Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 170 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-05 03:46:12)

Temat: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Nie wiem po co to piszę, może dlatego że mamy nowy rok a ja całe życie sam, i rozmawianie z psem już mi nie pomaga.

Całym sercem marzę aby założyć rodzinę, być mężem i ojcem. Ale dla wszystkich nawet dla rodziny jestem zerem.
Nigdy nie miałem i nie mam kolegów, a o dziewczynie mogę chyba jedynie pomarzyć. Ewentualnie zapłacić za towarzystwo.

Całe życie rodzice mi powtarzali ze jestem debilem, w szkle nigdy nie miałem kolegów, zawsze siedziałem sam.
Byłem tym biednym dzieckiem bo ojciec wolał pić a matka wydawać kasę na fajki. Przez co nigdy nie byłem na wyciecz w szkole i to jako jedyny.
A nie nie miałem zabawek jak telefon czy komputer, co tez bywało powodem do śmiechu że nie wiedziałem jak się takie rzeczy uzywa.

Kończyłem zawodówkę dużo pracowałem fizycznie za psie pieniądze, zrobiłem studia informatyczne ale nic mi to nie dało.
Nie jestem super utalentowany w tym kierunku szło mi to ciężko ale szło. I pomimo ze wciąż narzekają że jest za mało specjalistów
to nigdzie nim zostać nie można, za mało doświadczenia niestety. A zaliczyłem już dużo rozmów, nawet w Krakowie.
Obecnie jestem grafikiem, za niewielkie pieniądze

zapraszałem ludzi na 18 nikt nie przyszedł, zapraszałem na studniówkowe nikt się nie zgodził. Włóczyłem się po imprezach i klubach studenckich
Nikt się nie chciał zemną zadawać. Nie pije alkoholu i przez to zawsze krzywo na mnie patrzą, nikt nigdzie mnie nie zaprosi bo dzisiaj spotkanie znaczy schlać się.
A ja już dostałem w wulgaryzm od ojca i to nieraz jak był pijany. Dziewczyny tylko się zemnie śmiały olewały upokarzały, a jak jakaś się dowiedziała że jestem prawiczkiem to by kijem nawet nie tknęła.
Kazda prędzej wybierze przygodę z maczo i samotne macierzyństwo niż pogadać z takim jak ja.
Zresztą nawet nie mam co gadać, całe moje życie zamknę w kilku zdaniach, a wszyscy tylko opowiadają co to widzieli nie robili nie widzieli.
A moje zainteresowania dla wielu są nudne i nerdowskie.
Zapisałem się na kurs tańca to samo, tylko siedziałem i patrzyłem, bo zadnie mnie nie chciała na partnera do tańca. Zmarnowałem tylko pieniądze
Chodziłem na terapie i do psychiatry, a ci tylko że samotność nie jest zła a ludzie są szczęśliwy, tylko że sami jakoś wybrali rodziny a nie samotność. Głupie buraki będą wmawiać coś czego sami nie znają.

Dlaczego zwykły przeciętny nieśmiały facet jest skazany na samotność. Przecież we dwójkę z dwóch pensji można całkiem fajnie żyć.
Ale gdzie 2600zł to jesteś biedak i nic nie wart. A samotne wychowanie dziecka już mądre jest.

Jesli mam spędzic to zycie sam, i tylko praca dom, to ja go nie chce.
Nikt mnie nie przekona że samotność jest fajna.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-01-05 01:50:13)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

No dobra, rzekomo robiłeś wiele by dać  sobie szanse na związek, ale co konkretnie, czy jak ci się jakaś dziewczyna spodobała to kombinowałeś by coś wyszło? Czy porażka powoduje, że się poddajesz, próbujesz tylko niewiele razy? Czy jeśli ci nie wyszło szukałeś dalej? Miałam kiedyś w szkole chłopaka, który (z wyglądu był  przeciętny, melancholijny, ze swoimi ciekawymi poglądami na życie) on próbował i próbował, z jedną mu nie wyszło, próbował  dalej (duuuużo tych prób było) i w końcu znalazł, dziewczynę z innej szkoły, nie wiem gdzie ją poznał. Nie było wtedy Internetu. Co ciekawe po latach się rozwiedli, ale trochę czasu wspólnie przeżyli. Dla mnie jego wytrwałość była niesamowita. Nie wiem w jakim towarzystwie się obracasz, ale dziwne to towarzystwo skoro śmieje się, że nie pijesz. Jakie osoby skreślasz ze swojej listy potencjalnych partnerek? Jak wyobrażasz sobie swoją partnerkę?

3 Ostatnio edytowany przez Olinka (2021-01-06 03:13:47)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Co ma znaczyć kombinowałeś? Nigdy nie dostałem szansy na rozmowę, w najlepszym wypadku udawał ze mnie niema, w najgorszym upokorzyła. Więc dla mnie to jasne przesłanie nie wiem co tu dalej kombinować.
Jednak nie takie dziwne że ten co nie pije to dziwak, bo przecież trzeba sie schlać, wyobraź sobie że na wigilie w pracy tylko ja nie dostałem zaproszenia, dowiedziałem się o niej po fakcie.
Nie obracam się w żadnym towarzystwie bo żadnego nie mam, chodziłem gdzie się dało, bo w małej miejscowości niema za wiele okazji, a kraków mi pokazał jak podłe jest duże miasto i chyba nie chce w takim mieszkać, najwyżej dojeżdżać.

Jakie osoby skreślam? hmm, jak bym miał powiedzieć czego nie lubię to nadmiernego picia, palenia, i wytatuowanego połowy ciała. A co do reszty nie poznałem na tyle ludzi mu móc sie wypowiedzieć co mnie w nich odrzuca.

Ja sobie wyobrażam swoja partnerkę, chyba nie mam jakiś wielkich wymagań, ale nie umiem na to odpowiedzieć jak nie znam się na ludziach. Ale mogę spróbować, miła spokojna, żeby móc spędzać razem czasem czy to na domowych czynnościach czy wyjść gdzieś razem,
nie żadne chałturnicze zabawy. Mysle że raczej bym chciał taka w swoim wieku bądź starszą, bo młodsze zwłaszcza te w szkole najcześciej mnie upokarzały.
Raz jeden w życiu byłem na kolacji z kobietą 20 lat starsza ode mnie, i było bardzo fajnie, dało sie rozmawiać o wszystkim, nawet ja interesowało to co opowiadałem. Ale mi powiedziała że fajnie byłoby mnie poznać i sie pospotykać, ale ma męża i nie może.
To jest jeden jedyny raz gdzie ktos spędził ze mną czas.

4 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-01-05 02:01:23)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Jak tą kobietę starszą poznałeś? Właśnie chciałam ci zasugerować byś brał pod uwagę i starsze i młodsze i w swoim wieku. Starsze będą bardziej wyrozumiałe do braku doświadczeń seksualnych. Gdzie szukasz potencjalnych znajomości? Bo jak tutaj ludzie piszą portale randkowe, kursy, kluby (jedna dziewczyna pisała o klubie wycieczkowym) jak jesteś wierzący oazy, pielgrzymki,  biura matrymonialne. Tylko nie zrażaj się niepowodzeniami. Odpocznij jak się nie uda  i dalej próbuj.

5

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

siedziałem sam w pociągu na składzie rowerów, i ona też tam przyszła i zaczęła rozmowę. Już napisałem gdzie chodziłem i próbowałem poznawać ludzi. W necie nikt nigdy nie odpisał, na tinderze zalajkowałem dosłownie wszystko i 0 polubień.
I nigdzie już nie pojadę nie mam zamiaru znowu patrzeć jak inni się bawią a ja jestem sam, to już będzie dla mnie za dużo.

6 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-01-05 03:24:48)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Nie odbieraj moich postów do ciebie jako wytykanie ci czegokolwiek, bo moje intencje są takie by cię wesprzeć i dać ci wskazówki, które mi się wydają pomocne, a tobie mogą się wydać czepianiem się, brakiem zrozumienia twojej sytuacji.
Jesteś człowiekiem pełnym zalet, co bije z twojego postu, ale też z ogromnym bagażem ciężkich doświadczeń , które na pewno dużo ci w życiu pokomplikowały.
Jedno ci powiem nie poddawaj się. Jesteś osobą, która ma odwagę by próbować nowych sytuacji, nowych zdarzeń. Wiem, że dawałeś sobie już nie raz szansę, ale nie wychodziło, to boli, ale takie jest życie. Szukaj, próbuj aż znajdziesz swoje miejsce, swoich ludzi.

7

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Rozczaruję ciebie ale jak do tej pory nic nie wydarzyło się w twoim życiu pod względem uczuciowym to pewnie się już nic nigdy nie wydarzy.
Facet będący prawiczkiem, nie mający kolegów i żadnych doświadczeń związkowych działa niesamowicie aseksualnie na kobiety.
Jedynym ratunkiem dla ciebie to kombinowanie aby mieć jak najlepsze możliwości zawodowe i wówczas jak będziesz dobrze zarabiającą osobą to istnieje szansa iż jakaś kobieta wybierze ciebie z rozsądku abyś utrzymał ją i JEJ dzieci.
Innego scenariusza ja tutaj nie widzę, albo będziesz sam albo z rozsądku.

Wierz mi, wiem co mówię.
Znam temat aż za dobrze.

8 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-01-05 11:45:03)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Tom94 napisał/a:

Rozczaruję ciebie ale jak do tej pory nic nie wydarzyło się w twoim życiu pod względem uczuciowym to pewnie się już nic nigdy nie wydarzy.
Facet będący prawiczkiem, nie mający kolegów i żadnych doświadczeń związkowych działa niesamowicie aseksualnie na kobiety.
Jedynym ratunkiem dla ciebie to kombinowanie aby mieć jak najlepsze możliwości zawodowe i wówczas jak będziesz dobrze zarabiającą osobą to istnieje szansa iż jakaś kobieta wybierze ciebie z rozsądku abyś utrzymał ją i JEJ dzieci.
Innego scenariusza ja tutaj nie widzę, albo będziesz sam albo z rozsądku.

Wierz mi, wiem co mówię.
Znam temat aż za dobrze.

Tak, na te 10/10 czy jakieś księżniczki.
Nie generalizuj smile

A ja znam dziewczyny które spokojnie dałyby szanse autorowi.
Oczywiście o ile nie wygląda jak typowy nerd z otyłością i niedbający o siebie.
Bo to jest na prawdę aseksualne.

Brak doświadczeń związkowych? To autorze czytaj forum. Masz masę, dosłownie masę prawdziwych historii.
Jak umiesz wyciągać wnioski, jesteś otwarty to masz przed sobą tonę dobrej wiedzy na przyszłość.
Tak teoria to nie praktyka, ale nauka na błędach jest kluczowa.

Ile jest historii o narcyzach? Ile jest historii o psychopatach? Takich ludzi jest masa.
Jeśli autor taki nie jest, a strzelam, że nie. To spokojnie ma szansę na dobrą, miłą i fajną kobietę.

9

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Facet Ty masz 30 lat. Nie masz 60, a ze sposobu pisania tak wyglądasz.
Jesteś młody. U facetów jesteś w przedziale, gdzie faktycznie staje się mężczyzną, a już nie chłopcem.
Już wiesz, że w życiu lekko nie ma. Trzeba od siebie dać Użalanie się nad sobą, czy prowadzenie pustelniczego trybu życia - jest bez sensu.
Wokół jest cała masa ciekawych kobiet, trzeba tylko być otwartym i jak pisał Britan, trzeba zadbać o atrakcyjność. Na początek tą zewnętrzną jeśli jest brzuszek, powinien zniknąć. Ważny jest ubiór, włosy, czyste paznokcie i buty. Masz się czuć z własnym ciałem dobrze.
Druga sprawa 0 zgorzknienia, użalania się nad sobą, opowiadania o trudnej przeszłości. Masz z tym problemy? To szybko je rozwiąż, nawet nie szczędząc kasy na specjalistę.
Kolejna rzecz. Robota musisz coś o tym myśleć, dokształcać się i rozwijać. Nawet jeśli stoisz przy maszynie, masz być w tym profesjonalistą, w pracy żyjesz pracą. Grafik super zawód, pytanie czy jesteś w tym dobry? Ważne są szczegóły i szczególiki. Nawet gdy cos piszesz, ma to wyglądać dobrze. Przecinki, kropki, akapity, jasno wyrażane myśli. 
Ostatnia sprawa. Nie szukaj kobiety do związku, to samo wyjdzie. Szukaj do rozrywki, nie patrz nawet, że ma męża. Staraj się żartować, flirtować, inaczej się nie wyrobisz towarzysko. Na początek możesz pogadać o pogodzie z panią z warzywniaka, albo sąsiadką. Jeśli są koledzy w pracy i idą na piwo, idź z nimi. Posłuchaj o czym mówią, obserwuj, staraj się wchodzić z nimi w rozmowę. Będziesz widział ile od nich odstajesz towarzysko.

10

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Niektórzy są niestety ofiarami disneja i bambizmu. sad
Każdy znajdzie miłość, będzie szczęśliwy, nigdy się nie rozwiedzie... bo takie negatywne zdarzenia, co prawa całkowicie zgodne z obowiązującym trendami, to się zdarzają innym.

To się niestety wszystko ze wszystkim wiąże. Choćby mając te 30 lat, już nie "odbębnisz" "nastoletniej miłości"... nie da się, ten kawałek "socjalizacji" jest na zawsze stracony, a w związku musisz od razu wejść w rolę 30latka. Jakoś tego nie widzę chyba, że trafi podobną dziewczynę która nie będzie pasować do średniej społecznej.
Pewnie są jakieś szanse.

Ile jest historii o narcyzach? Ile jest historii o psychopatach?

I wszyscy są rozchwytywani, a potem taka panna płacze na forum, że "ona go tak kocha, a on...".

11 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-01-05 12:33:54)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Pozytywne jest w tym wszystkim, że widać pewną otwartość, próby, nie straciłeś zupełnie nadziei, nie popadłeś w alkoholizm oraz cenisz sobie rodzinę, stałą relację.

Poza tym myślę, że prego dobrze napisał na czym powinieneś się skupić.

12

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Znerx napisał/a:

Ile jest historii o narcyzach? Ile jest historii o psychopatach?

I wszyscy są rozchwytywani, a potem taka panna płacze na forum, że "ona go tak kocha, a on...".

Narcyz, czy psychopata - też nie są przykładami osób szczęśliwych z życia. smile

13 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-01-05 13:08:28)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Znerx napisał/a:

To się niestety wszystko ze wszystkim wiąże. Choćby mając te 30 lat, już nie "odbębnisz" "nastoletniej miłości"... nie da się, ten kawałek "socjalizacji" jest na zawsze stracony, a w związku musisz od razu wejść w rolę 30latka. Jakoś tego nie widzę chyba, że trafi podobną dziewczynę która nie będzie pasować do średniej społecznej.
Pewnie są jakieś szanse.

Temu autora czeka porządna lektura internetu/forum/historii ludzi.
Aby mieć świadomość błędów młodości i ich nie popełniać.
Będzie ciężko, ale da się.

Jakbyś autorze miał jakieś relacje z koleżankami/kolegami byłoby dużo łatwiej.
A tak startujesz praktycznie od zera z umiejętnościami interpersonalnymi, ale myślę, że to może się udać.
Powodzenia i wytrwałości smile

Polecam kanał selfmastery na youtubie.
Możesz poczytać też o języku żyraf/NVC/porozumieniu bez przemocy.

14

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Znerx napisał/a:

Niektórzy są niestety ofiarami disneja i bambizmu. sad
Każdy znajdzie miłość, będzie szczęśliwy, nigdy się nie rozwiedzie... bo takie negatywne zdarzenia, co prawa całkowicie zgodne z obowiązującym trendami, to się zdarzają innym.

To się niestety wszystko ze wszystkim wiąże. Choćby mając te 30 lat, już nie "odbębnisz" "nastoletniej miłości"... nie da się, ten kawałek "socjalizacji" jest na zawsze stracony, a w związku musisz od razu wejść w rolę 30latka. Jakoś tego nie widzę chyba, że trafi podobną dziewczynę która nie będzie pasować do średniej społecznej.
Pewnie są jakieś szanse.

Ile jest historii o narcyzach? Ile jest historii o psychopatach?

I wszyscy są rozchwytywani, a potem taka panna płacze na forum, że "ona go tak kocha, a on...".

Drugi akapit idealnie mówi dlaczego autor powinien zachować status quo i raczej dać sobie spokój na tym polu.

15 Ostatnio edytowany przez Znerx (2021-01-05 13:18:13)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
prego napisał/a:

Narcyz, czy psychopata - też nie są przykładami osób szczęśliwych z życia. smile

A ilu jest szczęśliwych?

Temu autora czeka porządna lektura internetu/forum/historii ludzi.
Aby mieć świadomość błędów młodości i ich nie popełniać.
Będzie ciężko, ale się da.

Tylko, że "błędy młodości" nie polegają na tym żeby ich nie popełniać. Chociaż tu raczej nie należy mówić o błędach, bo błąd zakłada zrobienie czegoś obiektywnie bezsensownego. Wiec, błędy jak najbardziej można omijać w oparciu o wiedzę np.: wyczytaną.
Typu: pomyśl trochę, uczyli cię na biologii o rozmnażaniu, i jak będziesz szedł do łózka z dziewczyną to załóż prezerwatywę. wink Nie wiesz jak? Zobacz tutorial na jutubie tongue
Mamy XXI wiek.

Ale ja nie o tym, bardziej o budowie osobowości/preferencji/odkrywaniu siebie/whatever. Tego się nie da wyczytać to niestety trzeba przeżyć.

16

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Autorze, może taniec nie był dla Ciebie, ale jeśli masz czas i chęci to szukaj innych aktywności w grupie. Jest wiele otwartych grup skupionych wobec zainteresowań (np grupy organizujące wycieczki), możesz też zaangażować się w jakieś działania w ramach wolontariatu. Tam masz możliwość nawiązywania kontaktów, ćwiczenia umiejętności interpersonalnych. Koleżanki i kolegów może mieć prawie każdy. Nie wiem jakiego dokładnie rodzaju masz problemy, ale są nawet jakieś książki, które pomagają ludziom zrozumieć jak funkcjonować w koleżeńskich relacjach z ludźmi.

17

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Ja wiem Znerx, ale właśnie o tym mówię - z perspektywy partnerstwa autor jest kilkanaście lat do tyłu i doskonale wiesz o tym, że w tym wieku mało kto akceptuje pełnienie roli "nauczyciela", żeby w przyspieszonym tempie przejść przez pewne etapy.

18 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-01-05 14:10:03)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Znerx napisał/a:
prego napisał/a:

Narcyz, czy psychopata - też nie są przykładami osób szczęśliwych z życia. smile

A ilu jest szczęśliwych?

Temu autora czeka porządna lektura internetu/forum/historii ludzi.
Aby mieć świadomość błędów młodości i ich nie popełniać.
Będzie ciężko, ale się da.

Tylko, że "błędy młodości" nie polegają na tym żeby ich nie popełniać. Chociaż tu raczej nie należy mówić o błędach, bo błąd zakłada zrobienie czegoś obiektywnie bezsensownego. Wiec, błędy jak najbardziej można omijać w oparciu o wiedzę np.: wyczytaną.
Typu: pomyśl trochę, uczyli cię na biologii o rozmnażaniu, i jak będziesz szedł do łózka z dziewczyną to załóż prezerwatywę. wink Nie wiesz jak? Zobacz tutorial na jutubie tongue
Mamy XXI wiek.

Ale ja nie o tym, bardziej o budowie osobowości/preferencji/odkrywaniu siebie/whatever. Tego się nie da wyczytać to niestety trzeba przeżyć.

Pełna zgoda.

Można nauczyć się z internetu wielu rzeczy dotyczących związku czy relacjami z kolegami czy kobietami.
Ale siebie nie wyczytasz z internetu, a tu jest chyba najważniejszy i największy brak. Po prostu brak spędzania czasu z rówieśnikami. Nie żadne aseksualne głupoty, a świadomość funkcjonowania samego siebie w społeczeństwie.
Do tego trzeba czasu i jakichś interakcji międzyludzkich, ale nie z rodziną.

Możesz zapisać się na jakieś zajęcia gdzie są ludzie.
Jakieś grupy podróżujące po lokalnej okolicy (dla mnie to świetna aktywność do ćwiczeń przebywania z ludźmi) czy inne zajęcia.


Moim zdaniem niegłupie byłoby po prostu popisanie z kobietami przez jakieś anonimowe czaty.
Tak po prostu. Przełamać barierę itp.

Swoją drogą jak na tinderze nie idzie to musisz popracować nad wyglądem. Teraz jest zima, możesz kupić rowerek w domu i po prostu kręcić kilometry.
Jak nie masz miejsca są małe rowerki z pedałami, bez siodełka.
Do tego pompki (tylko zwróć uwagę na technikę która jest ultra ważna, bo większość ludzi robi je po prostu źle, ćwiczy tricepsy, a nie klatę), przysiady i podciąganie (negatywy).
Jak masz postawę nerda to baardzo polecam te ćwiczenia na youtubie "The Easiest Way To Fix Your Posture At Home (Just 3 Exercises!)" Naprawiły kilku moich kolegów w miesiąc smile
Jak masz problem z nerdową szyją to polecam z kolei "WŁAŚCIWE USTAWIENIE GŁOWY I SZYI, jak wyleczyć bóle głowy, karku i wiele innych ?" z kanału Marka Purczyńskiego (genialny fizjo).
Jak jesteś opuchnięty, masz problemy z cerą to pij więcej wody. Litr na 30kg wagi ciała. Ogólnie picie odpowiedniej ilości wody wpływa znaczącą na wygląd, o ile wcześniej prawie jej nie piłeś.
Może masz problem z nadpotliwością to pij melisę i szałwię. Ale to leczy tylko objawy, a przyczyny trzeba szukać w organizmie (pełne badania wskazane).
Tyle lub aż tyle.

19

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Britan napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Rozczaruję ciebie ale jak do tej pory nic nie wydarzyło się w twoim życiu pod względem uczuciowym to pewnie się już nic nigdy nie wydarzy.
Facet będący prawiczkiem, nie mający kolegów i żadnych doświadczeń związkowych działa niesamowicie aseksualnie na kobiety.
Jedynym ratunkiem dla ciebie to kombinowanie aby mieć jak najlepsze możliwości zawodowe i wówczas jak będziesz dobrze zarabiającą osobą to istnieje szansa iż jakaś kobieta wybierze ciebie z rozsądku abyś utrzymał ją i JEJ dzieci.
Innego scenariusza ja tutaj nie widzę, albo będziesz sam albo z rozsądku.

Wierz mi, wiem co mówię.
Znam temat aż za dobrze.

Tak, na te 10/10 czy jakieś księżniczki.
Nie generalizuj smile

A ja znam dziewczyny które spokojnie dałyby szanse autorowi.
Oczywiście o ile nie wygląda jak typowy nerd z otyłością i niedbający o siebie.
Bo to jest na prawdę aseksualne.

Brak doświadczeń związkowych? To autorze czytaj forum. Masz masę, dosłownie masę prawdziwych historii.
Jak umiesz wyciągać wnioski, jesteś otwarty to masz przed sobą tonę dobrej wiedzy na przyszłość.
Tak teoria to nie praktyka, ale nauka na błędach jest kluczowa.

Ile jest historii o narcyzach? Ile jest historii o psychopatach? Takich ludzi jest masa.
Jeśli autor taki nie jest, a strzelam, że nie. To spokojnie ma szansę na dobrą, miłą i fajną kobietę.

Widocznie mało wiesz o życiu, skoro autor wątku do tej pory jest sam to widocznie nie ma cech za które kochają kobiety.

Ps: A te dziewczyny które dałyby rzekomo szanse to jak mniemam pewnie 0/10?

20

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Zgadzam się tutaj z @Tom94

30 letni prawiczek, bez pozycji zawodowej, bez znajomych, bez niczego - będziesz dla kobiet niewidzialny. Jedyna nadzieja w tym, że uda ci się zmienić pracę na trochę lepszą i wtedy możesz próbować szukać wśród samotnych matek, większość jest zdesperowana i samotna, bo faceci takich przeważnie nie chcą. No tylko to nie będzie raczej prawdziwa miłość, po prostu to będzie taki raczej związek z rozsądku. Możesz też szukać wśród podobnych sobie - nieatrakcyjnych, niechcianych, niezbyt atrakcyjnych - takie są też i po 30 i też są samotne.

@Britan

Brak doświadczeń związkowych? To autorze czytaj forum. Masz masę, dosłownie masę prawdziwych historii.
Jak umiesz wyciągać wnioski, jesteś otwarty to masz przed sobą tonę dobrej wiedzy na przyszłość.
Tak teoria to nie praktyka, ale nauka na błędach jest kluczowa.

Ale mu dałeś poradę. Przecież tutaj co 3 wątek jest podobny, prawiczek w wieku 20-30 lat bez powodzenia, narzekanie i brak szansy na zmianę. Jak chłop zacznie czytać te forum to się załamie. Autor to powinien w ogóle nie czerpać informacji o związkach z internetu, bo jak nie daj boże odkryje jakieś wykopy, redpille, blackpille i inne syfy to już w ogóle kaplica i amen, o kobiecie może zapomnieć bo mu tam do reszty popsują nastawienie.

21 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-01-05 16:37:47)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
DamianLee napisał/a:

Ale mu dałeś poradę. Przecież tutaj co 3 wątek jest podobny, prawiczek w wieku 20-30 lat bez powodzenia, narzekanie i brak szansy na zmianę. Jak chłop zacznie czytać te forum to się załamie. Autor to powinien w ogóle nie czerpać informacji o związkach z internetu, bo jak nie daj boże odkryje jakieś wykopy, redpille, blackpille i inne syfy to już w ogóle kaplica i amen, o kobiecie może zapomnieć bo mu tam do reszty popsują nastawienie.

No tak, zapomniałem o wykopie i innym syfie smile Chodziło mi o wartościowe źródła wiedzy w internecie.
Żadne tematy o "przegrywach". Nie lubię tego słowa.

Tom94 napisał/a:

Widocznie mało wiesz o życiu, skoro autor wątku do tej pory jest sam to widocznie nie ma cech za które kochają kobiety.
Ps: A te dziewczyny które dałyby rzekomo szanse to jak mniemam pewnie 0/10?

Może tak, może nie, a może obracam się w innym kręgu niż Ty.
Autor nie miał kobiety, bo pewnie nawet nie próbował. Tak na prawdę nie próbował.

Jest uniwersalne piękno, czyli te kobiety/faceci 9-10/10. Reszta to już kwestia gustu i upodobań.
Są kobiety które lubią facetów z brzuszkiem, które lubią krzywizny, blizny, łysinę czy inne rzeczy które dla wielu wydają się nieatrakcyjne.

22

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Są tacy, dla których kobieta to tylko ta tzw. "9-10/10", a reszta to nie istnieje. Osobiście nigdy nie myślałam w tych kategoriach oceniania ludzi na takiej prostej skali. Niewiele też osób ma szansę na najbardziej atrakcyjnego partnera i to pod każdym względem. Dobrze mieć trochę wyrozumiałości i dla siebie i innych. Dla różnych osób na różnym etapie życia liczą się różne cechy i różne "wady" są w stanie zaakceptować.
Autor jest bardzo samotnym człowiekiem, a samotność boli. Niech próbuje póki ma na to energię. Na pewno czeka go wiele pracy nad sobą. Życzę mu powodzenia jak i wszystkim pozostałym szukającym swojej osoby.

23

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Czyli mogę zapomnieć że kiedykolwiek wezmę na ręce własne dziecko.

Wyglądu raczej nie zmienię, na głowie mam już łysy placek, wiec zostaje mi tylko golenie głowy. Tylko z brodą eksperymentowałem.
Robiłem sobie tylko selfie na portale, więc raczej poza operacja plastyczna nic mi nie pozostaje.

Wiele razy zagadywałem i nic, w różnych miejscach. Teraz to nawet nie wiedziałbym o czym rozmawiać, bo co ja mogę powiedzieć.
Miałem puste i żałosne życie, nawet nie mam co opowiadać. A mówić dla mówienie żeby nie było ciszy nie umiem, mi taka cisza osobiście nie przeszkadza.
Szukanie tematów na siłe jak o pogodzie gdzie to są max 3 zdanie nie potrafię.

A na necie nie wazne czy dałem zdjęcie czy nie nikt nigdy nie odpisał, nigdy dosłownie.

Bardzo chętnie bym pogadał z kimkolwiek ale nikt nie chce nawet spróbować mnie poznać. Oceniają mnie z góry.
Chciałbym w końcu chociaż raz zatańczyć, czy cokolwiek innego jak się ludzie bawią ale ja mogę tylko stać z boku.

Na kobietę z dzieckiem się nie godzę, ja chce miedz swoje własne o które będę dbał a nie cudze, które kiedyś mi powiedzą że nie jestem jego ojcem.
I nie mam złej postawy ale wyrzeźbionym modelem nie jestem i raczej nigdy nie będę.

24 Ostatnio edytowany przez noben (2021-01-05 21:41:38)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

, bo co ja mogę powiedzieć.
Miałem puste i żałosne życie, nawet nie mam co opowiadać..

To rusz wreszcie dupę i uczyń to życie fajnym i kolorowym.
Możesz spłynąć kajakiem z Krakowa do Gdańska, albo objechać na stopa kraje bałtyckie podczas wakacji.
Możesz fotografować wilki z ukrycia albo zostać wolontariuszem w muzeum techniki i rekonstruować stare samochody.
Możesz wstąpić do OSP w twojej wsi i odbyć kurs ratownictwa podwodnego.

Wszystko możesz, bo masz to cholerne szczęście że masz co żreć i nikt do Ciebie nie strzela.
A to już jest luksus, za który 90% Twoich przodków dało by się pokroić. A jednak oni mieli kobiety, mieli dzieci, byli albo przynajmniej bywali szczęśliwi.

Wiesz dlaczego?
Bo chcieli. Bo zamiast jojczyć i użalać się nad sobą, spinali poślady i działali.

Czego i Tobie życzę.

25

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Autorze, strasznie tu dużo użalania się nad sobą i negatywności. Mocno Ci współczuje, bo stan w jakim jesteś musi być przygnębiający, ale nie przyszło Ci do głowy, by dociec przyczyny tego stanu rzeczy?

Psychologów, którzy doradzili Ci, żeby nauczyć się szczęścia w samotności wyzwałeś od buraków. Czy naprawdę Twoje życie, Ty sam jesteście tacy słabi, że nie możesz czerpać z niego satysfakcji? Masz jakąś pasję? Coś co kochasz robić, co daje Ci wiatr w żagle? Jeśli praca grafika nie daje satysfakcji, to może warto ją zmienić? Może jest coś co dobrze robisz i mógłbyś na tym zarabiać? To Ty jesteś autorem Twojego życia.

Może warto zmienić środowisko, skoro nie jesteś akceptowany z powodu niepicia alkoholu? Jakieś forum związane z Twoimi zainteresowaniami? Poznawaj ludzi, na początek właśnie może w miejscach albo w tematach, w których jesteś mocny. Zastanawiam się, czy jak poznawałeś jakąś kobietę, to zainteresowałeś się nią, czy może oczekiwałeś, że to ona okaże zainteresowanie?
To samo z tańcami. Czemu nie zaprosiłeś pani do tańca, tylko czekałeś aż ktoś poprosi Ciebie?

Myślę, że to, że jesteś prawiczkiem nie musi stanowić przeszkody. Ba, nawet brak doświadczenia w związkach, ale takie marudzenie, narzekanie, użalanie się nad sobą, desperacja owszem. W życiu czasem jest ciężko, ale nie każda chwila jest zła. Gdyby jakiś facet przyszedł ze mną na randkę i oczekiwał, że będę wysłuchiwać jak mu w życiu jest źle, to na drugą bym nie poszła.

Moja koleżanka ma faceta, który jest lekko łysiejący, nie jest z wyglądu jakoś bardzo przystojny, ale wystarczy z nim posiedzieć i porozmawiać, a jego charakter, głos, sposób mówienia, pewność siebie, zadziorność sprawiają, że podoba się kobietom. Nie musisz być piękny i bogaty. Bądź samodzielny, dojrzały, interesujący, pewny siebie i nie wyczekuj partnerki jak zbawienia. Partnerka ma być dodatkiem do fajnego życia, a nie jego treścią smile

26

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

A w tedy tez nie było tak że dziewczyny wolały same wychowywać dzieci, i dzisiaj jeden facet ma aż nadto partnerek, a reszta może tylko pomarzyć.
I każdy kogoś znajdował, prędzej czy później, a dzisiaj lepiej być samemu, bo każda jedne dziewczyna randkę i sex ma na wyciągnięcie ręki.
Więc lepsza przygoda i ewentualne samotne wychowywanie dziecka niż przynajmniej pogadać z takim jak ja.

NIE NIGDZIE SAM NIE POJADĘ, TO NIE JEST ŻADNA ZABAWA WŁÓCZYĆ SIĘ SAMEMU, I NIEMIEC Z KIM POGADAĆ.
Kolejny raz nie będę tego przerabiał.

Więc chyba niema sensu kontynuować tego życia, bo czego mnie jedynie samotność.

27

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Shoggies napisał/a:

Zastanawiam się, czy jak poznawałeś jakąś kobietę, to zainteresowałeś się nią, czy może oczekiwałeś, że to ona okaże zainteresowanie?
To samo z tańcami. Czemu nie zaprosiłeś pani do tańca, tylko czekałeś aż ktoś poprosi Ciebie?

Przecież pisałem że ja prosiłem do tańca, albo starałem się pierwszy zagadać, i nikt nigdy nie chciał porozmawiać.
Więc jak mam kogoś poznać jak nie mam szansy na głupią rozmowę.

Wszyscy mi wmawiają że nigdy nic nie robiłem, wszyscy jesteście tacy sami. Z góry pnie przekreślacie.
Według was nic nigdy nie zrobiłem

A na fajne życie trzeba mieć kasę. A tej nie mam by wydawać na lewo i prawo. Zresztą chce brać kredyt na mieszkanie to tym bardziej jej nie będe miał.

28

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:
Shoggies napisał/a:

Zastanawiam się, czy jak poznawałeś jakąś kobietę, to zainteresowałeś się nią, czy może oczekiwałeś, że to ona okaże zainteresowanie?
To samo z tańcami. Czemu nie zaprosiłeś pani do tańca, tylko czekałeś aż ktoś poprosi Ciebie?

Przecież pisałem że ja prosiłem do tańca, albo starałem się pierwszy zagadać, i nikt nigdy nie chciał porozmawiać.
Więc jak mam kogoś poznać jak nie mam szansy na głupią rozmowę.

Wszyscy mi wmawiają że nigdy nic nie robiłem, wszyscy jesteście tacy sami. Z góry pnie przekreślacie.
Według was nic nigdy nie zrobiłem

A na fajne życie trzeba mieć kasę. A tej nie mam by wydawać na lewo i prawo. Zresztą chce brać kredyt na mieszkanie to tym bardziej jej nie będe miał.

Wiele osób Ci tu współczuje, ale nie widzisz jak brzmią i wyglądają Twoje posty? Nikt Cię tu nie przekreślił. Każdy starał się zrozumieć Twoją sytuację i pomóc Tobie zrozumieć co jest nie tak, że Ci nie idzie to co byś chciał. Nie chcesz nigdzie jeździć sam, dlaczego? Ja po rozstaniu, kiedy doskwierała mi samotność pojechałam w podróż za granicę, wcale nie wydałam jakoś dużo pieniędzy, bawiłam się przednio, poznałam super ludzi, z niektórymi mam kontakt do dziś. To była prawdziwa frajda. Jak pracowalam za marne grosze to codziennie biegałam, robiłam rzeczy, za które nie trzeba było płacić. To jest do zrobienia. Naprawdę chcesz żyć w taki sposób? Z takim podejściem?
Nikt tu nie twierdzi, że nic nie robiłeś, ale skoro to robienie nic nie dało, to znaczy, że robisz coś niewłaściwie. Einstein mówił, że robienie tego samego i oczekiwanie odmiennego rezultatu jest szaleństwem. Widzę w Tobie mnóstwo pretensji, żalu, niemal zgorzknienia, próbowałeś nad sobą pracować? Praktykować wdzięczność?
Odpowiedź na pytanie postawione w treści tematu brzmi tak: masz szansę na miłość, jak każdy. Ale zamiast na spokojnie się zastanowić co możesz zmienić, żebyś był szczęśliwy, Ty masz pretensje do świata, że nie jest jak byś chciał. Nie odniosłeś się do wielu propozycji jakie tu padły: wolontariat, hobby, zmiana pracy, sport, udzielanie się na forach o tematyce, która Cię interesuje. Może spytam inaczej, czego od oczekujesz od tego forum?

29

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

A
Więc lepsza przygoda i ewentualne samotne wychowywanie dziecka niż przynajmniej pogadać z takim jak ja.

.

Na tą chwilę nawet szorowanie kibla jest lepsze od gadania z TAKIM JAK TY.

Wieje od Ciebie negatywną energią i nudą.
Marudzisz jak staruszka po pogrzebie ulubionego wnuka. Co za atrakcję i dla kogo miało by stanowić asystowanie tym żalom?

Od początku tego wątku nie napisałeś ani jednego zdania, które by subkomunikowało ''to jest fajny gość'', ''to jest ciekawy gość'', ''może w nim jest coś intrygującego''.

Twoje wypowiedzi porywają jak instrukcja obsługi odkurzacza.
Musisz zrozumieć, że NAJPIERW musisz coś ze sobą zrobić, a dopiero POTEM będziesz miał realną szansę kogoś poznać.

Ćwicz gadanie z ludźmi. Z kimkolwiek -sąsiadką z klatki obok i z kasjerką w biedrze. Zagaduj, próbuj żartować. Analizuj, wyciągaj wnioski i dalej od nowa.
Aż nabędziesz jakieś podstawowe kompetencje socjalne.

Bo na tą chwilę leżysz i kwiczysz.

Oczywiście możesz też skrobnąć żałosnego posta z tłumaczeniami, dlaczego nie możesz tego zrobić.
Twoje zycie.

30

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Wiele razy zagadywałem i nic, w różnych miejscach. Teraz to nawet nie wiedziałbym o czym rozmawiać, bo co ja mogę powiedzieć.
Miałem puste i żałosne życie, nawet nie mam co opowiadać. A mówić dla mówienie żeby nie było ciszy nie umiem, mi taka cisza osobiście nie przeszkadza.
Szukanie tematów na siłe jak o pogodzie gdzie to są max 3 zdanie nie potrafię.

To po co ci dziewczyna, skoro nawet rozmawiać nie potrafisz. O czym będziesz rozmawiał zwiążku? Będziesz jej cały dzień narzekał jak tutaj? To dziewczyna po 2 dniach z tobą zerwie. Bycie atrakcyjnym rozmówcą to twoj obowiązek. Masz 30 lat, powinieneś mieć już dziesiątki wspomnień na koncie, ciekawych historii, odwiedzonych krajów, miast, osiągnięć w twojej pasji, przebiegnięty maraton albo wygrane zawody kulturystyczne, zawodów strzelania z łuku, gotowania albo innego dowolnego konkursu dla totalnych amatorów.

Ich brak to nie wina braku dziewczyny tylko wina twojego ogarnięcia życia. Kobieta potrzebuje faceta silniejszego psychicznie od niej, aby stanowić dla niej oparcie. A nie faceta, który dołoży swoje problemy do jej problemów i będzie narzekał na swoje i na jej problemy. W czym brak kobiety ci przeszkodził, że nic ze swoim życiem nie zrobiłeś. Potrzebujesz dziewczyny, żeby np: wyjechać gdzieś pod namiot na kilka dni? Na męski survival bez telefonu i elektroniki? Już miałbyś o czym opowiadać. Ale pewnie wolisz oglądać TV albo komputer...

bigos123 napisał/a:

Bardzo chętnie bym pogadał z kimkolwiek ale nikt nie chce nawet spróbować mnie poznać. Oceniają mnie z góry.

Oceniają cię z góry bo widzą, żeś leniwy i nic nie osiągnął. Masz chociażby jakieś social media - facebook/instagram ze zdjęciami przedstawiającymi cię jako ciekawego człowieka? To dzisiaj podstawa, takie czasy. Bez tego nikt nie wie, czyś ciekawy czy nudziarz.

Na kobietę z dzieckiem się nie godzę, ja chce miedz swoje własne o które będę dbał a nie cudze, które kiedyś mi powiedzą że nie jestem jego ojcem.
I nie mam złej postawy ale wyrzeźbionym modelem nie jestem i raczej nigdy nie będę.

Ale u innych nie masz praktycznie żadnych szans. Tylko u desperatek z dzieckiem, które szukają faceta co im dziecko utrzyma. Normalne dziewczyny w tym wieku w większości są zaklepane, pozostałe to rozwódki z dziećmi po przejściach, które po nieszczęśliwych związkach mają jeszcze większe wymagania i wieczne singielki, które mają kosmiczne wymagania i do końca życia będą same, bo żaden facet ich wymagań nie spełni. Są też oczywiście normalne, które akurat nie mają dziecka i są świeżo po rozstaniu, ale zgadnij co z nimi jest? Są wolne 6 - 12 miesięcy max i mają do wyboru setki facetów - wysokich, przystojnych, bogatych, ciekawych itd. Bardzo szybko znikają, wchodzą w kolejne związki, nie czekają na niewiadomo co. Teraz są takie czasy, że tylko faceci z topki mogą wybrzydzać i narzekać, a 80% musi się dopasować do wymagań kobiet.

A poza tym nikt cię palcami nie będzie wytykał, że nie jesteś biologicznym ojcem. Ważne kto wychowa, a nie kto spłodzi.

31 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-01-05 23:05:12)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:
Shoggies napisał/a:

Zastanawiam się, czy jak poznawałeś jakąś kobietę, to zainteresowałeś się nią, czy może oczekiwałeś, że to ona okaże zainteresowanie?
To samo z tańcami. Czemu nie zaprosiłeś pani do tańca, tylko czekałeś aż ktoś poprosi Ciebie?

Przecież pisałem że ja prosiłem do tańca, albo starałem się pierwszy zagadać, i nikt nigdy nie chciał porozmawiać.
Więc jak mam kogoś poznać jak nie mam szansy na głupią rozmowę.

Wszyscy mi wmawiają że nigdy nic nie robiłem, wszyscy jesteście tacy sami. Z góry pnie przekreślacie.
Według was nic nigdy nie zrobiłem

A na fajne życie trzeba mieć kasę. A tej nie mam by wydawać na lewo i prawo. Zresztą chce brać kredyt na mieszkanie to tym bardziej jej nie będe miał.

Skoro te sytuacje się powtarzają, to zastanów się czemu. Tylko nie tłumacz, że to z wszystkimi ludźmi dookoła jest coś nie tak. Co się dzieje, że dziewczyny odmawiają tańca czy rozmowy? Albo podchodzisz do najlepszych tancerek na parkiecie, które często mają wymagania, albo dziewczyny zaobserwowały zachowania, których sobie nie życzą i się rozeszło.
Kiedyś miałam w biurze dwie osoby, które bardzo dziwnie się w którymś momencie zachowały (jedna zrobiła dziwną bezpodstawną awanturę u klienta, a drugi chłopak obraził się, że za mało ludzi przyjęło zaproszenie na urodziny i zrobił aferę, z tego co pamiętam finalnie sam nie przyszedł na spotkanie). Po takich akcjach zostaje brak zaufania i ludzie trzymają dystans.
Jeśli już na początku mówisz, to co tutaj, że masz puste, beznadziejne życie i nie masz o czym rozmawiać, no to w sumie prawie każdemu się odechce rozmowy.

NIE NIGDZIE SAM NIE POJADĘ, TO NIE JEST ŻADNA ZABAWA WŁÓCZYĆ SIĘ SAMEMU, I NIEMIEC Z KIM POGADAĆ.
Kolejny raz nie będę tego przerabiał.

Przecież sam piszesz, że i tak nie rozmawiasz z ludźmi, to co szkodzi ruszyć tyłek i nie rozmawiać gdzie indziej ;-P Chyba już przyzwyczajony jesteś
Mnóstwo ludzi robi samotnie różne rzeczy, również podróżuje. Jestem tego przykładem.

32

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

A wy za to nie umiecie czytać ze zrozumieniem
Powtarzam poraz kolejny NIKT NIE CHCE ZEMNĄ ROZMAWIAĆ
Jak mam to ćwiczyć jak kurwa nikt, jak się do mnie odzywają to żeby się zemnie pośmiać.

tamta kobieta jakoś się odezwała i dało się rozmawiać, ale najpierw trzeba dostać szanse na rozmowę, a tych niema i nie było.

Shoggies napisał/a:

Nie odniosłeś się do wielu propozycji jakie tu padły: wolontariat, hobby, zmiana pracy, sport, udzielanie się na forach o tematyce, która Cię interesuje.

Wolontariar, udzielałem się raz w schronisku, scenariusz taki sam jak wszędzie, zabrałem sobie z stamtąd suczkę husky więcej nie wróciłem, przynajmniej ona się zemnie nie śmieje tak jak wszyscy
dla niej najważniejsze jest to co dla niej robię, nie ocenia mnie z góry.

Hobby kosztuje, chciałbym nauczyć się strzelać z łuku, ale to kosztuje, strzelnica tez kosztuje, jazda autem w trenuj kosztuje. Wszystko kosztuje.
żeby było zadarmo ktoś cie musi gdzies zaprosić, alle mnie nikt nie zaprosi.

Fora tematyczne, na forach informatycznych i graficznych jak szybko nie łapiesz, albo dostajesz niby jasną odpowiedź której nie łapiesz to tez cie zmieszają z błotem że się nie nadajesz,

Zmiana pracy jak by tylko ktoś odpisał na podanie o prace może i bym to zrobił, ale nic nie odpisują. ze znalezieniem tej było to było szczęście. Bo oni mi nie odpisali na podanie o prace. ale było ogłoszenie w pośredniaku to sie tam zerejstrowałem i powiedziałem żeby mnie tam skierowali.

33

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Ludzie co wy się tych kobiet samotnie wychowujących dzieci czepiliście!!! Jakie desperatki? Skąd ta pogarda w was dla ludzi, którzy są dzielni i wychowują swoje dzieci mimo, że im nie wyszło w związkach. Są to i kobiety i mężczyźni i na pewno nie zasługują na takie gnojenie, a wręcz przeciwnie na wsparcie. Skąd ta potrzeba szukania kogokolwiek do pogardzania?

34 Ostatnio edytowany przez noben (2021-01-05 23:05:47)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

chciałbym nauczyć się strzelać z łuku, ale to kosztuje,.

Zamierzasz kupować mieszkanie, ale nie potrafisz uzbierać 200 złotych na łuk z Decathlona, tak?
No bo o tym, że łuk można zrobić nawet nie wspominam. Księciuniu stworzony do wyższych celów....

Ok, może zarabianie dużych pieniędzy jest problematyczne, ale na w miarę wygodne życie i JAKIES przyjemności zarobi każdy, kto chce.
W gównianym Amazonie biorą każdego jak leci i płacą na dzień dobry 3100 na rękę. Z nadgodzinami i premiami dobijesz do czwórki z palcem w zupie.
Jeśli nie wydajesz na alkohol i dziwki, a skoro jesteś prawiczkiem to chyba nie wydajesz, spokojnie sfinansujesz strzelnicę, a i na autko terenowe uzbierasz przy odrobinie chęci.
I tu jest problem: Chęci...

35 Ostatnio edytowany przez bigos123 (2021-01-05 23:22:44)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
aniuu1 napisał/a:

Co się dzieje, że dziewczyny odmawiają tańca czy rozmowy?
Mnóstwo ludzi robi samotnie różne rzeczy, również podróżuje. Jestem tego przykładem.

Ty mi powiedz, jak po zajęciach wstępnych instruktor mówi że teraz jest czas na znalezienie pary,
to podchodzę uśmiecham się i mowie czy mogę prosić. I co? I nic, milczenie krzywe spojrzenia, albo upokarzające teksty.
A nic o mnie nie wie.
Ty jesteś dziewczyną i zawsze sie ktoś tobą zainteresuje, więc nie będziesz sama


a mieszkanie przy takich zarobkach to każdy grosz się liczy. I 200zł to nie problem na łuk bo to jednorazowy wydatek, problemem jest regularne opłacanie
ewentualnych karnetów czy instruktora. Jak chce miec własne mieszkanie to nie moga marnować pieniędzy, zbyt dużo juz zmarnowałem na szukanie towarzystwa.
Ale ja przecież nic według was nie zrobiłem.
Tylko pewnie podchodzę do ludzi cześć mam żałosne życie poznajmy się
Ojciec tak samo omnie myslał to sie wyniosłem z domu i teraz jest absolutnie sam, w razie potknięcia nikt mi nie pomoże tak jak wam pomogą rodziny i przyjaciele.
Więc tym bardziej nie wydam kasy na bzdury na których pewnie będzie tak samo.

Ale dlaciebie to nie problem przeciez w razie czego zawsze jest mamusia i tatuś.

36 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-01-06 00:31:01)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Ajko napisał/a:

Ludzie co wy się tych kobiet samotnie wychowujących dzieci czepiliście!!! Jakie desperatki? Skąd ta pogarda w was dla ludzi, którzy są dzielni i wychowują swoje dzieci mimo, że im nie wyszło w związkach. Są to i kobiety i mężczyźni i na pewno nie zasługują na takie gnojenie, a wręcz przeciwnie na wsparcie. Skąd ta potrzeba szukania kogokolwiek do pogardzania?

Ajko, w Polsce matki samotnie wychowujące dzieci to 19,4 % wszystkich polskich "rodzin". Czyli Ok 2,1 mln (dane na 2011, nie wiem czemu, ale nie znalazłam późniejszych, a na pewno są i na pewno jeszcze mniej korzystne). Przodujemy w Europie w tym niechlubnym zestawieniu (ach, ta katolicka i rodzinna Polska). Im bardziej nowoczesny i świecki kraj, tym kobiecie z dzieckiem łatwiej znaleźć partnera. Ciekawa zależność. Bo może traktowane są bardziej LUDZKO, albo Panowie tam mają mniej kompleksów i wiedzą, że kobieta zainteresuje się nimi z powodu ICH, a nie korzyści z nich wynikających. Czyli pytanie, czy w kolano strzelają sobie Panowie czy Panie. W każdym razie życzę tym wszystkim ludziom pochopnie oceniającym innych, aby i ich tak łatwo oceniono za to, jak potoczyło się im życie... nie, nie życzę. Bo nikomu źle nie życzę. Ale podzielam Twoją opinię Ajko.

Co do autora: spodobało mi się to, co napisał Zernx
Niektórzy są niestety ofiarami disneja i bambizmu.
Każdy znajdzie miłość, będzie szczęśliwy, nigdy się nie rozwiedzie... bo takie negatywne zdarzenia, co prawa całkowicie zgodne z obowiązującym trendami, to się zdarzają innym.

Miłość (a już odwzajemniona) to tak naprawdę luksus, a nie coś nadanego z urzędu.
Chłopaki dobrze piszą- autor nigdy nie nadrobi doświadczeń, które powinien zdobywać jako młody chłopak i młody mężczyzna. Nie zsocjalizował się, nie ukształtował jak powinien. Ale przesadzają w tym, że już jest skreślony. Gdyby tak było, to z urzędu powinna być przyznawana kulka w łeb wszystkim Panom, którym się nie udało do 30tki... a nie jest.

Lepsza już by dla niego była samotna, z podobnymi brakami w doświadczeniach (albo nawet już z tym dzieckiem) ale traktująca go z należytym szacunkiem, niż np. toksyczna i niby zakochana jak w wątku Lenoge.

Łysy z brodą? Laski lubią. Grafik? Przyszłościowo jakby się wziął za siebie. Myśląca do przodu Panna już by go do przodu popchnęła by się ogarnął.  Nie pije i chce rodzinę? Co druga by brała. Więc? Czyżby znowu zgorzknienie, pesymizm, uprzedzenia?

Autorze- zakładam, że przyszedłeś na forum bo Ci się "przelało", "ulało" i straciłeś nadzieję, stąd ten pesymizm twych wypowiedzi, więc nie osądzam. Ale to odzwierciedlenie tego co masz w środku. Autorze- jesteś jak mniemam spokojny, nie potrafisz rozmawiać z ludźmi, nie pijesz, masz też duże braki i wstyd w sobie ze względu na rodzinę, z której pochodzisz- a czy ty wierzysz w Boga? Wybacz to pytanie, może jest śmieszne. Ale np. na odpowiednikach oaz czy młodzieży misjonarskiej przychodzi wielu takich chłopaków jak ty, wiele dziewczyn w podobnym położeniu, w zbliżonym wieku. Może taka wspólna niedola mogłaby Cię z kimś połączyć? Po co szukasz po dyskotekach/szkołach tańca jak nie jesteś przebojowy? Zaakceptuj swoją przeszłość. Poszukaj pomocy. To naprawdę rzecz, na którą warto wydać pieniądze.

Fajnie, że przyszedłeś na forum- ludzie tu mają różne charaktery, ale każdy chce Ci pomóc (a chociaż powinien). Pamiętaj o tym.

37

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Ty mi powiedz, jak po zajęciach wstępnych instruktor mówi że teraz jest czas na znalezienie pary,
to podchodzę uśmiecham się i mowie czy mogę prosić. I co? I nic, milczenie krzywe spojrzenia, albo upokarzające teksty.
A nic o mnie nie wie.
Ty jesteś dziewczyną i zawsze sie ktoś tobą zainteresuje, więc nie będziesz sama


a mieszkanie przy takich zarobkach to każdy grosz się liczy. I 200zł to nie problem na łuk bo to jednorazowy wydatek, problemem jest regularne opłacanie
ewentualnych karnetów czy instruktora. Jak chce miec własne mieszkanie to nie moga marnować pieniędzy, zbyt dużo juz zmarnowałem na szukanie towarzystwa.
Ale ja przecież nic według was nie zrobiłem.
Tylko pewnie podchodzę do ludzi cześć mam żałosne życie poznajmy się
Ojciec tak samo omnie myslał to sie wyniosłem z domu i teraz jest absolutnie sam, w razie potknięcia nikt mi nie pomoże tak jak wam pomogą rodziny i przyjaciele.
Więc tym bardziej nie wydam kasy na bzdury na których pewnie będzie tak samo.

Ale dlaciebie to nie problem przeciez w razie czego zawsze jest mamusia i tatuś.

Bardzo mi przykro czytać Twoje posty. Również jestem sama, ale nie mam w sobie tyle żalu, gniewu i pretensji. Musisz nauczyć się sobie radzić z samym sobą. Ciężko Ci czytać trudne słowa od użytkownikow Forum, ale oni mają rację. Moim zdaniem najpierw powinieneś się wyciszyć... opanować emocje. Mi w samotności pomaga terapia. Rozumiem, że oszczędzasz na mieszkanie, ale Twoje zdrowie psychiczne jest ważniejsze, może pomysl o wizycie u psychologa. Masz sporo do przepracowania, ale jest to do zrobienia smile

38

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:
aniuu1 napisał/a:

Co się dzieje, że dziewczyny odmawiają tańca czy rozmowy?
Mnóstwo ludzi robi samotnie różne rzeczy, również podróżuje. Jestem tego przykładem.

Ty mi powiedz, jak po zajęciach wstępnych instruktor mówi że teraz jest czas na znalezienie pary,
to podchodzę uśmiecham się i mowie czy mogę prosić. I co? I nic, milczenie krzywe spojrzenia, albo upokarzające teksty.
A nic o mnie nie wie.
Ty jesteś dziewczyną i zawsze sie ktoś tobą zainteresuje, więc nie będziesz sama


a mieszkanie przy takich zarobkach to każdy grosz się liczy. I 200zł to nie problem na łuk bo to jednorazowy wydatek, problemem jest regularne opłacanie
ewentualnych karnetów czy instruktora. Jak chce miec własne mieszkanie to nie moga marnować pieniędzy, zbyt dużo juz zmarnowałem na szukanie towarzystwa.
Ale ja przecież nic według was nie zrobiłem.
Tylko pewnie podchodzę do ludzi cześć mam żałosne życie poznajmy się
Ojciec tak samo omnie myslał to sie wyniosłem z domu i teraz jest absolutnie sam, w razie potknięcia nikt mi nie pomoże tak jak wam pomogą rodziny i przyjaciele.
Więc tym bardziej nie wydam kasy na bzdury na których pewnie będzie tak samo.

Ale dlaciebie to nie problem przeciez w razie czego zawsze jest mamusia i tatuś.

Kobiety też bywają samotne. Są na forum wątki takich osób. Autorze, ewidentnie jesteś zmęczony, smutny i zrezygnowany. Jak widać my chcemy z Tobą rozmawiać. Twój temat nie przeszedł bez echa, nawet sporo osób się tu wypowiedziało. To chyba o czymś świadczy?

Nie wiesz czy osoby, które się tu wypowiadają nie są same albo czy mają bliskich, którzy mogą im pomóc. Zakładanie, że inni mają lepiej to droga, która skazuje Cię na zazdrość i wieczne niezadowolenie. Trudne doświadczenia z przeszłości często ciążą ludziom, warto to przepracować na terapii. Ty i tylko Ty możesz sobie pomóc. I nie traktuj takich wydatków jak trwonienie kasy, tylko jak inwestycje w siebie.

Z tego co piszesz mam wrażenie, że jesteś bardzo wrażliwy i wiele rzeczy traktujesz jako odrzucenie i od razu się zamykasz. Wrażliwość to super cecha, byle nie popadać w skrajności. Wiele osób wskazało, że sprawiasz wrażenie faceta, który pasowałby niejednej kobiecie, więc teraz czas zacisnąć zęby i wziąć się za siebie. Mogę się tylko domyślać jak jest Ci ciężko, ale jesteś jedyną osobą, która może Ci pomóc.

39

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

czas skończyć z mentalnością ofiary, dużo przeżyłeś ale i osiągnąłeś,  studia masz konkretne i nie każdy je ukończy, w 1 kolejności zmiana pracy na taką gdzie zarobisz solidnie, zgodnie z kierunkiem studiów, ściągaj aplikacje pracuj.pl i popraw swoje cv, jesteś grafikiem więc nadaj mu innowacyjny kształt, ofert szukaj w największych miastach Polski, zmiana otoczenia może nadać Twojemu życiu nowy impuls, potem psychoterapia bo masz sporo do przepracowania + widać że jesteś wrażliwy i samemu może być Ci ciężko, jak ktoś napisał wyżej wrażliwość jest fajna i jest niezbędnym składnikiem kreatywności ale też czasy jej nie sprzyjają, potrzebujesz się wzmocnić a dziewczyny? one przyjdą jak postawisz fundament, od tego stawia się dom, ale spokojnie w 2-3 lata możesz osiągnąć swój wymarzony cel i założyć rodzinę, nie takie sprawy się naprawiało wink

40

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
R_ita napisał/a:
Ajko napisał/a:

Ludzie co wy się tych kobiet samotnie wychowujących dzieci czepiliście!!! Jakie desperatki? Skąd ta pogarda w was dla ludzi, którzy są dzielni i wychowują swoje dzieci mimo, że im nie wyszło w związkach. Są to i kobiety i mężczyźni i na pewno nie zasługują na takie gnojenie, a wręcz przeciwnie na wsparcie. Skąd ta potrzeba szukania kogokolwiek do pogardzania?

Ajko, w Polsce matki samotnie wychowujące dzieci to 19,4 % wszystkich polskich "rodzin". Czyli Ok 2,1 mln (dane na 2011, nie wiem czemu, ale nie znalazłam późniejszych, a na pewno są i na pewno jeszcze mniej korzystne). Przodujemy w Europie w tym niechlubnym zestawieniu (ach, ta katolicka i rodzinna Polska). Im bardziej nowoczesny i świecki kraj, tym kobiecie z dzieckiem łatwiej znaleźć partnera. Ciekawa zależność. Bo może traktowane są bardziej LUDZKO, albo Panowie tam mają mniej kompleksów i wiedzą, że kobieta zainteresuje się nimi z powodu ICH, a nie korzyści z nich wynikających. Czyli pytanie, czy w kolano strzelają sobie Panowie czy Panie. W każdym razie życzę tym wszystkim ludziom pochopnie oceniającym innych, aby i ich tak łatwo oceniono za to, jak potoczyło się im życie... nie, nie życzę. Bo nikomu źle nie życzę. Ale podzielam Twoją opinię Ajko.

Co do autora: spodobało mi się to, co napisał Zernx
Niektórzy są niestety ofiarami disneja i bambizmu.
Każdy znajdzie miłość, będzie szczęśliwy, nigdy się nie rozwiedzie... bo takie negatywne zdarzenia, co prawa całkowicie zgodne z obowiązującym trendami, to się zdarzają innym.

Miłość (a już odwzajemniona) to tak naprawdę luksus, a nie coś nadanego z urzędu.
Chłopaki dobrze piszą- autor nigdy nie nadrobi doświadczeń, które powinien zdobywać jako młody chłopak i młody mężczyzna. Nie zsocjalizował się, nie ukształtował jak powinien. Ale przesadzają w tym, że już jest skreślony. Gdyby tak było, to z urzędu powinna być przyznawana kulka w łeb wszystkim Panom, którym się nie udało do 30tki... a nie jest.

Lepsza już by dla niego była samotna, z podobnymi brakami w doświadczeniach (albo nawet już z tym dzieckiem) ale traktująca go z należytym szacunkiem, niż np. toksyczna i niby zakochana jak w wątku Lenoge.

Łysy z brodą? Laski lubią. Grafik? Przyszłościowo jakby się wziął za siebie. Myśląca do przodu Panna już by go do przodu popchnęła by się ogarnął.  Nie pije i chce rodzinę? Co druga by brała. Więc? Czyżby znowu zgorzknienie, pesymizm, uprzedzenia?

Autorze- zakładam, że przyszedłeś na forum bo Ci się "przelało", "ulało" i straciłeś nadzieję, stąd ten pesymizm twych wypowiedzi, więc nie osądzam. Ale to odzwierciedlenie tego co masz w środku. Autorze- jesteś jak mniemam spokojny, nie potrafisz rozmawiać z ludźmi, nie pijesz, masz też duże braki i wstyd w sobie ze względu na rodzinę, z której pochodzisz- a czy ty wierzysz w Boga? Wybacz to pytanie, może jest śmieszne. Ale np. na odpowiednikach oaz czy młodzieży misjonarskiej przychodzi wielu takich chłopaków jak ty, wiele dziewczyn w podobnym położeniu, w zbliżonym wieku. Może taka wspólna niedola mogłaby Cię z kimś połączyć? Po co szukasz po dyskotekach/szkołach tańca jak nie jesteś przebojowy? Zaakceptuj swoją przeszłość. Poszukaj pomocy. To naprawdę rzecz, na którą warto wydać pieniądze.

Fajnie, że przyszedłeś na forum- ludzie tu mają różne charaktery, ale każdy chce Ci pomóc (a chociaż powinien). Pamiętaj o tym.

To co ja takiego mam zrobić, nigdy nic nikomu nie zrobiłem, nie uraziłem. Nawet pomagałem ale i tak byłem tylko wykorzystywany. Bo na wdzięczność już nie mogłem liczyć.
Bo rzekomo w takich miejscach się ludzi poznaje, a zatańczyć zawsze chciałem, to miałem nadzieje że się przynajmniej nauczę, ale wyszło takie samo gówno jak wszędzie.
Z tego wszystkiego już praktycznie nie sypiam.

Wieże w Boga i go nienawidzę, więc nie będę się modlił.

I nie pójdę już do żadnego psychiatry chodziłem, i mnie tylko utwierdzali że samotnie da się żyć.
Ale sami niewiedza jak to jest przez całe życie nie miec nikogo i zakładają.
Jak sie cos nie zmieni, to ja juz tego nie wytrzymam dłużej.

41

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Jak sie cos nie zmieni, to ja juz tego nie wytrzymam dłużej.

Samo się nie zmieni.
Trzeba ruszyć dupę.

Na początek wyjdź z domu i pytaj przypadkowych ludzi o drogę, albo o godzinę. To jest pierwsza lekcja socjalizacji, którą musisz odrobić.

Jeśli chcesz coś zmienić.

42

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

NIE NIGDZIE SAM NIE POJADĘ, TO NIE JEST ŻADNA ZABAWA WŁÓCZYĆ SIĘ SAMEMU, I NIEMIEC Z KIM POGADAĆ.

A dlaczego żadna zabawa ?. Ja np. bardzo lubię jeździć rowerem, w trakcie tych często samotnych wypraw spotykam różnych ludzi (często kobiety) z którymi można porozmawiać. Nie ma tu żadnej bariery wiekowej bo jest wspólna pasja. Można się umówić na wspólny wyjazd i wtedy wyprawa nawet do jakiejś wioski staje się niesamowitą atrakcją. Jeżdżę też na zorganizowane wyjazdy rowerowe na których jest naprawdę mnóstwo kobiet z którymi można nawiązać kontakt. Ja osobiście takiego kontaktu nie szukam, ale Ty drogi autorze może byś spróbował tej formy rekreacji ?.Ale z  tego co czytam na pewno napiszesz że przecież trzeba mieć rower, prawda ?

43 Ostatnio edytowany przez madoja (2021-01-06 12:54:03)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Tom94 napisał/a:

Rozczaruję ciebie ale jak do tej pory nic nie wydarzyło się w twoim życiu pod względem uczuciowym to pewnie się już nic nigdy nie wydarzy.
Facet będący prawiczkiem, nie mający kolegów i żadnych doświadczeń związkowych działa niesamowicie aseksualnie na kobiety.
Jedynym ratunkiem dla ciebie to kombinowanie aby mieć jak najlepsze możliwości zawodowe i wówczas jak będziesz dobrze zarabiającą osobą to istnieje szansa iż jakaś kobieta wybierze ciebie z rozsądku abyś utrzymał ją i JEJ dzieci.
Innego scenariusza ja tutaj nie widzę, albo będziesz sam albo z rozsądku.

Wierz mi, wiem co mówię.
Znam temat aż za dobrze.

Zgadzam się 100%.
Uważam że jedyną szansą na zmianę jest zadbanie o dobre zarobki oraz dobre ciało (zresztą chodzenie na siłownię podniesie Twoje mniemanie o sobie, autorze).
Inaczej to nie masz co liczyć na zmianę. Ewentualnie jeśli poderwiesz jakąs "wybrakowana" dziewczynę, typu stara panna, bardzo brzydka, otyła, niepełnosprawna.

Przestańcie mu wmawiać że wytarczy kogoś zagadać, bo on to już robił i to nic nie daje. On musi sie zmienić fizycznie, by zacząć pociągać kobiety.

A, jeszcze jedno - prawictwo nie ma NIC do rzeczy. Np. na mnie bardzo fajne wrażenie robiło gdy facet mówił że jest prawiczkiem. Prawiczek jest oddany, mocno się zakochuje i szybko sie uczy.
Problem leży w Tobie, Twoim wyglądzie i zachowaniu, a nie prawictwie.

I widzę w Tobie taką jakby nienawiść do kobiet, bo piszesz że zamiast z Tobą (w Twoim mniemaniu dobrym, normalnym), wolą umawiać się z innym (w Twoim mniemaniu z macho, który zostawi ją z dzieckiem). A może jednak nie jesteś wcale taki miły i słodki, a ten drugi wcale nie jest takim skur*ielem?
Przede wszystkim spójrz na siebie krytycznie.

44

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
madoja napisał/a:

Zgadzam się 100%.
Uważam że jedyną szansą na zmianę jest zadbanie o dobre zarobki oraz dobre ciało (zresztą chodzenie na siłownię podniesie Twoje mniemanie o sobie, autorze).
Inaczej to nie masz co liczyć na zmianę. Ewentualnie jeśli poderwiesz jakąs "wybrakowana" dziewczynę, typu stara panna, bardzo brzydka, otyła, niepełnosprawna.

Przestańcie mu wmawiać że wytarczy kogoś zagadać, bo on to już robił i to nic nie daje. On musi sie zmienić fizycznie, by zacząć pociągać kobiety.

I widzę w Tobie taką jakby nienawiść do kobiet, bo piszesz że zamiast z Tobą (w Twoim mniemaniu dobrym, normalnym), wolą umawiać się z innym (w Twoim mniemaniu z macho, który zostawi ją z dzieckiem). A może jednak nie jesteś wcale taki miły i słodki, a ten drugi wcale nie jest takim skur*ielem?
Przede wszystkim spójrz na siebie krytycznie.

Samo to nie wystarczy. Oczywiście kwestia pieniędzy i wyglądu to jest must have, ale facet nie ma praktycznie żadnego doświadczenia w relacjach międzyludzkich. O ile zdobycie lepszej pracy czy wypracowanie sylwetki da się zrobić w miarę łatwo i szybko (jeżeli będzie regularny i działał codziennie skupiajac na tym 100% uwagi i czasu to jest kwestia ~2 lat) tak wypracowanie 15 lat social skilla (bo powiedzmy, że od 15 roku budujemy już relacje z rówieśnikami i płcią przeciwną) w chwilę jest nierealne.

Nawet jak będzie dobrze wyglądał to od faceta w jego wieku będzie wymagać się, aby był tym dojrzałym, pewnym siebie, zdecydowanym, prowadził relację itd. Chociażby umiejętność prowadzenia normalnej rozmowy z drugą osobą to nie jest hop siup, a dodajmy jeszcze umiejętność inteligentnego flirtowania w zwykłej rozmowie z kobietą to jest coś, czego my faceci uczymy się bardzo długo, kobiety umieją to bardziej naturalnie/podświadomie. Wynika to z faktu, że kobiety od zawsze mają atencję u mężczyn, a tylko niewielu mężczyzn ma atencję od kobiet i u przeciętnego faceta jest kilkakrotnie mniej kobiet w życiu (koleżanek/przyjaciółek/dziewczyn) niż u przeciętnej kobiety - facetów.

Żadna kobieta nie będzie chciała go prowadzić za rączkę, wręcz będą oczekiwać, że to on będzie bardziej doświadczony. Tak więc no - słabo to widzę. Patrząc na swoją młodość to najwięcej obycia z kobietami dała mi praca w gastronomii jako kelner, gdy dorabiałem sobie na studia. To była moja pierwsza praca zaraz po liceum i wtedy nie byłem jakoś bardzo śmiały, nawet trochę bałem się kobiet, a po kilku miesiącach takiej pracy wszystkie jakieś dziwne lęki przepadły i byłem w stanie normalnie porozmawiać. Oczywiście nie nauczyłem się w ten sposób podrywać, ale tez nie szukałem w pracy żadnych relacji. Najlepiej jakby autor poszukał sobie jakiejś pracy kelnera, albo coś w tym stylu, gdzie jest masa kobiet, z którymi musi rozmawiać i one muszą z nim rozmawiać. Tam trzeba pracować zespołowo i nie byłoby takiej sytuacji, że autor chce pogadać z kobietą a ta by nie chciała (oczywiście jeżeli chodzi o pracę i tematy zawodowe). Tylko że taka praca zbyt dużo pieniędzy mu nie da.

45 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-01-06 13:09:29)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
madoja napisał/a:

Uważam że jedyną szansą na zmianę jest zadbanie o dobre zarobki oraz dobre ciało (zresztą chodzenie na siłownię podniesie Twoje mniemanie o sobie, autorze).
Inaczej to nie masz co liczyć na zmianę. Ewentualnie jeśli poderwiesz jakąs "wybrakowana" dziewczynę, typu stara panna, bardzo brzydka, otyła, niepełnosprawna.

Przestańcie mu wmawiać że wytarczy kogoś zagadać, bo on to już robił i to nic nie daje. On musi sie zmienić fizycznie, by zacząć pociągać kobiety.

A, jeszcze jedno - prawictwo nie ma NIC do rzeczy. Np. na mnie bardzo fajne wrażenie robiło gdy facet mówił że jest prawiczkiem. Prawiczek jest oddany, mocno się zakochuje i szybko sie uczy.
Problem leży w Tobie, Twoim wyglądzie i zachowaniu, a nie prawictwie.

I widzę w Tobie taką jakby nienawiść do kobiet, bo piszesz że zamiast z Tobą (w Twoim mniemaniu dobrym, normalnym), wolą umawiać się z innym (w Twoim mniemaniu z macho, który zostawi ją z dzieckiem). A może jednak nie jesteś wcale taki miły i słodki, a ten drugi wcale nie jest takim skur*ielem?
Przede wszystkim spójrz na siebie krytycznie.

Też tak twierdzę. Bez przynajmniej zadbanego, przeciętnego wyglądu nie ma szans na poderwanie podobnej kobiety.
Rady co do tego dałem na górze w którymś poście.

Ja też się dziwię, że komuś prawnictwo przeszkadza. Może kobietom spoza jego ligi, ale reszcie wątpię, a dla niektórych, jak widać to nawet plus.
Więc tego autorze nawet nie bierz do myśli. Zajmij się kształtowaniem osobowości i wyglądem. Masz duże braki w rozmawianiu z ludźmi. Reszty jesteś w stanie szybko się nauczyć, ale tego tak szybko nie nadrobisz.

Problem leży w Tobie, Twoim wyglądzie i zachowaniu, a nie prawictwie.

I to jest sedno problemu.

46

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
madoja napisał/a:



Zgadzam się 100%.
Uważam że jedyną szansą na zmianę jest zadbanie o dobre zarobki oraz dobre ciało (zresztą chodzenie na siłownię podniesie Twoje mniemanie o sobie, autorze).
Inaczej to nie masz co liczyć na zmianę. Ewentualnie jeśli poderwiesz jakąs "wybrakowana" dziewczynę, typu stara panna, bardzo brzydka, otyła, niepełnosprawna.

Gratuluje podejścia-jeśli dla Ciebie osoba np. niepełnosprawna (przeważnie nie z jej wyboru) jest "wybrakowana"

Po tym co piszesz wydaje mi się że twoim ideałem jest bogaty bysior  w bmw, bez karku ze złotą bransoletką na ręku. No ale co zrobić, jakie wybory taki intelekt.

47 Ostatnio edytowany przez kamiloo86 (2021-01-06 13:47:18)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Mam kolegę podobnego do autora, w sensie miał podobne problemy, miał ogromne szczęście trafić na grupę kolegów i koleżanek w pracy, którzy dali mu ogromne wsparcie emocjonalne z pewną formą mentoringu. Tym bardziej że wcześniej był w grupie, która tylko zwiększała jego lęk społeczny. Po 2 latach przebywania z ludźmi, którzy go wspierali gość 2x awansował, zarabia 60% więcej, zapisał na 3 portale randkowe i nauczył wielu rzeczy: gotowania, rysowania, tańca. Poznał też wiele kobiet i miał sporo randek. Związku dalej nie ma choć miał już okazje ale to on jednak nie chciał się zaangażować, za to przestał się spinać i zaczął żyć. Pamiętając go z pierwszego dnia jak dołączył do zespołu a ostatniego jak go widziałem (przed pandemią) to jak zupełnie inni ludzie. Wszyscy tu którzy piszą czy ktoś ma szansę czy nie, pamiętajcie że nie jesteście demiurgami, nie decydujecie o losach człowieka. Z całą pewnością autor jest bardzo negatywnie nastawiony i bardziej ten post napisał żeby się upewnić w swoim przekonaniu że kobiety są złe a on zostanie sam niż podjąć po raz kolejny rękawice do walki, ale jak spotka ludzi, którzy dadzą mu wsparcie to ruszy z miejsca. Zgadzam się jedynie że jak ktoś nie miał odpowiednich interakcji społecznych ,brakuje mu doświadczenia to musi zacząć od podstaw i rady by zacząć od prostych rozmów są bardzo dobre. Kolega właśnie tak zaczynał, wystarczy czasem zagadać do pani na recepcji, czasem są z tego fajne rozmowy a raz na jakiś czas nawet szansa na spotkanie. Autor nie był bierny i podejmował różne próby ale czuje że ma jakąś blokadę i od jej usunięcia zależy tu wszystko. Zadbanie o ubiór i poprawa sylwetki to też dobre rady, to daje zdrowsze i lepsze poczucie własnej wartości. To wspaniała umiejętność u kobiet w Polsce, potrafią na prawdę za małe pieniądze pięknie się ubrać i wyglądać bardzo atrakcyjnie. Autor też powinien skorzystać z takie rady a o pomoc może poprosić Panią w sklepie, niektóre lubią takie wyzwania + fajna szansa na interakcję.

48

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:
aniuu1 napisał/a:

Co się dzieje, że dziewczyny odmawiają tańca czy rozmowy?
Mnóstwo ludzi robi samotnie różne rzeczy, również podróżuje. Jestem tego przykładem.

Ty mi powiedz, jak po zajęciach wstępnych instruktor mówi że teraz jest czas na znalezienie pary,
to podchodzę uśmiecham się i mowie czy mogę prosić. I co? I nic, milczenie krzywe spojrzenia, albo upokarzające teksty.
A nic o mnie nie wie.
Ty jesteś dziewczyną i zawsze sie ktoś tobą zainteresuje, więc nie będziesz sama


a mieszkanie przy takich zarobkach to każdy grosz się liczy. I 200zł to nie problem na łuk bo to jednorazowy wydatek, problemem jest regularne opłacanie
ewentualnych karnetów czy instruktora. Jak chce miec własne mieszkanie to nie moga marnować pieniędzy, zbyt dużo juz zmarnowałem na szukanie towarzystwa.
Ale ja przecież nic według was nie zrobiłem.
Tylko pewnie podchodzę do ludzi cześć mam żałosne życie poznajmy się
Ojciec tak samo omnie myslał to sie wyniosłem z domu i teraz jest absolutnie sam, w razie potknięcia nikt mi nie pomoże tak jak wam pomogą rodziny i przyjaciele.
Więc tym bardziej nie wydam kasy na bzdury na których pewnie będzie tak samo.

Ale dlaciebie to nie problem przeciez w razie czego zawsze jest mamusia i tatuś.

Przeciwnie, jestem sama i nie wiem czy to się kiedyś zmieni.
Kiedy byłam młodsza, w szkole, jak były imprezy to nie tańczyłam, bo nikt mnie do tańca nie prosił. Poza tym nie potrafiłam i wstydziłam się tańczyć. Teraz mam prawie 40 lat, mam swoje miejsce gdzie tańczę i bardzo to lubię. Ludzie są przyjacielscy, niezmiernie rzadko słyszę o jakiejś sytuacji, by ktoś odmówił komuś tańca. Poza tym są ciągle zmiany wg określonej kolejności (nie w pandemii) i wszyscy tańczą. Poza zajęciami koledzy proszą mnie do tańca, a czasem ja proszę ich.

Wydaje się, że Ty zakładasz z góry jak będziesz traktowany przez nowe osoby, interpretujesz każde spojrzenie na swoją niekorzyść, dopowiadasz znaczenia. Tak na prawdę u nowych osób masz nową kartę, nie znają Ciebie, nie musisz powtarzać schematu ze szkoły.

Co do sytuacji rodzinnej to też nie miałam wesoło i nie mogę liczyć na pomoc rodziny. Nie jesteś jedyną taką osobą. Nie chcę się licytować, możliwe, że miałeś gorzej, na pewno inaczej. Uważam, że potrzebujesz te historie rodzinne dobrze przegadać z psychologiem. Mnie to bardzo pomogło i żałuję, że zrobiłam to tak późno. Wreszcie potrafię spokojnie mówić o tym co miałam ze swoją rodziną, wcześniej cały ten smutek, złość, żal i strach wracały za każdym razem kiedy o tym mówiłam.
Co do tego by się trochę dorobić, zarobić szybciej na mieszkanie, to wyjazd do pracy za granicę może bardzo pomóc.

49

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Kazda prędzej wybierze przygodę z maczo i samotne macierzyństwo niż pogadać z takim jak ja.

Dlaczego zwykły przeciętny nieśmiały facet jest skazany na samotność. Przecież we dwójkę z dwóch pensji można całkiem fajnie żyć.
Ale gdzie 2600zł to jesteś biedak i nic nie wart. A samotne wychowanie dziecka już mądre jest.

Nie lubisz jak kobiety Cię oceniają i Tobą gardzą, ale w Tobie pogardy do samotnych matek i kobiet, którym się nie ułożyło. Ciekawe.

Coraz częściej obserwuję w internecie taki trend opisywania jak to kobiety latają za "maczo", a potem zostają same. Nie za dużo filmów oglądasz? Tak na szybko wertuję sobie znane mi samotne matki. Jedna się rozstała po 10 latach, bo facet ją zdradził. Kobieta pracuje w księgowości, jest zaradna. Nie szuka nowego faceta, bo się boi, żeby dziecku nie namieszać w głowie. Fajna babka, atrakcyjna fizycznie. Jej były mąż żaden "maczo", tylko zwykły 40-latek z piwnym brzuszkiem. Kolejna - moja koleżanka, która na studiach zaszła w ciążę z ówczesnym chłopakiem, który nie podołał byciu ojcem. Też zupełnie zwykły chłopak, żaden "chad" albo "maczo". Strasznie wyidealizowany obraz życia kobiety się rodzi z Twojego wpisu. Albo kobieta jako istota, która ma wszystko na wyciągnięcie ręki, słodkie życie, poniża mężczyzn, snuje intrygi i tylko zbiera atencję. Albo kobieta jako kompletna idiotka, która ładuje się w jakieś chore relacje. Przestań robić z kobiety wiedźmy, nimfy albo inne magiczne stworzenia (nieważne czy dobre, czy złe). To są ludzie tacy jak Ty. Większość ludzi w Polsce niezależnie od płci żyje za słabe pieniądze, manna im z nieba nie spada. Wyglądają przeciętnie, mają przeciętną pracę i przeciętne życie.

Twój problem jest taki, że przespałeś w życiu ten moment, kiedy ludzie się socjalizują, zawierają znajomości. Teraz ciężko Ci się gdzieś wkręcić, bo nie masz z kim. Nie chodzi o to, że nie pijesz czy masz nerdowskie zainteresowania. Znam facetów, którzy żyją grami i sc-fi, a mają znajomych na pęczki. Musisz się po prostu gdzieś zaczepić. Znaleźć nawet podobne osoby do siebie. Zatrudnić się gdzieś, gdzie w biurze robi się czasem posiadówki, jakieś nawet drobne imprezy biurowe. Tam pogadać, pokazać się z dobrej strony. Nie trzeba pajacować. Powiem Ci szczerze, że na przykład u mnie w szkole osoby nieatrakcyjne czy ogólnie uważane za "niefajne' były tępione, odsuwane. Myślałam, ze tak jest wszędzie. Ale już na moich studiach tak kompletnie nie było, to samo w pracy. U mnie w pracy na imprezach integracyjnych gruby nieśmiały kolega nerd siedzi i gada w najlepsze z laskami, bo jest po prostu fajny.

50

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
biankax99 napisał/a:
bigos123 napisał/a:

Kazda prędzej wybierze przygodę z maczo i samotne macierzyństwo niż pogadać z takim jak ja.

Dlaczego zwykły przeciętny nieśmiały facet jest skazany na samotność. Przecież we dwójkę z dwóch pensji można całkiem fajnie żyć.
Ale gdzie 2600zł to jesteś biedak i nic nie wart. A samotne wychowanie dziecka już mądre jest.

Nie lubisz jak kobiety Cię oceniają i Tobą gardzą, a tyle w Tobie pogardy do samotnych matek i kobiet, którym się nie ułożyło. Ciekawe.

Coraz częściej obserwuję w internecie taki trend opisywania jak to kobiety latają za "maczo", a potem zostają same. Nie za dużo filmów oglądasz? Tak na szybko wertuję sobie znane mi samotne matki. Jedna się rozstała po 10 latach, bo facet ją zdradził. Kobieta pracuje w księgowości, jest zaradna. Nie szuka nowego faceta, bo się boi, żeby dziecku nie namieszać w głowie. Fajna babka, atrakcyjna fizycznie. Jej były mąż żaden "maczo", tylko zwykły 40-latek z piwnym brzuszkiem. Kolejna - moja koleżanka, która na studiach zaszła w ciążę z ówczesnym chłopakiem, który nie podołał byciu ojcem. Też zupełnie zwykły chłopak, żaden "chad" albo "maczo". Strasznie wyidealizowany obraz życia kobiety się rodzi z Twojego wpisu. Albo kobieta jako istota, która ma wszystko na wyciągnięcie ręki, słodkie życie, poniża mężczyzn, snuje intrygi i tylko zbiera atencję. Albo kobieta jako kompletna idiotka, która ładuje się w jakieś chore relacje. Przestań robić z kobiety wiedźmy, nimfy albo inne magiczne stworzenia (nieważne czy dobre, czy złe). To są ludzie tacy jak Ty. Większość ludzi w Polsce niezależnie od płci żyje za słabe pieniądze, manna im z nieba nie spada. Wyglądają przeciętnie, mają przeciętną pracę i przeciętne życie.

Twój problem jest taki, że przespałeś w życiu ten moment, kiedy ludzie się socjalizują, zawierają znajomości. Teraz ciężko Ci się gdzieś wkręcić, bo nie masz z kim. Nie chodzi o to, że nie pijesz czy masz nerdowskie zainteresowania. Znam facetów, którzy żyją grami i sc-fi, a mają znajomych na pęczki. Musisz się po prostu gdzieś zaczepić. Znaleźć nawet podobne osoby do siebie. Zatrudnić się gdzieś, gdzie w biurze robi się czasem posiadówki, jakieś nawet drobne imprezy biurowe. Tam pogadać, pokazać się z dobrej strony. Nie trzeba pajacować. Powiem Ci szczerze, że na przykład u mnie w szkole osoby nieatrakcyjne czy ogólnie uważane za "niefajne' były tępione, odsuwane. Myślałam, ze tak jest wszędzie. Ale już na moich studiach tak kompletnie nie było, to samo w pracy. U mnie w pracy na imprezach integracyjnych gruby nieśmiały kolega nerd siedzi i gada w najlepsze z laskami, bo jest po prostu fajny.

51

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Kazda prędzej wybierze przygodę z maczo i samotne macierzyństwo niż pogadać z takim jak ja.

Dlaczego zwykły przeciętny nieśmiały facet jest skazany na samotność. Przecież we dwójkę z dwóch pensji można całkiem fajnie żyć.
Ale gdzie 2600zł to jesteś biedak i nic nie wart. A samotne wychowanie dziecka już mądre jest.

Nie lubisz jak kobiety Cię oceniają i Tobą gardzą, a tyle w Tobie pogardy do samotnych matek i kobiet, którym się nie ułożyło. Ciekawe.

Coraz częściej obserwuję w internecie taki trend opisywania jak to kobiety latają za "maczo", a potem zostają same. Nie za dużo filmów oglądasz? Tak na szybko wertuję sobie znane mi samotne matki. Jedna się rozstała po 10 latach, bo facet ją zdradził. Kobieta pracuje w księgowości, jest zaradna. Nie szuka nowego faceta, bo się boi, żeby dziecku nie namieszać w głowie. Fajna babka, atrakcyjna fizycznie. Jej były mąż żaden "maczo", tylko zwykły 40-latek z piwnym brzuszkiem. Kolejna - moja koleżanka, która na studiach zaszła w ciążę z ówczesnym chłopakiem, który nie podołał byciu ojcem. Też zupełnie zwykły chłopak, żaden "chad" albo "maczo". Strasznie wyidealizowany obraz życia kobiety się rodzi z Twojego wpisu. Albo kobieta jako istota, która ma wszystko na wyciągnięcie ręki, słodkie życie, poniża mężczyzn, snuje intrygi i tylko zbiera atencję. Albo kobieta jako kompletna idiotka, która ładuje się w jakieś chore relacje. Przestań robić z kobiety wiedźmy, nimfy albo inne magiczne stworzenia (nieważne czy dobre, czy złe). To są ludzie tacy jak Ty. Większość ludzi w Polsce niezależnie od płci żyje za słabe pieniądze, manna im z nieba nie spada. Wyglądają przeciętnie, mają przeciętną pracę i przeciętne życie.

Twój problem jest taki, że przespałeś w życiu ten moment, kiedy ludzie się socjalizują, zawierają znajomości. Teraz ciężko Ci się gdzieś wkręcić, bo nie masz z kim. Nie chodzi o to, że nie pijesz czy masz nerdowskie zainteresowania. Znam facetów, którzy żyją grami i sc-fi, a mają znajomych na pęczki. Musisz się po prostu gdzieś zaczepić. Znaleźć nawet podobne osoby do siebie. Zatrudnić się gdzieś, gdzie w biurze robi się czasem posiadówki, jakieś nawet drobne imprezy biurowe. Tam pogadać, pokazać się z dobrej strony. Nie trzeba pajacować. Powiem Ci szczerze, że na przykład u mnie w szkole osoby nieatrakcyjne czy ogólnie uważane za "niefajne' były tępione, odsuwane. Myślałam, ze tak jest wszędzie. Ale już na moich studiach tak kompletnie nie było, to samo w pracy. U mnie w pracy na imprezach integracyjnych gruby nieśmiały kolega nerd siedzi i gada w najlepsze z laskami, bo jest po prostu fajny.

52

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Dlaczego dziwisz się, że kobiety nie chcą z Tobą rozmawiać, skoro Ty na ich miejscu też byś nie chciał?

Nie ma sensu tego rozwijać, krótko i na temat: będziesz mieć szansę u kobiet, gdy skończysz marudzić. To jest cecha, która Cię przekreśla.

53

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Tylko chyba nie wszyscy zwrócili uwagę, że Autor był wykluczany już w wieku nastoletnim...

54

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
assassin napisał/a:

Tylko chyba nie wszyscy zwrócili uwagę, że Autor był wykluczany już w wieku nastoletnim...

Wiek nastoletni to specyficzny okres w życiu człowieka, wiele osób jest w tym wieku odrzucanych. To w ogóle nie musi decydować o jakości dalszego życia, o ile ktoś to przepracuje i nie będzie dawnych emocji w sobie pielęgnował.

55

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
Syl napisał/a:
assassin napisał/a:

Tylko chyba nie wszyscy zwrócili uwagę, że Autor był wykluczany już w wieku nastoletnim...

Wiek nastoletni to specyficzny okres w życiu człowieka, wiele osób jest w tym wieku odrzucanych. To w ogóle nie musi decydować o jakości dalszego życia, o ile ktoś to przepracuje i nie będzie dawnych emocji w sobie pielęgnował.

W teorii masz rację, w praktyce masz naszego Autora.

56

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
assassin napisał/a:

W teorii masz rację, w praktyce masz naszego Autora.

Nie, ta praktyka działa - o ile staje się praktyką.
Autor jest śmierdzącym leniem przede wszystkim ,któremu się nie chce nic zmieniać.

Cała reszta to bełkot.

57

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
noben napisał/a:
assassin napisał/a:

W teorii masz rację, w praktyce masz naszego Autora.

Nie, ta praktyka działa - o ile staje się praktyką.
Autor jest śmierdzącym leniem przede wszystkim ,któremu się nie chce nic zmieniać.

Cała reszta to bełkot.

Nie wiem, nie znam człowieka, zeby tak go określać. Czytam jedynie to co napisał, a punkt widzenia zależy jednak od miejsca siedzenia.
W każdym razie szanse ma bliskie zera.

58 Ostatnio edytowany przez Syl (2021-01-06 15:56:09)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
noben napisał/a:
assassin napisał/a:

W teorii masz rację, w praktyce masz naszego Autora.

Nie, ta praktyka działa - o ile staje się praktyką.
Autor jest śmierdzącym leniem przede wszystkim ,któremu się nie chce nic zmieniać.

Cała reszta to bełkot.

Dokładnie tak.

assassin napisał/a:
noben napisał/a:
assassin napisał/a:

W teorii masz rację, w praktyce masz naszego Autora.

Nie, ta praktyka działa - o ile staje się praktyką.
Autor jest śmierdzącym leniem przede wszystkim ,któremu się nie chce nic zmieniać.

Cała reszta to bełkot.

Nie wiem, nie znam człowieka, zeby tak go określać. Czytam jedynie to co napisał, a punkt widzenia zależy jednak od miejsca siedzenia.
W każdym razie szanse ma bliskie zera.

A szanse ma znikome, bo marudzi zamiast działać smile

59 Ostatnio edytowany przez bigos123 (2021-01-06 16:03:50)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
szybkilopez napisał/a:

NIE NIGDZIE SAM NIE POJADĘ, TO NIE JEST ŻADNA ZABAWA WŁÓCZYĆ SIĘ SAMEMU, I NIEMIEC Z KIM POGADAĆ.

A dlaczego żadna zabawa ?. Ja np. bardzo lubię jeździć rowerem, w trakcie tych często samotnych wypraw spotykam różnych ludzi (często kobiety) z którymi można porozmawiać. Nie ma tu żadnej bariery wiekowej bo jest wspólna pasja. Można się umówić na wspólny wyjazd i wtedy wyprawa nawet do jakiejś wioski staje się niesamowitą atrakcją. Jeżdżę też na zorganizowane wyjazdy rowerowe na których jest naprawdę mnóstwo kobiet z którymi można nawiązać kontakt. Ja osobiście takiego kontaktu nie szukam, ale Ty drogi autorze może byś spróbował tej formy rekreacji ?.Ale z  tego co czytam na pewno napiszesz że przecież trzeba mieć rower, prawda ?
Większość ludzi w Polsce niezależnie od płci żyje za słabe pieniądze, manna im z nieba nie spada. Wyglądają przeciętnie, mają przeciętną pracę i przeciętne życie.

Bo nie mam zamiaru po raz kolejny być tym jedynym z którym nikt nie gada i mogę jedynie patrzeć jaki dobrze się bawią wspólnie, nie będę już tego więcej przerabiał, z kimś bardzo chętnie, ale nikt zemną nigdzie nie pojedzie.
Raz się wybrałem na jakiś bieg okolicznościowy, biegu nie było był spacer, i nawet połowy trasy nie było a zrobił się koniec, i obiecane piwo, i nie jedno a osra popijawa, na której oczywiście były komentarze po co tu przyszedłem jak nie chce pić.

I może i żyją za słabe pieniądze, ale facet słabo zarabiająca kobietą nie pogardzi, w druga stronę już tak niema, facet ma zarabiać, albo jest przerywem, bo praca na produkcji za najniższą krajową to nie udacznik, ale jednak ktoś musi ta prace wykonywać.



biankax99 napisał/a:

Tak na szybko wertuję sobie znane mi samotne matki. Jedna się rozstała po 10 latach, bo facet ją zdradził.  Kolejna - moja koleżanka, która na studiach zaszła w ciążę z ówczesnym chłopakiem, który nie podołał byciu ojcem.

Jak to było długie małżeństwo to nie mam nic przeciw takiej kobiecie, ale zmuszać kogoś do wychowywania nieswojego dziecka jest podłe.

A koleżanka na studiach cóż widziały gały co brały, jednak wybrała tego co wolał się bawić. A mi nikt nie dał szansy nawet na krótką rozmowę żeby mnie poznać.
Więc widziały gały co brały sama jest sobie winna.


Ale po co ja się produkuje według was nigdy nic nie zrobiłem.
Tylko siedziałem całe życie w piwnicy i grałem w gry.
I nigdy nie wyszedłem, nigdy do nikogo nie zagadałem i nie zrobiłem nic.
Wszyscy jesteście tacy sami, oceniacie mnie z góry na lenia i przegrywa który nigdy nic nie zrobił.
Wszędzie jest to samo, nawet do mnie nie napisaliście aby normalnie pogadać, tylko z góry śmierdzący leń.
Bo prawdziwy facet w tym wieku powinien mieć własną firmą albo dobrze zarabiać, mieszkanie, samochód i żonę.
A ja nie mam nic więc na pewno nic z tym nie robiłem. Teraz już widzę wszyscy jesteście podli. I niema sensu żyć, bo nikt mi nie da szansy

60

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
bigos123 napisał/a:

Ale po co ja się produkuje według was nigdy nic nie zrobiłem.
Tylko siedziałem całe życie w piwnicy i grałem w gry.
I nigdy nie wyszedłem, nigdy do nikogo nie zagadałem i nie zrobiłem nic.
Wszyscy jesteście tacy sami, oceniacie mnie z góry na lenia i przegrywa który nigdy nic nie zrobił.
Wszędzie jest to samo, nawet do mnie nie napisaliście aby normalnie pogadać, tylko z góry śmierdzący leń.
Bo prawdziwy facet w tym wieku powinien mieć własną firmą albo dobrze zarabiać, mieszkanie, samochód i żonę.
A ja nie mam nic więc na pewno nic z tym nie robiłem. Teraz już widzę wszyscy jesteście podli. I niema sensu żyć, bo nikt mi nie da szansy

Gdybyś coś zrobił to by nie było w ogóle tego tematu - taka jest prawda. Uwierz mi, nie znam ani jednej osoby, która robiłaby w życiu cokolwiek, przykładała się do regularnego wysiłku, przykładała się i nie odniosła w tej dziedzinie chociażby maleńkiego sukcesu.

Owszem, są ludzie którzy np: całe życie mało zarabiają. Ale te same osoby np: pasjonują się kolarstwem. I może nie są mistrzami kraju czy województwa, ale regularnie jeżdzą na kilkuset kilometrowe wycieczki, należą do klubu kolarskiego, mają fajne rowery, ubrania, niektórzy nawet sponsorów i startują w amatorskich zawodach.

Znam amatorskich biegaczy, którzy chcąc zrzucić znaczną nadwagę wciągnęli się tak w bieganie, że zaczęli amatorsko biegać pół maratony, maratony i jakieś tam spartan runy - takie biegi z przeszkodami.

Znam osobę, która była totalnym zawodowym nieudacznikiem, pracowała w najgorszych możliwie pracach. Ta sama osoba potrafiła zmotywować się i w ciągu roku nauczyć programowania po godzinach. Dzisiaj jest dobrym programistą i zarabia duże pieniądze.

Jeszcze inni udzielają się w wolontariatach, jeżdżą na nartach, łyżwach, chodzą na karaoke, tańczą, szyją, tworzą, pasjonują się literaturą/teatem.

Takich osób są tysiące jak nie miliony. Nie musisz mieć bogaty, mieć super sylwetki, ale skoro twierdzisz, że coś w życiu robiłeś to słucham, co przez 30 lat życia zajmowało ci twój czas, co osiągnałeś?

Może lubisz czytać książki i przeczytałeś z 300 książek w swoim życiu?
Może lubisz sporty zimowe i co roku w zimę jeździsz na narty/snowboard?
Może lubisz układać różne modele, puzzle, rozwiązywać krzyżówki, może jesteś dobrym szachistą, zdobyłeś jakiś amatorski tytuł z konkursu dla totalnych amatorów w dowolnej dziedzinie?

Skoro twierdzisz, że coś w życiu robiłeś to pochwal się co przez te 30 lat zrobiłeś. I nie chodzi mi tutaj o podrywanie dziewczyn czy chodzenie na randki, nie chodzi mi o wysiłek w sensie podrywu. Tylko to jak spędzałeś swój wolny czas, jako osoba, swoje zainteresowania, amatorskie osiągnięcia w wybranej dziedzinie. Bo to co robiłeś w swoim życiu to jest jeden z ważniejszych czynników atrakcyjności dla drugiej osoby. Nawet jak nie masz dobrej pracy to wystarczy, że będziesz coś pozytywnego w stanie powiedzieć o sobie.

Ale podejrzewam tak jak inni, że jesteś leniem i nie robiłeś totalnie nic ze sobą. Siedziałeś w domu, grałeś w gry, oglądałaś telewizor a inni spełniali marzenia i przy okazji poznawali kobiety.

61

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Na początek spuść powietrze. Jesteś pełen negatywnych emocji, nikt tutaj na Forum nie jest podły, ani nie chce Ci dowalić (jeśli już to są próby zmotywowania smile) Wydaje mi się, że jeśli nie poradzisz sobie z frustracja to nic z zawierania nowych znajomości nie będzie. Sugeruje ogarnąć siebie, zdobywa nowe doświadczenia, wykształcenie, zainteresowania i nie skupiać się tak bardzo na kobietach. Im bardziej desperacko szukasz miłości tym bardziej jest ona nieosiągalna. Do związków, relacji międzyludzkich trzeba mieć zdrowe podejście.. wiem, że Twoja przeszłość Ci nie pomaga, ale nie jesteś skreślony do momentu jak sam siebie nie skreślisz. Powodzenia

62 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-07 01:01:09)

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Nic bo wulgaryzm na nic nie miałem warunków. Ci co spełniają marzenia, albo są z lepszych domów i rodzice im wszystko opłacają, albo mają znajomych co ich wciągają w różne rzeczy, ja jestem sam nie mam żadnych znajomości, nikt mi w niczym nie pomorze.
Jako dziecko nic bo wulgaryzm rodzice na nic mi kasy nie dali, jak zacząłem zarabiać chciałem sobie w końcu kupić pierwszy komputer. na który pracowałem dwa lata.
18 lat dostałem ultimatum od rodziców praca albo wulgaryzm , i prawie cała kasę zabierali. Zresztą nawet jakby nie to byłem do południa w szkole potem w pracy i w weekend w pracy aby cały etat zrobić.
Poszedłem na studnia dzienne potem które sam sobie opłacałem, przepraszam że chciałem coś zmienić w życiu i wybrałem naukę a nie przyjemności.
Bo zamiast iść się bawić do różnych klubów sportowych taneczny itd, to wydawałem cała kasę na dojazdy ksiąski kursy i korepetycje. A pracując po godzinach albo tylko w weekendy wiele kasy się niema.
A później miałem dość poniżeń od ojca to się wyniosłem z domu mieszkanie plus opłaty wynosiło mnie 1300-1400zł plus reszta na życie. A zarabiałem na produkcji najniższa krajową więc zostawało mi 500zł na cały miesiąc.
Bywało że robiłem po dwie zmiany naraz aby dorobić, ale to tez pewnie było debilizmem z mojej strony.
Ale przepraszam że wybrałem to żeby wydąć ta kasę na życie a nie na zabawę. Dla ciebie 100zł karnet na siłownie albo inne bajery to pewnie śmieszne pieniądze. Ale dla mnie to był majątek. dopiero od dwóch lat pracuje jako grafik i zarabiam 2600
wiec sobie pozwoliłem na tańce, cały pieprzony rok i nic

Ale wulgaryzm wszyscy maja możliwości od dziecka, to ja też powinienem i to ze ich nie miałem to tez wulgaryzm moja wina, mogłem się nie pchac na ten swiat.

Kiedy ty się bawiłeś i rozwijałeś pasje, ja wulgaryzm żeby mi chleba w miesiącu nie brakło.

63

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
assassin napisał/a:

Tylko chyba nie wszyscy zwrócili uwagę, że Autor był wykluczany już w wieku nastoletnim...

Ja na to zwróciłam uwagę i z całą pewnością miało to wpływ na jego życie. Niemniej nie jesteśmy tu po to, aby żałować autora i uświadamiać mu jak ma przekichane, tylko jakoś pomoc z jego obecnym problemem niezależnie od jego genezy. Ludzie, których problemy sięgają dziecinstwa mają tendencję do wiecznego rozpatrywania, myślenia jak są źle traktowani przez los, pływania w tej beznadziei. To trzeba przerwać. Nie klepać po ramieniu, nie żalować.

64

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Zaproponowałam Ci najprostsze ćwiczenie dla osób z niedowładem socjalnym: pozagadywać przypadkowych ludzi prostymi pytaniami - o godzinę, o drogę itp.

Jakie mroczne zdarzenia z przeszłości uniemożliwiają Ci także i tę aktywność?

65

Odp: Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?
assassin napisał/a:

Tylko chyba nie wszyscy zwrócili uwagę, że Autor był wykluczany już w wieku nastoletnim...

Ja na to zwróciłam uwagę i z całą pewnością miało to wpływ na jego życie. Niemniej nie jesteśmy tu po to, aby żałować autora i uświadamiać mu jak ma przekichane, tylko jakoś pomoc z jego obecnym problemem niezależnie od jego genezy. Ludzie, których problemy sięgają dziecinstwa mają tendencję do wiecznego rozpatrywania, myślenia jak są źle traktowani przez los, pływania w tej beznadziei. To trzeba przerwać. Nie klepać po ramieniu, nie żalować.

bigos123 napisał/a:

Nic bo wulgaryzm na nic nie miałem warunków. Ci co spełniają marzenia, albo są z lepszych domów i rodzice im wszystko opłacają, albo mają znajomych co ich wciągają w różne rzeczy, ja jestem sam nie mam żadnych znajomości, nikt mi w niczym nie pomorze.
Jako dziecko nic bo wulgaryzm rodzice na nic mi kasy nie dali, jak zacząłem zarabiać chciałem sobie w końcu kupić pierwszy komputer. na który pracowałem dwa lata.
18 lat dostałem ultimatum od rodziców praca albo wulgaryzm, i prawie cała kasę zabierali. Zresztą nawet jakby nie to byłem do południa w szkole potem w pracy i w weekend w pracy aby cały etat zrobić.
Poszedłem na studnia dzienne potem które sam sobie opłacałem, przepraszam że chciałem coś zmienić w życiu i wybrałem naukę a nie przyjemności.
Bo zamiast iść się bawić do różnych klubów sportowych taneczny itd, to wydawałem cała kasę na dojazdy ksiąski kursy i korepetycje. A pracując po godzinach albo tylko w weekendy wiele kasy się niema.
A później miałem dość poniżeń od ojca to się wyniosłem z domu mieszkanie plus opłaty wynosiło mnie 1300-1400zł plus reszta na życie. A zarabiałem na produkcji najniższa krajową więc zostawało mi 500zł na cały miesiąc.
Bywało że robiłem po dwie zmiany naraz aby dorobić, ale to tez pewnie było debilizmem z mojej strony.
Ale przepraszam że wybrałem to żeby wydąć ta kasę na życie a nie na zabawę. Dla ciebie 100zł karnet na siłownie albo inne bajery to pewnie śmieszne pieniądze. Ale dla mnie to był majątek. dopiero od dwóch lat pracuje jako grafik i zarabiam 2600
wiec sobie pozwoliłem na tańce, cały pieprzony rok i nic

Ale wulgaryzm wszyscy maja możliwości od dziecka, to ja też powinienem i to ze ich nie miałem to tez wulgaryzm moja wina, mogłem się nie pchac na ten swiat.

Kiedy ty się bawiłeś i rozwijałeś pasje, ja wulgaryzm żeby mi chleba w miesiącu nie brakło.


Dobra, ale wiesz, że nie Ty jeden nie jesteś z bananowej rodziny gdzie mamusia lekarz kupiła mieszkanie, a tatuś prawnik samochód? Ja znam mnóstwo osób, ktore tak jak Ty musiały się utrzymać same albo za stypendium. Większość młodych musi o siebie zadbać. U mnie na studiach ludzie mieszkali po stancjach za kilka stówek i pracowali. Jak sobie wmówisz, ze Ty jeden na świecie masz ciężko, to  juz Ci pozostanie rece włozyc pod tyłek i nic nie robić, bo po co?

Posty [ 1 do 65 z 170 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy nieśmiały, samotny 30 letni prawiczek ma szanse na miłość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024