netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kilka miesięcy po rozstaniu....

14 odpowiedzi7 115 wyświetleńzałożony przez Mazi89, 06.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kilka miesięcy po rozstaniu....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Witam serdecznie .. Pisałem jak i doradzałem się was tutaj parę miesięcy temu , apropo rozstania z kobietą z która byłem ponad 3 lata , a jak się okazuję wcale nie jest tak łatwo ...

Problem mój leży głęboko we mnie  tzn , nie potrafię nie myśleć o niej , chociaż staram się zająć sobą , robić coś w ciągu dnia mieć zajęcie jakieś , żeby poprostu nie myśleć , to niestety Ona i tak wraca czy to w ciągu dnia , czy wieczorami , czy w nocy podczas snu... Nie jest to moje pierwsze rozstanie , dlatego też jestem w szoku troszkę i nie bardzo wiem jak sobie radzić z tym co mnie spotyka teraz bo tak naprawdę nigdy wcześniej tak nie miałem .. Jeżeli ktoś spyta czy mamy kontakt uprzedzam , że tak mamy , sporadyczny ale mamy w sumie to ja czasem napiszę , odezwę się co słychać itd ... Nie mamy możliwości spotkania się bynajmniej nie teraz nie na ten moment , więc zostają tylko portale społecznościowe jak i telefon .. Parę tygodni temu jeszcze wydawało mi się , że pójdzie jak z górki , czas minie ja zapomnę ale okazuję się , że tak łatwo nie będzie . Kobieta ta nie chce mi wyjść z głowy , powiem więcej ja ją poprostu dalej kocham i szczerze mówiąc nie widzę się z inną .. Próbowałem nawet czegoś innego ale nie wyszło bo w głowie cały czas ta jedna ...

Chce walczyć dalej o nią , chociaż uświadomiła mnie że nie widzi nas już razem i nie wie czy coś dalej do mnie czuje ...  Moi drodzy co robić ? Odpuścić próbowałem i trwało to naprawdę długo ale niestety nie tędy droga , co więc mi zostaję ? Walka dalej o  to czego już nie ma ?

2 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-11-06 19:59:03)

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Posłuchaj - kobieta kopnęła Cię w doooopę, dla niej jesteś już nikim, nie istniejesz i nie jesteś nic wart. Jak sobie to uświadomisz, to wtedy dojdziesz do właściwych wniosków. Później poznaj 5 kolejnych kobiet, a zdasz sobie sprawę, że w tej którą znałeś nie było nic specjalnego.

3 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-06 20:06:54)

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Kilka miesięcy "żałoby" to wcale nie jest jeszcze tak długo wink

Jednak podstawowym błędem, który robisz, a który skutecznie sabotuje Twoje 'dojście do siebie' po rozstaniu jest to, że podtrzymujesz z nią kontakt.
Robisz to, bo podświadomie boisz się, że jak go stracisz, a raczej utniesz w wyniku swojej decyzji, to "stracisz ją na zawsze", albo ona pomyśli sobie, że Ci nigdy nie zależało lub nie zależy.

Jest dokładnie odwrotnie.

Spójrz na to tak (jej oczami, albo oczami każdej osoby, która kogoś zostawia): Ona odchodząc robi dla waszego związku i siły, autentyzmu więzi między wami, coś w rodzaju testu.. Ale żeby sprawdzić czy jej ciebie, was brakuje ona potrzebuje do tego właśnie BRAKU kontaktu. Inaczej nie ma szansy zatęsknić, przekonać się czy jej życie bez Ciebie jest lepsze, czy przeciwnie - czuje się wolna i nic jej nie ogranicza.
Ty, swoją decyzją o podtrzymywaniu i odpowiadaniu na jej kontakt, swoim strachem robisz sobie niedźwiedzią przysługę, bo: 1. Nie masz pojęcia czy ona utrzymując ten kontakt nie robi tego z niskich pobudek (zupełnie niezwiązanych z uczuciem do Ciebie, które na pewno na nią w tym momencie projektujesz: myślisz- odzywa się = dalej mnie kocha) i trzymając Ciebie 'na wyciągnięcie ręki', sprawdza tylko czy nadal tam jesteś, czy nadal Ci zależy, ale tak naprawdę nie ma zamiaru nic z tym robić.
W ten sposób, dajesz jej komfort w dochodzeniu do siebie po rozstaniu, jest jej znacznie łatwiej niż mierzyć się z tym samotnie, po czym gdy już dojdzie do siebie ten kontakt się urwie. A Ty będziesz zachodził w głowę, po co on w ogóle był. Właśnie po to.

2. Jeśli urwiesz kontakt i poinformujesz ją szczerze (bez gierek) dlaczego tego potrzebujesz i że tak jest Ci lepiej, to zyskujesz podwójnie: bo RAZ, że jeśli ona kiedykolwiek zmieni zdanie i zechce wrócić, to będziesz miał pewność, że do niczego jej nie zmuszałeś ani nie zrobiła tego z przyzwyczajenia, po drugie - jeśli nie wróci, a Ty wreszcie  (wy oboje) zajmiecie się swoim życiem, to wygrywacie oboje, bo nikt nie tracił czasu przez ten cały okres i nie stał w miejscu czekając na coś co nie miało nastąpić, zawieszając swoje życie na kołku.

Czasem rozstania coś ludziom uświadamiają i tak ma być, a czasem pokazują, że więź między ludźmi wcale nie była taka silna, skoro druga osoba zdecydowała się odejść.
Tak czy inaczej, będzie co ma być, a ty ŻYJ! I urwij wreszcie z nia kontakt, do niczego dobrego cię to nie doprowadzi, a już na pewno nie jest to droga do powrotu.

4

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....
ZwykłyFacet napisał/a:

Posłuchaj - kobieta kopnęła Cię w doooopę, dla niej jesteś już nikim, nie istniejesz i nie jesteś nic wart. Jak sobie to uświadomisz, to wtedy dojdziesz do właściwych wniosków. Później poznaj 5 kolejnych kobiet, a zdasz sobie sprawę, że w tej którą znałeś nie było nic specjalnego.

Popieram smile.

Dla własnego dobra daj już spokój. Wiem jak to jest, ciężko spotykać się z innymi gdy porównujesz je do "byłej", ale warto. W końcu trafisz na taką z która będzie Ci się dobrze rozmawiało. Sama przechodzę rozstanie, minął miesiąc. Spotkałam się z dwoma mężczyznami i teraz poznałam trzeciego. Powiem Ci że nie jestem gotowa na związek, ale miło spędzam czas. Zajmuje mi myśli i daje nadzieję że są jeszcze inni fajni faceci. Musisz się otrząsnąć z przeszłości.

5 Ostatnio edytowany przez Beozar (2015-11-06 20:52:41)

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Ja też mam podobny problem, rozstałem się z dziewczyna 2 miesiące temu, też próbowałem zapomnieć, ale zawsze dopada mnie tęsknota za nią, i nie mogę o niej zapomniec hmm ona mi sie nawet sni po nocach. ja też się staralem, pojechalem do niej 2 tygodnie po rozstaniu, powiedziałem co leży mi na sercu, ona jakby zmiekla, plakala, powiedziała że potrzebuje czasu, była mila, zaprosiła na spacer,ale po 3 dniach powiedziała że nie.. i po miesiącu ciszy się odezwałem i zaproponowałem spotkanie, zwykle towarzyskie to powiedziała że nie czuje potrzeby się spotkać bo możemy gadac na FB hmm myślałem że w miesiąc bez kontaktu zateskni, zabraknie jej ale chyba nic z tego, miesiąc temu była miła, ciepła, zaprosiła na spacer, była normalna a teraz jest jakąś taka obojetna... nie wiem co robic, nie chce jej olewac bo wiem jaką ona jest osoba, nie odzywa się jak widzi że ktoś ją olewa... a jej obojętność boli

6

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Beozar: Nie ma nic bardziej ucinającego jaja facetowi w oczach kobiety, niz taka załamana smęcąca miesiącami pisda, czekająca na baczność na nasz znak.. i mówię Ci to jako kobieta.
Nic bardziej aseksualnego.

Wyciągnij wnioski i przestań się mazać.

Masz 20 lat.. Zajmij się szkołą, pielęgnuj hobby, bądź wdzięczny za zdrowie, że możesz robić co tylko chcesz w życiu. To są najważniejsze sprawy, reszta przyjdzie w odpowiednim momencie.

Narazie nie jesteś gotowy na związek, bo nie potrafisz udźwignąć rozstania jak facet.

7

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Elle88 : Dziękuje szczerze nie wiem co odpisać ... Reszcie również smile

Urwać kontakt  tak poprostu ?

8

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Najlepiej albo zadzwonic albo.napisac smsa,ze nie chcesz juz kontaktu zadnego.A jesli ona po tym zadzwoni lub napisze to nie odbierac tel i nie odpisywac. Uwierz, to najlepsze rozwiazanie, zgadzam sie z Elle, tylko przedluzasz swoja meke kontaktujac sie z nia, bo ciagle masz nadzieje.
      Ja tez w koncu dojrzalam do decyzji i dalam ultimatum facetowi,ze albo jestesmy w normalnym zwiazku albo sie rozstajemy, niebma seksu bez zwiazku.Nazwal mnie wredna itd. probowal swoich sztuczek zeby mnie przekonac, ale tym razem bylam nieugieta.Musialam jednak dojrzec do tego zeby byc nieugieta.
     Mysle,ze czyms co powinno nas zmienic i dac sile do zerwania kontaktow i mocnych decyzji to obojetnosc w ich oczach.Ilez mozna na to patrzec.Ja juz nie chce.

9

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....
Beozar napisał/a:

ja też się staralem, pojechalem do niej 2 tygodnie po rozstaniu, powiedziałem co leży mi na sercu, ona jakby zmiekla, plakala, powiedziała że potrzebuje czasu, była mila, zaprosiła na spacer,ale po 3 dniach powiedziała że nie.. i po miesiącu ciszy się odezwałem i zaproponowałem spotkanie, zwykle towarzyskie to powiedziała że nie czuje potrzeby się spotkać bo możemy gadac na FB hmm myślałem że w miesiąc bez kontaktu zateskni, zabraknie jej ale chyba nic z tego, miesiąc temu była miła, ciepła, zaprosiła na spacer, była normalna a teraz jest jakąś taka obojetna... nie wiem co robic, nie chce jej olewac bo wiem jaką ona jest osoba, nie odzywa się jak widzi że ktoś ją olewa... a jej obojętność boli

Kolego drogi to jest komedia big_smile Jakbyś się z nią przespał, jeszcze rozumiem ale skamleć o spotkanie big_smile Czemu się nie szanujesz jako facet?

10

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Najlepsze co możesz w tej chwili zrobić to zerwać kontakt i zająć się jakimś swoim hobby,  najlepiej bieganiem czy siłownią.

Zajmij sobie wolny czas, zapisz się może na jakiś kurs?

Postaraj się zająć swoim życiem pamiętając jednak ciągle, że robisz to dla siebie, nie dla niej.

Bądź cierpliwy, daj czas czasowi. Nie wszystko przychodzi od razu.

Reasumując: brak kontaktu, sport i z czasem spotkania z innymi kobietami.

11

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....
ZwykłyFacet napisał/a:
Beozar napisał/a:

ja też się staralem, pojechalem do niej 2 tygodnie po rozstaniu, powiedziałem co leży mi na sercu, ona jakby zmiekla, plakala, powiedziała że potrzebuje czasu, była mila, zaprosiła na spacer,ale po 3 dniach powiedziała że nie.. i po miesiącu ciszy się odezwałem i zaproponowałem spotkanie, zwykle towarzyskie to powiedziała że nie czuje potrzeby się spotkać bo możemy gadac na FB hmm myślałem że w miesiąc bez kontaktu zateskni, zabraknie jej ale chyba nic z tego, miesiąc temu była miła, ciepła, zaprosiła na spacer, była normalna a teraz jest jakąś taka obojetna... nie wiem co robic, nie chce jej olewac bo wiem jaką ona jest osoba, nie odzywa się jak widzi że ktoś ją olewa... a jej obojętność boli

Kolego drogi to jest komedia big_smile Jakbyś się z nią przespał, jeszcze rozumiem ale skamleć o spotkanie big_smile Czemu się nie szanujesz jako facet?

nie skamlalem, tylko spytalem, czy nie miałaby ochoty się spotkać i tak po prostu porozmawiac

12

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Wszystko jest  mam swoje hobby , codziennie coś robię naprawdę ŻYJĘ  czy to sport czy inne zajęcia... Jest mnie wszędzie pełno , tak jak pisałem staram się coś robić nie zamulać w domu .... Mimo tego wszystkiego problem lezy gdzie indziej , nie potrafię jej wyrzucić z głowy , codziennie jest to samo myśli krążą wokół niej i to jest  baaaaaardzo męczące ......   Dlatego zastanawiam się patrząc na to że jak pisałem wyżej staram się żyć , coś robić codziennie i całkiem fajnie to wychodzi to jednak jest cały czas ona . Spotkania z innymi kobietami ? Odpada i to całkowicie ....

13

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Na to nie ma uniwersalnej metody. Musi minąć po prostu pewien okres czasu i tyle. Oczywiście bez kontaktu. Uwierz, tak jest o wiele łatwiej wink

14

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

Nie twierdzę , że nie jest bo napewno jest smile Tylko tu cały czas rozchodzi się o to , że Ona nie chce wyjść z mojej głowy i to jest ogromny problem.

15

Odp: Kilka miesięcy po rozstaniu....

To akurat normalne,ze nie chce wyjsc z Twojej glowy skoro byla.dla Ciebie wazna.Brak kontaktu i Twoje strania zeby nie wspominac, nie myslec, nie wyobrazac sobie powrotu Cie wylecza

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kilka miesięcy po rozstaniu....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026