Aj Cola, czytam Twój i następne posty i .. facet, jak będzie chciał iść na lewiznę, to zrobi to też w trakcie pracy. Wszystko opiera się na zaufaniu i wzajemnym szacunku. Mój facet też wychodzi i wraca po piwku, nie urżnięty. Nie wraca co prawda nad ranem i zwykle określa godzinę...a jak przeprasza, gdy się nie wyrobi..hi hi
Agata234 ma rację..trzymanie na krótko może dać odwrotny efekt, bo facet będzie chciał się zerwać.
Nie daj się zwariować. Nie mów mi, że nie wiem, że wyobraźnie pracuje. Moja historia na innym wątku, ale krótko dla Ciebie. Mieszkam 2 mce z moim facetem w jego mieście, a pracuję za granicą od czasu do czasu, więc kochana, wiem o czym piszę. Jednak cieszę się, gdy wiem, że gdzieś był, niż gdyby mnie kłamał, że siedzi w domu samiuteńki. I rozmawiamy na skypie co wieczór i opowiada jak mu dzień minął albo mówi o swoich planach na wyjście do kumpli. I też mam zamiar wychodzić sama na fitnes np., a on nie ma nic przeciw bym się zadomowiła w nowym miejscu. Nie jest łatwo, ale da się to zrobić przy odrobinie chęci.
wiesz Cola, ważne jest, co robicie w Waszym wspólnym czasie razem. Czy Wasze myśli wędrują w tym samym kierunku, czy planujecie wspólne wypady, czy po prostu mieszkacie tylko razem, ale żyjecie oddzielnie. Wtedy to nie ma sensu, a poza tym chyba jesteś zbyt zazdrosna..
pzdr 