was"? Dla kobiet? A od kiedy to wszystkie kobiety są takie same, myślą tak samo i robią to samo?
Coś mi się wydaje, że kolega N4VV trafił w sedno i przemawia przez autora zraniona męska duma.
Tylko tak jak napisałaś Babo, nie ma żadnego "WAS", bo całowanie się z obcym facetem wolnej kobiety, a kobiety "zajętej", to dwie różne sytuacje.
No właśnie jakoś mnie to WAS puknęło po zwoju.
Odpowiedzialność zbiorowa.
Rozumowanie leszcza.
Chodzi mi o to, czy z takiego pocałunku coś sobie robicie, chcecie żeby to był związek czy coś, czy tylko całujecie się dla przyjemności??? Bo rozumiem, że jak mężczyzna by tak postępował t jest skreślony jako dupek itp....?
12 2013-07-28 13:11:56 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-07-28 13:32:56)
Każdy kto jest wolny, może całować kogo chce i kiedy chce.
Pocałunek nijak się ma do chęci bycia w związku z daną osobą.
Przynajmniej nie każdy pocałunek i nie zawsze. Może to robić dla przyjemności i kobieta i mężczyzna.
Oczywiście gdy są wolni i nikogo tym nie krzywdzą. No i jeśli oboje tego chcą.
Ja nie potrafiłbym całowac się z kobietą, do której nic nie czuję... a potem ukrywac to przed swoją kobietą, bo gdyby się dowiedziała to od razu byłabyy awantura. Mówiłyście o takich rzeczach swoim chłopakom? Jak często wam się to zdarza?? Kurdę chyba rzyję w wyidealizowanym świecie albo to ten świat traci na intymności z wybraną osobą na rzecz marketingu, reklam. gdyby ni reklamy i marketing nie całowano by się z obcymi osobami.
14 2013-07-28 22:03:00 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-07-28 22:11:12)
Sznurek, Ty w ogole czytasz co do Ciebie sie pisze?
To ze Ciebie ktos zranil, nie oznacza ze kazda kobieta jest taka sama.
Ja pisalam o wolnych osobach, ze one moga calowac kogo chca i kiedy chca, a Ty dalej swoje...
Sznurku, ale Ty mieszasz...
Czym innym jest całowanie się z obcą osobą kiedy się jest w związku, czym innym kiedy się jest akurat singielką.
W związku nie ma, wg mnie, miejsca na pocałunki z żadnymi innymi osobami. Jest to dla mnie zdrada taka sama jak seks z inną osobą.
Kiedy natomiast jestem wolna to mogę się całować z kim chcę, kiedy chcę i nie muszę nic do tej osoby czuć (oprócz pożądania, oczywiście)
Sznurku, ale Ty mieszasz...
Czym innym jest całowanie się z obcą osobą kiedy się jest w związku, czym innym kiedy się jest akurat singielką.
W związku nie ma, wg mnie, miejsca na pocałunki z żadnymi innymi osobami. Jest to dla mnie zdrada taka sama jak seks z inną osobą.
Kiedy natomiast jestem wolna to mogę się całować z kim chcę, kiedy chcę i nie muszę nic do tej osoby czuć (oprócz pożądania, oczywiście)
Właśnie o to mi chodzi... Nie mogę uwoerzyc,że pocałowałabyś faceta znając go ok 1h, 3h na dyskotece tylko dlatego, że zawsze chciałaś spróbowac albo Ci się podobał. Jeśli chcesz coś z nim stworzyc - ok, super. Ale takie coś mnie w kobietach odpycha, i niestety wiem że tylko nieliczne tak nie robią. Bo mają jakieś zasady w życiu a nie tylko kierowanie się emocjami. Jestem ciekam, czy wasi mężowie, chłopacy wiedzą o waszych wybrykach... Na 100% nie. I nie wiem co się dzieje w waszych głowach, że jeden z najznakomitszych symboli miłości, przyrównujecie do zera i szmacicie śliniąc się z gościem, który jest "fajny", albo tylko "bo mi się chcaiło". Ciekaw jestem, też jak w waszej opini wyglądają własnie tacy faceci. Napewno dupek świnia. No ale coż, może to ja mam tylko takie wartości w życiu... Smutne to trochę.
17 2013-07-29 13:50:59 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-07-29 14:13:48)
Sznurku, przypominam Ci że to Ty jesteś gościem na tym KOBIECYM forum, więc proszę zachowaj kulturalną formę wypowiedzi i nie obrażaj kobiet. Twoje opinie są mocno krzywdzące i to dla większości z nas.
Bardzo wszystko uogólniasz... a nie masz racji...
Powiedz może konkretnie, co jest złego Twoim zdaniem w pocałunku miedzy wolnym chłopakiem a wolną dziewczyna, w sytuacji gdy podobają się sobie i bardzo tego oboje chcą?
Co do Twojej pewności, że "mężowie na 100% nie wiedzą o naszych wybrykach"(oczywiście tych przed związkiem), to zdziwię Cię... mój wie, co więcej on sam też nie raz pocałował dziewczynę, która tylko mu się podobała, uważa to nawet za normalne, ja również.
Chodzi mi o to, że uważam,że całowanie się z mężczyzną tylko dla przyjemności a nie z chęci bliższej relacji z nim ( związku) nie mówiąc o szybkim seksie jest ok. NIe ma nic złego w tym, że paałujesz chłopaka (OCAŁUJESZ a nie od razu się liżesz) z którym chcesz coś stworzyc jest jak najbardziej ok. ale całowanie tylko dla przyjemności jest [uste - i o to mi chodzi. Problem wziął się z tad, że ja np. nie miewam takih przygód, bo wiem też że całując się z dziewczyną, mogę zrobic jej nadzieję albo zranic, uważąm takie zachowania za szczeniackie, i chciałbym bardzo byc z pewną kobietą która ma 24 lata i jest ode mnie o 4 lata starsza, problem w tym, że studiowoała i będzie studiowac 60 km ode mnie i chodz mówiąc wprost, nie jest najpiękniejsza to pociąga mnie w niej jej u śmiech, sposób bycia i coś o czym nawet nie wiem pamiętam, że poznałem ją pierwszy razna dyskotece, na zakonczenie liceum a ona była bo akurat jej brat to organizował.Od razu cał noc tanczyliśmy a potem pialismy przezkilka miesięcy az w koncu się spotkaliśmy. Jest bardzo odważna w sprawach damsko-męskich tzn. nie wstydzi się mówic o izyczności ale też ze mną nie flirtuje bo jak mówiła "flirt to by był jakbym ci usiadła na kolanah" ale dostrzegam też dużo oznak zainteresowania z jej strony. Teraz się pocałowaliśmy ( na trzecim spotkaniu w usta) i po przeczytaniu pewnej ksiązki, gdzie właśnie pisało take stwierdzenie, ż nie ma już praktycznie kobiet powyżej 19 roku życia które choc raz nie całowały się z przypadkowym facetem, tylko dla przyjemności. I boję się własnie że ona może nią byc, poprzez to jak się zachowuje i że nie ma już kobiet z zasadami, które nie całują się TYLKO dla pusej przyjemności. Zastaówcie się za chwilę proszę, że kiedyś pocałunek, nawet w telewizji gdy leciał był czymś wyjątkowym, jak miłośc i seks z ukochaną osobą a teraz pocałunek jest zjawiskiem powszechnym, mającym tylko dawac przyjemnośc ( nie mówiac o całowaniu z ukochaną osobą) a seks też schodzi na psy i staje się powszechny bo akurat mi się chciało a on/ona jest nawet fajna / przystojny. Idąc tak dalej w cywiliczacji dojdzie do tego, że nic już nie będzie "magiczne" jak seks i pocałunek a ludzie będą się piepszyc bez żadnych granic tylko dla przyjemności _ brak moralności i tyle i regół. Ja jestm facetem, który ma reguły, dlatego nie zaciągam "dupek" do łóżka ( wieżcie mam znajomych którzy chwalą się na fejsię co to była za dziwczyna i wszyscy wiedzą nawet jak stękała) lub z którą się nie całowałem. Smuci mnie to, że prawdopodobnie nie ma już kobiet z takimi zasadami jakie ja mam i moja "potencjalna" wybranka również się taką okaże a swoih przekanan chyba już nie zmienię i dlatego tak się tutaj rzucam, zrozumcie mnie dziewczyny -- przez jedną informację zawalił się mój cały świtopogląd na miłośc i moalnośc stąd te pytania... Odpowiedzcie proszę.
19 2013-07-29 22:13:23 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-07-29 22:28:45)
Nie można wiedzieć już na pierwszym spotkaniu, czy z tym właśnie chłopakiem chce się zbudować przyszły związek. Można jednak wiedzieć, czy nas pociąga czy też nie. Jeśli tak i jeśli ów chłopak sam wyraża chęć na pocałunek, to nie widzę powodu aby sobie tego odmawiać. A już na pewno dziewczyna godząc się na ten pocałunek nie jest "pusta". Całowanie się to nic złego, to właśnie przyjemność. Ty masz jakieś mocno spaczone spojrzenie na te sprawy. Za bardzo uogólniasz i na prawdę powinieneś pomyśleć, czy nie stracisz fajnej i wartościowej dziewczyny, przez jakąś głupia książkę, której nie powinieneś nawet czytać. W miłości i seksie nie liczy się teoria, teoria jest w matematyce ważna... tutaj trzeba zdobywać własne doświadczenia i uczyć się siebie i tego co dla nas jest ważne, przyjemne, czego my chcemy, a nie co ktoś tam napisał... jeśli chciałeś ją pocałować, to dobrze że to zrobiłeś. Ona też chciała... więc wszystko jest ok.
A tak swoją drogą...nie uważasz swojego postu za nieco śmiesznego...? Sam pocałowałeś dziewczynę...a teraz zastanawiasz się czy ona nie jest "pusta" bo się na to zgodziła... trochę mi to pachnie hipokryzją... nie sądzisz...?
20 2013-07-30 09:00:40 Ostatnio edytowany przez Mazar (2013-07-30 09:02:23)
Nie można wiedzieć już na pierwszym spotkaniu, czy z tym właśnie chłopakiem chce się zbudować przyszły związek.
Jak nie?! Ja od razu do pacjentki z bomby. Chajtasz się mała? Pierścionek na palec i można się całować :0
Bardzo generalizujesz.
Rozumiem gdybyś mówił o kims kto całuje się na każdej imprezie z innym. Ale kiedy zaczyna się znajomość to nie wiesz jak długo to potrwa, obojętnie jak bardzo chciałbyś żeby trwało wiecznie.
Za bardzo bierzesz do siebie to co przeczytałeś. Pani, o której mówisz pocałowała Cię na 3 randce. Co w tym złego? Gdzie tu objawia się jej brak zasad? Spotykacie się, piszecie, nie czujesz ,że chciałaby zbudować coś trwalszego?
Nie czytaj takich ksiazek bo nie zbudujesz zadnego zwiazku a kobieta bedzie miala z Toba przechlapane. Nie Tobie oceniac kobiety a dodatkowo to czy one sie caluja dla przyjemnosci, calowanie jest przyjemnoscia i Ty tego nie zmienisz. Piszesz WSZYTSKIE, ale ile widujesz tych "lizacych" sie panienek w clubie? Moze chodzisz do zlej dyskoteki? Szkoda mi Twojej znajomej, bo biedna mimo to ze prawdopodobnie sie zaangazowala spotykajac sie z Toba 3 razy to Ty po niej teraz jedziesz... ![]()
Madrosci..
Ja uważam, że autor po prostu mocno przesadza w swoich postach. Jak kruchy musiał być jego "światopogląd", skoro zawalił się przez jedną informacje, wyczytaną w jakiejś książce. Swój światopogląd kształtujemy my sami, nie są ważne "badania" jakiegoś tam... nie wiadomo kogo nawet ... Smutne to bardzo, że niektórzy osądzają innych tak łatwo, na dodatek na podstawie czegoś, co "wyczytali"...
W sumie to trochę mnie uspokoiłyście;) Myślałem, że pocałunek NIC nie znaczy dla kobiet i po to był ten post, tylko, że ja trochę znowu go zbombardowałem. Spotkaliśmy się wczoraj i było sup[er. Czsto się do mnie przybliżała, pocałowaliśmy się ( w usta) na początku i na koncu ( chciałem też ją pocałowac podczas spotkania, ale odwróciła się i nadstwiła policzek), rozmawialiśmy dużo, narysowailśmy sobie serduszka na ręce i puściliśmy łabędzia z papieru z naszymi imionami na rzece. Pokazała też mi na komórce swoją malutką chrześniaczke, i zobaczyłem też obok zdjęcie jakiegoś młodego chłopaka ( nikt z rodziny bo ich znam) więc to mi trochę przysfarza na myśl... ale staram się o tym nie myślec;) Mam nadzieję że "nam" wyjdzie, wiem że chodz chodzi doo klubów to nie uprawia sexu z innymi bo ten temat wczoraj poruszyliśmy ( sam się nawinął). Jak myślicie czy na piątespotkanie mógłbym zabrac ją w to samo miejsce tylkko już na np. piknik? w tym mieście ni ma praktycznie nic opróczlodów i właśnie tej "przystani" ( bo jest to przystań wodna)?? Jeszcze raz sorki, że tak się uniosłem, ale zawsze miałem taki światopogląd do takich spraw i racze go aż TAK nie zmienię. Zależy mi jednak na niej i będę sięo nią starał. Zauważyłem też, że daje mi znaki ainteresowania, uśmiecha się, zwraca się w moją stronę, często mnie dotyka, jak położyłem jej rękę na moim kolanie to zaczęła je masowac;), ale gdy próbuję złapac ją za "rękę" to widzę, że nią ucika tak jakby nie chciała... Jak myślici, potrzebuje na to więcej czasu? Żebym mógł ją w końcu pocałowac nie tylko na zakonczenie i trzymac za ręce?? Napiszcie jak to wygląda z waszej perspektywy? Jeszcze raz przepraszam;/
25 2013-07-31 16:37:12 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-07-31 16:38:27)
No widzisz Sznurku, sam doszedłeś do tego, że trochę się zagalopowałeś. Cieszy mnie to bardzo. Nigdy nie wolno wystawiać komuś ocenę, na podstawie nie swoich wniosków, co więcej ...nie wolno uogólniać... To, że zdarza się tak a nie inaczej, nie znaczy że zawsze jest tak samo. Ludzie są różni, różnie podchodzą do pewnych spraw. Dlatego pamiętaj, że zawsze trzeba najpierw kogoś bliżej poznać, zanim wyda się o nim swoją opinię.
Świetnie, że dziewczyna się do Ciebie przybliża, to znaczy że podobasz się jej i jest Tobą zainteresowana. Pewnie potrzebuje trochę czasu, aby wasze relacje stały się jeszcze bliższe. Bądź cierpliwy, ze spotkania na spotkanie będzie coraz lepiej.
Co do miejsca spotkania, nie ważne że będzie ono to samo. Wpadłeś na super pomysł...piknik, teraz mamy idealną pogodę
Przygotuj kosz piknikowy, jakiś kocyk, może małą czerwoną różyczkę dla dziewczyny
No i oczywiście coś smacznego w tym koszyku ![]()
Witam znowu, ostatnio spotkałm się z tą kbietą szósty raz. Zawsze ze sobą rozmawiamy, widzę oznaki zainteresowania z jej storny, kładzie mi rękę na kolanie itp. Ja również jej to okazuję. NIe ukrywam, że jest ode mnie starsza o 3 lata ( ja mam 20 a ona 23) i zależy mi na niej bardzo. Na zakończenie spotkania ( chciałem ją w końcu pocałowac) ustawiła się tak, że tylko daliśmy sobie po tzw. "buziaku" (czywiscie w usta) ale ja chciałem czegoś więcej wiec kazałem jej się wrócic, porozmawiałem o dalszym umówieniu się na spotkanie i na pożegnanie objęłem ją i... na początku znowu wyglądało to na zwykłego całusa, ale zaczęliśmy się całowac;) Nie wiem jak to nawac, ale nie całowaliśmy się długo bo pocałowaliśmy się ok. 4 razy ( w ciągu tego pocałunku) i nagle odchyliłem głowę i czyłem, że jeszcze chciała mnie pocałowac ale dałem jej buziaka i się pożegnaliśmy. Jest to dla mnie wyjątkowe przeżycie, ponieważ to był mój pierwszy pocałunek. Zaprosiła mine też na jakąś wycieczkę któa odbędzie się dopiera za rok, i też zaproponowała mi wspólny wyjazd do miasta w którym studiuje ( Chorzów ), ja się od razu zgodziłem. I też mam pytanie, czy myślicie, że ona nie traktuje mnie jak gówniarza i nie bawi się mną? Czy traktuje mnie poważnie i czy pocałowała mnie bo coś do mnie czuje czy tylko dla przyjemności ze mną... Całując się narzuciła szybkie tempo. Zależy mi kurczę na niej i nie chcę aby zrobiła to tylko dla przyjemności a też lizyła na coś więcej. Po czym mogę to poznac? Odpowiedzcie dziewczyny proszę na moje pytania bo naprawdę mam mętlik w głowie i nic innego nie robię tylko myślę o tym. I ta książka to "księga związków, podrywu i seksu dla mężczyzn" autor to Krzysztof Król, który prowadzi własną szkołę uwodzenia perfectdating.pl ja ogólnie nie jestem uwodzicielem i nigdy nie będę nawet nie chhce... uważam to po prostu za szczeniakie ale kilka ad z tamtej strony mi się kiedyś przydało.
27 2013-08-18 20:21:07 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-08-18 22:38:54)
Przestań wszystko tak skrzętnie analizować. Poddaj się chwili i ciesz się nią. Zepsujesz sobie całą radość z tworzenia swojego być może "pierwszego poważnego" związku, jeśli będziesz wszystko tak analizował. Przecież to jasne, że całując kogoś myśli się o przyjemności, a nie już o ślubie
Nie dumaj o czym myśli dziewczyna, to jej sprawa o czym myśli. Nad czyimiś myślami na szczęście panować się nie da
Jeśli dziewczyna daje jasne znaki zainteresowania, to znaczy że jest zainteresowana Tobą. Nie zepsuj tego niepotrzebnymi "wydumanymi problemami". Aaaaaa i wyrzuć tą idiotyczną książkę... "specjalisty" od uwodzenia... to same brednie, które tylko niepotrzebnie mącą Ci w głowie. Ciekawa jestem jak wielu facetom przekreśliła ona szansy na normalny związek. Nigdy przenigdy nie czytaj takich bredni.
Witam, ponownie.' Mam kolejne pytania i prosze o odpowiedzi. W tej książce przeczytałem : ,, Dla kobiet pocalunek nie jest tak nacechowany emocjonalnie. Kobiety chodza do klubow i caluja sie z przypadkowymi facetami nic sobie z tego nie robiac. Nawet te najbardziej "podchmielone" probowaly tak robic [...] Dla kobiet pocalunek jest przyjemnoscią porostu i nawet podczas randek nie musi prowadzic do związku. Tak samo jest z seksem.Kobiety uprawiają seks z mężczyznami, nawet na randkach ( nawet pierwszych). Seks nie jest niczym wyjątkowym jak wmawiali Ci to rodzice i inni. Jest wyjątkowy tylko dlatego, ze akurat robosz to z tą osobą i tyle. Rowniez seks nie oznacza związku. Kobieta moze sie z toba przespac dla przyjwmnosci i moze niechciec budowac z tobą niczego. [...] Zwiazek to cos powazniejszego co wymaga wiecej czasu i seks nie jest 100% potwierdzeniem związku."
Czy to prawda? Skoro pocalunek i seks nie jest niczym wyjątkowym to co takiego jest w milosci ze jest wyjatkowa? Nie splawiajcie tylko odpisujcie.
29 2013-08-24 20:02:32 Ostatnio edytowany przez adam79 (2013-08-24 20:03:54)
Chodzi mi o to, czy z takiego pocałunku coś sobie robicie, chcecie żeby to był związek czy coś, czy tylko całujecie się dla przyjemności??? Bo rozumiem, że jak mężczyzna by tak postępował t jest skreślony jako dupek itp....?
Dlaczego generalizujesz, są różne kobiety jak i różni faceci. To ludzie, tak samo jak my (w sensie faceci). Jeden zaliczyłby każdą chetną a drugi szuka czegoś więcej niż tylko seks. Podobnie kobiety, jedna nigdy nie pocałuje innego faceta niż jej ukochany a dla innej to będzie tyle co pstryknac palcami.
A pan Krzysztof Król nie ma pojecia o kobiecej psychice, niemniej jednak nie dziwi mnie to ze w swojej ksiazce przedstawia takie a nie inne tresci - inaczej chyba by sie nie sprzedała.
30 2013-08-24 20:47:08 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-08-24 20:48:56)
Witam, ponownie.' Mam kolejne pytania i prosze o odpowiedzi. W tej książce przeczytałem : ,, Dla kobiet pocalunek nie jest tak nacechowany emocjonalnie. Kobiety chodza do klubow i caluja sie z przypadkowymi facetami nic sobie z tego nie robiac. Nawet te najbardziej "podchmielone" probowaly tak robic [...] Dla kobiet pocalunek jest przyjemnoscią porostu i nawet podczas randek nie musi prowadzic do związku. Tak samo jest z seksem.Kobiety uprawiają seks z mężczyznami, nawet na randkach ( nawet pierwszych). Seks nie jest niczym wyjątkowym jak wmawiali Ci to rodzice i inni. Jest wyjątkowy tylko dlatego, ze akurat robosz to z tą osobą i tyle. Rowniez seks nie oznacza związku. Kobieta moze sie z toba przespac dla przyjwmnosci i moze niechciec budowac z tobą niczego. [...] Zwiazek to cos powazniejszego co wymaga wiecej czasu i seks nie jest 100% potwierdzeniem związku."
Czy to prawda? Skoro pocalunek i seks nie jest niczym wyjątkowym to co takiego jest w milosci ze jest wyjatkowa? Nie splawiajcie tylko odpisujcie.
Sznurek, powiem krótko... za cytowanie takich bzdetów moderatorki powinny banować ![]()
A co do książki... to już Ci mówiłam co o niej myślę...zwykły chłam, wyrzuć to do kosza, bo z żadną kobietą normalnego związku nie stworzysz...
A jeśli chcesz to czytać dalej...to do każdego stwierdzenia dopisz na dole "dla facetów tak samo". Bo tak generalizować można w obie strony. Dla wielu facetów ani pocałunek, ani seks "nawet na randkach"... nie prowadzi do związku...
Jasne. Ja jestem mężczyzną, który mimo swojego wieku ( 19lat ) nie uprawial seksu z przypadkowymi laskami ( choc dwa razy probowaly mnie dziewczyny zachecic ) i z calowaniem to samo. Oglądalyscie kiedys film transporter? Jestem taki sam jak bohater filmu, mam swoje zasady i potrafie panowac tą większą glową nad tą mniejszą. Ale pytalem o to czy w waszym przypadku to sie zgadza a nie jak uwazacie... Prowadzilem ankiete anonikowom i sie zgadzalo ale byly tam dziewczynki co mialy 12 lat... i pewnie chcialy sie dowartosciowac dlatego pytam o waszą sytuację. Odpowiedzcie.
32 2013-08-24 22:36:58 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-08-24 23:23:17)
To odpowiadam Ci... nie, w moim przypadku nie zgadza się nic co napisałeś do tej pory. Tak samo zapewne, nie zgadza się w przypadku wielu innych kobiet. Oczywiście że bywają i takie przypadki, gdzie wszystko może się zgadzać. Jednak identycznie jest i u mężczyzn. Po jednej i po drugiej stronie tak może się zdarzyć. Nijak tego nie da sie sprawdzić, po oczach nie poznasz, po sposobie chodzenia też nie...nawet po sposobie całowania. Jedynie w rozmowie i przy bliższym poznaniu takie rzeczy wychodzą.
Dlatego nie ma sensu czytać takich bzdetów. Pisanie "dla kobiet..." daje pogląd na to jakie "doświadczenia" ma autor tej książki. Jak dla mnie niewielkie, albo same złe...dlatego tak uogólnia. To z kolei daje pogląd na to, jak bardzo jest on NIEKOMPETENTNYM doradcą w "sprawach uczuciowych".
Uważam że to beznadziejna szmira ta książka i powinieneś ją wyrzucić, bo zamiast pomagać robi Ci wodę z mózgu. Takie książki mogą sobie dla rozrywki i śmiechu, czytać Ci co już są w związkach (najlepiej szczęśliwych) i mają doświadczenie. Jako "PORADNIK dla początkującego", to to jest dosłownie "strzał w kolano". Na samym wstępnie szukasz przez tą książkę dziury w całym. To Ty powinieneś zdobywać doświadczenia, sam... a nie "ankietując" dziewczyny w oparciu o jakąś książkę, na dodatek 12latki...skąd Ci to w ogóle do głowy przyszło...
Bardzo dobrze że masz zasady, chwali się to Tobie. Jednak nie układaj sobie w głowie wzorów "zachowań kobiet" w oparciu o coś takiego. Masz na oku fajną (sam tak pisałeś) dziewczynę...wyrzuć książkę... i staraj się aby Wam wyszło i ciesz się każdym dniem z nią...
Witaj Sznurek
Daj spokój tej beznadziejnej książce i zapomnij o niej. I nie podkreślaj ciągle ze dziewczyna jest starsza od Ciebe o 3 lata bo to żadna róznica jeśli przypadliście sobie do gustu.
Zadna kobieta nie pocałuje się z facetem , który jej się nie podoba a po za tym pocałunek pocałunkowi nie jest równy , bo co innego pocałunek w polik co innego w usta a jeszcze co innego pocałunek namiętny, który należy tylko do tego jednego męszczyzny. Nie można też mierzyć wszystkich jedną miarką bo każdy jest inny i każdy ma swoje zasady. Dobrze że Ty masz takie i nie zmieniaj ich ale nie szukaj dziury w całym i bądź szczęśliwy z tą dziewczyną .