netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Mój 27 letni syn się zadręcza

16 odpowiedzi9 077 wyświetleńzałożony przez skonec1406, 26.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mój 27 letni syn się zadręcza

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Mój 27 letni syn się zadręcza

Mam poważny problem z  synem. Skończył studia, ma pracę, własne mieszkanko, samochód, kochającą go rodzinę a jednak jest nieszczęśliwy. Mówi o tym otwarcie. Ma bardzo zaniżoną samoocenę. Choć trudno doszukać się u niego jakichkolwiek defektów  fizycznych jest również bardzo inteligentny. Skończył bez problemu politechnikę.
Jego problem i to bardzo poważny to trudność w znalezieniu odpowiedniej dziewczyny. Wszystkie związki kończą się szybko i to on jest porzucany. Przeżywa to strasznie. Kilka lat temu oparło się nawet o psychiatrę. Po kolejnym życiowym zakręcie (oczywiście też dziewczyna) chodził trochę do psychologa. Pomogło na jakiś czas. I znowu historia się powtórzyła jest rozpacz, rezygnacja z wszystkich zajęć brak jakichkolwiek zainteresowań. Poważnie się o niego boję. Proszę, tłumaczę już nie wiem co robić ostatnio nawet nakrzyczałam - mały rezultat.
Ma bardzo trudny charakter jest obrażalski, nie lubi z nami spędzać czasu wszystko tłumaczy brakiem dziewczyny. Poradźcie co robić jestem zrozpaczona. Powiedziałam mu, że musi być pod stała opieką psychologa.

2

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

Twój syn ma 27 lat. Skończył studia, ma pracę, własne mieszkanie, samochód. Teoretycznie ma wszystko, by być samodzielnym człowiekiem i tak traktowanym przez najbliższe mu otoczenia.
Tymczasem wciąż traktujesz go jako niepełnosprytne dziecię wymagające dozoru, opieki i podejmowania za niego decyzji. Przykładem te zdania:

Mam poważny problem z  synem. (...)
ostatnio nawet nakrzyczałam - mały rezultat.(...)
Powiedziałam mu, że musi być pod stała opieką psychologa.

skonec1406, a gdybyś tak zaczęła doceniać swego syna i mówić o tym, jak wg Ciebie mądrym, wartościowym i ciekawym jest człowiekiem? A gdybyś uznała, że dorosły mężczyzna może nie chcieć spędzać czasu z mamusią i tatusiem, że nie jest to żadne obrażanie się, tylko zwyczajna kolej rzeczy, że najwyższy czas na przecięcie pępowiny?
Może najwyższy czas, by niespełna trzydziestoletni mężczyzna stanowił o sobie?

3

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

Dokładnie. To już dorosły facet, który stara sobie ułożyć życie. Daj mu odpocząć od siebie. Jestem pewny, że to co go najbardziej dołuje, to wstyd przed rodziną, że mimo wymienionych wyżej sukcesów, nadal jest kawalerem. Przypominasz mu o tym za każdym razem gdy dyskutujesz o tym. Nie krytykuj go, a wspieraj. Nie wracaj na temat jego życia kawalerskiego, chyba że sam zacznie temat. Szczęście nie wybiera tych ładniejszych czy mądrzejszych... musi po prostu trafić na odpowiednią osobę. Możliwe, że zamyka się na ludzi, bądź szuka w złych miejscach. Daj mu trochę czasu i z pewnością znajdzie się ta odpowiednia. Ty nie masz tu nic do zrobienia. To jego życie.

4

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

Ma problemy z dziewczynami - to niech szczerze przeanalizuje Swoje związki i wyciągnie wnioski. Może Jego trudny charakter bierze w tym udział? Jednak nie mi to oceniać, On Sam najlepiej wie kim jest (jakie ma wady i zalety).

Co jak co On Sam musi dojść do rozwiązania, a rodzina niech da Mu chwilę odpocząć. Jest dorosły i musi już żyć na własny rachunek, a tutaj widzę, że jeszcze nie do końca pępowina została odcięta.

5

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

Z całym szacunkiem, ale wygląda na to, że prowadzisz wciąż syna za rączkę.

Spróbuj nie komentować, nie radzić bez wyraźnej prośby.

A normalne, że zamula, że nie ma dziewczyny - ja nie mam chłopaka i też czasem zamulam smile A to jeszcze nie powód by wpadać w taką panikę!

smile

6

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

Hmmm...

Ja sama mam 28 lat, mam za sobą rozstania, po których było mi bardzo, bardzo źle. Bardzo źle. Też się wtedy wycofywałam, nie czułam się na tyle wartościowa, by wyjść do ludzi, uśmiechać się. Momentami nie widziałam sensu życia.

Moja mama martwiła się o mnie chyba tak jak pani martwi się o syna.

Ze swojej strony muszę napisać, że mnie obawy mamy lub gderanie nad głową tylko by dobijało. Bo czułabym, że się nade mną lituje, uważa, że sobie nie poradzę - czyli we mnie nie wierzy.
Pomagało więc to, że widzialam, że mama mi ufa. Nie rozmawialyśmy na temat rozstań (dosłownie jedna rozmowa tuż po rozstaniu, w której ją o tym informowałam, to było wszystko). Nie zmieniało się nic.
WŁAŚNIE dzięki temu wiedziałam, że sobie poradzę. Bo ona dawała mi wolną rękę, nie miała pretensji, nie zamartwiała się. Ja byłam odpowiedzialna za samą siebie. Uwaga nie skupiała się w 100% na moich problemach, słabościach czy izolacji.

Podsumowując:

trzeba dać swojemu dorosłemu dziecku żyć. Im mniej wtrącania się, tym lepiej. Im bardziej samodzielny będzie Pani syn, tym dla niego lepiej, nawet jeśli jest mu trudno.
Kiedy on poprosi Panią o pomoc, przyjdzie porozmawiać: proszę być zawsze po jego stronie, rozumieć, mówić, że Pani w niego wierzy i że on sobie poradzi.
Ale niech Pani na siłę nie próbuje nic w jego życiu zmieniać, przyspieszać, naprawiać. Nie wtrącać się, ale wspierać - to najlepsze rozwiązanie.

7 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-02-26 16:17:50)

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza
skonec1406 napisał/a:

Mam poważny problem z  synem. Skończył studia, ma pracę, własne mieszkanko, samochód, kochającą go rodzinę a jednak jest nieszczęśliwy. Mówi o tym otwarcie. Ma bardzo zaniżoną samoocenę. Choć trudno doszukać się u niego jakichkolwiek defektów  fizycznych jest również bardzo inteligentny. Skończył bez problemu politechnikę.
Jego problem i to bardzo poważny to trudność w znalezieniu odpowiedniej dziewczyny. Wszystkie związki kończą się szybko i to on jest porzucany. Przeżywa to strasznie. Kilka lat temu oparło się nawet o psychiatrę. Po kolejnym życiowym zakręcie (oczywiście też dziewczyna) chodził trochę do psychologa. Pomogło na jakiś czas. I znowu historia się powtórzyła jest rozpacz, rezygnacja z wszystkich zajęć brak jakichkolwiek zainteresowań. Poważnie się o niego boję. Proszę, tłumaczę już nie wiem co robić ostatnio nawet nakrzyczałam - mały rezultat.
Ma bardzo trudny charakter jest obrażalski, nie lubi z nami spędzać czasu wszystko tłumaczy brakiem dziewczyny. Poradźcie co robić jestem zrozpaczona. Powiedziałam mu, że musi być pod stała opieką psychologa.

NAKRZYCZAŁAŚ na dwudziestosiedmiolatka za to ze nie ma dziewczyny????kobieto psycholog to raczej tobie jest niezbędny,mam syna trochę młodszego od twojego i przerażasz mnie .....koszmar nie matka,czy ty sobie zdajesz sprawę ze deprecjonujesz własne DOROSŁE dziecko,zamiast byc z niego dumna ze sobie radzi,pracuje,wykształcił sie ty go gnebisz ze nie ma dziewczyny,pójdź dalej wez go pod pręgierz ze sie jeszcze nie ożenił,powiem ci cos jak będziesz wywierała na nim taka presje to będzie jeszcze bardziej pierdolowaty niż jest ,a jest taki bo ma taka matke,koszmar ...normalny facet w tym wieku to jakby mu mamcia tak dupe utruwała tematem to by jej pojechał tak ze juz by nigdy tematu nie podjela,a twój syn na 100% jest zdominowany przez ciebie od dziecka i stad jego klopoty

8 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2015-02-26 19:08:55)

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

-czy mieszkacie na jakims zadupiu gdzie o wartosci czlowieka stanowi posiadanie polowki???
-co ma wartosc czlowieka do tego czy jest sam czy nie?

mam kuzynkę, mam 33 lata, jest atrakcyjna,przebojowa,uczy w szkole, ma prawko, podyplomówkę i jest dda.
jest ciagle sama. mysle ze to przez zle wspomnienia z domu, gdzie boi sie mezczyzn(brat przemocowiec) albo poprostu nie docenia siebie samej i ma kompleksy...
takze jej "obrazanie", wylaczanie, olewka wycofanie- ciagle wycofywala sie jak byla jakas ladniejsza dziewczyna albo po prostu nie doceniala sie.
jednak jak wiele kobiet w jej wieku, z wyzszym wyksztalceniem, ladnych i wartosciowych jest sama.
co to jest 27 lat? znam wielu 35 latków którzy wlasnie się zenią, 27 lat to dobry wiek na imprezowanie.

9

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

Probowal terapii?

10

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

Boże mnie broń przed krzyczeniem, ze nie ma dziewczyny. Ja próbowałam nim potrząsnąć, żeby tego tak nie przeżywał, żeby w siebie uwierzył, żeby nie naciskał, że wszystko przyjdzie z czasem i się ułoży. Ale dziękuję wszystkim bardzo za odpowiedzi. Przeczytałam z uwagą. Postaram się wyciągnąć wnioski i zastosować do sugestii.

11

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

Śmiem twierdzić że jeśli tych dziewczyn było x... to może syn ma jakąś konkretną wadę która sprawia że okazuje się osobą nie do życia. Może to "obrażalstwo" coolwiek innego lub cała kombinacja cech których Pani nie widzi bo jest matką (może troche idealizującą) a nie potencjalną dziewczyną/żoną którą możliwe że coś odstrasza. Nie powinien rezygnować z terapii jeśli ma z sobą problem, Pani niech się troche wycofa w temacie na zasadzie jak będziesz chciał porozmawiać wyżalić się to jestem.... a nie walić tym tematem ciągle bo to dołuje tak samo jak  naciski rodziców na ślub i dziecko itp

12

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

Wiem co czuje tylko ja nie mam czasu i możliwości.
Cóż życia za niego nie przeżyjesz. Są leki na pomagające na dolegliwości powiązane z odczuwaniem chandry, pomogły by. tylko czy będzie chciał?

13

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza
LUSILJU napisał/a:

NAKRZYCZAŁAŚ na dwudziestosiedmiolatka za to ze nie ma dziewczyny????kobieto psycholog to raczej tobie jest niezbędny,mam syna trochę młodszego od twojego i przerażasz mnie .....koszmar nie matka,czy ty sobie zdajesz sprawę ze deprecjonujesz własne DOROSŁE dziecko,zamiast byc z niego dumna ze sobie radzi,pracuje,wykształcił sie ty go gnebisz ze nie ma dziewczyny,pójdź dalej wez go pod pręgierz ze sie jeszcze nie ożenił,powiem ci cos jak będziesz wywierała na nim taka presje to będzie jeszcze bardziej pierdolowaty niż jest ,a jest taki bo ma taka matke,koszmar ...normalny facet w tym wieku to jakby mu mamcia tak dupe utruwała tematem to by jej pojechał tak ze juz by nigdy tematu nie podjela,a twój syn na 100% jest zdominowany przez ciebie od dziecka i stad jego klopoty

Gdzie jest napisane, że ona krzyczy na niego z powodu braku dziewczyny? Krzyczy, bo syn strasznie to przeżywa. Bo chce, aby się wziął w końcu w garść. Matka jest w porządku. Myślisz, że byłoby lepiej, gdyby w ogóle się nim nie interesowała? "Synu jestem dumna z tego, że sobie radzisz ze wszystkim, tylko nie z kobietami. Jestem dumna z tego, że tak strasznie przeżywasz każdy związek i nie wyciągasz stosownych wniosków. I po trzecie, jestem dumna, ponieważ mam się o kogo martwić" . wink  Czyżby mamuśka miała obawy, że facet popełni jakieś głupstwo, w tym samobójstwo? Bo wg. mnie, takie wnioski można wyciągnąć. Głupie jest pieprzenie " Jak będzie potrzebować pomocy, to przyjdzie " - Może nie przyjść. Osoba, która uważa, że życie jest beznadziejne - sama sobie nie uzmysłowi jej drugiej połówki - że jednak sens istnieje. Potrzeba drugiej osoby. Ale owszem, jest pewna opcja. Pójdzie na strych. Weźmie linę. Zrobi to. Zastanawiam się co robią takie osoby jak LUSILJU w dziale psychologia, w którym opierają się na logicznie-nie logicznych przekonaniach.

Włóczykijówna napisał/a:

Śmiem twierdzić że jeśli tych dziewczyn było x... to może syn ma jakąś konkretną wadę która sprawia że okazuje się osobą nie do życia. Może to "obrażalstwo" coolwiek innego lub cała kombinacja cech których Pani nie widzi bo jest matką (może troche idealizującą) a nie potencjalną dziewczyną/żoną którą możliwe że coś odstrasza. Nie powinien rezygnować z terapii jeśli ma z sobą problem, Pani niech się troche wycofa w temacie na zasadzie jak będziesz chciał porozmawiać wyżalić się to jestem.... a nie walić tym tematem ciągle bo to dołuje tak samo jak  naciski rodziców na ślub i dziecko itp

Mama go nie idealizuje. yikes Jeśli już jesteśmy w stosownym dziale, to wypadałoby przedstawić nam jaśniej całą sytuacje. Z jakimi dziewczynami się spotykał, ile czasu, jakie miał podejście, dlaczego odchodziły, jak się zachowywał. Matce, jak widać ciężko będzie odpowiedziec na tego typu pytania.

Pozwólcie, że obalę ostatni post:

nokiaaa napisał/a:

-czy mieszkacie na jakims zadupiu gdzie o wartosci czlowieka stanowi posiadanie polowki???
-co ma wartosc czlowieka do tego czy jest sam czy nie?

mam kuzynkę, mam 33 lata, jest atrakcyjna,przebojowa,uczy w szkole, ma prawko, podyplomówkę i jest dda.
jest ciagle sama. mysle ze to przez zle wspomnienia z domu, gdzie boi sie mezczyzn(brat przemocowiec) albo poprostu nie docenia siebie samej i ma kompleksy...
takze jej "obrazanie", wylaczanie, olewka wycofanie- ciagle wycofywala sie jak byla jakas ladniejsza dziewczyna albo po prostu nie doceniala sie.
jednak jak wiele kobiet w jej wieku, z wyzszym wyksztalceniem, ladnych i wartosciowych jest sama.
co to jest 27 lat? znam wielu 35 latków którzy wlasnie się zenią, 27 lat to dobry wiek na imprezowanie.

Uzależnianie szczęścia od drugiej połówki - ogólnie od osób, przedmiotów i usług to jest powszechny zabieg w naszym życiu. Robimy tak, bo nie wiemy, że można inaczej. Tym zadupiem może być miejsce, w którym mieszkają ludzie, których nazywasz świetnymi aktorami. Którzy uzależniają się od rzeczy( pieniądze, narkotyki), od pięknych kobiet. A gdy tego zabraknie, wpadają w głęboki stan smutku. To jest problem powszechny, spotykany wszędzie.

NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK DDA - To jest mit, w dodatku obalony daaaawnooo temu. Tylko, że mity roznoszą się szybciej, niż prawdziwe informacje, a obalenie mitu zazwyczaj przechodzi obok cichoszem...

Ja znam takich, co w wieku 40 lat się nie żenią. I co, to jest jakiś wyznacznik, by 5 lat wcześniej sobie jeszcze imprezować ? To jest zależne od wielu czynników. Zbyt wielu, bym mógł je tutaj zmieścić.

14

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza
skonec1406 napisał/a:

Ma bardzo trudny charakter jest obrażalski, nie lubi z nami spędzać czasu wszystko tłumaczy brakiem dziewczyny.

Trudno stwierdzić coś na 100%, ale gdybym miała zgadywać powiedziałabym, że tu jest problem. Syn swój charakterek (nie charakter ;-) ) tłumaczy brakiem dziewczyny, a dziewczyny nie ma przez charakterek i kółko się zamyka. Niestety żadna normalna dziewczyna nie zechce obrażalskiego Pana i Władcy, który humorkami by narzucał swoją wolę a jest prawdopodobne, że tak to może u niego wyglądać.

Myślę, że jakby sytuacja nie wyglądała, Twój syn nie tyle potrzebuje stałej opieki psychologa, ile przede wszystkim musi zejść z piedestału swojej krzywdy i złego potraktowania go przez świat i wziąć się poważnie za pracę nad sobą, bo niestety ale brak fizycznych defektów, praca, samochód i studia to zdecydowanie nie wszystko. On musi to zrozumieć, to jest priorytet.

Jasne, może strzał jest chybiony, ale jak żyję nie spotkałam dorosłej osoby, która nijak nie mogłaby sobie znaleźć partnerki/a i która serio byłaby pokrzywdzona jakoś przez życie. W każdym tego typu przypadku problem leżał w tej samotnej osobie - zawyżone, nierealistyczne wymagania, niedostrzeganie własnych wad, niechęć do pracy nad sobą, roszczeniowa postawa etc etc.

15

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

jest sposób na takiego, ktos kto dąży do szybkiej konfrontacji.
mój maz taki jest-przyjechal i od razu face to face.potrafil tez szybko zrobic porzadek gdy nie chcialam powiedziec skad humor(mowie o czasach przed slubem).
dziewczyna ktora obrazalskiego wezmie pod wlos moze zrobic porzadek i potem bedziesz droga matko narzekala ze jest giermkiem spod pantofla...

16 Ostatnio edytowany przez in_ka (2015-02-28 16:42:04)

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza

syn nie ma dziewczyny
a czy ma przyjaciół, znajomych ?
czy jest typem samotnika

mój syn też 27 lat, nie ma dziewczyny - bo mówi, że odpoczywa wink
ale prowadzi tak intensywne życie towarzyskie, że nie nadążam
ma mnóstwo znajomych, ciągle jest zaangażowany w jakieś projekty - teraz taniec
a z nami rodzicami też nie chce spędzać czasu, bo ma tyle innych ciekawszych zajęć

17

Odp: Mój 27 letni syn się zadręcza
in_ka napisał/a:

syn nie ma dziewczyny
a czy ma przyjaciół, znajomych ?
czy jest typem samotnika

mój syn też 27 lat, nie ma dziewczyny - bo mówi, że odpoczywa wink
ale prowadzi tak intensywne życie towarzyskie, że nie nadążam
ma mnóstwo znajomych, ciągle jest zaangażowany w jakieś projekty - teraz taniec
a z nami rodzicami też nie chce spędzać czasu, bo ma tyle innych ciekawszych zajęć

Jak widać każdy ma inny charakter.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mój 27 letni syn się zadręcza

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026