netkobietyWszystkie działy
Psychologia

zazdrość o przyjazń

3 odpowiedzi1 833 wyświetleniazałożony przez daska44, 11.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zazdrość o przyjazń

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: zazdrość o przyjazń

witam wszystkich serdecznie mam problem !!!
mam meza i dwie corki przeprowadziliśmy się 5 lat temu do naszego nowego domu starsz córka poszła do przedszkola i poznałam mame jej kolegi z klasy tak sie wszystko zaczeło.  Kolegowalismy się dzieci razem chodza do jednej klasy znajomi mają 2 synów spotykalismy sie może raz w tygodniu, i czas leciał i zaczynalismy coraz czesciej od letnich wakacj 2014 spotykalismy sie codzienie ja tak sie do nich nauczyłam ze najchetniej zamieszkała bym z nim i tak z Beata zostałyśmy przyjaciółkam od 2 miesięcy raz w tygodnie jedziemy na kawke na plotki ciągle piszemy do siebie  i jest wspaniale wszystko robimy wspulnie chodzi o całe dwie rodziny ciągle razem dzieci bawią sie swietnie dogadują sie mimo że widują się w szkole i po szkole jej mąż tez był super  wszyscy dogadywalismy się zajebiscie poprostu idealnie aż do dnia kobiet . Pojechałysmy z Beatą z 3 moimi siostrami i innymi ich koleżankami w sumie było nas 12 bab wszystkie mężatki byłyśmy na kawie i w kinie potem kolacja grzecznie bez alkocholu wróciłysmy do domu o 24.00. Na drugi dzien dowiaduje sie zesie pokłocili i jej mąz jest zazdrosny o mnie że niby ona wybrała nas jako swoją rodzine i takie podobne rzeczy . teraz nie wiem co powinnam zrobic ja ja kocham jak siostre i nie chce konczyc tej przyjażni ale z drugiej strony nie chcę aby oni kłócili się przezemnie  bo gdy oni się kłócą to ja zawsze sie o to winie i bardzo często przez nich płacze mimo to tak ich kocham że zrobiła bym do nich wszystko i co mam robic nie robic nic niech jej maż się zmieni i nie bedzie zazdrosny ? czy ja mam sobie ich wybic z głowy ? pomóżcie plis !!!

2

Odp: zazdrość o przyjazń

Primo - Ty niewiele powinnaś robić, bo to jednak ich wewnętrzny problem. Ty siłą przyjaciółki nigdzie nie ciągniesz, że ona MUSI z Tobą jechać gdzieś, bo jak nie to jej zrobisz coś złego. To są jej wybory.

Secundo - jakkolwiek to są jej wybory Ty, jako dobra przyjaciółka, mogłabyś podpowiedzieć jej jakieś rozwiązania, np. żeby spokojnie, bez awantury, co męża najbardziej boli? Zapewne nie to, że się W OGÓLE spotykacie, skoro do tej pory prawie u siebie mieszkałyście i był spokój, ale może to, że dzieje się to kosztem jego czasu i on nie ma kiedy wyskoczyć z żoną na kolację albo spędzić z nią trochę czasu sam na sam? Może wystarczyłoby, żebyście się spotykały np. co drugi dzień zamiast codziennie albo żeby przed jakimiś większymi wyjściami Twoja przyjaciółka zapytała się męża, czy on nie ma jakichś planów na ten dzień? Może wkurzył się, bo miał jakąś wizję tego dnia kobiet a tu na ostatni moment dostał informację, że żony nie będzie.

Moim zdaniem facet jest bardzo tolerancyjny swoją drogą (aczkolwiek lepiej by było, gdyby najpierw zwyczajnie powiedział, co go boli, zamiast czekać, aż mu nerwy puszczą ;-) ). Myślę, że spokojnie dojdziecie do konsensusu, tylko potrzeba rozmowy na luzie.

3

Odp: zazdrość o przyjazń

Nic nie rob. Z drugiej jednak strony wszelkie znajomości, kontakty poza malzenskie jeśli odbierają czas temu malzenstwu, myśli, zainteresowanie, dzialaja przeciwko temu malzenstwu. Potrzeba wiec dystansu do tych spraw. Mysle ze maz koleznaki ze swojego punktu widzenia ma racje. Co nie oznacza ze jest tu jakas czyjas wina. Raczej bezmyslnosci i niezrozumienie konsekwnecji dzialan. Może maz koleżanki po prostu zauwazyl ze się ona od niego oddala? Może Ty tego u siebie nie widzisz ale u niej może być inaczej? Tylko nie próbuj się wtracac w ich sprawy malzenskie. Nie peln roli arbitra ani doradcy. Jeśli do tego dojdzie oznaczalo to będzie to co napisałem powyżej oraz to ze zaczynasz ingerować w czyjesc zycie. Poza tym jeśli się przyjaźnicie czy nie powinno to ewoluować w wspólne malzenstw spędzanie czasu. Raczej mnie nie dziwi ze maz koleżanki czuje się odepchnięty. Może dziś ich malzesntwo nie jest znisczone ale być może może być takie w przyszłości. Jak to się mowi, niewinne zlego początki.

4 Ostatnio edytowany przez daska44 (2015-03-12 14:44:11)

Odp: zazdrość o przyjazń

ODP DO VIAN I MANIEK : NIE NIGDY NIE MAMY SPONTANICZNYCH WYJAZDÓW ZAWSZE WCZEŚNIEJ PLANUJEMY I TO Z DUŻYM  WYPRZEDZENIEM DLATEGO ZE MAMY RODZINY I MÓJ MĄŻ PRACUJE NA TRZY ZMIANY JA CZESTO TEŻ PRZESTO NIE MOGĘ SIE WYRWAĆ SAMA Z DOMU. A W TEN DZIEN KOBIET BYŁ ZAPLANOWANY OD 2 TYGODNI I JEJ MĄZ POWIEDZIAŁAŁ " TAK JEDZ KOCHANIE JESZCZE NA TAKIM DNIU KOBIET NIE BYŁAŚ " NA DOMIAR TEGO W TYM DNIU POJECHALISMY WSZYSCY Z DZIECMI O 13 DO KINA I BYŁO OK KOCHANA ŻONA JA JAEGO SIOSTRZYCZKA BO TAK NA MNIE MÓWI A PÓŁ GODZINY PRZED WIECZORNYM WYJAZDEM WIELKA JAZDA BAETA Z PŁACZEM DZWONI ŻE NIE JEDZIE ALE W KOŃCU POJECHAŁA . A MY MAMY PRZYSTOPOWAC Z CZYM ŻE RAZ W TYGODNIU A NAWET NIE ZAWSZE POJEDZIEMY NA KAWE LUB COS INNEGO I JA MAM PRZYSTOPOWAĆ A ON NA PIŁKE Z KOLEGAMI WYJERZDZA KIEDY CHCE A WTEDY BEATA ZAWSZE ZOSTAJE SAMA W DOMU Z DZIECMI I SIE NIGDZIE NIE RUSZY BO NIE MA PRAWKA I TAK MA PRZEZ 9 LAT MAŁŻEŃSTWA ON BY CHCIAŁ ŻEBY CHODZIŁA DO PRACY PO PRACY AUTOBUSEM Z 3 PRZESIADKAMI PRZEZ DWIE GODZINY DO DOMU A NORMALNIE AUTEM BYŁA BY W 15 MINUT W DOMU POTEM SZYBKO OBIAD I WIADOMO CO KOBIETA ROBI W DOMU POTEM LEKCJE  I JEST WIECZÓR I SPANIE I ONA NAPEWNO NA TO NIE ZASŁUGUJE A ON BY CHCIAŁ ŻEBY BYŁA JEGO SZARĄ MYSZKĄ JUŻ NIE POWIEM KIM . NO I WŁASNIE TU LEŻY PROBLEM ON WIDZI ZE SIE ZŻYŁYŚMY  BO JESTEM JEJ PIERWSZĄ OSOBĄ TAKĄ BLISKĄ ODKĄD SĄ  MAŁŻEŃSTWEM BO DO TEJ PORY WSZYSTKIE ICH ZNAJOMOŚCI ZE ZNAJOMYMI SKOŃCZYŁY I ROZPADŁY PRZEZ NIEGO BO ONA NIC NIE MOŻE A ON WSZYSTKO ...
JAK ZACZEŁYSMY SIE Z BEATA ZE JEST COŚ WIECEJ NIŻ KOLEŻANKA TO PYTAŁAM Z NIKIM SIĘ NIE SPOTYKAJĄ ZE NIE MAJĄ INNYCH ZNAJOMYCH TYLKO KAŻDY PIĄTEK ,SOBOTA , NIEDZIELA U NAS  I WTEDY OPOWIEDZIAŁA ŻE MĄZ SWOJA ZAZDROŚCIĄ WSZYSTKO PSUJE . ONA OSTATNIO POWIEDZIAŁA ŻE MNIE NIE CHCE STRACIĆ TAK JA TRACIŁA DO TEJ PORY BO INNI ZAJOMI BYLI TYLKO ZNAJOMYMI A JA JESTEM KIMŚ INNYM . ZAWSZE MYSLE ŻE MA DUŻE WSPARCIE ODEMNI BO TU GDZIE MIESZKAMY ONA JEST SAMA BO JEJ RODZICE I CAŁE DOROSŁE JUŻ RODZEŃSTWO JEST ZA GRANICĄ NIE MA ŻADNEGO INNEGO WSPARCIA !!!

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zazdrość o przyjazń

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026