Witajcie!
Mam problem, jak w temacie..
Poznałam ostatnio pewnego faceta, było to na domówce u znajomej.
Po kilku namowach zatańczyłam z nim. Oboje byliśmy trochę wypici, ale on i tak wydawał się tajemniczy.
Taki przykład, nie chciał mi powiedzieć ile ma lat, dopiero jak od niego poszłam bo lekko mnie to zirytowało, wrócił i powiedział..
I tak w sumie całą imprezę spędziliśmy razem, wymieniliśmy się numerami, pisaliśmy, właśnie..
Zawsze podtrzymywał rozmowę, zadawał pytania, nawet dwa razy zadzwonił że musimy się spotkać, bo dzieli nas pewna odległość..
Problem głównie polega na tym, że to zawsze ja pisałam pierwsza, a jak się nie odezwałam to on też milczał.
Piszemy o czym? O studiach i innych duperelach. Nie flirtujemy, on nie chce albo nie umie?
Jak zadaje mu pytania dotyczące bardziej naszej relacji to nie ma mowy że na nie odpisze ![]()
Jednym słowem mówiąc, ciężko jest mi go rozgryźć. Sprawiał wrażenie nieśmiałego, ja raczej jestem osobą otwartą,
postrzeganą za atrakcyjną, tego wieczoru zaczepiali mnie też inni, on to widział ale ja wybrałam właśnie jego.
Dać sobie z nim spokój? Czy jest jakiś sposób żeby dotrzeć do tego cżłowieka?
Podobne tematy
Witaj w klubie, ostatnio mialam bardzo podobny dylemat temat: niesmialy czy ? Juz chyba na 4 stronie ;P
Ile sie znacie? Jaka jest roznica wieku miedzy Wami?
W moim przypadku on sie staral, choc na poczatku nie chcial sie narzucac i musialam go ciagnac za jezyk, potem mnie zapraszal do kina i takie tam, ale po 6. Spotkaniu zaczelo mnie irytowac ze nie dazy do czegos wieciej! Jakby bal sie mnie dotknac! Dokladnie mnie tez pytal sie co tam, a jak chcialam poruszyc jakis temat zeby wyopowiedzial swoja opinie to, albo udawal ze nie przeczytal, albo musial isc juz spac...czasami zdarzalo mu sie flirtowac, ale tylko po alko...nic nie zrobisz na sile...u mnie wlasnie teraz jakos sie urwal ten kontakt...kilka razy jawyciagalam pomocna dlon, nawet zainicjowalam spotkanie, ale jak on daje od siebie za malo to ja sie nie zgadzam na taki uklad! Szkoda bo chlopak fajny, ale wierze ze gdzies czeka na mnie jeszcze fajniejszy, ktory bedzie o mnie bardziej zabiegac i pozytywnie zaskakiwac ![]()
Witaj w klubie, ostatnio mialam bardzo podobny dylemat temat: niesmialy czy ? Juz chyba na 4 stronie ;P
Ile sie znacie? Jaka jest roznica wieku miedzy Wami?
W moim przypadku on sie staral, choc na poczatku nie chcial sie narzucac i musialam go ciagnac za jezyk, potem mnie zapraszal do kina i takie tam, ale po 6. Spotkaniu zaczelo mnie irytowac ze nie dazy do czegos wieciej! Jakby bal sie mnie dotknac! Dokladnie mnie tez pytal sie co tam, a jak chcialam poruszyc jakis temat zeby wyopowiedzial swoja opinie to, albo udawal ze nie przeczytal, albo musial isc juz spac...czasami zdarzalo mu sie flirtowac, ale tylko po alko...nic nie zrobisz na sile...u mnie wlasnie teraz jakos sie urwal ten kontakt...kilka razy jawyciagalam pomocna dlon, nawet zainicjowalam spotkanie, ale jak on daje od siebie za malo to ja sie nie zgadzam na taki uklad! Szkoda bo chlopak fajny, ale wierze ze gdzies czeka na mnie jeszcze fajniejszy, ktory bedzie o mnie bardziej zabiegac i pozytywnie zaskakiwac
Znamy się niecały miesiąc, ja mam 21 lat, on 24. Chciałabym poznać go bliżej, bo wydaje się bardzo fajny, ale nie mam pomysłu jak to zrobić, albo czy w ogóle to robić..
No to co za problem? Relacja jest bardzo swieza, wiec wszystko moze sie zdarzyc
jak teraz wyglada wasz kontakt? Skoro chcesz go poznawac to musisz byc bardzo cierpliwa i wyrozumiala...oby sie tej cierpiwosci wystarczylo bo mi w koncu zabraklo! Macie jakis wspolnych znajomych?
Wygląda tak, że jak ja się nie odezwę to on też nie. Jak już piszemy to jest miły, stara się podtrzymywać rozmowę, zadaje pytania. Wspólnych znajomych nie mamy, oboje znaleźliśmy się tam w sumie przypadkiem. Jestem cierpliwa, ale chciałabym wiedzieć co mu tam siedzi w głowie ![]()
A kto by nie chcial wiedziec o co siedzi w glowie facetowi
ja niestety tego tez Ci nie powiem bp wrozka nie jestem
Moze trapia szokowa? Przestan sie odzywac i zobacz jego reakcje, nie moze byc tak ze ciagle to Ty inicjujesz rozmowe...!
7 2016-01-06 22:15:35 Ostatnio edytowany przez alien_isolation (2016-01-06 22:16:19)
Co to za facet, który nawet pierwszy do Ciebie nie napisze?
Od wieków wiadomo, że jak facetowi podoba się dziewczyna to ją zagaduje, bajeruje, zdobywa. A w tej sytuacji chyba role się odwróciły. Jeżeli Ty chcesz być samcem w tej relacji i ciągle pierwsza pisać to ciągnij to dalej. Narzucaj się, zagaduj, zaproś go na randkę, zaproponuj związek itd. Ale zastanów się do czego to zmierza. Kolejna sprawa, która mi się nie podoba to to, że on nie odpisuje na pytania dotyczące waszej relacji.
Ja bym tego nie ciągnęła na siłę , zamilcz na jakiś czas np. tydzień, dwa. Jeżeli jemu zależy to będzie do Ciebie pisał, dzwonił, zabiegał. Zaniepokoi się jeżeli zaczniesz milczeć. Faceci naprawdę są bardzo prości w działaniu i myśleniu.
ZnakZapytania7 jesteś w wieku autorki? Na co liczyłas po 6 spotkaniu? ![]()
Autorka czym jest dla Ciebie flirt jak go rozumiesz w tym przypadku?
ZnakZapytania7 jesteś w wieku autorki? Na co liczyłas po 6 spotkaniu? ![]()
Mam 25 lat i ten moj niesmialy kolega tez jestesmy wolnymi niezaleznymi ludzmi po studiach z dobra praca, liczylam chociaz by na to zeby mnie wzial za reke. Na zakonczenie zawsze sie przytulalismy, znalismy sie w sumie juz kilka miesiecy, wiec troche mnie dziwi ze nie doszlo do pocalunku! To frustrujace, ale w sumie juz mi przeszlo, jak nie ten to inny ![]()
10 2016-01-08 04:26:06 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2016-01-08 04:27:38)
Autorko, daj sobie na trochę spokój z nim.
Jeszcze mi się NIGDY nie trafiło, bym to ja musiała ciągle pisać pierwsza do chłopaka.
Zresztą moim zdaniem to jest strasznie żenujące.
Był taki jeden, co się rzadko odzywał, ale dałam sobie z nim spokój.
Żeby nie było, nie jestem żadną księżniczką. Też odzywam się pierwsza.
Tylko facet to facet.
Jeśli nie potrafi zdobyć się na to, by napisać CHOĆ RAZ, to na co Ci on?
Za rękę też będziesz go chwytała pierwsza? Przytulała? Całowała?
I jeszcze to ignorowanie poważniejszych pytań.
Kolejna sprawa, że przez ten czas nie miał nawet tyle odwagi, by Ciebie gdzieś zaprosić.
Odległość na pewno nie jest aż tak powalająca, by nie mógł czegoś wykombinować.
Chyba, że to ktoś z drugiego końca Polski.
Ale w takim razie nie wróżyłabym świetlanej przyszłości zważywszy na jego zerową inicjatywę.
Po raz ostatni dałabym temu szansę, znikając do czasu aż sam się odezwie.
Jak mu zależy choć trochę, to zrobi to jak najszybciej.
Jak nie zależy, to się nie odezwie, ale przynajmniej będziesz miała jasną sytuację.
Oczywiście mogłabyś go spróbować podpytać, ale marne szanse, że uzyskasz odpowiedź.
Moze facet nie lubi pisac lub bardzo go to nudzi. Pewnie sie nie chce sie narzucac bo nie widzi ze tobie zalezy na czyms wiecej. Sama piszesz ze chce sie spotkac czyli lubi rozmowe w cztery oczy a nie jakies pisanie... Czemu sie z nim nie spotkalas nie umowilas jak chcial?-Przeciez by cie nie zjadl. Nie flirtuje bo pewnie widzi twoja neutralna postawe i nie wie czy ty jestes tylko znajoma czy cos wieciej...-wiadomo ze moge sie mylic
Moze facet nie lubi pisac lub bardzo go to nudzi. Pewnie sie nie chce sie narzucac bo nie widzi ze tobie zalezy na czyms wiecej. Sama piszesz ze chce sie spotkac czyli lubi rozmowe w cztery oczy a nie jakies pisanie... Czemu sie z nim nie spotkalas nie umowilas jak chcial?-Przeciez by cie nie zjadl. Nie flirtuje bo pewnie widzi twoja neutralna postawe i nie wie czy ty jestes tylko znajoma czy cos wieciej...-wiadomo ze moge sie mylic
Z tego, co ja zrozumiałam, to on tylko luźno rzucił dwa razy, że MUSZĄ się spotkać.
Skoro nie było konkretnego zaproszenia, to co miała zrobić?
Przecież nie będzie się dopraszać.
A jeśli mężczyzna nie zauważa zainteresowania u dziewczyny, która się dopytuje o różne dotyczące jego osoby szczegóły, pisze do niego oraz poświęciła mu sporo swojej uwagi na imprezie, to nie wiem jak jeszcze mogłaby to zainteresowanie okazać. Nie zapominajmy, że dziewczyny wolą, aby to mężczyzna pierwszy wykonał krok w kierunku czegoś więcej.
Jako facet powiem Ci, że szkoda czasu na taką zabawę. Jeśli facetowi naprawdę zależy to nawet nieśmiały wcześniej czy później pociągnąłby sprawę.
Z tego, co ja zrozumiałam, to on tylko luźno rzucił dwa razy, że MUSZĄ się spotkać.
Skoro nie było konkretnego zaproszenia, to co miała zrobić?
Przecież nie będzie się dopraszać.
A jeśli mężczyzna nie zauważa zainteresowania u dziewczyny, która się dopytuje o różne dotyczące jego osoby szczegóły, pisze do niego oraz poświęciła mu sporo swojej uwagi na imprezie, to nie wiem jak jeszcze mogłaby to zainteresowanie okazać. Nie zapominajmy, że dziewczyny wolą, aby to mężczyzna pierwszy wykonał krok w kierunku czegoś więcej.
Powiem ci tak, ja osoba wychowana zagranica mam w PL bardzo duze problemy z rozpoznaniem tego faktu bo jednak calkiem inne zachowanie oraz inne podejscie.
Tam gdzie mieszkalem pytania roznego typu to sa bardzo czesto z ciekawosci zadawane, kobiety poswiecaja swoj czas bo cie lubia. Gdyby tak bylo to bym nie mial zadnej kolezanki tylko same kandydatki na dziewczyne.
Musi sama napisac jak bylo z tymi zaproszeniami, bo mozna sie tylko domyslac.
Tak ale jesli on dostaje sygnaly, spotkanie nie ale ona dalej pisze to sie gubi bo nie przestaje mu sie chciec ciagnac ta znajomosc ![]()
Powiem ci tak, ja osoba wychowana zagranica mam w PL bardzo duze problemy z rozpoznaniem tego faktu bo jednak calkiem inne zachowanie oraz inne podejscie.
Tam gdzie mieszkalem pytania roznego typu to sa bardzo czesto z ciekawosci zadawane, kobiety poswiecaja swoj czas bo cie lubia. Gdyby tak bylo to bym nie mial zadnej kolezanki tylko same kandydatki na dziewczyne.
Musi sama napisac jak bylo z tymi zaproszeniami, bo mozna sie tylko domyslac.
Tak ale jesli on dostaje sygnaly, spotkanie nie ale ona dalej pisze to sie gubi bo nie przestaje mu sie chciec ciagnac ta znajomosc
Myślę, że jakby coś zaproponował, to by o tym napisała.
Bo przecież wtedy musiałaby dać mu jakąś odpowiedź.
A jeśli by odmówiła, to jasnym jest, że nie pisałaby później na forum, czy on jest zainteresowany, prawda?
Wiesz, to różnie bywa. Trzeba spróbować to wyczuć.
Aczkolwiek osobiście uważam, że najwięcej uwagi poświęca się mężczyźnie, który się nam podoba.
Mam sporo kolegów, ale jak trafi się ktoś, do kogo czuję miętę, to widać to po mnie.
Zresztą w wielu przypadkach łatwo to można wybadać.
Wystarczy spróbować lekkiego flirtu. Jak dziewczyna podłapie temat, to jest szansa.
Jeśli się zacznie wycofywać, to znaczy, że raczej jesteś tylko jej kumplem.
Wykluczam tu te ekstremalnie nieśmiałe przypadki.
Myślę, że jakby coś zaproponował, to by o tym napisała.
Bo przecież wtedy musiałaby dać mu jakąś odpowiedź.
A jeśli by odmówiła, to jasnym jest, że nie pisałaby później na forum, czy on jest zainteresowany, prawda?Wiesz, to różnie bywa. Trzeba spróbować to wyczuć.
Aczkolwiek osobiście uważam, że najwięcej uwagi poświęca się mężczyźnie, który się nam podoba.
Mam sporo kolegów, ale jak trafi się ktoś, do kogo czuję miętę, to widać to po mnie.
Zresztą w wielu przypadkach łatwo to można wybadać.
Wystarczy spróbować lekkiego flirtu. Jak dziewczyna podłapie temat, to jest szansa.
Jeśli się zacznie wycofywać, to znaczy, że raczej jesteś tylko jej kumplem.
Wykluczam tu te ekstremalnie nieśmiałe przypadki.
Oj sa dziewczyny ktore udaja ze nie bylo propozycji spotkania i dalej truja co dziennie 4 litery na fb, sam nie wiem po co...
Powiem ci tak miny wiem tylko wlasnie polka bardzo ta mimika twarzy kuleje(nie pisze tego zlosliwie), nawet jesli kobieta deklaruje zainteresowanie pisze mowi to po twarzy tego nie widac, moze ja mam pecha i trafiam na ciezkie przypadki.
Oj mozna ale nie bawi mnie ciagla zabawa w badanie na czym stoje, lubie dosyc klarowne sytuacje.
Oj powiem ci tak sa kobiety ktore ciagna flirt dla zabawy, ja tez tak robie ![]()
Oj sa dziewczyny ktore udaja ze nie bylo propozycji spotkania i dalej truja co dziennie 4 litery na fb, sam nie wiem po co...
Jakbym jako facet zaproponowała WPROST spotkanie, a kobieta by się migała, albo udawała, że propozycja nie padła, olałabym. Szkoda czasu, można go spożytkować na coś znacznie ważniejszego niż niezdecydowana dziewczyna. Zresztą z mężczyznami podobnie. Jak się chłop nie potrafi zbyt długo zebrać w sobie, to daję sobie spokój.
Powiem ci tak miny wiem tylko wlasnie polka bardzo ta mimika twarzy kuleje(nie pisze tego zlosliwie), nawet jesli kobieta deklaruje zainteresowanie pisze mowi to po twarzy tego nie widac, moze ja mam pecha i trafiam na ciezkie przypadki.
Ale chodzi o to, że się nie uśmiechają i tak dalej?
Że trochę jak takie posągi z marmuru się zachowują, czy jak?
Bo to zależy co rozumiesz przez zainteresowanie przejawiające się mimiką.
Oj mozna ale nie bawi mnie ciagla zabawa w badanie na czym stoje, lubie dosyc klarowne sytuacje.
Mnie również, dlatego preferuję relacje oparte na szczerych rozmowach.
Czasem można się podroczyć, pożartować, być trochę tajemniczym.
Sama tak robię.
Jednak jak mnie ktoś zapyta, jak widzę daną znajomość, to zawsze odpisuję zgodnie z prawdą.
Nie ma sensu nikogo trzymać w formie opcji zapasowej.
Oj powiem ci tak sa kobiety ktore ciagna flirt dla zabawy, ja tez tak robie
I flirtujesz też z tymi, które Ci się KOMPLETNIE nie podobają?
Jakbym jako facet zaproponowała WPROST spotkanie, a kobieta by się migała, albo udawała, że propozycja nie padła, olałabym. Szkoda czasu, można go spożytkować na coś znacznie ważniejszego niż niezdecydowana dziewczyna. Zresztą z mężczyznami podobnie. Jak się chłop nie potrafi zbyt długo zebrać w sobie, to daję sobie spokój.
Tak robie tak samo, zycie jest zbyt krotkie na takie zabawy ![]()
Ale chodzi o to, że się nie uśmiechają i tak dalej?
Że trochę jak takie posągi z marmuru się zachowują, czy jak?
Bo to zależy co rozumiesz przez zainteresowanie przejawiające się mimiką.
Tak malo sie usmiechaja no chyba ze juz je poznasz to jest lepiej ale tak na ulicy to same posagi.
Rozumie ze u nas jest troche ciezko ze sytuacja jest jaka jest...
Tak, nie wiem czy to porownanie jest godne kobiety no ale niech bedzie ze takie posagi z marmuru od ktorych wieje zimnem.
Oj ciezko to opisac ale to trzeba zobaczyc kobiety z poludnia sa w tym dobre.
Mnie również, dlatego preferuję relacje oparte na szczerych rozmowach.
Czasem można się podroczyć, pożartować, być trochę tajemniczym.
Sama tak robię.
Jednak jak mnie ktoś zapyta, jak widzę daną znajomość, to zawsze odpisuję zgodnie z prawdą.
Nie ma sensu nikogo trzymać w formie opcji zapasowej.
Zgadzam sie bardzo zdrowe podejscie ![]()
I flirtujesz też z tymi, które Ci się KOMPLETNIE nie podobają?
Tak, szczegolnie gdy wiem ze sie danej kobiecie nie podobam, wtedy sie tak sobie bawimy.
Tylko nie mysl sobie ze z kazda tak robie, tutaj w PL jest mi bardzo ciezko bo to zimno na poczatku mnie odpycha ![]()
Tak malo sie usmiechaja no chyba ze juz je poznasz to jest lepiej ale tak na ulicy to same posagi.
Rozumie ze u nas jest troche ciezko ze sytuacja jest jaka jest...
Tak, nie wiem czy to porownanie jest godne kobiety no ale niech bedzie ze takie posagi z marmuru od ktorych wieje zimnem.
Oj ciezko to opisac ale to trzeba zobaczyc kobiety z poludnia sa w tym dobre.
A Ty się do ludzi na ulicy uśmiechasz?
Wiesz, mi wiele osób w życiu mówiło, że wyglądam na pogodną osobę, zresztą jestem od czasu do czasu gdzieś zagadywana, nawet przez inne kobiety, starsze osoby, dzieci, więc coś w tym musi być. Ale to też nie jest tak, że chodzę po mieście i wdzięczę się do każdego. Niektórzy mogliby mnie wziąć za wariatkę
Tak, szczegolnie gdy wiem ze sie danej kobiecie nie podobam, wtedy sie tak sobie bawimy.
Tylko nie mysl sobie ze z kazda tak robie, tutaj w PL jest mi bardzo ciezko bo to zimno na poczatku mnie odpycha
No ale jak wiesz, że się nie podobasz, ani ona nie podoba się Tobie, to jeszcze jest okej.
Byłoby nie w porządku, gdybyś się jej podobał, a dawał jej mylne sygnały.
Zawsze twierdziłam, że najważniejsze są jasne sytuacje.
A Ty się do ludzi na ulicy uśmiechasz?
Wiesz, mi wiele osób w życiu mówiło, że wyglądam na pogodną osobę, zresztą jestem od czasu do czasu gdzieś zagadywana, nawet przez inne kobiety, starsze osoby, dzieci, więc coś w tym musi być. Ale to też nie jest tak, że chodzę po mieście i wdzięczę się do każdego. Niektórzy mogliby mnie wziąć za wariatkę
Raczej tak, no chyba ze ktos wyglada na osobe bardzo agresywna to unikam, a tak jak jestem na poludniu europy to duzo ludzi sie do mnie usmiecha i nie mysle ze sa nie normalni czy cos w tym stylu ![]()
Raczej tak, no chyba ze ktos wyglada na osobe bardzo agresywna to unikam, a tak jak jestem na poludniu europy to duzo ludzi sie do mnie usmiecha i nie mysle ze sa nie normalni czy cos w tym stylu
No ja do niektórych osób się uśmiecham, jak i one wyglądają na takie bardziej pogodne.
W innym kraju nigdy nie mieszkałam, więc ciężko mi powiedzieć jak to jest na Południu Europy.
Ale w Polsce to w sumie różnie jest, niektórzy chodzą tacy naburmuszeni, że lepiej nawet nie próbować ![]()