Odkąd pamiętam nigdy nie lubiłam tego robić, a zawsze jak są jakieś uroczystości rodzinne, czy np. spotkania na cmentarzu w Dzień Wszystkich Świętych wtedy zawsze muszę się w ten sposób witać jeśli robię to z rodziną to jeszcze pół biedy ale jak spotkam np. na cmentarzu osoby z dalszej rodziny na dodatek starsze to poprostu jest masakra a wiadomo że przecież nie odsunę się no bo to byłoby niekulturalne więc z przyklejonym uśmiechem na twarzy się w ten sposób witam choć w środku czuje niechęć, i tak jest za każdym razem, pamiętam że jak byłam jeszcze dzieckiem to najczęściej nadstawiałam tylko głowę a tata nie raz się przez to na mnie denerwował i mówił że to brak kultury, ale ja naprawdę nie znosiłam tego robić, mogłam podać rękę, przytulić się, ale całować w policzki poprostu nie, i do dziś jak mam się w ten sposób witać to zawsze czuje niechęć i skrępowanie, poprostu się do tego zmuszam, moje kuzynki np. nie mają z tym problemu i bardzo chętnie się całują na powitanie, dla mnie to przykra powinność choć wielu osobom wyda się to niegrzeczne, co ciekawe jeśli chodzi o malutkie dzieci np. bobaski to nie mam problemu by je pocałować, przytulić, wziąć na ręce, z moim bratem jak był mały często tak robiłam teraz odkąd znacznie podrósł już tego nie chce, i często jak on chce mnie pocałować to czuje dyskomfort. Chociaż jeśli chodzi o płeć przeciwną, która mi się podoba, pociąga mnie seksualnie wtedy robię to z przyjemnością i wogle się nie brzydzę a sama często to inicjuje. Więc sama nie wiem dlaczego tak u mnie jest że jeśli chodzi inne osoby to poprostu tego nie znoszę.
1 2016-01-10 15:16:08 Ostatnio edytowany przez Lara200 (2016-01-10 15:20:18)
Podobne tematy
No i... co w związku z tym? ![]()
Ja też tego nienawidzę, poza tym jestem trochę "anty" przywitaniowa. Mi wystarczy uścisk dłoni. Nie lubię nawet, jak ktoś mnie przytula na powitanie, nie mówiąc już o kobiecych buziaczkach na przywitanie. Nigdy tego nie lubiłam. Nie brzydzi mnie to, ale ten sposób tak jakby wkracza w moją - można rzec - intymną sferę. Po prostu jesteś taką osóbką.
Poza tym nie widzę sensu pisania takiego postu. Taka jesteś i tyle ![]()
Każdy z nas ma granicę, bezpieczną granicę intymności, której przekroczenie daje niekomfortowe emocje i sygnały z ciała. Jedni nie mają nic przeciwko gdy ktoś obcy dotyka ich twarzy, szepcze do ucha, łapie za rękę, inni automatycznie odsuwają się na bezpieczną dla nich odległość. Doskonale Cię rozumiem, podobnie odbieram dotyk starszych ludzi, a obcych to już w ogóle nie akceptuję. Może znajdź jakichś środek, taki, żeby nie naruszał Twoich granic, a krewnych nie oburzał ? Nie wystarczy podanie ręki i odpowiednia mowa ciała, która przekaże tej osobie "nie podchodź zbyt blisko"?
Warto słuchać co mówi nasze ciało, bo ono zawsze mówi prawdę.
Do przedmówczyni- czemu miał służyć ten komentarz, nie rozumiem.
Chciałam poprostu przekonać się czy inni też tak mają bo przez pewien czas myślałam że coś ze mną nie tak, zwłaszcza jak mama czy tata nie raz mieli do mnie pretensje że jako dziecko zawsze głowę nadstawiałam, teraz jak czasem przyjadę np. do babci to musze się w ten sposób z nią przywitać i jeszcze mam sama ją ucałować bo inaczej się obrazi, raz na świętach jak mojemu chrzestnemu składałam życzenia i go przytuliłam to babcia przy wszystkich z pretensją do mnie dlaczego nie pocałuje wujka, i głupio mi było jak cholera tym bardziej że miałam już 19 lat i poczułam się jakbym znów była dzieckiem. Dlatego też zawsze jak się z kimkolwiek witam to czuje skrępowanie i najlepiej by było żeby ludzie witali się tak jak chcą nk. podają sobie tylko ręke np. mężczyżni tylko wobec kobiet zawsze jest ten społeczny wymóg.
Po prostu autorka nie zadała pytania - dlatego nie zrozumiałam intencji postu c:
Ehh, poza tym - co do sytuacji z chrzestnym - doskonale Cię rozumiem. Jak ja widzę kogoś, z kim kontakt ogranicza się na raz do roku, albo dwóch - najchętniej po prostu wymieniłabym kilka słów i tyle. Bardzo źle czuję się, kiedy ktoś z dalszego wujostwa podchodzi do mnie z zamiarem przywitania mnie w ten sposób na 'buziaczka'. Krępuje mnie to. Zawsze wtedy denerwuję się, bo nie jestem w stanie powiedzieć 'nie'. Poza tym - jakąś dozę kultury trzeba jednak w sobie mieć, więc taki komentarz byłby nie na miejscu.
Wydaje mi się, że takie zachowanie i podejście do tego wynika z powodu bycia trochę introwertycznym pod tym względem. Imprezujesz? Chodzisz do klubów? Pijesz ze znajomymi dość często?
Jeżeli nie, to masz tutaj sedno tego zachowania. Ludzie, którzy są na ogół bardziej 'obrotowi' w towarzystwie po prostu zmniejszają sobie granicę sfery intymnej. C:
6 2016-01-10 23:08:13 Ostatnio edytowany przez chloe2 (2016-01-10 23:09:13)
Nie ma w tym nic nienormalnego ja tez tego nie robię a nawet mam tak ze nie podaję ludziom ręki bo mam wrażenie ze będę miała pełno zarazków. Od jakiegoś czasu mam cos takiego i na początku nie zdawałam sobie z tego sprawy. Klamek nie lubię dotykać czy poręczy schodów bo musze myć od razu ręce. Najchętniej chodzilabym w rękawiczkach ciągle i tak się witała z ludźmi
także są większe dziwaki więc nie masz się czym martwić.
Uff, co za ulga, że nie tylko ja mam wstręt do rytuału przywitania z całuskami.
ja nie lubię całować dzieci i słodkich, cudownych bobasków, bo zazwyczaj są cudownie obślinione ![]()
Nie mam aż takiego problemu jak Ty, żeby cmoknąć się w policzek na powitanie/pożegnanie, bo to w sumie nawet przyjemne, aczkolwiek są sytuacje, a właściwie nie tyle sytuacje, co osoby, przy których ta przyjemność zmienia się w przykry obowiązek.
Miałam kiedyś znajomą, która była chyba nie do końca rozgarnięta i leciała z dziubkiem do każdego, kogo znała, ale ogólnie sprawiała wrażenie niechluja plus zapuszczona paszczęka, więc każdy się ewakuował ze swoją paszczęką w przeciwnym kierunku ![]()
Ja jej zawsze mówiłam, że się nie całuję, bo chora jestem a ona - co ty ciągle taka chora
ale za 10 razem załapała ![]()
Nie musisz się całować, możesz robić, jak wiele osób - udają, że się całuja a muskają się zaledwie policzkiem robiąc cmoka w powietrze. Wiele kobiet ma umalowane usta, więc takie cmokanie uprawia. Ty przed spotkaniami rodzinnymi tez umaluj mocno usta, będzie to wystarczająca wymówka ![]()