Witam,
jakieś 2 tygodnie temu poznałem wspaniała dziewczynę. Jest to koleżanka mojej koleżanki i tak się złóżylo że sie poznaliśmy na imprezie. Od samego poczatku mi sie spodobała i bawilem sie z nią praktycznie cały czas na tej inprezie. Zaczęliśmy się przytulać i sama zaczela mnie calowac po szyi i sie uśmiechnęła
Po powrocie do domu okolo 5 nad ranem miałem juz na fejsie zaproszenie do znajomych i mnie "zaczepila".
Okolo 14 napisałem do niej i wszystko bylo ok, swietnie mi się z nia pisalo. Zaproponowalem spotkanie, ale odmówiła bo powiedziała ze nie ma czasu bo idzie na urodziny koleżanki a wcześniej jedzie do babci. Nie nalegalem zazartowalem tylko że teraz w ramach rekompensaty to ona ma mnie zaprosić na randkę xd
po okolo 3 godzinach napisala sms ze jak mam czas to mozemy sie spotkać bo nie musi jednak jechać do babci. Zgodzilem sie, poszlismy do parku, siedzielismy gadalismy bylo idealnie
tematy nigdy sie nie konczyly gadalismy przez 2 godziny non stop. Odprowadzilem ja do domu i koniec spotkania
Później zazwyczaj ja pisalem pierwszy ale czasem chcialem ją sprawdzic i nie pisalem tak do niej do 18 to sama sie odzywala
Od mojej koleżanki dowiedzialem się ze jej sie podobam, ale ona nie szuka chlopaka, ale wydaje sie byc w porzadku i zobaczy czy coś z tego wyniknie.
Nasze rozmowy mają czesto podtekst seksualny, i czesto piszemy o tego typu sprawach. czesto mi tez pisze ze chciala by mnie przytulić a po imprezie mi napisala ze świetnie przytulam itp.
Ogólnie ciężko jest sie z nia umówić, próbowałem pare razy ale bez skutku... mam sie z nia spotkac w niedzielę bo akurt ma czas.
Pozatym przedwczoraj nie napisalem do niej nic i ona tez milczala... Dziś napisałem ale odpisywala mi raz od razu, a raz po uplywie 2-3 godzin chociaż widzialem ze wyswietlila od razu wiadomość... Czasem czuje tak jak by mnie olewala, tak jak bym sie jej narzucał... Czy jej na mnie zależy ? czy poprostu sie mną bawi ?
1 2015-04-24 00:01:46 Ostatnio edytowany przez WojtekPlacek (2015-04-24 00:03:15)
Podobne tematy
2 2015-04-24 00:51:33 Ostatnio edytowany przez Evens (2015-04-24 00:52:11)
Czy jej na Tobie zależy? Nie, nie sądzę -> A przynajmniej nie według słownikowej definicji.
Czy się bawi? Też nie sądzę.
Lubi Ciebie, ale myślę, że trochę "za bardzo się starasz" - od razu odpisujesz na wiadomości, proponujesz wiele spotkań, chociaż widać że trochę "kumasz czaczę" (:D) bo poczekałeś kilka razy by sama się odezwała
Rozmawiaj z nią w ten sposób, by była świadoma tego, że chciałbyś się z nią umówić na (niezobowiązujące) spotkanie, ale jednocześnie daj jej do zrozumienia (oczywiście nie pisz tego dosłownie
) że jeśli nie to spoko, że znajdziesz coś ciekawszego do roboty.
Ale skoro umówiliście się na niedziele, to chyba dobrze? ![]()
Niby się nawet cieszy na to spotkanie, pisze że nie może się już doczekać i że chce się przytulić do mnie
Może masz rację, za bardzo się staram, powinienem trochę zluzować, ale mam się wcale do niej nie odzywać i czekać aż ona się odezwie ? Czy może np: nie odzywać się tak do 19 i jak nie napisze to ja mam napisać ?
Jak mi za pierwszym razem odmówiła to powiedziałem że spoko i poszedłem coś robić na podwórku i wtedy po 3 godzinach napisała że nie musi jechać do babci i może się ze mną spotkać jak mam czas.
Wiem że zależy jej na tym spotkaniu, bo wymyśliłem naprawdę fajny pomysł na "randkę" i sama mi powiedziała że bardzo jej się podoba ten pomysł i nikt inny przede mną niczego takiego nie wymyślił i że nie może się już doczekać ![]()
A w mojej opinii jej nie zależy konkretnie na Tobie, ale na tym, co możesz jej dać. Jeżeli czuje, że ma ochotę się przytulić, pomiziać, poczuć że komuś na niej zależy, to pisze do Ciebie, umawia się na randki, chce się spotkać. Poza tym jakby dla niej nie istniejesz. Stwierdzam, że dziewczyna jest jeszcze bardzo młoda i niespecjalnie sama wie, czego chce. Nie sądzę, by traktowała Cię jako kogoś wyjątkowego. Jesteś kimś, kto poświęca jej uwagę, jeśli akurat jej tego brakuje.
Poza tym dziewczyna już na pierwszym spotkaniu na imprezie całuje chłopaka po szyi, tylko dlatego, że jej się z nim dobrze tańczy i rozmawia. Nie sądzisz, że to jednak nienajlepiej o niej świadczy?
Nie odzywa się w ogóle, wczoraj ten sam schemat napisałem - przez pierwsze 5 min pisało się świetnie i nagle nie odpisała i nic już do końca dnia nie odpisała. Dziś nic nie pisałem do niej i nie zamierzam. Prawdopodobnie randka nie dojdzie do skutku, ale to już jej strata
Wezmę kogoś innego na szybko, bo sytuacja jest taka że każdy chętnie ze mną pojedzie ![]()
6 2015-04-25 20:18:13 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-04-25 20:19:03)
Nie odzywa się w ogóle, wczoraj ten sam schemat napisałem - przez pierwsze 5 min pisało się świetnie i nagle nie odpisała i nic już do końca dnia nie odpisała. Dziś nic nie pisałem do niej i nie zamierzam. Prawdopodobnie randka nie dojdzie do skutku, ale to już jej strata
Wezmę kogoś innego na szybko, bo sytuacja jest taka że każdy chętnie ze mną pojedzie
Jak widać doszła do wniosku, że jednak to nie to lub wyczytała taktykę "nie staraj się - pokażesz Mu, że Ci zależy, a przecież nie możesz". No co poniektórzy radzą Ci podobnie, nie zauważyłeś
? No i jakie to uczucie? Nie osaczać i nie manipulować, a sukces murowany.
Odezwała sie wczoraj w nocy, pytała tylko czy to spotkanie aktualne to powiedzialem ze tak i umowilismy szczegóły, po czym wyszedlem z fejsa bo bylem na imprezie xd
Na nic nie liczę, to spotkanie i nic więcej nie zamierzam proponować ![]()
8 2015-04-29 16:14:36 Ostatnio edytowany przez WojtekPlacek (2015-04-29 16:16:45)
I tak jak myślałem, olałem sprawę, napisałem jej tylko jedną wiadomość bo ma moją jedną rzecz i napisałem żeby oddała naszej koleżance bo będę się z nią widział w "majówkę".
I nagle się mną zainteresowała
zaczęła sama nawijać tematy, mimo tego ze tak lekko z olewającym stosunkiem odpisywałem. Zaproponowała spotkanie pewnego dnia, napisałem ze nie mogę bo mam to i to, to zaproponowała inny termin ![]()
Po za tym randka bardzo jej się podobała i ogólnie było na niej spoko ![]()
Przy okazji dostałem info od koleżanki że chciała by coś więcej ze mną, ale wszystko się okaże...
Potwierdza to tylko zasada o ktorej dowiedzialem sie jakis czas temu. Musisz w kobiete inwestowac mniej niz ona w ciebie. Zamiast "fajnej" randki moze lepiej zwykly spacer? Sam tak robilem ale to pokazuje desperacje. Daj znac ze ja lubisz ale nie lam kregoslupa dla niej, albo nawet planow. Nie badz na kazde zawolanie.
Nadal trzymam ją na "dystans".
Wpadłem do niej po moją rzecz, wcześniej napisałem jej że nie mam zbyt wiele czasu bo jestem umówiony z naszą koleżanką.
Działa to na nią, sporo wypytywała czy jesteśmy razem, czy się o nią staram itp i wyczuwam że jest trochę zazdrosna o koleżankę
Będąc po tą rzecz zaproponowała żebyśmy posiedzieli chwilę w parku. Zgodziłem się mówiąc że o tej i o tej godzinie jadę do koleżanki i mamy pół godzinki.
Pogadaliśmy sobie sporo, pierwsza się do mnie przytuliła i stało się... pocałowaliśmy się
Ale ogólnie spotkanie wyszło pozytywnie.
Ogólnie padło też pytanie z jej strony czy ja coś poważniej z nią planuję itp.
Mam nadzieję że coś z tego wyniknie, choć nie pokazuję jej zbytnio że mi tak baaardzo zależy i daję jej się też wykazać, a co ![]()
Znów kontakt się ochłodził, spotkałem się z nią wczoraj bo pokłóciliśmy się troszkę (Mi odmówiła spotkania bo niby miała się poczuć, a pojechała z kolegą się przejechać na galerie).
Cóż miałem już odpuścić, ale zaproponowała spotkanie. Jak się spotkamy jest wszystko ok, głupio zrobiłem bo zapytałem czy ma jakieś plany na przyszłość co do mnie. Powiedziała że nie wie, że czasem tak ma że chce mieć chłopaka a czasem ze nie i życie singla jej odpowiada, ale też chciała by mieć kogoś. Powiedziała jak zwykle "czas pokaże".
Koleżanka mi też mówiła że chodzą plotki że przespała się z jakimś typem na domówce, ale to akurat traktuję z przymrużeniem oka ![]()
Mam ogólnie dylemat czy starać się czy sobie odpuścić to wszystko. Chciałbym aby ktoś się wypowiedział jak to wygląda z boku i czy jest sens walczyć o nią...
Moim zdaniem jesteś świetnym zabijaczem czasu i dla własnego dobra powinieneś odpuścić.
Przyznam szczerze że też tak to po części traktuję, ale poznałem ją, świetnie mi się z nią dogaduje i podoba mi się bardzo o czym wie. Denerwujące jest że nie może się określić czy by chciała coś więcej czy nie.
Jestem trochę w gorącej wodzie kąpany ale ja po kilku spotkaniach mogę wywnioskować czy bym chciał z dziewczyną coś więcej niż tylko kolega/koleżanka.