Hej, mam 18 lat. Niedawno spojrzałam prawdzie w oczy i zdałam sobie sprawę, że zakochałam się w przyjacielu.
Opiszę ogólny zarys całej naszej sytuacji. Mianowicie znamy się 5 lat, poznaliśmy się w gimnazjum, gdzie chodziliśmy razem do klasy, na początku był dla mnie dobrym kolegą, później zaczeliśmy sobie dużo mówić i gdy reszta go wystawiła byłam przy nim, było tak do zakończenia gimnazjum. W wakacje zorganizowaliśmy pożegnalne ognisko klasowe, gdzie doszło między nami do pocałunku. Na drugi dzień postanowiłam, że poproszę go by zostało to między nami i tak też zrobiłam. Wybraliśmy tę samą szkołę średnią, nadal wszystko sobie mówiliśmy, ja mu o moich "miłościach" on mi o swoich, gdy mi przestało się układać był przy mnie i wspierał w decyzjach co do innego chłopaka, dzięki niemu uwolniłam się od tamtego, narzekałam mu, że nigdy nie poznam nikogo odpowiedniego itd..minął miesiąc, a ja byłam na imprezie urodzinowej u siostry, gdzie wypiłam trochę wina i wysłałam mu głupiego buziaka, no wiecie " :* ", na co on odpowiedział mi długą wiadomością, że tak marudzę, że nikt mnie nie chce, ale gdyby tylko była taka możliwość, to on byłby pierwszy w kolejce, od tego czasu zaczęliśmy się spotykać, powiedział, że przez całe gimnazjum o mnie myśłał i to było dla niego takie nierealne, a teraz jestem jego. Byłam przy nim naprawdę szczęśliwa, był moim pierwszym chłopakiem na poważnie, pierwszy był u mnie w domu, nasze mamy się znają itp. itd. Niestety po paru miesiącach stwierdził, że nie jest gotowy na poważny związek, że ma do mnie za duży szacunek dlatego mi to mówi, bo nie chce mnie zdradzic i tak będzie lepiej dla nas obojga. Wybaczyłam mu to z czasem, choć nie było mi łatwo. Naprawdę to przeżyłam. Nasze relacje były dobre, ale nie takie jak przedtem, aż do tego czasu (minął równo rok). Od jakiegoś miesiąca znowu zbliżyliśmy się do siebie, zaczęło się od tego, że zerwałam z chłopakiem (sytuacja z przed roku się powtarza). Byłam na urodzinach u kolegi, on też tam był widziałam jak ciągle na mnie zerkał. Od tego czasu piszemy codziennie, rozmawiamy. Mi wróciło uczucie do niego, nie wiem czy zauroczenie trwałoby tyle? Zmieniłam szkołę, ale nadal uczymy się w tym samym mieście, a on przychodzi po mnie pod szkołę, po lekcjach. Nie wiem, czy powinnam mu wprost powiedzieć, czy czekać..a może wcale nie mówić i tłumić to w sobie? Boję się o ponowne osłabienie naszej relacji..Dodam, że pare dni temu gdy pisaliśmy, poprosiłam by wysłał mi jakąś fajna piosenkę, której nie znam, a on wysłał mi taką, w której jest "Byłaś dla mnie tą, którą być powinnaś" co mam o tym wszystkim myśleć? Pomocy ![]()
1 2014-12-13 11:58:36 Ostatnio edytowany przez yourneutrality (2014-12-13 12:04:45)
Podobne tematy
2 2014-12-13 20:18:28 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-12-13 21:48:46)
Pomimo że twój przyjaciel mówi że nie jest gotowy na ten związek, bądźmy szczerzy znacie się jak łyse konie ( on cie bardzo kocha ) myśli o tobie co sama zauważyłaś w jego zachowaniu i wiadomościach,
Powiedz mu że masz wakat na chłopaka, skoro obiecał że jest zainteresowany to czemu nie spróbować,
Nie masz nic do stracenia zyskać możesz wiele (odnaleść swoją miłość)
Daj szansę swojej miłości, Zbyś.
P.s. zamiast- pomocy- powinnaś napisać- jestem zakochana i szczęśliwa Bednarek - Cisza