Cześć! ![]()
Czy spotykanie się z dalekim kuzynem miałoby sens?
Ogólnie sytuacja wygląda tak: z moich obliczeń wynika, że mieliśmy wspólną prababkę. Pradziadka już nie, bo prababcia miała dwóch mężów. Z tego co poczytałam, to wg prawa polskiego i kościelnego, jest to jak najbardziej normalna relacja, więc o to mi nie chodzi.
Chodzi mi bardziej o sytuację gdy nie znaliśmy się wcześniej i poznaliśmy się na weselu. Wyczuwało się chemię ale nic konkretnego nie padło [ani propozycja spotkania, ani jakiś większy flirt], bo nie wiadomo jak to rozegrać, bo... rodzina...
Facet podoba mi się, jest kilka lat ode mnie starszy ale mam obawy jakby to wyglądało w oczach rodziny, czy to w ogóle by miało sens...
Jeżeli coś jest niejasne to pytajcie.