" Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 168 ]

Temat: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Witam wszystkich,
Jakiś czas temu miałam "przyjemność" poznać mężczyznę. Mężczyzna ten, będący koło 40  nie ustatkował się jeszcze- jak to mówią. Mówił, że był w wielu związkach, że mógł mieć już dawno dom, dzieci a nawet pracę ( załatwioną przez rodzinę, którejś z byłych pań), ale nie chciał. Im bardziej kobiecie zależało- tym bardziej się odsuwał i ranił. Twierdzi, że nie chce związku i już zawsze będzie sam a jedyne relacje jakie może stworzyć z kobietami to relacja " kumple, którzy czasem uprawiają seks".
Ze zdziwieniem przyjęłam to wszystko do wiadomości i zaraz po tym miałam okazję rozmawiać o życiu z innym facetem.
Ten z kolei miał lat 30 i bardzo podobne podejście do życia. Zmiotło mnie z nóg. Poczułam jakby w ogóle model rodziny, wyższe wartości (m.in. miłość) były bajką dla dzieci, w którą tylko ja ślepo wierzę. Temu drugiemu facetowi również niczego nie brakowało ( w sensie fizycznym i psychicznym) a mimo to zablokował w sobie jakiekolwiek angażowanie się w drugą osobę. Znów usłyszałam złotą radę na życie : spotykaj się z kim chcesz, uprawiaj zdrowy seks i nie angażuj się, bo ludzie ranią.
Próbowałam to zrozumieć, ale nie widzę głębszego sensu w takim, jakby to powiedzieć płytkim podejściu. Życie bez uczuć ? Życie bez zaangażowania w drugą osobę ? Zapytałam tego 30 latka, czy chce mieć dzieci ( kiedyś). Powiedział, że chyba zaczyna do tego dojrzewać ( ale tylko dlatego, że "fajnie jest coś po sobie pozostawić). Na sam koniec powiedział, że nie dąży do związku i jeśli zostanie starym kawalerem to też będzie ok.
Dlaczego faceci uciekają od związków i bliższych relacji z kobietą ? Przypadkowy seks i mieć z kim pogadać to jest to, czego właśnie chcecie od życia ??? Czy tak to się teraz wszystko zmienia, że faceci nie potrzebują żon, dzieci, domów itp. bo to zwyczajnie niewygodne ????

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Ciekawe, ze tez swego czasu poznawalam takich panow masowo...
Nawet szukalam na forum( jak ty) wyjasnienia tego zjawiska...

Coz- niektorzy tak maja( taki " piotrus pan") sa tego swiadomi, i chwala im za jasne stawianie sprawy.
W koncu, nie ma obowiazku sie wiazac- prawda??

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

3

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

To wirus wszechobecnej pustoty.
Pełno hedonistów dookoła...

Albo może ci panowie dojrzeją w okolicach 80-tki smile  do związku.

Ciekawe, co jest sensem życia dla dla takich facetów - pewnie się nad tym nie zastanawiają. A u kresu życia demencja uniemożliwi im refleksję. I tak odejdą sobie szczęśliwi, że pojedli, popili, pochędożyli...

Jestem?

4

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Śpiewaczek napisał/a:

Witam wszystkich,
Jakiś czas temu miałam "przyjemność" poznać mężczyznę. Mężczyzna ten, będący koło 40  nie ustatkował się jeszcze- jak to mówią. Mówił, że był w wielu związkach, że mógł mieć już dawno dom, dzieci a nawet pracę ( załatwioną przez rodzinę, którejś z byłych pań), ale nie chciał. Im bardziej kobiecie zależało- tym bardziej się odsuwał i ranił. Twierdzi, że nie chce związku i już zawsze będzie sam a jedyne relacje jakie może stworzyć z kobietami to relacja " kumple, którzy czasem uprawiają seks".
Ze zdziwieniem przyjęłam to wszystko do wiadomości i zaraz po tym miałam okazję rozmawiać o życiu z innym facetem.
Ten z kolei miał lat 30 i bardzo podobne podejście do życia. Zmiotło mnie z nóg. Poczułam jakby w ogóle model rodziny, wyższe wartości (m.in. miłość) były bajką dla dzieci, w którą tylko ja ślepo wierzę. Temu drugiemu facetowi również niczego nie brakowało ( w sensie fizycznym i psychicznym) a mimo to zablokował w sobie jakiekolwiek angażowanie się w drugą osobę. Znów usłyszałam złotą radę na życie : spotykaj się z kim chcesz, uprawiaj zdrowy seks i nie angażuj się, bo ludzie ranią.
Próbowałam to zrozumieć, ale nie widzę głębszego sensu w takim, jakby to powiedzieć płytkim podejściu. Życie bez uczuć ? Życie bez zaangażowania w drugą osobę ? Zapytałam tego 30 latka, czy chce mieć dzieci ( kiedyś). Powiedział, że chyba zaczyna do tego dojrzewać ( ale tylko dlatego, że "fajnie jest coś po sobie pozostawić). Na sam koniec powiedział, że nie dąży do związku i jeśli zostanie starym kawalerem to też będzie ok.
Dlaczego faceci uciekają od związków i bliższych relacji z kobietą ? Przypadkowy seks i mieć z kim pogadać to jest to, czego właśnie chcecie od życia ??? Czy tak to się teraz wszystko zmienia, że faceci nie potrzebują żon, dzieci, domów itp. bo to zwyczajnie niewygodne ????

Fajnie,opisałaś mnie,też 30+ mam podobne przemyślenia...nie każdy nadaje się na ojca,męża,powszechny "model rodziny" został nam zaszczepiony,przez społeczeństwo i kościół, każdemu wmawia się,że rodzina żona,dziecko daje szczęście,a później się katują,że szczęście odchodzi...
Państwo i kościół mają  interes w "rodzinie" i o to się tutaj rozchodzi.
Miłość sensem życia nie jest,to tylko stan emocjonalny,który się pojawia i znika,nie można od tego uzależniać poczucia szczęścia,niewielki procent ludzi łączy miłość do grobowej deski.
Dzieci powinni mieć ludzie,którzy naprawdę tego chcą,a nie tacy,którym się wydaje ,że chcą...

Miłość jest po to żeby się rozmnożyć,państwa,kościoła,ani przyrody nie interesuje szczęście jednostki,tylko przetrwanie gatunku,a jak już się rozmnożą,to niech sobie radzą sami.

Stronger and stronger ...

5

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Znam kilka takich- powiem, jak oni to przrdstawiaja:
- nie musza byc wierni-moga miec tyle przygod, ile chca.nawet nie chodzi o jednorazowe, tylko o deklaracje poligamii.
- inwestuja finansowo tylko w siebie( drogie hobby, wyjazdy, )
-nie musza dzielic swojej przestrzeni z nikim( wspolne mieszkanie) brak kompromisow
- nie musza sie z nikim liczyc- maja humor na spotkanie, to sie spotykaja, jak nie to sa sami.
-nie musza sie liczyc z niczyimi potrzebami, ( marudzenie, inny gust, pms, itp partnerki)
-nie musza spelniac niczyich oczekiwan( powrot do domu o ustalonej porze)
-.....cos by sie jeszcze znalazlo...

Dla kogos, czyje libido nie wymaga codziennego seksu- to jest super rozwiazanie.
Szczerze- ja sie nie dziwie. Dla mnie zwiazek tez bylby pasmem wyrzeczen i ograniczen- tylko nie wiem, na rzecz czego? Codziennego seksu?( bez przesady, az tak czesto nie musze)

Nie, nie uwazam, ze to zimni dranie, ludzie bez serca.
( czesto opiekuja sie dziecmi, zwierzakami, czego o moim bylym nie da sie powiedziec, chociaz nie umial przezyc sam 2 tyg.)

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

6

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Jeśli kobietom tacy mężczyźni pasują, to pozostaje tylko się cieszyć.

Z narcyzem nie ma monotonni, a z partnerem bywa różnie.

Jednak tacy cieszą się ciągłym zainteresowaniem skoro cały czas kobiety o nich piszą.

7

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Kiedyś każdy zakładał rodzine,miał dzieci,teraz jest to już świadoma decyzja,chociaż instynkt przetrwania napiera big_smile

Stronger and stronger ...

8

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Znam takie kobiety. Tzn które nie chcą męża, rodziny, tylko licznego, wolnego związku. Nie jest ich co prawda dużo Ale zawsze to coś.

9 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-18 16:49:16)

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Zaraz, zaraz.....

Mowimy tu o facetach, ktorzy otwarcie deklaruja, ze sa " zwiazkofobami", nikogo nie oszukuja, nie wykorzystuja,....

Po mojemu, to uczciwe jest.
Uczciwsze, niz oklamywanie zony, kochanki, i przyjaciolki na raz....

A, ze znajduja chetne, ich sprawa. Chetne sa informowane na wstepie, ze nie bedzie zwiazku.
( jak wspomniala autorka z wlasnego doswiadczenia)

PS - czesto ci ludzie maja dzieci z jakiejs wpadki, z wieku mlodzienczego, czesto to rozwodnicy.
Kawalera bezdzietnego znam jednego( 45 lat, nigdy nie byl w zwiazku), ma straszne parcie na dzieci, ale zwiazku boi sie bardziej, niz bezdzietnosci.

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

10 Ostatnio edytowany przez assassin (2015-07-18 18:00:10)

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

To nawet lepiej, że co poniektórzy nie będą się rozmnażać. A to co zostało opisane, to nic innego hedonizm, ale co kto lubi.

I jeszcze jedno Autorko, niech Ci przypadkiem nie przyjdzie do głowy "nawracanie" takich egzemplarzy.

11

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

assasin :-) z moich postów już można wywnioskować, że oczywiście próbowałam :-) Nie wyszło mi z tego nic innego jak pisząc trywialnie kop w tyłek i jedno wielkie zdziwienie. Nie będę nikomu uświadamiać, że wartości takie jak miłość, przyjaźń, głęboka relacja a nawet rodzina są piękne. Właściwie to uczciwe, że na początku mówią co i jak zamiast zdradzać, zamiast wyrwać z życiorysu kilka lat i powiedzieć, że nie są do tego stworzeni.
Widzę,że takich hedonistów jest co raz więcej. Nie wiem czemu chodzi mi po głowie myśl, że takie podejście do życia wynika z jakiejś wcześniejszej traumy. Nie rozumiem tego dalej, ponieważ według mnie stworzenie pięknej, zdrowej relacji, opartej na miłości i zrozumieniu jest może i trudniejsze, ale owocuje. Dziwi mnie to, że takie typki są i już. I jeszcze roztaczanie wokół siebie tej aury, że TAKIE ŻYCIE  jest właściwe i najlepsze a ja jestem głupia, bo wierzę w bajki o małżeństwie i rodzinie, które w rzeczywistości są pajęczyną zdrad, kłamstw i przemocy...

12 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-07-18 18:28:34)

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Spiewaczku....widze, ze cie to boli...niepotrzebnie.

Poczytaj sobie o osobowosci "piotrusia pana", to najczesciej chlopcy rozpieszczeni przez nadopiekunczych rodzicow( jedynacy, najmlodsi w rodzinie, wychowywani przez babcie itp. )

Oni sie z tym mecza, w jakis swoj sposob. Z wiekiem sie czesto rozpijaja....

Ale od naprawiania sa terapeuci- i ich dobra wola szukania pomocy u specjalistow.
My-mozemy tylko akceptowac, ze " ten typ tak ma"

Dobrze ci assasin napisal- nie naprawiaj, nie zmieniaj, nie perswaduj, nie angazuj sie.
Tacy ludzie po prostu sa, i tyle.
Czesto sa to fajni, inteligentni ludzie, czesto sa pomocni, maja dobre serducho, ale trzeba zachowac dystans w takich znajomosciach.

PS jak ci facet na wstepie mowi, ze jest zwiazkofobem- zaloz, ze tak wlasnie jest.
Jak ci facet mowi, ze jest podly i zly- tez uwierz mu na slowo
Jak ci mowi, ze kobiety to zlo, uwierz, ze bedzie cie mial za zlo- bedzie ci stale przypisywal najgorsze cechy.
Jak ci mowi, ze kobiety to materialistki- bedziesz mu oddawac pieniadze za cukierka
Jak mowi, ze kobiety sa niewierne- bedzie cie sprawdzal i pilnowal..
Itd.

Unikniesz wielu rozczarowan....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

13

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
assassin napisał/a:

To nawet lepiej, że co poniektórzy nie będą się rozmnażać.

Hehehe, oni sie beda rozmnazac tylko poza malzenstwem.

W USA mezczyzni coraz czesciej decyduja sie na zycie kawalerskie.  Przyczyny sa proste:
1.  Kobiety nie chca byc "zonami".  One chca miec meza i rodzine, ale rola zony im sie nie podoba.  Kobiety, ktore rozumieja jaka jest rola zony sa rzadkie jak diamenty (dlatego o takich kobietach dalej nie mowie).
2.  Zonaci mezczyzni sa non-stop wysmiewani jako idioci.  Ich wlasne zony traktuja ich bez szacunku.
3.  Malzenstwo jest w wiekszosci przypadkow stratna propozycja dla mezczyzn.  Kobiety maja teraz takie podejscie, ze to co one zarobia jest ich wylaczna wlasnoscia, a to co zarabia mezczyzna ma byc dzielone 50/50.
4.  W przypadku rozwodu mezczyzna jest traktowany wylacznie jako maszynka do robienia pieniedzy w celu utrzymania kobiety i dzieci.  Nie naleza mu sie rowne prawa rodzicielskie.
itp.

Poszukajcie sobie na YouTube video: "Six Reasons Why Men Are Avoiding Marriage, with Helen Smith, Ph.D.".  Dr. Helen Smith napisala ksiazke "Men on Strike: Why Men Are Boycotting Marriage, Fatherhood, and the American Dream - and Why It Matters".  Jeszcze tego nie czytalem ale jest na mojej liscie.  Mozna tez znalezc wywiady z nia na YouTube na ten temat.

Z wyjątkiem dzieci, każdy ma takie życie na jakie zasługuje.

14

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Nie wiem, autorko, jakich bys ty chciala facetow poznawac...
Przeciez to oczywiste, ze ci fajni faceci, ktorzy cenia sobie zycie rodzinne, chca miec zone i dzieci to w tym wieku juz je MAJĄ tongue

15

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Ale oprócz tych, których geny powinny zaginąć,  wśród tych "starych kawalerów " są sensowni faceci.
Tylko po poczytaniu forum przestaję im się dziwić. Jeżeli kobieta w okresie godowym jest aniołem,  a zaraz po ślubie kategorycznie stwierdza, że: z kumplami hamujesz, zero alkoholu, palenia, hobby (bo nie będziesz miał czasu dla mnie), w domu robisz wszystko, nawet przy dzieciach w nocy, to co, że pracujesz; jej się wszystko należy, nawet kiedy nie pracuje, jemu wdzięczna za utrzymanie nie będzie, bo przecież jest żoną i kobietą,  wiec kwiatki, sratki, czekoladki, romantyzm,  do focha ma prawo, bo  PMS i hormony, funduj spa, wtedy  może pociupciasz... seks to już w ogóle temat na epopeje...Jeśli masz dzieci z eks, to też ciężko o kobietę,  która to spokojnie przeżyje,  o ile Twojej byłej szlag na to nie trafi i nie będzie zemsty z użyciem dziecka, bo wtedy wojna na dwa fronty.  Itd, itp. Matko i córko... Nie gniewajcie się babki za ten samobój. Bo
są fajne kobietki, wiele nawet, sensowne, logiczne, rozsądne, wyrozumiałe, ale też  cholernie dużo jest popiepszonych, marzących, by faceta wykastrowac, przerobić, z samca alfa zrobić pantofla, a potem na niego ponarzekać, bo mameje to do doopy są.
Mam prawie czterdziestkę, chyba też taka byłam, szczęśliwie mi przeszło, tolerancję mam sporą. Ale teraz nie dziwię się powszechnemu singlostwu.
W drugą stronę działa to podobnie, umeczone z jakimiś palantami kobiety swiadomie wybierają samotność. Zwyczajnie ze strachu. Bo wydaje mi się, że do samotności stworzeni są tak naprawdę tylko nieliczni, większości z tym źle, ale wybierają " mniejsze zło".

"Przyciągamy to, czym sami promieniujemy na świat. Trudni ludzie wciąż spotykają inne trudne przypadki, pogodni natomiast cieszą się stale dobrym towarzystwem, nawet jeżeli go nie szukają".
Lama Ole Nydahl

16

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Taaaak, bo przeciez podstawowym pragnieniem kazdego mezczyzny powinno byc nadskakiwanie jakiejs babie i sprawianie jej przyjemnosci. Zas gdy nadejda problemy, to ona sobie przeskoczy na bardziej "zaradny" kwiatek.

A takiego wala!

W zyciu mozna ciekawsze rzeczy robic niz tracic czas na jakies kobiety. Tez bym wolal jechac w podroz niz miec perspektywe sprzedzania zycia z jedna baba w domu. Mialbym przynajmniej poczucie ze dobrze wydalem te pieniadze.

Mam znajomego, starego kawalera, ma 36 lat. Kiedys w mlodosci uganial sie za dziewuchami i zadna go nie chciala. Jednak ogarnal sie, stwierdzil, ze zyc jakos trzeba, a kobiety nie sa do tego potrzebne - zalozyl firme, dobrze zarabia, ma dom, samochod. Odkad zaczelo mu sie dobrze wiesc, to i laski nagle zobaczyly w nim "super faceta", ktory moglby im zapewnic extra warunki zycia. Ale teraz to on im pokazuje drzwi i mowi "jak nie mialem nic to zadna mnie nie chciala, a teraz to mnie mozecie pocalowac w d..."
I mowi ze calkiem niezle na tym wychodzi w odroznieniu od kolesi, ktorzy wzieli slub i baby im wlazly na glowe. I nie musi sie martwic, ze w razie rozwodu ktos mu zajmie polowe majtku.

Dodam jeszcze, ze Izaak Newton zmarl jako stary kawaler i nawet prawiczek, prowadzil tez badania jak usunac z mezczyzn zenski pierwiastek, zeby mogli sie d kobiet calkowicie uniezaleznic. Ciekawe jaka chorobe wymyslilyby mu expertki z tego forum ;-) stawiam na "hedonizm" i "syndrom piotrusia pana" :-)))))))

To byl wspanialy mezczyzna i wielki czlowiek.

17

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Z tego co obserwuję po trendach wśród rodziny i znajomych to
1. brak ciepła i rodzinnego domu -> ludzie wychowujący się w szczęśliwych, pełnych rodzinach chcą sami takie rodziny założyć
2. mężczyźni "opóźnieni" - typ, który do 25 roku życia nie tyknął dziewczyny (nie mam na myśli inicjacji seksualnej); kiedy zaczyna zarabiać, dorasta wreszcie do dbania o siebie i o swoje życie; jeśli jest inteligentny, zaczyna jarzyć co kręci dziewczyny; zaczyna szukać takiej partnerki jak on sam: atrakcyjnej, inteligentnej, zaradnej, ale bez doświadczeń; praktycznie takich nie spotyka wśród rówieśniczek, bo takie mają już doświadczenia (kobiety mają "krótszy termin przydatności", więc nie zwlekają z ogarnięciem się przy braku zainteresowania płci przeciwnej); zaczyna oglądać się za młodszymi (te jednak są zbyt niedojrzałe) lub za mniej ciekawymi rówieśniczkami (które stanowią zbyt niską poprzeczkę); szuka cały czas nieistniejącego ideału, korzystając z okazji, że już jest atrakcyjny i posuwania wszystkiego, co się napatoczy
3. bardzo skrzywdzeni - jest to jednak przejściowy czas, rzadko kiedy zmienia się w tak długi okres
4. pracocholicy, geniusze - to też rzadkie; Einstein dał radę założyć rodzinę i spłodzić kilkoro dzieci, to myślę, że taki nawet zdolny Kowalski też da radę
5. aseksualni - nie chodzi o samo łajdaczenie się, ale o starokawalerstwo
6. bezpłodni
7. leniwi, ale ambitni - facet chce Miss Polonia, ale tyłka mu się nie chce ruszyć, żeby ją poderwać


Oczywiście to jest uogólnienie, ale takich mężczyzn unikam. Samą chcę mieć szczęśliwą rodzinę, więc wybieram mężczyzn o podobnych priorytetach. Rozumiem natomiast, że część mężczyzn chce się wyszaleć, daję im czas do 30stki smile.

I wciąż uważam, że odpowiednia kobieta potrafi uczynić ślub marzeniem każdego mężczyzny, który będzie skakał ze szczęścia, że "zaklepał" taką pannę big_smile

18

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

A ja popieram starlet!!

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

19

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Iceni napisał/a:

Nie wiem, autorko, jakich bys ty chciala facetow poznawac...
Przeciez to oczywiste, ze ci fajni faceci, ktorzy cenia sobie zycie rodzinne, chca miec zone i dzieci to w tym wieku juz je MAJĄ tongue

No tak. Oczywiste. A kobiety?

20

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
rossanka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie wiem, autorko, jakich bys ty chciala facetow poznawac...
Przeciez to oczywiste, ze ci fajni faceci, ktorzy cenia sobie zycie rodzinne, chca miec zone i dzieci to w tym wieku juz je MAJĄ tongue

No tak. Oczywiste. A kobiety?

Starlet ci to strescila- jedne lapia jelenia i go ujarzmiaja, inne wola byc same....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

21

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie wiem, autorko, jakich bys ty chciala facetow poznawac...
Przeciez to oczywiste, ze ci fajni faceci, ktorzy cenia sobie zycie rodzinne, chca miec zone i dzieci to w tym wieku juz je MAJĄ tongue

No tak. Oczywiste. A kobiety?

Starlet ci to strescila- jedne lapia jelenia i go ujarzmiaja, inne wola byc same....

Chodziło mi o tych"w tym wieku". Ja mam 38, męża nie mam dzieci też nie. Kiedyś przeszło mi przez głowę, ze mi że ze mną coś nie tak. Skoro tzw normalni mężczyźni nadający się do związków są już w takich to co z kobietami?

22 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-07-18 19:39:48)

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

http://emotikona.pl/emotikony/pic/dziadek.gif powinni płacić "bykowe"

smile

Jestem?

23

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:

No tak. Oczywiste. A kobiety?

Starlet ci to strescila- jedne lapia jelenia i go ujarzmiaja, inne wola byc same....

Chodziło mi o tych"w tym wieku". Ja mam 38, męża nie mam dzieci też nie. Kiedyś przeszło mi przez głowę, ze mi że ze mną coś nie tak. Skoro tzw normalni mężczyźni nadający się do związków są już w takich to co z kobietami?

Jestes nie normalna!!!
Panowie ci tu wyluszcza, ze nie znasz swojej roli...:-)

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

24

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
oldorando napisał/a:
rossanka napisał/a:
oldorando napisał/a:

Starlet ci to strescila- jedne lapia jelenia i go ujarzmiaja, inne wola byc same....

Chodziło mi o tych"w tym wieku". Ja mam 38, męża nie mam dzieci też nie. Kiedyś przeszło mi przez głowę, ze mi że ze mną coś nie tak. Skoro tzw normalni mężczyźni nadający się do związków są już w takich to co z kobietami?

Jestes nie normalna!!!
Panowie ci tu wyluszcza, ze nie znasz swojej roli...:-)

Oj już się tak nie przejmuje opiniami innych. Więc spokojnie posłucham jakby co;)

25

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

A może po prostu część facetów się nie angażuje bo zwyczajnie mogą mieć dosyć tego że gdy robią krok naprzód to kobieta zawsze się wycofuje?

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

26

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Metyl napisał/a:

A może po prostu część facetów się nie angażuje bo zwyczajnie mogą mieć dosyć tego że gdy robią krok naprzód to kobieta zawsze się wycofuje?

Nie trzeba się poddawać. Kobiety też dostają kosze. W drugą stronę też to działa.

27

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

No ja nie mówię że należy tak robić ale być może to o czym pisałem jest powodem tego mężczyznom przestaje zależeć jak enty raz ich 'ten jeden krok' jest tym jednym za dużo. Nawet gdy kobieta podoba się facetowi, gdy ona podoba się jemu i tak dalej i tak dalej ...

*** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. ***

28

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Metyl napisał/a:

No ja nie mówię że należy tak robić ale być może to o czym pisałem jest powodem tego mężczyznom przestaje zależeć jak enty raz ich 'ten jeden krok' jest tym jednym za dużo. Nawet gdy kobieta podoba się facetowi, gdy ona podoba się jemu i tak dalej i tak dalej ...

Nigdy tak nie myślałam. Trzeba raczej próbować i probowac. Można się zniechęcić oczywiście ale czy to jest dobry powód do zaniechania?  Z resztą jak kto chcę. Do niczego nie namawiam.

29

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Noo, dobra...
Ale wracajac do watku...

Ci kawalerowie, ktorych znam maja powodzenie, maja jakies chetne kobiety, ( jak chocby autorka,)
Nie chca sie wiazac z wygody- wolno im- nie?

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

30

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
oldorando napisał/a:

Nie, nie uwazam, ze to zimni dranie, ludzie bez serca.
( czesto opiekuja sie dziecmi, zwierzakami, czego o moim bylym nie da sie powiedziec, chociaz nie umial przezyc sam 2 tyg.)

Ciekawa obserwacja. Podzielam.

"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."

Carl Bard

31

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Ja mam 31 lat więc już podpadam, zdaniem niektórych tutaj, pod "starego kawalera". Myślę, że autorka nie wzięła pod uwagę jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie.... wygody połączonej z prostym rachunkiem finansowym.

Osobiście zauważyłem, iż "singlując" mam więcej:
1. Gotówki
2. Czasu
3. Możliwości decydowania o jego spędzaniu.

Co tracę?
1. Budzę się rano sam
2. Czasem chcę z kimś porozmawiać to nie mam z kim
3. Bywa, że po prostu człowiek ma ochotę usiąść z kimś na kanapie, pooglądać film i się pośmiać.

Pytanie jest proste - czy te 3 rzeczy są więcej warte niż pierwsze 3?

To zależy z kim się by ten związek tworzyło.

32

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
ZwykłyFacet napisał/a:

Ja mam 31 lat więc już podpadam, zdaniem niektórych tutaj, pod "starego kawalera". Myślę, że autorka nie wzięła pod uwagę jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie.... wygody połączonej z prostym rachunkiem finansowym.

Osobiście zauważyłem, iż "singlując" mam więcej:
1. Gotówki
2. Czasu
3. Możliwości decydowania o jego spędzaniu.

Co tracę?
1. Budzę się rano sam
2. Czasem chcę z kimś porozmawiać to nie mam z kim
3. Bywa, że po prostu człowiek ma ochotę usiąść z kimś na kanapie, pooglądać film i się pośmiać.

Pytanie jest proste - czy te 3 rzeczy są więcej warte niż pierwsze 3?

To zależy z kim się by ten związek tworzyło.

Mozna zjesc ciastko, i miec ciastko.....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

33

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Uważam, że to uczciwe podejście, ich życie, ich sprawa. przynajmniej nikogo nie oszukują, nie robią nadziei, nie rozkochują, a potem porzucają.
Jeżeli jakaś kobieta jest mocno zainteresowana i chce na siłę ich zmieniać, robi to na własne ryzyko.

34

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
josz napisał/a:

Uważam, że to uczciwe podejście, ich życie, ich sprawa. przynajmniej nikogo nie oszukują, nie robią nadziei, nie rozkochują, a potem porzucają.
Jeżeli jakaś kobieta jest mocno zainteresowana i chce na siłę ich zmieniać, robi to na własne ryzyko.

Dokladnie tak!!!

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

35

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
starlet007 napisał/a:

Ale oprócz tych, których geny powinny zaginąć,  wśród tych "starych kawalerów " są sensowni faceci.
Tylko po poczytaniu forum przestaję im się dziwić. Jeżeli kobieta w okresie godowym jest aniołem,  a zaraz po ślubie kategorycznie stwierdza, że: z kumplami hamujesz, zero alkoholu, palenia, hobby (bo nie będziesz miał czasu dla mnie), w domu robisz wszystko, nawet przy dzieciach w nocy, to co, że pracujesz; jej się wszystko należy, nawet kiedy nie pracuje, jemu wdzięczna za utrzymanie nie będzie, bo przecież jest żoną i kobietą,  wiec kwiatki, sratki, czekoladki, romantyzm,  do focha ma prawo, bo  PMS i hormony, funduj spa, wtedy  może pociupciasz... seks to już w ogóle temat na epopeje...Jeśli masz dzieci z eks, to też ciężko o kobietę,  która to spokojnie przeżyje,  o ile Twojej byłej szlag na to nie trafi i nie będzie zemsty z użyciem dziecka, bo wtedy wojna na dwa fronty.  Itd, itp. Matko i córko... Nie gniewajcie się babki za ten samobój. Bo
są fajne kobietki, wiele nawet, sensowne, logiczne, rozsądne, wyrozumiałe, ale też  cholernie dużo jest popiepszonych, marzących, by faceta wykastrowac, przerobić, z samca alfa zrobić pantofla, a potem na niego ponarzekać, bo mameje to do doopy są.
Mam prawie czterdziestkę, chyba też taka byłam, szczęśliwie mi przeszło, tolerancję mam sporą. Ale teraz nie dziwię się powszechnemu singlostwu.
W drugą stronę działa to podobnie, umeczone z jakimiś palantami kobiety swiadomie wybierają samotność. Zwyczajnie ze strachu. Bo wydaje mi się, że do samotności stworzeni są tak naprawdę tylko nieliczni, większości z tym źle, ale wybierają " mniejsze zło".

Chyba większość kobiet ma postawę roszczeniową,zwłaszcza po ślubie,bo facet powinien...(...)
No i seks jako nagroda/kara,to już wiem dlaczego nienawidzą  prostytutek....bo psują im cały ten interes,taka weźmie z 200zł i nie oczekuje niczego w zamian.




LunaPARK napisał/a:

Z tego co obserwuję po trendach wśród rodziny i znajomych to
1. brak ciepła i rodzinnego domu -> ludzie wychowujący się w szczęśliwych, pełnych rodzinach chcą sami takie rodziny założyć
2. mężczyźni "opóźnieni" - typ, który do 25 roku życia nie tyknął dziewczyny (nie mam na myśli inicjacji seksualnej); kiedy zaczyna zarabiać, dorasta wreszcie do dbania o siebie i o swoje życie; jeśli jest inteligentny, zaczyna jarzyć co kręci dziewczyny; zaczyna szukać takiej partnerki jak on sam: atrakcyjnej, inteligentnej, zaradnej, ale bez doświadczeń; praktycznie takich nie spotyka wśród rówieśniczek, bo takie mają już doświadczenia (kobiety mają "krótszy termin przydatności", więc nie zwlekają z ogarnięciem się przy braku zainteresowania płci przeciwnej); zaczyna oglądać się za młodszymi (te jednak są zbyt niedojrzałe) lub za mniej ciekawymi rówieśniczkami (które stanowią zbyt niską poprzeczkę); szuka cały czas nieistniejącego ideału, korzystając z okazji, że już jest atrakcyjny i posuwania wszystkiego, co się napatoczy
3. bardzo skrzywdzeni - jest to jednak przejściowy czas, rzadko kiedy zmienia się w tak długi okres
4. pracocholicy, geniusze - to też rzadkie; Einstein dał radę założyć rodzinę i spłodzić kilkoro dzieci, to myślę, że taki nawet zdolny Kowalski też da radę
5. aseksualni - nie chodzi o samo łajdaczenie się, ale o starokawalerstwo
6. bezpłodni
7. leniwi, ale ambitni - facet chce Miss Polonia, ale tyłka mu się nie chce ruszyć, żeby ją poderwać


Oczywiście to jest uogólnienie, ale takich mężczyzn unikam. Samą chcę mieć szczęśliwą rodzinę, więc wybieram mężczyzn o podobnych priorytetach. Rozumiem natomiast, że część mężczyzn chce się wyszaleć, daję im czas do 30stki smile.

I wciąż uważam, że odpowiednia kobieta potrafi uczynić ślub marzeniem każdego mężczyzny, który będzie skakał ze szczęścia, że "zaklepał" taką pannę big_smile

Zaciekawił mnie pkt 7
To brzmi jak paradoks,nie uważasz ?
Może nie potrafią podrywać,tak po prostu ?

Stronger and stronger ...

36

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Ja uważam że dla co poniektórych facetów małżeństwo się zwyczajnie nie opłaca.
Na rozwód trzeba trochę poczekać, sama rozprawa w sądzie pozostawia pewne ślady w psychice a warto dodać że w przypadku gdy para ma dziecko to na 99,9% opiekę nad dzieckiem przyznaje się matce.
Do tego jak żona zdradzi męża i zajdzie w ciąże z innym facetem to jej mąż musi płacić alimenty za nie swoje dziecko plus jeszcze warto wspomnieć o kosztach weselnych, zwyczajne są bardzo drogie.
Min pewnie z tych powodów jest coraz więcej kawalerów i ja sam w przyszłości ślubu brać nie zamierzam bo zwyczajnie nie wierzę w miłość do grobowej deski, ludzie nie są stworzeni aby być z jedną osobą do końca życia, wszystko ma swój początek i swój koniec.

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Tom94 napisał/a:

Ja uważam że dla co poniektórych facetów małżeństwo się zwyczajnie nie opłaca.
Na rozwód trzeba trochę poczekać, sama rozprawa w sądzie pozostawia pewne ślady w psychice a warto dodać że w przypadku gdy para ma dziecko to na 99,9% opiekę nad dzieckiem przyznaje się matce.
Do tego jak żona zdradzi męża i zajdzie w ciąże z innym facetem to jej mąż musi płacić alimenty za nie swoje dziecko plus jeszcze warto wspomnieć o kosztach weselnych, zwyczajne są bardzo drogie.
Min pewnie z tych powodów jest coraz więcej kawalerów i ja sam w przyszłości ślubu brać nie zamierzam bo zwyczajnie nie wierzę w miłość do grobowej deski, ludzie nie są stworzeni aby być z jedną osobą do końca życia, wszystko ma swój początek i swój koniec.

Istnieje nieskończoność, przykładowo w matematyce, astronomii smile Twoim słowom przeczą historie miłosne szczęśliwych par, zakochanych w sobie przez całe życie.
Natomiast starokawalerstwo posiada różne swoje oblicza smile Czasem wygodnictwa, czasem braku możliwości spotkania tej jedynej.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

38

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Tom- jak cie czytam, zastanawiam sie, czy ty w ogole potrafisz kochac?
( moze jeszcze nie dorosles do uczucia?)

My tu o milosci mowimy, a ty o kalkulacji zyskow i strat w kontrakcie miedzy dwojgiem zainteresowanych.

Nie o slub tu chodzi, tylko o zdolnosc kochania kogos, EMOCJONALNEGO PRZYWIAZANIA ( wiesz, co to takiego?)

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

39

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

" Stary kawaler", z którym miałam do czynienia na wstępie powiedział,że nie nadaje się do związków, bo tak ma, w międzyczasie mi się oświadczył, ale jednak doszedł do wniosku, że no faktycznie się nie nadaje. Nie było to fair, ale ok- przeżyłam, żyję. Co prawda boje się teraz jak diabli wejść w relację z jakimkolwiek facetem, bo znów mu się odwidzi, albo nie wiadomo co. Z tego co obserwuje to faktycznie baby są okrutne ( nie wszystkie, ale duża część). Może rzeczywiście to dlatego nie chcą się wiązać ? Kwestia finansowa też jest ważna. Przewrotność człowieka, bagaż doświadczeń.
Kurde, to nie jest tak, że małżeństwo, czy związek to użeranie się z jedną babą. To może być fajne i to może przynieść korzyści obu stronom :-) To chyba strach, że jednak będzie źle i że się trafi na wredną babę odstrasza...
Szkoda...bo faktycznie fajny człowiek z Niego był :-)

40

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ja uważam że dla co poniektórych facetów małżeństwo się zwyczajnie nie opłaca.
Na rozwód trzeba trochę poczekać, sama rozprawa w sądzie pozostawia pewne ślady w psychice a warto dodać że w przypadku gdy para ma dziecko to na 99,9% opiekę nad dzieckiem przyznaje się matce.
Do tego jak żona zdradzi męża i zajdzie w ciąże z innym facetem to jej mąż musi płacić alimenty za nie swoje dziecko plus jeszcze warto wspomnieć o kosztach weselnych, zwyczajne są bardzo drogie.
Min pewnie z tych powodów jest coraz więcej kawalerów i ja sam w przyszłości ślubu brać nie zamierzam bo zwyczajnie nie wierzę w miłość do grobowej deski, ludzie nie są stworzeni aby być z jedną osobą do końca życia, wszystko ma swój początek i swój koniec.

Istnieje nieskończoność, przykładowo w matematyce, astronomii smile Twoim słowom przeczą historie miłosne szczęśliwych par, zakochanych w sobie przez całe życie.
Natomiast starokawalerstwo posiada różne swoje oblicza smile Czasem wygodnictwa, czasem braku możliwości spotkania tej jedynej.

Kiedyś to może pary były ze sobą do końca życia ale to były inne czasy, inne myślenie a ja się skupiam na tym co mamy teraz.

oldorando napisał/a:

Tom- jak cie czytam, zastanawiam sie, czy ty w ogole potrafisz kochac?
( moze jeszcze nie dorosles do uczucia?)

My tu o milosci mowimy, a ty o kalkulacji zyskow i strat w kontrakcie miedzy dwojgiem zainteresowanych.

Nie o slub tu chodzi, tylko o zdolnosc kochania kogos, EMOCJONALNEGO PRZYWIAZANIA ( wiesz, co to takiego?)

Jeszcze całkiem nie dawno patrzyłem na świat z bardziej romantycznego punktu widzenia, stary ja kochałby całym sobą ale dzisiejszy ja już nie potrafi.
Tak czy siak jeśli brać pod uwagę zdolność kochania to i ona ma swój koniec, tylko nieliczni będą prawdziwie kochać.
A też muszą mieć bardzo dużo szczęścia aby natrafić na tę drugą osobę dla której słowo "kocham cię" ma prawdziwą wartość a nie jest tylko słowem co się mówi każdemu kolejnemu facetowi/dziewczynie.

41

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Śpiewaczek napisał/a:

" Stary kawaler", z którym miałam do czynienia na wstępie powiedział,że nie nadaje się do związków, bo tak ma, w międzyczasie mi się oświadczył, ale jednak doszedł do wniosku, że no faktycznie się nie nadaje. Nie było to fair, ale ok- przeżyłam, żyję. Co prawda boje się teraz jak diabli wejść w relację z jakimkolwiek facetem, bo znów mu się odwidzi, albo nie wiadomo co. Z tego co obserwuje to faktycznie baby są okrutne ( nie wszystkie, ale duża część). Może rzeczywiście to dlatego nie chcą się wiązać ? Kwestia finansowa też jest ważna. Przewrotność człowieka, bagaż doświadczeń.
Kurde, to nie jest tak, że małżeństwo, czy związek to użeranie się z jedną babą. To może być fajne i to może przynieść korzyści obu stronom :-) To chyba strach, że jednak będzie źle i że się trafi na wredną babę odstrasza...
Szkoda...bo faktycznie fajny człowiek z Niego był :-)

Jest takie "podwórkowe" pojęcie - lanie do wspólnego basenu.

Mężczyźni oszukując kobiety to robią.
Kobiety będąc okrutnymi robią to samo.

Więc nie ma się czemu dziwić.

PS Bądź pewna, że większość facetów "oddałaby" singlowanie i wszystkie kobiety z jakimi sypiali w zamian za jedną normalną.

42

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
rossanka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie wiem, autorko, jakich bys ty chciala facetow poznawac...
Przeciez to oczywiste, ze ci fajni faceci, ktorzy cenia sobie zycie rodzinne, chca miec zone i dzieci to w tym wieku juz je MAJĄ tongue

No tak. Oczywiste. A kobiety?

Zdrowo myslaca kobieta nie czeka do 40 by zalozyc rodzine. A taka, ktora juz rodzine zdążyła założyc nie szuka kawalerow.

A jak szuka, to sama jest sobie winna rozczarowaniom.

43

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Trzeba przestać szukać. Chociaż z tymi kawalerami to nie wiem do końca jak jest, bo nie jedna kobieta z dzieckiem znalazła swą drugą połówkę w postaci właśnie kawalera. Są szczęśliwi i tworzą rodzinę...Fajnie byłoby mieć kogoś, ale nic na siłę.

44

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
LunaPARK napisał/a:

Z tego co obserwuję po trendach wśród rodziny i znajomych to
1. brak ciepła i rodzinnego domu -> ludzie wychowujący się w szczęśliwych, pełnych rodzinach chcą sami takie rodziny założyć
2. mężczyźni "opóźnieni" - typ, który do 25 roku życia nie tyknął dziewczyny (nie mam na myśli inicjacji seksualnej); kiedy zaczyna zarabiać, dorasta wreszcie do dbania o siebie i o swoje życie; jeśli jest inteligentny, zaczyna jarzyć co kręci dziewczyny; zaczyna szukać takiej partnerki jak on sam: atrakcyjnej, inteligentnej, zaradnej, ale bez doświadczeń; praktycznie takich nie spotyka wśród rówieśniczek, bo takie mają już doświadczenia (kobiety mają "krótszy termin przydatności", więc nie zwlekają z ogarnięciem się przy braku zainteresowania płci przeciwnej); zaczyna oglądać się za młodszymi (te jednak są zbyt niedojrzałe) lub za mniej ciekawymi rówieśniczkami (które stanowią zbyt niską poprzeczkę); szuka cały czas nieistniejącego ideału, korzystając z okazji, że już jest atrakcyjny i posuwania wszystkiego, co się napatoczy
3. bardzo skrzywdzeni - jest to jednak przejściowy czas, rzadko kiedy zmienia się w tak długi okres
4. pracocholicy, geniusze - to też rzadkie; Einstein dał radę założyć rodzinę i spłodzić kilkoro dzieci, to myślę, że taki nawet zdolny Kowalski też da radę
5. aseksualni - nie chodzi o samo łajdaczenie się, ale o starokawalerstwo
6. bezpłodni
7. leniwi, ale ambitni - facet chce Miss Polonia, ale tyłka mu się nie chce ruszyć, żeby ją poderwać


Oczywiście to jest uogólnienie, ale takich mężczyzn unikam. Samą chcę mieć szczęśliwą rodzinę, więc wybieram mężczyzn o podobnych priorytetach. Rozumiem natomiast, że część mężczyzn chce się wyszaleć, daję im czas do 30stki smile.

I wciąż uważam, że odpowiednia kobieta potrafi uczynić ślub marzeniem każdego mężczyzny, który będzie skakał ze szczęścia, że "zaklepał" taką pannę big_smile

Cholera, ale byk. Oczywiście miało być "pracoholicy"

theonlyone napisał/a:

Zaciekawił mnie pkt 7
To brzmi jak paradoks,nie uważasz ?

A co, Kotek, zastanawiasz się do którego punktu się podpiąć big_smile?
To w ogóle nie jest paradoks. Mogłabym nazwać ich "marzycielami". Mimo, że ambitni zazwyczaj są to osoby niepotrafiące konfrontować własnych ideałów z rzeczywistością i własnymi możliwościami. To typki, którzy mimo, że sami nic sobą nie reprezentują, wymagają od swej wybranki Bóg wie czego. Różnica między 2. a 7. jest taka, że ten pierwszy zazwyczaj jest hot i szuka nieistniejącego ideału, a ten drugi jest nieatrakcyjny i chce dziewczyny nie ze swojej ligi, ale rzeczywiście chodzącej po świecie, często nawet w bliskim otoczeniu  Wg moich obserwacji mężczyźni z tego wyrastają przed 30. (podobnie jak kobiety), ale w sumie część może się uchować  wink

theonlyone napisał/a:

Może nie potrafią podrywać,tak po prostu ?

Nieeee. Rozmawiamy o tych, co mogą mieć żonę/rodzinę, ale nie chcą. Nie na odwrót wink

45 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-07-19 18:56:26)

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
matwiej napisał/a:

Taaaak, bo przeciez podstawowym pragnieniem kazdego mezczyzny powinno byc nadskakiwanie jakiejs babie i sprawianie jej przyjemnosci. Zas gdy nadejda problemy, to ona sobie przeskoczy na bardziej "zaradny" kwiatek.

A takiego wala!

W zyciu mozna ciekawsze rzeczy robic niz tracic czas na jakies kobiety. Tez bym wolal jechac w podroz niz miec perspektywe sprzedzania zycia z jedna baba w domu. Mialbym przynajmniej poczucie ze dobrze wydalem te pieniadze.

Mam znajomego, starego kawalera, ma 36 lat. Kiedys w mlodosci uganial sie za dziewuchami i zadna go nie chciala. Jednak ogarnal sie, stwierdzil, ze zyc jakos trzeba, a kobiety nie sa do tego potrzebne - zalozyl firme, dobrze zarabia, ma dom, samochod. Odkad zaczelo mu sie dobrze wiesc, to i laski nagle zobaczyly w nim "super faceta", ktory moglby im zapewnic extra warunki zycia. Ale teraz to on im pokazuje drzwi i mowi "jak nie mialem nic to zadna mnie nie chciala, a teraz to mnie mozecie pocalowac w d..."
I mowi ze calkiem niezle na tym wychodzi w odroznieniu od kolesi, ktorzy wzieli slub i baby im wlazly na glowe. I nie musi sie martwic, ze w razie rozwodu ktos mu zajmie polowe majtku.

Dodam jeszcze, ze Izaak Newton zmarl jako stary kawaler i nawet prawiczek, prowadzil tez badania jak usunac z mezczyzn zenski pierwiastek, zeby mogli sie d kobiet calkowicie uniezaleznic. Ciekawe jaka chorobe wymyslilyby mu expertki z tego forum ;-) stawiam na "hedonizm" i "syndrom piotrusia pana" :-)))))))

To byl wspanialy mezczyzna i wielki czlowiek.

Ty jesteś mizogin który generalizuje. takich jak ty to bym wsadził na dożywocie do zakładu zamkniętego. Weź zostań pedałem. I pisze to jako mężczyzna z krwi i kości.
W japonii kobiety pracują nad możliwym rozmnożeniem się bez mężczyzn smile
i obie te rzeczy traktuję po równo. Prawdziwym geniuszem był Albert Einstein Newton był płytki. Jego odkrycie podobno było plagiatem.

Transhumanista "Starzenie się to odwieczna choroba choroba która należy w końcu wyleczyć"
http://www.youtube.com/watch?v=RGdaHHHHWoA
http://www.transhumanism.pl/ (strona niekomercyjna)
"Człowiekowi mądremu cała ziemia jest dostępna, gdyż ojczyzną szlachetnej duszy jest cały świat" Demokryt

46

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Iceni napisał/a:
rossanka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie wiem, autorko, jakich bys ty chciala facetow poznawac...
Przeciez to oczywiste, ze ci fajni faceci, ktorzy cenia sobie zycie rodzinne, chca miec zone i dzieci to w tym wieku juz je MAJĄ tongue

No tak. Oczywiste. A kobiety?

Zdrowo myslaca kobieta nie czeka do 40 by zalozyc rodzine. A taka, ktora juz rodzine zdążyła założyc nie szuka kawalerow.

A jak szuka, to sama jest sobie winna rozczarowaniom.

A tu się mylisz życie jest inne. Albo ci facet w głowie namieszał wpędzając cię w poczucie winy bo widziałem w twych postach jak piszesz że jest inteligentniejszy od ciebie albo udajesz kobietę co mnie wcale nie dziwi. Sam odkryłem że 80% osób na chacie to mężczyźni...
W dzisiejszych czasach primo dobrze jest się ustatkować a potem żenić, sekundo gdy kobieta zostanie porzucona po 40-tce to co ma robić zabić się nie rozśmieszaj mnie smile
Tak się spotkali moi dziadkowie smile

Transhumanista "Starzenie się to odwieczna choroba choroba która należy w końcu wyleczyć"
http://www.youtube.com/watch?v=RGdaHHHHWoA
http://www.transhumanism.pl/ (strona niekomercyjna)
"Człowiekowi mądremu cała ziemia jest dostępna, gdyż ojczyzną szlachetnej duszy jest cały świat" Demokryt
Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Staropanieństwo czy starokawalerstwo chyba raczej rzadko jest z wyboru samego/samej zainteresowanej o wiele częściej to "życie" tak decyduje.
Ja sobie nie wyobrażam życia bez osoby takiej jaką jest moja żona. Małżeństwo to wbrew pozorom to zayebista sprawa. Generalnie współdzielenie codzienności z kimś kto jest na swój sposób "mną" jest super hedonistycznie pozytywne.

"Tolerancja jest cechą ludzi bez przekonań" Gilbert Keith Chesterton

48

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
LunaPARK napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Zaciekawił mnie pkt 7
To brzmi jak paradoks,nie uważasz ?

A co, Kotek, zastanawiasz się do którego punktu się podpiąć big_smile
To w ogóle nie jest paradoks.

Kotek ? Znowu mnie podrywasz,szkoda,że jesteś taka młoda....

Tak,to jest paradoks,bo ludzie ambitni,to tacy,co wciąż dążą do nowych,wyznaczonych przez siebie celów,tacy leniwi-nie,są leniwi bo są leniwi,bo co z tego,że chcą,jeśli nic nie robią w tym kierunku ?
Dobrymi chęciami,jest piekło wybrukowane,mawiają...

Stronger and stronger ...

49

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Paweło napisał/a:
Iceni napisał/a:
rossanka napisał/a:

No tak. Oczywiste. A kobiety?

Zdrowo myslaca kobieta nie czeka do 40 by zalozyc rodzine. A taka, ktora juz rodzine zdążyła założyc nie szuka kawalerow.

A jak szuka, to sama jest sobie winna rozczarowaniom.

A tu się mylisz życie jest inne. Albo ci facet w głowie namieszał wpędzając cię w poczucie winy bo widziałem w twych postach jak piszesz że jest inteligentniejszy od ciebie albo udajesz kobietę co mnie wcale nie dziwi. Sam odkryłem że 80% osób na chacie to mężczyźni...
W dzisiejszych czasach primo dobrze jest się ustatkować a potem żenić, sekundo gdy kobieta zostanie porzucona po 40-tce to co ma robić zabić się nie rozśmieszaj mnie smile
Tak się spotkali moi dziadkowie smile

Z tego wniosek, ze ty widzisz co chcesz zobaczyc.

Nie chce mi sie tego wywodu komentowac szczegolowo, zapytam tylko -twoja babcia byla panną po 40 a dziadek starym kawalerem kiedy sie poznali - czy po porostu nie zrozumiales ni slowa z tego, co napisalam? Kiedys, w pokoleniu naszych dziadkow rozwody byly rzadkoscia wiec to zupelnie inna bajka smile

50

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Śpiewaczek napisał/a:

" Stary kawaler", z którym miałam do czynienia na wstępie powiedział,że nie nadaje się do związków, bo tak ma, w międzyczasie mi się oświadczył, ale jednak doszedł do wniosku, że no faktycznie się nie nadaje. Nie było to fair, ale ok- przeżyłam, żyję. Co prawda boje się teraz jak diabli wejść w relację z jakimkolwiek facetem, bo znów mu się odwidzi, albo nie wiadomo co. Z tego co obserwuje to faktycznie baby są okrutne ( nie wszystkie, ale duża część). Może rzeczywiście to dlatego nie chcą się wiązać ? Kwestia finansowa też jest ważna. Przewrotność człowieka, bagaż doświadczeń.
Kurde, to nie jest tak, że małżeństwo, czy związek to użeranie się z jedną babą. To może być fajne i to może przynieść korzyści obu stronom :-) To chyba strach, że jednak będzie źle i że się trafi na wredną babę odstrasza...
Szkoda...bo faktycznie fajny człowiek z Niego był :-)

Wiem, że to bolesne, a przynajmniej bardzo dołujące, jak nie wyjdzie, a facet był spoko. Ale nie można bać się kolejnych podejść. Lepiej zaryzykować i żałować, niż stchórzyć i nie ryzykując przegapić szansę na fajny związek. Myślę, że każde kolejne niepowodzenie będzie łatwiejsze, ale warto troszkę stać się dumną, by umieć nie tęsknić po kimś, kto nas odrzucił.  Jego strata smile
Cóż, opinia dzięki księżniczkowatym babiszonom nadszarpnięta została, trzeba jak najwięcej udowadniać mężczyznom, że z wieloma kobietami można całkiem przyjemnie pożyć. Byle z szacunkiem, bycie jedną z wielu opcji naprawdę przyjemne nie jest, chyba że za obopólną zgodą.

"Przyciągamy to, czym sami promieniujemy na świat. Trudni ludzie wciąż spotykają inne trudne przypadki, pogodni natomiast cieszą się stale dobrym towarzystwem, nawet jeżeli go nie szukają".
Lama Ole Nydahl

51

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Iceni napisał/a:
rossanka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie wiem, autorko, jakich bys ty chciala facetow poznawac...
Przeciez to oczywiste, ze ci fajni faceci, ktorzy cenia sobie zycie rodzinne, chca miec zone i dzieci to w tym wieku juz je MAJĄ tongue

No tak. Oczywiste. A kobiety?

Zdrowo myslaca kobieta nie czeka do 40 by zalozyc rodzine. A taka, ktora juz rodzine zdążyła założyc nie szuka kawalerow.

A jak szuka, to sama jest sobie winna rozczarowaniom.

Raczej nie.To nie taki plan,że do tego wieku poznam kogoś,że w takim a takim wieku pobierzemy się a w takim i takim wieku będzie pierwsze dziecko .Czasem naprawdę nie wychodzi.Ale jak byłam mlodsza (tak po 20 stce),to też myślałam,że ci wszyscy samotni 30 czy 40 latkowie sami są sobie winni a skoro przez tyle lat nie udalo im sie stworzyc poirzadnego zwiazku ,wiec bankowo jest z nimi cos nie tak.Nie ma innej opcji.
Tak więc jak mówi przysłowie :nie smiej się dziadku...bo nigdy nie wiadomo co ci się przydarzy.

52

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Czy stary kawaler to też osoba, która całe życie walczy o miłość a jej nie wychodzi? Gdy związek nie wyszedł. Dobijam 30 w tym roku. Spotykam się z nowym osobami ale obawiam się związać z nie odpowiednią osobą.

53

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
theonlyone napisał/a:

Kotek ? Znowu mnie podrywasz,szkoda,że jesteś taka młoda....

Hahaha, jaka szkoda? Przypominam Ci, że moje niecne plany zakładają przywiedzenie jakiegoś nieszczęśnika przed ołtarz, babranie się z rozwrzeszczonymi bachorami i unieszczęśliwianie biedaka do końca życia monogamią!!! Toż ciesz się, że nie tyle różnica wieku, co światopoglądowa Cię przed tym chroni wink

theonlyone napisał/a:

Tak,to jest paradoks,bo ludzie ambitni,to tacy,co wciąż dążą do nowych,wyznaczonych przez siebie celów,tacy leniwi-nie,są leniwi bo są leniwi,bo co z tego,że chcą,jeśli nic nie robią w tym kierunku ?
Dobrymi chęciami,jest piekło wybrukowane,mawiają...

Masz rację. Chodziło mi de facto o leniwców o ambitnych celach.

54

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
ZwykłyFacet napisał/a:

Ja mam 31 lat więc już podpadam, zdaniem niektórych tutaj, pod "starego kawalera". Myślę, że autorka nie wzięła pod uwagę jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie.... wygody połączonej z prostym rachunkiem finansowym.

Osobiście zauważyłem, iż "singlując" mam więcej:
1. Gotówki
2. Czasu
3. Możliwości decydowania o jego spędzaniu.

Co tracę?
1. Budzę się rano sam
2. Czasem chcę z kimś porozmawiać to nie mam z kim
3. Bywa, że po prostu człowiek ma ochotę usiąść z kimś na kanapie, pooglądać film i się pośmiać.

Pytanie jest proste - czy te 3 rzeczy są więcej warte niż pierwsze 3?

To zależy z kim się by ten związek tworzyło.

Z moich obserwacji i doświadczeń wynika, że niestety dla coraz wiekszej ilości mężczyzn te trzy pierwsze punkty mają przewagę. A głównie to możliwośc o decydowaniu o swoim czasie. Będąc z kimś trzeba czasami się dostosować. Bo ja np chcę iść na spacer a on w tym momenccie woli poleżeć i wypić piwo.
po pewnym czasie bycia samemu (bez partnerki) obrastają tak silnie w swoje przyzwyczajenia, że po prostu ciężko coś im zmienić w swoim życiu a jeszcze ciężej zaakceptować fakt że trzeba się liczyć z potrzebami drugiej osoby. Dopóki na początku znajomości są motyle w brzuchu, są emocje to jest ok. Ale później zaczynają się nudzić. I wolą przeskoczyć na inny kwiatek. I scenariusz dalej ten sam.

55

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Wydaje mi się, że mężczyzn faktycznie chcących być tylko samotnymi (jak i kobiet, żeby nie było) jest bardzo mały procent.

Większość tych kawalerów jest w stanie bezżennym nie dlatego, że chcą być singlami, ale dlatego, że nie potrafią tworzyć zdrowych związków. Powody są różne: czasem jest to wynikiem traumatycznego rozstania, ale bardzo często powodem bywa nadmierny egoizm, nadmierny zachwyt nad sobą, a także lęk przed relacjami wyniesiony z domu rodzinnego. Pamiętam np. młodego faceta DDA, któryw momencie, kiedy relacja stawała się poważna, widział miłość i zaangażowanie dziewczyny, to... zrywał, bo wewnętrzny głos mówił mu, że nic z tego nie będzie i, że na miłość nie zasługuje. Są też oczywiście Casanovy, którym nigdy nie jest dosyć uwielbienia i motylków, ale kiedy przychodzi do odwzajemniania głębokiego uczucia, to tego po prostu nie potrafią, więc lecą szukać następnej chętnej- i tak w kółko.

Jeżeli takowy delikwent mówi na wstępie, że jest nie zainteresowany poważnym związkiem, to można odetchnąć z ulgą, bo przynajmniej jest uczciwy. Tylko, że bardzo często niestety ta informacja dociera do zainteresowanej kilka miechów za późno hmm

56

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Grabello, to dziala w obie strony, tak samo!!

Ja najpierw bylam po zwiazku, potrzebowalam czasu...
Potem bylo ciezko cos zmienic, majac malutkie ciecko...
Potem.....tak przywyklam, ze jakos ciezko mi teraz wyobrazic sobie codziennosc z kims.
Owszem, fajnie gdzies razem wyjsc, spotkac sie, ale moje lozko, jest tylko moje, moj dom jest tylko moj,...
Mam swoje nawyki, swoja wygode....jakos ciezko mi wyobrazic sobie kompromisowe zycie...

Jak wspominam byly zwiazek, jako punkt odniesienia, to w ogole zniecheca...
Bez punktu odniesienia, czuje ze zawsze " jutro jest lepsze, niz dzis", ze nie czuje sie na to gotowa....

Duzo rozmyslam o tym, co mogloby mi dac zycie z kims, razem, - tez przeprowadzam bilans zyskow i strat...
Te zyski jakos ciagle wychodza mi bladoooo

Probuje sama siebie przekonac, ze warto...( w koncu kazda normalna kobieta chce kogos " miec")
Slabo mi to idzie...a im wiecej poznaje, im wiecej rozmawiam, tym ciezej siebie przekonac....

Moze, jak bym miala chemie, hormony by mi mozg zamroczyly, to nie zastanawialabym sie tak, na chlodno...
Ale raczej mala nadzieja u mnie za " milosne oglupienie"

Coz- jestem z tym pogodzona.
Mozna mnie zlinczowac za singlostwo....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

57

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Oldorando, żeden lincz smile

Ino mi  się bardziej widzi, że jesteś sama bo się boisz wchodzić w związek z powodu przeszłej porażki, niż dlatego, że z natury z Ciebie taka pustelnica.

58

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
Beyondblackie napisał/a:

Oldorando, żeden lincz smile

Ino mi  się bardziej widzi, że jesteś sama bo się boisz wchodzić w związek z powodu przeszłej porażki, niż dlatego, że z natury z Ciebie taka pustelnica.

Beyond....nie uwazam sie za pustelnice!!!
Absolutnie, nie!

Fakt, ze boje sie wchodzic w zwiazki, boje sie, ze ktos " wejdzie w moje zycie" zawlaszczy mnie, ograniczy....

W tym kontekscie rozumiem mezczyzn, ktorzy deklaruja ze chca byc wolni.

Przeciez, do licha, oni nikogo nie wykorzystuja, nie okradaja, nie gwalca, nie oklamuja, nie ponizaja- ich decyzja, ich wola.
Duzo gorzej postrzegam takich lovelasow, co wpadaja we wielka milosc od 3 spotkania, robia maslane oczke, obiecuja gruszki na wierzbie, przywiazuja kobiete do siebie( naleganiem wypisywanie, pokazywaniem jak im cholernie zalezy)..... A po  kilku miesiacach okazuje sie, ze maja zone i 3 dzieci, galerie kochanek, szukaja sponsorki na splate kredytu...itp.
To sa " pseudofaceci" , "miekkie siusiaki", " cioty"

Facet, ktory okresla jasno, ze jest " zwiazkofobem", moze i ma problem, ale jest........facetem....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

59

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Im dłużej człowiek (płeć bez znaczenia) jest sam- w sensie, żyje samodzielnie, bez związku z drugim człowiekiem, tym bardziej do tego przywyka. Jeśli dołożyć tutaj element wiekowy- im starszym się jest, tym bardziej skostniałe poglądy, przyzwyczajenia, nawyki. Tym bardziej także- tak czy inaczej- ułożone życie w pojedynkę. I tym trudniej wpuścić do swojego świata kogoś, kto będzie na tyle blisko, że całą konstrukcję może naruszyć.
I czasem się okazuje, że łatwiej jest być samemu niż z drugim, bo po swojemu, bez opowiadania się i bez kompromisów.
I nawet jeśli jest gdzieś jakaś tęsknota za drugim człowiekiem, to właśnie często bilans zysków i strat, albo utkwienie w swoich przekonaniach na temat siebie, związków i nadawania się do związków.
I dopiero otwartość na coś nowego + odpowiedni człowiek mogą wywołać myślenie typu 'może...', a i to nie zawsze starczy by choć spróbować.

60

Odp: " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni
oldorando napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Oldorando, żeden lincz smile

Ino mi  się bardziej widzi, że jesteś sama bo się boisz wchodzić w związek z powodu przeszłej porażki, niż dlatego, że z natury z Ciebie taka pustelnica.

Beyond....nie uwazam sie za pustelnice!!!
Absolutnie, nie!

Może się źle wyraziłam. Nie o to chodzi, że jesteś dosłowną pustelnicą, ale, że nie chcesz dzielić z kimś życia. I ja tego nie oceniam- masz jak chcesz.

Jeżeli chodzi o wiecznych kawalerów, to też obiekcji nie mam. W końcu to dorośli faceci, więc niech sobie żyją jak im wygodnie. Problem jest w tym, że oni zwykle swoich singlowskich zamiarów nie ujawniają, i potem się człek budzi z ręcą w nocniku po jakimś roku, kiedy albo wychodzi na jaw, że mają harem, albo lecą do nowej królewny, albo rzucają bo presja w czaszce była za duża.

Posty [ 1 do 60 z 168 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » " Stary kawaler", czyli co z Wami mężczyźni

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021