Hej.
Mam problem. Spotkałem niedawno wspaniałą dziewczynę albo tylko mi się tak wydaje. Studiujemy na jednym wydziale, teraz będziemy na drugim roku. Problem tkwi chyba we mnie. Znam ja od października i od tego czasu nie potrafię myśleć o nikim innym. Jestem nieśmiały ale odważyłem się i zagadałem fajnie nam się rozmawiało i myślałem że będzie z tego coś więcej, jednak ona jest moim przeciwieństwem. Od samego początku powiedzmy "błyszczała" na wydziale. Jest ładna inteligentna i podoba sie chłopakom i wykorzystuje to flirtuje z nim itd. Bywa na imprezach chyba lubi takie klimaty. Gdy rozmawiałem z niąszczerze bo wydaje mi się że otworzyła ise przede mna to powiedziała że wielu ją błędnie ocenia itd. Teraz gdy są wakacje myślałem że uda nam się lepiej poznać id ale mieszkamy daleko od siebie ponad 350 km ale dla mnie odległość to nie problem jednak dziś dowiedziałem się że ma chłopaka!!! więc już nie rozumiem jak może flirtować z innymi i imprezować skoro jest w stałym związku a mi naprawdę na niej zależy chyba się zakochałem. Co ja mam teraz zrobić???