Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Witam Wszystkich Serdecznie!


Cała historia rozpoczęła się rok temu w październiku. Poznałem wówczas na studiach dziewczynę z mojego miasta ? niech ma na imię Marta, lat 19. Jeździliśmy razem autobusem, spotykaliśmy się na imprezach, na uczelni ? bardzo szybko stała się dla mnie bliską koleżanką. W styczniu tego roku strasznie się w niej zakochałem (pierwszy raz w życiu). Pokochałem jej sposób bycia, charakter ? pociągało mnie jej wnętrze. Powiedziałem o tym moim kumplom i niestety ?najinteligentniejszy? z nich o wszystkim jej powiedział, mimo że mówiłem, że potrzebuję czasu na przemyślenia, że sam z nią porozmawiam. Marta szybko do mnie przyszła, powiedziała, że nie chce chłopaka, że lepiej jej samej, bla bla bla? Załamałem się strasznie. Cały mój kolorowy świat runął w sekundę.

Dodatkowo praktycznie od początku studiów Marta spotykała się z innym chłopakiem.  Mówiła, że to nic nie znaczy, że to tylko spotkania koleżeńskie. Jednak uświadomiłem sobie, że jest między nimi  coś więcej. Zacząłem szybko odchodzić od nadziei, że coś w niej do mnie zaiskrzy i będziemy ze sobą.

W pogłębiającym się smutku trafiłem na zdjęcia jej siostry w Internecie (wiadomo jaka strona). Mimowolnie zacząłem o niej często myśleć, śniła mi się dosłownie codziennie. To dziwne, ale mimo tego, że nie znałem jej osobiście pojawiły mi się ponownie ?motylki w brzuchu?. Nie było to takie same uczucie jak w przypadku miłości do Marty. Było ono wymieszane z wewnętrznym bólem, zakłopotaniem, jednak bardzo czyste, na swój sposób piękne. Krótko mówiąc: zauroczyłem się w jej siostrze. Wszystko by było super, gdyby nie to, że siostra ma 15 lat, a ja? 22. No właśnie - 7 lat różnicy. Ja student ? ona gimnazjalistka. Tylko niech nikt nie myśli, że wierzyłem w taki związek. Chciałem jak najszybciej powiedzieć o tym Marcie licząc na pomoc, jednak nie miałem odwagi.

Zacząłem na ten temat mailować z pewną dziewczyną poznaną w Internecie. Ona nie widziała w tym nic złego. Dodawała mi sił, wiary, dawała wskazówki. I tak idąc za jedną z nich napisałem do siostry Marty na GG. Chciałem wychwycić jaka jest naprawdę, poznać ją ?na odległość?, przekonać się czy warto marzyć. Nic z tego jednak nie wyszło, gdyż dziewczyna nie chciała ze mną pisać z prostego powodu ? na jej pytania: ?Kim jesteś? Jak masz na imię? Skąd znasz moje imię?? nie potrafiłem odpowiedzieć. Pisałem, że: ?Bardzo mi na niej zależy i wszystkiego dowie się w swoim czasie?. Zostałem zablokowany. Nie załamałem się, bo uważałem, że to w jakiś sposób świadczy o jej dojrzałości (nie miała zamiaru dyskutować z nieznajomym).

Parę dni później na studiach strasznie się napiłem, tak że aż urwał mi się film. Wysłałem wtedy pełno SMS?ów do Marty pisząc jej o wszystkim. Dziewczyna odwróciła się ode mnie. Pisałem z nią na temat jej siostry, jednak ona nie potrafiła tego zrozumieć. Dowiedziałem się, że strasznie przestraszyłem jej siostrę. Normalnie koniec świata. Jednak ja przez cały czas miałem czyste myśli, nie chciałem przecież nikogo skrzywdzić, więc dlaczego miałem z tego powodu cierpieć. Pragnąc zapomnieć o tej całej historii wziąłem się za intensywną naukę gry na gitarze. I tu ironia? Uczyłem się tylko tych utworów, których lubiłem słuchać myśląc o siostrze Marty. Ba! Do dzisiaj napisałem sam parę piosenek i wierszy o niej, które uważam za bardzo fajne.

Od momentu, w którym zauroczyłem się w siostrze Marty minęło już ponad osiem miesięcy, a ja nie potrafię zapomnieć o tej dziewczynie. To już nie jest zauroczenie, to coś więcej. Gdy o niej myślę widzę tylko jej piękne duże oczy. Nie zależy mi na tym żeby ją chwycić za rękę. Chciałbym dotknąć, ale jej duszy. Trzy tygodnie temu spotkałem ją w sklepie. Usiadłem 1,5 metra od niej i nic nie mogłem zrobić. To nie był paraliż. Bardzo dziwne uczucie. Po prostu wszechogarniająca świadoma niemoc.
Zacząłem ponownie myśleć o tym, aby porozmawiać z Martą w cztery oczy i wszystko jej dokładnie opowiedzieć (podejmowałem takie kroki wiele razy, jednak dziewczyna nie odpisywała na moje prośby o rozmowę). Wiem, że się bardzo rozpisałem, jednak to wciąż tylko bardzo streszczona historia. Nie pisałem dokładnie o swoich uczuciach, o tym jak bardzo psychicznie upadłem, nie pisałem o swoich planach i różnych przedziwnych akcjach.


Tak naprawdę to nie wiem, w która stronę podążać. Rozbić wszystko, aby zapomnieć o swojej ?miłości? czy właśnie czekać wytrwale na moment, w którym nasze drogi się zejdą. Może ktoś mnie naprowadzi?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Bierz sie do roboty... Co prawda jest to "lekka" patologia ze względów moralnych, aczkolwiek nikt "wazny" nie musi o tym wiedzieć. napisz do tej dziewczyny na gg, jesli nadal jestes zablokowany, napisz jej długi list na naszej klasie. Cóz masz do stracenia ? Najwyzej cie wysmieją. Pamietaj jednak jedno-wielkość nie boi sie smieszności smile
walcz...

3

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

No i właśnie chodzi o tą "patologię". Jak już wcześniej napisałem nie widzę takiego związku, przynajmniej na dzień dzisiejszy. Chciałbym poznać osobiście siostrę Marty. Zostać jej przyjacielem. Kimś komu będzie mogła zaufać. Ale czy kimś więcej? Może za parę lat.
W głowie tej dziewczyny jest całkiem inny świat (koleżanki, koledzy, pierwsze zauroczenia, niepowodzenia, komóreczki, zabaweczki, nasza klasa itd.). Wiem, że tak jest, bo sam mam siostrę praktycznie w jej wieku i nie wyobrażam sobie żeby była z 20-latkiem.

Co do tego, żeby znowu spróbować do niej zagadać... Nie chcę ponownie jej przestraszyć. Wiem, że po moich wcześniejszych podchodach miała chore myśli, bała się o siebie - co tak nawiasem mówiąc najbardziej mnie zabolało - ja, człowiek, który buja w obłokach myśląc o niej, został wzięty za jakiegoś "starego napaleńca" (Marta użyła tu gorszego słowa). No i właśnie nie chciałbym działać potajemnie przed samą Martą. Mimo tego, że mnie bardzo zawiodła, odrzucając mnie przez taki "banał", czuję do szacunek.

Z tego co się dowiedziałem to znienawidziła mnie po tym jak jej napisałem, że jest niedojrzała i potrzebuje trochę czasu na ogarnięcie tego wszystkiego. Tak naprawdę to nie wiem czego ona oczekuje. Mam do niej pójść z kwiatami i powiedzieć: "Przepraszam, że mimo własnej woli zakochałem się w twojej siostrze"? Przecież to absurd. Sorry, ale nie oglądam się za gimnazjalistkami na ulicy. Tu nie chodzi o to, że pociąga mnie jej młody wiek, nie chciałem używać tego słowa, ale tu nie chodzi też o seks (kompletnie nie myślę w ten sposób, nie potrafię). Chciałbym tylko spojrzeć jej w oczy i bez żadnych słów napawać się ukrytą w nich głębią, bo naprawdę, uwierzcie mi, jej wzrok rozwala. smile


PS. Przepraszam za błędy w poprzednim poście i ewentualne potknięcia w tym, ale piszę pod wpływem emocji.

4

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

wiesz powiem Ci tu prawdę: dziewczyna spłoszyła się dlatego, że napisałeś jej od razu że Ci na niej zależy- nawet jeśli tak jest nie powinieneś jej był tego pisać, takie rzeczy płoszą. ja jako dziewczyna też nie pokazuje, że mi zależy, wręcz przeciwnie, przedrzeźniam tą osobę i staram się "podchodzić" do niej delikatnie tongue

musisz uważać następnym razem, spróbuj innych sztuczek

Doznawać uczuć, kochać, cierpieć, poświęcać się będzie zawsze istotą życia kobiet. 

5 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-16 06:35:24)

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

A jesli chodzi o roznice wieku... Moim zdaniem nie bedzie ona duza za kilka lat... Teraz 15-latka, to jeszcze dziecko (choc dzisiejsze dzieci szybko dojrzewaja) i jak sam pisales, w glowie jej jeszcze zabawy, fascynacje innymi. Ona dopiero zaczyna zycie, jeszcze sie nie "wyszalala", Ty doszedles do momentu, gdzie chcesz myslec o czyms powazniejszym. Moim zdaniem mogloby to prowadzic do konflikow... Ja poznalam mojego meza, gdy mialam 22 lata, on 28... A mimo to jakos mozna zyc razem. Minely nam juz szczeniackie zachowania, oboje chcielismy stabilizacji - wtedy moze sie udac. Gdy jest sie starszym, ronica wieku zanika, nie odczuwa sie tego. A gdyby pomyslec tak: gdy ja sie urodzilam, on konczyl przdszkole i znal juz nawet literki!! Nie do zaakceptowania!!! tongue

Powinienes w inny sposob zagrac, otwarcie, bez kombinowania, przeprowadzania anonimowych wywiadow na gg... To troche glupie,nie sadzisz? Powoli stopniowo zblizac sie do niej, aby nabala do Ciebie zaufania, nic na sile i bedzie okay wink

6

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Mam duże wątpliwości Decybel i ostudzę Twoje emocje. Tak naprawdę tej dziewczyny nie znasz. Zabujałeś się w jej spojrzeniu i tylko na tej podstawie nie możesz o niej zapomnieć. Mogę zrozumieć takie zauroczenie ale, nie obraź się, Ty też trochę wydajesz się niedojrzały w tej całej sytuacji. Przeczytaj poniżej wyjaśnienie i nie odbierz tego jako atak na Twoją osobę smile

1. Mam wrażenie, że nadal czujesz coś do Marty a kojąc ból i bojąc się straty z nią kontaktu zmieniłeś kurs na siostrę żeby być blisko.
2. Zobaczyłeś tylko zdjęcia siostry (bo spotkanie w sklepie było później) i ot tak Cię wzięło - to nie jest wprawdzie takie dziwne ale nie na tym raczej następuje burza hormonów.
3. Zasuwałeś na gg licząc, że tym narzędziem nastolatków dotrzesz do niej. No może jakbyś gadał jak dziewczyny w jej wieku to ok, ale nie dziwię się, że Cię zablokowała skoro nie odpowiadałeś na jej konkretne pytania (swoją drogą nie dziwię się takim oczywistym pytaniom - w tym wieku to norma). Moim zdaniem wogóle nie powinieneś od gg zaczynać. A to, że nie chciała gadać z nieznajomy nie świadczy o jej dojrzałości tylko tym, że nie była zadowolona, że nie powiedziałeś kim jesteś. Jakbyś ściemniał to i gadulec by się rozwinął. No i nie dziwne że wyszedłeś na jakiegoś maniaka czy coś wink
4. Różnica wieku w waszym przypadku niestety ma znaczenie. Sam zdajesz sobie sprawę jaki świat ona teraz ma w głowie. Generalnie ja do różnic wiekowych nic nie mam, z wyjątkiem tak młodego wieku. Tu łatwo się nadziać na wielkie kłopoty mając przed sobą nastolatkę u progu życia. Podejrzewam, że ma w sobie jeszcze dużo infantylizmu (wyjątki się zdarzają ale sporadycznie)
5. Jeśli sam sobie nie wyobrażasz bycia z taką dziewczyną (ja też tego nie widzę) to trzeba to skończyć.

Teraz na koniec coś na pocieszenie:
Wydajesz się być wrażliwym chłopakiem, który szuka swego szczęścia. Romantykiem bujającym w obłokach. Nie ważne dla Ciebie różnice wieku lecz stan w jakim jesteś, emocje, uniesienia. Z drugiej strony masz wątpliwości, zastanawiasz się nad sobą, nie bagatelizujesz tych spraw. Hm, masz potencjał by być świetnym, czułym partnerem ale dla bardziej dojrzałych kobiet, które docenią Twoją wrażliwość.
Natomiast nie jest powiedziane, że stracisz tą dziewczynę z oczu. Kto wie, może za kilka lat coś was połączy. Życie jest pełne niespodzianek smile

Sorki za długie wypociny ale chcę żebyś mnie dobrze zrozumiał. To tylko mój punkt widzenia. Zrobisz tak jak serce (i jednak trochę rozum) Ci podpowiada. Nie zamierzam odbierać Ci nadziei bo to wszystko jest na swój sposób piękne ale uwierz mi, ostudzenie emocji może tylko pomóc we właściwej decyzji.

Pozdrawiam i powodzenia smile

7 Ostatnio edytowany przez Decybel (2009-10-24 22:41:34)

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Pomysł napisania do niej na gg podsunęła mi dziewczyna, z którą mailowałem w lutym. Podszedłem do tego bez żadnego przygotowania. Co do jej pytań o moje imię, skąd ją znam itd. to co miałem jej odpisać, że "Jestem Wojtuś i mam 14 lat"? Naprawdę mimo tego, że była to rozmowa anonimowa nie potrafiłem ściemniać.

Co do tego czy czuję coś jeszcze do Marty... Jest pierwszą dziewczyną, w której zakochałem się na poważnie, jednak po tym jak odsunęła się ode mnie doszedłem do wniosku, że jest dużo mniej warta niż wcześniej sądziłem. Gdy ta cała sprawa była jeszcze świeża pisaliśmy ze sobą dużo na gg (gdy byliśmy na miejscu, u siebie w mieście wiele razy prosiłem ją o spacer, jednak zawsze odmawiała). Gdy dzisiaj przeglądam archiwum nie mogę uwierzyć w niektóre teksty jakie jej wysyłałem, a pisałem wtedy pod wpływem ogromnych emocji. Po prostu wygląda to tak jakby "rozmawiała" z kimś innym.
Wiele razy mówiła mi, że mi ufa, że jestem bardzo dobrym kolegą itp. Jednak dochodzę do wniosku, że to były tylko puste słowa. Gdy się dowiedziała, że chciałem jej siostrze na "dzień kobiet" wysłać anonimowo kwiaty zostałem nazwany "pedofilem".

No właśnie. Po której stronie jest wina? Odwróciła się ode mnie, bo jest niedojrzała ignorantką, czy to raczej ja nie potrafię czegoś tutaj zrozumieć?

Niby odpowiada mi "Cześć" z uśmiechem na ustach, wysłałem jej dwa tygodnie temu życzenia urodzinowe, za co otrzymałem SMS'a z podziękowaniami, jednak na moje prośby o spotkanie nie odpisywała. Co do mnie to jestem gotowy w każdym momencie na szczerą rozmowę z Martą. Nie mogę znieść myśli, że sprawa wygląda tak tylko dlatego, bo poczułem bluesa do jej siostry.

Don Pedro napisał/a:

Zobaczyłeś tylko zdjęcia siostry (bo spotkanie w sklepie było później) i ot tak Cię wzięło - to nie jest wprawdzie takie dziwne ale nie na tym raczej następuje burza hormonów.

Tak, przyznaję. W jakiś sposób przelałem uczucia z Marty na jej siostrę po tym jak zobaczyłem jej zdjęcia (działo się to powoli). Ale czy moja fascynacja nie powinna minąć po tym jak ją zobaczyłem na żywo? Zobaczyłem jak się porusza, usłyszałem jej głos i tylko uświadomiłem sobie wtedy, że mi zależy nie na tej "wyidealizowanej dziewczynie", którą miałem w głowie, tylko na tej, która właśnie siedzi obok mnie w sklepie.


Tiff i EBa2308 napisały, że powinienem spróbować innych sztuczek. Teraz kiedy nie mam Marty po swojej stronie, co mogę zrobić? Śledzić jej siostry nie będę, po to, aby zagadać. Pomysł z kwiatkami też raczej odpada, bo na 100% będą wiedziały, że to ja.



PS. Dziękuję Don Pedro za miłe słowa. smile

8

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Moim zdaniem szczęściu trzeba pomóc, nie możesz ,np. chodzić w te miejsca gdzie ona, albo chodzić na spacer z psem  koło jej szkoły?itp. chodzi o to żebyście się spotkali i żeby ona Cię zauważyła, bo jeśli staniesz się dla niej ,, natrętem" to ona nie będzie zainteresowana.
A tak w ogóle to jeżeli stwierdzasz że jej 22 latnia siostra jest niedojrzała to czy myślisz że ta młodsza 15 latka będzie bardziej dojrzała od niej?? Prędzej czy później zostaniesz artystą a ta cała siostra marty jest taką twoją muzą.. i tyle.  Zastanów się lepiej co sam chcesz, niektórzy ludzie są dla nas zagadką, która fascynuje puki jej nie rozwiążemy.pozdrawiam

,,Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne"

9

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

koles chyba sie troche urwales nie z tej bajki i nie tej epoki! nie dosc, ze z nia nie byles, nie spotykales sie, to do tego uwazam, ze roznica wieku jest duza wlasnie teraz, gdy ona ma 15 lat. no nie wiem, troche jestes przerazajacy z tym "dotykaniem jej duszy" heheh dobre!

10

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.
aggia napisał/a:

koles chyba sie troche urwales nie z tej bajki i nie tej epoki! nie dosc, ze z nia nie byles, nie spotykales sie, to do tego uwazam, ze roznica wieku jest duza wlasnie teraz, gdy ona ma 15 lat. no nie wiem, troche jestes przerazajacy z tym "dotykaniem jej duszy" heheh dobre!

dokładnie, chyba się urwałeś z innej bajki....

" Teraz kiedy nie mam Marty po swojej stronie, co mogę zrobić?
- to teraz trzeba mieć grupe wsparcia żeby zabiegać o czyjeś względy? z deka dziecinne to z Twojej strony że sam nie potrafisz nic zrobić.....
- po drugie daruj sobie ona jest za młoda dla Ciebie a Twoje uczucia do jej osoby to napewno nie miłość, to nawet nie jest zauroczenia to zwykła fascynacja! Kompletnie nic nie wiesz na jej temat a potem będziesz znowu rozczarowany tak jak było to z Martą.

z resztą gdzie Twoja samodzielność? Zawsze musisz pytać sie kogoś o zdanie? ( to dziewszyna z netu, to Marta, to teraz forum) z tego co piszesz nie potrafisz podjąć żadnej decyzji jak chociaż jedna osoba nie poprze Twojego pomysłu. Z resztą nie wiem po co te podchody?- jak byś miał czyste zamiary wobec siostry Marty nie musiałbyś kombinować. Jak byś chciał poznać jej duszę to mogliście przecież nawiazać kontakt na stopie koleżeńskiej i nie potrzebna była by zgoda Marty.

"Odwróciła się ode mnie, bo jest niedojrzała ignorantką, czy to raczej ja nie potrafię czegoś tutaj zrozumieć?"-  to że ktoś deklaruje ze ufa nie równa sie uczuciu kocham, chyba nadinterpretowałeś sobie jej słowa. Z reszta sama napisała że jesteś jej kolegą, kolegą nie przyjacielem więc chyba za dużo wymagasz od niej żeby chyba uspokoić swoje sumienie. Jak dla mnie jej zachowanie nie świadczy w ogóle o tym że jest jak to ujełeś niedojrzałą ignorantką i jak ktoś tu czegoś nie rozumie to Ty.


"Tak, przyznaję. W jakiś sposób przelałem uczucia z Marty na jej siostrę po tym jak zobaczyłem jej zdjęcia (działo się to powoli). Ale czy moja fascynacja nie powinna minąć po tym jak ją zobaczyłem na żywo? Zobaczyłem jak się porusza, usłyszałem jej głos i tylko uświadomiłem sobie wtedy, że mi zależy na na tej "wyidealizowanej dziewczynie", którą miałem w głowie, tylko na tej, która właśnie siedzi obok mnie w sklepie."

człowieku to fascynacja! to że teraz wiesz jak się porusza i jaki ma głos nazwiesz zauroczeniem/zakochaniem/miłością? dalej nie wiesz nic na jej temat! a Twoja fascynacja sie pogłebiła bo ją wyidealizowałeś i dla tego trwa to tak długo.

rasumując Twoja romantyczność mnie przeraża

11

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Dla mnie ta cała historia jest dziwaczna - nie znając dziewczyny, "zabujałeś się" w niej tylko poprzez jej zdjęcie?? I to w nastolatce, a właściwie dziecku? Głębia oczu? - akurat... Nie dziwię się, ze się Ciebie przestraszyła. Daj jej spokój, poszukaj sobie dorosłej dziewczyny.

12

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.
apoteoza23 napisał/a:

- to teraz trzeba mieć grupe wsparcia żeby zabiegać o czyjeś względy? z deka dziecinne to z Twojej strony że sam nie potrafisz nic zrobić.....

Nie szukam grupy wsparcia. Chciałem tylko poznać opinie osób bezstronnych.

apoteoza23 napisał/a:

- po drugie daruj sobie ona jest za młoda dla Ciebie a Twoje uczucia do jej osoby to napewno nie miłość, to nawet nie jest zauroczenia to zwykła fascynacja! Kompletnie nic nie wiesz na jej temat a potem będziesz znowu rozczarowany tak jak było to z Martą.

Fascynacja trwająca przez 8 miesięcy?! W swoim życiu byłem wiele razy zauroczony, jednak te zauroczenia trwały góra dwa tygodnie i mi przechodziło.

apoteoza23 napisał/a:

z resztą gdzie Twoja samodzielność? Zawsze musisz pytać sie kogoś o zdanie? ( to dziewszyna z netu, to Marta, to teraz forum) z tego co piszesz nie potrafisz podjąć żadnej decyzji jak chociaż jedna osoba nie poprze Twojego pomysłu.

Jak już napisałem, chcę poznać opinie osób "niewtajemniczonych". smile

apoteoza23 napisał/a:

Z resztą nie wiem po co te podchody?- jak byś miał czyste zamiary wobec siostry Marty nie musiałbyś kombinować. Jak byś chciał poznać jej duszę to mogliście przecież nawiazać kontakt na stopie koleżeńskiej i nie potrzebna była by zgoda Marty.

Gdybym nie miał czystych zamiarów, to zakładałbym konto na kobiecym forum i prosiłbym Was o opinię, radę?
Gdybym nie miał czystych zamiarów pisałbym o Niej wierszyki bujając w obłokach?
Śmiejecie się z tej "duszy"... Nie jestem wierzący. Pisząc, że chcę poznać duszę siostry Marty mam na myśli jej charakter.

apoteoza23 napisał/a:

to że ktoś deklaruje ze ufa nie równa sie uczuciu kocham, chyba nadinterpretowałeś sobie jej słowa. Z reszta sama napisała że jesteś jej kolegą, kolegą nie przyjacielem więc chyba za dużo wymagasz od niej żeby chyba uspokoić swoje sumienie. Jak dla mnie jej zachowanie nie świadczy w ogóle o tym że jest jak to ujełeś niedojrzałą ignorantką i jak ktoś tu czegoś nie rozumie to Ty.

Nigdy przed nikim się nie otworzyłem, jak właśnie przed Martą. Ona też mi dużo mówiła. Myślałem, że jestem jej przyjacielem. Niestety myliłem się...

apoteoza23 napisał/a:

"Tak, przyznaję. W jakiś sposób przelałem uczucia z Marty na jej siostrę po tym jak zobaczyłem jej zdjęcia (działo się to powoli). Ale czy moja fascynacja nie powinna minąć po tym jak ją zobaczyłem na żywo? Zobaczyłem jak się porusza, usłyszałem jej głos i tylko uświadomiłem sobie wtedy, że mi zależy na na tej "wyidealizowanej dziewczynie", którą miałem w głowie, tylko na tej, która właśnie siedzi obok mnie w sklepie."

człowieku to fascynacja! to że teraz wiesz jak się porusza i jaki ma głos nazwiesz zauroczeniem/zakochaniem/miłością? dalej nie wiesz nic na jej temat! a Twoja fascynacja sie pogłebiła bo ją wyidealizowałeś i dla tego trwa to tak długo.

No właśnie. Trwa to wszystko za długo. Dlatego muszę podjąć jakieś kroki, aby poznać siostrę Marty, albo po prostu dać sobie spokój (jednak nie wiem kiedy mi przejdzie).

apoteoza23 napisał/a:

rasumując Twoja romantyczność mnie przeraża

!?!

13

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

ale zobacz, jak można nazywac zuroczeniem do kogoś, kogo kompletnie nie znasz, wzdychasz do fotki piszesz wierszyki... to bardziej wygląda jak byś był jej fanem. Tak samo można byc pod wrażeniem piosenkarki może Ci się podobać jej wygląd i głos i to może trwac latami ale to napewno nie jest zauroczenie tylko jak juz mówiłam fascynacja.

"Gdybym nie miał czystych zamiarów pisałbym o Niej wierszyki bujając w obłokach?"- nie wiem czy to akurat można zaliczyć do czystych intencji. Zastanawia mnie dlaczego Ty sobie nie potrafisz jej zwyczajnie odpuścić. Nie zaangażowałeś się bo nie było w co, nie masz pięknych wspomnień z nią bo nic między Wami się nie wydarzyło, zupełnie nic Ciebie z nią nie łączy a Ty nie umiesz się uwolnić od tego i własnie to mnie przeraża

14

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Nie wzdycham do jej fotek (kurcze... to już by wyglądało na obsesję) i nie piszę o Niej wierszyków bez przerwy (po prostu jak poczułem wenę to napisałem parę tekstów, nie piszę nic na siłę). I żeby nie było - nie trzymam tych wierszyków licząc na to, że wyrecytuję je pod jej oknem.

apoteoza23 napisał/a:

Zastanawia mnie dlaczego Ty sobie nie potrafisz jej zwyczajnie odpuścić. Nie zaangażowałeś się bo nie było w co, nie masz pięknych wspomnień z nią bo nic między Wami się nie wydarzyło, zupełnie nic Ciebie z nią nie łączy a Ty nie umiesz się uwolnić od tego i własnie to mnie przeraża

A myślisz, że mi łatwo? Sam nie potrafię siebie zrozumieć. Część mnie krzyczy, żebym dał sobie spokój, natomiast druga część każe żyć w nadziei.

15

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

I jeszcze coś...

Nie chcę, aby w Waszych głowach powstał obraz zdołowanego człowieka siedzącego przed komputerem i wylewającego łzy na klawiaturę. Czuję się szczęśliwym człowiekiem, jednak niedawno zrozumiałem, że brakuje w moim życiu pewnego trybiku, który mógłby je napędzić, dać mi kopa. Może tym brakującym elementem jest siostra Marty?

Zaraz napiszecie żebym zaczął rozglądać się za dziewczyną w moim wieku... Rozglądam się, jednak ja chcę poczuć to "coś".
Może nie potrafię rozwinąć skrzydeł przez to, że mam niewyjaśnioną sprawę z Martą i jej siostrą. Może rozmowa z obiema dziewczynami by mnie wyleczyła? A może po prostu ja lubię mieć "problemy sercowe" (nie znałem siebie z tej strony)? Może jest jak w słowach jednego z utworów kapeli PtakY:

"Najlepiej rosnę kiedy karmi mnie mój ból
Najlepiej chociaż nie ma światła tu
Kiedy mój lęk wypełnia mnie jak gęsta mgła
Rosnę, zapach życia mam".

16

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

no to wiemy że nic nie wiemy...co dlaczego i jak..
no to może zacznij od początku, napisz jej na gg jak nigdy niby nic a jesli nie będzie chciała z Tobą pisac to wyjasnij jej że nie tak miało być jak wyszło wówczas i przeproś. Nie zaczynaj tylko od razu od przeprosin bo może ona zwyczajnie już o tym zapomniała i nie zajdzie potrzeba tego rozpamiętywania. Bez oszustw i  powiedz kim jesteś.

17

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

hmmm, Decybel prezentujesz niestety tutaj postawę tzw. "petenta" która jest bardzo zła. raz miałem dziewczynę bodajże 7 lat starszą od siebie ale w wyniku mojej pełnoletności nie było to tak przerażające jak Twoje zafascynowanie gimnazjalistką. No i prokuratorowi mogłoby się to nie spodobać. Ona jest przecież jeszcze dzieckiem i nie ma jakiejkolwiek możliwości aby wiedziała czego chce. No i jak to sobie wyobrażasz? Teoretyzując, że by CI wyszło, poznałbyś ją, cukierki, bomba i w ogóle. Spotykałbyś ciągle jej siostrę, która raczej nie byłaby przychylna waszemu związkowi. Chciałbyś niszczyć więzi rodzinne dla swojej satysfakcji? Są momenty gdy facet musi poczuć w sobie honor i mimo bólu odpuścić. Nie wspominając że rozszerzasz stereotyp że facetowi zależy tylko na wyglądzie.
No offence, tak po prostu myślę

18

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.
Mekhtu napisał/a:

hmmm, Decybel prezentujesz niestety tutaj postawę tzw. "petenta" która jest bardzo zła. raz miałem dziewczynę bodajże 7 lat starszą od siebie ale w wyniku mojej pełnoletności nie było to tak przerażające jak Twoje zafascynowanie gimnazjalistką. No i prokuratorowi mogłoby się to nie spodobać. Ona jest przecież jeszcze dzieckiem i nie ma jakiejkolwiek możliwości aby wiedziała czego chce. No i jak to sobie wyobrażasz?

Od początku piszę, że sobie tego nie wyobrażam i tu właśnie tkwi problem - rozsądek swoje, a serce swoje. Gdyby ta dziewczyna na dzień dzisiejszy miała choćby 18 lat sprawa wyglądałaby inaczej.

Mekhtu napisał/a:

Teoretyzując, że by CI wyszło, poznałbyś ją, cukierki, bomba i w ogóle. Spotykałbyś ciągle jej siostrę, która raczej nie byłaby przychylna waszemu związkowi. Chciałbyś niszczyć więzi rodzinne dla swojej satysfakcji? Są momenty gdy facet musi poczuć w sobie honor i mimo bólu odpuścić. Nie wspominając że rozszerzasz stereotyp że facetowi zależy tylko na wyglądzie.
No offence, tak po prostu myślę

Rozmowa z Martą na pierwszym miejscu i właśnie za jej zgodą chciałbym spotkać się z jej siostrą i w końcu osobiście ją przeprosić (już to robiłem, ale przez GG). Innego wyjścia nie widzę. Tak jak napisałem wyżej - taka rozmowa może mi pomoże i "zauroczenie" przejdzie, a może... jeszcze bardziej mnie weźmie.

19

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Gdyby to bylo normalne tzn: zakochales sie w dziewczynie,ktora ma 15 lat,gdzies
poznales ja: na dyskotece,w pubie itp.nie widzialabym w tym nic zlego,ale
Ty po prostu 'przelales uczucia z jednej siostry na druga'.Autentycznie wzdychales
do zdjecia,wyidealizowales sobie ja.Tak naprawde nic o niej nie wiesz,a juz
cos do niej czujesz notabene sam piszesz,ze to juz trwa 8 mniesiecy.

A teraz odnosnie wieku: nie widze w tym nic zlego,ze ona jest gimnazjalistka,
a Ty studentem.Wszystko zalezy od ludzi,bo jezeli ona zachowuje sie faktycznie
na tyle ile ma lat,a wiadomo,ze mysli o tym,zeby sie pobawic,dyskoteki,a
Ty troche inaczej,powazniej to moze byc problem.Naprawde wszystko zalezy od ludzi,
ich dojrzalosci itp.

Zeby nie byc goloslowna napisze,ze znam kobiete,ktora zaczela sie spotykac
ze swoim dotychczasowym partnerem,majac 16,czy 17 lat,a ON okolo 30.
Tak,wiem,ze ktos zaraz powie,ze to patologia - a to nie tak.
Oboje z dobrych rodzin,ona nie myslala o tym co jej kolezanki.
Nie chciala sie 'wyszumiec'.Wiadomo,ze normalna dziewczyna,chodzila
na imprezy,bawila sie jak jej rowiesnicy,ale byla o wiele dojrzalsza niz oni.
Jej partner dostrzeg to.
Na poczatku oboje nie chcieli tego uczucia,ale stalo sie - zakochali sie w sobie.
Rok temu powiedzieli sobie sakramentalne 'tak'.

20

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Racja - przelałem uczucia z jednej na drugą, chociaż czasami wydaje mi się, że od początku, gdzieś tam w głębi chodziło mi o siostrę.
Dlaczego mam takie myśli? Jak poznałem Martę trochę opowiadała o swojej siostrze, pokazywała jej zdjęcia. Pomyślałem sobie wówczas: "Fajna dziewczyna", jednak, z uwagi na jej młody wiek nie angażowałem się.
Z czasem pojawiło się uczucie do Marty, które szybko zostało ugaszone. Ból trwał jakieś 3 tygodnie, po czym właśnie "na nowo" zainteresowałem się siostrą, praktycznie całkowicie godząc się ze stratą Marty (poczuła miętę do kogoś innego - na dzień dzisiejszy są razem).

Tak jak napisałaś wyidealizowałem ją sobie, jednak jej obraz w mojej głowie powstał na podstawie opowiadań Marty. Dlatego chciałbym ją poznać . Mógłbym być mile zaskoczony, albo przeciwnie, mógłbym się bardzo zawieść.


Co do Twojej znajomej... Cóż, cuda się zdarzają. Jakiś czas temu na Onecie była przedstawiona historia miłości 30-latka do 15-latki, w którym napisano, że z psychologicznego punktu widzenia jest to możliwe i nie ma w tym nic złego. smile

21

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

I? Ciekawe,jak sie to skonczylo.. smile

Screw gravity.

22

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Zdarzaja sie takie historie,znajomy byl kiedys wielce zakochany w 16latce,mial 22 lata.czekal na Nia,gdy dziewczyna bedzie pelnoletnia.Co niektorzy,pukali sie w glowe,twierdzac,chlop zdurnial.A ,ze bylo,to lata temu,nie bylo wtedy gg,komp byl rzadkoscia,kontakt ich polegal glownie ,na rozmowach,czasem telefonach,spacerach po parku.Zastanawialismy,sie,ze znajomymi,co z tego wyniknie.Przyszedl czas,gdy dziewczyna byla juz pelnoletnia,wiec znajomy przestal kryc sie,ze swymi uczuciami,wyznal co czuje-bo przez ten caly czas uczucia kryl,przybierajac szate przyjaciela-i..zaczeli z soba ,,byc.. wiec z psychologicznego punktu widzenia,jest to mozliwe,i wtedy,tak naprawde,po pol roku bycia ze soba,rozpadlo sie to.Sam przyznal,ze kochal,wyobrazenie o tej dziewczynie..Pozostaly wspomnienia,kazde poszlo w swoja strone.A M.ma fajna zone,nastoletniego syna,a tamta historie milo wspomina.

23

Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.
Decybel napisał/a:

Jakiś czas temu na Onecie była przedstawiona historia miłości 30-latka do 15-latki, w którym napisano, że z psychologicznego punktu widzenia jest to możliwe i nie ma w tym nic złego. smile

Jestem bardzo ciekawa, co masz na myśli pisząc "z psychologicznego punktu widzenia jest to możliwe"? Możliwe jest (przecież w życiu się zdarza), że ktoś zakocha się w telewizyjnej gwieździe i z rozpaczy strzeli sobie w tył głowy albo że ktoś będzie kopulował z koniem - wszystko jest możliwe. Pytanie tylko, czy aby na pewno nikomu nie stanie się krzywda...?

Nie oburza mnie i nie szokuje 7 lat różnicy. Natomiast 15letnia dziewczyna to jeszcze dziecko. Emocjonalnie i psychicznie osoba bardzo podatna na zranienie, mogąca być łatwym obiektem do zmanipulowania starszemu facetowi, a przede wszystkim często gęsto nie mająca pojęcia o tym, jak powinna wyglądać miłość. Nie ma się co łudzić, że 15letnie dziewczę zbuduje w pełni dojrzały związek, w którym będzie zarówno wolność jak i odpowiednia dawka wszystkich składników, które czynią związek dobrym.

Nie nazywałabym też miłością zauroczenia kimś, z kim się ledwo miało jakikolwiek kontakt. Wygląda to raczej tak, jakby autor wątku rozpaczliwie chciał się zakochać i niczym Werter trochę pocierpieć wink, bo przecież wiadomo, że nie byłaby to prosta znajomość.

Dla dobra takich 15latek uważam, że starsi mężczyźni powinni uczciwie na nie poczekać, bo tylko niewielki odsetek takich relacji nie kończy się cierpieniem nastolatki...

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile
Odp: Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

hmmmm....po pierwsze wiek nie jest wazny, bo ja tez mialam 7 lat starszego kiedys (z ta tylko roznica ze jak na wtedy swoj dziecinny wiek wygladalam powazniej i myslalam powazniej o zwiazku niz moj eksik...) ale moja uwaga jest taka ze nie mozesz sie lapac siostry byle byc blizej tamtej....bo w pewnym stopniu ona ci tamata marte przypomina...dziekuje za uwage...pisala TheBlackMoonLight smile smile

Mężczyznę można wykastrować jednym zdaniem: wolę byś był moim przyjacielem niż kochankiem.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Bardzo nietypowy problem... Miłość studenta do gimnazjalistki.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018