Witam wszystkich, mam pytanie co myślicie o osobach homoseksualnych? Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Jesteście sceptycznie nastawieni czy raczej akceptujecie lub tolerujecie takie zachowanie? Byłam ostatnio na spotkaniu, wykładzie i zostałam niemiło zaskoczona opiniami prowadzącego na temat homoseksualizmu i gender. Uważasz, że nikt nie powinien narzucać swojego zdania innym, a tak to wglądało. Co o tym myślicie?
Podobne tematy
2 2015-03-06 14:17:06 Ostatnio edytowany przez TakaOtoJa (2015-03-06 14:19:35)
Osobiście jak widzę na ulicy bądź - nawet mam takich znajomych .. to nie biegam za nimi i nie wykrzykuje obelg..
Co robią miedzy sobą to już ich sprawa, do łóżka też im nie zaglądam...
Ale wszystko ma swoje granice- całowanie i migdalenie się publicznie na ulicy -stanowcze nie.
Nie każdemu rodzicowi pasowało by to żeby dzieci oglądały takie coś .. A jak poprosić takowe osoby alby zaprzestały i przeniosły to w bardziej prywatne miejsce - to jeszcze Cie od homofobów wyzwą .. ( nie żebym popierała takie zachowanie u ludzi wyłącznie hetero.)
Do tego te roszczenia o 'większe prawa' .. no kupa śmiechu wdg mnie.. w głowach się niektórym poprzewracało ..
Jestem tego zdania że zdrowy związek to kobieta i mężczyzna.. Nie bez powodu świat tak nas ukształtował że 'facet zapyla, a kobieta rodzi..' ..
'facet z facetem' dziecka mieć nie będzie - więc chyba coś z tym jest nie tak .. ?! Kobieta bez spermy też w ciążę nie zajdzie..
I na siłę próbują wmówić ludziom że to jest 'normalne' .. Nie to nie jest normalne, chcą niech sobie są ale nie muszą afiszować się z tym na cały świat, żądać zmiany prawa i adoptować dzieci ..
"Dzieci są szczęśliwe w takich związkach i kochają np 2 tatusiów" .. ktoś kiedyś gdzieś tak napisał .. To jest chyba logiczne że jeżeli się dba o dziecko i tak jest wychowane to będzie szczęśliwe.. nawet jakby matka była gadającym kotem i dawała ciepło to by było szczęśliwe i mówiło że ją kocha.. Nic nowego..
A już wgl jest dla mnie żenujące dzisiejsze młode społeczeństwo.. małolatki które wypisują komentarze np gdzie jest para geji - jakie to słodkie, kochane i cudowne, odczepcie się od nich bo oni są boscy - a nie mają zielonego pojęcia choćby o historii, 0 jakiegokolwiek pojęcia o tym komu zawdzięczają to że mogą iść do szkoły, zjeść, wyjść ze znajomymi, pograć na komputerze .. myślą że ich 'dziadkom' przyszło po prostu założyć kraj i siedzieć na dupie .. kupa śmiechu ..
Ale tak jak Igo napisałaś - nie można nikomu niczego narzucać, ewentualnie wyrazić swoją opinie na dany temat . A co kto zrobi, lub jak to odbierze to jego wyłączna sprawa.
Ja swoje zdanie wyraziłam .. Za wszelkie doczepki co do mojej wypowiedzi, podziękuje..
Pozdrawiam.
Kompletnie nie interesuje mnie prywatne życie innych ludzi. Każdy powinien mieć możliwość swobodnego życia z kimkolwiek chce i jakkolwiek chcę. Jestem za możliwością zawierania ślubów przez osoby homoseksualne jak i za adoptowaniem przez nich dzieci.
Oczywiście w polskich realiach jest to kompletnie niemożliwe na obecną chwilę.
4 2015-03-06 14:41:21 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-03-06 14:42:11)
Witam wszystkich, mam pytanie co myślicie o osobach homoseksualnych? Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Jesteście sceptycznie nastawieni czy raczej akceptujecie lub tolerujecie takie zachowanie? Byłam ostatnio na spotkaniu, wykładzie i zostałam niemiło zaskoczona opiniami prowadzącego na temat homoseksualizmu i gender. Uważasz, że nikt nie powinien narzucać swojego zdania innym, a tak to wglądało. Co o tym myślicie?
To zly temat i był wieloktrotnie wałkowany w mediach az w końcu spoleczenstwo okreslilo moim zdaniem słuszny stosunek do "problemu", który można okreslic jako tolernacje dla odmienności zachowania się seksualnego - TAK, zgode na narzucanie tzw. kultury homoseksualnej - NIE. Z tego co obserwowałem to srodowisko, które chce narzucać swoja kulture, nie przebiera w srodkach i kazde ustępstwo jest dla nich droga do celu, co w końcu zauważono. Poza tym wymuszenia konieczności zgody na nieakceptowalne zachowania mniejszości, jest w rzeczywistości dyktatem mniejszości. Poza tym pojęcia takie jak tolerancja, zgoda i niezgoda sa przeinaczane. Z reguly pod pojęciem toleracji forsuje się wymuszanie koniecznosci zgody wbrew sobie na cos na co się nie zgadzamy. Nie na tym polega tolerancja.
Z reguly pod pojęciem toleracji forsuje się wymuszanie koniecznosci zgody wbrew sobie na cos na co się nie zgadzamy. Nie na tym polega tolerancja.
Dobrze zauważyłeś, że osoby które często oczekują tolerancji (nie tylko jeśli chodzi o preferencje, ale również religie) chcą, aby ich postulaty wypełniać w 100%, bo inaczej to rasizm itp. Korzystają z terminów, o których sensie nie mają zielonego pojęcia - dotyczy to również części reszty społeczeństwa.
Ja ogólnie mam bardzo dobre zdanie o homoseksualistach (nie spotkałam takich co MUSZĄ rzucać się w oczy ze Swoją orientacją podobnie jak Panie w skąpych strojach, aby czuć się "wolną" itp.) - zwykli ludzie, tylko mają inne preferencje seksualne ot co.
6 2015-03-06 14:57:45 Ostatnio edytowany przez Sarcia_M (2015-03-06 23:33:06)
Niech robią co chcą obym tylko ja nie widziała dwoch facetow jak sie migdalą bo jakos nie mam ochoty aby moj syn to ogladal.. TakaOtoJa ma bardzo dużo racji. I Maniek tez.. Tolerancja nie na tym polega.
Nie przeszkadzają mi osoby homoseksualne. Ciekawe, czy gdyby na ulicy całowały się 2 ładne lesbijki, to mężczyźni uważaliby to za oburzające i obrzydliwe.
Ja ogólnie nie popieram migdalenia się na ulicy. W przypadku par heteroseksualnych to jest tak samo niesmaczne i nie mam ochoty na to patrzeć, więc argument jest ten sam.
Homoseksualizm normalny nie jest. A ludziom się próbuje wmówić co innego. Fakt, że niewielka część społeczeństwa ma skłonności homoseksualne nie świadczy o tym, że jest to coś normalnego. Jestem też przeciwna manifestowaniu swojej orientacji seksualnej bo zupełnie nie widzę w tym sensu. Co mnie to obchodzi, że ktoś jest homo, a ktoś hetero, jeszcze inny bi?
Problem z homoseksualistami jest taki, że to oni wychodzą z "łóżkami" na ulicę, natomiast nie taki, że inni im do tych łóżek zaglądają.
Jak nie będą się obnosić ze swoją innością to nikt nic nie będzie do nich miał. I nie oszukujmy się nigdy 100% tolerancji nie będzie i to dotyczy nie tylko homoseksualizmu, ale także religii, narodów, ideologii etc. Dla mnie to walka z wiatrakami bo nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą myśleli tak samo.
Homoseksualistom nie przyszłoby do głowy wychodzić na ulicę i paradować, gdyby od początku byli traktowani jak inni ludzie.
Od widoku dwóch facetów migdalących się na ulicy jeszcze nikt nie został gejem, a jeśli ten widok tak kogoś gorszy, to równie dobrze może w ogóle nie wychodzić z dzieckiem na miasto, bo podtekst seksualny jest obecny na co drugim bilboardzie, co mnie osobiście drażni dużo bardziej niż migdalące się pary konfiguracji dowolnej.
To jest dewiacja i wynaturzenie społeczne. Geje nie mogą się rozmnażać, gdzie w życiu musimy przetrwać - to właśnie homoseksualiści utrudniają to. Nie wnoszą nic dobrego.
11 2015-03-06 17:37:48 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2015-03-06 17:38:38)
Wyrzucić wszystkie prezerwatywy i zabronić wszystkich rodzajów seksu, oprócz tego służącego poczęciu. Masturbacji również zabronić, bo jest bezproduktywna.
Utrudnianie rozmnażania uprawiamy powszechnie i na własne życzenie.
Jestem bi, będąc z kobietą w związku zachowuję się identycznie jak będąc z mężczyzną w związku i jeśli ktoś ma z tym problem - to problem tej osoby a nie mój.
Ależ homoseksualizm jest normalny! Dla tych ludzi. Oni ani sobie tego nie wymyślili, ani nie mogą zmienić. Tacy po prostu są. Mają być całe życie samotni tylko dlatego, że komuś postronnemu tak się podoba?
I w sumie nigdzie nie jest powiedziane, że homoseksualizm jest gorszy od heteroseksualizmu - tak sobie po prostu ustalili ludzie - oczywiście przedstawiciele strony "lepszej". Kiedyś ludzie uważali również, że kobiety są gorsze od mężczyzn, Indianie od Hiszpanów, Żydzi od Niemców...
Co kogo obchodzi z kim sypia inna osoba? Przecież w związek homoseksualny wchodzą dwie świadome osoby. To ich życie i ich sprawa - nikogo innego nie dotyczy i nikt nie ma prawa oceniać czy to normalne czy nie.
Nie przepadam za widokiem rozmigdalonych par na ulicy, ale nie miałabym nic przeciwko, żeby moje dziecko zobaczyło 2 całujących się ze sobą facetów. Niech dziewczyna widzi różnorodność, uczy się, że różne rzeczy są normalne - żeby nie wyrosła na homofoba. Bo najbardziej nienormalna z tego wszystkiego wydaje mi sie homofobia...
14 2015-03-06 19:34:10 Ostatnio edytowany przez karolcia_38 (2015-03-06 19:35:39)
Jestem bi, będąc z kobietą w związku zachowuję się identycznie jak będąc z mężczyzną w związku i jeśli ktoś ma z tym problem - to problem tej osoby a nie mój.
To jest jej problem do czasu Vian. A nasz zaczyna się przekraczając próg szpitala i ciągnie się aż po ostatnią grudke ziemi na trumnie. Według naszego państwa ludzi społeczeństwa nie tworzymy rodziny jesteśmy chorym wybrykiem natury spaczona kombinacją genów. Ludźmi wartościowymi stajemy się dopiero po przekroczeniu granic Polski wystarczą Niemcy Anglia czy Szwecja. No cóż czas opuścić ten kraj by stać się pełnoprawnym obywatelem. Choć naprawdę póki co jeszcze ani razu nie miałam do czynienia z homofobicznym zachowaniem i uważam nasz kraj za tolerancyjny to takie posty jak powyżej powodują u mnie wielki smutek bo w żaden sposób nie czuję się gorsza od heteroseksualnej kobiety. Wydawało mi się że najwyższą wartością jest miłość a nie ciąża prokreacja i heteroseksualnosc. Szkoda ehhhh.........
Niechęć do homoseksualizmu jest naturalnym odruchem, tak samo jak niechęć do bólu i jedzenia o brzydkim zapachu.
Człowiek jest maszyną biologiczną nastawioną na przedłużanie gatunku czy się to komuś podoba czy nie.I wzbrania się przed wszystkim co temu zagraża.
16 2015-03-06 20:14:22 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-03-06 20:15:36)
Jestem bi, będąc z kobietą w związku zachowuję się identycznie jak będąc z mężczyzną w związku i jeśli ktoś ma z tym problem - to problem tej osoby a nie mój.
Wiesz problemy Tworzą ludzie zakompleksieni, aby zawsze móc się czuć lepszym od innych (preferencje seksualne nie są czymś co można się nauczyć to się czuje). Takie myślenie rodem z kamienia łupanego, aż się dziwię, że tego typu ludzie nie boją się konsumować przetworzonej żywności, która jest wszechobecna, korzystać z elektroniki czy spożywać produkty nabiałowe (itp.). Przecież to wbrew NATURZE! Dziwolągi!
A najśmieszniejsze jest to, że homoseksualizm jest obecny w królestwie zwierząt, czyli natura bardzo dobrze wiedziała co robi i nie człowiekowi oceniać czy jest dobre.
Niechęć do homoseksualizmu jest naturalnym odruchem, tak samo jak niechęć do bólu i jedzenia o brzydkim zapachu.
Człowiek jest maszyną biologiczną nastawioną na przedłużanie gatunku czy się to komuś podoba czy nie.I wzbrania się przed wszystkim co temu zagraża.
Aha czyli rozumiem że kobiety nie chcące posiadania dzieci też "cuchna". Noooooooo to chyba coś mnie ominęło. Nie liczy się człowiek liczy się to czy przedłuży gatunek. Kurde ale jakby nie patrzeć homoseksualizm to czysta biologia. Więc chyba nie o biologię tu chodzi a o stereotypy uprzedzenia i bardzo często brak wiedzy.
pitagoras napisał/a:Niechęć do homoseksualizmu jest naturalnym odruchem, tak samo jak niechęć do bólu i jedzenia o brzydkim zapachu.
Człowiek jest maszyną biologiczną nastawioną na przedłużanie gatunku czy się to komuś podoba czy nie.I wzbrania się przed wszystkim co temu zagraża.Aha czyli rozumiem że kobiety nie chcące posiadania dzieci też "cuchna". Noooooooo to chyba coś mnie ominęło. Nie liczy się człowiek liczy się to czy przedłuży gatunek. Kurde ale jakby nie patrzeć homoseksualizm to czysta biologia. Więc chyba nie o biologię tu chodzi a o stereotypy uprzedzenia i bardzo często brak wiedzy.
Jest katolikiem. De facto też żyje przeciw naturze, bo religia to WYMYSŁ człowieka
.
19 2015-03-06 20:30:05 Ostatnio edytowany przez karolcia_38 (2015-03-06 20:43:11)
Brak mi tu logiki. Bo w takim razie powinien " pogardzac " księżmi zakonnicami i zakonnikami wszak oni także " cuchna " bo gatunku nie przedłużają i są przeciw naturze a to jest ekstremalne "fe".
Niechęć do homoseksualizmu jest naturalnym odruchem, tak samo jak niechęć do bólu i jedzenia o brzydkim zapachu.
Człowiek jest maszyną biologiczną nastawioną na przedłużanie gatunku czy się to komuś podoba czy nie.I wzbrania się przed wszystkim co temu zagraża.
Ale prezerwatywy zakłada. I jakoś go nie odrzuca.
W jaki sposób zagraża Ci gej?
Był czas kiedy osoby homoseksualne mnie bardzo denerwowały, mam trochę wiedzy medycznej i nie pozwolę sobie wmówić, że to jest normalne tylko na podstawie głosowania - to w wyniku głosowania ściągnięto homoseksualizm z listy chorób psychicznych. Nie na podstawie badań, po prostu dwie mniej osoby podniosły rękę i już ma to być normalne ?
Obecnie żal mi osób homoseksualnych, uważam że są zaburzone i tkwią w chorych układach. Znam kilkoro, traktuję ich normalnie ,ale nie mam z nimi prywatnych relacji, bo nie popieram ich sposobu życia.
Ale jeszcze bardziej śmieszy mnie "nie wchodze nikomu do łóżka" - bardzo naiwne myślenie. Nie chodzi o łóżko, oni wchodzą do Twojego miasta/domu i promują te swoje "związki" - patrząc choćby na durne seriale telewizyjne, gdzie w jednym z nich jest małżeństwo gejów...co to niby jest ?Neutralny przekaz ?Nie sądzę.
22 2015-03-06 20:51:37 Ostatnio edytowany przez karolcia_38 (2015-03-06 20:53:12)
Był czas kiedy osoby homoseksualne mnie bardzo denerwowały, mam trochę wiedzy medycznej i nie pozwolę sobie wmówić, że to jest normalne tylko na podstawie głosowania - to w wyniku głosowania ściągnięto homoseksualizm z listy chorób psychicznych. Nie na podstawie badań, po prostu dwie mniej osoby podniosły rękę i już ma to być normalne ?
Obecnie żal mi osób homoseksualnych, uważam że są zaburzone i tkwią w chorych układach. Znam kilkoro, traktuję ich normalnie ,ale nie mam z nimi prywatnych relacji, bo nie popieram ich sposobu życia.Ale jeszcze bardziej śmieszy mnie "nie wchodze nikomu do łóżka" - bardzo naiwne myślenie. Nie chodzi o łóżko, oni wchodzą do Twojego miasta/domu i promują te swoje "związki" - patrząc choćby na durne seriale telewizyjne, gdzie w jednym z nich jest małżeństwo gejów...co to niby jest ?Neutralny przekaz ?Nie sądzę.
Jak ja dziękuję Bogu że zapadlam na tą szczególną jednostkę chorobowa jaką jest homoseksualizm. Gdy byłam zdrowa (w związku małżeńskim) byłam nieszczęśliwa i sfrustrowana ale zachorowałam i teraz tryskam szczęściem czuje się kochana i spełniona. Dobrze że nie wynaleziono na to lekarstwa bo ja tak chorować chcę do końca moich dni. Serio.
23 2015-03-06 21:09:20 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-03-06 21:13:56)
Był czas kiedy osoby homoseksualne mnie bardzo denerwowały, mam trochę wiedzy medycznej
Nie, nie masz wiedzy medycznej.
Dalej skoro może być małżeństwo hetero to dlaczego nie homo? Bo nienormalne? Homoseksualizm jest na tej planecie odkąd pojawiło się życie w nieco bardziej rozwiniętej formie, więc trudno mówić tu o braku naturalności/ normalności.
Jeśli zaś chodzi o mnie, są mi totalnie obojętni, tak samo jak heteroseksualne pary, nie moja sprawa co kto robi u siebie, dopóki nikogo nie krzywdzi. Całowanie się na ulicy jest dla mnie tak samo obleśne w przypadku hetero jak i homo. Natomiast nie jest dla mnie wielkim problemem to że moje dziecko zobaczy dwóch całujących się facetów czy kobiety, to z nikogo nie zrobi homoseksualisty. Nie jest dla mnie też problem adopcja dzieci przez pary homoseksualne, bo lepiej mieć dwóch tatusiów, niż nie mieć żadnego.
Afiszują się? Ci których ja znam, cóż dowiedziałam się że coś jest na rzeczy, dopiero po kilku latach ![]()
BTW Pitagorsie, niechęć do jedzenia o brzydkim zapachu? Powiedz to wszystkim fanom sera pleśniowego. Też są nienormalni?
Jest katolikiem. De facto też żyje przeciw naturze, bo religia to WYMYSŁ człowieka
.
o kim piszesz?
Dla mnie niechęć do homoseksualistów jest tak samo rozsądna jak niechęć do osób o rudych włosach, grubych, wysokich, niskich itd. Czyli po prostu kretyńska.
Mój najlepszy przyjaciel jest gejem. Mieszkam z nim czwarty rok. Przez niego poznałam kilku homoseksualistów. "Przez siebie" kilka lesbijek, osób bi, gejów. Generalnie całkiem sporo osób homo znam, a naprawdę blisko jestem może z kilkoma. Nie rozumiem, w czym mi to ma przeszkadzać. Przecież osób hetero nie lubię za to, że są hetero. Dlaczego więc bycie nie-hetero ma jakkolwiek na mnie wpływać?
Jak dla mnie nie jest to normalne. Jestem całkowicie przeciwna obelgom kierowanym w ich kierunku, wyśmiewaniu się i tego typu podobnym zachowaniom. Co nie zmienia faktu, że normalnym tego nie można nazwać bo wszystkie zachowania które mogą wprowadzić chaos i odchyły od normy w społeczeństwie jest jak dla mnie nienormalne.
Jeśli mają takie skłonności to niech są im wierni ale poza oczami ogółu. Bo wśród tego ogółu nie jesteśmy tylko my dorośli ale są też dzieci które obserwują świat i czerpią wzorce. Nie zgodzę się, że np takie dziecko nie mając naturalnych skłonności homoseksualnych nie przestawi swojej psychiki patrząc na migdalących sie na środku rynku dwóch facetów np. (jak dla mnie może się tak stać) bo dzieci z natury są ciekawe świata i intrygują je rzeczy nowe i nieznane o których się nie mówi. A z kolei mówienie i robienie sensacji też pogarsza sprawe bo pojawiają się pytania czemu takie zjawisko występuje.
Związki małżeńskie stanowcze nie jak również adopcja to już w ogóle kategoryczne nie. Adoptowanie dziecka które ma z natury skłonności hetero a dorasta w takiej "rodzinie" mogą rzutować poważnymi konsekwencjami na przyszłość - problemami w nawiązywaniu kontaktów damsko męskich i postrzeganiu świata większości ludzi a w konsekwencji izolacji od od tej normalnej części społeczeństwa.
Wszelkie manifestacje też stanowcze nie, ponieważ takie coś tylko wzbudza większą agresję wśród innych, tych którzy mają mniej tolerancji i prowokuje niepotrzebne bójki.
Jeśli mają takie skłonności to niech są im wierni ale poza oczami ogółu. Bo wśród tego ogółu nie jesteśmy tylko my dorośli ale są też dzieci które obserwują świat i czerpią wzorce.
Mogę prosić o WIARYGODNE źródło tych rewelacji?
Był czas kiedy osoby homoseksualne mnie bardzo denerwowały, mam trochę wiedzy medycznej i nie pozwolę sobie wmówić, że to jest normalne
Szkoda, że tylko trochę, może jakbyś miała trochę więcej, to byś takich głupot nie pisała.
Jeśli mają takie skłonności to niech są im wierni ale poza oczami ogółu. Bo wśród tego ogółu nie jesteśmy tylko my dorośli ale są też dzieci które obserwują świat i czerpią wzorce.
No i?
Dlaczego niby ja mam się ukrywać, bo moje wzorce nie pasują do Twoich wzorców? Z moimi wzorcami sprzeczne jest wyznawanie religii a jakoś nie domagam się, żeby pozasłaniać kościoły i zakazać publicznego modlenia się. A wegetarianie mają się domagać zakazu reklam mięsa i w ogóle jedzenia go publicznie? A nie-wegetarianie promocji wegetarianizmu. Przecież to nonsens jest.
Wiec nie jestem przeciwna ale przeszkadza mi lobby homoseksualistów.
homoseksualizm jest ludzki od zawsze jeżeli ktoś tak lubi jestem za i nie można uprzykrzać im życia. Ale w relacjach jest trudny: jeżeli miały byście możliwość zatrudnienia kogoś orientacji homo to zdecydowały byście się? Czy potem nie było by strachu że taka osoba będąc zwolnioną będzie starała wmówić całemu światu że została pokrzywdzona przez swoją odmienność? Tak samo z obcokrajowcami - lobby szkodzi - tolerancja też często szkodzi.
jeżeli miały byście możliwość zatrudnienia kogoś orientacji homo to zdecydowały byście się? Czy potem nie było by strachu że taka osoba będąc zwolnioną będzie starała wmówić całemu światu że została pokrzywdzona przez swoją odmienność? Tak samo z obcokrajowcami - lobby szkodzi - tolerancja też często szkodzi.
No ale to tak samo z grubymi, obcokrajowcami (jak sama napisałaś), niepełnosprawnymi w jakimkolwiek stopniu, KOBIETAMI i całą masą grup społecznych. W taki sposób, to by należało zatrudniać tylko białych, heteroseksualnych mężczyzn posiadających obywatelstwo danego kraju od co najmniej 3 pokolenia wstecz, w odpowiednim wieku i z odpowiedniej rodziny.
31 2015-03-06 22:45:49 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2015-03-06 22:50:58)
Nic nie mysle o homoseksualizmie- jest to dla mnie taka sama opcja jak mienie zielonych oczu. Ludzie sie tacy rodza i tyle ![]()
Wkurzaja mnie ludzie, ktorzy pisza " toleruje, ale niech sie nie migdala na ulicy". W tym samym duchu moglabym napisac "miej rude wlosy ale je zakryj/ badz niski ale wloz koturny/ badz gruby ale wcisnij sie w korset". Idiotyzm.
Lubię widok całujących się lub przytulających facetów.
Zdecydowanie bardziej niż facetów tłukących się po mordach.
Co jest przecież taaaakie męskie.
I bardzo zgodne z naturą.
I dzieci tego nie widza.
33 2015-03-06 22:59:46 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-03-06 23:00:17)
Był czas kiedy osoby homoseksualne mnie bardzo denerwowały, mam trochę wiedzy medycznej i nie pozwolę sobie wmówić, że to jest normalne tylko na podstawie głosowania - to w wyniku głosowania ściągnięto homoseksualizm z listy chorób psychicznych. Nie na podstawie badań, po prostu dwie mniej osoby podniosły rękę i już ma to być normalne ?
Obecnie żal mi osób homoseksualnych, uważam że są zaburzone i tkwią w chorych układach. Znam kilkoro, traktuję ich normalnie ,ale nie mam z nimi prywatnych relacji, bo nie popieram ich sposobu życia.Ale jeszcze bardziej śmieszy mnie "nie wchodze nikomu do łóżka" - bardzo naiwne myślenie. Nie chodzi o łóżko, oni wchodzą do Twojego miasta/domu i promują te swoje "związki" - patrząc choćby na durne seriale telewizyjne, gdzie w jednym z nich jest małżeństwo gejów...co to niby jest ?Neutralny przekaz ?Nie sądzę.
A jakbyś chciała leczyć homoseksualizm? Z tego co wiem nie ma leczenia, jedynie jakaś terapia, która mogłaby potem namieszać w psychice. Tak, coś takiego było w historii jak piszesz, coś o tym czytałam, ale wiesz, jak wiąże się dwoje dorosłych ludzi, to ja nie widzę problemu. Na pewno mam mieszane uczucia do adopcji dzieci itp w tej sytuacji, ale do tego, że są razem nie mam nic przeciw i spokojnie mogłabym z gejem czy lesbijką sądzę mieć koleżeńskie relacje, nie uważam ich za gorszych. Nawet jeśli to by była choroba, to nikogo nie krzywdzą, jeśli np są razem. A mogą być bardzo fajnymi ludźmi, zadowolonymi z życia.
Z tego co wiem nie ma leczenia, jedynie jakaś terapia, która mogłaby potem namieszać w psychice.
Terapia konwersyjna inaczej reparatywna. Przy jej pomocy można wyleczyć każdego z niemalże wszystkiego. Już kiedyś proponowałam osobom zachwalającym tę terapię, żeby spróbowali, czy przypadkiem nie wyleczę ich z HETEROSEKSUALIZMU, stosując te same metody. Nie byli chętni spróbować. ![]()
Z tego co wiem nie ma leczenia, jedynie jakaś terapia, która mogłaby potem namieszać w psychice.
Terapia konwersyjna inaczej reparatywna. Przy jej pomocy można wyleczyć każdego z niemalże wszystkiego. Już kiedyś proponowałam osobom zachwalającym tę terapię, żeby spróbowali, czy przypadkiem nie wyleczę ich z HETEROSEKSUALIZMU, stosując te same metody. Nie byli chętni spróbować.
Terapia reparacyja= pranie mozgu z uzyciem tortur. Pewnie, ze dziala, tak samo jak wymuszanie zeznan na "czarownicach" i heretykach...
36 2015-03-06 23:11:23 Ostatnio edytowany przez ewelinaL (2015-03-06 23:12:39)
Ale jeszcze bardziej śmieszy mnie "nie wchodze nikomu do łóżka" - bardzo naiwne myślenie. Nie chodzi o łóżko, oni wchodzą do Twojego miasta/domu i promują te swoje "związki" - patrząc choćby na durne seriale telewizyjne, gdzie w jednym z nich jest małżeństwo gejów...co to niby jest ?Neutralny przekaz ?Nie sądzę.
Osobiście często używam stwierdzenia, że dopóki homoseksualiści nie wchodzą mi do łóżka, to nie mam z nimi problemów.
Bardzo lubię to stwierdzenie ze względu na dwuznaczność.
Pierwszy kontekst oznacza, że absurdem jest podejrzewać, że byliby mną zainteresowani seksualnie.
Drugi, to żeby nie próbowali przekonywać mnie do swojego stylu życia, co przy niewielkiej analizie jest jeszcze większym nonsensem, jak pierwsze znaczenie mojego (praktyka pokazuje, że nie mam monopolu) powiedzonka.
Homoseksualiści mi nie przeszkadzają bardziej od hetero. W bezpośrednich relacjach nawet nie myślę o ich orientacji. Miałam sąsiada (śp.), który żył z mężczyzną i nie wpływało to na jego wartość sąsiedzką. Mam znajomą, z którą dawniej utrzymywałam częste kontakty, obecnie życie nam je przerzedziło, i nigdy nie miałam odczuć, że jest "inna". Odwiedzała nasz dom ze swoją partnerką, zdarzało nam się bywać na tych samych imprezach, nasze dzieci, gdy były małe, mówiły do niej ciocia, bo bardzo ją lubiły, nasze kontakty były "naturalne", nadal są.
Homoseksualiści żyją na "naszym" świecie i dziwi mnie robienie z tego faktu tabu.
Bardziej od homoseksualizmu, irytuje mnie słowo (tak modne w ostatnim czasie) "homofobia".
Cóż za złośliwiec je wymyślił, a półgłówek wcielił do języka?
Czy naprawdę odczuwamy lub powinniśmy odczuwać lęk przed homo?
Jak dla mnie nie jest to normalne. Jestem całkowicie przeciwna obelgom kierowanym w ich kierunku, wyśmiewaniu się i tego typu podobnym zachowaniom. Co nie zmienia faktu, że normalnym tego nie można nazwać bo wszystkie zachowania które mogą wprowadzić chaos i odchyły od normy w społeczeństwie jest jak dla mnie nienormalne.
Jeśli mają takie skłonności to niech są im wierni ale poza oczami ogółu. Bo wśród tego ogółu nie jesteśmy tylko my dorośli ale są też dzieci które obserwują świat i czerpią wzorce. Nie zgodzę się, że np takie dziecko nie mając naturalnych skłonności homoseksualnych nie przestawi swojej psychiki patrząc na migdalących sie na środku rynku dwóch facetów np. (jak dla mnie może się tak stać) bo dzieci z natury są ciekawe świata i intrygują je rzeczy nowe i nieznane o których się nie mówi. A z kolei mówienie i robienie sensacji też pogarsza sprawe bo pojawiają się pytania czemu takie zjawisko występuje.
Związki małżeńskie stanowcze nie jak również adopcja to już w ogóle kategoryczne nie. Adoptowanie dziecka które ma z natury skłonności hetero a dorasta w takiej "rodzinie" mogą rzutować poważnymi konsekwencjami na przyszłość - problemami w nawiązywaniu kontaktów damsko męskich i postrzeganiu świata większości ludzi a w konsekwencji izolacji od od tej normalnej części społeczeństwa.
Wszelkie manifestacje też stanowcze nie, ponieważ takie coś tylko wzbudza większą agresję wśród innych, tych którzy mają mniej tolerancji i prowokuje niepotrzebne bójki.
Czyli generalnie mają siedzieć cicho żeby Tobie było wygodnie.
38 2015-03-06 23:32:51 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-03-06 23:35:09)
Z tego co wiem nie ma leczenia, jedynie jakaś terapia, która mogłaby potem namieszać w psychice.
Terapia konwersyjna inaczej reparatywna. Przy jej pomocy można wyleczyć każdego z niemalże wszystkiego. Już kiedyś proponowałam osobom zachwalającym tę terapię, żeby spróbowali, czy przypadkiem nie wyleczę ich z HETEROSEKSUALIZMU, stosując te same metody. Nie byli chętni spróbować.
A no właśnie, coś takiego czytałam, ale nie pamiętałam szczegółów. Leków raczej by nie można dać, bo pewnie są inne połączenia w mózgu, a tego leki nie zmienią. A to co piszesz to faktycznie bardzo niefajna raczej terapia.
Edit: A pitagoras pisałeś, że ten lęk w nas i nie akceptacja jest automatyczna, bo biologicznie przekazujemy swoje geny, a homoseksualiści się nie rozmnożą. Tylko widzisz nad podejściem takim można pracować, nie kieruje nami na pewno sama biologia. Kobieta, która nie może zajść w ciąże nadal jest pełnowartościową kobietą, rozmnażanie pewnie, że też jest ważne, ale nie można go traktować jako najważniejszego, bo to prowadzi do absurdów. A homoseksualistów nie ma też tyle, by ludzkość wyginęła.
Jak pisalam wczesniej, lek przed gejami jest jak lek przed rudowlosymi. Z natury gen czerwonowlosy jest recesywny, podobnie jak wystepowanie homoseksualizmu. O ile uwazam nawet takie porownania za idiotyczne, to konserwatysci Forum moga spac spokojnie- nie ma takiej opcji, zeby was geje zalali.
Racja, a rudych też jest bardzo małych porównując statystycznie. Bycie w mniejszości dla mnie w żadnym stopniu nie oznacza bycia gorszym. A rozmnażać nie musi się każdy, wolę naprawdę, by homoseksualiści mogli być razem bez piętnowania niż, żeby mieli być poddani nieludzkiej terapii lub by wchodzili w związki z kobietami, płodzili dzieci, ale tym ranili swoje kobiety, które mogłyby być z kimś, kto naprawdę je kocha, a nie jest z nimi, bo wstydzi się swojej orientacji. To do niczego dobrego nie prowadzi wtedy.
41 2015-03-06 23:52:15 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-06 23:53:21)
A propos tego, co napisał pitagoras:
Niechęć do homoseksualizmu jest naturalnym odruchem, tak samo jak niechęć do bólu i jedzenia o brzydkim zapachu.
Człowiek jest maszyną biologiczną nastawioną na przedłużanie gatunku czy się to komuś podoba czy nie.I wzbrania się przed wszystkim co temu zagraża.
To akurat ten strach nie ma biologicznego uzasadnienia, bo homoseksualizm i biseksualizm występuje u wielu gatunków zwierząt i żadne z nich nie są agresywne w stosunku do homoseksualnych osobników. (Oczywiście mogą stać się agresywne gdy osobnik homoseksualny próbuje kopulować, ale to jest inna para kaloszy - to może być odbierane jako agresja więc odpowiedzią też będzie agresja). Nie wykluczają takich osobników ze stad ani ich nie atakują bez uzasadnienia.
Poza tym jest też biologicznie uzasadniona przyczyna i konieczność(!) występowania osobników homoseksualnych. Dlatego z biologicznego punktu widzenia homoseksualizm nie jest żadnym wynaturzeniem czy błędem natury, ale jej celowym działaniem.
Edit: A pitagoras pisałeś, że ten lęk w nas i nie akceptacja jest automatyczna, bo biologicznie przekazujemy swoje geny, a homoseksualiści się nie rozmnożą. Tylko widzisz nad podejściem takim można pracować, nie kieruje nami na pewno sama biologia. Kobieta, która nie może zajść w ciąże nadal jest pełnowartościową kobietą, rozmnażanie pewnie, że też jest ważne, ale nie można go traktować jako najważniejszego, bo to prowadzi do absurdów. A homoseksualistów nie ma też tyle, by ludzkość wyginęła.
Tu nie chodzi o pracę nad sobą, ani takie czy inne traktowanie bezpłodnych kobiet.
Instynkt rozrodczy jest zakodowany w podświadomości i niezależny od woli.Ja sam w sferze świadomej nie mam ochoty na dzieci.Ale to nie zmienia faktu, że cały mój system operacyjny działa na rzecz rozmnażania.I fakt, że pociągają mnie kobiety nie wynika z 'pracy nad sobą', ani wzniosłych idei.Fajnie, że jest miłość i inne wzniosłe uczucia, ale one są przybudówką instynktu rozrodczego wynalezioną przez naturę do jego wspierania.
Dokładnie z tego samego powodu, jest rzeczą zupełnie naturalną niechęć do homoseksualizmu.
Na widok dwóch całujących się facetów olbrzymiej masie ludzi zbiera się zwyczajnie na pawia.I choćby dlatego, to nie jest to samo, co kolor oczu albo włosów.
Sranie też jest naturalne i oczywiste, ale właśnie z tego powodu, że budzi dość powszechnie obrzydzenie, załatwia się ten temat dyskretnie, a nie na środku miasta.
I obnoszenie się z homoseksualizmem jest właśnie tym samym, czym byłoby sranie komuś pod oknem.
Jak ktoś myśli, że w ten sposób 'wymusi tolerancję', to powodzenia.
truskaweczka19 napisał/a:Edit: A pitagoras pisałeś, że ten lęk w nas i nie akceptacja jest automatyczna, bo biologicznie przekazujemy swoje geny, a homoseksualiści się nie rozmnożą. Tylko widzisz nad podejściem takim można pracować, nie kieruje nami na pewno sama biologia. Kobieta, która nie może zajść w ciąże nadal jest pełnowartościową kobietą, rozmnażanie pewnie, że też jest ważne, ale nie można go traktować jako najważniejszego, bo to prowadzi do absurdów. A homoseksualistów nie ma też tyle, by ludzkość wyginęła.
Tu nie chodzi o pracę nad sobą, ani takie czy inne traktowanie bezpłodnych kobiet.
Instynkt rozrodczy jest zakodowany w podświadomości i niezależny od woli.Ja sam w sferze świadomej nie mam ochoty na dzieci.Ale to nie zmienia faktu, że cały mój system operacyjny działa na rzecz rozmnażania.I fakt, że pociągają mnie kobiety nie wynika z 'pracy nad sobą', ani wzniosłych idei.Fajnie, że jest miłość i inne wzniosłe uczucia, ale one są przybudówką instynktu rozrodczego wynalezioną przez naturę do jego wspierania.
Dokładnie z tego samego powodu, jest rzeczą zupełnie naturalną niechęć do homoseksualizmu.
Na widok dwóch całujących się facetów olbrzymiej masie ludzi zbiera się zwyczajnie na pawia.I choćby dlatego, to nie jest to samo, co kolor oczu albo włosów.
Sranie też jest naturalne i oczywiste, ale właśnie z tego powodu, że budzi dość powszechnie obrzydzenie, załatwia się ten temat dyskretnie, a nie na środku miasta.
I obnoszenie się z homoseksualizmem jest właśnie tym samym, czym byłoby sranie komuś pod oknem.
Jak ktoś myśli, że w ten sposób 'wymusi tolerancję', to powodzenia.
Szkoda ze tych samych panow ktorych brzydza homoseksualni panowie nie brzydza homoseksualne panie...
Tolerancja
44 2015-03-07 00:02:14 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-07 00:04:44)
Zbiera się na pawia, bo tak zostali wychowani. Homoseksualiści nie są wynalazkiem ostatnich kilkuset lat, istnieli "od zawsze"- choćby w antyku stosunki homoseksualne były uznawane za normalną aktywność seksualną i nikt nie rzygał z tego powodu
Negatywne nastawienie do homoseksualizmu zawdzięczamy tylko i wyłącznie religiom monoteistycznym - w żadnej innej kulturze poczynając od starożytnego Egiptu, poprzez Majów, religie Indian Ameryki Pn, ludy Oceanii ani wszelkiego innego typu ludy pierwotne (np obecnie żyjące w Ameryce Pd.) nie dyskryminują i nie odrzucają członków wspólnoty plemiennej ze względu na homoseksualną orientację seksualna.
Niechęc do homoseksualistów n i e m a uzasadnienia biologicznego i w naturze n i e wystepuje.
To niechęć nie występuje w naturze, a nie homoseksualizm!
Ja jestem nastawiona pozytywnie, ale mam pewne granice. Jak w wielu przypadkach. Nie toleruję włażenia ze swoimi poglądami na głowę, prób agresywnego przekonania, że homo/hetero jest spoko a ta druga orientacja to dewiacja/choroba.coś złego.
Mam kilku znajomych o orientacji homoseksualnej, są świetni. Na roku mam dwie lesbijki, są bardzo specyficzne, co nie znaczy, że są nienormalne. Z jedną z nich nawet mocniej się koleguję.
Jednak wychodzę z założenia, że dużo zależy od człowieka. Jeśli ktoś jest ok w stosunku do mnie, to mam w nosie czy jest hetero, homo czy bi.
Igła, znasz jakiegoś homo/biseksualistę, który przekonuje, że orientacja hetero to dewiacja/choroba?
truskaweczka19 napisał/a:Edit: A pitagoras pisałeś, że ten lęk w nas i nie akceptacja jest automatyczna, bo biologicznie przekazujemy swoje geny, a homoseksualiści się nie rozmnożą. Tylko widzisz nad podejściem takim można pracować, nie kieruje nami na pewno sama biologia. Kobieta, która nie może zajść w ciąże nadal jest pełnowartościową kobietą, rozmnażanie pewnie, że też jest ważne, ale nie można go traktować jako najważniejszego, bo to prowadzi do absurdów. A homoseksualistów nie ma też tyle, by ludzkość wyginęła.
Tu nie chodzi o pracę nad sobą, ani takie czy inne traktowanie bezpłodnych kobiet.
Instynkt rozrodczy jest zakodowany w podświadomości i niezależny od woli.Ja sam w sferze świadomej nie mam ochoty na dzieci.Ale to nie zmienia faktu, że cały mój system operacyjny działa na rzecz rozmnażania.I fakt, że pociągają mnie kobiety nie wynika z 'pracy nad sobą', ani wzniosłych idei.Fajnie, że jest miłość i inne wzniosłe uczucia, ale one są przybudówką instynktu rozrodczego wynalezioną przez naturę do jego wspierania.
Dokładnie z tego samego powodu, jest rzeczą zupełnie naturalną niechęć do homoseksualizmu.
Na widok dwóch całujących się facetów olbrzymiej masie ludzi zbiera się zwyczajnie na pawia.I choćby dlatego, to nie jest to samo, co kolor oczu albo włosów.
Sranie też jest naturalne i oczywiste, ale właśnie z tego powodu, że budzi dość powszechnie obrzydzenie, załatwia się ten temat dyskretnie, a nie na środku miasta.
I obnoszenie się z homoseksualizmem jest właśnie tym samym, czym byłoby sranie komuś pod oknem.
Jak ktoś myśli, że w ten sposób 'wymusi tolerancję', to powodzenia.
Czyli podswiadomie nie jestes zainteresowany kobietami stosujacymi antykoncepcje. Bo przeciez Tobie chodzi tylko o mozliwosc przekazania genow.
Skoro obnoszenie sie z homoseksualizmem jest dla Ciebie rownoznaczne z sraniem komus pod oknem to czym jest obnoszenie sie z jakakolwiek inna orientacja seksualna?
Czyli podswiadomie nie jestes zainteresowany kobietami stosujacymi antykoncepcje. ?
Podświadomość instynktowna (w ujęciu jungowskim) kształtuje się na przestrzeni tysiącleci i nie reaguje na takie niuanse jak antykoncepcja.
Zwyczajnie umysł ma 'swoje', głęboko zakorzenione kryteria oceniania płodności i nimi się kieruje niezależnie od realiów logicznych i woli człowieka.
To, że większość mężczyzn pociągają młode i zdrowe kobiety też nie wynika z widzimisię ani wychowania- ale z podświadomego przekonania, że są one najefektywniejszymi kandydatkami na matki.
I jeśli naukowcom uda się przywrócić płodność siedemdziesięciolatkom, to mężczyźni nie zaczną nagle ich pożądać, bo to podświadomość działa niezależnie od wiedzy zgromadzonej w umyśle.
49 2015-03-07 00:30:10 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-07 00:34:15)
W sumie, to w tym "sraniu" coś jest - wielu ludzi nie tyle homoseksualizm odstręcza, co łączenie homoseksualizmu ze stosunkami analnymi. Bo przecież nie o miłość chodzi, nie o sam pociąg seksualny,ale właśnie o ten "brudny" seks. Bo jednak ten seks analny jest/bywa obecny w takich związkach. A przecież seks analny jest przez kościół zakazany, potępiony i wyklęty ![]()
Jak tu ładnie zostało już wspomniane - dlaczego faceci, którzy "rzygają" na widok gejów, nie maja nic przeciwko całującym się dziewczynom? Lesbijstwo jest mniejszym "zwyrodnieniem"? ![]()
No i jak się ma ta "podswiadomosc jungowska" do homoseksualizmu w antyku - był sobie, był, był dobry i naturalny, a kiedy nastało chrześcijaństwo nagle zrobił się be. Ten sam rejon, ci sami ludzie kilka pokoleń później i inna religia, i to, co było przez setki lat praktykowane bez zadnego oporu nagle staje się czynem wyklętym, karanym śmiercią.
truskaweczka19 napisał/a:Edit: A pitagoras pisałeś, że ten lęk w nas i nie akceptacja jest automatyczna, bo biologicznie przekazujemy swoje geny, a homoseksualiści się nie rozmnożą. Tylko widzisz nad podejściem takim można pracować, nie kieruje nami na pewno sama biologia. Kobieta, która nie może zajść w ciąże nadal jest pełnowartościową kobietą, rozmnażanie pewnie, że też jest ważne, ale nie można go traktować jako najważniejszego, bo to prowadzi do absurdów. A homoseksualistów nie ma też tyle, by ludzkość wyginęła.
Tu nie chodzi o pracę nad sobą, ani takie czy inne traktowanie bezpłodnych kobiet.
Instynkt rozrodczy jest zakodowany w podświadomości i niezależny od woli.Ja sam w sferze świadomej nie mam ochoty na dzieci.Ale to nie zmienia faktu, że cały mój system operacyjny działa na rzecz rozmnażania.I fakt, że pociągają mnie kobiety nie wynika z 'pracy nad sobą', ani wzniosłych idei.Fajnie, że jest miłość i inne wzniosłe uczucia, ale one są przybudówką instynktu rozrodczego wynalezioną przez naturę do jego wspierania.
Dokładnie z tego samego powodu, jest rzeczą zupełnie naturalną niechęć do homoseksualizmu.
Na widok dwóch całujących się facetów olbrzymiej masie ludzi zbiera się zwyczajnie na pawia.I choćby dlatego, to nie jest to samo, co kolor oczu albo włosów.
Sranie też jest naturalne i oczywiste, ale właśnie z tego powodu, że budzi dość powszechnie obrzydzenie, załatwia się ten temat dyskretnie, a nie na środku miasta.
I obnoszenie się z homoseksualizmem jest właśnie tym samym, czym byłoby sranie komuś pod oknem.
Jak ktoś myśli, że w ten sposób 'wymusi tolerancję', to powodzenia.
No ja tu inaczej, bo chcę mieć dzieci, ale według tego, to Ty nie chcąc mieć dzieci też działasz wbrew naturze. No ok, niby mimo tego spotykasz się z kobietami, więc natura tutaj ciągnie choćby podświadomie, jednak w jakimś stopniu wbrew naturze wybierasz jakby tak tutaj spojrzeć ;p Z tym, że dla mnie to nie jest nic złego, bo jedni chcą mieć dzieci, inni nie, dzieci to nie są zabawki, nie każdy musi chcieć się zajmować i podjąć ich wychowywania. Dla mnie normalna sprawa. Jak homoseksualiści tak by obmacywali się na ulicy to raziłoby mnie to, ale tak samo jak obmacywanie się heteroseksualistów, którzy zapominają, że są ludzie wokół.
Jozefina napisał/a:Czyli podswiadomie nie jestes zainteresowany kobietami stosujacymi antykoncepcje. ?
Podświadomość instynktowna (w ujęciu jungowskim) kształtuje się na przestrzeni tysiącleci i nie reaguje na takie niuanse jak antykoncepcja.
Zwyczajnie umysł ma 'swoje', głęboko zakorzenione kryteria oceniania płodności i nimi się kieruje niezależnie od realiów logicznych i woli człowieka.
To, że większość mężczyzn pociągają młode i zdrowe kobiety też nie wynika z widzimisię ani wychowania- ale z podświadomego przekonania, że są one najefektywniejszymi kandydatkami na matki.
I jeśli naukowcom uda się przywrócić płodność siedemdziesięciolatkom, to mężczyźni nie zaczną nagle ich pożądać, bo to podświadomość działa niezależnie od wiedzy zgromadzonej w umyśle.
Oj tam, uczony jestes to pewnie jeszcze ze szkol pamietasz jakiz to negatywny stosunek do homoseksualizmu mieli starozytni w Sumerze, Egipcie, Grecji czy Rzymie. No ale oni o poswiadomosci instynktownej ( w ujeciu jungowskim ) nie slyszeli
W sumie, to w tym "sraniu" coś jest - wielu ludzi nie tyle homoseksualizm odstręcza, co łączenie homoseksualizmu ze stosunkami analnymi. Bo przecież nie o miłość chodzi, nie o sam pociąg seksualny,ale właśnie o ten "brudny" seks. Bo jednak ten seks analny jest/bywa obecny w takich związkach. A przecież seks analny jest przez kościół zakazany, potępiony i wyklęty
Jak tu ładnie zostało już wspomniane - dlaczego faceci, którzy "rzygają" na widok gejów, nie maja nic przeciwko całującym się dziewczynom? Lesbijstwo jest mniejszym "zwyrodnieniem"?
No i jak się ma ta "podswiadomosc jungowska" do homoseksualizmu w antyku - był sobie, był, był dobry i naturalny, a kiedy nastało chrześcijaństwo nagle zrobił się be. Ten sam rejon, ci sami ludzie kilka pokoleń później i inna religia, i to, co było przez setki lat praktykowane bez zadnego oporu nagle staje się czynem wyklętym, karanym śmiercią.
Iceni jak piszesz o relacjach damsko-męskich to aż się chce czytać przeważnie.
Ale odwołania do historii to sobie odpuść, bo jednak wiedza nabyta z Discovery Channel nie jest najwyższych lotów.
Powszechna akceptacja dla homoseksualizmu istniała w antycznej Sparcie i kilku innych Polis w pewnych okresach antyku.
I to by było na tyle.
W innych miejscach i kulturach antycznych już tak nie do końca, delikatnie mówiąc.
Karanie śmiercią zdarzało się sporadycznie i to raczej w teorii.
W rzeczywistości, w przytłaczającej większości kultur homoseksualizm traktowany był jako niesmaczne zboczenie.Nie był ani tępiony, ani promowany.Po prostu nikt nie stawiał pomników ku jego czci.Czyli tak jak u nas do lat 80-tych.
To smutne, że normalność jest zwalczana.
53 2015-03-07 00:55:22 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-07 00:56:12)
A ty co, przepraszam, studiowałeś dzieje homoseksualizmu? To w takim razie jak było wśród wspomnianych Indian czy u ludów Oceanii?
Świat to nie tylko Europa i kawałek Azji czy Afryki.
Nie był tępiony, ani promowany - TAK! bo był normalną składową każdej społeczności. Tak samo jak do pewnego momentu nie była tępiona leworęczność, aż ktoś "na górze" nie uznał to jako znak opętania przez szatana
A niestety kara śmierci wcale nie była taką rzadkością jakbyś chciał o tym myśleć.
No i pytam ci się teraz wprost - na widok dwóch całujących się kobiet też "rzygasz" i takie kobiety budzą w tobie wstręt porównywalny do widoku gówna?
A ty co, przepraszam, studiowałeś dzieje homoseksualizmu? ?
nie, po prostu historię.
No i pytam ci się teraz wprost - na widok dwóch całujących się kobiet też "rzygasz" i takie kobiety budzą w tobie wstręt porównywalny do widoku gówna?
nie
Iceni napisał/a:No i pytam ci się teraz wprost - na widok dwóch całujących się kobiet też "rzygasz" i takie kobiety budzą w tobie wstręt porównywalny do widoku gówna?
nie
To co, twoja podświadomość jungowska leży i kwiczy kiedy widzi dwie miziające się kobiety, a moja nie może kiedy widzi dwóch całujących się facetów?
_____________
Ciekawe czy ktoś uważa, że dziecko może stać się homoseksualistą na widok dwóch całujących się kobiet ![]()
Iceni napisał/a:No i pytam ci się teraz wprost - na widok dwóch całujących się kobiet też "rzygasz" i takie kobiety budzą w tobie wstręt porównywalny do widoku gówna?
nie
Jakis brak konsekwencji w tej podświadomości instynktownej
pitagoras napisał/a:Iceni napisał/a:No i pytam ci się teraz wprost - na widok dwóch całujących się kobiet też "rzygasz" i takie kobiety budzą w tobie wstręt porównywalny do widoku gówna?
nie
Jakis brak konsekwencji w tej podświadomości instynktownej
A może na kobiecym forum bał się napisać prawdy, żeby nie dostać bana?
;P
Jakis brak konsekwencji w tej podświadomości instynktownej
nie, bo kobiecy homoseksualizm nie jest postrzegany jako 'zagrożenie'.
Ale z biologicznego punktu widzenia to jest większe zagrożenie niż homoseksualizm męski! Więc znowu teoria bierze w łeb.
Jozefina napisał/a:Jakis brak konsekwencji w tej podświadomości instynktownej
nie, bo kobiecy homoseksualizm nie jest postrzegany jako 'zagrożenie'.
A to dlaczego? Też się rozmnażać nie mogą. Czym zagraża Tobie męski homoseksualizm
pitagoras napisał/a:Jozefina napisał/a:Jakis brak konsekwencji w tej podświadomości instynktownej
nie, bo kobiecy homoseksualizm nie jest postrzegany jako 'zagrożenie'.
A to dlaczego? Też się rozmnażać nie mogą. Czym zagraża Tobie męski homoseksualizm
Józka, ja się korepetycjami już nie zajmuję, a odpowiedź na Twoje pytania wygeneruje kolejne.Interesuje Cię temat- wierzę, że znajdziesz info w bibliotece.
Konkluzja jest taka, że olbrzymia rzesza ludzi nie lubi homoseksualizmu i ma do tego prawo.Ma też prawo się burzyć, że za ich pieniądze to zboczenie jest natrętnie promowane.
Nie idź do biblioteki, bo bibliotekarz jest gejem!
63 2015-03-07 01:29:46 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2015-03-07 01:31:13)
Jozefina napisał/a:pitagoras napisał/a:nie, bo kobiecy homoseksualizm nie jest postrzegany jako 'zagrożenie'.
A to dlaczego? Też się rozmnażać nie mogą. Czym zagraża Tobie męski homoseksualizm
Józka, ja się korepetycjami już nie zajmuję, a odpowiedź na Twoje pytania wygeneruje kolejne.Interesuje Cię temat- wierzę, że znajdziesz info w bibliotece.
Konkluzja jest taka, że olbrzymia rzesza ludzi nie lubi homoseksualizmu i ma do tego prawo.Ma też prawo się burzyć, że za ich pieniądze to zboczenie jest natrętnie promowane.
Ależ oczywiście , ma do tego prawo. Ale niech nie dorabia do tego teorii z podswiadomoscia instynktem i wymieraniem gatunków. No i że już nie wspomnę że tak samo jak ogromna rzesza ludzi ma prawo homoseksualizmu nie lubić, tak samo homoseksualiści mają prawo żyć i okazywać uczucia.
Natrętnie promowane powiadasz. Widziałeś jakiś plakat o treści Zostań homoseksualista, ktoś Cię namawiał, ktoś mówił że to jedynie słuszne?
Och i znowu nagenerowalam pytań. A biblioteki pozamykane.
Nie idź do biblioteki, bo bibliotekarz jest gejem!
Pójdę do takiej gdzie jest bibliotekarka. W końcu ona nie jest zagrożeniem.
Ja mam moze lekko radykalne podejscie, ale dla mnie to jest chore jednak ![]()