netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

polskie relacje damsko-męskie

35 odpowiedzi5 675 wyświetleńzałożony przez ksiezniczka_czardasza, 13.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » polskie relacje damsko-męskie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: polskie relacje damsko-męskie

Witam,
obecnie przebywam na stypendium za granicą. Zauważyłam tu wiele różnic w relacjach damsko-męskich. Zastanawiam się, czy macie spostrzeżenia podobne do moich.

Po pierwsze:
u nas ciągle króluje kult macho. I to nie jest tak, że tylko mężczyźni sobie tego życzą. Kobiety chcą, by ich wybranek pokazywał zawsze marsową minę, chełpił się honorem i był jak rycerz. Dla mnie te oczekiwania są trochę śmieszne.

Po drugie:
Matki strasznie uzależniają synów od siebie. To powoduje, że taki chłopak szuka potem nie kobiety-partnerki, ale drugiej mamy. Kobieta ma matkować facetowi, rozwiązywać jego problemy. Mężczyźni są psychicznie uzależnieni od partnerek. Kobiety podejmują większość decyzji, ich "macho" ma jedynie funkcję reprezentacyjną. Poza tym strasznie wodzą mężów za nos. W domu mało kto liczy się ze zdaniem ojca, to matka "dowodzi", do niej idą wszyscy po radę, bo świetnie ogarnia rzeczywistość, jest optymistycznie nastrojona i silniejsza psychicznie. Nawet jak znajdzie się facet, który chciałby przejąc dowodzenie, ona mu nie pozwala, bo "przecież ona wie lepiej, ona to, ona tamto, ona lepiej zna się na wychowaniu dzieci".  Dzieci w Polsce tęsknią za ojcami, ale takimi prawdziwymi, silnymi psychicznie, zdecydowanymi, potrafiącymi funkcjonować bez partnerek.

Wg mnie byłoby lepiej, gdyby moje rodaczki dały trochę porządzić mężczyznom (oni to lubią wbrew pozorom), a same pozwoliły sobie być bardziej kobiecymi (nie pisze tu o wyglądzie, tylko zachowaniu), a nie tyrankami w spódnicy.

2 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-13 22:14:26)

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Kobieta powinna przyjść do faceta na kolanach.
Siedzi facet pod stołem,klęka małżonka mówi wyłaź ,nie wyjdę, wyłaź , w końcu facet mówi-mężczyzna musi mieć swoje zdanie.

Otóż twierdzisz że w domach żądzą kobiety i nie dają szansy facetom-masz rację po pierwsze prawda zawsze ma być po ich stronie, po drugie jeśli ktoś twierdzi że jest inaczej- patrz punkt nr.1.
w swoim poście dajesz do zrozumienia, aby odpusciły niech swoich facetów nie postrzegają jak takich ulepionych ze śniegu z marchewką w nosie i miotełką w reku,

Tak szczerze czy ty myślisz że koszulkę lidera oddadzą bez walki,oporów,kłótni- wierzysz może w garbate aniołki,

Teoretycznie jak facet stanie okoniem (to futerko w lusterku będzie tylko oglądał) no chyba że dostanie dyspensę.     Zbyś.
                                                     neil sedaka - breaking up is hard to do

3 Ostatnio edytowany przez ksiezniczka_czardasza (2014-12-13 21:26:29)

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Problem jest przede wszystkim dlatego, że mężczyźni tutaj nie chcą się bardziej angażować i pomagac kobietom.

Bo to takie wygodne przeciez, jak one się ze wszystkim użerają...

4

Odp: polskie relacje damsko-męskie
ksiezniczka_czardasza napisał/a:

Problem jest przede wszystkim dlatego, że mężczyźni tutaj nie chcą się bardziej angażować i pomagac kobietom.

Bo to takie wygodne przeciez, jak one się ze wszystkim użerają...

"pomagać" - to słowo sprawia, że kobiety nie umieją wymagać rzeczy oczywistych od facetów. Z jakiś niewyjaśnionych przyczyn facet mieszkający z kobietą ma pomagać. Nie, mieszkając z kimś ma się obowiązki, które są stałe i oczywiste. Facet pomagać może przy kolacji jak wpada do dziewczyny na weekend. Jak z nią mieszka, to ma zasrany obowiązek wykonywania ustalonych prac domowych.
Wbija ktoś tym dziewczynom do głowy, że to "pomoc" jest, więc czasem coś burkną, a czasem machną ręką. Pomoc jest dobrowolnym działaniem, a obowiązek nie.

5

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Teo, dzięki, że mi na to zwracasz uwagę.

W kazdym razie nie tylko chodzi o obowiązki domowe, ale także o wsparcie psychiczne, o prawdziwe zainteresowanie dziećmi i udział w ich wychowaniu. O bycie silnym psychicznie i brak zależności emocjonalnej od kobiety (bo to naprawdę strasznie często spotykane).

6

Odp: polskie relacje damsko-męskie
ksiezniczka_czardasza napisał/a:

Teo, dzięki, że mi na to zwracasz uwagę.

W kazdym razie nie tylko chodzi o obowiązki domowe, ale także o wsparcie psychiczne, o prawdziwe zainteresowanie dziećmi i udział w ich wychowaniu. O bycie silnym psychicznie i brak zależności emocjonalnej od kobiety (bo to naprawdę strasznie często spotykane).

No to to już zależy od charakteru i wychowania. Tylko problem znów jest w kobietach, bo najpierw są motyki, potem ona daje się złapać na obiecanki, a na końcu ląduje u teściowej i nie ma nic do powiedzenia big_smile
Są oznaki, są sygnały, najpierw się trzeba przyjrzeć kandydatowi na męża, a nie dążyć tylko do ślubu, a potem jakoś to będzie. Większości nieszczęśliwych małżeństw można by było uniknąć, gdyby dziewczyna choć przez chwilę na chłodno pomyślała smile

7

Odp: polskie relacje damsko-męskie

To że kobiety rządzą w 3/4 rodzin nie wynika z chęci rządzenia i ''niedopuszczaniu'' facetów do władzy, tylko z tego że faceci to piździelce.
A że ktoś rządzić musi, to z braku laku- baba.
Już gdzieś kiedyś pisałem swoją samochodową analogię:
Jak kierowca jest dobry, pewny i wie dokąd jechać, to kobita przykleja nos do szyby i podziwia widoki.
Ale jak się kierowcy łapy trzęsą, to kobita łapie za kierownice, co by się nie rozj*****ć na najbliższym drzewie.

8 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-13 22:18:10)

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Związek partnerski czyli oboje mają obowiązki. Zbyś.

   musica de peliculas - el fantasma de la opera /  The Kelly Familie- no lies

9 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2014-12-13 22:41:09)

Odp: polskie relacje damsko-męskie
ksiezniczka_czardasza napisał/a:

Wg mnie byłoby lepiej, gdyby moje rodaczki dały trochę porządzić mężczyznom (oni to lubią wbrew pozorom), a same pozwoliły sobie być bardziej kobiecymi (nie pisze tu o wyglądzie, tylko zachowaniu), a nie tyrankami w spódnicy.

No pewnie, że byłoby lepiej smile. Więcej czasu dla Nas! Jednak ja też mogę dodać parę spostrzeżeń dlaczego tak to wygląda pomimo, że mężczyźni z natury powinni poczynać się do odpowiedzialności i chronić dom. Ilu tatusiów wie co to są (tak na prawdę) bóle menstruacyjne, a która mama nie wie co to jest stulejka? Jak się było małym i się zraniło do kogo się biegło? Jak było się głodnym do kogo się szło? Nie raz ja, czy moje kuzynostwo słyszało od Swoich tatusiów "Idź spytaj mamy." itp.
O to właśnie chodzi, większość tatusiów umywało ręce od takich spraw, a te właśnie "pierdoły" dawały nam poczucie bezpieczeństwa jak byliśmy mali. Nie przybijanie gwoździa do ściany... Dlatego z bezpieczeństwem kojarzy nam się mama.
Niestety podejście do związków, możemy sami zmieniać i dawać lepsze przykłady naszym dzieciom. Co przyznam dużo par w moim otoczeniu to robi.

Ale rzeczywiście zauważyłam, że w Polsce mężczyźni nagminnie (najczęściej z wygody) dają prowadzić domostwo Swoim żonom, a później dziwią się, że nie mają prawa głosu smile. W Norwegii jak zostawisz męża z dziećmi to jesteś pewna, że jak wrócisz to nie będziesz miała pełnych rąk roboty. A w Polsce na prawdę rzadko (ale coraz częściej !) można liczyć na spokój.
Inną sprawą są kobiety tyranki, mężczyźni maminsynki, księżne Diany, czy macho na obrazku. Głupie kolacje, organizacja wycieczek to dla mnie przyjemności drugorzędne (jeśli to ma świadczyć o przywódcy stada to BARDZO SŁABO). Gdy wracam do domu, a tam posprzątane i dzieci położone do łóżka to przynosi mi poczucie bezpieczeństwa (że jak coś mi się stanie to dom nie stanie w płomieniach sad) i wyciszenie, a co za tym idzie szczęście.

10

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Uważam, że faceci się strasznie gubią w relacjach damsko męskich. To zupełnie normalne,gdy nie ma żadnych wyznaczników postępowania i trzeba na nowo je tworzyc. Kiedyś facet  miał swoje zadania, jak praca, dbanie o kobietę, kupowanie nawet kwiatka. Dziś w erze innej faceci są dużo bardziej zagubieni, nie wiedzą co robic, ile smsów pisac, jak rozmawiac i o czym z kobietą. Nie wiedzą, bo nikt tego nie uczy, bo po co, bo przecież to sie powinno wiedziec.... Tylko jak?

11

Odp: polskie relacje damsko-męskie
Remi napisał/a:

Uważam, że faceci się strasznie gubią w relacjach damsko męskich. To zupełnie normalne,gdy nie ma żadnych wyznaczników postępowania i trzeba na nowo je tworzyc. Kiedyś facet  miał swoje zadania, jak praca, dbanie o kobietę, kupowanie nawet kwiatka. Dziś w erze innej faceci są dużo bardziej zagubieni, nie wiedzą co robic, ile smsów pisac, jak rozmawiac i o czym z kobietą. Nie wiedzą, bo nikt tego nie uczy, bo po co, bo przecież to sie powinno wiedziec.... Tylko jak?

Ci co chcą, to się nauczą i to szybko. Jak facet rozgarnięty to od razu załapie co z czym. I nic, tak naprawdę się nie zmieniło, facet dalej ma zarabiać, odciąć się w odpowiednim wieku od rodziców i mieć jakiś pomysł na siebie. Jak podchodzi do związku poważnie to ma dbać o swoją kobietę i przy okazji czasem przynieść jej kwiatka. Co się zmieniło? Nic. No chyba że fakt iż kobieta cały dzień w domu już nie spędza i facet również musi sprzątać i umieć włączać pralkę doprowadza do tego zagubienia, to już ich problem smile

12

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Ja mieszkam za granica, i z tym jest sto razy gorzej. Poniewaz kobiety tak nie wymagaja meskosci od facetow, to faceci maja mleko w zylach i wieszaja sie na babach strasznie.
I one musza ich prowadzic wlasnie.

13

Odp: polskie relacje damsko-męskie
pitagoras napisał/a:

To że kobiety rządzą w 3/4 rodzin nie wynika z chęci rządzenia i ''niedopuszczaniu'' facetów do władzy, tylko z tego że faceci to piździelce.
A że ktoś rządzić musi, to z braku laku- baba.
Już gdzieś kiedyś pisałem swoją samochodową analogię:
Jak kierowca jest dobry, pewny i wie dokąd jechać, to kobita przykleja nos do szyby i podziwia widoki.
Ale jak się kierowcy łapy trzęsą, to kobita łapie za kierownice, co by się nie rozj*****ć na najbliższym drzewie.

Z tymi piździelcami to jest właśnie sedno sprawy.

Ja tam bym chciała żeby facet przejął po części kontrolę, podejmował pewne decyzje, żeby był właśnie dobrym i pewnym kierowcą w związku, w życiu. Jak już w początkowym etapie znajomości widzę, że to ja muszę dowodzić, bo inaczej nawet decyzja o najprostszej dupereli nie zapadnie nigdy, no to się przecież wszystkiego odechciewa.

14 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-12-14 02:42:31)

Odp: polskie relacje damsko-męskie
WitchQueen napisał/a:
pitagoras napisał/a:

To że kobiety rządzą w 3/4 rodzin nie wynika z chęci rządzenia i ''niedopuszczaniu'' facetów do władzy, tylko z tego że faceci to piździelce.
A że ktoś rządzić musi, to z braku laku- baba.
Już gdzieś kiedyś pisałem swoją samochodową analogię:
Jak kierowca jest dobry, pewny i wie dokąd jechać, to kobita przykleja nos do szyby i podziwia widoki.
Ale jak się kierowcy łapy trzęsą, to kobita łapie za kierownice, co by się nie rozj*****ć na najbliższym drzewie.

Z tymi piździelcami to jest właśnie sedno sprawy.

Ja tam bym chciała żeby facet przejął po części kontrolę, podejmował pewne decyzje, żeby był właśnie dobrym i pewnym kierowcą w związku, w życiu. Jak już w początkowym etapie znajomości widzę, że to ja muszę dowodzić, bo inaczej nawet decyzja o najprostszej dupereli nie zapadnie nigdy, no to się przecież wszystkiego odechciewa.

Moglabys podac przyklad w jaki sposob wyglada pewny kierowca w zwiazku i co to znaczy, zeby przejal po czesci kontrole i podejmowal pewne dezycje?
Takie przyklady z zycia.
Bo ja musze przyznac, ze ja chyba nie do konca rozumiem to. Chodzi o proponowanie gdzie pojedziemy na wakacje albo do jakiej restauracji idziemy? Takie pierdolki? czy o cos innego?

Dla mnie zwiazek to bardziej dwie osoby, kazda w swoim samochodzie jadace kolo siebie.

15

Odp: polskie relacje damsko-męskie
NinaLafairy napisał/a:
WitchQueen napisał/a:
pitagoras napisał/a:

To że kobiety rządzą w 3/4 rodzin nie wynika z chęci rządzenia i ''niedopuszczaniu'' facetów do władzy, tylko z tego że faceci to piździelce.
A że ktoś rządzić musi, to z braku laku- baba.
Już gdzieś kiedyś pisałem swoją samochodową analogię:
Jak kierowca jest dobry, pewny i wie dokąd jechać, to kobita przykleja nos do szyby i podziwia widoki.
Ale jak się kierowcy łapy trzęsą, to kobita łapie za kierownice, co by się nie rozj*****ć na najbliższym drzewie.

Z tymi piździelcami to jest właśnie sedno sprawy.

Ja tam bym chciała żeby facet przejął po części kontrolę, podejmował pewne decyzje, żeby był właśnie dobrym i pewnym kierowcą w związku, w życiu. Jak już w początkowym etapie znajomości widzę, że to ja muszę dowodzić, bo inaczej nawet decyzja o najprostszej dupereli nie zapadnie nigdy, no to się przecież wszystkiego odechciewa.

Moglabys podac przyklad w jaki sposob wyglada pewny kierowca w zwiazku i co to znaczy, zeby przejal po czesci kontrole i podejmowal pewne dezycje?
Takie przyklady z zycia.
Bo ja musze przyznac, ze ja chyba nie do konca rozumiem to. Chodzi o proponowanie gdzie pojedziemy na wakacje albo do jakiej restauracji idziemy? Takie pierdolki? czy o cos innego?

Dla mnie zwiazek to bardziej dwie osoby, kazda w swoim samochodzie jadace kolo siebie.

Myślę, że WitchQueen chodzi o to, by mężczyzna w związku potrafił wyrazić własne zdanie i je obronić, a jednocześnie nie wyjść na tyrana, który pogląd partnerki na sprawę w głębokim poważaniu i bez oglądania się na nią forsuje własne zamierzenia.
W tym taktże zamyka się kwestia współdziałania w gospodarstwie i wzięcia odpowiedzialności za wychowanie dzieci.
Tyle, że wielu mężczyznom nie odpowiada rola jasnowidza.
Gdy nie określi się wzajemnych oczekiwań, trudno przypuszczać, by potrafił być jednocześnie ekscytującym pięknoduchem i romantykiem z głową w chmurach a jednocześnie świadomym swych obowiązków, odpowiedzialnym partnerem i ojcem.

Pozdrawiam.

16

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Nina - nie, nie chodzi mi o pierdółki. Chodzi mi o to żeby miał własne zdanie, był wsparciem kiedy trzeba, żeby był w związku samodzielnym człowiekiem, który czasem też podejmuje pewne decyzje, wychodzi z jakąś inicjatywą, a nie kimś, kto potrzebuje wiecznie mojej światłej kurateli i opieki. Mnie nie chodzi o to żeby mi mówił co mam robić i zajmował się za mnie rzeczami, które świetnie robię sama, ale właśnie jak z tym samochodem, o którym pisał pitagoras - czasami chciałoby się po prostu posiedzieć i podziwiać widoki nie martwiąc o to, że drzewa blisko.

Excop - to nie chodzi o bycie jasnowidzem, bo ja nie mam problemu z wyrażaniem potrzeb i oczekiwań. Jestem raczej bezpośrednia.

17

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Ciekawy temat.

18

Odp: polskie relacje damsko-męskie
WitchQueen napisał/a:

Excop - to nie chodzi o bycie jasnowidzem, bo ja nie mam problemu z wyrażaniem potrzeb i oczekiwań. Jestem raczej bezpośrednia.

I tak powinno być i to z obu stron, Witch. smile

19 Ostatnio edytowany przez ksiezniczka_czardasza (2014-12-14 13:09:55)

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Ale w ten sposób sugerujecie, że wszystko zależy od tego, czy jedna strona (zazwyczaj żeńska) wyrazi swoje oczekiwania. I pewnie powie, "chcę, żebyś ty...". A więc znowu wracamy do tego, że kobiety muszą prowadzić facetów za rączkę i wszystko im mówić. Znowu brak samodzielności. Znowu brak wsparcia.

20

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Ogólnie polskie kobiety są cały czas na ''czuwaniu''.
Jak jadę na wycieczkę w góry z nowopoznaną dziewuchą to ona siedzi jak na szpilkach, co chwile ''a to nie trzeba było skręcić tam..?'' itp.
Jak jadę z klientką do castoramy, żeby sobie bramę wybrała, to też milion problemów- a jeśli..a gdyby...a jak to przywieźć..?
Mówię babie jak komu normalnemu, że za to mi płaci, żeby mieć to w dupie i że moja brocha co i jak.To starcza na 10 minut i potem znowu.
Ja odnoszę wrażenie, że kobieta uznaje faceta za dwuletnie dziecko w sklepie chemicznym- że jak się odwróci na minutę, to się dureń napije domestosa.
No tak są nauczone niestety.

21

Odp: polskie relacje damsko-męskie

zgadzam sie z autorka w 100%
ja jestem w zwiazku z niemcem i odgrywam role (akurat teraz bo jestem w ciazy) niezaradnej zyciowo kobiety:)
moj partner gotuje sprzata robi zakupy ja od czasu do czasu mu pomagam np: ucze sie (on uczy mnie) jak obsluguje sie nowa pralke.
Uczy mnie jezyka (a raczej poprawia to co sie nauczylam)
mieszkamy sami nikt nam nie pomaga ani sie nie wtraca wiec jak sobie zrobimy tak mamy.
Uwazam to za bardzo dobre poniewaz nie jest uzalezniony od swojej rodziny ani ja jestesmy zdani na siebie tylko.
W polsce tak jak mowisz "bo mama wie najlepiej" bzdura totalna jedna z druga taka mamusia powinna zajac sie swoimi sprawami a nie nianczyc 30letniego chlopa.
Powinna powiedziec koniec stop sam sobie radz masz zone i dzieci i teraz niech oni ci doradzaja albo najlepiej wspolnie podejmujcie decyzje.
Ale w naszej kulturze nigdy tak nie bedzie i beda dalej rozwody i podzialy ludzi.

22

Odp: polskie relacje damsko-męskie
ksiezniczka_czardasza napisał/a:

Ale w ten sposób sugerujecie, że wszystko zależy od tego, czy jedna strona (zazwyczaj żeńska) wyrazi swoje oczekiwania. I pewnie powie, "chcę, żebyś ty...". A więc znowu wracamy do tego, że kobiety muszą prowadzić facetów za rączkę i wszystko im mówić. Znowu brak samodzielności. Znowu brak wsparcia.

Wychodzi na to, uważasz, że jakby na to nie patrzeć, kobieta, tradycyjnie postrzegana, jako strażniczka ogniska domowego, z góry powinna zakładać, że wchodząc w związek, nie warto przedstawiać mężczyźnie własnych oczekiwań, bo on i tak sam wobec niej tego nie zrobi?
Problem w tym, że oboje wnoszą do związku owoce wychowania rodzicielskiego i rejestrowanych wówczas obserwacji.
By zmieniać się in plus, rozmawiać trzeba.
Miłość własna nie ucierpi z powodu wyjścia z inicjatywą.
Gdy partner tego nie zrozumie, wiązanie się z nim, to już decyzja.
Jego poźniejsza bierność, czy tumiwisizm będzie wówczas problemem, ale na własne życzenie.

Oczywiście często zdarza się, że partner, dla zdobycia damy swego serca lub mężczyzny swoich marzeń, zrobi wszystko, by ukryć swe negatywne, zdaniem drugiej strony, cechy charakteru i nawyki kawalerskie/panieńskie, a wszystko wyłazi z niego, prędzej czy później.
W takim wypadku jest trudniej, ale i tu jest miejsce na kompromisy.

23

Odp: polskie relacje damsko-męskie
pitagoras napisał/a:

Ja odnoszę wrażenie, że kobieta uznaje faceta za dwuletnie dziecko w sklepie chemicznym- że jak się odwróci na minutę, to się dureń napije domestosa.
No tak są nauczone niestety.

Trafiłeś w sedno. No niestety, tak są nauczone. Niby czasy mamy inne, ale takie wychowanie jeszcze głęboko siedzi w mentalności ludzi. Ja się nie martwię tym, że zostawiam chłopów samych w domu, bo wiem, że przeżyją beze mnie, chociaż musze przyznać, że tego musiałam się sama nauczyć. Kiedyś wierzyłam, że nikt nie zrobi niczego tak dobrze,jak ja. Że kobieta ma obowiazki,a facet z łaski moze pomóc. Teraz przychodzę do domu i mam obiad, pranie porobione. Moją mamę i babcię bardzo to gorszy, że to np. nie ja wstaję i dzieciom robię śniadanie podczas urlopu- bo normalnie śniadanie robi to, które z nas jest w domu,a nie w pracy. No ale ogólnie,to w rodzinie uważana jestem przez to za totalnego lenia, który wykorzystuje chłopa... Teściowa też tak uważa smile u mnie w rodzinie wokół mężczyzn skacze się jak wokół jajek ,a oni w to obrastają, bo po co się wykazywać, skoro nie muszą. Człowiek do dobrego się szybko przyzwyczaja.

Moja bratowa teraz ma niemały problem,bo obydwoje (z moim bratem) pracują, a był czas, że brat nawet palcem nie ruszył w domu. Na szczęście mam dobry z nimi kontakt, wspieram moją bratową w jej decyzjach, bo fajna z niej kobitka, więc moj szanowny pan brat powoli zaczyna sobie uświadamiać, ze czyste skarpetki nie przybywają do jego szuflady z innego wymiaru .Tak samo jak nie ma w kuchni krasnoludków które obierają za człowieka ziemniaki. Robią postepy, ale o ile łatwiej by było, gdybyśmy wszyscy odebrali inne wychowanie? wink

Kiedyś sobie pomyślałam, że mężczyzna nie jest upośledzony z natury, więc też go tak nie powinnam traktować. To mi dużo pomogło.

Ale z drugiej strony- faceci są teraz nauczeni takiej bezradności. Przychodzę do pracy i jak takiemu młodszemu palcem nie pokażę, co ma zrobić,to się za to nie weźmie,bo "nikt mu nie kazał". Tak samo jak jest jakiś problem, kóry wymaga chwili zastanowienia- nigdy nic się nie da zrobić. Szczery szlag mnie trafia, gdy słyszę, że czegoś się nie da. W znaczącej większosci przypadków się da, tylko lenistwo i brak logicznego myślenia są przeszkodami nie do pokonania. I czekają, aż ktoś za nich to wykona, bo oni "nie umiejo". Bardzo cieżko sie pracuje z takimi ludźmi... i widzę tą tendencję nagminnie... szczególnie w tych ostatnich pokoleniach.

24

Odp: polskie relacje damsko-męskie
ksiezniczka_czardasza napisał/a:

Witam,
obecnie przebywam na stypendium za granicą. Zauważyłam tu wiele różnic w relacjach damsko-męskich.

Po pierwsze:
u nas ciągle króluje kult macho. I to nie jest tak, że tylko mężczyźni sobie tego życzą. Kobiety chcą, by ich wybranek pokazywał zawsze marsową minę, chełpił się honorem i był jak rycerz. Dla mnie te oczekiwania są trochę śmieszne.

Wg mnie byłoby lepiej, gdyby moje rodaczki dały trochę porządzić mężczyznom (oni to lubią wbrew pozorom), a same pozwoliły sobie być bardziej kobiecymi (nie pisze tu o wyglądzie, tylko zachowaniu), a nie tyrankami w spódnicy.

Masz sporo racji. Też mieszkam za granicą, mam faceta obcokrajowca i szczerze mówiąc zdecydowanie wolę relację, jakie panują w UK niżw Polsce. Polscy faceci ciągle oczekują, że kobieta im ugotuje, zrobi pranie, posprząta - wszystko ona, oni nic. Nasze relacje są bardziej partnerskie. Jedynie co do tego rządzenia sięz Tobą nie zgadzam. W Polsce faceci nic nie robią, ale wręcz kochają rządzić i kontrolować. Kilku takich znałam, co zawsze w pewnym momencie próbowali kontrolować, co robię, gdzie idę i w co się ubieram, a jeden nawet się makijażu próbował czepiać. Dla mnie to jest nieakceptowalne, więc związki szybko się kończyły. W związku nikt nie powinien "rządzić". Nie po to związek jest. Relacja albo jest partnerska, albo nie jest relacją, ale raczej dominacją, tyranią. Poza tym, czym rządzić?? O czym decydować? O tym co na obiad? O moim ubiorze i wyjściach z koleżankami? Czym ten facet miałby rządzić? Kim? Sobą? Mną? A niby dlaczego?

25

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Z tego co widzę największy problem tkwi w przekonaniu CO POWINIEN/POWINNA zrobić mężczyzna/kobieta dla Swojej rodziny. Co jak dobrze zauważyła CatLady nie występuje w tak dużej skali m.in. w UK, czy USA. Nie ma takich nacisków społecznych (szczególnie ze strony starszyzny) na dbanie o dobre Ich zdaniem przyzwyczajenia kulturalne. Przecież nie czcimy już słowiańskich bożków jak kiedyś, kultura się zmienia tongue.

26 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-14 20:24:13)

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Kochanie-mówi facet pijąc piwko i oglądając tv, do swojej kobiety która właśnie prasuje i układa w szafkach ubrania,
Może zmienilibyśmy coś życie jest takie nudne, może w naszym pożyciu jakieś nowe pozycje aby było lepsze pełniejsze,
Po chwili zastanowienia kobieta odpowiada-Oczywiście że się zgadzam.Tak to fajnie mówi facet i zaciera raczki to od czego zaczynamy,
Kobietka odpowiada ty teraz prasujesz przyszykujesz obiad wykapiesz dzieci a wieczorem zrobisz kolację przy świecach może znajdę czas dla ciebie.
Trochę mina mu zrzedła, No a ty kochanie co będziesz robiła,
No cóż dopiję piwko i pooglądam tv pójdę do koleżanki której od wieków nie odwiedzałam trochę zadbam o siebie, wybiorę się do gabinetu odnowy biologicznej, i w końcu znajdę czas na książkę którą dostałam dwa lata temu.

Takie powinno być nasze życie: Razem się kochamy pracujemy płaczemy i dzielimy szczęście troski i problemy na dwoje.   Zbyś.
                                                                 / Paulla - Dwa słowa dla życia /

P.s. Królowo Czarownic czy uważasz że się stamtąd wydostali.( I rosną takie piździelce,)-nie lepiej Misie Koralgole

Idziemy do lasu i kopiemy niedźwiedzia w przyrodzenie jak nas szybko goni to jest niedźwiedź Brunatny natomiast jak jeszcze trzęsie drzewem na które uciekliśmy to jest Gryzli Jak tylko płacze to największa dupa wśród misi to jest miś Koralgol.

27

Odp: polskie relacje damsko-męskie
pitagoras napisał/a:

Ogólnie polskie kobiety są cały czas na ''czuwaniu''.
Jak jadę na wycieczkę w góry z nowopoznaną dziewuchą to ona siedzi jak na szpilkach, co chwile ''a to nie trzeba było skręcić tam..?'' itp.
Jak jadę z klientką do castoramy, żeby sobie bramę wybrała, to też milion problemów- a jeśli..a gdyby...a jak to przywieźć..?
Mówię babie jak komu normalnemu, że za to mi płaci, żeby mieć to w dupie i że moja brocha co i jak.To starcza na 10 minut i potem znowu.
Ja odnoszę wrażenie, że kobieta uznaje faceta za dwuletnie dziecko w sklepie chemicznym- że jak się odwróci na minutę, to się dureń napije domestosa.
No tak są nauczone niestety.

Czasami ciężko nie być na czuwaniu, jak się człowiek przyzwyczaja, że nikt niczego za niego nie zrobi, albo zrobi tak, że trzeba będzie poprawiać. Poza tym sporo facetów to są właśnie takie dwuletnie dzieci w chemicznym.
Ostatnio zepsuł mi się podgrzewać przepływowy. Nie było przez tydzień wody ciepłej zanim się udało ustalić, że naprawić się nie da, kupić i zamontować. No i zamówiłam nowy, odebrałam, załatwiłam hydraulika. I co? I facet podłączył go źle. Stwierdziłam właśnie, że nie będę nad nim stać bo i po co. Jakbym była hydraulikiem to bym sobie sama podłączyła, niech robi swoje. No i zrobił. Elektryk po nim poprawiał.

Daleka jestem od skakania wokół bliskich mi facetów, bo uważam, że jak ktoś nie jest niepełnosprawny umysłowo, to sobie powinien radzić z ogarnięciem jedzenia, zadbaniem o sprawy, o które zadbać trzeba. Skoro ja sobie potrafię sama drewna do kominka narąbać, meble skręcić, odmalować ściany w domu jak muszę, to jaki problem dla większego i silniejszego ode mnie mężczyzny zrobić cholerne zakupy, albo posprzątać?
Niestety większość kobiet nagminnie wyręcza swoich partnerów we wszystkim, a później jeszcze są zdziwione, że facet się zrobił wygodny i nie docenia tych wszystkich wysiłków. Mężczyźni często są też wychowywani w taki sposób przez matki. I rosną takie piździelce, za których się trzeba martwić o wszystko i być na czuwaniu.

28

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Zauważyliście też, że w polskich domach ogromną rolę odgrywa teściowa? Z czego to wynika?

Bo ja zauważyłam jedną prawidłowość. Jest sobie kobieta, która wychowuje córkę na matkę-Polkę, a syna we wszytskim wyręcza.
Potem jej dzieci biorą śluby.
I zaczyna się.
Jeśli chodzi o córkę, to wtrąca się, bo widzi, że ta jest przeciążona nadmiarem obowiązków (za męża ma innego rozpieszczonego syna matki-Polki) i że ten jej nie pomaga, więc domaga się praw dla córki i by zięć bardziej dbał o rodzinę.

Natomiast żony syna przyczepia się, jako że jego partnerka nie jest dla niego tak dobra jak jego mamusia kiedyś.

Pojebane totalnie są stosunki w polskich rodzinach!

29

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Modele rodzinne sa rozne ale w dzisiejszym swiecie pokutuja sprzeczne oczekiwania kobiet wobec mezczyzn. Ten problem spoleczny (bo rodzi ogromne skutki spoleczne) jest badany na zachodzie, glownie w USA, poniewaz widac wplyw tego na zaburzenia tozsamosci mlodych chlopcow, zaburzone sa ich role spoleczne. I tak dlugo tak bedzie az sie Oni dostosuja albo az kobiety przestana kierowac sie podawanymi w mediach przekazami, wyobrazeniami oczekiwan, sprecyzuja swoje oczekiwania tak zeby byly logicznie ze soba powiazane. Zaburzenia wynikaja ze tego ze sprzeczne oczekiwania "atakuja" ten sam obszar mozgu oraz z tego ze chlopak spotykajac rozne partnerki spotyka sie wrecz ze sprzecznymi wymaganiami od nich. Poza tym oczekiwana rola meska w rodzinie jest zaburzana w procesie edukacji, gdzie pewne zachowania "niszczy sie" i potem trudno do nich wrocic. Pewne tez typowe dla chlopcow zachowania sa przedstawiane w negatywnym swietle. Nie jest tez zachowany prawidlowy rozwoj spoleczno-grupowy zarowno dla chlopcow jak i dla dziewczac. Upraszczajac. Wszystko jest postawione na glowie a wy oczekujecie normalnosci?

30

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Mnie od dawna bawi moje spostrzezenie - z jednej strony kobiety lubia podkreslac jacy to faceci na zachodzie sa partneescy i jak sie w obowiazkach domowych udzielaja, z drugiej strony, od tych samych kobiet slysze jak to faceci z zachodu chwala kobiety za to jak potrafia zajac sie domem. Ze nie tak jak Niemki czy Angielki obiad z mrozonki i TV, tylko i pierogi zrobi i w domu ladnie...

I wciaz takie rozdwojenie jazni - z jednej strony chca byc wolne od "kurowatosci domowej" a z drugiej strony byle komplement na ten temat i kobieta niemal unosi sie nad ziemia.

31

Odp: polskie relacje damsko-męskie
Iceni napisał/a:

od tych samych kobiet slysze jak to faceci z zachodu chwala kobiety za to jak potrafia zajac sie domem. Ze nie tak jak Niemki czy Angielki obiad z mrozonki i TV, tylko i pierogi zrobi i w domu ladnie...

I wciaz takie rozdwojenie jazni - z jednej strony chca byc wolne od "kurowatosci domowej" a z drugiej strony byle komplement na ten temat i kobieta niemal unosi sie nad ziemia.

ej tam, chyba same siebie tak komplementuja, bo facetom to akurat najmniej na tych pierogach i poupinanych firaneczkach zalezy, wiecej na swietym spokoju w domu:) Jak dobra mrozonka i z usmiechem podana, to lepiej smakuje niz wypolerowana golonka od zrzedzacej baby.

32

Odp: polskie relacje damsko-męskie

https://www.youtube.com/watch?v=Ilx2_ujZokM

33

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Mam wrażenie,że my Polki same ukręciłyśmy bicz na siebie.No bo jesteśmy takie "Zosie-samośie" i siłaczki w jednym.I jeśli mamy w domu synów,to oni taki wzorzec wyniosą z domu.
Myślę,że najlepiej na początku związku należy jasno ustalić tzw.model-czyli podział obowiązków.Oczywiście należy być elastycznym.I nic na siłę.Ja tam zapamiętałam słowa Mamy o tym,że jestem "szyją".Nie zawsze mi to wychodzi ale staram się;)

34

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Podstawą jest dobra komunikacja zwłaszcza w związkach, w których obydwoje to "dominanci". To nie przychodzi łatwo, miło i od razu bo po drodze jest wiele spalonych mostów i spalonej ziemi. Jednak da się, po prawie dekadzie jesteśmy z żoną małżeństwem prawie idealnym smile

35 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-15 22:02:46)

Odp: polskie relacje damsko-męskie

Nie wystarczy powiedzieć kocham cię - oddać swoje serce na dłoni- i cieszyć się życiem takim jakim mamy.     
/ Mesajah feat. Kamil Bednarek - Szukając Szczęścia  /  Dni których nie znamy - Marek Grechuta  /

P.s. Powinniśmy przeżyć każdą chwilę tak jakby następnej nie było każdego dnia naszego życia.  Zbyś.

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » polskie relacje damsko-męskie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026