Swoją historię opisałem gdzie indziej ale interesuje mnie wasza osobista opinia na temat uległego charakteru u partnera
Gdyby to była osoba wysoka ale uległa.
Czy taka osoba miała by u was drogie dziewczyny szansę, chodzi mi o indywidualne opinie?
Tak czy nie im więcej osób napisze tym bardziej wzrosną moje szanse ponieważ wczoraj całkiem przypadkowo w rynku znalazłem dziewczynę która dzisiaj chce przyjaźni praktycznie mojego wzrostu, ciut wyższa ale obawiam się że ona oczekuje osoby silnej psychicznie przebojowej która ją zdominuje w innym przypadku nie zechce iść dalej a jak znajdzie kogoś w którym się zakocha to ja nie chcę być tym co psuje małżeństwo.
Jednocześnie straciłem kolegę, wydawał się porządny a powiedział żebym się trzymał od niej daleko by ty nie nadajesz się do związku ze swoją budową i charakterem że narobię w ten sposób sobie i jej problemów bo skończy się jak zwykle.
Powiedział mi to gdy był upity ale to nie usprawiedliwia a wręcz przeciwnie, wyszło że okazał się fałszywy.
Podobne tematy
2 2013-08-19 21:59:33 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-08-19 22:04:53)
Nie ma jednej zasady na udany związek. Jedni mówią, że charaktery powinny się uzupełniać (domina podobno szuka uległego partnera) - inni że w związku sprawdzają się takie same.
Ja ostatnio lubię odkrywać podobieństwa, choć nie zawsze tak miałam
ale do uległości mi daleeeekoo... tak mam że lubię mieć własne zdanie i lubię rzeczową dyskusję - zwłaszcza jak jeszcze ktoś potrafi mnie przekonać do swojego punktu widzenia .. grr
Z uległym facetem obawiam się, że szybko nie miałabym o czym i z czasem nie chciałoby mi się nawet rozmawiać.. no bo jak.. eh
Jedni mówią, że charaktery powinny się uzupełniać (domina podobno szuka uległego partnera)
Ale w łóżku, nie w życiu codziennym. To dwie kompletnie różne rodzaje uległości... ^^'
Mnie absolutnie nie interesuje nikt, kto będzie próbował mnie zdominować, ale ktoś, kto będzie całkiem uległy i de facto zależny ode mnie też nie.
4 2013-08-19 22:11:28 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-08-19 22:14:06)
Spadłeś mi z nieba, uległy czy nie uległy uległy ale na pewno uczciwy, traktujący swoją partnerkę jak siebie samego.
Równoprawny związek małżeński może tez oznaczać ze partner nei pracuje i zajmuje się domem i dzieckiem ale w żadnym wypadku nei może tak być że jest ktoś taik jak król czy księżniczka kto tylko czerpie profity a z siebie nic nie daje.
Kontrastowy przykład kobieta pracuje w domu i w pracy a mąż jeśli pracuje to sie obija pije jest cahmski, a w domu palcem nie kiwnie.
Bądź przykład odwrotny pan Piotr jest uczciwy zajmuje się dziećmi kocha je nad życie, lubi gotować cieżko pracuje a żona księżniczka jest non stop obdarowywana prezentami nowymi samochodami ma jeszcze czelnosć zdradzać go i wyzywac od neiwiadomo kogo.
Nie rozumiem ma uczicwych przyajciół i przyjaciółki ale zawsze ucziciwy trafia na złego i na odwrót a praktycznie nigdy uczicwy nie trafia na uczciwego.
Dla mnie uległy facet, niezależnie od wzrostu (nie wiem co ma do tego wzrost) to nie jest materiał na partnera. Facet powinien być silny psychicznie, mający swoje zdanie i umiejący je wyrazić. Ktoś, kto by mi cały czas przytakiwał i nadskakiwał znudziłby mi się pewnie w ciągu kilku tygodni.
Znalazłeś dziewczynę w rynku? Ot, tak leżała sobie na ziemi? Potknąłeś się i zdziwko: O! Dziewczyna!Wezmę sobie.
Wiesz, uległy też czasami zmienia się w Zorro:D
To, że jesteś uległy to nie znaczy, że nie nadajesz się na partnera. Każda dziewczyna jest inna, jedna potrzebuje "chama" a druga potrzebuje "misia". I nie zgodzę się , że związek z takim mężczyzną to nuda, lub nie ma przeszłości.
Znam ze swojego otoczenia parę, gdzie chłopak jest uległy, spokojny itd. Są zajebistym związkiem bo dziewczyna tego nie wykorzystuje, to jest ważne. Bo gdy zacznie to wykorzystywać to wtedy wszystko się posypie a ty będziesz jej tylko dodatkiem ![]()
Myślę, że nie we wszystkim sprawach jesteś uległy i czasami też pokażesz swoje " pazurki" i to że nie pozwolisz nie popuścisz bo każdy ma jakieś granice , które czasem się przekracza
A z dziewczyną się spotkaj dla czego masz rezygnować ! I bądź sobą, nie zgrywaj twardziela i uwodziciela który sypie tanimi tekstami ![]()
I też nie rozumiem co ma wzrost z tym wspólnego, im wyższy tym lepiej kobieta bardziej bezpieczna ;p
Powodzenia ![]()
Dla mnie uległy facet, niezależnie od wzrostu (nie wiem co ma do tego wzrost) to nie jest materiał na partnera. Facet powinien być silny psychicznie, mający swoje zdanie i umiejący je wyrazić. Ktoś, kto by mi cały czas przytakiwał i nadskakiwał znudziłby mi się pewnie w ciągu kilku tygodni.
Zgadzam się w zupełności.
Jest jeszcze coś takiego z psychologii, że kobiety podświadomie wybierają mężczyzn którzy przypominają ich ojców, czyli powiela się zachowania rodzinne. I np. mojej koleżanki mama jest taką herszt babą a tato przeważnie się zgadza... zauważyłam, że ona już się staje podobna do mamy, bo jeśli ktoś się z nią nie zgadza to zaczyna świrować.
a strasznie narzeka właśnie na tą zaborczość mamy, oj to jest cała historia:)
W każdym razie i ten uległy i ten macho "znajdzie w rynku dziewczynę" haha
9 2013-08-21 14:08:28 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-08-21 14:21:46)
Moj chlopak jest ulegly mozna by tak powiedziec, a on jest poprostu grzeczny i kulturalny i uwazny na moje potrzeby i emocje. a ja nie wykorzytsuje tego w nadmiarze i licze sie z jego zdaniem, pozostawiam mu podejmowanie decyzji, ktore nie naleza do mnie, czyli te ktore nie dotycza mnie.
Traktuje to jako wyraz jego szacunku do mnie, ta jego mozna by powiedziec uleglosc. zawsze pytam sie go o zdanie a on mnie.. wiec mi by to nie przeszkadzalo, trzeba um iec z tym tanczyc;)
Post edytowany ze względu na naruszenie regulaminu forum.
Moj chlopak jest ulegly mozna by tak powiedziec, a on jest poprostu grzeczny i kulturalny i uwazny na moje potrzeby i emocje. a ja nie wykorzytsuje tego w nadmiarze i licze sie z jego zdaniem, pozostawiam mu podejmowanie decyzji, ktore nie naleza do mnie, czyli te ktore nie dotycza mnie.
Traktuje to jako wyraz jego szacunku do mnie, ta jego mozna by powiedziec uleglosc. zawsze pytam sie go o zdanie a on mnie.. wiec mi by to nie przeszkadzalo, trzeba um iec z tym tanczyc;)Post edytowany ze względu na naruszenie regulaminu forum.
To dobrze chłopak zasługuje na miłość, taki chłopka ciebie nigdy nie pobije, taka osoba to skarb.
Znalazłeś dziewczynę w rynku? Ot, tak leżała sobie na ziemi? Potknąłeś się i zdziwko: O! Dziewczyna!Wezmę sobie.
Wiesz, uległy też czasami zmienia się w Zorro:D
Uśmiałam się Karo Boska ![]()
No właśnie co ma wzrost.... "Każda Potwora znajdzie Swego Amatora"
Uśmiałam się Karo Boska ![]()
No właśnie co ma wzrost.... "Każda Potwora znajdzie Swego Amatora"
No, ja też się uśmiałam, kiedy przeczytałam, że znalazł dziewczynę w rynku:)
Ulegly, w sensie romantyczny i traktuje swoja dziewczyne jak ksiezniczke to tak. Tzn przez krotki okres czasu, pozniej moze szybko sie znudzic. Ale to tak samo by sie tyczylo do mezczyzn, pewnie nie chcialbys takiej zupelnie uleglej osoby, ktora zorbi wszystko, to co zechcesz?
Jestes mezczyzna, wiec jej to pokaz, ona na pewno doceni jak bedziesz bardziej meski, a nie ulegly, bo to bardziej 'kobieca' cecha.
A wzrost nie ma nic do gadania i tez nie swadczy o twojej uleglosci i tej dominacji, bo jest pare cm wyzsza ![]()
Partnerstwo, magiczne slowo.
14 2013-08-23 20:41:22 Ostatnio edytowany przez MariuszW (2013-08-23 20:47:43)
Ulegly, w sensie romantyczny i traktuje swoja dziewczyne jak ksiezniczke to tak. Tzn przez krotki okres czasu, pozniej moze szybko sie znudzic. Ale to tak samo by sie tyczylo do mezczyzn, pewnie nie chcialbys takiej zupelnie uleglej osoby, ktora zorbi wszystko, to co zechcesz?
Jestes mezczyzna, wiec jej to pokaz, ona na pewno doceni jak bedziesz bardziej meski, a nie ulegly, bo to bardziej 'kobieca' cecha.
A wzrost nie ma nic do gadania i tez nie swadczy o twojej uleglosci i tej dominacji, bo jest pare cm wyzsza
Partnerstwo, magiczne slowo.
Ja siebie nie zmienię, powiem tak nie jestem tchórzem i w razie czego obronię ją.
Mam dusze artysty nie przeskoczę siebie nie zmienię się w Pudziana, nie potrafię opieprzyć dziewczyny, nie jestem uparty ani tym bardziej przebojowy.
Powiem jedno jakby wybuchł pożar to ręczę swoją całą godnością, rodziną i wszystkimi swoimi wartościami(w Boga nie wierzę) że jakbym wiedział że nie mogę jej pomóc to złapał bym ją za rękę i spalił bym razem z się nią żywcem.
Ale tak to mam 0% drania, fizola, szpanera, podrywacza, alfa bosa, bogacza, kolegi od flaszki, fana sportu, hedonisty, pewnego siebie macho i na pewno nie jestem bezkompromisowy(przeciwieństwo Braci K)
Pomimo że mam spore IQ w życiu zawsze bardziej kieruję się sercem, odczuciem
Moj chlopak jest ulegly mozna by tak powiedziec, a on jest poprostu grzeczny i kulturalny i uwazny na moje potrzeby i emocje. a ja nie wykorzytsuje tego w nadmiarze i licze sie z jego zdaniem, pozostawiam mu podejmowanie decyzji, ktore nie naleza do mnie, czyli te ktore nie dotycza mnie.
Traktuje to jako wyraz jego szacunku do mnie, ta jego mozna by powiedziec uleglosc. zawsze pytam sie go o zdanie a on mnie.. wiec mi by to nie przeszkadzalo, trzeba um iec z tym tanczyc;)Post edytowany ze względu na naruszenie regulaminu forum.
Juz cię zapragnąłem a za co tekst z edytowano?