Czesc,
Chodzilem z kolezanka do klasy w liceum przez 3 lata i teraz jestesmy na pierwszym roku studiow w tej samej grupie. Kolezanka podobala mi sie przez cale liceum ale nie potrafilem sie zebrac i zaczac dzialac. Teraz na studiach sprobowalem swoich sil. Ogolnie kontakt z nia mam dobry, przez liceum nie rozmawialismy jakos bardzo czesto ale zawsze byla dla mnie mila i ja dla niej. Ona jest niesmiala i nigdy nie miala chlopaka (tak mi sie wydaje) a nawet jak miala to na pewno nie przez dlugi okres czasu i teraz wiem ze jest wolna. Tydzien temu naszlo mnie i zaprosilem ja na obiad i do kina. Wypad zaproponowalem przez telefon, zgodzila sie od razu. Podczas jedzenia non stop rozmawialismy, smialismy sie (wydaje mi sie ze to byl szczery smiech z jej strony) lecz ona unikala kontaktu wzrokowego. Po jedzeniu udalismy sie do kina, podczas filmu czasami sie odezwalismy do siebie. Po filmie chwile porozmawialismy i odprowadzilem ja do domu bo jak powiedziala wczesniej musiala pomoc rodzicom. Na koniec dnia podziekowalem jej smsem za spotkanie i ona mi odpisala tez milym zdaniem. Od tamtej pory cisza - minelo pare dni. Wiem ze teraz powinien byc moj ruch ale mam pare pytan:
1. Czy ona moze cos do mnie czuc? Zgodzila sie od razu na spotkanie, wydaje mi sie ze kontakt byl dobry, rozmowa sie kleila, gadalismy na rozne tematy, smialismy sie, jednak ten kontakt wzrokowy byl praktycznie zerowy. Jezeli chodzi o spojrzenia to mialem wrazenie ze ona w ogole nie jest mna zainteresowana. To normalne?
2. Ona jest osoba niesmiala, raczej nie miala chlopaka i na pewno nie na dlugo wiec unikalem dotyku bo nie wiedzialem jak zareaguje na pierwszym spotkaniu. Czy to dobrze?
3. Za wszystko (jedzenie, kino) zaplacilem ja, ona sie slowem nie odezwala. I to w 100% mi pasuje, nie chodzi mi o pieniadze ze je wydalem, tylko czy tak zachowuje sie kolezanka ktora idzie na wypad ze znajomym czy raczej dziewczyna ktora tez cos czuje do chlopaka i uznaje spotkanie jako randke? Chyba jakby do mnie nic nie czula to by mnie tak nie wykorzystala jak widzimy sie czesto na uczelni?
4. Jaki ruch teraz zrobic? To jest osoba niesmiala i sam juz nie wiem czy mam u niej szanse i czy ona na pewno cos do mnie czuje.
5. Czy ta pomoc rodzicom to nie byla jakas asekuracyjna wymowka? Serio ktos takie cos organizuje jak wie ze idzie na spotkanie z chlopakiem? Dla mnie to troche dziwne.
6. Czy to dla niej mogla byc randka, czy raczej zwykle spotkanie z kolega z grupy?
Jak wy to widzicie?