netkobietyWszystkie działy
Psychologia

BARDZO nietypowy problem....

12 odpowiedzi3 650 wyświetleńzałożony przez Anonimowy_90, 29.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » BARDZO nietypowy problem....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anonimowy_90 (2013-12-29 15:54:50)

Temat: BARDZO nietypowy problem....

Witam was....


To co tu opiszę nie jest standardową sytuacją z jaką spotykają się ludzie.

A że jest to delikatna rzecz, to chciałem zapytać Was, kobiety, jak do niego podejść i rozwiązać....
Albowiem to w co dałem się wplątać jest bardzo "śliskie".


Na początek zacznę od pewnego faktu.


Otóż niedawno przekonałem się (niemal to pewne) że mój kolega może mieć skłonności... no wiecie jakie.
Albo jest bi, albo bardziej w stronę homo.

No koleś jak każdy inny, niejednokrotnie bywałem z nim na imprezach, normalnie podrywaliśmy kobiety itp.
O tym, jakie są moje preferencje nie muszę pisać, bo to sprawa oczywista, że kobiety (bez żadnych egzotyków w drugą stronę) wink


Jestem normalnym chłopakiem, studentem co jest singlem od ok. 4 lat.
Swoje problemy jednak mam, niezbyt dobrze mi się układają relacje z ludźmi, poznawanie nowych kobiet nie idzie mi zbyt lekko.
O licznych zawodach i niewypałach pisać nie będę.
Co do problemów, to oczywiście są one takiego kalibru, że chodzę na psychoterapię, psychiatrę też odwiedziłem.
Jednym słowem - nie jest mi lekko, ale robię co się da aby ułożyć sobie życie.


No dobra, ale co to ma wspólnego z tym co pisałem wyżej ????

Ano to że dowiedziałem się wczoraj, iż ten kolega już nieraz odwiedził klub dla gejów i lesbijek.
Mówił mi na początku że tam chodzi głównie po to, bo można trafić na fajne lesbijki które odpowiednio podchodząc, można kolokwialnie mówiąc "bzyknąć".

Potem dodał, że dla "zabawy" po pijaku "podbijał" do gejów.
No ja myślałem, że on sobie żarty robi, no ale to co potem się stało, jednak pokazało że nie.


Szukaliśmy klubu (ja, on i jeszcze jeden kumpel), gdzie można było poimprezować (była ok 2-3 w nocy) no i tak oni zdecydowali się iść do klubu X.

Wszystko pięknie i ładnie, ale gdy już tam wszedłem i w korytarzu zobaczyłem po chwili całujących się kolesi to cóż...

Głośno zapytałem - "gdzie my do cholery jesteśmy ??? co to za miejsce ??"

Odpowiedź jest oczywista.
No i potem jedyne co robiłem, to tylko próbowałem im przemówić do rozumu, żeby iść stąd.
No jednak to trochę trwało, bo ok 20-30 min.

Potem oczywiście im mówiłem, że odwiedzanie takich miejsc jest przecież bezsensowne i ryzykowne, bo w końcu może dojść do tego że ktoś to zobaczy i potem weźmie nas za kogoś kim nie jesteśmy.
No i rzecz jasna - gdybym od początku wiedział, co to za miejsce, to moja noga by tam nie postała.


Sprawę można by było olać, ale tu się pojawiają dwa inne fakty:

1) jeden z ochroniarzy przyczaił ich dwóch, jak włazili do tego klubu X (ochroniarz pracował w dużym znanym klubie obok tego klubu X) i gdy oni próbowali raz wejść tam na imprezę, to ochroniarz na głos mówił "a ja widziałem jak wy wchodzicie do klubu dla gejów".
Czyli jednak mają lekki przypał.

2) jak wracałem z tym kolegą o którym mowa na początku autobusem do domu, to jakaś duża grupa osób z naszego miasta (dresy oczywiście) zaczęła się na nas lampić.
słyszałem ich jakieś dyskusje o pedałach itp, no ale to zwyczajnie zlewałem.

W pewnym momencie jeden krzyknął w naszą stronę (byliśmy tak usadowieni, że mógł to wołać do kogoś za nami) "wstawaj".
Kolega mnie aż zapytał, czy to do mnie było - ja tylko "ale o co chodzi ??".

Więc olana sprawa.
Potem ten sam typ zaczął zmierzać w naszą stronę, wyklinając od pedałów.
Oni wysiadając na przystanku wcześniej (przed tym na którym my wysiedli) tylko wyzywająco w nasze strony wołali "wysiadaj !!".

Do tego dochodzi parę innych szczegółów, ale to już drobiazgi są.
Fakty są takie, że na 90% było to kierowane do mnie lub do mojego kolegi, ja byłem już w stanie czuwania na ewentualny atak.


Potem jak wysiedliśmy pogadałem z nim o tej sytuacji i powiedziałem, że to było głupie tam iść, bo nie ma sensu robić sobie opinię kogoś kim absolutnie się nie jest.
No i że ci kolesie mogli wracać z tego znanego klubu (o którym wspomniałem wyżej) i po prostu widzieli jak stamtąd wyłazimy.

Powody oczywiście mogą być inne, mogę też oczywiście tylko przesadzać (do czego akurat mam skłonność).


Teraz jak z nim gadałem o tym i zapytałem wprost czy nie jest bi, to tylko wyparł się tego i powiedział, ze tam jest tylko dla zabawy, że czasami fajne lesbijki znajduje itp.
No ja mu tylko powiedziałem, że ok - niech robi jak uważa, ale ja nie mam zamiaru się wplątywać w takie rzeczy i że trochę ch****wo zrobił, zaciągając mnie w takie miejsce.
I że jak będę miał nieprzyjemności z tego powodu, to urwę z nim kontakt.



No i teraz czas na puentę.....

Nie wiem co będzie dalej, ale reakcja tych kolesi pozwala mi wnioskować, że ta wieść może się rozejść w drodze plotek i poważnie uszkodzić moją reputację. Nikt nie będzie dociekał prawdy, nikt nie będzie próbował dociec, czy poszedłem tam z własnej woli, czy zostałem w to wmanewrowany.


Jak już pisałem, jestem singlem już dość długo, moje poprzednie relacje z kobietami kończyły się z różnych powodów, mam do tego problemy które muszę rozwiązywać w drodze psychoterapii, a na dokładkę "pedalska łatka" to już jednak nie jest nic fajnego.

Tym bardziej, że wśród kobiet takie ploty lecą lotem błyskawicy i to może rzucić mi kłody pod nogi, gdybym próbował z jakąś podziałać.
A też prawie nikt nie będzie dociekał prawdy.


Być może dramatyzuje i przesadzam, ale sprawa jest śliska, jak widać.

No i pytanie mam do was kobiet (bo to głównie chodzi o was... a konkretnie ułożenie sobie z jakąś związku) jak z tego można by wybrnąć ???
Jak do tego mam się nastawić ????

Oczywisty jest fakt że nie muszę udowadniać nikomu, że tylko kobiety mnie pociągają.
Ale taka opinia może ciągle sprawiać, że będę podejrzewany na okrągło, a mało która kobieta będzie chciała mieć z kimś takim do czynienia.


Dlatego też pisze do was...
Co z tym zrobić i jak do tego podejść ???

Mam nadzieję, że mi coś doradzicie.

Pozdrawiam.

2

Odp: BARDZO nietypowy problem....

Rzeczywiście, bardzo nietypowy masz problem. Z tego co tu wyczytałam, mogę śmiało stwierdzić, że jesteś bardzo, bardzo przewrażliwionym człowiekiem, który  zwraca uwagę na to co ludzie powiedzą. W twojej głowie toczy się tylko jedna myśl, że za chwilę będzie całe miasto huczało o tym, że byłeś w klubie dla "pedałów" , że znajomi zaczną Cię wytykać palcami, że pojawisz się w prasie na pierwszej stronie i przyjedzie telewizja i Cię w niej pokażą w głównych wiadomościach. Racja? Nie rozumiem czemu tak podchodzisz do sprawy, czy to przez tych chłopaków co się śmiali? Nie zaśmiecaj sobie tym głowy, a przede wszystkim olej ciepłym sikiem to co inni mówią! Zresztą...nie masz pewności czy ktokolwiek będzie zwracał uwagę na to, że akurat tego dnia o tej godzinie byłeś tam gdzie byłeś. O matko, to się narobiło. Ja bym z chęcią zajrzała na taką dyskotekę z czystej ciekawości i " gdyby" media się tym zainteresowały, to bym się zaczęła śmiać i odpowiedziała, że owszem byłam i było super! W razie gdyby....też tak odpowiedz. Zobaczysz, poczujesz się z tym lepiej. Dobra rada : Nie patrz na to co inny myślą i mówią na twój temat. To jest twoje życie, twoja impreza, twoja racja. Kropka.

3

Odp: BARDZO nietypowy problem....

Masz rację w tym, że mam skłonność do przesady i do nadmiernego przejmowania się tym, co inni mogą powiedzieć.

Ma to związek z moją przeszłością, a mianowicie byłem obiektem częstego poniżania i kpin publicznych w szkole, rodzaje fali w dowolnej formie.

To stworzyło we mnie mocno zakorzeniony lęk.
Między innymi z tego powodu chodzę teraz na psychoterapię, jak wspomniałem wcześniej.
U psychiatry też byłem, no i z obecnego etapu moich wizyt mam stwierdzone fobie społeczne.


Walczę z tym, pracuje nad tym, ale to nie jest prosta sprawa.

Ostatnimi czasy mocno podupadłem na zdrowiu fizycznym i psychicznym, więc i tym bardziej mam tą skłonność do przesady.


A co do tych typów to nie śmiali się, tylko.... szykowali się do ataku wink
Najzwyczajniej w świecie mieli ochotę mi lub koledze w******lić.

W końcu to były dresy, jak pisałem.

4

Odp: BARDZO nietypowy problem....

smile no tak dresy, ale nie każdy dres jest od razu nastawiony do tego żeby komuś wpi****ć smile Znam dresów, ludzie na poziome, pracowici, a że chodzą w dresach - wygodniej smile No, ale wiem o co Ci chodzi, luzik smile Tak już się przyjęło, że dres to od razu łobuz, tak samo jak przez większość, że zadbany mężczyzna to od razu gej.

Musisz się odciąć od przeszłości. Musisz dojść do tego sam, że już jesteś dorosłym facetem i że nikt Ci nie dokucza. Cieszę się, że jesteś tego wszystkiego świadomy i zdajesz sobie sprawę z problemu. Ale postaraj się głównie walczyć ze swoim przewrażliwieniem, bo kiedyś na prawdę Ci to mocno da w kość. Doprowadzisz się do takiego stanu, że nie wejdziesz do sklepu.

Też mam fobię społeczną. Tzn, stwierdzoną przez samą siebie. Nie wiem...może dlatego że tak wygodniej. Ogólnie nie przepadam za ludźmi, nie lubię łazić po znajomych, nie przepadam za jakimiś większymi imprezami, chyba że w gronie osób, które znam i przede wszystkim, które lubię, bo jak mają być jacyś obcy to czuje mega dyskomfort, no a wtedy konieczność wygrywa, trzeba się napić, bo na trzeźwo to zachowuje się jak typowy odludek, debil jakiś. Mi to osobiście bardzo nie przeszkadza, tylko inni, moi bliscy mają z tym problem, bo zawsze trzeba mnie namawiać na towarzystwo. Taka już widocznie jestem.

5 Ostatnio edytowany przez Anonimowy_90 (2013-12-29 18:19:41)

Odp: BARDZO nietypowy problem....

Akurat nie ma znaczenia, co mieli ubrane.

Fakt był taki, że byli nastawieni na atak wink


A ja nie miałem i nie mam ubrań, co mogą budzić "pedalskie skojarzenia".



Bo czy czarna kurtka ze skórzanymi rękawami (reszta z jakiegoś tam materiału) może takowe skojarzenie budzić ???

No i do tego jeszcze mam skórzaną, brązową kurtkę z dopinanym szarym kapturem (jako drugą).

Mam też czarne skórzane buty zimowe.

6

Odp: BARDZO nietypowy problem....

Musisz dalej pracować nad poczuciem własnej wartości na terapii.
Normalny heteroseksualny człowiek z właściwą samooceną miałby głęboko w d... że był w takim klubie, że tak się dosadnie wyrażę. Natomiast po tym co piszesz widać, że strasznie przejmujesz się tym jak odbiera Cię, nawet bezpośrednio Tobie nieznane, otoczenie. Dodatkowo heterycy często z ciekawość wchodzą do takich klubów, nikt się od razu tam na Ciebie nie rzuci chcąc uprawiać dziki, zwierzęcy homoseksualny seks. To nie zboczeńcy tylko ludzie preferujący osoby o tej samej płci.

7

Odp: BARDZO nietypowy problem....

Pracuj nad sobą, a zobaczysz, że kiedyś będziesz się sam z siebie śmiał smile dasz radę. Wiara w siebie to podstawa.

8

Odp: BARDZO nietypowy problem....

Obydwie macie rację....


Moja samoocena jest bardzo chwiejna, szczególnie ostatnio.
Niejedna osoba już mi zwróciła mi uwagę, że za bardzo się przejmuję innymi.

Oczywiście nie mam tak zawsze, ale teraz gdy jestem de facto w rozsypce, to byle jakie zachowanie ludzi zaczyna mącić mi w głowie.


Powiedzieć Wam mogę, że teraz i tak jest lepiej tongue


W wakacje byłem w takim stanie, że nawet jakby ktoś mi powiedział że jestem murzynem, to byłbym skłonny mu uwierzyć big_smile


No ale pracować będę do skutku, aż w końcu odzyskam stracony blask wink

9

Odp: BARDZO nietypowy problem....

Jeżeli martwisz sie ze przez to nie znajdziesz żadnej panny to nie masz o co. Wątpie ze jesli komu$ sie spodobasz od razu przypnie do ciebie metke pedała xd o ile w ogóle uwierzy ze mógłbyś być gejem wez se na luz i xobacz jak rozwinie sie sytuacja być może wszystko rozejdzie sie po kościach nawet jeśli nie od razu to ludzie wcześniej czy pózniej znajdą se lepszą plotke niż tą twoja

10

Odp: BARDZO nietypowy problem....

Historii ciąg dalszy....


Ogólnie ze mną jest już lepiej, ale problem "pedalskiej łatki" nie okazuje się jednak moim wymysłem.
Nikt mi nie mówi otwarcie że nim jestem itp. ale niejeden raz to słyszałem stojąc z boku.

Oczywiście - mam na to kompletnie wywalone, jednakże takie coś to nie jest nic przyjemnego.

Najbardziej tutaj chodzi o kobiety...
Zauważyłem, że gdy dowiedzą się/usłyszą od kogoś, że X jest gejem to od razu włącza im się "czerwona lampka".
Nawet gdy jakieś się spodobam i ona zdecyduje się czegoś dowiedzieć o mnie, to prędzej czy później "dosłyszy rewelację", żeby mnie odpuścić "bo gej jestem...".
Jak dużo ludzi gada jedna śpiewkę, to siłą rzeczy inne osoby co się "dowiadują" też to łykają (w końcu skoro tyle osób to "potwierdza", to musi być w tym prawda). O tym jak takie rzeczy się rozchodzą szybko, to już mówić nie muszę. I nie ma co się chyba oszukiwać - kobiety robią szczegółowy wywiad gdy się jakimś gościem zainteresują.

Ja wobec tego jestem bezbronny, bo zanim zrobię cokolwiek to pojawi się blokada i opór.


Faktem jest, że jestem singlem już od 4 lat, przez ten czas z żadną mi się nie ułożyło.
Mam też problemy (po części już rozwiązane), które nie ułatwiają mi kontaktów z innymi ludźmi.
Nie są one zbyt proste, ale z perspektywy trzeciej osoby mogę sprawiać wrażenie dziwnego gościa.


To teoretycznie może wzbudzać podejrzenia.



Nie rozpisując się już zbytnio, mam do Was kobiet pytanie....
Co z tym sękiem zrobić ???

Ja nie reaguje na gadki innych ludzi, mam na to w******ne, ale to co wyżej opisałem to już nie jest coś, co można olać.
A też nei mam zamiaru się oszukiwać, że tak z nieba pojawi się kobieta która wbrew wszystkiemu dostrzeże we mnie swojego partnera.

11

Odp: BARDZO nietypowy problem....

Anonimowy_90 - nie wiem gdzie Ty szukasz tych kobiet, i w jakim wieku oraz inteligencji ale żadna normalna kobieta nie odpuszcza znajomości ze względu na ploty.

Moje pytanie brzmi: skąd wiesz że sobie odpuszczają?? Skąd wiesz, że się Tobą interesują??

12

Odp: BARDZO nietypowy problem....
kasiakan napisał/a:

Anonimowy_90 - nie wiem gdzie Ty szukasz tych kobiet, i w jakim wieku oraz inteligencji ale żadna normalna kobieta nie odpuszcza znajomości ze względu na ploty.

Moje pytanie brzmi: skąd wiesz że sobie odpuszczają?? Skąd wiesz, że się Tobą interesują??

Nie pisałem o tym, że jest X kobieta która się mną interesuje i odpuściła sobie.
Chodzi mi tylko o fakt, że ta łatka może mi wiele utrudnić, jak chociażby samo nawiązanie kontaktu.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » BARDZO nietypowy problem....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026