Witam, otóż to trochę dziwne. To co tutaj napisze. Otóż stanowiłem z pewną dziewczyną związek 15 miesięczny na odległość. Były spotkania, było cudownie, było mało nudy, byliśmy ze sobą badzo bardzo blisko nawet intymnie. Ostatnio się tylko kłóciliśmy o głupie sprawy o które nawet nie powinienem być zazdrosny. Ale po tych kłótniach było cudownie. Gadaliśmy w pewny dzień do godziny 5 rano. Powiedziała że mnie Kocha i że dziękuje za to że byłem. Na ten dzień powiedziała "nie chce już z Tobą być, nie chce być w związku". Nie mogłem tego zrozumieć, pisałem do niej że to nie możliwe że nic nie czuje po 15 miesiącach, ale ona powiedziała że to przyzwyczajenie że w końcu to zrozumiała i poczuła że to nie miłość. Oczywiście byłem na każdą jej potrzebę, ale już nawet mniej się dogadywaliśmy. Denerwowała się na mnie czasami o głupie rzeczy. Po zerwaniu ze mną, wszystko co robiła ze mną zaczęła robić ze swoimi kolegami, oglądanie filmów, granie w gry, robienie innych głupstewek. Wczoraj spaliłem jej listy, pokazałem jej nawet to. Skasowałem wszystkie słodkości które jej mówiłem, usunąłem all posty z Facebooka. W dodatku gdy ona do mnie napisała wieczorem po 23 napisałem jej że nie mam czasu, gdy ja następnego dnia napisałem odpisała mi to samo. Czy tego nie da się już uratować? Czy może da się w niej wzbudzić coś co poczuje znowu ...
Podobne tematy
Jakaś dziecinada... Ile macie lat?
3 2014-08-10 08:34:30 Ostatnio edytowany przez Lolikson (2014-08-10 08:35:21)
ona 17 ja 18 ... Spaliłem listy tylko z jednego powodu, czytanie ich sprawiało mi wielką przykrość. Były tam słowa które naprawdę docierały do serca.
Jesteście młodzi więc się nie dziwie, że usuwacie się z FB i różnych tego typu portali.
Masz 18 lat, życie i kolejne uczucia przed Tobą. Daj Jej odejść, a Ty stań na nogi i żyj dalej.
5 2014-08-10 08:44:24 Ostatnio edytowany przez Lolikson (2014-08-10 08:45:23)
ale czy nie można temu zaradzić, wspólnie mieliśmy tyle planów i wszystkiego. Chce z nią być, ale nie wiem czy się starać. Jak mówiłem że tęsknie to ona mówiła żebym dał jej spokój, mieliśmy nawet się spotkać u mnie miała przyjechać wtedy gdy nie byliśmy razem, uszykowałem kolację specjalnie dla niej. A na następny dzień powiedziała mi że nie przyjeżdża...
To tylko posty na których my byliśmy, nasze zdjęcia itd. Dziecinne zabawy po to aby poczuć się jak dziecko śmiejąc się z tego.
No ale ona przecież dosadnie powiedziała Ci, że Cie nie kocha i nie chce już dłużej z Tobą być. Na wyznanie "tęsknie" odpowiada "daj mi spokój". Chcesz marnować czas na kogoś kto go nie ma dla Ciebie?
A może pojawił się ktoś drugi? Pisałeś, że to był związek na odległość. Może miała już dość, poznała kogoś kto jest na miejscu i czar prysł.
Czyli po prostu dać sobie z nią spokój. Dobrze, a co jeżeli ona do mnie napisze nagle że tęskni i że poczuła to co kiedyś. Zastanawiałem się też nad napisaniem dużgo tekstu w którym mógłbym jej chociaż podziękować za to że była, ale to chyba też zły pomysł.
A czy w ogóle odbyliście poważną rozmowę? I nie mam na myśli rozmów na FB, smsach czy przez telefon.
Jaka odległość Was dzieli? Masz pewność, że ona nie ma jakiegoś bliskiego "przyjaciela", który podstawia swoje ramię kiedy za Tobą tęskni?
9 2014-08-10 09:57:06 Ostatnio edytowany przez Lolikson (2014-08-10 09:59:04)
Jestem pewny. Ponieważ, ona w swojej miejscowości nie ma nikogo takiego. Prócz 14 letnich kolegów o takich raczej nie będę zazdrosny. Ona nie chce poważnej rozmowy, ponieważ ją to nudzi. A to raczej nie możliwe, ponieważ prawie całe pierwsze wakacje spędziliśmy gadając na komunikatorach i grając w różne gry do godziny 23-3 rano. W tym ja też byłem u niej na około 4 dni. Noce spędzone razem itd.
Poważna rozmowa powinna odbyć się około we wtorek/środę. Ale dziś akurat powiem że idę spędzić czas z moją dawną koleżankąi kumplem, czy to może nie jest przesada? Oczywiście ona była o nią zazdrosna i to bardzo kiedyś.
Jesteście młodzi i musisz liczyć się z tym, że pierwsze miłości nieczęsto sa tymi na całe zycie, mimo wielu planów i przywiązania.
Lepiej dla Ciebie, jesli pogodzisz sie z sytuacja i postarasz się zapomnieć, im szybciej się wezmiesz w garść tym lepiej dla Ciebie. A jeśli bardzo chcesz to ratować to daj jej odetchnąć- nie zagaduj do niej, staraj sie nie odpisywać gdy ona napisze, wychodz ze znajomymi, rób to co lubisz, po prostu zajmij sobie jakoś czas. Są wakacje, możesz zrobic dużo więcej, niż np zimą ![]()
Gdy ona poczuje, że się oddalasz i o niej zapominasz wtedy większa szansa, że zapragnie wrócić, wierz mi ![]()
Jesteście młodzi i musisz liczyć się z tym, że pierwsze miłości nieczęsto sa tymi na całe zycie, mimo wielu planów i przywiązania.
Lepiej dla Ciebie, jesli pogodzisz sie z sytuacja i postarasz się zapomnieć, im szybciej się wezmiesz w garść tym lepiej dla Ciebie. A jeśli bardzo chcesz to ratować to daj jej odetchnąć- nie zagaduj do niej, staraj sie nie odpisywać gdy ona napisze, wychodz ze znajomymi, rób to co lubisz, po prostu zajmij sobie jakoś czas. Są wakacje, możesz zrobic dużo więcej, niż np zimą
Gdy ona poczuje, że się oddalasz i o niej zapominasz wtedy większa szansa, że zapragnie wrócić, wierz mi
ale czy wyjście z koleżanką to będzie dobry pomysł? Z tego wiem to będzie oko za oko. Ale z odpisywaniem to chyba raczej kupa. To nie będzie miłe, bo ostatni raz gdy napisałem do niej że nie mam czasu odpisać bardzo mocno się obraziła.
Ona nie chce poważnej rozmowy, ponieważ ją to nudzi.
I nie mam pytań, dziewczyna to dziecko do tego rozpieszczona.
Jak najbardziej spotkaj się z koleżanką i kumplem. Przecież zerwaliście, nie masz wobec niej żadnych zobowiązań, masz prawo robić co tylko chcesz.
Radzę idź, odpocznij, zresetuj się i ciesz się tą chwilą.
13 2014-08-10 10:28:23 Ostatnio edytowany przez Lolikson (2014-08-10 10:29:09)
Lolikson napisał/a:Ona nie chce poważnej rozmowy, ponieważ ją to nudzi.
I nie mam pytań, dziewczyna to dziecko do tego rozpieszczona.
Jak najbardziej spotkaj się z koleżanką i kumplem. Przecież zerwaliście, nie masz wobec niej żadnych zobowiązań, masz prawo robić co tylko chcesz.
Radzę idź, odpocznij, zresetuj się i ciesz się tą chwilą.
Sam nie lubię poważnych rozmów. Chociaż wkraczam w dorosłość i wiem że bd to potrzebne. Można powiedzieć że zamieniliśmy się charakterami. Teraz ja tutaj odgrywam skrzywdzoną kobietę a ona męskiego twardziela. Warto się jeszcze spotkać na zaplanowanym spotkaniu(ja i ona)? Czy po prostu olać to spotkanie?
Ja uważam, że rozmowa czy ta poważna, która może coś uratować lub rozmowa ostateczna ta na pożegnanie jest ważna i zawsze bym o taką walczyła. Zwyczajnie się NALEŻY. Ktoś mnie kiedyś takiej rozmowy pozbawił, nie dał szansy, nie uszanował mnie i 2 letni związek został zakończony przez sms bez prawa do wyjaśnień.
Spotkania nie olewaj (ale myślę, że pewnie ona tak zrobi, oleje) spotkaj się bo masz prawo do rozmowy do jakichkolwiek wyjaśnień.
Otóż Temat można zamknąć lub nie wiem przenieść do archiwum. Dziewczyna okazała się zwykła pustą makówką z ani groszem zrozumienia. Lecz jej zachowanie oznacza bardzo wielką rozpacz i samotność. Na kamerke godzi się z każdym facetem, nawet smutek jej nie ogarnął po tym jak ja znalazłem się w szpitalu. Jest ona po prostu rozpieszczonym przeze mnie dzieciakiem.