netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

18 odpowiedzi2 510 wyświetleńzałożony przez get_inspired, 28.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Hej,  jako że dopada mnie pomału nostalgia jesiennych wieczorów chciałbym komuś się wyżalić, ponieważ dokładnie miesiąc temu rozstałem się z dziewczyną oznajmiła mi, że odchodzi ponieważ zmęczona jest naszą relacją (z 7 na 8 lipca minęły 3 lata). Zacznijmy od początku ona 23 letnia śliczna drobna brunetka z charyzmą i pięknym uśmiechem smile ja 23 letni blondyn przystojny, zakochany w samochodach, z ogromem energii do działania smile.

Nasza relacja zaczęła psuć się w momencie moich problemów w pracy, ponieważ przenosiły się na relację z moją lubą co powodowało piętrzeni się kolejnych problemów:
1. Brak oświadczyn z mojej strony (zaplanowałem na okres świąteczny czyli za jakieś 2 miesiące)
2. Brak wspólnego mieszkania (właśnie remontuje będzie gotowe pod koniec września - niespodzianka dla niej o której jeszcze jej nie powiedziałem)


Podczas rozstania nie padło zdanie: "nie kocham Cię", "Odchodzę do innego", rozstaliśmy się po wymianie kilku zdań poprosiła mnie o czas na poukładanie myśli i na przemyślenie tego wszystkiego nadmieniła również, że chce zobaczyć moje zmiany i pełne zaangażowanie wtedy będzie mogła mi zaufać na nowo.

Nie powiem na początku nie przyjąłem tego rozstania jako kończące naszą znajomość (na początku pisaliśmy normalnie jako para), prze kolejny tydzień pisałem, tłumaczyłem (itp itd) poprosiła o czas i uszanowałem jej decyzję i tak od 18 sierpnia nie odzywaliśmy się do siebie aż do środy...


Sytuacja wyglądała następująco: Popsuło jej się autko nad którym zawsze czuwałem odholowała je do mechanika i wieczorem zadzwoniła do mojego znajomego i rozmowa wyglądała następująco: "Hej, nie mówi tylko X o tym, że dzwoniłam wpadł mi pedał sprzęgła więc prawdopodobnie jest to łożysko wyciskowe dlatego nie wysprzęgła" - zadzwoniła z gotową diagnozą gdy autko od rana było już u mechanika i szukała potwierdzenia co się stało.
Znajomy zadzwonił i troszkę przekoloryzował oznajmił mi, że mojej dziewczynie cos sie stało (23:30) dużo nie myśląc od razu zadzwoniłem:
- odebrała od razu i zaspanym głosem zapytała co się dzieje?
- zdenerwowany odparłem, iż słyszałem że cos Ci się stało
- odparła abym się nie martwił i powiedziała słodkie dobranoc (nie powiem ucieszły mnie to i to bardzo)

Po chwili otrzymałem sms, że z nią wszystko w porządku tylko autko straciło sprzęgło podziękowała, że się martwię. Napisała jeszcze kilka smsów tego wieczora. Następnego dnia około południa zadzwoniła i chciała dowiedzieć się jak uważam ile to będzie kosztować pogawędziliśmy chwilkę (śmiała się i była bardzo miła). Przerwałem rozmowę i poinformowałem ją, że teraz jestem zajęty i wieczorkiem jak będę znał ceny to się odezwę.

Około godziny 18 napisałem sms "że mam teraz chwilkę i gdyby chciała porozmawiać to niech zadzwoni"
Odpisała o godzinie 22:30, że dziękuje za pomoc ale wszystko już ogarnięte i żebym się nie martwił bo autkiem zajął się mechanik

Odpisałem następnego dnia, że ok

Obecnie czas spędza z rodziną na Mazurach zaplanowaliśmy ten wyjazd na początku wakacji..

Podpowiedzcie mi co mam zrobić aby znów być obok niej: kocham ją, szanuję i wiem, że jest to ta jedyna.

Od zerwania zmieniam te cechy, które ją denerwowały (lekkie sadełko itp) schudłem 10 kg, zapisałem się na boks i ćwiczę na siłę i wytrzymałość.

2

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Co to za milosc, kiedy lekkie sadelko denerwuje?

A Ty myslisz, ze to ta jedyna...
zal mi Cie.

10 kg zrzucic przez miesiac to bardzo duzo, dbaj o zdrowie z glowa,
dla siebie,
bo raczej Ty dla niej tym JEDYNYM nie jestes.

3

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

I chyba tak jest ze jest to.syndrom tej jedynej. Co uważacie abym zrobił?  Kocham bardzo mocno i prawdziwie. Napisać do niej teraz czy dopiero spotkać się po jej powrocie?

4

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Jezeli jedyny sposób zeby z Toba była to spełnianie jej zachcianek to mozesz spokojnie ja sobie podarować moim zdaniem.
Bo to bez sensu. Bedziesz sie starał a ona nic nie wniesie ani z siebie nie da poza swoja hmm urocza osoba i pretensjami ze ma albo dostała za mało.
Nie masz obowiazku spełniać jej zachcianek. Masz prawo za to wymgać od niej takiego samego wkładu albo wysiłku jak Twoj własny.

5 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2015-08-29 09:55:45)

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Get inspired ..nie obraz się ale w wieku 23 lat podobnie jak i 18 kazda miłość wydaje się być ta wyjątkową i na zawsze a po latach nieraz nie pamiętamy jej imienia. Z czasem odkryjesz że osób które byłyby z Tobą teoretycznie kompatybilne pod różnymi względami jest całkiem sporo, sek w tym żeby połączyło was coś dojrzałego i prawdziwego. Ją tu nie widze czegoś takiego. Jeśli dziewczyna jako warunek powrotu stawia pozbycie się nadwagi to soorrry. Zresztą Ty też postrzegasz ją w kategoriach przedewszystkim wyglądu o czym świadczy Twój opis: śliczna młoda brunetka z pięknym uśmiechem. A co będzie jak Ty lub ona zbrzydniecie ? Z wiekiem, przez chorobę, wypadek lub ona roztyje się po ciąży .. Wtedy będzie uuuuups to jednak nie ta jedyna? Chlopcze dorosnijcie oboje a potem bierzcie się za związki zaręczyny i całą resztę. Bo to co teraz tworzycie to jakas wydmuszka.. Piekna na  zewnątrz ale pusta w srodku

6

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Może zbyt wyidealizowany obraz jej tutaj przedstawiłem smile. Znam się z nią około 9 lat przez I etap była tylko i wyłącznie moja najlepsza kumpela do pogadania związek rozpoczął się nagle i żadne z nas nawet o tym wcześniej nie myślało. Jeżeli chodzi o kg i nadwagę miałem na myśli ze zasnąłem snem zimowym w związku i myślałem ze juz tak zostanie (rzadko było coś romantycznego z mojej strony i częściej wolałem siedzieć w domu jak z nią wyskoczyć - przez pierwsze dwa lata byłem bardziej zwariowany niż ona. Ale praca i problemy z nią związane trochę mnie przystopowaly). Jeżeli chodzi o dawanie w związku to jednak ona bardziej się starała niż ja początkowo więcej wkładam w związek. Pochodzi z niekompketnej rodziny wychowywała się bez Ojca i zawsze mi mówiła ze nigdy nie miała swojego kąta dlatego chcę stworzyć dom i kochająca się rodzinę). Zawsze gdy się kłócilismy przepraszala i nadmieniala ze kłótnie spowodowane są tym ze bardzo jej na mnie zależy.

7

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Ok ale dbanie o druga osobe w zwiazku to co innego a wyrabianie sobie ciala Adonisa bo tak sobie zyczy krolewna to zupelnie inna bajka.
Jak dla mnie zareczyny teraz jako dowod zaangazowania to bad idea. Za duzo macie do przepracowania i nauczenia się na czym polega zwiazek. Dbajcie o siebie poznawajcie sie ale nie probuj przedwczesnej zabawy w dom bo to się zle skonczy.

8 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-08-29 11:02:10)

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Ale piszesz ze "Nasza relacja zaczęła psuć się w momencie moich problemów w pracy,".

Skoro nie potrafiliscie spowodowac zeby te problemy nie przelewaly sie na wasza relacje to wam nie wyszlo.
(wiadomo ze nie zawsze sie uda no ale czegoś tam można oczekiwać na pewno nie tego ze szef podkłada mi swinie przez nastepne pol roku nie bede sie do ciebie usmiechal)

To jakie wsparcie od niej otrzymałeś ?
Jeśli okazało sie tak ze zamiast coś sie ustabilizowac to posypało sie dokumentnie .
Panna dała Ci do zrozumienia ze nie potrzebuje Twej pomocy bo sama potrafi o siebie zadbać albo znależć kogos kto o nia zadba.
Mozesz patrzeć na to z perkspektywy wlasnego nieudactwa i czuc sie winny ale mozesz tez głębiej sie zastnowic nad ta sytuacja i pomyslec co Cie czeka w przyszłości jak z nia bedziesz.
Albo czego bys oczekiwał jakby to ona była w sytuacji w ktorej Ty opisujesz.

9

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

No dobra u mnie problemem był brak ruchu teraz gdy codziennie komuś gębę na sparingu obije i zmęczenie sięga zenitu wiem, że nasza relacja wyglądałaby inaczej. Zamiast się wkurzać byłbym zrelaksowany smile robotę tez zmieniam of wtorku smile jakieś pomysły jak jej do tej pustej lepetyny trochę oleju wlać aby to zadziałało?

10

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Zmiana diety zrzucenie kilogramy wyszły mi tylko i wyłącznie na plus nie dość że sam się dużo lepiej czuje mam znacznie lepsza kondycję to i ludzie gratuluja zmiany. A z nią chce spróbować aby później nie żałowac wyjdzie to wyjdzie nie to nie. Tylko to właśnie poproszę zaklęcie na odzyskanie kontaktu reszta zajmę się sam smile

11

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Pokaż się jej w towarzystwie innej big_smile

12

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

I to jest myśli po części juz miałem taką sytuację ze doszły ja słuchy ze z kimś się spotykam oczywiście była to znajoma a powiedział jej to zazdrosny adorator smile który próbuje uwieść ta niewiaste smile

13 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2015-08-29 14:03:24)

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

O tak swietna mysl. Na pewno poziom zaufania dziewczyny do Ciebie wzrośnie. Wkońcu która nie marzy o facecie który zachowuje się jak smarkacz i nie wyłapuje nawet ironii w czyjejs wypowiedzi. Get inspired daj sobie spokój z tym zwiazkiem. Idź ponaparzaj się z kimś może któryś cios pouklada Ci klepki w glowie..

14

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Ależ dziś mi się obrywa to już wyjść i porozmawiać ze znajomymi nie można smile? Oczywiście wychodząc z nią nie miałem zamiaru jej tym impobowac czy nawet wzbudzać zazdrości smile

15

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Dobra stop! Koniec gwiazdorzenia. Nie popisywalem się przed nią,  nie poszedłem tam zaliczyć laski i odreagować. Po prostu wyszliśmy pogadać i ponarzekać. Boks służy mi tylko w pozbyciu się złych emocji po rozstaniu, przy okazji pomaga trzymać dyscyplinę. Napiszcie mi co Wy uważacie aby to jakoś zadziałało. Nie chce odpuszczac bo wiem ze kiedyś będę żałował. Wiem co robię źle i co doprowadziło ze się rozstalismy.  Przede wszystkim długotrwała praca nad sobą i równoległa z nią bo do związku trzeba dwojga.. Odezwać się? Nawiązać kontakt i próbować odbudować jej zaufanie?

16

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Moim zdaniem jeżeli ktoś zrywa to taka decyzja powinna być przemyślana i nie ma powrotów.

17

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Zachowujesz się najgorzej jak można, laska robi krzywe akcje - rozstanie, dawanie czasu, nakazywanie byś się zmieniał a ty się pocisz nad swoim ciałem, mieszkaniem itd. ona cię tresuje jak zwierzątko i zapewne ma niezły ubaw. Kochasz kogoś kto ciebie nie kocha. Fajnie, ale chyba czas się odkochać

18

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..
feniks35 napisał/a:

O tak swietna mysl. Na pewno poziom zaufania dziewczyny do Ciebie wzrośnie. Wkońcu która nie marzy o facecie który zachowuje się jak smarkacz i nie wyłapuje nawet ironii w czyjejs wypowiedzi. Get inspired daj sobie spokój z tym zwiazkiem. Idź ponaparzaj się z kimś może któryś cios pouklada Ci klepki w glowie..

No jak właśnie ona zbyt pewna siebie jest ;]

19

Odp: Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Agnieszka2221 no i takiej wiadomości oczekiwałem smile, że ktoś mnie kopnie w dupsko i powie "pier*** ją" bawi się Tobą, Twoimi uczuciami i ma Cię głęboko w dupie bo Ty siedzisz w domu i się zamartwiasz a ona bawi się w najlepsze !.


A co do swojej metamorfozy to mogę jedynie podziękować bo odmieniłem swoje życie wyszedłem ze związku, w którym tak naprawdę nigdy nie miałem od niej oparcia bo liczyła się tylko ONA i jej pieprzone załatanie EGO.
Nie doceniła wiec straci mnie i to bezpowrotnie smile Pora zając się na kim mi najbardziej zależy a więc na SOBIE smile Bo od nikogo nie mogę tyle wymagać co od siebie smile


Szkoda dalej marnować czas smile zamykam furtkę za sobą ! Dzięki wszystkim za słowa motywacyjne smile

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Piątkowy wieczór pora komuś się wygadać..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026