netkobietyWszystkie działy
Psychologia

problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

33 odpowiedzi10 095 wyświetleńzałożony przez pappii, 11.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Witam

Od póltora roku jestem ze starszą od siebie o 6 lat dziewczyną, która ma dziecko z innym facetem. Wiek ani dziecko nie jest dla mnie problemem. Kocham ją bardzo. Dobrze nam ze sobą a w łożku jest cudownie. Problem polega na tym, że wiem że ona miała wielu partnerów przede mną. Na pewno 9 bo to Ci o, których wiem. Mogło byc ich jednak więcej. Nie mam do niej jakiegoś obrzydzenia ani mniejszej ochoty na seks. Po prostu dręczy mnie ta myśl, że ona miała tylu facetów. Jak by tego było mało to częśc z nich była żonata a ona była ich kochanką. Nie wiem czy moja postawa jest wynikiem jakiejś niedojrzałości emocjonalnej? i niepotrzebnie o tym myślę? ale nie ma dnia żeby mnie to nie dręczyło. Mam 30 lat wiec jestem już poważnym człowiekiem. Czy to jest normalne że zadręczam się takimi rzeczami? Boli mnie to i boję się że to może rozbic mój związek. Proszę o jakąs poradę.

2

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Brakuje Ci dyscypliny umysłu. Jest to tez takie dla Ciebie "przyjemne" zadręczanie się ponieważ jest to usprawiedliwienie na niekonstruktywne zycie. To sa takie meczenia, pokusy ze strony, która chce niszczyc Ciebie. Widac Tobie się to podoba skoro wchodzisz w to, ew. nie zdajesz sobie sprawy z konsekwnecji długoczasowych schizm. Te myśli wywoluja emocje, to jest cel tego "działania". Najlepiej nie podsycać tego, emocje przepuszczać a wtedy myśli te nie będą miały emocjonalnego umocowania. Bo o emocje, które wywoluja tutaj chodzi. Logicznie jest to jednak sprzeczne z Twoimi decyzjami i mysleniem. Ta sprzeczność pokazuje iż te impulsy nie pochodzą do Ciebie. Nie skupiaj się na nich, kieruj uwagę gdzie indziej. Wtedy z czasem będą slabnac.

3

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Jest takie powiedzenie: "co było, a nie jest nie pisze się w rejestr". Przeszłości już nie ma.
Pomyśl, że to przeszłość i skup się na teraz.
Zazdrość i lęk to uczucia które mogą towarzyszyć twojemu myśleniu o przeszłości partnerki...

Ty również masz swoją przeszłość i nie wiesz jakie myśli wywołuje u partnerki twoje wspominanie o niej, o byłych... to może wywoływać podobne myśli.

Czy twoja partnerka często mówi o swojej przeszłości i wspomina o byłych, porównuje? Jeżeli nie, to zostaw to. Jeżeli jednak tak, to jest to manipulacja w określonym celu- prawdopodobnie chęć wywołania zazdrości wynikająca z kompleksów, problemów emocjonalnych (DDD,DDA).

Nikt nie ma wpływu na to co było... Nie szukaj "dziury w całym", bo to może zniszczyć ciebie i twoją obecną relację. Bądź uważny na partnerkę i na siebie. Piszesz że ją kochasz... to kochaj i bądź z nią całym sobą bez wyobrażania sobie co było.
Natomiast gdy te myśli są natrętne warto o tym porozmawiać ze specjalistą (psychiatra, psychoterapeuta).

4

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Czy na pewno chodzi Ci TYLKO o przeszłość seksualną? A może o Jej zasady moralne?

5

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

ona ma 36 lat, na litość przecież kobiety mają i 9 partnerów w roku i to nie musi świadczyć o rozwiązlości

6

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pappii napisał/a:

Nie wiem czy moja postawa jest wynikiem jakiejś niedojrzałości emocjonalnej?.

Twoje podejście jest jak najbardziej normalne.
Zaraz Ci tu będą próbowali wmawiać, że 'przeszłość się nie liczy', ale to gówno prawda;
Albo przebolejesz fakt, że jesteś jednym z wielu, albo nie i nic tu się nie da wykoncypować ciekawego.

7

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

pitagoras- a czemu wdg Ciebie przeszłość seksualna opisuje człowieka?
Ile miałeś partnerek?

8

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
sluuu napisał/a:

pitagoras- a czemu wdg Ciebie przeszłość seksualna opisuje człowieka?

Po pierwsze dlatego, że przeszłość (KAŻDA) jest integralną częścią każdego człowieka.
Po wtóre- taki mały detal- nikt tu nie dyskutuje czy coś opisuje człowieka czy nie.
Stwierdzamy fakt, że przeciętny mężczyzna średnio fajnie czuje się ze świadomością, że jego kobietę posuwał ktoś inny.

9 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-03-12 17:42:19)

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pappii napisał/a:

Witam

Od póltora roku jestem ze starszą od siebie o 6 lat dziewczyną, która ma dziecko z innym facetem. Wiek ani dziecko nie jest dla mnie problemem. Kocham ją bardzo. Dobrze nam ze sobą a w łożku jest cudownie. Problem polega na tym, że wiem że ona miała wielu partnerów przede mną. Na pewno 9 bo to Ci o, których wiem. Mogło byc ich jednak więcej. Nie mam do niej jakiegoś obrzydzenia ani mniejszej ochoty na seks. Po prostu dręczy mnie ta myśl, że ona miała tylu facetów. Jak by tego było mało to częśc z nich była żonata a ona była ich kochanką. Nie wiem czy moja postawa jest wynikiem jakiejś niedojrzałości emocjonalnej? i niepotrzebnie o tym myślę? ale nie ma dnia żeby mnie to nie dręczyło. Mam 30 lat wiec jestem już poważnym człowiekiem. Czy to jest normalne że zadręczam się takimi rzeczami? Boli mnie to i boję się że to może rozbic mój związek. Proszę o jakąs poradę.

poruszyłeś dwie kwestie ,liczbę partnerów seksualnych i to ze liczni z nich byli zonaci,o ile pierwsza sprawa jest raczej prosta,akceptujesz nastu bądź kilkudziesieciu ???? o tyle już.to ze byla kochanka n razy chluby jej nie przynosi i niefajnie świadczy o  jej morale,a raczej jego braku,zadaj sobie pytanie czy ta druga kwestia jest bez znaczenia,dla mnie by nie byla,dla mnie dupczenie sie z kim popadnie,żonaty czy nie świadczy o qrewskim charakterku,ale ja nowoczesna nie jestem,wiec mi wolno tak myslec????

10

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Ja oczywiscie tez mam za sobą kilka związków. powaznych i  mniej powaznych. Wydaje mi się jednak, że kobiety inaczej niż mężczyźni podchodzą do tego typu spraw. Dla kobiet nie jest tak ważna liczba wczesniejszych partnerek. Kobieta chce być zawsze ta ostatnią dla swojego faceta, Natomiast facet zawsze chce dla swojej kobiety byc pierwszym. Niestety w dzisiejszych czasach wydaje sie byc to nierealne. Za moją dziewczynę dam sobie rękę obciąć nie podejrzewam ją o nic i wiem że moge jej ufać. Mój problem nie wynika ze strachu przed zdradą. Po prostu to siedzi w mojej głowie i momentami mnie przytłacza . Miekszmy w małym miescie dręczy mnie fakt, że moge mijac ulica goscia z któym ona spała. Kilku jej facetów znam z imienia i nazwiska. Bolesne jest tez to, że ona w zasadzie miała chyba tylko jeden albo dwa powazne związek. Reszta to spotykanie po kryjomu z zajetymi facetami. Dziecko ma właśnie z żonatym facetem, który ją po prostu olał. Urokiem życia w małym miescie sa również plotki. Kiedy jeszcze nie bylismy razem dochodziły do mnie informacje, że prowadziła rozrywkowy tryb życia i miała duzo facetów. wiadomo jak to jest z plotkami. Nie wszystko musi być tak jak mówią ale jakies ziarno prawdy zawsze jest. Kiedy ja o to spytałem obraziła się twierdząć, ze zawsze na nią gadali a była najmniej winna. Może gdybysmy mieszkali w większym miescie i wszyscy byliby dla mnie anonimowi mniej by bolało. A tutaj to kiedy ona mówi czesc jakimus znajomemu ja zastanawiam się czy przypadkiem z nim nie spała. To jest straszne. Nie wiem jak mam z nią rozmawiać. Jest osobą strasznie emocjonalną. Bardzo łatwo można ją doprowadzić do łez nie mając takiego zamiaru. Czasami potrafie być dla iej niemiły, powiedzieć coś mimo woli co sprawia je przykrość właśnie przez to że mam to cały czas w głowie.

11 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-03-12 17:56:20)

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pappii napisał/a:

Ja oczywiscie tez mam za sobą kilka związków. powaznych i  mniej powaznych. Wydaje mi się jednak, że kobiety inaczej niż mężczyźni podchodzą do tego typu spraw. Dla kobiet nie jest tak ważna liczba wczesniejszych partnerek. Kobieta chce być zawsze ta ostatnią dla swojego faceta, Natomiast facet zawsze chce dla swojej kobiety byc pierwszym. Niestety w dzisiejszych czasach wydaje sie byc to nierealne. Za moją dziewczynę dam sobie rękę obciąć nie podejrzewam ją o nic i wiem że moge jej ufać. Mój problem nie wynika ze strachu przed zdradą. Po prostu to siedzi w mojej głowie i momentami mnie przytłacza . Miekszmy w małym miescie dręczy mnie fakt, że moge mijac ulica goscia z któym ona spała. Kilku jej facetów znam z imienia i nazwiska. Bolesne jest tez to, że ona w zasadzie miała chyba tylko jeden albo dwa powazne związek. Reszta to spotykanie po kryjomu z zajetymi facetami. Dziecko ma właśnie z żonatym facetem, który ją po prostu olał. Urokiem życia w małym miescie sa również plotki. Kiedy jeszcze nie bylismy razem dochodziły do mnie informacje, że prowadziła rozrywkowy tryb życia i miała duzo facetów. wiadomo jak to jest z plotkami. Nie wszystko musi być tak jak mówią ale jakies ziarno prawdy zawsze jest. Kiedy ja o to spytałem obraziła się twierdząć, ze zawsze na nią gadali a była najmniej winna. Może gdybysmy mieszkali w większym miescie i wszyscy byliby dla mnie anonimowi mniej by bolało. A tutaj to kiedy ona mówi czesc jakimus znajomemu ja zastanawiam się czy przypadkiem z nim nie spała. To jest straszne. Nie wiem jak mam z nią rozmawiać. Jest osobą strasznie emocjonalną. Bardzo łatwo można ją doprowadzić do łez nie mając takiego zamiaru. Czasami potrafie być dla iej niemiły, powiedzieć coś mimo woli co sprawia je przykrość właśnie przez to że mam to cały czas w głowie.

hmmm no ja ci powiem ze bym nie chciala żeby mój mąż przeoral pól miasta,nawet niewielkiego,raz ze choroby przenoszone droga płciowa to fakt oczywisty,dwa jak bylyby to bzykania z mezatkami to stanowiloby o jego braku moralnosci ,no braku zasad po prostu dla mnie jest to nie do przyjęcia,sam zresztą wsciekasz sie na zbyt duza ilosc ,,szwagrow,,he no tak juz jest,albo ci to wisi ze ukochanej nie robilo roznicy przed kim nogi rozklada albo ci nie wisi i sie zadręczasz,a zadręczasz sie tym gdyż wiesz ze nie jest szczytem twoich marzeń by kobieta miala tak lekkie podejście do moralnosci,tobie to najwyraźniej przeszkadza,co mnie wcale nie dziwi,wniosek??albo sie przyzwyczaisz i będziesz potrafil żyć z tym ,,uwieraniem,,albo znajdz mniej przechodzony egzemplarz

12

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pappii napisał/a:

Nie wiem jak mam z nią rozmawiać..

A o czym niby?

13

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Hehe ,ty pitagoras jak to nie wiesz o czym,o ,,swoim, problemie,facet nie moze pogodzic sie z tym ile tego było,w dodatku żonaty co drugi,moze chodzi mu tez o znajomych żeby nie mieć poczucia,ze pól miasta przejechało a on sobie ja na żonę wybrał

14

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
LUSILJU napisał/a:

Hehe ,ty pitagoras jak to nie wiesz o czym,o ,,swoim, problemie,facet nie moze pogodzic sie z tym ile tego było,w dodatku żonaty co drugi,moze chodzi mu tez o znajomych żeby nie mieć poczucia,ze pól miasta przejechało a on sobie ja na żonę wybrał

No.A jak se pogada to tych eksów ubędzie, tak?
Czy też docelowo ma jej błona dziewicza odrosnąć, bo może nie doceniam magii słów?

15 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-03-12 19:33:43)

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pappii napisał/a:

Ja oczywiscie tez mam za sobą kilka związków. powaznych i  mniej powaznych. Wydaje mi się jednak, że kobiety inaczej niż mężczyźni podchodzą do tego typu spraw. Dla kobiet nie jest tak ważna liczba wczesniejszych partnerek. Kobieta chce być zawsze ta ostatnią dla swojego faceta, Natomiast facet zawsze chce dla swojej kobiety byc pierwszym. Niestety w dzisiejszych czasach wydaje sie byc to nierealne.

Bardzo się mylisz. Takich "doświadczonych" omijałam szerokim łukiem, bo o mężczyźnie tak samo źle świadczy duża liczba kobiet, jak u kobiet mężczyzn. A niech jeszcze taki później ględzi, że jak był z kilkoma(kilkunastoma) kobietami w łóżku to zna się na spełnianiu "kobiecych fantazji" i tym samym zaczyna mnie mdlić - typowe materialistyczne podejście do seksu (wszyscy to samo lubią) + zawyżone ego faceta, bo przeleciał więcej niż kumple = dno.
Dodatkowo nie znam w Swoim otoczeniu kobiety, którą nie odpychałaby informacja o nadmiernej liczbie partnerek u potencjalnego adoratora - oczywiście mogą być kobiety, dla których to jest mało znaczące.
Należy pominąć fakt kobiet, które chcą romansu - generalnie w takim przypadku kobietę mało co obchodzi tak naprawdę przeszłość faceta, raczej koncentrują się na teraźniejszości i w jaki sposób mogą ONE mogą skorzystać na tej znajomości smile.

Ty Sam zastanów się, czy potrafisz żyć z Jej przeszłością. Bo tak naprawdę to od Ciebie to wszystko zależy, nie od plotek obcych ludzi hmm.
A tak w ogóle dla której chcesz być teraz pierwszym jak umówmy się nie jesteś mężczyzną pierwszej młodości tongue? Bądź realistą. No i po co chciałeś z Nią być? Jeśli Ona była mężatką i ma dzieci - to chyba logiczne, że NIGDY nie będziesz dla Niej tym pierwszym? Chyba, że tutaj chodzi o strach przed tym, że jak miała tyle doświadczeń seksualnych to za jakiś czas ta sfera może ulec zmianie.

16

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Odnoszę wrażenie, że ty jednak niepoważnie traktujesz ten związek skoro myślisz o tym co ludzie mówią na mieście o twojej partnerce. Co się takiego wydarzyło, że ciebie tak nagle olśniło?
Dlaczego gdy poznałeś ją nie interesowały ciebie plotki na jej temat?
Ludzie, szczególnie w małych miejscowościach, interesują się innymi, ale czy aby wszyscy są bez grzechu?
Bardzo łatwo jest kogoś skrzywdzić, zszargać mu opinię nie zawsze prawdziwymi informacjami. A nawet jeśli zle prowadziła się kiedyś, to czy ma być karana do końca życia?
Uważam że jesteś chyba tchórzem i chcesz się wycofać i szukasz sobie powodów do odejścia. Gdyby to było prawdziwe uczucie, zdrowa relacja partnerska, to nie zastanawiałbyś się w ogóle nad jej przeszłością, zaakceptowałbyś partnerkę z "całym dobrodziejstwem inwentarza", a tak miotasz się-co ludzie powiedzą bo pewnie mówią o niej że to k...
Tak, jest jeszcze ta druga strona- twoja rodzina i pewnie to o nich tobie chodzi... Czy oni ją akceptują? Pewnie nie...i tu jest "pies pogrzebany"...
Wiesz, trochę jednak poniewczasie rozkminiasz temat przeszłości- bo przez 1,5 roku żyłeś z nią, dałeś jej nadzieję i wiarę na "normalny" związek, relację ,a poza tym jej dziecko w jakiś sposób emocjonalnie związało się z tobą-tworzycie "rodzinę". Czy nie uważasz, że twój nastój nie jest wyczuwany przez dziecko? Czy zdajesz sobie sprawę z tego co by było, gdybyś od nich odszedł-jaki wzór będzie ono miało i co myślało o mężczyznach, poczuciu bezpieczeństwa, relacjach-NIGDY NIKOMU NIEUFAJ. Tak samo ona będzie o tym myśleć, że nie warto się angażować, że zawsze będzie w roli ofiary-jej samoocena będzie równa 0, bo pomyśli że to prawda że jest "ladacznicą" i nie zasłużyła na miłosć.
Jeśli jesteś poważnym, odpowiedzialnym człowiekiem, to wiesz co myśleć i co zrobić. Zdrowa relacja partnerska oparta jest na wzajemnym szacunku i akceptacji, tak jak jest w mojej stopce.  Masz prawo oczekiwać od innych szacunku do swojej wybranki i akceptacji twojego związku. Zawsze masz wybór.

17 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-03-12 20:30:28)

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Skoro wiedziałeś, że ma dziecko i jest od Ciebie starsza, to wiedziałeś na starcie, że z pewnością nie jest już dziewicą. Co to za różnica, czy miała przed Tobą jednego czy 10? (Niektóre panie również traktują seks jak sport, czemu to ma być tylko domeną większości/stereotypowych panów?) Mleko się rozlało - tak czy inaczej.

Bierzesz ją z takim licznikiem lub mówisz, że to dla Ciebie "zbyt wiele" i rozstajecie się. Innej opcji nie widzę.
A Ty ile miałeś partnerek seksualnych?

Zrozumiem, kiedy prawiczek (ewentualnie ktoś, kto miał jedną i był z nią w związku) chciałby dziewicy, ale ktoś, kto sam sobie "używał do woli" - nie powinien oczekiwać cudów.
Wymagasz od kogoś? Najpierw i przede wszystkim wymagaj od siebie.

18 Ostatnio edytowany przez nefernefernefer (2015-03-15 22:51:30)

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

A może tej Kobiecie po prostu z żadnym po prostu nie wyszło?
Większą rozkminę możesz mieć, dlaczego chwytała się żonatych... Bo to już zakrawa mi na akty desperacji z jej strony. A może była zdesperowana? Pogrążona w samotności, w przekonaniu, że nikt już jej nie zechce? A może warto przyjrzeć się okolicznościom, dlaczego zawierała "układy" z żonatymi?
Niestety w życiu różnie bywa i być może ci żonaci bajerowali ją słówkami, że im się nie układa w związkach, że się już rozstają itp...
Dziewczyna ma już parę lat i może, kiedy wchodziła w jakiś związek, miała nadzieję, że to ten "ostatni"??

19

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Masz prawo mieć swoje oczekiwania, a dziewczyna miała prawo mieć partnerów. Tylko nie rób z siebie biednego niezdecydowanego, bo przeszłości nie zmienisz - albo Ci odpowiada taka, jak jest i bierzesz bez wypominania, albo daj jej spokój i znajdź sobie taką, która Twoje oczekiwania co do ilości partnerów spełnia, a ona niech znajdzie kogos, komu to nie przeszkadza.

20

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Nie przeszkadzałoby Ci to, gdybyś miał PEWNOŚĆ, że sam miałeś więcej partnerek.

Mnie by bardziej przeszkadzała świadomość, ze brała się za żonatych. To znaczy, ze nie miała skrupułów, zeby budować swoje szczęście na czyimś nieszczęściu i nie miałabym pewności czy kiedyś nie zechce go budować kosztem mojego.

21

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pitagoras napisał/a:

przeciętny mężczyzna średnio fajnie czuje się ze świadomością, że jego kobietę posuwał ktoś inny.

Może czas na zmianę podejścia, że kobiet się nie "posuwa" jak jakieś psy. My, tak jak wy uprawiamy seks dla przyjemności i nie kryje się za tym żadna ZŁA przesłanka.

22

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

A ja rozumiem rozterki autora tego tematu.
Poznając kogoś niekoniecznie musisz wiedzieć o jego przeszłości. Wiedza o tym człowieku pojawia się z czasem. Czy musi to być coś, co z automatu należy w całości zaakceptować? Nie wiem, jak dla mnie nie jest to tak oczywiste i jednoznaczne. Rozumiem też jego dylemat, związany z przeszłością panny mieszkającej w małej miejscowości. Jest o czym myśleć.

Troszkę przejaskrawię problem. Zakładając, że przeszłość się nie liczy, ilu z Was było by gotowych związać się z prostytutką? Co by zrobili, gdyby ta wiedza została im przedstawiona po pewnym czasie, gdy zdążyli się już emocjonalnie związać z taką osobą?

Oczywiście to tylko moje przejaskrawienie i nijak się nie ma do dziewczyny autora. Jednak patrząc "z boku" na tego typu problem, gdybym sam go doświadczył, zapewne też czuł bym się skołowany.

Osobiście myślę, że jest tu miejsce na męską decyzję a następnie na konsekwentne jej podtrzymywanie.

Jeśli autor ma pewność, co do uczucia partnerki, co do tego, że nie jest fajtłapą, złapanym na przylepę, żeby tylko był, po tym jak jego partnerka "zaszalała", to trzeba by zapomnieć o przeszłości, o byłych partnerach. Trzeba przestać słuchać plotek i tworzyć wspólnie udany związek, bez wracania do tego co było.

Jeśli pewności brak, lub brak siły by uporać się z problemem, to należało by uczciwie zakończyć związek. Być może dzięki temu ta kobieta będzie mogła w życiu znaleźć sobie partnera, który zaakceptuje ją z życiowym bagażem. Przeciąganie niepewności na zasadzie: "zobaczymy co będzie dalej" w mojej ocenie do niczego dobrego nie doprowadzi.

23

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
sluuu napisał/a:
pitagoras napisał/a:

przeciętny mężczyzna średnio fajnie czuje się ze świadomością, że jego kobietę posuwał ktoś inny.

Może czas na zmianę podejścia, że kobiet się nie "posuwa" jak jakieś psy. My, tak jak wy uprawiamy seks dla przyjemności i nie kryje się za tym żadna ZŁA przesłanka.

Ale w tym wątku nikogo nie obchodzą przesłanki...
Jest prosty fakt, że luba Autora stukała się z co drugim facetem we wsi, a na domiar złego była tak nierozsądna, że mu się tym faktem pochwaliła.
I to Autora uwiera, a nie żadne przesłanki oraz terminolgia, czy owa niewiasta się kochała czy pieprzyła.

24

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pitagoras napisał/a:

Ale w tym wątku nikogo nie obchodzą przesłanki...
Jest prosty fakt, że luba Autora stukała się z co drugim facetem we wsi, a na domiar złego była tak nierozsądna, że mu się tym faktem pochwaliła.
I to Autora uwiera, a nie żadne przesłanki oraz terminolgia, czy owa niewiasta się kochała czy pieprzyła.

Nigdzie nie ma mowy o takim fakcie. Kobieta miała 9 partnerów mając 36 lat. Domniemam 18 lat aktywności seksualnej, co znaczy ze ilość nie jest porażająca, a nawet zdaje się być normalna. Dlatego uważam, że "stukała się z co drugim ze wsi" jest nadinterpretacją.

25

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pitagoras napisał/a:
sluuu napisał/a:
pitagoras napisał/a:

przeciętny mężczyzna średnio fajnie czuje się ze świadomością, że jego kobietę posuwał ktoś inny.

Może czas na zmianę podejścia, że kobiet się nie "posuwa" jak jakieś psy. My, tak jak wy uprawiamy seks dla przyjemności i nie kryje się za tym żadna ZŁA przesłanka.

Ale w tym wątku nikogo nie obchodzą przesłanki...
Jest prosty fakt, że luba Autora stukała się z co drugim facetem we wsi, a na domiar złego była tak nierozsądna, że mu się tym faktem pochwaliła.
I to Autora uwiera, a nie żadne przesłanki oraz terminolgia, czy owa niewiasta się kochała czy pieprzyła.

I to mowi facet, ktory uwaza, ze to normalne, ze partnerke sie zdradza?

26

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
oldorando napisał/a:
pitagoras napisał/a:
sluuu napisał/a:

Może czas na zmianę podejścia, że kobiet się nie "posuwa" jak jakieś psy. My, tak jak wy uprawiamy seks dla przyjemności i nie kryje się za tym żadna ZŁA przesłanka.

Ale w tym wątku nikogo nie obchodzą przesłanki...
Jest prosty fakt, że luba Autora stukała się z co drugim facetem we wsi, a na domiar złego była tak nierozsądna, że mu się tym faktem pochwaliła.
I to Autora uwiera, a nie żadne przesłanki oraz terminolgia, czy owa niewiasta się kochała czy pieprzyła.

I to mowi facet, ktory uwaza, ze to normalne, ze partnerke sie zdradza?

A co w mym skromnym wpisie razi oczęta Twe?

27

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

wiekszosc z was mnie w ogóle nie zrozumiala a tocząca sie dyskusja jest wlasciwie nie na temat. Dlatego zamykam wątek

28 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-03-21 20:43:40)

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pappii napisał/a:

wiekszosc z was mnie w ogóle nie zrozumiala a tocząca sie dyskusja jest wlasciwie nie na temat. Dlatego zamykam wątek

Mysle ze zmierzyles się tutaj ze opiniami ludzmi, czyli z tym z czym się chcesz mierzyc w rzeczywistosci. Obawiam się ze tak samo jak tutaj, tam również wybierasz "ucieczke".

29

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

nie bez powodu umiescilem ten watek w działe "PSYCHOLOGIA". moją dziewczyne nie miał "co drugi we wsi " jak to tu wyczytałem i w której własciwe nie mieszkam. kocham ją i mam zamiar z nia spedzic reszte zycia. po tym co przeczytałem mysle ze nie potrzebnie w ogóle umiescilem ten watek na forum

30

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pappii napisał/a:

nie bez powodu umiescilem ten watek w działe "PSYCHOLOGIA". moją dziewczyne nie miał "co drugi we wsi " jak to tu wyczytałem i w której własciwe nie mieszkam. kocham ją i mam zamiar z nia spedzic reszte zycia. po tym co przeczytałem mysle ze nie potrzebnie w ogóle umiescilem ten watek na forum

tu sie nie ma za co naburmuszać,to jest forum kazdy moze doradzać jak uważa za stosowne ,nie radzisz sobie z przeszloscia dziewczyny TY a nie MY,wiec chyba to nie o naszej niedojrzalosci świadczy,
ewidentnie masz problem ,gdybys sie potrafil pogodzic z tym ze wskakiwała do lozka żonatym i z jednym z nich ma dziecko to nie bylo by tego wątku,wiec teraz,zabierasz swoje zabawki .......m

31

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

To forum mnie jednak nie przestanie zadziwiać. big_smile Dopiero z niego dowiedziałam się, że facetom naprawdę może przeszkadzać to, że kobieta nie jest dziewicą (serio, wcześniej uważałam to za stereotyp i tekst z demotów xD), że to boli, uwiera, bla bla bla... Tylko że dotąd byłam pewna, że dotyczy to młodych facetów, którzy a) są niedojrzali i tworzą problem z niczego, b) mają partnerkę w swoim wieku, o której mogli myśleć, że jest dziewicą, c) nie mają żadnego doświadczenia albo mniejsze niż partnerka. A tu się okazuje, że i u 36-latki przeszłość seksualna może przeszkadzać. Ba! U kobiety, która jest matką! big_smile *podnosi się z podłogi* No to zamiast 36-latki trzeba było szukać o połowę młodszego modelu, w tym wieku jeszcze sporo dziewic się błąka. Ale serio... Lament o to, że 36-latka uprawiała seks? Z 9 partnerami? Rozumiem, że wątpliwości co do prowadzenia się mogłyby zaistnieć, gdyby tych 9 było w ciągu miesiąca. Ale nie 36 lat. big_smile

I okej, niektórym może przeszkadzać, że sypiała z żonatymi. Ale wtedy chyba wypowiedzi autora oraz 1. post powinny wyglądać trochę inaczej, nie poruszać liczby partnerów i dziewictwa jako takiego, a dotyczyć wyłącznie sypiania z zajętymi mężczyznami. A tak...? No litości. big_smile

32

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
Eileen napisał/a:

post powinny wyglądać trochę inaczej, nie poruszać liczby partnerów i dziewictwa jako takiego, a dotyczyć wyłącznie sypiania z zajętymi mężczyznami. A tak...? No litości. big_smile

wyglądałby, gdyby pisała go kobieta.
Widziałaś jakikolwiek, jeden choćby, wątek, by mężczyzna wartościował że jego poprzednik był żonaty albo nie?
Liczy się tylko przebieg wyrażony liczbowo.
I znów: to nie jest post mający prowokować do dyskusji.Tylko prosty fakt.

33

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
Eileen napisał/a:

To forum mnie jednak nie przestanie zadziwiać. big_smile Dopiero z niego dowiedziałam się, że facetom naprawdę może przeszkadzać to, że kobieta nie jest dziewicą (serio, wcześniej uważałam to za stereotyp i tekst z demotów xD), że to boli, uwiera, bla bla bla...

Człowiek się uczy przez całe życie. Mnie na tym forum zdziwiło ile jest kobiet, które całkiem skreślają faceta bo kiedyś skorzystał z usług prostytutki.

Eileen napisał/a:

I okej, niektórym może przeszkadzać, że sypiała z żonatymi. Ale wtedy chyba wypowiedzi autora oraz 1. post powinny wyglądać trochę inaczej, nie poruszać liczby partnerów i dziewictwa jako takiego, a dotyczyć wyłącznie sypiania z zajętymi mężczyznami. A tak...? No litości. big_smile

pitagoras napisał/a:

wyglądałby, gdyby pisała go kobieta.
Widziałaś jakikolwiek, jeden choćby, wątek, by mężczyzna wartościował że jego poprzednik był żonaty albo nie?
Liczy się tylko przebieg wyrażony liczbowo.
I znów: to nie jest post mający prowokować do dyskusji.Tylko prosty fakt.

Nie wiem, na mnie taka ilość jakoś nie robi wrażenia (witamy w 21 wieku), ale to że była kochanką żonatych i ma z jednym dziecko już by mnie uwierało dużo bardziej.

34

Odp: problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny
pitagoras napisał/a:
Eileen napisał/a:

post powinny wyglądać trochę inaczej, nie poruszać liczby partnerów i dziewictwa jako takiego, a dotyczyć wyłącznie sypiania z zajętymi mężczyznami. A tak...? No litości. big_smile

wyglądałby, gdyby pisała go kobieta.
Widziałaś jakikolwiek, jeden choćby, wątek, by mężczyzna wartościował że jego poprzednik był żonaty albo nie?
Liczy się tylko przebieg wyrażony liczbowo.
I znów: to nie jest post mający prowokować do dyskusji.Tylko prosty fakt.

Chodziło mi o to, że nie wierzę, że autorowi przeszkadza to, że poprzednicy byli zajęci - bo wtedy nie byłoby wyliczania. Więc temat uważam za śmieszny, bo to, że 36-latka sypiała wcześniej z kimś, było do przewidzenia. Martwiłabym się, gdyby nie sypiała. wink A zrozumieć by można właśnie to, gdyby autora bolała "moralność" partnerki, bo się brała za żonatych - no ale nie o to, jak widać, chodzi.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » problem z przeszłoscią seksualną dziewczyny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026