netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

148 odpowiedzi7 322 wyświetleniazałożony przez miłosz920, 23.09.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 149 ]

1 Ostatnio edytowany przez miłosz920 (2025-09-23 20:28:59)

Temat: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Krótko o sytuacji: byliśmy w związku rok (była przerwa, którą ona bardzo przeżywała, potem wróciliśmy), na początku wakacji zerwała.
Mówiła, że dalej mnie kocha ale zawsze marzyła o chłopaku z którym może planować przyszłość, który będzie się o nią troszczył i poświęcał dużo uwagi.
Nie angażowałem się zbytnio co zniszczyło nasz związek, nie chciało mi się z nią spotykać itp, mam dosyć specyficzny charakter ale z tym walcze i jestem pewien, że gdyby jeszcze było nam dane to bym to wykorzystał maksymalnie dobrze.
Gdy dowiedziałem się że ma chłopaka zdałem sobie sprawe co straciłem, zawsze zależało mi tylko w momentach kiedy czułem że ją trace, sama mi dosłownie to wytknęła. Dzisiaj nienawidze siebie za to.

Potem próbowałem to naprawić. Od ok 2,5 miesiąca jest z nowym chłopakiem (mówiła, że chce być wobec niego lojalna). Byłem 2 razy z różą i z listem potem jej domem.
Było to w środku wakacji.
Byłem czasem zablokowany na messengerze, później odblokowany, potem znowu zablokowany ale ja nic nie pisałem przez ten czas odblokowania by nie nakładać presji.

Miałem kilka chwil fizycznej bliskości gdy rozmawiałem u niej pod domem(trzymanie za ręce, poczochranie włosów), ale ogólnie ona stawia granice, jednak wtedy były wyjątkowo poluzowane.

Od 1 września spotykamy się codziennie w szkole. Ona często unika dłuższego kontaktu wzrokowego, przywitania są niezręczne i inicjowane z mojej strony, krótkie hej i żółwik.
jej przyjaciółka też trzyma się przy niej i to ona podsunęła nowego chłopaka, jej mama też to wspiera bo widziała, jak źle się czuła gdy nasz zwiazek się kruszył.

Nowy chłopak poświęca jej dużo uwagi i daje atencji czyli tego co mi brakowało.
Możliwe że to plaster, ale raczej nie do końca, prawdopodobnie zalokowała swoje uczucia w nim.
Nie chcę więcej rozpisywać ale w skrócie dawała jakieś naprawde drobne sygnały, ale jednocześnie stawia granice gdy rozmawiamy, nie chce rozmawiać i nie inicjuje tego, gdy chce zacząć rozmowę przeważnie wyjeżdża z tym że ma chłopaka i jest bardzo o mnie zazdrosny.
Kilka dni temu z okazji jej 18 urodzin kupiłem drobny prezent na urodziny (miś + papierowy bukiecik + krótka kartka) i dałem jej go w szkole. Na początku wachała się, ale powiedziałem jej że myślałem że rozstaliśmy się w zgodzie itp, przyjęła go i podziękowała, powiedziała że się nie spodziewała że jej cokolwiek dam. I że naprawde docenia ten gest

Kilka dni potem dałem jej długi, szczery list, w którym opisałem błędy, co czuję i że pracuję nad sobą. Wysyłałem wcześniej jego wersje "beta" i spytałem o poprawki tutaj na forum jednak bardzo dużo w nim zmieniłem do momentu finalnej wersji, dałem jej go kilka dni potem i też była miła i pierwszy raz nie wspomniała że ma chłopaka.

Dzisiaj była idealna okazja żeby zagadać, usiadłem obok niej, powiedziałem że od dłuższego czasu i wsm przez te tygodnie szkoły nawet nie rozmawialiśmy co u ciebie słychać, jednak ona była znowu zdystansowana jak wcześniej. Minął tydzień od dania tego listu, dosłownie gdy to powiedziałem to ona wstała, i niby gadała ze mną ale to bardzo pokazało jej granice. Znowu wspomniała że ma chłopaka, znowu powiedziała że możemy się tylko witać, po jej mowie ciała widziałem że nie miała ochoty ze mną rozmawiać, szybko od niej poszedłem a kiedy ja wstałem i zacząłem iść ona usiadła znowu tam gdzie siedziała.

Na razie myślę, że powinienem zakończyć rytułał witania się z nią, jeżeli ona to zrobi pierwsza (do czego raczej nie dojdzie) to okej, ale ja nie mogę robić tego pierwszy.
Myślę, że od jutra w szkole powinienem zachować dystans, ewentualnie jak na nią spojrze to zrobić minę w stylu hmm, tak aby zrozumiała że dla mnie widywanie jej codziennie też nie jest komfortowe.

Teraz pytanie głównie do dziewczyn, spróbujcie postawić się w jej sytuacji, co bym musiał zrobić, aby ją odzyskać i aby znowu zatęskniła?
Myślicie, że są jakieś szanse?

2

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Skończ powielać tematy na jej temat.
boisz się bliskości emocjonalnej, dlatego za każdym razem jak się zbliżaliście to to niszczyłeś. Tylko psychoterapia tu pomoże. Daj spokoj dziewczynie, psie ogrodnika.

3

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Giaa2 napisał/a:

Skończ powielać tematy na jej temat.
boisz się bliskości emocjonalnej, dlatego za każdym razem jak się zbliżaliście to to niszczyłeś. Tylko psychoterapia tu pomoże. Daj spokoj dziewczynie, psie ogrodnika.


Tobie pomogła Pokusie bo trochę mniej agresywna jesteś

4

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Nic nie możesz zrobić, odpuść. Czas leczy rany.

5

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
wieka napisał/a:

Nic nie możesz zrobić, odpuść. Czas leczy rany.

Wiem że to byłaby najrozsądniejsza opcja, jednak bardzo ją kocham. Ona długo o mnie walczyła, nawet po tym drugim zerwaniu do mnie pisała wiadomości dobranoc, wyśpij się itp. Popełniłem dużo błędów i chce je naprawić.
Czas niby leczy rany, minęły ponad 3 miesiące od zerwania i już nie płacze tak jak w okresie kiedy do niej przyjeżdżałem itp. Jednak uczucie nie zniknęło i wątpie że zniknie, chce o nią walczyć ale wiem że nie da się praktycznie nic zrobić,
mam nadzieję że ktoś z was wie jak mądrze do tego podejść tak, aby "zmaksymalizować" swoje szanse.

6

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

"Nie angażowałem się zbytnio co zniszczyło nasz związek, nie chciało mi się z nią spotykać " ale jakie zależy na niej,skoro tym zdaniem sam sobie zaprzeczyłeś? big_smile ...może tu chodzi o to,że ona ma kogoś innego,natomiast,gdyby była singielka to nadal byś się nie angażował co ?

7

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Julia life in UK napisał/a:

"Nie angażowałem się zbytnio co zniszczyło nasz związek, nie chciało mi się z nią spotykać " ale jakie zależy na niej,skoro tym zdaniem sam sobie zaprzeczyłeś? big_smile ...może tu chodzi o to,że ona ma kogoś innego,natomiast,gdyby była singielka to nadal byś się nie angażował co ?

Jest to trochę pies ogrodnika, jednak bardziej chodziło o to że po prostu ją straciłem na stałe, wiem że to bardzo zła cecha charakteru, moje poprzednie związki nauczył mnie bardzo złych wzorców. Gdyby była singielką to i tak bym o nią walczył, ale wątpie że przeżywałbym to w aż taki sposób jak przeżywam. Tak wiem, zrobiłem źle i jest mi z tym głupio, oddałbym wszystko by się cofnąć do początku wakacji i to wszystko naprawić. Mam łzy w oczach jak to pisze, jestem gotowy się zaangażować i jestem pewny, obiecałem sobie, że gdybym dostał szanse to bym ją wykorzystał możliwie najlepiej.

8

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Giaa2 napisał/a:

Skończ powielać tematy na jej temat.
boisz się bliskości emocjonalnej, dlatego za każdym razem jak się zbliżaliście to to niszczyłeś. Tylko psychoterapia tu pomoże. Daj spokoj dziewczynie, psie ogrodnika.

Tak, bałem się bliśkości emocjonalnej i wynikało to z mojej niedojrzałości. Nie chcę dawać sobie spokoju, kocham ją i nienawidze siebie za to że zniszczyłem tak wspaniały zwiazek i doprawadziłem dziewczynę do stanu w którym nie mogła jeść, spała pół dnia i nie mogła normalnie funkcjonować, w okresie kiedy o nią walczyłem i się dowiedziałem że kogoś ma podobnie się czułem. Liczę jednak na to że będzie tu ktoś kto pomoże mi chociaż w najmniejszym stopniu ją odzyskać, wiem że szans prawie nia ma albo są zerowie, podejrzewam że wzrosły by drastycznie gdyby rozstała się z nowym chłopakiem jednak wątpie że do tego dojdzie w najbliższym czasie.

9 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-09-23 21:42:07)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:
wieka napisał/a:

Nic nie możesz zrobić, odpuść. Czas leczy rany.

Wiem że to byłaby najrozsądniejsza opcja, jednak bardzo ją kocham. Ona długo o mnie walczyła, nawet po tym drugim zerwaniu do mnie pisała wiadomości dobranoc, wyśpij się itp. Popełniłem dużo błędów i chce je naprawić.
Czas niby leczy rany, minęły ponad 3 miesiące od zerwania i już nie płacze tak jak w okresie kiedy do niej przyjeżdżałem itp. Jednak uczucie nie zniknęło i wątpie że zniknie, chce o nią walczyć ale wiem że nie da się praktycznie nic zrobić,
mam nadzieję że ktoś z was wie jak mądrze do tego podejść tak, aby "zmaksymalizować" swoje szanse.

A ty nie możesz pojąć, że jej miłość minęła i nie wróci, bo to tak nie działa i to uszanuj.
Odetnij się i pogódź się z faktami, ona też przez ciebie wycierpiała i idzie do przodu, a ty nie rozczulaj się nad sobą, dorośnij i jej dalej zamęczaj swoją osobą.
Jeśli sobie nie radzisz, zgłoś się do psychologa.

10 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-24 05:39:40)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

Temat: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Jest tylko jedno rozwiązanie: odpuścić i dać sobie czas, żeby odchorować i się odkochać. Odpuść sobie również kontakt z ex, nieważne jak bardzo tęsknisz i ci zależy; nie ma sensu rozdrapywać ran, wtedy się dłużej goją.

Po prostu posłuchaj rozsądku zamiast emocji: to koniec, ta osoba ma kogoś i jesteś przeszłością. Nawet jakby rozeszli się za tydzień, to nie znaczy że do siebie wrócicie... ani że byłoby to dobrym pomysłem.

Odchorowywanie złamanego serca jest trochę jak żałoba, ale z czasem przestaniesz się z tym czuć aż tak źle i stopniowo przejdziesz do porządku dziennego. Ewentualna próba odbijania kogoś albo robienie sobie nadziei to zaburzy i utrudni, a nawet gdyby się udało, no to ostatecznie nie rozstaliście się bez powodu. To może nie być dla ciebie oczywiste ani intuicyjne w tym momencie, ale najprawdopodobniej nie byliście do siebie aż tak dopasowani, jak można być z drugą osobą, skoro się rozstaliście.

No i taki "powrót" do ex zawsze wiąże się z ryzykiem bycia na przeczekanie. To nie jest pozycja, w której chcesz się znaleźć.

Pogooglaj sobie o receptach na złamane serce, odwróć uwagę jakimś przyjemnym zajęciem czy innym hobby i cierpliwości smile wszystko mija, nawet desperacja.

11

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
KSandraK napisał/a:
miłosz920 napisał/a:

Temat: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Jest tylko jedno rozwiązanie: odpuścić i dać sobie czas, żeby odchorować i się odkochać. Odpuść sobie również kontakt z ex, nieważne jak bardzo tęsknisz i ci zależy; nie ma sensu rozdrapywać ran, wtedy się dłużej goją.

Po prostu posłuchaj rozsądku zamiast emocji: to koniec, ta osoba ma kogoś i jesteś przeszłością. Nawet jakby rozeszli się za tydzień, to nie znaczy że do siebie wrócicie... ani że byłoby to dobrym pomysłem.

Odchorowywanie złamanego serca jest trochę jak żałoba, ale z czasem przestaniesz się z tym czuć aż tak źle i stopniowo przejdziesz do porządku dziennego. Ewentualna próba odbijania kogoś albo robienie sobie nadziei to zaburzy i utrudni, a nawet gdyby się udało, no to ostatecznie nie rozstaliście się bez powodu. To może nie być dla ciebie oczywiste ani intuicyjne w tym momencie, ale najprawdopodobniej nie byliście do siebie aż tak dopasowani, jak można być z drugą osobą, skoro się rozstaliście.

No i taki "powrót" do ex zawsze wiąże się z ryzykiem bycia na przeczekanie. To nie jest pozycja, w której chcesz się znaleźć.

Pogooglaj sobie o receptach na złamane serce, odwróć uwagę jakimś przyjemnym zajęciem czy innym hobby i cierpliwości smile wszystko mija, nawet desperacja.


Dziekuje za twoją wiadomość, zauważyłem jednak że na forum szczerze na większość problemów doradzacie właśnie by dać sobie spokój i zerwać lub odpuścić.
W wielu sytuacjach z postów jak zauważyłem rzeczywiście -  może być to najprostsze rozwiązanie.
W moim przypadku to też by było najprostsze rozwiązanie, kiedyś ta dziewczyna mi napisała coś w stylu "Najprościej jest zerwać i znaleźć sobie kogoś nowego, jednak nie o to chodzi w relacjach, najważniejsze jest zaakceptowanie swoich błędów i empatia".
Walczyła o mnie bardzo długo, była dla mnie bardzo dobra, jest bardzo dobrze wychowana i mimo że byłem jej pierwszym chłopakiem jest dużo bardziej dojrzała niż ja.
Nie chcę sobie odpuszczać, gdyby to ona mnie zlewała itp to pewnie bym sobie odpuścił bo już miałem przed sobą wiele związków i czasem to było najlepsze rozwiązanie.
Jednak to co było pomiędzy nami to było coś więcej, coś czego ja nie doceniałem i nie potrafiłem docenić. Jak mam być w szczęsliwym związku, jeżeli po każdej większej kłótni bym zrywał z dziewczyną i szukał kogoś nowego.
Nie chcę znaleźć się w pozycji bycia na poczekaniu, jednak jestem pewien że nie znalazł bym się w takiej pozycji bo jestem gotowy dać jej to czego wcześniej przez większość związku nie byłem w stanie.
Liczę na to, że znajdzie się tutaj osoba która pomoże mi doradzić, co zrobić aby jakoś to naprawić.

12

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

Dziekuje za twoją wiadomość, zauważyłem jednak że na forum szczerze na większość problemów doradzacie właśnie by dać sobie spokój i zerwać lub odpuścić.
W wielu sytuacjach z postów jak zauważyłem rzeczywiście -  może być to najprostsze rozwiązanie.
W moim przypadku to też by było najprostsze rozwiązanie, kiedyś ta dziewczyna mi napisała coś w stylu "Najprościej jest zerwać i znaleźć sobie kogoś nowego, jednak nie o to chodzi w relacjach, najważniejsze jest zaakceptowanie swoich błędów i empatia".
Walczyła o mnie bardzo długo, była dla mnie bardzo dobra, jest bardzo dobrze wychowana i mimo że byłem jej pierwszym chłopakiem jest dużo bardziej dojrzała niż ja.
Nie chcę sobie odpuszczać, gdyby to ona mnie zlewała itp to pewnie bym sobie odpuścił bo już miałem przed sobą wiele związków i czasem to było najlepsze rozwiązanie.
Jednak to co było pomiędzy nami to było coś więcej, coś czego ja nie doceniałem i nie potrafiłem docenić. Jak mam być w szczęsliwym związku, jeżeli po każdej większej kłótni bym zrywał z dziewczyną i szukał kogoś nowego.
Nie chcę znaleźć się w pozycji bycia na poczekaniu, jednak jestem pewien że nie znalazł bym się w takiej pozycji bo jestem gotowy dać jej to czego wcześniej przez większość związku nie byłem w stanie.
Liczę na to, że znajdzie się tutaj osoba która pomoże mi doradzić, co zrobić aby jakoś to naprawić.

Powiem tak: znam tylko jeden związek (koleżanka z poprzedniej pracy), gdzie para zeszła się w liceum i teraz są małżeństwem z dziećmi. Co nawet nie oznacza, że byli swoimi pierwszymi chłopakiem / dziewczyną. Sytuacja, żeby pierwszy chłopak / dziewczyna został partnerem na całe życie jest tak rzadka, że kosmicznie nieprawdopodobna i w praktyce nie występuje. Masz te 17 czy 18 lat i jesteś innym człowiekiem niż będziesz za 5, 10, 20 lat i twoja ex tak samo. Będziecie mieli bagaż doświadczeń który was zmieni. Tyle że już nie jako parę i nie razem, tylko osobno. Może się spotkacie kiedyś na jakimś zjeździe klasowym po latach jesli jeszcze twoje pokolenie będzie je organizowało.

Jeśli twój proces rozstania i żałoby po związku będzie przebiegał zdrowo / prawidłowo, to już po roku (może szybciej, może nieco później) będziesz miał emocjonalny dystans do sytuacji i również do ex. Niezdrowo natomiast długofalowo, na dłuższą metę żywić mocne emocje do kogoś, z kim nie ma szans, żeby być, bo to 1) wyniszcza psychicznie i 2) odciąga od np. okazji poznania i budowania doświadczeń z nową dziewczyną, z którą masz okazję nie popełnić błędów zrobionych w tym pierwszym związku ale masz też pełną wolność popełnić je wszystkie równo od nowa w błędnym kole z inną osobą. I dopiero to, którą opcję wybierzesz pokaże, czy faktycznie jesteś w stanie dać komuś to, czego wcześniej nie potrafiłeś.

Rozumiem, że emocje mówią ci teraz, że wszystko można odkręcić, ale to 1) nierozsądne i 2) najprawdopodobniej niemożliwe (ona nie chce i ci to regularnie i wprost komunikuje). Sparzyła się na tobie i w zasadzie możesz się cieszyć, że znalazła dość szybko kogoś zamiast płakać przez rok w poduszkę, że tak bardzo dawała ci szanse (te z których nie korzystałeś) i nie wyszło, chociaż chciała dobrze.

Najlepiej, żebyście nie byli nawet "tylko przyjaciółmi". Tobie kontakt z nią utrudni proces "odwyku" i leczenie złamanego serca, jej również. Są badania, że miłość działa jak narkotyk i po zerwaniu mózg przechodzi coś jak proces odstawienia. Pogooglaj sobie po angielsku i znajdziesz.

Zrób research na ten temat, im lepiej poznasz chemię w mózgu jaka teraz działa na twoje emocje i decyzje tym większa szansa, że będziesz w stanie podejść do tego nieco bardziej z boku, nie na gorąco.

Jeśli tak jak mówisz ex dawała ci te szanse, z których nie korzystałeś i obudziłeś się z ręką w nocniku że ci zależy jak już odeszła, a dodatkowo JUŻ WCZEŚNIEJ RAZ ZERWALIŚCIE i po powrocie do siebie, ty znów niejako zawiodłeś to zaufanie (wiarę że będzie dobrze) - to dziewczyna byłaby totalną masochistką, gdyby pchała się w kolejny powrót do ciebie. Z jej perspektywy fundowałaby sobie bolesną szansę, żeby przeżyć kolejny cykl ciepło-zimno-zależy mi -nie zależy. Miałeś swoją szansę, gdy wróciła do ciebie po pierwszym zerwaniu. Naprawdę nie można wymagać od niej dawania drugiej i kolejnej i następnej szansy do skutku. To niehumanitarne.

Dynamika waszego związku bardzo przypomina dynamikę toksycznych relacji z zaklętym kręgiem gdzie jest naprzemiennie okres 'honey moon' i znęcania się, gdzie za każdym razem ktoś obiecuje że teraz już naprawdę zrozumiał błędy i za każdym razem zawodzi. Sorry jeśli to ostro brzmi, niekoniecznie jesteś przemocowcem, po prostu to nie wygląda zdrowo. Proponuję poczytaj również o tym, może pomoże ci poukładać pewne rzeczy w głowie.

Dziwnie mi się czyta twoje słowa o zrywaniu po pierwszej lepszej kłótni, gdy wynika, że chodziło o przewlekły problem w związku który uparcie ignorowałeś przez długi czas, aż okazało się, że już za późno.

13 Ostatnio edytowany przez miłosz920 (2025-09-24 08:54:28)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
KSandraK napisał/a:
miłosz920 napisał/a:

Dziekuje za twoją wiadomość, zauważyłem jednak że na forum szczerze na większość problemów doradzacie właśnie by dać sobie spokój i zerwać lub odpuścić.
W wielu sytuacjach z postów jak zauważyłem rzeczywiście -  może być to najprostsze rozwiązanie.
W moim przypadku to też by było najprostsze rozwiązanie, kiedyś ta dziewczyna mi napisała coś w stylu "Najprościej jest zerwać i znaleźć sobie kogoś nowego, jednak nie o to chodzi w relacjach, najważniejsze jest zaakceptowanie swoich błędów i empatia".
Walczyła o mnie bardzo długo, była dla mnie bardzo dobra, jest bardzo dobrze wychowana i mimo że byłem jej pierwszym chłopakiem jest dużo bardziej dojrzała niż ja.
Nie chcę sobie odpuszczać, gdyby to ona mnie zlewała itp to pewnie bym sobie odpuścił bo już miałem przed sobą wiele związków i czasem to było najlepsze rozwiązanie.
Jednak to co było pomiędzy nami to było coś więcej, coś czego ja nie doceniałem i nie potrafiłem docenić. Jak mam być w szczęsliwym związku, jeżeli po każdej większej kłótni bym zrywał z dziewczyną i szukał kogoś nowego.
Nie chcę znaleźć się w pozycji bycia na poczekaniu, jednak jestem pewien że nie znalazł bym się w takiej pozycji bo jestem gotowy dać jej to czego wcześniej przez większość związku nie byłem w stanie.
Liczę na to, że znajdzie się tutaj osoba która pomoże mi doradzić, co zrobić aby jakoś to naprawić.

Powiem tak: znam tylko jeden związek (koleżanka z poprzedniej pracy), gdzie para zeszła się w liceum i teraz są małżeństwem z dziećmi. Co nawet nie oznacza, że byli swoimi pierwszymi chłopakiem / dziewczyną. Sytuacja, żeby pierwszy chłopak / dziewczyna został partnerem na całe życie jest tak rzadka, że kosmicznie nieprawdopodobna i w praktyce nie występuje. Masz te 17 czy 18 lat i jesteś innym człowiekiem niż będziesz za 5, 10, 20 lat i twoja ex tak samo. Będziecie mieli bagaż doświadczeń który was zmieni. Tyle że już nie jako parę i nie razem, tylko osobno. Może się spotkacie kiedyś na jakimś zjeździe klasowym po latach jesli jeszcze twoje pokolenie będzie je organizowało.

Jeśli twój proces rozstania i żałoby po związku będzie przebiegał zdrowo / prawidłowo, to już po roku (może szybciej, może nieco później) będziesz miał emocjonalny dystans do sytuacji i również do ex. Niezdrowo natomiast długofalowo, na dłuższą metę żywić mocne emocje do kogoś, z kim nie ma szans, żeby być, bo to 1) wyniszcza psychicznie i 2) odciąga od np. okazji poznania i budowania doświadczeń z nową dziewczyną, z którą masz okazję nie popełnić błędów zrobionych w tym pierwszym związku ale masz też pełną wolność popełnić je wszystkie równo od nowa w błędnym kole z inną osobą. I dopiero to, którą opcję wybierzesz pokaże, czy faktycznie jesteś w stanie dać komuś to, czego wcześniej nie potrafiłeś.

Rozumiem, że emocje mówią ci teraz, że wszystko można odkręcić, ale to 1) nierozsądne i 2) najprawdopodobniej niemożliwe (ona nie chce i ci to regularnie i wprost komunikuje). Sparzyła się na tobie i w zasadzie możesz się cieszyć, że znalazła dość szybko kogoś zamiast płakać przez rok w poduszkę, że tak bardzo dawała ci szanse (te z których nie korzystałeś) i nie wyszło, chociaż chciała dobrze.

Najlepiej, żebyście nie byli nawet "tylko przyjaciółmi". Tobie kontakt z nią utrudni proces "odwyku" i leczenie złamanego serca, jej również. Są badania, że miłość działa jak narkotyk i po zerwaniu mózg przechodzi coś jak proces odstawienia. Pogooglaj sobie po angielsku i znajdziesz.

Zrób research na ten temat, im lepiej poznasz chemię w mózgu jaka teraz działa na twoje emocje i decyzje tym większa szansa, że będziesz w stanie podejść do tego nieco bardziej z boku, nie na gorąco.

Jeśli tak jak mówisz ex dawała ci te szanse, z których nie korzystałeś i obudziłeś się z ręką w nocniku że ci zależy jak już odeszła, a dodatkowo JUŻ WCZEŚNIEJ RAZ ZERWALIŚCIE i po powrocie do siebie, ty znów niejako zawiodłeś to zaufanie (wiarę że będzie dobrze) - to dziewczyna byłaby totalną masochistką, gdyby pchała się w kolejny powrót do ciebie. Z jej perspektywy fundowałaby sobie bolesną szansę, żeby przeżyć kolejny cykl ciepło-zimno-zależy mi -nie zależy. Miałeś swoją szansę, gdy wróciła do ciebie po pierwszym zerwaniu. Naprawdę nie można wymagać od niej dawania drugiej i kolejnej i następnej szansy do skutku. To niehumanitarne.

Dynamika waszego związku bardzo przypomina dynamikę toksycznych relacji z zaklętym kręgiem gdzie jest naprzemiennie okres 'honey moon' i znęcania się, gdzie za każdym razem ktoś obiecuje że teraz już naprawdę zrozumiał błędy i za każdym razem zawodzi. Sorry jeśli to ostro brzmi, niekoniecznie jesteś przemocowcem, po prostu to nie wygląda zdrowo. Proponuję poczytaj również o tym, może pomoże ci poukładać pewne rzeczy w głowie.

Dziwnie mi się czyta twoje słowa o zrywaniu po pierwszej lepszej kłótni, gdy wynika, że chodziło o przewlekły problem w związku który uparcie ignorowałeś przez długi czas, aż okazało się, że już za późno.

Mamy oboje po 18 lat, dodatkowo wspomne, że jej nowy chłopak nie chodzi z nami do szkoły, ja z nią chodzimy do równoległych klas
Widze, że rozumiesz sytuacje jednak chce żebyś wiedziała, że jestem gotowy zbudować to zrowiej/dojrzalej/mądrzej. Mimo że nie napisałem dużej ilości szczegółów w tej wiadomości to jakby domyśliłaś się jak to mniej więcej wygląda, i teraz pytanie do Ciebie, jeżeli chcę walczyć, to myślisz że jaki jest % szans na to że uda mi się ją odzyskać w przeciągu 2 miesięcy?
I dodatkowo, gdybyś była w jej sytuacji to co by musiał zrobić taki były chłopak aby znowu zatęskniła i zakwestionowała w głowie wybór kogoś innego?

14

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:
KSandraK napisał/a:
miłosz920 napisał/a:

Dziekuje za twoją wiadomość, zauważyłem jednak że na forum szczerze na większość problemów doradzacie właśnie by dać sobie spokój i zerwać lub odpuścić.
W wielu sytuacjach z postów jak zauważyłem rzeczywiście -  może być to najprostsze rozwiązanie.
W moim przypadku to też by było najprostsze rozwiązanie, kiedyś ta dziewczyna mi napisała coś w stylu "Najprościej jest zerwać i znaleźć sobie kogoś nowego, jednak nie o to chodzi w relacjach, najważniejsze jest zaakceptowanie swoich błędów i empatia".
Walczyła o mnie bardzo długo, była dla mnie bardzo dobra, jest bardzo dobrze wychowana i mimo że byłem jej pierwszym chłopakiem jest dużo bardziej dojrzała niż ja.
Nie chcę sobie odpuszczać, gdyby to ona mnie zlewała itp to pewnie bym sobie odpuścił bo już miałem przed sobą wiele związków i czasem to było najlepsze rozwiązanie.
Jednak to co było pomiędzy nami to było coś więcej, coś czego ja nie doceniałem i nie potrafiłem docenić. Jak mam być w szczęsliwym związku, jeżeli po każdej większej kłótni bym zrywał z dziewczyną i szukał kogoś nowego.
Nie chcę znaleźć się w pozycji bycia na poczekaniu, jednak jestem pewien że nie znalazł bym się w takiej pozycji bo jestem gotowy dać jej to czego wcześniej przez większość związku nie byłem w stanie.
Liczę na to, że znajdzie się tutaj osoba która pomoże mi doradzić, co zrobić aby jakoś to naprawić.

Powiem tak: znam tylko jeden związek (koleżanka z poprzedniej pracy), gdzie para zeszła się w liceum i teraz są małżeństwem z dziećmi. Co nawet nie oznacza, że byli swoimi pierwszymi chłopakiem / dziewczyną. Sytuacja, żeby pierwszy chłopak / dziewczyna został partnerem na całe życie jest tak rzadka, że kosmicznie nieprawdopodobna i w praktyce nie występuje. Masz te 17 czy 18 lat i jesteś innym człowiekiem niż będziesz za 5, 10, 20 lat i twoja ex tak samo. Będziecie mieli bagaż doświadczeń który was zmieni. Tyle że już nie jako parę i nie razem, tylko osobno. Może się spotkacie kiedyś na jakimś zjeździe klasowym po latach jesli jeszcze twoje pokolenie będzie je organizowało.

Jeśli twój proces rozstania i żałoby po związku będzie przebiegał zdrowo / prawidłowo, to już po roku (może szybciej, może nieco później) będziesz miał emocjonalny dystans do sytuacji i również do ex. Niezdrowo natomiast długofalowo, na dłuższą metę żywić mocne emocje do kogoś, z kim nie ma szans, żeby być, bo to 1) wyniszcza psychicznie i 2) odciąga od np. okazji poznania i budowania doświadczeń z nową dziewczyną, z którą masz okazję nie popełnić błędów zrobionych w tym pierwszym związku ale masz też pełną wolność popełnić je wszystkie równo od nowa w błędnym kole z inną osobą. I dopiero to, którą opcję wybierzesz pokaże, czy faktycznie jesteś w stanie dać komuś to, czego wcześniej nie potrafiłeś.

Rozumiem, że emocje mówią ci teraz, że wszystko można odkręcić, ale to 1) nierozsądne i 2) najprawdopodobniej niemożliwe (ona nie chce i ci to regularnie i wprost komunikuje). Sparzyła się na tobie i w zasadzie możesz się cieszyć, że znalazła dość szybko kogoś zamiast płakać przez rok w poduszkę, że tak bardzo dawała ci szanse (te z których nie korzystałeś) i nie wyszło, chociaż chciała dobrze.

Najlepiej, żebyście nie byli nawet "tylko przyjaciółmi". Tobie kontakt z nią utrudni proces "odwyku" i leczenie złamanego serca, jej również. Są badania, że miłość działa jak narkotyk i po zerwaniu mózg przechodzi coś jak proces odstawienia. Pogooglaj sobie po angielsku i znajdziesz.

Zrób research na ten temat, im lepiej poznasz chemię w mózgu jaka teraz działa na twoje emocje i decyzje tym większa szansa, że będziesz w stanie podejść do tego nieco bardziej z boku, nie na gorąco.

Jeśli tak jak mówisz ex dawała ci te szanse, z których nie korzystałeś i obudziłeś się z ręką w nocniku że ci zależy jak już odeszła, a dodatkowo JUŻ WCZEŚNIEJ RAZ ZERWALIŚCIE i po powrocie do siebie, ty znów niejako zawiodłeś to zaufanie (wiarę że będzie dobrze) - to dziewczyna byłaby totalną masochistką, gdyby pchała się w kolejny powrót do ciebie. Z jej perspektywy fundowałaby sobie bolesną szansę, żeby przeżyć kolejny cykl ciepło-zimno-zależy mi -nie zależy. Miałeś swoją szansę, gdy wróciła do ciebie po pierwszym zerwaniu. Naprawdę nie można wymagać od niej dawania drugiej i kolejnej i następnej szansy do skutku. To niehumanitarne.

Dynamika waszego związku bardzo przypomina dynamikę toksycznych relacji z zaklętym kręgiem gdzie jest naprzemiennie okres 'honey moon' i znęcania się, gdzie za każdym razem ktoś obiecuje że teraz już naprawdę zrozumiał błędy i za każdym razem zawodzi. Sorry jeśli to ostro brzmi, niekoniecznie jesteś przemocowcem, po prostu to nie wygląda zdrowo. Proponuję poczytaj również o tym, może pomoże ci poukładać pewne rzeczy w głowie.

Dziwnie mi się czyta twoje słowa o zrywaniu po pierwszej lepszej kłótni, gdy wynika, że chodziło o przewlekły problem w związku który uparcie ignorowałeś przez długi czas, aż okazało się, że już za późno.

Mamy oboje po 18 lat, dodatkowo wspomne, że jej nowy chłopak nie chodzi z nami do szkoły, ja z nią chodzimy do równoległych klas
Widze, że rozumiesz sytuacje jednak chce żebyś wiedziała, że jestem gotowy zbudować to zrowiej/dojrzalej/mądrzej. Mimo że nie napisałem dużej ilości szczegółów w tej wiadomości to jakby domyśliłaś się jak to mniej więcej wygląda, i teraz pytanie do Ciebie, jeżeli chcę walczyć, to myślisz że jaki jest % szans na to że uda mi się ją odzyskać w przeciągu 2 miesięcy?
I dodatkowo, gdybyś była w jej sytuacji to co by musiał zrobić taki były chłopak aby znowu zatęskniła i zakwestionowała w głowie wybór kogoś innego?

big_smile serio masz 18 lat?

15

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Julia life in UK napisał/a:
miłosz920 napisał/a:
KSandraK napisał/a:

Powiem tak: znam tylko jeden związek (koleżanka z poprzedniej pracy), gdzie para zeszła się w liceum i teraz są małżeństwem z dziećmi. Co nawet nie oznacza, że byli swoimi pierwszymi chłopakiem / dziewczyną. Sytuacja, żeby pierwszy chłopak / dziewczyna został partnerem na całe życie jest tak rzadka, że kosmicznie nieprawdopodobna i w praktyce nie występuje. Masz te 17 czy 18 lat i jesteś innym człowiekiem niż będziesz za 5, 10, 20 lat i twoja ex tak samo. Będziecie mieli bagaż doświadczeń który was zmieni. Tyle że już nie jako parę i nie razem, tylko osobno. Może się spotkacie kiedyś na jakimś zjeździe klasowym po latach jesli jeszcze twoje pokolenie będzie je organizowało.

Jeśli twój proces rozstania i żałoby po związku będzie przebiegał zdrowo / prawidłowo, to już po roku (może szybciej, może nieco później) będziesz miał emocjonalny dystans do sytuacji i również do ex. Niezdrowo natomiast długofalowo, na dłuższą metę żywić mocne emocje do kogoś, z kim nie ma szans, żeby być, bo to 1) wyniszcza psychicznie i 2) odciąga od np. okazji poznania i budowania doświadczeń z nową dziewczyną, z którą masz okazję nie popełnić błędów zrobionych w tym pierwszym związku ale masz też pełną wolność popełnić je wszystkie równo od nowa w błędnym kole z inną osobą. I dopiero to, którą opcję wybierzesz pokaże, czy faktycznie jesteś w stanie dać komuś to, czego wcześniej nie potrafiłeś.

Rozumiem, że emocje mówią ci teraz, że wszystko można odkręcić, ale to 1) nierozsądne i 2) najprawdopodobniej niemożliwe (ona nie chce i ci to regularnie i wprost komunikuje). Sparzyła się na tobie i w zasadzie możesz się cieszyć, że znalazła dość szybko kogoś zamiast płakać przez rok w poduszkę, że tak bardzo dawała ci szanse (te z których nie korzystałeś) i nie wyszło, chociaż chciała dobrze.

Najlepiej, żebyście nie byli nawet "tylko przyjaciółmi". Tobie kontakt z nią utrudni proces "odwyku" i leczenie złamanego serca, jej również. Są badania, że miłość działa jak narkotyk i po zerwaniu mózg przechodzi coś jak proces odstawienia. Pogooglaj sobie po angielsku i znajdziesz.

Zrób research na ten temat, im lepiej poznasz chemię w mózgu jaka teraz działa na twoje emocje i decyzje tym większa szansa, że będziesz w stanie podejść do tego nieco bardziej z boku, nie na gorąco.

Jeśli tak jak mówisz ex dawała ci te szanse, z których nie korzystałeś i obudziłeś się z ręką w nocniku że ci zależy jak już odeszła, a dodatkowo JUŻ WCZEŚNIEJ RAZ ZERWALIŚCIE i po powrocie do siebie, ty znów niejako zawiodłeś to zaufanie (wiarę że będzie dobrze) - to dziewczyna byłaby totalną masochistką, gdyby pchała się w kolejny powrót do ciebie. Z jej perspektywy fundowałaby sobie bolesną szansę, żeby przeżyć kolejny cykl ciepło-zimno-zależy mi -nie zależy. Miałeś swoją szansę, gdy wróciła do ciebie po pierwszym zerwaniu. Naprawdę nie można wymagać od niej dawania drugiej i kolejnej i następnej szansy do skutku. To niehumanitarne.

Dynamika waszego związku bardzo przypomina dynamikę toksycznych relacji z zaklętym kręgiem gdzie jest naprzemiennie okres 'honey moon' i znęcania się, gdzie za każdym razem ktoś obiecuje że teraz już naprawdę zrozumiał błędy i za każdym razem zawodzi. Sorry jeśli to ostro brzmi, niekoniecznie jesteś przemocowcem, po prostu to nie wygląda zdrowo. Proponuję poczytaj również o tym, może pomoże ci poukładać pewne rzeczy w głowie.

Dziwnie mi się czyta twoje słowa o zrywaniu po pierwszej lepszej kłótni, gdy wynika, że chodziło o przewlekły problem w związku który uparcie ignorowałeś przez długi czas, aż okazało się, że już za późno.

Mamy oboje po 18 lat, dodatkowo wspomne, że jej nowy chłopak nie chodzi z nami do szkoły, ja z nią chodzimy do równoległych klas
Widze, że rozumiesz sytuacje jednak chce żebyś wiedziała, że jestem gotowy zbudować to zrowiej/dojrzalej/mądrzej. Mimo że nie napisałem dużej ilości szczegółów w tej wiadomości to jakby domyśliłaś się jak to mniej więcej wygląda, i teraz pytanie do Ciebie, jeżeli chcę walczyć, to myślisz że jaki jest % szans na to że uda mi się ją odzyskać w przeciągu 2 miesięcy?
I dodatkowo, gdybyś była w jej sytuacji to co by musiał zrobić taki były chłopak aby znowu zatęskniła i zakwestionowała w głowie wybór kogoś innego?

big_smile serio masz 18 lat?

tak

16 Ostatnio edytowany przez jea1 (2025-09-24 10:44:31)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

szczerze to doradzilabym Ci w dobrej wierze , jak i kazdemu w powyzszej sytuacji , zeby nowe znajomości , nowe EWENTUALNE  np relacje byly z osobą która jest przeciwieństwem Twojej ex ? Moze np dziewczyny bardziej otwarte, zadziorne? Tak jest po prostu łatwiej funkcjonować, im mniej przypominajek, tym lepiej ..Wiadomo o gustach strach dyskutować , ale to taka moja pierwsza myśl ..co Ty na to ?

17

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
jea1 napisał/a:

szczerze to doradzilabym Ci w dobrej wierze , jak i kazdemu w powyzszej sytuacji , zeby nowe znajomości , nowe EWENTUALNE  np relacje byly z osobą która jest przeciwieństwem Twojej ex ? Moze np dziewczyny bardziej otwarte, zadziorne? Tak jest po prostu łatwiej funkcjonować, im mniej przypominajek, tym lepiej ..Wiadomo o gustach strach dyskutować , ale to taka moja pierwsza myśl ..co Ty na to ?

Właśnie chodzi o to że ona zawsze była dosłownie w moim typie, przed poznaniem jej taki dosłownie był mój typ idealnej dziewczyny. Nie lubie zadziornych i przesadnie śmiałych dziewczyn. Pisałem już wcześniej w odpowiedziasz dlaczego nie chcę sobie odpuścić.

18

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
jea1 napisał/a:

szczerze to doradzilabym Ci w dobrej wierze , jak i kazdemu w powyzszej sytuacji , zeby nowe znajomości , nowe EWENTUALNE  np relacje byly z osobą która jest przeciwieństwem Twojej ex ? Moze np dziewczyny bardziej otwarte, zadziorne? Tak jest po prostu łatwiej funkcjonować, im mniej przypominajek, tym lepiej ..Wiadomo o gustach strach dyskutować , ale to taka moja pierwsza myśl ..co Ty na to ?

Nie ma co dawać takich rad, chłopak faktycznie ma 18 lat, to widać. Co więcej, zrobił głupotę, którą można popełnić tylko w tym wieku czyli złamał znaną zasadę pt. " gdzie śpisz i pracujesz, tam ch... nie wojujesz". Niestety, będzie raczej musiał ponieść tego konsekwencje, bo nawet jeśli nowy chłopak jego ex mu trochę "pomoże" (czyli podłoży się tak, że ta z nim zerwie), to niekoniecznie dziewczyna wróci do autora; a w takim wypadku i w tym wieku chłopak ryzykuje jeszcze jedną, poważną konsekwencję poza miesiącami cierpienia (a że dziewczyna w tej samej klasie, to będzie wieczne rozdrapywanie rany): przez to wszystko może położyć przygotowania do matury, w czasach obecnego pędu szczurów gdy (w odróżnieniu od czasów naszych rodziców) życie często nie zwykło dawać drugiej szansy. Słabo to rokuje. Może próbować wybić klina klinem (czyli złapać nową i liczyć że skutecznie go pocieszy przynajmniej do lata), ale nie ma żadnej gwarancji że to wypali i dodatkowo nie pierdyknie do lata. Na pewno przed nim niełatwe miesiące.

19

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
jea1 napisał/a:

Moze np dziewczyny bardziej otwarte, zadziorne?

Zadziorna dziewczyne ma sobie znalezc? xD
W dobrej wierze piszesz, ze doradzasz? big_smile

Przypowiesci Salomona 21:9 napisał/a:

Lepiej mieszkać gdzieś w kącie na poddaszu
niż z kłótliwą kobietą we wspólnym domu.

20

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Nowe_otwarcie napisał/a:
jea1 napisał/a:

szczerze to doradzilabym Ci w dobrej wierze , jak i kazdemu w powyzszej sytuacji , zeby nowe znajomości , nowe EWENTUALNE  np relacje byly z osobą która jest przeciwieństwem Twojej ex ? Moze np dziewczyny bardziej otwarte, zadziorne? Tak jest po prostu łatwiej funkcjonować, im mniej przypominajek, tym lepiej ..Wiadomo o gustach strach dyskutować , ale to taka moja pierwsza myśl ..co Ty na to ?

Nie ma co dawać takich rad, chłopak faktycznie ma 18 lat, to widać. Co więcej, zrobił głupotę, którą można popełnić tylko w tym wieku czyli złamał znaną zasadę pt. " gdzie śpisz i pracujesz, tam ch... nie wojujesz". Niestety, będzie raczej musiał ponieść tego konsekwencje, bo nawet jeśli nowy chłopak jego ex mu trochę "pomoże" (czyli podłoży się tak, że ta z nim zerwie), to niekoniecznie dziewczyna wróci do autora; a w takim wypadku i w tym wieku chłopak ryzykuje jeszcze jedną, poważną konsekwencję poza miesiącami cierpienia (a że dziewczyna w tej samej klasie, to będzie wieczne rozdrapywanie rany): przez to wszystko może położyć przygotowania do matury, w czasach obecnego pędu szczurów gdy (w odróżnieniu od czasów naszych rodziców) życie często nie zwykło dawać drugiej szansy. Słabo to rokuje. Może próbować wybić klina klinem (czyli złapać nową i liczyć że skutecznie go pocieszy przynajmniej do lata), ale nie ma żadnej gwarancji że to wypali i dodatkowo nie pierdyknie do lata. Na pewno przed nim niełatwe miesiące.

Nie chodzę z nią do klasy tylko chodzimy do równoległych.
Słyszałem o tej zasadzie, możesz uznać że jestem za młody aby to zrozumieć ale się z nią nie zgadzam, miłości się nie wybiera, nie uważam że można przekreślić kogoś dlatego że z tobą pracuje lub chodzicie do klasy, jeżeli mam analizować na początku relacji jak będzie po zerwaniu to co to za związek. Wiem, że większość z was jest już starsza, ma dzieci itp ale z perspektywy 18 latka i innych młodych ludzi takie podejście jest słabe.
Nie wyobrażam sobie być z dziewczyną, która już przedemną miała dużo związków, pierwsze razy itp, dosłownie, gdy są takie osoby które już wcześniej miały dużo relacji i inicjacji seksualnych to robią w łóżku to czego nauczyli ich poprzedni partnerzy, szczerze dla mnie jest to obrzydliwe - tym bardziej, jak jest się z osobą która ma już dzieci lub jest po rozwodzie.
albo mówić kilku osobom w swoim życiu że się je kocha, a tym bardziej że "na zawsze".
Jakiś czas temu rozmawiałem z panią która ma 37 lat i spytałem się jej co o tym sądzi, i powiedziała mi że dla waszego pokolenia też jest to problem, nie jest to fajne ani romantyczne kiedy się ma świadomość że nie jesteście swoimi pierwszymi zwiazkami/razami, jednak ze względu na wiek "trzeba to zaakceptować".
Dlatego gdy kiedyś tutaj otworzyłem wątek napisała pani która napisała że bardzo rozczuliła się nad tym co nas spotkało, starsze osoby często z ogromnym sentymentem i rozczuleniem patrzą na swoje pierwsze związki oraz innych młodych ludzi, bo wiedzą że są to jeszcze dziewicze związki gdzie obie osoby nie analizują co będzie po rozstaniu kiedy się kochają i ze sobą są, tego by podpisać intercyze, by ogarnąć to tak by po zerwaniu na pewno nie musieć widywać danej osoby itp.
Rozumiem, że jest to rozsądne, i przyszłościowo przeważnie dobrze wpływa na sytuacje, jednak mimo wszystko dla mnie jest to obrzydliwe i odbiera romantyczność związku i mam nadzieję że zrozumiałeś co mam na myśli.

Zerwanie z nią na pewno wpłynie negatywnie na moją mature, już wpłynęło negatywnie na moje prawo jazdy, przez to nie zapisywałem się na lekcje ani na egazmin bo miałem na głowie inne rzeczy.
Wspomnę też że to nie było by danie przez niej drugiej szansy tylko trzeciej, pierwsza "przerwa" była z mojej winy i zainicjowana przezemnie, jak się do siebie zeszliśmy to miałem taką "drugą i ostatnią" szanse aby się poprawić jednak jej nie wykorzystałem.

21

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Ta wasza miłość była toksyczna i dlatego tak ciężko było się z niej uwolnić, stąd powroty, jej się w końcu udało.
Nie odwróciła się całkiem od ciebie, tylko dlatego, żebyś nie zrobił jakieś głupoty.
Nie licz na powtórkę z rozrywki i jej nie stalkuj, bo to ma odwrotny efekt niż myślisz.

22

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Chopie poczytaj sobie książki, jak wyglądają relacje dm w dzisiejszych realiach, jest też sporo materiałów na jutube

23

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

Tak, bałem się bliśkości emocjonalnej i wynikało to z mojej niedojrzałości. Nie chcę dawać sobie spokoju, kocham ją i nienawidze siebie za to że zniszczyłem tak wspaniały zwiazek i doprawadziłem dziewczynę do stanu w którym nie mogła jeść, spała pół dnia i nie mogła normalnie funkcjonować, w okresie kiedy o nią walczyłem i się dowiedziałem że kogoś ma podobnie się czułem.

O matko... To brzmi jak więzienie, zamiast wspólnoty i wzajemnego wsparcia. Straciłeś nad dziewczyną kontrolę i to cię tak uwiera, że gotów jesteś zniszczyć ją i siebie przy okazji, żeby tylko tę kontrolę odzyskać. Szlag cię trafia, że dziewczyna znalazla wlaną drogę i zostawiła cię tam gdzie twoje miejsce, w jej niepamięci.

Uszanuj jej decyzję, pozwól jej odejść a sam poszukaj pomocy specjalisty. Taka szarpanina w tym związku sama nie zniknie, będziesz ją przenosił na inne swoje związki, aż do psychicznego i emocjonalnego wyczerpania swojego i dziewczyny, jeśli trafi ci się mniej asertywna i mniej mądra niż ta teraz. Z troski o samego siebie, idź do lekarza, bo to się leczy.

24

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Salomonka napisał/a:
miłosz920 napisał/a:

Tak, bałem się bliśkości emocjonalnej i wynikało to z mojej niedojrzałości. Nie chcę dawać sobie spokoju, kocham ją i nienawidze siebie za to że zniszczyłem tak wspaniały zwiazek i doprawadziłem dziewczynę do stanu w którym nie mogła jeść, spała pół dnia i nie mogła normalnie funkcjonować, w okresie kiedy o nią walczyłem i się dowiedziałem że kogoś ma podobnie się czułem.

O matko... To brzmi jak więzienie, zamiast wspólnoty i wzajemnego wsparcia. Straciłeś nad dziewczyną kontrolę i to cię tak uwiera, że gotów jesteś zniszczyć ją i siebie przy okazji, żeby tylko tę kontrolę odzyskać. Szlag cię trafia, że dziewczyna znalazla wlaną drogę i zostawiła cię tam gdzie twoje miejsce, w jej niepamięci.

Uszanuj jej decyzję, pozwól jej odejść a sam poszukaj pomocy specjalisty. Taka szarpanina w tym związku sama nie zniknie, będziesz ją przenosił na inne swoje związki, aż do psychicznego i emocjonalnego wyczerpania swojego i dziewczyny, jeśli trafi ci się mniej asertywna i mniej mądra niż ta teraz. Z troski o samego siebie, idź do lekarza, bo to się leczy.

Szczerze, zszokował mnie ten komentarz, nie chodzi o to, że "straciłem nad nią kontrolę", szczerze to poczułem się troche jak manipulator po przeczytaniu tego, nie chcę niszczyć jej ani siebie, nie chcę też jej manipulować bo takie odczuwam wrażenie po przeczytaniu tego.
Uważam że jesteśmy dla siebie przeznaczeni i to co było pomiędzy mną a nią to nie było tylko chwilowe zauroczenie.
Nie chcę mieć nad nią kontroli, wiem, że teraz prawdopodobnie jest szczęśliwa i próbuje się z tym pogodzić ale jest mi z tym ciężko.
Właśnie najbardziej boje się tego, że jej uczucia całkowicie zniknęły i trafiłem do jej "niepamięci" więc to akurat jest prawdą.
Byłem raz u psychologa jednak nie czuje już się aż tak źle psychicznie aby go teraz potrzebować.
Jeżeli przez ten czas dorosłem i jestem gotowy zbudować to lepiej, mądrzej i dojrzalej to myślisz, że jest jeszcze sens walczyć?

25

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Powtarzasz to pytanie z uporem maniaka. Wszyscy ci mówią, że żadna walka nie ma sensu, a ty każdej nowej osoby się chwytasz jak brzytwy, chociaż opinia jest wyraźna, to drążysz dalej, tak jakbyś nie rozumiał tekstu.

26 Ostatnio edytowany przez Samba (2025-09-24 22:14:48)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

Uważam że jesteśmy dla siebie przeznaczeni i to co było pomiędzy mną a nią to nie było tylko chwilowe zauroczenie.
Nie chcę mieć nad nią kontroli, wiem, że teraz prawdopodobnie jest szczęśliwa i próbuje się z tym pogodzić ale jest mi z tym ciężko.
Właśnie najbardziej boje się tego, że jej uczucia całkowicie zniknęły i trafiłem do jej "niepamięci" więc to akurat jest prawdą.
Byłem raz u psychologa jednak nie czuje już się aż tak źle psychicznie aby go teraz potrzebować.
Jeżeli przez ten czas dorosłem i jestem gotowy zbudować to lepiej, mądrzej i dojrzalej to myślisz, że jest jeszcze sens walczyć?

Przeznaczeni? Naprawdę? LOL
Z której klasy podstawówki żeś się urwał? No serio, sam ją zostawiasz i pozostawiasz dla własnych "ambicji" i jeszcze mówisz coś o przeznaczaniu?Niedługo skończycie szkołę, pójdziecie na studia i każde z was wsiąknie w nowe środowisko, więc angażowanie się teraz, przez okres liceum, jest zupełnie bez sensu. Zbędny wydatek energetyczny.

Powielę pytanie koleżanki - dlaczego nie chcesz uszanować jej decyzji? Blisko było seksu czy coś, ze nie możesz tak łatwo odpuścić?

27

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Odpowiadając na pytanie - odzależyć

28 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-25 06:56:19)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

Krótko o sytuacji: byliśmy w związku rok (była przerwa, którą ona bardzo przeżywała, potem wróciliśmy), na początku wakacji zerwała.
Mówiła, że dalej mnie kocha ale zawsze marzyła o chłopaku z którym może planować przyszłość, który będzie się o nią troszczył i poświęcał dużo uwagi.
Nie angażowałem się zbytnio co zniszczyło nasz związek, nie chciało mi się z nią spotykać itp,

vs.

miłosz920 napisał/a:

Właśnie chodzi o to że ona zawsze była dosłownie w moim typie, przed poznaniem jej taki dosłownie był mój typ idealnej dziewczyny.

Krótko mówiąc: wtf, miałeś idealną dziewczynę i równo ją zlewałeś? Sorry, ale z was dwóch (nawet nie wiedząc nic o drugim chłopaku) ewidentnie to wybór CIEBIE jest do zakwestionowania, a nie jego. Szkoda, że dziewczyna tak źle trafiła ze swoim pierwszym związkiem. sad


miłosz920 napisał/a:

Mamy oboje po 18 lat, dodatkowo wspomne, że jej nowy chłopak nie chodzi z nami do szkoły, ja z nią chodzimy do równoległych klas
Widze, że rozumiesz sytuacje jednak chce żebyś wiedziała, że jestem gotowy zbudować to zrowiej/dojrzalej/mądrzej. Mimo że nie napisałem dużej ilości szczegółów w tej wiadomości to jakby domyśliłaś się jak to mniej więcej wygląda, i teraz pytanie do Ciebie, jeżeli chcę walczyć, to myślisz że jaki jest % szans na to że uda mi się ją odzyskać w przeciągu 2 miesięcy?
I dodatkowo, gdybyś była w jej sytuacji to co by musiał zrobić taki były chłopak aby znowu zatęskniła i zakwestionowała w głowie wybór kogoś innego?

Nie masz już o co walczyć. Jak pisałam wyżej - przegapiłeś i zlekceważyłeś "drugą szansę", kiedy jeszcze ją miałeś.

Tak jak już pisałam - dziewczyna byłaby totalną masochistką, gdyby zdecydowała do ciebie wrócić, czego ani jej ani sobie nie życzę.

Uważam, że po prostu nie umiesz się z tym pogodzić. Dałam ci porady, co możesz zrobić, żeby wyjść z tej zdartej płyty...

29 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-25 07:01:51)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

Nie wyobrażam sobie być z dziewczyną, która już przedemną miała dużo związków, pierwsze razy itp, dosłownie, gdy są takie osoby które już wcześniej miały dużo relacji i inicjacji seksualnych to robią w łóżku to czego nauczyli ich poprzedni partnerzy, szczerze dla mnie jest to obrzydliwe - (...)

Bingo, autorowi najbardziej żal że nie zaruchał.

30

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
wieka napisał/a:

Powtarzasz to pytanie z uporem maniaka. Wszyscy ci mówią, że żadna walka nie ma sensu, a ty każdej nowej osoby się chwytasz jak brzytwy, chociaż opinia jest wyraźna, to drążysz dalej, tak jakbyś nie rozumiał tekstu.

Wiem, pisałem wcześniej dlaczego chce jeszcze walczyć, rozumiem tekst, tylko nie chce przestać o nią zabiegać, to ja zepsułem i po mojej stronie leży to, aby to naprawić.
Myślałem, że na forum dostanę jakieś porady na temat tego co bym mógł jeszcze zrobić, ale widzę, że wszyscy mają raczej jedno zdanie.
Wogóle bym o nią nie zabiegał, gdyby zerwanie było z jej winy i to ona by była winna temu. Jednak ona jest idealną dziewczyną, nie mam praktycznie żadnych rzeczy, które mógłbym jej zarzucić, dlatego jest mi przykro w związku z tym jak to się potoczyło.

31

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
KSandraK napisał/a:
miłosz920 napisał/a:

Nie wyobrażam sobie być z dziewczyną, która już przedemną miała dużo związków, pierwsze razy itp, dosłownie, gdy są takie osoby które już wcześniej miały dużo relacji i inicjacji seksualnych to robią w łóżku to czego nauczyli ich poprzedni partnerzy, szczerze dla mnie jest to obrzydliwe - (...)

Bingo, autorowi najbardziej żal że nie zaruchał.

Daleko idące wnioski, nie wiesz co robiłem. Ja jej obiecałem, że nie będę nic mówił bo mnie o to prosiła gdy byliśmy razem, więc mimo że na forum nie wiecie kim jestem, to wole być lojalny wobec tej obietnicy.

32

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
KSandraK napisał/a:
miłosz920 napisał/a:

Krótko o sytuacji: byliśmy w związku rok (była przerwa, którą ona bardzo przeżywała, potem wróciliśmy), na początku wakacji zerwała.
Mówiła, że dalej mnie kocha ale zawsze marzyła o chłopaku z którym może planować przyszłość, który będzie się o nią troszczył i poświęcał dużo uwagi.
Nie angażowałem się zbytnio co zniszczyło nasz związek, nie chciało mi się z nią spotykać itp,

vs.

miłosz920 napisał/a:

Właśnie chodzi o to że ona zawsze była dosłownie w moim typie, przed poznaniem jej taki dosłownie był mój typ idealnej dziewczyny.

Krótko mówiąc: wtf, miałeś idealną dziewczynę i równo ją zlewałeś? Sorry, ale z was dwóch (nawet nie wiedząc nic o drugim chłopaku) ewidentnie to wybór CIEBIE jest do zakwestionowania, a nie jego. Szkoda, że dziewczyna tak źle trafiła ze swoim pierwszym związkiem. sad


miłosz920 napisał/a:

Mamy oboje po 18 lat, dodatkowo wspomne, że jej nowy chłopak nie chodzi z nami do szkoły, ja z nią chodzimy do równoległych klas
Widze, że rozumiesz sytuacje jednak chce żebyś wiedziała, że jestem gotowy zbudować to zrowiej/dojrzalej/mądrzej. Mimo że nie napisałem dużej ilości szczegółów w tej wiadomości to jakby domyśliłaś się jak to mniej więcej wygląda, i teraz pytanie do Ciebie, jeżeli chcę walczyć, to myślisz że jaki jest % szans na to że uda mi się ją odzyskać w przeciągu 2 miesięcy?
I dodatkowo, gdybyś była w jej sytuacji to co by musiał zrobić taki były chłopak aby znowu zatęskniła i zakwestionowała w głowie wybór kogoś innego?

Nie masz już o co walczyć. Jak pisałam wyżej - przegapiłeś i zlekceważyłeś "drugą szansę", kiedy jeszcze ją miałeś.

Tak jak już pisałam - dziewczyna byłaby totalną masochistką, gdyby zdecydowała do ciebie wrócić, czego ani jej ani sobie nie życzę.

Uważam, że po prostu nie umiesz się z tym pogodzić. Dałam ci porady, co możesz zrobić, żeby wyjść z tej zdartej płyty...

Wiem, że odpuszczenie było by najprostsze i najlepsze, jednak to ja zjebałem i napisałem w innych odpowiedziach dlaczego nie chcę odpuścić. Była dla mnie dobra i nie mam nic jej do zarzucenia, w takiej sytuacji to po mojej stronie leży zabieganie o nią
"Krótko mówiąc: wtf, miałeś idealną dziewczynę i równo ją zlewałeś? Sorry, ale z was dwóch (nawet nie wiedząc nic o drugim chłopaku) ewidentnie to wybór CIEBIE jest do zakwestionowania, a nie jego. Szkoda, że dziewczyna tak źle trafiła ze swoim pierwszym związkiem. sad". Przykro mi się zrobiło jak to przeczytałem, ale to niestety wszystko prawda oprócz tego, że źle trafiła ze swoim pierwszym związkiem, nie powiedziałbym że był "zły", mieliśmy mase fajnych i romantycznych wspomnieć, w te walentynki byliśmy jeszcze razem i napisała mi wiele z nich w swoim liście walentynkowym. Sama wspominała je bardzo miło i z ogromnym sentymentec co potwierdza, że były one piękne. Głównie dlatego, że przez kilka pierwszych miesięcy też się starałem, potem moje uczucia się trochę zmieniły i nie czułem tego co na początku, pisałem o tym wczesniej ale dzisiaj z perspektywy czasu nienawidze siebie za to

33 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-25 07:40:36)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

Wiem, że odpuszczenie było by najprostsze i najlepsze, jednak to ja zjebałem i napisałem w innych odpowiedziach dlaczego nie chcę odpuścić. Była dla mnie dobra i nie mam nic jej do zarzucenia, w takiej sytuacji to po mojej stronie leży zabieganie o nią

Lecisz frazesami. Skoro sam przyznajesz że odpuszczenie jest najlepsze, po co fiksujesz się na gorszych opcjach? Skoro ex była dobra i nie masz dziewczynie nic do zarzucenia, dlaczego nie akceptujesz jej decyzji i fiksujesz się na tym, żeby tą decyzję zmieniła? Skoro ona NIE CHCE żebyś o nią teraz zabiegał, skoro wyraźnie komunikuje ci to i stawia sprawę jasno, to po twojej stronie należy: akceptacja jej decyzji i jechanie dalej z życiem. W tym np. organizowanie sobie innych spraw tak, żeby nie nawalać na innych polach. Chociaż po zastanowieniu może lepiej, żebyś jednak nie miał prawa jazdy, bo mnie jeszcze czystym trafem rozjedziesz jako rowerzystkę. Nie brzmisz na szczególnie odpowiedzialnego i ogarniętego kierowcę.

Stawiasz sprawę czysto ambicjonalnie, jakbyś dla udowodnienia sobie czegoś musiał zmusić ją do n-tego z kolei powrotu. To jest mało dojrzałe.


miłosz920 napisał/a:

"Krótko mówiąc: wtf, miałeś idealną dziewczynę i równo ją zlewałeś? Sorry, ale z was dwóch (nawet nie wiedząc nic o drugim chłopaku) ewidentnie to wybór CIEBIE jest do zakwestionowania, a nie jego. Szkoda, że dziewczyna tak źle trafiła ze swoim pierwszym związkiem. sad". Przykro mi się zrobiło jak to przeczytałem, ale to niestety wszystko prawda oprócz tego, że źle trafiła ze swoim pierwszym związkiem, nie powiedziałbym że był "zły", mieliśmy mase fajnych i romantycznych wspomnieć, (...)

Dobry związek to nie same czekoladki na walentynki.

EDIT: No i pojawił się wątek, że za pierwszym razem to TY Z NIĄ ZERWAŁEŚ, a z jakiegoś powodu przeżywasz koniec świata kiedy ona robi później to samo... smile Skoro była takim chodzącym ideałem (z którym NIE CHIAŁO CI SIĘ chodzić...) to po co z nią zrywałeś w ogóle?

34

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

.........Wiem, że odpuszczenie było by najprostsze i najlepsze, jednak to ja zjebałem i napisałem w innych odpowiedziach dlaczego nie chcę odpuścić. Była dla mnie dobra i nie mam nic jej do zarzucenia, w takiej sytuacji to po mojej stronie leży zabieganie o nią
..........

To już zalatuje jakąś fiksacją. Nie potrafisz odpuścić, W sumie ograniczasz jej wolność, prawo decydowania o sobie, nie pozwalasz jej skoncentrować się na jej wyborach i oczekujesz, że będzie dokładnie tak jak ty tego chcesz. Nie szanowałeś jej, gdy była obok, a teraz cię olśniło, że jest ideałem dla ciebie?

Niebezpieczny facio z ciebie i lepiej takiego jak ty nie spotkać na swojej drodze. Do tego nie dociera do ciebie, że to nienormalne i twoja nieumiejętność budowania zdrowych więzi skutkuje manipulacją i destrukcyjnymi zachowaniami, takimi jakie teraz odwalasz.

35

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Salomonka napisał/a:
miłosz920 napisał/a:

.........Wiem, że odpuszczenie było by najprostsze i najlepsze, jednak to ja zjebałem i napisałem w innych odpowiedziach dlaczego nie chcę odpuścić. Była dla mnie dobra i nie mam nic jej do zarzucenia, w takiej sytuacji to po mojej stronie leży zabieganie o nią
..........

To już zalatuje jakąś fiksacją. Nie potrafisz odpuścić, W sumie ograniczasz jej wolność, prawo decydowania o sobie, nie pozwalasz jej skoncentrować się na jej wyborach i oczekujesz, że będzie dokładnie tak jak ty tego chcesz. Nie szanowałeś jej, gdy była obok, a teraz cię olśniło, że jest ideałem dla ciebie?

Niebezpieczny facio z ciebie i lepiej takiego jak ty nie spotkać na swojej drodze. Do tego nie dociera do ciebie, że to nienormalne i twoja nieumiejętność budowania zdrowych więzi skutkuje manipulacją i destrukcyjnymi zachowaniami, takimi jakie teraz odwalasz.

Nie ograniczam jej wolności i prawa decydowania o sobie, nie narzucam jej się jakoś w szkole, przeważnie to wygląda tak że w szkole jak się zobaczymy to hej i żółwik, ale ja to zawsze inicjuje i od dzisiaj przestaje. Nie chcę jej manipulować ani nie manipulowałem a jeżeli coś co zrobiłem było manipulacją to nie było to umyślne, to jak się zachowywałem było wynikiem złych wzorców z poprzednich związków, miałem tak kiedyś, że bardzo starałem się o dziewczynę a po kilku miesiącach się jej znudziłem i znalazła sobie kogoś nowego, mimo że w tamtej relacji się angażowałem, bardzo źle przeżywałem następne pół roku i chciałem wtedy zrobić coś głupiego. Po czasie uświadomiłem sobie że to wzorce przekładałem na ten związek, tamta dziewczyna gdy jej nowy chłopak z nią zerwał chciała do mnie wrócić ale ja już nie chciałem, wsm to była trochę podobna sytuacja do tego co miałem z tą obecną dziewczyną, tyle że na odwrót.
Nie chcę, aby ten temat dotyczył obrażania mnie, bo tak to teraz wygląda, napisałem wszystko jak to wygląda naprawde bez koloryzowania właśnie po to, aby poznać prawdziwe oblicze tej sytuacji.

36

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

Nie chcę, aby ten temat dotyczył obrażania mnie, bo tak to teraz wygląda, napisałem wszystko jak to wygląda naprawde bez koloryzowania właśnie po to, aby poznać prawdziwe oblicze tej sytuacji.

Co Cię obraża, jakie wypowiedzi?
Z mojej perspektywy, piszą Ci to, czego nie chcesz do siebie dopuścić.

Jeśli ta panna to taki ideał, a Wasz związek z Twojej przyczyny był taki, że już nie chciała w nim być, skąd pomysł że będziesz umiał inaczej, gdybyś ją jakims cudem przekonał?

Nie będziesz, dopóki sobie nie poukładasz w głowie, najlepiej z pomocą specjalisty.
Takiego, który Ci pomoże zrozumieć dlaczego sabotowałeś dobrze funkcjonującą relację, dzięki któremu zobaczysz i zrozumiesz swoje mechanizmy, które Tobą powodowały i będziesz umiał je uzdrowić.

Teraz masz jedynie chęci wynikające z ambicji i typowy syndrom psa ogrodnika. To za mało by nagle umieć tworzyć szczęśliwą, udaną relację. Tego paliwa starcza na kilka, kilkanaście tygodni, a potem wraca się do tego co znane.
Tego się nie da uniknąć bez pracy nad sobą.

Młody jeszcze jesteś, wiele relacji i kobiet przed Tobą. Weź na klatę to że zjebałeś i zadbaj o siebie, żeby uniknąć takich akcji w przeszłości.

Jeśli jest Wam pisane, może kiedyś się jeszcze zejdziecie. Jeśli nie zmarnujesz tego czasu, będziesz umiał z nową jakością zadbać o relację.

Będziesz też umiał spokojniej przyjąć, że ktoś nie chce tego, czego Ty chcesz i ma do tego prawo.

Powodzenia

37 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-09-25 12:22:30)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:
wieka napisał/a:

Powtarzasz to pytanie z uporem maniaka. Wszyscy ci mówią, że żadna walka nie ma sensu, a ty każdej nowej osoby się chwytasz jak brzytwy, chociaż opinia jest wyraźna, to drążysz dalej, tak jakbyś nie rozumiał tekstu.

Wiem, pisałem wcześniej dlaczego chce jeszcze walczyć, rozumiem tekst, tylko nie chce przestać o nią zabiegać, to ja zepsułem i po mojej stronie leży to, aby to naprawić.
Myślałem, że na forum dostanę jakieś porady na temat tego co bym mógł jeszcze zrobić, ale widzę, że wszyscy mają raczej jedno zdanie.
Wogóle bym o nią nie zabiegał, gdyby zerwanie było z jej winy i to ona by była winna temu. Jednak ona jest idealną dziewczyną, nie mam praktycznie żadnych rzeczy, które mógłbym jej zarzucić, dlatego jest mi przykro w związku z tym jak to się potoczyło.

To nie ma znaczenia, ważne, że ona nie chce być z tobą. A ideałów nie ma. Narzucaniem się dalej ją krzywdzisz, za dużo już zrobiłeś w tym kierunku, na siłę ją chcesz przekonać do siebie, a to daje odwrotny efekt.
Ona już na tyle cię poznała, że nie widzi relacji z tobą i to uszanuj, siebie też szanuj i nie płaszcz się. Straciła do ciebie zaufanie i koniec, musisz się z tym pogodzić.
Jesteś niestabilny emocjonalnie i nawet nie wiesz jak się zachowasz w przyszłości, więc najpierw pracuj nad soba najlepiej z psychologiem, żeby takich błędów nie popełniać.
Mielenie tej samej mąki nic nie wniesie.
A naprawić to możesz rower, bo twój problem jest do naprawy, ale siebie, bo tylko na to masz wpływ. Nie da się naprawić przeszłości, bo ona nigdy nie wróci i nie powie napraw mnie.
Wyciągaj wnioski z tego co piszemy i traktuj tę miłość jako doświadczenie życiowe, i zamknij ten rozdział życia, bo jedynie zawalisz sobie życie, nie zdasz matury, a to dopiero będziesz duży problem.
Dlatego przestań już o tym myśleć, powiedz sobie co ma być to będzie i zacznij przykładać się do nauki, bo to w tej chwili powinno być dla ciebie priorytetem.

38 Ostatnio edytowany przez miłosz920 (2025-09-25 13:46:08)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
wieka napisał/a:
miłosz920 napisał/a:
wieka napisał/a:

Powtarzasz to pytanie z uporem maniaka. Wszyscy ci mówią, że żadna walka nie ma sensu, a ty każdej nowej osoby się chwytasz jak brzytwy, chociaż opinia jest wyraźna, to drążysz dalej, tak jakbyś nie rozumiał tekstu.

Wiem, pisałem wcześniej dlaczego chce jeszcze walczyć, rozumiem tekst, tylko nie chce przestać o nią zabiegać, to ja zepsułem i po mojej stronie leży to, aby to naprawić.
Myślałem, że na forum dostanę jakieś porady na temat tego co bym mógł jeszcze zrobić, ale widzę, że wszyscy mają raczej jedno zdanie.
Wogóle bym o nią nie zabiegał, gdyby zerwanie było z jej winy i to ona by była winna temu. Jednak ona jest idealną dziewczyną, nie mam praktycznie żadnych rzeczy, które mógłbym jej zarzucić, dlatego jest mi przykro w związku z tym jak to się potoczyło.

To nie ma znaczenia, ważne, że ona nie chce być z tobą. A ideałów nie ma. Narzucaniem się dalej ją krzywdzisz, za dużo już zrobiłeś w tym kierunku, na siłę ją chcesz przekonać do siebie, a to daje odwrotny efekt.
Ona już na tyle cię poznała, że nie widzi relacji z tobą i to uszanuj, siebie też szanuj i nie płaszcz się. Straciła do ciebie zaufanie i koniec, musisz się z tym pogodzić.
Jesteś niestabilny emocjonalnie i nawet nie wiesz jak się zachowasz w przyszłości, więc najpierw pracuj nad soba najlepiej z psychologiem, żeby takich błędów nie popełniać.
Mielenie tej samej mąki nic nie wniesie.
A naprawić to możesz rower, bo twój problem jest do naprawy, ale siebie, bo tylko na to masz wpływ. Nie da się naprawić przeszłości, bo ona nigdy nie wróci i nie powie napraw mnie.
Wyciągaj wnioski z tego co piszemy i traktuj tę miłość jako doświadczenie życiowe, i zamknij ten rozdział życia, bo jedynie zawalisz sobie życie, nie zdasz matury, a to dopiero będziesz duży problem.
Dlatego przestań już o tym myśleć, powiedz sobie co ma być to będzie i zacznij przykładać się do nauki, bo to w tej chwili powinno być dla ciebie priorytetem.

Byłem już raz u psychologa i raczej będę chodzić więcej, to prawda, że nie ma ideałów jednak z tych wszystkich relacji które miałem ona była ideału najbliżej. Wiem, że zrobiłem już za dużo w tym kierunku, mama mi to też mówiła.
Zmieniłem się, i chcę się zmienić bardziej oraz to jej pokazać, dzisiaj zamiast lekcji byliśmy w kinie i ona też tam była, gdy ją widze to od razu mam motylki i się stresuje. Po zakończeniu seansu szukałem jej wzrokiem jak wychodzi ale jej nie zobaczyłem, widziałem jak 2 przyjaciół z którymi się trzyma poszli bez niej, możliwe że z kina zabrał ją nowy chłopak, bardzo się załamałem wracając do domu.Wiem, że nie naprawie przeszłości i to mnie boli, oddałbym wszystko aby móc się cofnąć do początku wakacji, dosłownie wszystko, mam łzy w oczach jak to pisze, nie chce zamykać tego rozdziału, chce zrobić tak, aby była spowrotem obok mnie. Kocham ją całym sercem, jestem świadomy tego, że nauczyło mnie to bardzo dużo, w przyszłych relacjach będę dużo mądrzejszy i nie spierdole tego tak jak ten związek. Jak mam teraz świadomość, że prawdopodobnie teraz siedzi gdzieś w parku ze swoim chłopakiem i się całują to kroi mi się serce.
Mam nadzieję,  że jeszcze kiedyś będzie nam to dane, że jeszcze kiedyś położy się ze mną na łózku po mojej prawej. Będę próbował ją odzyskać i tego nie zmienicie.
Chcę tylko wiedzieć jak.

39

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:
wieka napisał/a:
miłosz920 napisał/a:

Wiem, pisałem wcześniej dlaczego chce jeszcze walczyć, rozumiem tekst, tylko nie chce przestać o nią zabiegać, to ja zepsułem i po mojej stronie leży to, aby to naprawić.
Myślałem, że na forum dostanę jakieś porady na temat tego co bym mógł jeszcze zrobić, ale widzę, że wszyscy mają raczej jedno zdanie.
Wogóle bym o nią nie zabiegał, gdyby zerwanie było z jej winy i to ona by była winna temu. Jednak ona jest idealną dziewczyną, nie mam praktycznie żadnych rzeczy, które mógłbym jej zarzucić, dlatego jest mi przykro w związku z tym jak to się potoczyło.

To nie ma znaczenia, ważne, że ona nie chce być z tobą. A ideałów nie ma. Narzucaniem się dalej ją krzywdzisz, za dużo już zrobiłeś w tym kierunku, na siłę ją chcesz przekonać do siebie, a to daje odwrotny efekt.
Ona już na tyle cię poznała, że nie widzi relacji z tobą i to uszanuj, siebie też szanuj i nie płaszcz się. Straciła do ciebie zaufanie i koniec, musisz się z tym pogodzić.
Jesteś niestabilny emocjonalnie i nawet nie wiesz jak się zachowasz w przyszłości, więc najpierw pracuj nad soba najlepiej z psychologiem, żeby takich błędów nie popełniać.
Mielenie tej samej mąki nic nie wniesie.
A naprawić to możesz rower, bo twój problem jest do naprawy, ale siebie, bo tylko na to masz wpływ. Nie da się naprawić przeszłości, bo ona nigdy nie wróci i nie powie napraw mnie.
Wyciągaj wnioski z tego co piszemy i traktuj tę miłość jako doświadczenie życiowe, i zamknij ten rozdział życia, bo jedynie zawalisz sobie życie, nie zdasz matury, a to dopiero będziesz duży problem.
Dlatego przestań już o tym myśleć, powiedz sobie co ma być to będzie i zacznij przykładać się do nauki, bo to w tej chwili powinno być dla ciebie priorytetem.

Byłem już raz u psychologa i raczej będę chodzić więcej, to prawda, że nie ma ideałów jednak z tych wszystkich relacji które miałem ona była ideału najbliżej. Wiem, że zrobiłem już za dużo w tym kierunku, mama mi to też mówiła.
Zmieniłem się, i chcę się zmienić bardziej oraz to jej pokazać, dzisiaj w szkole byliśmy w kinie i ona też tam była, gdy ją widze to od razu mam motylki i się stresuje. Po zakończeniu seansu szukałem jej wzrokiem jak wychodzi ale jej nie zobaczyłem, widziałem jak 2 przyjaciół z którymi się trzyma poszli bez niej, możliwe że z kina zabrał ją nowy chłopak, bardzo się załamałem wracając do domu.Wiem, że nie naprawie przeszłości i to mnie boli, oddałbym wszystko aby móc się cofnąć do początku wakacji, dosłownie wszystko, mam łzy w oczach jak to pisze, nie chce zamykać tego rozdziału, chce zrobić tak, aby była spowrotem obok mnie. Kocham ją całym sercem, jestem świadomy tego, że nauczyło mnie to bardzo dużo, w przyszłych relacjach będę dużo mądrzejszy i nie spierdole tego tak jak ten związek. Jak mam teraz świadomość, że prawdopodobnie teraz siedzi gdzieś w parku ze swoim chłopakiem i się całują to kroi mi się serce.
Mam nadzieję,  że jeszcze kiedyś będzie nam to dane, że jeszcze kiedyś położy się ze mną na łózku po mojej prawej. Będę próbował ją odzyskać i tego nie zmienicie.
Chcę tylko wiedzieć jak.

Dać jej spokój. Bo z takim desperatem żadna by nie chciała być.
Jak chcesz się zadręczać to twoja sprawa, nikt ci nie zabroni.
Ty jej nie kochasz, nie szanujesz…Jest takie mądre powiedzenie, jeśli kochasz to puść wolno, jak będzie chciała, to sama wróci.
Dobrze jakbyś wbił sobie to do głowy.

40

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Nikt nie ma wpływu ani na Ciebie ani na to co robisz. Jesteś niestabilny i bardzo niedojrzały emocjonalnie. Twoje zachowanie to klasyczny poziom piaskownicy.
Tak na marginesie tylko dodam, że na Twoim miejscu uważałbym, żeby obecny jej facet nie przerobił Ciebie na karmę dla psów.

41 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-09-25 17:50:36)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Alessandro napisał/a:

Nikt nie ma wpływu ani na Ciebie ani na to co robisz. Jesteś niestabilny i bardzo niedojrzały emocjonalnie. Twoje zachowanie to klasyczny poziom piaskownicy.
Tak na marginesie tylko dodam, że na Twoim miejscu uważałbym, żeby obecny jej facet nie przerobił Ciebie na karmę dla psów.

A jak ma być dojrzały? Przecież oni wszyscy to jeszcze dzieciaki, które do szkoły chodzą a niektórzy traktują ich jakby mieli po 30 lat i jakieś doświadczenia życiowe.
Tu nie ma żadnych facetów, tylko chłopcy.

42 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-09-25 18:10:40)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Uważasz, że młody wiek to okoliczność łagodząca i jednocześnie usprawiedliwiająca jego postępowanie? Jak widać został wychowany na egoistę, któremu wszystko się należy bez względu na cokolwiek i kogokolwiek. Skoro nie docierają do niego żadne racjonalne argumenty osób znacznie starszych i o wiele bardziej doświadczonych życiowo, osób, to co jeszcze można zdziałać w tym temacie?

miłosz920 napisał/a:

Mam nadzieję,  że jeszcze kiedyś będzie nam to dane, że jeszcze kiedyś położy się ze mną na łózku po mojej prawej. Będę próbował ją odzyskać i tego nie zmienicie.

.
To nie jest pozytywny przekaz. Wręcz przeciwnie, brzmi jak potencjalna groźba.

43 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-09-25 18:10:49)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

dubel

44 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-09-25 18:35:45)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Alessandro napisał/a:

Uważasz, że młody wiek to okoliczność łagodząca i jednocześnie usprawiedliwiająca jego postępowanie? Jak widać został wychowany na egoistę, któremu wszystko się należy bez względu na cokolwiek i kogokolwiek. Skoro nie docierają do niego żadne racjonalne argumenty osób znacznie starszych i o wiele bardziej doświadczonych życiowo, osób, to co jeszcze można zdziałać w tym temacie?

miłosz920 napisał/a:

Mam nadzieję,  że jeszcze kiedyś będzie nam to dane, że jeszcze kiedyś położy się ze mną na łózku po mojej prawej. Będę próbował ją odzyskać i tego nie zmienicie.

.
To nie jest pozytywny przekaz. Wręcz przeciwnie, brzmi jak potencjalna groźba.

Czy Ty już urodziłeś się taki mocno dojrzały i poukładany? tongue
Chłopak ma 18 lat, przeżywa swoją pierwszą miłość, którą uważa za tę ostatnią, pisze listy, w zębach roże nosi...standard w tym wieku. A Ty wymagasz, żeby machnął ręką jak zblazowany dziad, co to z niejednego pieca jadł i powiedział next?  Chłopak ma emocje na wierzchu jak przewody pod napięciem, niech se tu pisze i wywala emocje, niech przeżywa. Tu trzeba raczej cierpliwości i wyrozumiałości a nie "trucia" czy przypisywania mu najgorszych cech.
Do młodych rzadko kiedy docierają "racjonalne argumenty dorosłych". I nikt się nie uczy na cudzych błędach, tylko na swoich.

45 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-09-25 18:37:01)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Zgoda, jednakże to jeszcze nie znaczy, że należy głaskać go po główce. Pozwolisz, że zapytam. Chciałabyś mieć będąc w tym wieku takiego, delikatnie mówiąc, upierdliwego adoratora? Wątpię.
Chciałbym jedynie, żeby zrozumiał, że skoro wszyscy mówią mu właściwie to samo, to coś musi być na rzeczy. Powinien zrozumieć, że w życiu są granice, których lepiej nie przekraczać. Życie jest jakie jest. Sam zresztą tego doświadcza. A swoim obecnym postępowaniem może jedynie sobie zaszkodzić.

46

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Nie każdy tak przeżywa w młodym wieku pierwszą miłość, on ma okazję się czegoś nauczyć z forum.
Jego miłość jest chora i niebezpieczna, znamy takie słynne miłości…dlatego powinien korzystać z pomocy psychologicznej, bo sam też sobie robi krzywdę.

47 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-09-25 18:48:21)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Alessandro napisał/a:

Zgoda, jednakże to jeszcze nie znaczy, że należy głaskać go po główce. Pozwolisz, że zapytam. Chciałabyś mieć będąc w tym wieku takiego, delikatnie mówiąc, upierdliwego adoratora? Wątpię.
Chciałbym jedynie, żeby zrozumiał, że skoro wszyscy mówią mu właściwie to samo, to coś musi być na rzeczy. Powinien zrozumieć, że w życiu są granice, których lepiej nie przekraczać. Życie to nie Rubikon. A swoim obecnym postępowaniem może jedynie sobie zaszkodzić.

Ja raczej patrzę na niego jak na dziecko a nie na adoratora. Wyobraź sobie, że to Twój syn. Wyobraź sobie, ze sam miałeś 17-18 lat i czy docierały do Ciebie argumenty dorosłych? Wątpię. smile
Nie piszę, żeby go głaskać, tylko, żeby nie wymagać od niego rzeczy niemożliwych, pisząc o dojrzałości, stabilności, mądrości i co tam jeszcze... Młodość ma to do siebie, że jest właśnie niedojrzała i niemądra, człowiek dopiero uczy się życia i dojrzewa emocjonalnie. A tutaj ludzie 40-50 letni mu prawią morały typu weź się facet ogarnij, bo jesteś niedojrzały. No bez kitu. Chciałabym mieć wehikuł czasu, cofnąć się i popatrzeć jacy oni byli dojrzali, ogarnięci, mądrzy, akuratni, stabilni itp. itd. jak byli małolatami tongue

48 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-09-25 18:53:22)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Problem leży w tym, że on w ogóle nie słucha. On chce działać po swojemu, a to już bardzo ryzykowna gra.

49

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Alessandro napisał/a:

Problem leży w tym, że on w ogóle nie słucha. On chce działać po swojemu, a to już bardzo ryzykowna gra.

I bardzo dobrze, że chce po swojemu. Też zawsze robiłam po swojemu tongue Jego dzialania, jego konsekwencje, jego nauka. Tak wygląda życie.

50

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Solaris napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Uważasz, że młody wiek to okoliczność łagodząca i jednocześnie usprawiedliwiająca jego postępowanie? Jak widać został wychowany na egoistę, któremu wszystko się należy bez względu na cokolwiek i kogokolwiek. Skoro nie docierają do niego żadne racjonalne argumenty osób znacznie starszych i o wiele bardziej doświadczonych życiowo, osób, to co jeszcze można zdziałać w tym temacie?

miłosz920 napisał/a:

Mam nadzieję,  że jeszcze kiedyś będzie nam to dane, że jeszcze kiedyś położy się ze mną na łózku po mojej prawej. Będę próbował ją odzyskać i tego nie zmienicie.

.
To nie jest pozytywny przekaz. Wręcz przeciwnie, brzmi jak potencjalna groźba.

Czy Ty już urodziłeś się taki mocno dojrzały i poukładany? tongue
Chłopak ma 18 lat, przeżywa swoją pierwszą miłość, którą uważa za tę ostatnią, pisze listy, w zębach roże nosi...standard w tym wieku. A Ty wymagasz, żeby machnął ręką jak zblazowany dziad, co to z niejednego pieca jadł i powiedział next?  Chłopak ma emocje na wierzchu jak przewody pod napięciem, niech se tu pisze i wywala emocje, niech przeżywa. Tu trzeba raczej cierpliwości i wyrozumiałości a nie "trucia" czy przypisywania mu najgorszych cech.
Do młodych rzadko kiedy docierają "racjonalne argumenty dorosłych". I nikt się nie uczy na cudzych błędach, tylko na swoich.

Nie wiem czy mnie pamiętasz, ale kiedyś już pomagałaś mi z pisaniem listu i miałem tutaj inny wątek, zainspirowałem się nawet tym co napisałaś i wplątałem to do finalnego listu który bardzo różni się od tej wersji którą dałem na forum.
Więc można powiedzieć, że poniekąd jesteś w tym wszystkim.
Dostała ten list i go na pewno przeczytała, nie wiem czy przeczytałaś cały ten temat ale zareagowała na niego ciepło, jednak po przeczytaniu nie dała mi żadnej odpowiedzi.
Jestem pewny, że gdyby jej nowy chłopak z nią zerwał, lub po prostu by im się nie układało to byłaby skłonna do powrotu do mnie i to jest coś, co mnie bardzo boli.
" A Ty wymagasz, żeby machnął ręką jak zblazowany dziad, co to z niejednego pieca jadł i powiedział next" - Właśnie odnosiłem się do tego na forum, pisałem też dlaczego nie uważam że wchodzenie w następne związki gdy pojawiają się jakiekolwiek problemy w obecnym to zły pomysł, zobacz sobie jak ciebie to interesuje. Potem dostałem na to odpowiedź, że pisze tak, pewnie dlatego, że nie zaruchałem jakby ta osoba wiedziała co z nią robiłem.
Twoje komentarze były dokładnie tym, czego oczekiwałem.

51

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Masz rację, jednakże nie chciałbym, aby tej dziewczynie stało się coś złego, bo on postanowił postawić na swoim i zdobyć ją chociażby siłą.

52

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Dziecko drogie miales swoją szansę zmarnowales ja i tyle

53

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Solaris napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Problem leży w tym, że on w ogóle nie słucha. On chce działać po swojemu, a to już bardzo ryzykowna gra.

I bardzo dobrze, że chce po swojemu. Też zawsze robiłam po swojemu tongue Jego dzialania, jego konsekwencje, jego nauka. Tak wygląda życie.

Możliwe, że gdyby nie to wszystko, np gdyby walczyła o mnie dłużej to bym się nie nauczył tego wszystkiego, to była dla mnie lekcja dzięki której w przyszłości jeszcze na pewno dużo zyskam, jednak to że ją kocham się nie zmieniło, wolałbym już się niczego nie nauczyć i dalej ją mieć w swoim życiu.

54

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Alessandro napisał/a:

Masz rację, jednakże nie chciałbym, aby tej dziewczynie stało się coś złego, bo on postanowił postawić na swoim i zdobyć ją chociażby siłą.

Skąd takie wnioski? Dlaczego postrzegacie mnie za conajmniej psychopate?

55 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-09-25 19:07:43)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Ta lekcja życia może jeszcze korzystnie zaowocować w przyszłości, o ile wyciągniesz z tego właściwe i racjonalne wnioski.

56

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Alessandro napisał/a:

Masz rację, jednakże nie chciałbym, aby tej dziewczynie stało się coś złego, bo on postanowił postawić na swoim i zdobyć ją chociażby siłą.

No proszę Cię... smile

57 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-09-26 03:22:38)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

Nie wiem czy mnie pamiętasz, ale kiedyś już pomagałaś mi z pisaniem listu i miałem tutaj inny wątek, zainspirowałem się nawet tym co napisałaś i wplątałem to do finalnego listu który bardzo różni się od tej wersji którą dałem na forum.
Więc można powiedzieć, że poniekąd jesteś w tym wszystkim.
Dostała ten list i go na pewno przeczytała, nie wiem czy przeczytałaś cały ten temat ale zareagowała na niego ciepło, jednak po przeczytaniu nie dała mi żadnej odpowiedzi.
Jestem pewny, że gdyby jej nowy chłopak z nią zerwał, lub po prostu by im się nie układało to byłaby skłonna do powrotu do mnie i to jest coś, co mnie bardzo boli.
" A Ty wymagasz, żeby machnął ręką jak zblazowany dziad, co to z niejednego pieca jadł i powiedział next" - Właśnie odnosiłem się do tego na forum, pisałem też dlaczego nie uważam że wchodzenie w następne związki gdy pojawiają się jakiekolwiek problemy w obecnym to zły pomysł, zobacz sobie jak ciebie to interesuje. Potem dostałem na to odpowiedź, że pisze tak, pewnie dlatego, że nie zaruchałem jakby ta osoba wiedziała co z nią robiłem.
Twoje komentarze były dokładnie tym, czego oczekiwałem.


Pamiętam Twój wątek:). Trochę czytałam z uśmiechem co piszesz, bo choć Tobie nie jest do śmiechu to jest to urocze, to Twoje zakochanie:). Większość z nas mniej lub bardziej przeżywała swoje pierwsze miłosne rozterki o których teraz część myśli z sentymentem a część z zażenowaniem. Ty też musisz przez to przejść.

Nie wiem, jak zakończy się Twoja historia, czy dostaniesz odpowiedź od dziewczyny czy nie, czy wróci do Ciebie czy nie... Ale pamiętaj, że cokolwiek teraz Cię boli, minie. Nie skupiaj całej swojej uwagi na tym, bo to nie pomaga. Nie rozkminiaj co by było gdyby...ten chłopak z nią zerwał...gdyby im się nie układało...gdyby.... Bo tylko karmisz nadzieję i niepotrzebnie się fiksujesz. Zrobiłeś, co mogłeś, nie ma sensu walić głową w mur. Napisałaś listy, pokazałeś, że Ci zależy i to było ok. Co ona z tym zrobi - to już zależy od niej. Nie wywieraj presji. Daj czas...czasowi. Myślę, że lepiej wypadniesz w jej oczach, gdy będziesz zachowywał się normalnie zamiast cierpieć z miną i spojrzeniem smutnego spaniela. Gdy nie będziesz widzieć światełka w tunelu, trudno, czasem trzeba pocierpieć i wziąć to na klatę. Nikt nie obiecywał, że życie będzie łatwe i przyjemne. 
Welcome to the real world! wink

58 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-26 03:23:32)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Solaris napisał/a:

Nie piszę, żeby go głaskać, tylko, żeby nie wymagać od niego rzeczy niemożliwych, pisząc o dojrzałości, stabilności, mądrości i co tam jeszcze... Młodość ma to do siebie, że jest właśnie niedojrzała i niemądra, człowiek dopiero uczy się życia i dojrzewa emocjonalnie. A tutaj ludzie 40-50 letni mu prawią morały typu weź się facet ogarnij, bo jesteś niedojrzały. No bez kitu. Chciałabym mieć wehikuł czasu, cofnąć się i popatrzeć jacy oni byli dojrzali, ogarnięci, mądrzy, akuratni, stabilni itp. itd. jak byli małolatami tongue

Wehikuły czasu nie istnieją. Jakby istniały, autor wątku wskoczyłby w taki i majchnął wajhą, a potem na 99% powtórzyłby swoje błędy w tym związku przy drugim podejściu, jota w jotę tongue

Zresztą. Przyszedł na forum po poradę. Więc dostaje porady. Ponieważ jego sytuacja jest porażająco jasna, są to porady: odpuść, odchoruj złamane serce, idź do psychologa oraz (twoja:) popełniaj błędy młodości bo masz prawo smile

Zastanawiam się, czy też widzisz w jego postach jak bardzo w gruncie rzeczy olewa i lekceważy swoją ex; np. w tym prostym fakcie, że się zafiksował na Mission Impossible odbijania jej, zamiast uszanować ze ona już nie chce z nim być. Czy widzisz sprzeczności: że ex podobno była chodzącym ideałem i aniołem, a jemu się nie chciało z nią spotykać; no to w końcu była tym ideałem czy nie? Sam nie wie czego chce. Czy widzisz manipulacyjność (jak w pierwszym poście pisze o robieniu zmartwionej miny żeby ją emocjonalnie do czegoś zmanipulować itp. - ile on ma lat?!)

To nie są zdrowe zachowania, tylko destrukcyjne.

Trochę mnie zmraża twoja beztroska Solaris

59 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-26 06:05:42)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Solaris napisał/a:
Alessandro napisał/a:

Masz rację, jednakże nie chciałbym, aby tej dziewczynie stało się coś złego, bo on postanowił postawić na swoim i zdobyć ją chociażby siłą.

No proszę Cię... smile

Wbrew pozorom to nie jest niemożliwe. Zajrzyj w statystyki policyjne. A autor definitywnie brzmi jakby dostał manii na jej punkcie. A parę postów wyżej bardzo rozpaczał, jakie to obrzydliwe, że ona śmie uprawiać seks ze swoim obecnym chłopakiem, bo powinna tylko z autorem. hmm

60 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-26 06:09:18)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz920 napisał/a:

pisałem też dlaczego nie uważam że wchodzenie w następne związki gdy pojawiają się jakiekolwiek problemy w obecnym to zły pomysł, zobacz sobie jak ciebie to interesuje

Pijesz do swojej ex? Najpierw z nią zrywasz, potem "nie chce ci się" z nią chodzić, do punktu w którym to ona zrywa. To nie są "jakiekolwiek" problemy tylko dosyć solidne i poważne problemy, które nierozwiązane prowadzą do (niespodzianka!) rozpadu relacji.

A opisujesz to tak, jakby zerwała z tobą o jakąś pierdołę...


miłosz920 napisał/a:

Potem dostałem na to odpowiedź, że pisze tak, pewnie dlatego, że nie zaruchałem jakby ta osoba wiedziała co z nią robiłem.

No tak, dostałeś taką odpowiedź bo w międzyczasie rozpisywałeś się jakie to ohydne że ex śmie sypiać z nowym chłopakiem (jakbyś wiedział, co ze soba robią :-] ) kropka w kropkę jak sfrustrowany prawiczek.

Trzasnąłeś też górnolotnym tekstem, jak to obiecałeś jej nie mówić nikomu o waszym życiu seksualnym i że nie chcesz tego robic nawet anonimowo... jednocześnie tak insynuując żeby było jasne że ją przeleciałeś. Bo jeszcze ktoś pomyśli inaczej xD Nawet dużo niżej wciskasz niedomówienia, jak to chcesz jej znowu wskoczyć w majtki / żeby ona wskoczyła ci do łóżka. Podpowiem, że wzorowo chronisz jej sekretu tongue

Co jest całkiem humorystyczne, jednak jednocześnie pokazuje, jak wielkiego zeza robisz co krok w stosunku wobec niej. Niby chronisz jej seksualną prywatność ale w taki sposób żeby była odkryta. To dosyć nielojalne, nie sądzisz?

61 Ostatnio edytowany przez miłosz920 (2025-09-26 06:12:02)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
KSandraK napisał/a:
miłosz920 napisał/a:

pisałem też dlaczego nie uważam że wchodzenie w następne związki gdy pojawiają się jakiekolwiek problemy w obecnym to zły pomysł, zobacz sobie jak ciebie to interesuje

Pijesz do swojej ex? Najpierw z nią zrywasz, potem "nie chce ci się" z nią chodzić, do punktu w którym to ona zrywa. To nie są "jakiekolwiek" problemy tylko dosyć solidne i poważne problemy, które nierozwiązane prowadzą do (niespodzianka!) rozpadu relacji.

A opisujesz to tak, jakby zerwała z tobą o jakąś pierdołę...


miłosz920 napisał/a:

Potem dostałem na to odpowiedź, że pisze tak, pewnie dlatego, że nie zaruchałem jakby ta osoba wiedziała co z nią robiłem.

No tak, dostałeś taką odpowiedź bo w międzyczasie rozpisywałeś się jakie to ohydne że ex śmie sypiać z nowym chłopakiem (jakbyś wiedział, co ze soba robią :-] ) kropka w kropkę jak sfrustrowany prawiczek.

Trzasnąłeś górnolotnym tekstem, jak to obiecałeś jej nie mówić o waszym życiu seksualnym i że nie chcesz tego robic nawet anonimowo... jednocześnie tak insynuując żeby było jasne że ją przeleciałeś. Bo jeszcze ktoś pomyśli inaczej xD Nawet dużo niżej wciskasz niedomówienia, jak to chcesz jej znowu wskoczyć w majtki / żeby ona wskoczyła ci do łóżka. Podpowiem, że wzorowo chronisz jej sekretu tongue

Co jest całkiem humorystyczne, jednak jednocześnie pokazuje, jak wielkiego zeza robisz co krok w stosunku wobec niej. Niby chronisz jej seksualną prywatność ale w taki sposób żeby była odkryta. To dosyć nielojalne, nie sądzisz?

Nie pisałem nic o naszym życiu seksualnym, napisałem tylko, że autor komentarza nie wie co z nią robiłem i wyciągał daleko idące wnioski, jakbyśmy jednak wrócili do siebie i dowiedział się, że w czasie jak nie byliśmy razem robiła coś z nim to wiadomo że bym miał o to żal, sama się mnie po pierwszej przerwie wypytywała czy na pewno czegoś z kimś innym nie robiłem i widziałem że zniechęciło by ją tak samo gdyby się dowiedziała że tak. Może dla ciebie posiadanie bodycount nie ma znaczenia, ale dla mnie ma i nie jest to dlatego że jestem "sfrustrowanym prawiczkiem".
W tamtej wiadomości nie chodziło o to, że chce żeby ona mi wskoczyła do łóżka w wiadomym celu, miałem na myśli normalne położenie się, jak ona była u mnie to przeważnie siedzieliśmy u mnie na łóżku.
Nie odkrywałem jej seksualnej prywatności, nic nie sugerowałem tylko ty wyciągasz bardzo daleko idące wnioski.

62 Ostatnio edytowany przez KSandraK (2025-09-26 07:06:04)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
miłosz92 napisał/a:

jakbyśmy jednak wrócili do siebie i dowiedział się, że w czasie jak nie byliśmy razem robiła coś z nim to wiadomo że bym miał o to żal, sama się mnie po pierwszej przerwie wypytywała czy na pewno czegoś z kimś innym nie robiłem i widziałem że zniechęciło by ją tak samo gdyby się dowiedziała że tak.

A dlaczego właściwie mieliby nie uprawiać seksu? Są parą. To byłby bezpodstawny żal. Tak jak ci wytknięto w pierwszej odpowiedzi w wątku, to postawa psa ogrodnika.

Zresztą jeśli tajemnica seksu jest dla ciebie taka święta, na jakiej podstawie miałbyś ją wypytywać o jej życie seksualne z kimś innym? o.O

Odnośnie "zniechęcenia". Widziałeś czy powiedziała ci to? Sądzę, że projektujesz własne opinie i uprzedzenia na ex (ówcześnie dziewczynę). Sądzę, że wypytując o twoje życie seksualne prowadzone w międzyczasie ona sprawdzała po prostu, czy ma konkurencję oraz próbowała zrozumieć, czy zerwałeś z nią wcześniej dla innej i teraz wracasz jako do zapchajdziury. Pewnie obchodziło ją też na poziomie emocjonalnym. To jeszcze nie oznacza, że ona wyznaje twoją "teorię pierwszych razów" którą wygodnie aplikujesz do niej... ale od siebie jakoś nie wymagałeś dozgonnej wierności wobec swojej pierwszej ever dziewczyny (o której najwyraźniej już nie pamiętasz, skoro nie o niej jest ten wątek, a przecież miała ci być przeznaczona piękną pierwszą romantyczną miłością... :-] ). Jakoś ta "obrzydliwość" działa u ciebie tylko w jedną stronę.

No i kiepsko ci idzie widzenie intencji ex, skoro cały czas ona mówi ci wprost że nie chce z tobą być, a ty pozostajesz głuchy i się fiksujesz jak ją zmusić do powrotu... co jest bardziej chore i problemowe niż ci się wydaje.


miłosz92 napisał/a:

W tamtej wiadomości nie chodziło o to, że chce żeby ona mi wskoczyła do łóżka w wiadomym celu, miałem na myśli normalne położenie się, jak ona była u mnie to przeważnie siedzieliśmy u mnie na łóżku.
Nie odkrywałem jej seksualnej prywatności, nic nie sugerowałem tylko ty wyciągasz bardzo daleko idące wnioski.

No to popracuj nad stylem i klarownością wypowiedzi. Pisałeś jednym cięgiem z opisem, jak bardzo cię boli, że ona może się całować ze swoim chłopakiem, że chcesz ją mieć wtuloną w siebie na łóżku (cytat poniżej). Kontekst erotyczny tak jakby się narzuca. Dodaj do komba swój prawiczkowy wywód o ohydnym seksie z nowymi chłopakami. Ale to moje wnioski idą za daleko, jaaasne. tongue Jeśli nie chcesz czegoś sugerować, zadbaj, żeby tego nie sugerować.

miłosz92 napisał/a:

Jak mam teraz świadomość, że prawdopodobnie teraz siedzi gdzieś w parku ze swoim chłopakiem i się całują to kroi mi się serce.
Mam nadzieję,  że jeszcze kiedyś będzie nam to dane, że jeszcze kiedyś położy się ze mną na łózku po mojej prawej. Będę próbował ją odzyskać i tego nie zmienicie.

No i nadal nie wyjaśniłes, dlaczego właściwie sam zerwałeś z ex za pierwszym razem?

63

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
KSandraK napisał/a:
miłosz92 napisał/a:

jakbyśmy jednak wrócili do siebie i dowiedział się, że w czasie jak nie byliśmy razem robiła coś z nim to wiadomo że bym miał o to żal, sama się mnie po pierwszej przerwie wypytywała czy na pewno czegoś z kimś innym nie robiłem i widziałem że zniechęciło by ją tak samo gdyby się dowiedziała że tak.

A dlaczego właściwie mieliby nie uprawiać seksu? Są parą. To byłby bezpodstawny żal. Tak jak ci wytknięto w pierwszej odpowiedzi w wątku, to postawa psa ogrodnika.

Zresztą jeśli tajemnica seksu jest dla ciebie taka święta, na jakiej podstawie miałbyś ją wypytywać o jej życie seksualne z kimś innym? o.O

Odnośnie "zniechęcenia". Widziałeś czy powiedziała ci to? Sądzę, że projektujesz własne opinie i uprzedzenia na ex (ówcześnie dziewczynę). Sądzę, że wypytując o twoje życie seksualne prowadzone w międzyczasie ona sprawdzała po prostu, czy ma konkurencję oraz próbowała zrozumieć, czy zerwałeś z nią wcześniej dla innej i teraz wracasz jako do zapchajdziury. Pewnie obchodziło ją też na poziomie emocjonalnym. To jeszcze nie oznacza, że ona wyznaje twoją "teorię pierwszych razów" którą wygodnie aplikujesz do niej... ale od siebie jakoś nie wymagałeś dozgonnej wierności wobec swojej pierwszej ever dziewczyny (o której najwyraźniej już nie pamiętasz, skoro nie o niej jest ten wątek, a przecież miała ci być przeznaczona piękną pierwszą romantyczną miłością... :-] ). Jakoś ta "obrzydliwość" działa u ciebie tylko w jedną stronę.

No i kiepsko ci idzie widzenie intencji ex, skoro cały czas ona mówi ci wprost że nie chce z tobą być, a ty pozostajesz głuchy i się fiksujesz jak ją zmusić do powrotu... co jest bardziej chore i problemowe niż ci się wydaje.


miłosz92 napisał/a:

W tamtej wiadomości nie chodziło o to, że chce żeby ona mi wskoczyła do łóżka w wiadomym celu, miałem na myśli normalne położenie się, jak ona była u mnie to przeważnie siedzieliśmy u mnie na łóżku.
Nie odkrywałem jej seksualnej prywatności, nic nie sugerowałem tylko ty wyciągasz bardzo daleko idące wnioski.

No to popracuj nad stylem i klarownością wypowiedzi. Pisałeś jednym cięgiem z opisem, jak bardzo cię boli, że ona może się całować ze swoim chłopakiem, że chcesz ją mieć wtuloną w siebie na łóżku (cytat poniżej). Kontekst erotyczny tak jakby się narzuca. Dodaj do komba swój prawiczkowy wywód o ohydnym seksie z nowymi chłopakami. Ale to moje wnioski idą za daleko, jaaasne. tongue Jeśli nie chcesz czegoś sugerować, zadbaj, żeby tego nie sugerować.

miłosz92 napisał/a:

Jak mam teraz świadomość, że prawdopodobnie teraz siedzi gdzieś w parku ze swoim chłopakiem i się całują to kroi mi się serce.
Mam nadzieję,  że jeszcze kiedyś będzie nam to dane, że jeszcze kiedyś położy się ze mną na łózku po mojej prawej. Będę próbował ją odzyskać i tego nie zmienicie.

No i nadal nie wyjaśniłes, dlaczego właściwie sam zerwałeś z ex za pierwszym razem?

Po kilku miesiącach związku miałem takie uczucie, że nic do niej nie czuje, przez to nie poświęcałem jej w ogóle uwagi i przez prawie miesiąc praktycznie się do niej nie odzywałem, było to głupie, teraz już rozumiem dlaczego się tak zachowalem ale wiem, że w przyszłości tego nie zrobie. Jak mieliśmy tą przerwe to po czasie zacząłem tęsknić za tym wszystkim a ona dawała mi sygnały, spotkałem się z nią pewnego dnia i wróciliśmy do siebie.

64 Ostatnio edytowany przez miłosz920 (2025-09-26 12:01:27)

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?
Solaris napisał/a:
miłosz920 napisał/a:

Nie wiem czy mnie pamiętasz, ale kiedyś już pomagałaś mi z pisaniem listu i miałem tutaj inny wątek, zainspirowałem się nawet tym co napisałaś i wplątałem to do finalnego listu który bardzo różni się od tej wersji którą dałem na forum.
Więc można powiedzieć, że poniekąd jesteś w tym wszystkim.
Dostała ten list i go na pewno przeczytała, nie wiem czy przeczytałaś cały ten temat ale zareagowała na niego ciepło, jednak po przeczytaniu nie dała mi żadnej odpowiedzi.
Jestem pewny, że gdyby jej nowy chłopak z nią zerwał, lub po prostu by im się nie układało to byłaby skłonna do powrotu do mnie i to jest coś, co mnie bardzo boli.
" A Ty wymagasz, żeby machnął ręką jak zblazowany dziad, co to z niejednego pieca jadł i powiedział next" - Właśnie odnosiłem się do tego na forum, pisałem też dlaczego nie uważam że wchodzenie w następne związki gdy pojawiają się jakiekolwiek problemy w obecnym to zły pomysł, zobacz sobie jak ciebie to interesuje. Potem dostałem na to odpowiedź, że pisze tak, pewnie dlatego, że nie zaruchałem jakby ta osoba wiedziała co z nią robiłem.
Twoje komentarze były dokładnie tym, czego oczekiwałem.


Pamiętam Twój wątek:). Trochę czytałam z uśmiechem co piszesz, bo choć Tobie nie jest do śmiechu to jest to urocze, to Twoje zakochanie:). Większość z nas mniej lub bardziej przeżywała swoje pierwsze miłosne rozterki o których teraz część myśli z sentymentem a część z zażenowaniem. Ty też musisz przez to przejść.

Nie wiem, jak zakończy się Twoja historia, czy dostaniesz odpowiedź od dziewczyny czy nie, czy wróci do Ciebie czy nie... Ale pamiętaj, że cokolwiek teraz Cię boli, minie. Nie skupiaj całej swojej uwagi na tym, bo to nie pomaga. Nie rozkminiaj co by było gdyby...ten chłopak z nią zerwał...gdyby im się nie układało...gdyby.... Bo tylko karmisz nadzieję i niepotrzebnie się fiksujesz. Zrobiłeś, co mogłeś, nie ma sensu walić głową w mur. Napisałaś listy, pokazałeś, że Ci zależy i to było ok. Co ona z tym zrobi - to już zależy od niej. Nie wywieraj presji. Daj czas...czasowi. Myślę, że lepiej wypadniesz w jej oczach, gdy będziesz zachowywał się normalnie zamiast cierpieć z miną i spojrzeniem smutnego spaniela. Gdy nie będziesz widzieć światełka w tunelu, trudno, czasem trzeba pocierpieć i wziąć to na klatę. Nikt nie obiecywał, że życie będzie łatwe i przyjemne. 
Welcome to the real world! wink

Dzisiaj byłem w szkole, ona też była i się z nią widziałem, próbowałem się powstrzymać i nie przywitałem się z nią, tylko na nią spojrzałem ale ona mnie unika zwrokiem, więc ja też się nie patrzyłem.
Po jednej z przerw, poszedłem spowrotem zobaczyłem chłopaka na wejściu do budynku, myślałem że to mój kolega i powiedziałem "siema" ale on podniósł głowe i zobaczyłem że to ten jej nowy chłopak, poszedłem do szkoły i bardzo nad tym rozmyślałem. Sprawdziłem aż plan jej klasy i zobaczyłem że teraz kończyli lekcje, potem zobaczyłem ich razem jak szli po lekcjach. Przyznam, że teraz dosyć źle się czuje..
Gdy byłem w szkole i nad tym rozmyślałem to pomyślałem sobie czy nie pójść z nim "porozmawiać" ale wiem, że jakby do tego doszło to ona by mnie za to znienawidziła więc się powstrzymałem od tego pomysłu.

Teraz oni są prawdopodobnie na dworze i ukazują sobie uczucia, bardzo mnie to boli.

65

Odp: Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Skończ się ośmieszać.

Po prostu dotarło do ciebie, że nie będzie więcej "darmowej" atencji od tej dziewczyny, bo w końcu zrozumiała, że nie dorosłes do bycia w związku. A ty będziesz teraz pajacował , bo ci ucieka dostarczycielka atencji i dobrego samopoczucia na swoj temat sprzed nosa i nie pozwolisz jej ułożyć sobie zycia z kimś kto potrafi ją docenić.
I skąć pier.. , że ty tez potrafisz, bo mineło tak mało czasu, że jest ZERO szans, że cokolwiek rpzepracowałeś. Ty nawet nie wiesz czemu się tak zachowywałeś, więc nie ma szans na żadna ale to żadna poprawę. Może w perspektywie max 2 tyg. i znów zaczałbyś ja olewać.

Wiem, że nie posluchasz, bo w tym wieku ma sie klapki na oczach i wie wszystko najlepiej.
Szkoda mi tej dziewczyny. Powinna była to zakończyć dużo wczesniej, a tak będziesz ją osaczał.

Posty [ 1 do 65 z 149 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co zrobić, gdy ex ma kogoś nowego a mi nadal zależy?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026