Sytuacja nie dotyczy mnie, ale pewnej sytuacji, którą obserwuję. Chłopak spotyka się z pewną dziewczyną od kilku miesięcy, nie są jeszcze oficjalnie parą, ale to jest takie randkowanie na poważnie. Poznali się na portalu randkowym, z którego on już "jawnie" nie korzysta, ale jednak ma konto, z trochę zmienionymi danymi. Oprócz tego szuka sobie innych dziewczyn na łatwy seks w internecie. Czy to jest właściwe? Ja nie mam nic przeciwko temu, że dwoje ludzi spotyka się na seks, ale jeśli chłopakowi zależy na jakieś konkretnej dziewczynie, jest nią zauroczony, to chyba żadne inne go interesować nie powinny, mylę się? Ta dziewczyna o niczym nie wie, wiem, ze nie są parą oficjalnie, ale jednak coś to dla niego znaczy, a mimo to nie gardzi seksem za jej plecami. Ja rozumiem wolność, brak na razie zobowiązań, ale zastanawia mnie, jak to jest, wydawało mi się, że jeśli komuś (bez względu na płeć) na kimś zależy, to nie szuka sobie czegoś na boku, nawet jeśli są to dopiero jakieś tam zaloty. Gdybym ja była zauroczona jakimś chłopakiem, żadnego innego bym nie chciała, bo liczyłby się dla mnie ten konkretny. Co myślicie?
Podobne tematy
nie zależy mu.
Myślę, że facet to niezłe ciacho, albo ma gadane, albo ma pieniądze, albo coś z głową, albo wszystko na raz.
Dla mnie "bomba".
Bedbojz ruchają, potem myślą... o ile w ogóle
![]()
Myślę, że facet to niezłe ciacho, albo ma gadane, albo ma pieniądze, albo coś z głową, albo wszystko na raz.
Dla mnie "bomba".
Bedbojz ruchają, potem myślą... o ile w ogóle
![]()
Owszem, chłopak ma branie, taki przystojniak, ale inteligencją i wykształceniem nie grzeszy, kasą zresztą też. Ale czy wg Ciebie to normalne? Chyba jakaś lojalność należy się tej, z którą się spotyka na poważnie...
Skoro randkują parę miesiący i dalej nie są parą to hmmm... Myślę, że w takiej sytuacji wiadomo, że co najmniej jedno z nich nie jest specjalnie wkręcone. ![]()
6 2018-03-20 22:43:16 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2018-03-20 22:47:25)
Skoro randkują parę miesiący i dalej nie są parą to hmmm... Myślę, że w takiej sytuacji wiadomo, że co najmniej jedno z nich nie jest specjalnie wkręcone.
Z tego co kojarzę to chyba grudzień/styczeń jak się poznali.
W zasadzie mogą być dwa scenariusze: ona nie jest wkręcona (albo odkłada seks z nim w czasie) i on (choć mu zależy), pociesza się innymi na boku, lub on ma ją na dystans i lubi zaliczać. Ale to i tak jakoś mi się nie klei. Tak czy owak to dziwne. Gdybym ja odkryła, że chłopak, z którym się spotykam (ale nie jest moim partnerem), regularnie spotyka się na seks z laskami z internetu, uznałabym, że niezły ruchacz z niego albo jakiś seksoholk.
dla niego pewnie normalne skoro tak robi. Dla mnie nie ma tutaj wielkiej filozofii, jezeli ci na kimś zalezy to nie uprawiasz seksu z innymi, no chyba, ze razem sie ludzie decydują na otwarty związek. Jeżeli kogoś kochasz, albo masz wobec niego poważne zamiary to go nie krzywdzisz. A myślę, że ta dziewczyna bedzie czuła się skrzywdzona, może lepiej żeby się dowiedziała o tym, tzn na pewno lepiej żeby wiedziała i mogła podjąć świadomą decyzje, czy mimo wszystko chce z nim być
8 2018-03-20 22:53:29 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2018-03-20 22:55:19)
dla niego pewnie normalne skoro tak robi. Dla mnie nie ma tutaj wielkiej filozofii, jezeli ci na kimś zalezy to nie uprawiasz seksu z innymi, no chyba, ze razem sie ludzie decydują na otwarty związek. Jeżeli kogoś kochasz, albo masz wobec niego poważne zamiary to go nie krzywdzisz. A myślę, że ta dziewczyna bedzie czuła się skrzywdzona, może lepiej żeby się dowiedziała o tym, tzn na pewno lepiej żeby wiedziała i mogła podjąć świadomą decyzje, czy mimo wszystko chce z nim być
No ja też tak uważam. Znam tego chłopaka, ale nie znam osobiście dziewczyny, z którą się spotyka. Widziałam ich tylko razem. Ja mam konto na portalu randkowym i widzę, że on też tam jest, co prawda nie zawsze aktywny, ale zauważyłam, że podaje fałszywy wiek. No i czasem przeglądam ogłoszenia towarzyskie i on tam się ogłasza, ostatnio często na seks.
Po prostu zastanawia mnie, czy to jest uczciwe, bo z jednej strony nie są parą i on ma prawo robić co chce, a z drugiej, jeśli mu zależy na niej to chyba nie myślałby o seksie z innymi...
a nie jest może tak, że on się spotykał z Tobą, a teraz niby zabiega o nią, a bajeruje inne, tak jak wcześniej Ciebie?
Nie wiem co chcesz osiągnąć i dlaczego w ogóle temat jego relacji Cie interesuje. Jeżeli chcesz to możesz jakoś poinformować tę dziewczynę o jego ekscesach, ja na jej miejscu chciałabym wiedzieć.
Cienko to widzę. Znają się tylko kilka miesięcy, związek nieoficjalny a chłopak szuka dalej. W takim wypadku absolutnie nie zależy mu na tej dziewczynie i tylko szkoda jej.
Piszesz, że tak się nie powinno robić, czyli szukać kogoś na seks będąc z kimś w związku. No pewnie, że tak nie powinno być, ale niestety tak jest. Teraz takie czasy, że nawet żonaci oblegają portale i szukają rozrywki, zabawy więc co tu się właściwie dziwić wolnemu facetowi?
Harvey napisał/a:Myślę, że facet to niezłe ciacho, albo ma gadane, albo ma pieniądze, albo coś z głową, albo wszystko na raz.
Dla mnie "bomba".
Bedbojz ruchają, potem myślą... o ile w ogóle
![]()
Owszem, chłopak ma branie, taki przystojniak, ale inteligencją i wykształceniem nie grzeszy, kasą zresztą też. Ale czy wg Ciebie to normalne? Chyba jakaś lojalność należy się tej, z którą się spotyka na poważnie...
To zapytam inaczej.
Gdybyś nie wiedziała o tym całym ambarasie to przespała byś się z nim?
Mój ojciec mawiał... jak chcesz się napić piwa, nie musisz kupować całego browaru
If U know what I mean
![]()
Sytuacja jest taka: Fajne chłopaki nie mają problemów z seksem. Mogą go mieć na pęczki. Będą chcieli się ustatkować z tą dziewczyną, która czymś ich zaczaruje. Skoro pacjent dalej szuka to chyba sytuacja jest jasna ![]()
nie znam osobiście dziewczyny, z którą się spotyka. Widziałam ich tylko razem.
To skąd wiesz, że w ogóle spotykają się "na poważnie" i że ona o niczym nie wie? Może po prostu to są luźne spotkania na ustalonych przez nich oboje zasadach i tyle. Natomiast nie bardzo rozumiem, dlaczego ta relacja Cię aż tak interesuje, że o niej temat na forum zakładasz? Może to tu jednak jest problem?
a nie jest może tak, że on się spotykał z Tobą, a teraz niby zabiega o nią, a bajeruje inne, tak jak wcześniej Ciebie?
Nie wiem co chcesz osiągnąć i dlaczego w ogóle temat jego relacji Cie interesuje. Jeżeli chcesz to możesz jakoś poinformować tę dziewczynę o jego ekscesach, ja na jej miejscu chciałabym wiedzieć.
Kiedyś się z nim spotykałam, ale to jest dawna sprawa. Nie zależy mi na nim. Po prostu znamy się i widzę jak jest i to trochę dziwne, dlatego chciałam zapytać co o tym myślą inni, szczególnie może faceci, czy w takim postępowaniu nie ma czegoś niewłaściwego.
Kiedyś na forum był taki temat, nie pamiętam już kto go założył, dziewczyna żaliła się, bo odkryła że jej chłopak, jeszcze zanim byli parą, ale już się spotykali uprawiał seks z innymi, argumentując to tym, że dopóki się z nią oficjalnie nie związał to miał do tego prawo.
serdeczna napisał/a:Harvey napisał/a:Myślę, że facet to niezłe ciacho, albo ma gadane, albo ma pieniądze, albo coś z głową, albo wszystko na raz.
Dla mnie "bomba".
Bedbojz ruchają, potem myślą... o ile w ogóle
![]()
Owszem, chłopak ma branie, taki przystojniak, ale inteligencją i wykształceniem nie grzeszy, kasą zresztą też. Ale czy wg Ciebie to normalne? Chyba jakaś lojalność należy się tej, z którą się spotyka na poważnie...
To zapytam inaczej.
Gdybyś nie wiedziała o tym całym ambarasie to przespała byś się z nim?
Mój ojciec mawiał... jak chcesz się napić piwa, nie musisz kupować całego browaru
If U know what I mean
![]()
Sytuacja jest taka: Fajne chłopaki nie mają problemów z seksem. Mogą go mieć na pęczki. Będą chcieli się ustatkować z tą dziewczyną, która czymś ich zaczaruje. Skoro pacjent dalej szuka to chyba sytuacja jest jasna
Wiesz, gdybym znów była w takiej sytuacji (bo kiedyś się z nim spotykałam), to gdybym jawnie wiedziała, że spotyka się z jakąś laską, to nie, nie przespała bym się z nim, bo najzwyczajniej szkoda byłoby mi tej dziewczyny, a o nim raczej by to dobrze nie świadczyło i nie świadczy zresztą. Wcześniej gdy się z nim spotykałam, to nie wiedziałam czy się z kimś spotyka, dla mnie był wolny, więc skorzystałam. To kwestia wiedzy o tym, czy jest ktoś trzeci czy nie.
Harvey napisał/a:serdeczna napisał/a:Owszem, chłopak ma branie, taki przystojniak, ale inteligencją i wykształceniem nie grzeszy, kasą zresztą też. Ale czy wg Ciebie to normalne? Chyba jakaś lojalność należy się tej, z którą się spotyka na poważnie...
To zapytam inaczej.
Gdybyś nie wiedziała o tym całym ambarasie to przespała byś się z nim?
Mój ojciec mawiał... jak chcesz się napić piwa, nie musisz kupować całego browaru
If U know what I mean
![]()
Sytuacja jest taka: Fajne chłopaki nie mają problemów z seksem. Mogą go mieć na pęczki. Będą chcieli się ustatkować z tą dziewczyną, która czymś ich zaczaruje. Skoro pacjent dalej szuka to chyba sytuacja jest jasna
Wiesz, gdybym znów była w takiej sytuacji (bo kiedyś się z nim spotykałam), to gdybym jawnie wiedziała, że spotyka się z jakąś laską, to nie, nie przespała bym się z nim, bo najzwyczajniej szkoda byłoby mi tej dziewczyny, a o nim raczej by to dobrze nie świadczyło i nie świadczy zresztą. Wcześniej gdy się z nim spotykałam, to nie wiedziałam czy się z kimś spotyka, dla mnie był wolny, więc skorzystałam. To kwestia wiedzy o tym, czy jest ktoś trzeci czy nie.
Więc byłaś numerkiem na jego liście, Twoja koleżanka będzie kolejnym numerkiem.
Żeby nie było, ślicznotki też mają swoje listy... tylko jak się chłop dowie o tym to piszą na forumach.... czekaj no... zaraz, chwila...
Wyczuwam ból d*py autorki
![]()
O tak, to zdecydowanie to.

Sprawa rozwiązana ![]()
serdeczna napisał/a:Harvey napisał/a:To zapytam inaczej.
Gdybyś nie wiedziała o tym całym ambarasie to przespała byś się z nim?
Mój ojciec mawiał... jak chcesz się napić piwa, nie musisz kupować całego browaru
If U know what I mean
![]()
Sytuacja jest taka: Fajne chłopaki nie mają problemów z seksem. Mogą go mieć na pęczki. Będą chcieli się ustatkować z tą dziewczyną, która czymś ich zaczaruje. Skoro pacjent dalej szuka to chyba sytuacja jest jasna
Wiesz, gdybym znów była w takiej sytuacji (bo kiedyś się z nim spotykałam), to gdybym jawnie wiedziała, że spotyka się z jakąś laską, to nie, nie przespała bym się z nim, bo najzwyczajniej szkoda byłoby mi tej dziewczyny, a o nim raczej by to dobrze nie świadczyło i nie świadczy zresztą. Wcześniej gdy się z nim spotykałam, to nie wiedziałam czy się z kimś spotyka, dla mnie był wolny, więc skorzystałam. To kwestia wiedzy o tym, czy jest ktoś trzeci czy nie.
Więc byłaś numerkiem na jego liście, Twoja koleżanka będzie kolejnym numerkiem.
Żeby nie było, ślicznotki też mają swoje listy... tylko jak się chłop dowie o tym to piszą na forumach.... czekaj no... zaraz, chwila...
Wyczuwam ból d*py autorki
![]()
![]()
O tak, to zdecydowanie to.
Sprawa rozwiązana
No rzeczywiście strasznie mnie to boli
Ja mam tego gościa gdzieś, był na mojej liście
Co prawda znamy się tak po koleżeńsku, ale rzadko mamy kontakt, tylko tak się zastawiam ogólnie nad problemem. Jejku, już o nic nie można zapytać, bo wszyscy myślicie że to ja mam z tym problem ![]()
No ale w czym widzisz problem? Ty się z nim pospotykałaś, poseksiłaś, nie wyszło i koniec. Teraz on się spotyka z koleżanką, poseksi i nie wyjdzie albo wyjdzie... za 9 miesięcy ![]()
W czym tym masz problem poza tym, że jednak Ci się podobał, miałaś go, ale wam nie wyszło? Co Cię obchodzi z kim się on pobzyka? Skoro taki fajny to do 50 będzie bzykał i nadrabiał za tych który są nie fajni
Żałujesz mu?
![]()
18 2018-03-21 00:04:32 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2018-03-21 00:13:52)
No ale w czym widzisz problem? Ty się z nim pospotykałaś, poseksiłaś, nie wyszło i koniec. Teraz on się spotyka z koleżanką, poseksi i nie wyjdzie albo wyjdzie... za 9 miesięcy
W czym tym masz problem poza tym, że jednak Ci się podobał, miałaś go, ale wam nie wyszło? Co Cię obchodzi z kim się on pobzyka? Skoro taki fajny to do 50 będzie bzykał i nadrabiał za tych który są nie fajni
Żałujesz mu?
![]()
Ja pierd... Czy Ty czytałeś mój pierwszy post
A niech się seksi z kim chce. Ja go nie chciałam tak btw. Nie mój poziom inteligencji ![]()
A tak dla jasności, to wiem, że to spotykanie z tą dziewczyną to na poważnie, więc nie rozumiem tylko jego postępowania, zresztą nie ważne kim on jest/czy był dla mnie, chodzi ogólnie o postawę faceta, to jest tematem tego wątku, jeny...
serdeczna, moim zdaniem to nieuczciwe, nawet, jeśli oni nie są oficjalnie parą. Spotykają się jednak i być może dziewczyna się wkreca, a on tylko udaje.
Może facet szuka tzw "porządnej dziewczyny" do poważnego związku, a jednocześnie nie ma zamiaru rezygnować ze skoków w bok. Dziewczyna pakuje się w niezłe bagno i nie ma pojęcia z kim ma do czynienia, ale Ty nie możesz nic z tym zrobić.
Nie będę ukrywać, że i ja widzę tu jakieś drugie dno - coś za bardzo drążysz ten temat, żeby uznać, że sytuacja Cię z jakiegoś powodu nie rusza. Pytanie tylko jakiego?
W każdym razie mój komentarz na stwierdzenie zawarte w tytule wątku brzmi: jedno drugie wyklucza. Gdyby mu na tej dziewczynie zależało, to odpuściłby sobie inne 'bliskie znajomości'. Chyba, że jest tak, że coś tam wiesz, coś sobie dopowiedziałaś, a rzeczywistość jest jeszcze inna.
21 2018-03-21 08:56:46 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2018-03-21 08:58:44)
Powtarzam jeszcze raz, nie ma żadnego drugiego dna w tym temacie. Gdyby coś było na rzeczy to bym Was o to zapytała. Ot zwykła ludzka ciekawość i luźny temat do dyskusji. I powtarzam raz jeszcze - ten facet mnie nie interesuje, tym bardziej, że zdarza mu się mu sie wciągać różne substancje i dzieli nas przepaść mentalna...
Powtarzam jeszcze raz, nie ma żadnego drugiego dna w tym temacie. Gdyby coś było na rzeczy to bym Was o to zapytała. Ot zwykła ludzka ciekawość i luźny temat do dyskusji. I powtarzam raz jeszcze - ten facet mnie nie interesuje, tym bardziej, że zdarza mu się mu sie wciągać różne substancje i dzieli nas przepaść mentalna...
A świstak siedzi i zawija...
Reasumując wszystkie odpowiedzi, kiedy facetowi zależy, nie szuka seksu w necie.
Można zamknąć temat.
Może dziewczyna chce tylko sobie pospędzać miło czas i od czasu do czasu się z nim przespać, bez wchodzenia w związek. Sam byłem w takiej sytuacji, że dziewczyna powiedziała jasno, że nie chce żadnego poważnego związku tylko układ otwarty i jej nie przeszkadza, że z innymi się będę spotykał i sypiał ![]()
Serdeczna wystarczy, że przeczytasz tytuł wątku, a wyjdzie o co chodzi Twojej podświadomości. ![]()
Hej, wracam do wątku, bo sytuacja tym razem dotyczy mnie. Otóż spotykam się z pewnym chłopakiem - na drugiej rance zainicjował dotyk, zaczął łapać za rękę, były pocałunki. Wiem, że ma konto na sympatii i się tam loguje codziennie (nie poznaliśmy się tam). Ma też konto na jednym z portali erotycznych z kilkoma swoimi zdjęciami w tym zdjęciami tajnymi. Kiedy spędzamy czas jest miło, fajnie, dużo rozmawiamy, nie chodzi mu tylko o seks, bardzo mu zaimponowałam, podobam mu się bardzo, uważa mnie za idealną partnerkę dla siebie i nawet żartował coś na temat zaręczyn - dodam, że to chłopak bardzo przystojny, wysportowany, rok temu rozstał się z dziewczyną po kilku latach związku, miał bujną przeszłość... I teraz znowu moje pytanie - skoro na każdym kroku pokazuje mi ze mu zależy na mnie na poważnie - bo są ku temu wyraźne przesłanki - to po co mu jeszcze te konta na portalach? ja rozumiem, że jest jeszcze za wcześnie żeby zweryfikować czy chcemy być w związku, ale konto na tym portalu erotycznym wydaje mi się być podejrzane - ma tam swoje zdjęcia, deklaruje, że interesuje go seks bez zobowiązań, a co jeśli w miedzy czasie spotyka się z kimś na seks? Bardzo mnie to obrzydza na ten moment, nie jestem zwolenniczką portali randkowych a tym bardziej erotycznych, sprawdziłam go z ciekawości anonimowo i to mi nie odpowiada, pomimo tego, ze facet sam w sobie jest fajny, podoba mi się i nadajemy na tych samych falach. Co mam teraz zrobić?
26 2018-04-24 17:14:06 Ostatnio edytowany przez josz (2018-04-24 17:14:31)
I teraz znowu moje pytanie - skoro na każdym kroku pokazuje mi ze mu zależy na mnie na poważnie - bo są ku temu wyraźne przesłanki - to po co mu jeszcze te konta na portalach?
...ponieważ nie traktuje poważnie Waszej znajomości.
Co rozumiesz, jako "wyraźną" przesłankę, fakt, że jest miły i w ogóle zwrócił na Ciebie uwagę?
A jaki ma być, chcąc Cię przelecieć?
Raczej nie ceni Cię zbyt wysoko, jeśli na tym etapie znajomości, gdy nie jesteście jeszcze parą wspomina o zaręczynach.
Normalna dziewczyna wyśmiałaby go, a naiwna łyka wszystko jak pelikan i jeszcze zastanawia się, czego on szuka na portalach erotycznych, skoro ma ją, prawie narzeczoną ![]()
Zejdź z obloków na ziemię.
serdeczna napisał/a:I teraz znowu moje pytanie - skoro na każdym kroku pokazuje mi ze mu zależy na mnie na poważnie - bo są ku temu wyraźne przesłanki - to po co mu jeszcze te konta na portalach?
...ponieważ nie traktuje poważnie Waszej znajomości.
Co rozumiesz, jako "wyraźną" przesłankę, fakt, że jest miły i w ogóle zwrócił na Ciebie uwagę?
A jaki ma być, chcąc Cię przelecieć?
Raczej nie ceni Cię zbyt wysoko, jeśli na tym etapie znajomości, gdy nie jesteście jeszcze parą wspomina o zaręczynach.
Normalna dziewczyna wyśmiałaby go, a naiwna łyka wszystko jak pelikan i jeszcze zastanawia się, czego on szuka na portalach erotycznych, skoro ma ją, prawie narzeczoną
Zejdź z obloków na ziemię.
Nie, nie, nie, nie jestem naiwna. Piszę tylko jak ma się sytuacja. Chłopak wyraźnie okazuje mi zainteresowanie, duuużo rozmawiamy, nie dąży do seksu. Miło spędzamy czas, wiele nas łączy. Nie mam 15 lat żeby jeszcze łykać naiwnie takie teksty. Po prostu obserwuję i widzę. Nie spotykamy się długo, a tekst o zaręczynach to tylko taki luźny żart nawiązujący do tego, że wprost nie może uwierzyć, że tak bardzo jesteśmy dopasowani. Ja oczywiście jestem ostrożna, nie robię nic wbrew sobie, po prostu piszę jak jest. Oboje nie stwierdziliśmy jeszcze, ze "tak to jest właśnie to!". Mamy czas. I stąd wnioskuję, że korzysta z tych portali, choć mnie osobiście się to nie podoba.
Zapytaj się go wprost. Nie masz 15 lat, więc nie powinnaś mieć problemu w zadawaniem pytań. Nawet podczas luźnej rozmowy, zapytaj, czy ma nadal konto na tym portalu, jeśli tak to po co? Uwierz mi, Facet, który jest zainteresowany Kobietą na poważnie, nie myśli o szukaniu sexu na boku.
Ok, ja rozumiem. Ale po pierwsze - znajomość jest świeża, nie mogę o to zapytać, bo on nie wie, że ja wiem. Mam mu robić pretensję z tego powodu? Na kogo wtedy wyjdę, na tą co ja wczesnym etapie znajomości boi się o swoją pozycję w tej relacji albo czegoś mu zabrania? Nie przyznam mu się, że założyłam fejkowy profil po to żeby go obserwować, bo inaczej skąd miałabym wiedzieć, ze to konto ma.
... a tekst o zaręczynach to tylko taki luźny żart nawiązujący do tego, że wprost nie może uwierzyć, że tak bardzo jesteśmy dopasowani.
Kwestię "wyjątkowego dopasowania" też potraktuj jako żart, bo skąd możecie o tym wiedzieć? Od jak dawna spotykacie się, ile razy widzieliście się w realu?
Obawiam się, że niewiele o nim wiesz i po prostu go nie znasz, tak też, jak on Ciebie, zresztą, czego taki przystojniak może szukać na Sympatii?
Tak jak Josz powyżej napisał(-a?
- czego taki przystoniak może szukać na Sympatii czy innym portalu randkowym?
Też kiedyś się nabrałam na taką relacje, która przeleciała przez moje życie tempem odrzutowca. I o ile też miały być złote góry, na które ja się napaliłam, to zostały tylko zgliszcza z mojego serduszka. Tamten co prawda banialuków o zaręczynach nie walił, natomiast o dopasowaniu się i jakichś tam planach na przyszłość już tak. Teraz już wiem, że jak super facet jest na jakimś portalu zarejestrowany to sytuacja mocno śmierdzi. Jakoś wątpię w poszukiwania tej jednej, jedynej akurat w ten sposób. U mnie szybko się zaczęło i równie szybko skończyło.
Twoja relacja jest zbyt świeża na takie gradobicie pytań, ale myślę, że pytanie o to czego on poszukuje na portalach, jakiego typu relacje go teraz interesują będzie ok. Oczywiście nie powie Ci zapewne, że szuka dziewuszki na jedną noc
Ale przynajmniej, skoro mówisz ze tak obserwujesz, będziesz może w stanie wydedukować więcej z jego odpowiedzi. Mowa ciała i ton powie Ci więcej niż słowa.
serdeczna napisał/a:... a tekst o zaręczynach to tylko taki luźny żart nawiązujący do tego, że wprost nie może uwierzyć, że tak bardzo jesteśmy dopasowani.
Kwestię "wyjątkowego dopasowania" też potraktuj jako żart, bo skąd możecie o tym wiedzieć? Od jak dawna spotykacie się, ile razy widzieliście się w realu?
Obawiam się, że niewiele o nim wiesz i po prostu go nie znasz, tak też, jak on Ciebie, zresztą, czego taki przystojniak może szukać na Sympatii?
Wiesz, ja też uważam, że do siebie pasujemy, przynajmniej tak się zapowiada. Naprawdę w trakcie rozmowy wychodzą rzeczy, które jasno wskazują na to, że jesteśmy do siebie podobni pod wieloma względami. Owszem nie znamy się dobrze, ja to wszystko traktuję na razie z dystansem. On zawsze bierze mnie za rękę na mieście, na spacerach, inicjuje pocałunki, mówił, że nie chodzi mu tylko o seks. Czemu jest na sympatii? Pytałam go o to, on mówi, że pomimo tego, że jest świadomy swojego wyglądu, atrakcyjności to jest nieśmiały w pierwszym kontakcie, tłumacząc to tym, że nie potrafi zrobić pierwszego kroku w obawie przed porażką. Stad na portalu jest mu łatwiej i bezpieczniej. Gdy tylko nawiąże jakiś wspólny język z dziewczyną potem wie jak pokierować znajomością. Chłopak jest ze mną szczery, jest inteligenty, bardzo emocjonalny, widać, ze romantyk, ale też jest dominujący i niezależny. Ja od razu mu się spodobałam, widzi we mnie wszystkie cechy dziewczyny, którą chciałby na partnerkę. Dziś napisał mi, że będzie tęsknił za mną bo wyjeżdża wkrótce w rodzinne strony. Poznaliśmy się jakiś miesiąc temu, najpierw była wymiana wiadomości, potem spotkania. na razie widzieliśmy się trzy razy.
Tak jak Josz powyżej napisał(-a?
- czego taki przystoniak może szukać na Sympatii czy innym portalu randkowym?
Też kiedyś się nabrałam na taką relacje, która przeleciała przez moje życie tempem odrzutowca. I o ile też miały być złote góry, na które ja się napaliłam, to zostały tylko zgliszcza z mojego serduszka. Tamten co prawda banialuków o zaręczynach nie walił, natomiast o dopasowaniu się i jakichś tam planach na przyszłość już tak. Teraz już wiem, że jak super facet jest na jakimś portalu zarejestrowany to sytuacja mocno śmierdzi. Jakoś wątpię w poszukiwania tej jednej, jedynej akurat w ten sposób. U mnie szybko się zaczęło i równie szybko skończyło.
Twoja relacja jest zbyt świeża na takie gradobicie pytań, ale myślę, że pytanie o to czego on poszukuje na portalach, jakiego typu relacje go teraz interesują będzie ok. Oczywiście nie powie Ci zapewne, że szuka dziewuszki na jedną nocAle przynajmniej, skoro mówisz ze tak obserwujesz, będziesz może w stanie wydedukować więcej z jego odpowiedzi. Mowa ciała i ton powie Ci więcej niż słowa.
Wiem, że rok temu rozstał się z dziewczyną. Wiem, wiem, było tu już mnóstwo takich historii, dlatego ja mam dystans. On wprost powiedział, ze nienawidzi w życiu tylko jednej rzeczy - samotności, której boi się jak cholera.
Kiedyś się z nim spotykałam, ale to jest dawna sprawa. Nie zależy mi na nim.
Wydaje mi się, że dręczy cię myśl, że jak się kiedyś spotykaliście to on za twoimi plecami uprawiał seks z innymi kobietami.
Czy aby na pewno jest to dawna sprawa? Poznałaś kogoś i znowu ten sam typ kolesia, czytaj: typek z niewiadomą do końca ilością kont na szemranych portalach.
Może powinnaś się zastanowić czemu ponownie w ten sam schemat wpadasz?
Po prostu znamy się i widzę jak jest i to trochę dziwne, dlatego chciałam zapytać co o tym myślą inni, szczególnie może faceci, czy w takim postępowaniu nie ma czegoś niewłaściwego.
Dla większości pewnie nie ma nic niewłaściwego w tym, np. chociażby dla net faceta kilka postów wyżej.
Jednak jakby odwrócić role, gdzie to panowie byliby w takie sytuacji to uznali by ją na bank za niewłaściwą ![]()
Kiedyś na forum był taki temat, nie pamiętam już kto go założył, dziewczyna żaliła się, bo odkryła że jej chłopak, jeszcze zanim byli parą, ale już się spotykali uprawiał seks z innymi, argumentując to tym, że dopóki się z nią oficjalnie nie związał to miał do tego prawo.
Powtórzę to co wcześniej pisałam, jakby ona mu taki numer wycięła to słabo by mu się zrobiło.
Poza tym wiadomo, że zamiast od razu oficjalnie wskakiwać w związek trzeba się poznać, zbudować więź, a to wymaga czasu, wyrzeczeń i skupienia się na jednej osobie.
Bez słownych deklaracji związku może się to zacząć, tak na zasadzie "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" i tyle.
Chodzi o zwykła ludzką przyzwoitość, której obu wspominanym przez ciebie panom zabrakło.
35 2018-04-30 12:50:43 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2018-04-30 12:56:52)
Ok, nie chcę zakładać nowego wątku, więc będę kontynuowała tutaj.
Co dalej... Widzieliśmy się w zeszły czwartek, tuż przed jego wyjazdem. Na początku spotkanie przebiegało ok, pomógł mi w jednej sprawie, no a potem wszystko się zmieniło. Odwożąc mnie d domu chłopak zaczął coś ględzić. A tak dla wyjaśnienia - chłopak jest bardzo gadatliwy, taką ma naturę, tyko że on baaardzo dużo opowiadał mi o swoim życiu, byłej dziewczynie (wiem, że ją zdradził, bo miała mniejsze potrzeby seksualne), o swoich doświadczeniach, a nawet tych seksualnych - nawał tych informacji spowodował, że poczułam się dziwnie, jego przeszłość jest dość buuujna niekoniecznie mi się to podoba. Chłopak ma swój system przekonań, widzi świat dość czarno-biało, żartuje z tematów, które dla mnie na tym etapie znajomości są nie na miejscu. I własnie o to poszło. Po naszej ostatniej rozmowie w samochodzie, straciłam ochotę na jakąkolwiek bliskość z nim. Do tej pory się całowaliśmy, przytulaliśmy, ale teraz nie chciałam nawet tego. Mianowicie nie lubię gdy chłopak na tak wczesnym etapie żartuje sobie z uczuć, tzn. mówi mi coś w stylu "jeszcze się w Tobie nie zakochałem" (widzieliśmy się zaledwie 4 razy), "musisz mnie w sobie rozkochać żebyś coś tam uzyskać z jego strony...", albo gada, ze jest zazdrosny, że będzie mnie stalkował, skoro już zna mój adres... Nie podoba mi się takie żartowanie, tak jakby stawiał mi jakieś warunki, wywoływał presję. Poza tym on ma skłonność do takie uzewnętrzniania się do przesady, gada, gada, gada, i tylko jego życie, jego przekonania się liczą. Po tym spotkaniu straciłam entuzjazm. Potem na fejsie poruszyliśmy temat tej ostatniej rozmowy, powiedziałam mu co mi się nie podoba, że ja wolę czyny od słów, że takim gadaniem odziera trochę naszą znajomość z pewnej tajemniczości, że zamiast biadolić o pewnych rzeczach wolałabym żeby one się działy naturalnie, a on na to, ze jego szczerość mu się podoba. Ogólnie to wyszło na to, że on nie widzi tego, że mnie spłoszył i jakoś tak zlał to. Wcześniej już mi opowiadał, że zdarzało mu się swoją wylewnością i bezwzględną szczerością odstraszać dziewczyny, i wcale się nie dziwię teraz. Od tamtej pory, czyli od piątku milczy. Ja tez się nie odzywam, bo zniechęcił mnie do siebie. Wspomniał tylko, że jak wróci do naszego miasta po majówce, to chciałby mi coś powiedzieć. Tylko co niby, o czym nie może napisać? Ja chciałam się z nim spotykać, wyraziłam tylko swoją opinie na temat tego co mi się nie spodobało w jego gadaniu, a on to chyba odebrał jak atak i brak akceptacji tego jakim jest. Aż się boję co takiego chce mi powiedzieć, i po co?
A gdzie Ty takiego fraglesa spotkałaś? Na najbardziej po*ebaneburaki.pl? ![]()
On ma albo mentalność piętnastolatka, albo jest nieźle emocjonalnie rozchwiany.
W ogóle nie rozumiem po co chcesz kontynuować z nim znajomość.
Tzn. do tamtej rozmowy jeszcze chciałam, bo widziałam w nim dużo zalet. Po tej rozmowie, już nie bardzo...
Ale przecież od początku on się zachowywał jak dupek ![]()
To inny chłopak, nie ten z pierwszego posta.
Ale podobnie porąbany.
Ciebie chyba ciągnie do takich typów.
41 2018-04-30 14:01:27 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2018-04-30 14:03:22)
Ja byłam już na terapii u psychologa i bardzo mi pomogła. Ja po prostu na takich facetów trafiam w internecie (pisząc najpierw, trudno jest zweryfikować kim ta osoba jest tak naprawdę). Wszyscy mi się podobają fizycznie, ale gdy poznaję ich bliżej, to nagle okazuje się, że są nienormalni. Dlatego właśnie, nie kontynuuję tych znajomości. Dałam szansę na poznanie się, widziałam się z nim 4 razy i chyba na tym koniec, bo to bez sensu.
Ale podobnie porąbany.
Ciebie chyba ciągnie do takich typów.
Gdyby mnie ciągnęło, to chyba bym za nim latała jak desperatka. Gdy go poznałam, nie sądziłam, że taki będzie i taką przeszłość będzie miał za sobą. To wychodzi z z czasem. Jakbym umiała przewidywać.
To się często da wyczytać już od ich pierwszych maili czy czatów.
Zwykle lubią sami o sobie rozmawiać, podkreślać swoje osiągnięcia, niemal dopraszać się o komplementy. Jeżeli piszą o byłych związkach to zawsze eks ich zdradziła, była wariatką lub była niedojrzała. Dziwnie też trafiają im się różne rzeczy w życiu, za które nigdy nie są odpowiedzialni.
44 2018-04-30 14:26:06 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2018-04-30 14:34:34)
Na początku nic na to nie wskazywało, serio. Pisząc, rozmawialiśmy ogólnie o życiu, czy na jakiś temat, trochę flirtu wiadomo. Dopiero później, już na spotkaniach... Dziwne to, bo wiele rzeczy naprawdę mieliśmy wspólnych, podobny światopogląd... Z tego co mi opowiadał to on zdradził swoją dziewczynę, bo miała mniejsze potrzeby seksualne, on jej chyba nie pociągał, pomimo tego że jest przystojny, wysportowany... Odbiło się to na jego samoocenie, więc zdradzał ją z kim popadnie, a kiedy ona od niego odeszła i zerwała zaręczyny, to on nie mógł się z tym pogodzić... Tak wywnioskowałam. Dlatego nie wiem co mam o tym myśleć. To mnie przygniotło i zniechęciło. Jedno wiem na pewno - nie będę kontynuowała tej znajomości tak jak do tej pory. Nie podobało mi się to co mówił, nie na tym etapie. I tyle.
A co do mnie - ja zwykle jestem bardzo oszczędna w słowach na własny temat, nie gadam o sobie jak najęta, zwykle bywam tajemnicza, bo nie mam potrzeby na tak wczesnym etapie poznawania się odzierać się ze wszystkich doświadczeń w swoim życiu. A ci wszyscy faceci na których trafiam mają wiecznie taką potrzebę i to mnie w***a. Nie lubię i nie chcę być niczyją terapeutką.
Wszystko jest ok, do momentu kiedy fajny facet nagle zaczyna wylewać z siebie historię swojego życia...
45 2018-04-30 16:39:42 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2018-04-30 17:15:03)
Czerwone lampki na pierwszych czatach/ randkach:
- ciągłe gadanie o sobie, w samych superlatywach
- ciągłe gadanie jaki to on biedny i niezrozumiany
- dzielenie się od pierwszej randki/ czatu historią życia, rozstaniami
- jakiekolwiek wspominanie o własnej matce
- negatywne uwagi na temat innych ludzi
- jakakolwiek sugestia choroby psychicznej
- obrażanie kobiet
- podejrzana zgodność zainteresowań i przeżyć
- robienie seksualnych insynuacji i przesyłanie nieprzyzwoitych zdjęć
ja miałam kiedys taką sytuację.
poznałam kolegę przez znajomą. znalismy się kilka lat- po pewnym czasie zaczal sie ze mną spotykać.
należałam jednak do innej grupy znajomych i nie wiedzailam, ze tamta 'ich ' grupa to jakies bedboje, mentalni idioci, wszyscy sie zdradzają , całują w usta, każdy z kazdym.
spotykałam się z nim z trudem na przekór tej znajomej, ktora nam przeszkadzała ( naprawdę) mimo, ze miala faceta. uwazala, ze musi wszystko wiedziec. uwazala mnie za przyjaciolke. a nie powiedziala mi ( chociaz wiedziala) ze on na seks spotyka sie z innymi. dodawala je na fb, ( te jego laski na seks) chodzila z nimi na zakupy, na kawe.
nie powiedziala mi.
ja sama zorientowalam sie ze cos jest nie halo po kilku miesiacach.
zerwalam z ta przyjaciolka kontakt z dnia na dzien, totalnie, zapadlam sie dla NIEJ pod ziemie. ona nie wiedziala o co chodzi.
a jesli chodzi o niego to zrobilam tak, ze mialam jeszcze wieksze zainteresowanie mezczyzn, zaczelam flirtowac z jego kolegami. oni byli bardzo przychylni bo NIE WIEDZIELI, ze my sie spotykalismy.
kiedy ten chlopak zrozumial ze popelnil blad, moglismy miec druga szanse, proponowal to. chcialam rozmawiac, on zwiał.
koniec tematu.
minely 2 lata.
47 2018-04-30 20:03:06 Ostatnio edytowany przez cataga (2018-04-30 20:08:16)
Beyondblackie, ujęłas to b. celnie. A takich jest zatrzęsienie na portalach. Czy mają 20 lat, czy 50, to ona zawsze ich zdradzała, oni oddali ostatnią koszulę, a nawet " nie wysłałem jej do szpitala psychiatrycznego i POZWOLILEM córce z nią mieszkać" - w pierwszej rozmowie! , spróbujesz mieć inne zdanie, choćby na temat, że ''juz przecież się znamy'', bo porozmawialiśmy chwilę na fb, jak uważa pan , bo ''przecież z dziewczyną można sie przytulac pod namiotem''... jaką dziewczyną??: D:D *( pan się chciał przytulac ze mna, napisał to w pierwszej rozmowie do kobiety, której ani razu na zywo nie widzial i rozmawial pierwszy raz )
I jak masz to inne zdanie, to od razu ''powinnas się leczyc'', ''ty chyba masz cos z głową'', ''idz do psychiatry'' itp.
w cudzysłowach autentyczne wyrażenia panów