netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

50 odpowiedzi12 734 wyświetleniazałożony przez buli, 01.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

1

Temat: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Hej.
Mam na imię Staś, moja historia jest długa i kręta. Chcę odzyskać moją byłą dziewczynę, lecz straciłem już pomysły jak to zrobić.
Moja historia zaczęła się 7 lat temu, byliśmy w gimnazjum, pod koniec szkoły , stanowiliśmy parę, poszliśmy razem dalej do szkoły Liceum tam spędziliśmy również 3 lata w klasie.
Początkowo ona za mną świata nie widziała i była bardzo zazdrosna, ja nie do konca bylem tego pewien, z czasem z uczucia przerodziło się to w przyzwyczajenie . . .  Niestety kończąc 18 lat założyłem wlasna firmę, mimo dojrzalosci jaka w sobie mialem, jezeli chodzilo o sprawy zwiazane z zyciem finansowym praca radzeniem w sobie w zyicu, niestety nie poradzilem sobie z jedna ale jak ze wazna kwestia, kwestia poszanowania drugiego czlowieka, moja dziewczynę traktowałem poprostu jak śmiecia . . . przykro mi to pisac i wiem ze tą kare która mam obecnie sam sobie zapracowalem tylko prosze nie oceniajcie i nie skreslajcie mnie z gory. Byłem pewien ,ze ona mnie nie zostawi bo robila dla mnie wszystko, wszyscy mi jej zazdroscili, ja ze swojej strony nie robilem nic co kobiecie jest potrzebne ,zero komplementow , kwiatow, spotkan z jej rodzina.

Pewnego dnia po 5 latach 56 dniach naszego chorego zwiazku, dostalem od niej sms ze to koniec ona ma dosc, zabunkrowala sie u swojego brata odalonego ode mnie o 200km , ja jezdzilem szukalem jej tam ona nie chciala mnie widziec. Bylem strasznie nachalny przepraszalem wypisywalem glupie sms obiecywalem poprawe, ona twierdzila ze  i tak sie nie zmienilem. Trwalo do jakis miesiac po zerwaniu. Pozniej byla chwila przerwy w naszych kontaktach.
Po 3 miesiach nasze kontakty sie odnowiły podczas naszych spotkach po zerwaniu mimo ze tak jak i ja i ona mielismy juz innych partnerow doszlo do seksu . . . Byly lzy slowa kocham , ale to tez spowodowal alkohol. Na dzien dzisiejszy mam dosc dobry kontakt z nia bardzo duzo rozmawiamy i bardzo dobrze nam sie rozmawia, nie ktorzy ludzia nam mowia ze my jescze do siebie wrocimy inni ze raczej nie.

Aby ją odzyskać stosowalem juz wszystko, lacznie z wizytami u psychologa.

Ogolnie jest dosc chora sytuacja ja mam dziewczyne ona ma chlopaka , ona go kocha, a ja ją kocham , a z moja obecna partnerka jestem bo bardzo ja lubie ale nie kocham. Wypełnia moją pustkę po byłej dziewczynie ktora nadal kocham.

Ogolnie szukam rozwiazania ,,cudownego sposobu,, na odzyskanie jej bo wiem ze takiej dziewczyny jak ona juz nie znajde, i wiem ze to byla ta jedyna. Wiem , ze to dosc infantylny, post jest dosc chaotycznie napisany . . . ale prosze was o pomoc.

2

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Wybacz, ale po przeczytaniu twojej historii cieszę się, że Twoje była odzyskała rozum i zaczęła normalne życie u boku kochającego ją faceta. Lata spędzone z Tobą - to była dla niej zmarnowany czas.

Co do Twojej prośby... powinieneś o niej zapomnieć : im szybciej Ci się to uda tym lepiej.
Skoro ją "kochasz" to przestań myśleć tylko o SOBIE i daj jej spokój, pozwól jej być szczęśliwą ze swoim facetem.

3

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Widzisz,  problem w tym, ze ja jej nie chce  dac spokoju, ona rowniez lubi sie ze mna kontaktowac, Zaproponowalem jej ostatnio zerwanie kontaktu miedzy nami, rozplakala sie i odlozyla słuchawke , po 3 dniach nie wytrzymala i sie odezwala.
Wiec pozostaje mi jakis cien nadziej , to ze napisalem to w taki sposob, to na dzien dzisiejszy uwazam za moje zwyciestwo z wlasnym soba, ze docenilem to ze tak naprawde pieniadze jakie mam sa gowno warte , jesli nie ma dla kogo ich poprostu robic.
Zawsze chcialem byc kims, teraz jestem kims , ale nie mam juz jej w moim rownaniu jestem nikim. Reszta to powloka ,

4

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Dzien dobry Stasiu,

Zainteresowala mnie twoja wypowiedz, bo pomimo mlodego wieku i lekkiego podejscia do spraw milosci, masz potencjal samokrytyki. To dobrze, ze rozmylasz nad soba. Dlatego postanowilam przeanalizowac twoje mysli i moze pomoc ci znalezdz troche swiatla tam, gdzie jest mrocznie.

Najpierw stwierdzam, ze w pierwszych waznych etapach kochania i bycia w parze, byles w pozycji, jakby to powiedziec, wygodnej, bo brales, a twoja dziewczyna dawala. No i nie bylo rownowagi, bo taka sytuacja, gdzie jedno daje wszystko i stara sie, a drugie dostaje, odbiera i nic w zamian nie daje, nie moze ciagnac sie cale zycie. Ten, ktory cierpi szuka ciepla i dowartosciowania gdzie indziej. Sam
piszesz, ze traktowales ja " jak szmate" : ostre i dosadne stwierdzenie twojego postepowania!
Taki zwiazek trwal az 5 lat? Dziwne jednak.... ze twoja dziewczyna godzila sie na takie traktowanie. Miala prawdopodobnie cos co jej wystarczalo, moze opinie dobrych ludzi obok? Sam, mam takie wrazenie podziwiales ja skrycie, ze jest dobra osoba, ze tyle od ciebie zlego znosi? Stworzyles relacje sadyzmu i ona ten sadyzm przezywala godzac sie na takie traktowanie?
Tym bardziej jest to dla mnie jasne, jak dodales, ze "wszyscy ci jej zazdroscili" czyli co? Musiales czuc sie super wiedzac, ze masz nad nia kontrole, a ona kocha cie bezwarunkowo, bez wiekszych wymagan? Myslales, ze milosc jest mozliwa, nawet jak sie nic nie daje?
Ze mozna ciebie kochac za nic? tylko dlatego, ze jestes? Miales przedmiot zazdrosci innych i oprocz tego, byles kochany bezwarunkowo... To wyglada jak obrazek mezczyzny "rzadzacy despota".

No i straciles, a jak przyszla swiadomosc straty, to gorycz i rozpacz obudzila w tobie, w koncu samokrytyke.

Mysle, ze jestes na etapie wydoroslenia i to dobrze, ze tak sie stalo, bo moze w koncu bedziesz starac sie teraz o to by nie byc pepkiem swiata?

Tak, milosc mozna stracic, tak, nic nie jest pewne, tak, nie jest sie doskonalym, tak, kocha sie kogos dla dobra tej osoby, a nie dla kaprysu POSIADANIA .

Koncze i pozdrawiam.

Blanche neige

5

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Tak to prawda co piszesz, lecz mimo to szukam jakiegoś wyjścia z tej sytuacji, by spróbować to jakoś naprawić, również jestem zdania ,że to co sie stało , czyli nasze rozstanie to jedna z lepszych decyzji jaką ona podjęła bo nie wiem co teraz by ze mną było. W czasie kiedy z nią byłem zarozumiałym gówniarzem z kasą i samochodem.

Opowiem wam teraz jedną z sytuacji , która na dzień dzisiejszy jest dla mnie paranoją :

Była u mnie w firmie w biurze, dzwoni do mnie i mówi ,,stasiu kominek sie zatkał  i dymi sie w biurze,,
Ja na to ,, i huj mnie to obchodzi jak chcesz to go wyczysc,, Przyjezdzam na firme po godzinie ona cała zabrudzona jak kominiarz wyszyściła komin . . . . 

To jest masakra  . .. .   Tu widać własnie obraz skurwiela mnie i jej diamentu jaki miała w sercu.

6

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Miałeś przez 5 lat dziewczynę, która poniżała siebie, byleby tylko być z Tobą. To, co teraz czujesz, to nie miłość, tylko egoizm. Bo kto inny byłby dla Ciebie tak dobry? Kto inny tak pieściłby Twoje i tak wystarczająco wybujałe ego? Ale, niestety, ona zasługuje na kogoś, kto by ją nosił na rękach, a nie na szczeniaka z kasą i samochodem... Taka jest prawda. Daj jej spokój.

7

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Jesli wiesz ,ze będziesz umiał być dla niej dobry,ze to nie  jest tylko Twój chwilowy kaprys,i jedynie tesknota po której wszystko wróci do normy,jeśli wiesz ,ze bedziesz umiał być dla niej dobrym partnerem i ze bedziesz umiał ją uszczęsliwić to nie zostaje mi nic innego jak tylko napisać walcz o nią chłopie!

8

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

A co z obecną dziewczyną? Też traktujesz ją jak śmiecia, bo przecież nie jest najważniejsza?

9

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

buli weź ty się lepiej chłopie do jakiejś pracy bo masz ewidentnie za dużo wolnego czasu.

10

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Jesteś pewien, ze się zmieniłeś? Ja mam wątpliwości: a) trwasz, z przyzwyczajenia i zapewne dla własnej wybgody, w związku z osobą, której nie kochasz b) wiesz (więc chyba otrzymałeś wprost taką informację od niej), że twoja byłą partnerka cię nie kocha i jest szczęśliwa z kimś innym, a mimo to, chcesz zniszczyć jej relację z nowym facetem.

11

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Bardzo dziekuje za was udział w moim temacie.

Co do tego, że sie zmieniłem nie mam wątpliwości, czy to nie wróci . . . hmm może w jakimś najmniejszym stopniu , ale wiem ,że jeżeli cokolwiek by wróciło z tamtych lat, moi przyjaciele jak i jej bo mamy ich wspolnych , odpowiednio by sie mna zajeli . . .

Dzieki tej sytuacji ktora mnie zastala , zobaczylem ilu mam przyjaciol , jak zachowuje sie moi pracownicy ktorzy widzieli ze nie moge sie pozbierac , moi rodzice to bylo cos pieknego jak na to patrze.

Wiem ze jakis czas temu ona sama sie zastanawiala czy do mnie nie wrocic, niestety sama mi sie przyznala ze duza przeszkoda jest rowniez jej rodzina, ktora mnie nie lubi ze wzgledu na moje poczynania,

Tylko proszę , abyscie wzieli tez pod uwage oceniajac mnie ze jestem dosc mlodym czowiekiem wtedy nie bylem doswiadczony myslalem ze takich dziewczyn jak ona jest wiele, teraz wiem ze kobiety są  . . .  ale co raz wiecej jest pustych materialnych dziw . .  .  .
Bez obrazy oczywiscie nie twierdze ze wszystkie takie sa ale naprawde takich kobiet jest bardzo duzo. Zaczynajac z nia bylem jej drugim chlopakiem ona byla moja pierwsza dziewczyna duzo znaczylo tez brak mojego doswiadczenia bo co moze wiedziec gowniarz majacy 15 lat trwajacy w zwiazku z jedna dziewczyna przez 5 lat . .. .  nic nie wie . . . 

Musicie zrozumiec ze poza byciem skurwielem dla niej, ale nie ukrywam tez dla innych ludzi , bylo to spowodane firma i jej prowadzeniem bylem sam nikt mi nie pomagal pracowalem myslalem tylko o tym.

Mimo to jaki bylem nasze kontakty jak bylismy sami zdala od wszystkie byly dobre . . . uwielbialem wtulac sie w nia w jej piersi wtedy wiedzialem ze nic zlego mnie nie spotka.
Kladac sie wieczorem do lozka czulem sie szczesliwy ze mam ja i niczego mi nie brakuje lecz jej tego nie mowilem.
Na dzien dzisiejszy nie jestem pewien niczego a co do mojej obecnej dziewczyny bedac z kims dlugi czas i tracac ta osobe , pojawia sie straszna wyrwa w sercu , i chce sie ja zapelnic, moja obecna dziewczyna zapelnia ja w pewnym procencie ale nie w calym, niestety wszystkie dziewczyny porownywalem do mojej bylej i porownuje ciezko mi sie z tym zyje, duzo spraw przestalo mi sprawiac przyjemnosc. . .
Gwozdzie do trumny rowniez bylo to ze spedzalismy ze sobie 24 h 7 dni w tygodniu to nie bylo dobre . .  .


Daga28, napisalas walcz o nia chlopie, tylko w jaki sposob???

Ona wie ze moze na mnie liczyc rozmawiamy nawet 2-3 razy dziennie,
Z wieloma problemami dzwoni do mnie, czesto po jej glosie wiem co ona czuje co sie dzieje.
Znamy sie jak dwa lyse konie . . .  Niby nadzieje mam ,ale i ona powoli zaczyna umierac.

12

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

tylko proszę , abyscie wzieli tez pod uwage oceniajac mnie ze jestem dosc mlodym czowiekiem wtedy nie bylem doswiadczony myslalem ze takich dziewczyn jak ona jest wiele, teraz wiem ze kobiety są  . . .  ale co raz wiecej jest pustych materialnych dziw . .  .  .

NO WŁAŚNIE. MYślałes, że możesz sobie nią pomiatać jak śmieciem, bo zawsze się trafi zastępstwo, a tu zaskoczenie, nie będzie takiej drugiej, co będzie się łasiła do jaśnie pana.

Jesteś egoistą i koniec, skrzywdziłeś osobę, której tak bardzo na tobie zależało, to teraz płać, o twoim skrajnym braku empatii świadczy też fakt, że jesteś z inną ot tak, bez uczucia, byle mieć "z braku laku", w ogóle nie biorąc pod uwagę jej uczuć.

13

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

ehhh.
Ponawiam pytanie, jakie istnieja sposoby na odzyskanie jej . . .

14

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Nie istnieje sposób! Albo ona jest na tyle ślepa i pozbawiona własnej godności, że do ciebie wróci chociaż ułożyła sobie życie z innym, albo nic nie poradzisz. Twój młody wiek cię nie usprawiedliwia, bo dobrze wiedziałeś, co robisz. Teraz to możesz tylko czekać, czy jej się nie odwidzi.

15

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.
Artemida napisał/a:

A co z obecną dziewczyną? Też traktujesz ją jak śmiecia, bo przecież nie jest najważniejsza?

exactly.


Nie ma sposobu na odzyskanie jej, daj jej spokój tak jak i Twojej obecnej dziewczynie. Bo żeby naprawdę ktoś się zmienił musi  mieć empatię do ludzi , nie tylko do wybranego człwoieka. Bo co teraz Twoja byla jest najważniejsza to "zrobisz dla niej wszystko", a za rok , gdy powiedzmy byś z nią był (w co wątpię) , emocje opadną to to jak będziesz ją traktował w dużej mierze zależy od tego  jak traktujesz ogólnie ludzi. No a to jak ich traktujesz widać - pomyślałeś chociaz przez chwilę jak poczuje się Twoja obecna dziewczyna, gdy się dowie, że jest tylko pocieszeniem, a zapewne Cię kocha? Nie...bo przecież , co Cię to obchodzi TWOJA chęć bycia z byłą jest najważniejsza...

16

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Posłuchaj uważnie. Byłam z exem i oddałam siebie całą.  A on był pajacem. Ale NIGDY, PRZENIGDY nie bluzgał.

Nie wierzę, że przeszedłeś głęboką duchową przemianę. Wciąż myślisz tylko o sobie. A ONA... Oczywiście że cierpi - oddała Ci wszystko (tamten zadowala się resztkami, a to i tak bardzo wiele, bo - jak sam wiesz - takich kobiet jest mało). Teraz liczy na Ciebie - bierze. Raczej jednak myśli, że jesteś miły, bo chcesz ją odzyskać a gdy już z Tobą będzie, znów się staniesz chamem.

Innymi słowy: nie wie jak postępować z osobnikiem płci przeciwnej i nie chce znów cierpieć przez Ciebie.

17

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Długa droga przed Tobą zanim będziesz godny uczucia prawdziwej kobiety. Może nigdy nie będziesz.
Jak traktujesz swoją obecną partnerkę? Masz totalnie w du..e jej uczucia.
Nic sie nie zmieniłeś. Szkoda Twojej pierwszej dziewczyny. Szkoda, że chce utrzymywać z Tobą jakikolwiek kontakt.

18 Ostatnio edytowany przez elfiona (2012-11-02 13:03:25)

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.
buli napisał/a:

uwielbialem wtulac sie w nia w jej piersi wtedy wiedzialem ze nic zlego mnie nie spotka.

A na dodatek jesteś infantylny. Ty nie szukasz partnerki. Ty szukasz matki. Ktoś tam wyżej miał rację - do pracy marsz! Do związku trzeba dojrzeć. Ty prawdopodobnie nie dojrzejesz nigdy.

Skoro tak się zmieniłeś, to zachowaj się DOJRZALE i daj tej dziewczynie święty spokój. Nie jesteś jej wart. Obecnej dziewczyny też nie jesteś wart...

19

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Hej.
Mam na imię Staś, moja historia jest długa i kręta. Chcę odzyskać moją byłą dziewczynę, lecz straciłem już pomysły jak to zrobić.

Moja historia zaczęła się 7 lat temu, byliśmy w gimnazjum, pod koniec szkoły , stanowiliśmy parę, poszliśmy razem dalej do szkoły Liceum tam spędziliśmy również 3 lata w klasie.
Początkowo ona za mną świata nie widziała i była bardzo zazdrosna, ja nie do konca bylem tego pewien, z czasem z uczucia przerodziło się to w przyzwyczajenie . . .  Niestety kończąc 18 lat założyłem wlasna firmę, mimo dojrzalosci jaka w sobie mialem, jezeli chodzilo o sprawy zwiazane z zyciem finansowym praca radzeniem w sobie w zyicu, niestety nie poradzilem sobie z jedna ale jak ze wazna kwestia, kwestia poszanowania drugiego czlowieka, moja dziewczynę traktowałem poprostu jak śmiecia . . . przykro mi to pisac i wiem ze tą kare która mam obecnie sam sobie zapracowalem tylko prosze nie oceniajcie i nie skreslajcie mnie z gory. Byłem pewien ,ze ona mnie nie zostawi bo robila dla mnie wszystko, wszyscy mi jej zazdroscili, ja ze swojej strony nie robilem nic co kobiecie jest potrzebne ,zero komplementow , kwiatow, spotkan z jej rodzina.

Jaka dojrzałość? Gdzie?
Skoro traktowałeś ją "jak śmiecia" to z jakiej racji chcesz, żeby ona do Ciebie wróciła? Powinieneś usłyszeć już dawno temu, że jesteś pajacem, który nie wie jak traktuje się ludzi. I powinna Cię zostawić, bo szczęścia, jak widać, u Ciebie nie miała co szukać.

Pewnego dnia po 5 latach 56 dniach naszego chorego zwiazku, dostalem od niej sms ze to koniec ona ma dosc, zabunkrowala sie u swojego brata odalonego ode mnie o 200km , ja jezdzilem szukalem jej tam ona nie chciala mnie widziec. Bylem strasznie nachalny przepraszalem wypisywalem glupie sms obiecywalem poprawe, ona twierdzila ze  i tak sie nie zmienilem. Trwalo do jakis miesiac po zerwaniu. Pozniej byla chwila przerwy w naszych kontaktach.
Po 3 miesiach nasze kontakty sie odnowiły podczas naszych spotkach po zerwaniu mimo ze tak jak i ja i ona mielismy juz innych partnerow doszlo do seksu . . . Byly lzy slowa kocham , ale to tez spowodowal alkohol. Na dzien dzisiejszy mam dosc dobry kontakt z nia bardzo duzo rozmawiamy i bardzo dobrze nam sie rozmawia, nie ktorzy ludzia nam mowia ze my jescze do siebie wrocimy inni ze raczej nie.

A zmieniłeś się? Bo mi się nie wydaje coś. To, że inni mówią różne rzeczy nie ma znaczenia. Bo to od niej zależy czy chce wrócić do Ciebie, czy nie. Doszło do seksu, ale to też nic nie musi znaczyć. Byliście pod wpływem alkoholu.

Aby ją odzyskać stosowalem juz wszystko, lacznie z wizytami u psychologa.

Ogolnie jest dosc chora sytuacja ja mam dziewczyne ona ma chlopaka , ona go kocha, a ja ją kocham , a z moja obecna partnerka jestem bo bardzo ja lubie ale nie kocham. Wypełnia moją pustkę po byłej dziewczynie ktora nadal kocham.

Ogolnie szukam rozwiazania ,,cudownego sposobu,, na odzyskanie jej bo wiem ze takiej dziewczyny jak ona juz nie znajde, i wiem ze to byla ta jedyna. Wiem , ze to dosc infantylny, post jest dosc chaotycznie napisany . . . ale prosze was o pomoc.

Mam wrażenie, że w rozwoju umysłowym nadal jesteś na etapie gimnazjum.
Dlaczego nie chciałeś dać jej spokoju, skoro ona tego chciała? Po co jesteś z inną, jeśli jej nie kochasz i na dodatek ją zdradziłeś? Z jakiej racji twierdzisz, że mając 18 lat byłeś dojrzały, jeśli w tym momencie dużo do tej dojrzałości Ci brakuje?

Daj sobie spokój. A raczej jej. Masz nauczkę i jakbyś się nie starał, to wątpię, żebyście znów byli razem.

Jesteś strasznie zapatrzony w siebie, ciągle piszesz o sobie. Czego TY chcesz, jak TY się czujesz itp. A tymczasem proponuję iść do pracy oraz w domu popracować nad ortografią.

20 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-11-02 16:04:50)

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Kobietki, nie musimy po nim jechać. Nie ma sensu kopanie leżącego. Wtulanie się w piersi kobiety nie jest zarezerwowane dla osesków. Oni się do nas tulą, bo wracają do skojarzeń wczesnego dzieciństwa i odpoczywają przed bojem

Drogi buli, wyobraź sobie, co będzie czuła obecna partnerka, gdy się od niej odwrócisz. Myślisz tylko o sobie, swoich uczuciach, a ona jest z kimś, kto jej nie kocha. To niszczy jej kobiecość, pewność siebie i może ją uszkodzić na stałe a w każdym razie na długo.

Czy potrafisz ją pokochać?

Jeśli tak, przestań się zadawać z byłą i oddaj się tej w pełni.

Jeśli nie, odejdź i sam ze sobą rób porządek.

Jeśli bierzesz energię od obecnej partnerki, okradasz ją. Wiem, że łatwiej się żyje, gdy się jest kochanym. Ale to po prostu nieuczciwe - jak obżeranie się w Tesco bez płacenia. Nie chcesz być złodziejem, prawda?

Uświadom sobie, że przez lata, gdy była kochała Cię i dawała, dawała, dawała a Ty w zamian nic (lub bardzo niewiele), okradałeś ją. Teraz chcesz żeby znów była z Tobą, więc dajesz... Ejże! Czy dajesz? Czy tylko oddajesz ułamek tego, co dostałeś, w celu zwabienia jej z powrotem? Czy to, co dajesz jest od Ciebie, czy zabrane obecnej partnerce, która daje?

Była nie wróci, bo ma dobrą pamięć. Wiesz, co się pamięta najlepiej? To, co powiązane z bólem i emocjami. Gdy miała z Tobą bliskość, miała też ból i huśtawki nastrojów. Powstały skojarzenia, które mógłbyś zmienić, gdyby była z Tobą w związku. Ale nie jest.

Wpadłeś do szufladki z napisem: PRZYJACIEL. Stamtąd raczej trudno wyjść.

Jako przyjaciel sprawdzasz się. Dlaczego miałaby chcieć związku z Tobą? Dla kobiety, która Ci się oddaje jesteś wstrętny (jak byłeś dla niej, tak jesteś dla aktualnej, może nie tak okrutny, ale zamiast się o nią troszczysz jesteś dla byłej), dla przyjaciółki dobry.

Chcę Ci pomóc. Powiem co się stanie, a Ty sobie wybierzesz.

Gdyby jakimś cudem była wróciła do Ciebie, nowa zostanie sama, skrzywdzona, poraniona. Wtedy ją (może) docenisz. Była będzie patrzyła na Ciebie czujnie. Ale się zakocha, bo będziesz (przynajmniej na początku) dla niej dobry i miły. Przy jakimś wybryku odejdzie zrozpaczona i pokaleczona dodatkowo. A wybryk będzie. Bo Ty chcesz jej takiej jaka była kiedyś. A ONA jest już INNA! Gdyby się nie zmieniła, nie odeszłaby. Dojrzała i nie da sobą pomiatać. Nie wiadomo, czego będzie wymagać I CZY SPROSTASZ. WIĘC WYBRYK BĘDZIE. Gdyby jednak dała sobą pomiatać, przestaniesz ją szanować - będziesz 0pewny siebie bardzo, w końcu "zostawiła dla mnie innego". Obrośniesz w piórka i znów staniesz się wredny... Będzie Ci trudniej być dobrym także dlatego, że byłej rodzina nie będzie Cię akceptować.

Zdobędziesz opinię gnoja, który niszczy swoje kobiety. Następne dziewczyny będą Ci się uważnie przyglądać, testować i brać. Przede wszystkim brać, żeby nie zostać z niczym, jak poprzednie.

Jeśli teraz popatrzysz na nową, która (jeszcze) Cię kocha, jeśli zaczniesz się o nią troszczyć, możliwe, że ją pokochasz. Zapewne już ją traktujesz lepiej niż byłą. I możecie stworzyć dobry związek. Taki na stałe.

21

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

człowieku walcz! zerwij z ta obecna-bo ja ranisz kochajac inna... jezeli jestes pewien ze dla tamtej kobiety zrobisz wszystko to walcz do konca! ale jezeli masz zamiar byc jak kiedys to lepiej pozwol jej byc z tamtym mezczyzna... choc nie wiadomo co ona czuje teraz do Ciebie......mysle ze skoro doszlo znow do zblizenia miedzy wami to nadal cos czuje do Ciebie tylko boi sie ryykowac, bo nie pokazałes jej ze mozna sie zmienic..

22

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

To , może mi poradzić jak o nią walczyć ?
Sytuacja , jest bardzo trudna, ale nie dopuszczam do siebie mysli ze beznadziejna.
Jestesmy od siebie oddaleni o 200km widze sie z nia raz na miesiac, rozmowy przez telefon do czeste  . . . ale to tylko rozmowy.
Probowalem juz miedzy innymi :
- audycje w radiu z piosenkami itd
- jechala 600 km pociagiem , ja na kazdej stacji gdzie sie przesiadala (3 stacje) witalem ja z innym kwiatkiem inną przekoską tongue to jej sie bardzo podobalo
- pisanie wierszy w tym jestem dosc dobry
- ukladanie piosenek
- swiece , wino na spotkaniach
- kwiaty kurierzy ,
- pomoc jej rodzinie
- pomoc jej przyjaciolka
- duzo jej pomagalem zalatwic sprawy, lub rozwiazac jakis problem mi to dosc latwo przychodzi.

ALE to wszystko nic nie pomoglo . . . nie wiem juz jaka taktyke obrac . . .

23

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Powtarzam pytanie: po co miałaby być z Tobą? Jako przyjaciel i zabiegający o jej względy jesteś bardzo fajny, jako partner byłeś bardzo niefajny. No i dla swojej dziewczyny oficjalnej nie jesteś taki fajny. To po co się z Tobą wiązać?

24

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Skoro , mowi mi ze jest nieszczesliwa, ze nie czuje sie bezpiecznie przy swoim nowym facecie to chyba cos jest nie tak, on ma 26 lat a kochaja sie 2 razy w tydgniu, jak bylem z nia kochalismy sie dwa razy dziennie , z nim nie dochodzi a ze mna tak  . . . to po co mi to mowi?
to ze ja traktowalem zle , ok . ale nigdy jej nie zdradzilem nie pisalem z innymi kobietami .
Teraz widze ze jest co innego bo mimo mojej obecnej dziewczyny zdarzaja mi sie krotkie romanse , i roznego rodzaju uklady ALE ALE

WYCHODZE Z ZALOZENIA

JEŚLI KOGOŚ KOCHASZ NAPRAWDĘ TO WIERNOŚĆ TO NIE JEST ŻADEN WYCZYN.

25

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Kurwa!!! Wiesz co?! POMYŚL O SWOJEJ OBECNEJ DZIEWCZYNIE! Co>?! Nie kochasz jej to masz prawo do zdrad itp. ?! To po co z nią jesteś?! Ja byłam z takim chłopakiem jak ty który traktował mnie jak ty swoją obecną dziewczynę. i wiesz czym to przypłaciłam, gdy się o tym dowiedziałam?? Nerwicą i depresją! teraz jestem na lekach i juz nigdy więcej nie poczuje co to znaczy być rozluźnionym, całe życie w lęku ! (nerwica lękowa)  z tego tak łatwo się nie wychodzi! CHUJU.

26

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Powiedz mi gościu po co Ci teraz ta obecna dziewczyna skoro nie możesz żyć bez swojej byłej? Skoro zajmujesz się tylko swoją ex, piszesz wiersze dla niej, zamawiasz piosenki w radiu itp. to co robisz dla obecnej dziewczyny?

Oczywiście ja wierzę, że Ty się poprawiłeś i to bez dwóch zdań. Tyle tylko, że ta poprawa wynika z tego, że jej już nie ma i na siłe próbujesz udowodnić nie sobie a innym, że przeszedłeś gruntowną metamorfozę. A jestem pewien, że gdyby wróciła do Ciebie to daję Ci max 1 miesiąc i znowu będzie tak samo.
Piszesz, że każdy Ci zazdrościł takiej kobiety tak, bo się starała, wszystko robiła, nawet kominek wyczyściła? Jestem pewien, że to robiła dlatego żebyś to zauważył i zmienił swoje zachowanie. Ale oczywiście do Ciebie nic nie docierało i poprostu dziewczyna nie wytrzymała. Myślisz, że jesteś młody, masz firmę, samochód i pieniądze to wszystko Ci się należy? Bo jeżeli tak myślisz, a myślisz napewno co widać po Twoich wpisach to jesteś w grubym błędzie

Skoro , mowi mi ze jest nieszczesliwa, ze nie czuje sie bezpiecznie przy swoim nowym facecie to chyba cos jest nie tak, on ma 26 lat a kochaja sie 2 razy w tydgniu, jak bylem z nia kochalismy sie dwa razy dziennie , z nim nie dochodzi a ze mna tak  . . . to po co mi to mowi?
to ze ja traktowalem zle , ok . ale nigdy jej nie zdradzilem nie pisalem z innymi kobietami .
Teraz widze ze jest co innego bo mimo mojej obecnej dziewczyny zdarzaja mi sie krotkie romanse , i roznego rodzaju uklady ALE ALE

Tak bardzo się zmieniłeś a po tym wpisie wszystko widać czego Ci brakuje, brakuje Ci seksu. Ta obecna nie chce 2 razy dziennie i dlatego Ci nie pasuje, ba musisz nawet ją zdradzać... I nie wciskaj tu kitu, że byłej nigdy nie zdradzałeś tylko niby teraz tak to wychodzi. A to, że ona z Tobą pisze to nic innego jak Twoja nachalność, robisz jej wode z mózgu i dziewczyna nie wie już co myśleć. Ja się dziwię, że ona jeszcze numeru kom. nie zmieniła


Ps. Mówisz, że potrafisz pisać piękne wiersze... Wierzę i napewno z tą Twoją ortografią przyjemnie się je czyta smile

27

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Jeśli jest mądra to nigdy nie wróci, choćbyś stanął na swoim .... to nigdy! Ona ma pewnie teraz niesamowite porównanie, między obecnym partnerem, który traktuję ją należycie i Tobą, który traktował ją jak śmiecia. I jak myślisz, jeśli zasmakowała dobroci od strony obecnego i w końcu czuje sie kobieta, to kogo wybierze i z kim zostanie?

Proponuję całkowite odseparowanie się od kobiet i od początku, na nowo się ich uczyć, a przede wszystkim szacunku i poszanowania, bez tego ani rusz. Zastanawiam się gdzie byli Twoi rodzice? bo to ma z pewnością podłoże wychowawcze w tym wypadku.

28

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.
buli napisał/a:

Skoro , mowi mi ze jest nieszczesliwa, ze nie czuje sie bezpiecznie przy swoim nowym facecie to chyba cos jest nie tak, on ma 26 lat a kochaja sie 2 razy w tydgniu, jak bylem z nia kochalismy sie dwa razy dziennie , z nim nie dochodzi a ze mna tak  . . . to po co mi to mowi?
to ze ja traktowalem zle , ok . ale nigdy jej nie zdradzilem nie pisalem z innymi kobietami .
Teraz widze ze jest co innego bo mimo mojej obecnej dziewczyny zdarzaja mi sie krotkie romanse , i roznego rodzaju uklady ALE ALE

WYCHODZE Z ZALOZENIA

JEŚLI KOGOŚ KOCHASZ NAPRAWDĘ TO WIERNOŚĆ TO NIE JEST ŻADEN WYCZYN.

no to jeśli była taka sytuacja, to stwierdzam, że ani Ty ani ona, nie macie pojęcia o tworzeniu dobrego związku, tylko krzywdzicie przypadkowe osoby, dla mnie to jest żenujące.

29

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.
buli napisał/a:

Skoro , mowi mi ze jest nieszczesliwa, ze nie czuje sie bezpiecznie przy swoim nowym facecie to chyba cos jest nie tak,

Tak, to jest argument żeby o nią zawalczyć. Szansa jest.

buli napisał/a:

on ma 26 lat a kochaja sie 2 razy w tydgniu, jak bylem z nia kochalismy sie dwa razy dziennie , z nim nie dochodzi a ze mna tak

Ona nie jest mężczyzną. My niekoniecznie jesteśmy z mężczyznami, z którymi mamy najlepszy seks. Jeśli reszta jest nie halo, rezygnujemy z super seksu. Np. na rzecz czułości, wyrazów szacunku, pięknych słów, dobroci... Czasem zaradny i dobry w seksie przegrywa z fajtłapą, bo fajtłapa przynajmniej nie rani. Tak zmniejszają się nasze wymagania po złym traktowaniu.

buli napisał/a:

. . . to po co mi to mowi?

Może chce, żebyś o nią zawalczył.

buli napisał/a:

to ze ja traktowalem zle , ok . ale nigdy jej nie zdradzilem nie pisalem z innymi kobietami .

Stąd wiesz, że kochałeś? Ale nie miałeś potrzeby szanować...

buli napisał/a:

Teraz widze ze jest co innego bo mimo mojej obecnej dziewczyny zdarzaja mi sie krotkie romanse , i roznego rodzaju uklady

Ale nie jesteś wolny. U byłej nie masz szans dopóki jesteś z obecną. I nie będziesz miał szans gdy się źle obejdziesz z obecną.

buli napisał/a:

JEŚLI KOGOŚ KOCHASZ NAPRAWDĘ TO WIERNOŚĆ TO NIE JEST ŻADEN WYCZYN.

W rzeczy samej.

Ok, buli, jestem skłonna pomóc. Ale musisz zrealizować program punkt po punkcie.

1. Odejść od tej dziewczyny. Tak, żeby jej nie poranić. To nierealne, wiem. Ale coś wymyśl. Tylko nie stań się chamem, żeby sama odeszła i nie daj się przyłapać na zdradzie w tym samym celu.
Może porozmawiaj szczerze? Powiedz, że nie możesz zapomnieć o byłej. Znajdź jej kogoś na pociechę? Nie wiem. Zrób to z klasą i troską o uczucia obecnej partnerki.

2. Powiedzieć byłej, że jesteś wolny i że jesteś dla niej.

3. Zapytać byłą, co możesz zrobić, żeby Cię znów pokochała i zaufała. Musi wiedzieć, że zmieniłeś się naprawdę i teraz będziesz zupełnie inny - dobry, czuły, kochający.

4. Wysłuchać.

5. Wykonać. Choćby zażądała rękojmi w wysokości całego Twojego majątku albo zapewnienia, że gdybyś skrewił każe Ci przejść na golasa po rynku.

6. Uzgodnić zasady bycia razem. Trzymać się ich bez względu na to, czy ona będzie się ich trzymać (początkowo może sprawdzać Twoje oddanie).

30

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Atermida jesteś bardzo mądrą kobietą,i w kazdym zdaniu którym napisałaś masz racje,Buli wes sie do roboty !

31

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.
Daga28 napisał/a:

Atermida jesteś bardzo mądrą kobietą,i w kazdym zdaniu którym napisałaś masz racje,Buli wes sie do roboty !

Dzięki Dago. Prawdę mówiąc nie wiem czy jestem bardzo mądra. Wiem,  że miałam bardzo dużo szczęścia - gdy popełniałam błędy sama za nie płaciłam (gdy padałam nikt nie leciał z poduszką, żeby mi ją podłożyć pod tyłek). Dlatego pamiętam lekcje, które przerobiłam...

32

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

rockwoman7 , wiesz czepiasz się do moich rodziców . . .hmmm tak naprawdę gówno wiesz  . . .  ojciec zwykly robol  . . .  do tego alkoholik , matka urzednik gminy troszke lepiej zaden z nich nie byl nie jest i nie bedzie dla mnie priorytetem  . . . Od 15 roku byłem na własnym utrzymaniu ,dziś jestem dumny ,że mogę pomóc moim rodzicom i wiesz co rockwoman7 teraz jestem zadowolony że w miesiąc zarabiam tyle co moi rodzice przez rok razem wzięci . . . ., hmm tego czego nie napisałem o mojej byłej a może to znaczące ze przez cały ten czas ją utrzymywałem szkoła auto itd . . .  Zawsze mi mówiła ,że odpracuje, dziś pisząc ten post postanowiłem zliczyć pieniądze jakie jej przelałem na konto jest to suma 57 tyś, o gotówce nie wspomnę do ręki bo to może być drugie tyle i jeszcze troszkę . . . A wiecie co mnie najbardziej boli to ,że teraz jest na utrzymaniu rodziców , a wiem że oni nawet nie zdają sobie sprawy że gdyby nie ja to nie miała by nic , i nawet  słowo ,,dzień dobry,, przychodzi z trudem . przykre to . . . ale cóż.

Co do mojej czułości względem byłej to nie było aż tak źle, najbardziej dawało to się we znaki podczas spotkań z przyjaciółmi , kolegami , bo chciałem pokazać jaki to ze mnie niby twardziel.

Moja obecna kobieta dziewczyna , jest naprawdę super, ale brakuje tego czegoś , wg mnie jest zbyt poukładana, dystyngowana jak dla mnie, a jestem z nią bo jest dobrze , a miłością tego nie ma co nazywać.


Gracjana1992 -  widzisz w życiu tak jest  . . . nie nazywaj mnie ,,hujem,, bo mnie nie znasz, fakt moje postępowanie nie jest godne pochwały , ale nie wiesz jak się czuje , co czuję, jaki traktuję mnie moja obecna dziewczyna, jak traktuję ją.

A z do nielojalności to duża wina też jest kobiet, ,,bo jak suka nie da to pies nie weźmie,, dużo dziewczyn które zagościły u mnie w życiu w niedawnym czasie było tzw, na raz ,, zazwyczaj działo się to po alkoholu.

Jestem osobą, która mocno potrzebuję osoby płci przeciwnej nie chodzi tu mi o seks, ale nie cierpię samotności , a z moja obecną dziewczyną spotykam sie około 2-3 razy w tygodniu dla mnie to za mało . . . i znajduję sobie pocieszenia.
Przykro mi  . . .

33

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

przeczytałam tylko kilka pierwszych postów bo boje się czytać dalej.
Jesteś chłopie totalnym egoistą i chamem. Poprzednią dziewczynę traktowałeś jak śmiecia obecną traktujesz pewnie podobnie o czym świadczy ten wątek i rzeczy, które w nim wypisujesz. mam szczerą nadzieję że była do Ciebie nie wróci i ,że obecna się na Tobie pozna.może w końcu na prawdę coś do Ciebie dotrze bo póki co, to że mówisz że się zmienisz nie idzie w parze z Twoimi czynami.

34

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Chyba znam taki typ, jakim jesteś Ty? Byłam kiedyś ze swoim chłopakiem, jeszcze na początku studiów, też prawie 5 lat ze sobą spędziliśmy. I z perspektywy czasu widzę, że traktował mnie mniej więcej jak Ty swoją byłą. Wtedy tego nawet nie widziałam, ale oddawałam mu całą siebie. Angażowałam się w związek, starałam się, organizowałam różne spotkania, niespodzianki. A jemu po prostu było wygodnie ze mną. Z biegiem czasu coraz rzadziej słyszałam od niego komplementy, coraz mniej się starał i w ogóle coraz chłodniejszy był. Długo jeszcze tak wytrzymałam, ale w końcu postanowiłam, że zerwę.

I tu zaczyna się sytuacja, która dotyczy także Ciebie. Nie jesteśmy razem, ale od czasu do czasu teraz rozmawiamy ze sobą i wiem jak to było też z jego strony. Z początku, jak się dowiedział, że z nim zerwałam, to nawet nie za bardzo go dotknęło. Chyba nawet podświadomie sobie myślał, że przynajmniej sobie poszaleje z innymi teraz (bo jak byliśmy ze sobą to był mi wierny - przynajmniej to...). Jednak okazało się, że wcale nie ma takiego brania, dziewczyny nie będą na każde jego zawołania, jak to było ze mną niestety. Chyba stwierdził, a wręcz się przestraszył, że stracił kobietę, która była dla niego tak dobra, jak żadna pewnie nie będzie. Tylko potrzebowała odrobiny zainteresowania. I po paru miesiącach przyszedł do mnie, mówił, że zrozumiał swój błąd, zmienił się itp. Generalnie ta sama gadka co u Ciebie. Nie wierzyłam mu z początku, ale spotykaliśmy się czasem. Nie jako para, ale żeby pogadać, myślałam sobie, że może samo z siebie coś z tego wyjdzie.

Na początku było super, faktycznie wydawało mi się, że się zmienił. Jednak im dalej w las, tym było gorzej. Wracały te jego fochy, jego zazdrość, a z drugiej strony brak zainteresowania. Bardzo szybko uciekłam od niego, on znowu jakoś to przełknął. Ale po jakimś czasie znów chciał wrócić do mnie. Jednak ja już byłam ogarnięta... Poznałam świetnego faceta na mydwoje. Z początku sceptycznie podchodziłam do tego typu portali, ale jednak skusiłam się i nie żałuję. Jak zaczęliśmy się spotykać, to aż nie mogłam uwierzyć, że można być aż tak fascynującą dla innego faceta:p No niestety, zostałam skrzywdzona przez mojego byłego, odbiło się to trochę na mojej psychice, ale dzięki obecnemu związkowi dochodzę do siebie:) I wydaje mi się, że Wasza historia powinna się tak samo skończyć: zostaw ją w spokoju, niech poukłada sobie sama życie, a Ty też zajmij się sobą.

35

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Faktycznie, podobna sytuacja, tylko mam nadzieję, że ja również dostane od niej drugą szansę i wiem ,że już tego nie spieprze . . . chociaż zawsze pozostaję te ale, narazie w myslach mam ja wyidealizowana  . . . 

Ja niestety mam symptom porównywania , każda dziewczynę porównuję do tej byłej moja obecna nie jest taka jak ona przez to uzupełniam braki innym . . . a do tego wszystkie porównuję do byłej i wszystkie wypadają blado . . . .

Ehh macie dużo racji . . .  ale mimo to będę starał się o nią , tylko teraz myślę cały czas na sposobami . . . i przychodzą co raz to głupsze pomysły , myślałem że tu otrzymam jakąś pomoc, ale chyba będę musiał założyć nowy post i udawać księcia z bajki, którym nie jestem , nigdy nie byłem i być nim do końca nigdy raczej nie będę.

Fakt , też uważam, że powinna mnie spotkać za to kara co robię, boje się tego . . . ale to silniejsze ode mnie, przykro mi, przepraszam was kobiety.

36

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

buli Jeżeli kochasz swoją byłą dziewczynę, czemu nie rozstaniesz się z obecną?

37

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Bo nie potrafie byc sam.

38

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Ty egoisto! dlatego krzywdzisz i oszukujesz obecną partnerkę! bo nie potrafisz być sam! tak tłumaczą się tylko dzieci

39

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Ona jest teraz w siódmym niebie . . . zakochana itd. Nie jest w stanie poznac ze jej nie kocham . . . Jest drugą wartościowa dziewczyna jaka poznalem, bo jest ich naprawde mało , ale nadal pozostaje ta pierwsza.

40

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

No utopić 60 tyś. w jakiejś dupie to naprawdę mistrzowskie posunięcie na miarę Rain Mana.

41 Ostatnio edytowany przez Anik38 (2012-11-08 22:49:52)

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Powiem krótko: Mam nadzieję, że kiedyś trafisz na jakąś wyrachowaną sukę w której zakochasz się bez pamięci, a ona wydoi cię z twoich pieniędzy i gołego kopnie w dupę. I z góry biję jej brawo!!!

Do czytających:
Myślałam, że dam radę utrzymać przyzwoity poziom wypowiedzi na tym forum, ale po przeczytaniu tego co ten chłoptaś pisze, cisną mi się takie wypowiedzi na usta których nie powstydziłby się najgorszy menel spod budki z piwem. Mam ochotę napisać mu takie rzeczy, że jak nic przypłaciłabym to banem od moderatorek. Szkoda by było....przez takie byle co...

42

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Mówisz ze szukasz cudownego srodka na odzyskanie jej ? hmm nie ma takiego ... Od niej teraz wszystko zalezy , bac po prostu przyjacielem dla niej  i chyba nic juz nie mozesz teraz zrobic skoro nic nie pomaga . na to wszystko potrzeba czasu ..

Uwazam jednak tak jak kazdy co sie tu wypowiada ze powinienes dac jej byc szczesliwa bo z tb to raczej ona tego szczescia nie zazna . Mówisz ze sie zmieniłes ? niby w jaki sposób skoro zdradzasz swoja obecna dziewczyne bo tak ci lepiej , charakter czlowieka nigdy sie nie zmieni.. ze sku...syna nie staniesz sie aniolem . Powinno ci dac to nauczke  na przyszłosc ze ludzi sie szanuje!
Ciesz sie ze Ona chce z tb jakikolwiek kontakt utrzymywac

43

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

hehehehe Taka wredna Su... jak ty miałaś na myśli. smile
Co do 60 tys w utopionych w kobiecie, to jakoś mnie to nie tyka . . . i tak warto bylo.

To, że trafie na taką wyrachowaną sukę . .  .  hmm czemu nie . . .  jak by mnie faktycznie ogołociła . . . trudno . . .  ale i tak chce intercyzy jezeli dojdzie kiedykolwiek do slubu, bo jak chodzi o pięniądze to nawet głupia kobieta przy rozwodzie staje sie inteligentnym biznesmenem.

44 Ostatnio edytowany przez BigCityLife21 (2012-11-09 01:36:06)

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Buli dzieki takiemu typowi jak Ty do tej pory nie moge sie otrzasnac( byly zostawil mnie pod pretekstem nie mam czasu na dziewczyny i co sie dowiaduje wrocil do swojej bylej , malo tego jak mu pisalam ze go strasznie kocham dal moj nr swojemu koledze zeby sie ze mna zapoznal masakra..) przezylam ciezkie zalamanie , nie raz nie sypiam po nocach. Nie jestem w stanie pokochac kogokolwiek, mam faceta i traktuje go tak samo jak Ty swoja obecna dziewczyne. Mam serce z kamienia , zdradzam go , olewam , ranie i wykorzystuje tak jak mnie raniono i wykorzystywano przez rok czasu...... i z kazdym kolejnym chlopakiem bedzie tak samo i sprawia mi to teraz przyjemnosc. Juz dawno mi sie znudzil . Nie jestem w stanie zaufac ani pokochac..:)

45

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Buli każdy człowiek ma prawo do popełnienia błedu,Ty go popełniłeś ale nie mozesz nic naprawić no bo jak?skoro nie mozesz zerwać z nową dziewczyną bo nie umiesz być sam,w ten sposób nie zdobędziesz na nowo eks dziewczyny.

46

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

BigCityLife , chciałbym z tobą pogadać jak mozesz to odezwji sie na pw. na forum wole nie pisac bo zaraz znowu bede zbluzgany smile

Daga28, cięzkie to jest . . . bo nie chce zostać z ,,reką w nocniku,,
uczucie Ciepła drugiej osoby jaka by to nie była brzydka ładka no może wyjątkiem jest głupia  smile to dla mnie najpiękniejsze uczucie jakie istnieje w życiu.
Dużo rzeczy jakie się dzieją w moim teraźniejszym związku spowodowane są odleMgłością , nie cierpię zasypiać sam, budzić się rano , jak pusto w łóżku, kiedy nie ma komu na złość wsadzić języka do ucha. ehhh cudowne to uczucie ale to tylko w weekend smile ,

Przykro mi ,że tak mnie odbieracie , nie jestem taki aż zły . . . Mam też dobre serduszko ,,czasami,, smile
Ostatnio jak byłem  w kościele usłyszałem na kazaniu bardzo mądre słowa :
Przychodzi Jan do Anioła i mówi aniele proszę znajdź sposób aby znalazł kobietę , która będzie Piekna niesamowita mądra cudowna zaradna itd.
Anioł na to tak mam na to sposób mogę Ci o nim powiedzieć ale tylko pod warunkiem jeżeli z niego skorzystasz .
Jan na to oczywiście skorzystam.
Anioł odparł, jeżeli chcesz by twoja żona była Piekna niesamowita mądra cudowna zaradna itd.
Najpierw sam taki musisz być . . .

To jest szczera prawda , ja od kobiet też wymagam ideału , a mi samemu daleko do niego . . .

47

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.
buli napisał/a:

Przykro mi ,że tak mnie odbieracie , nie jestem taki aż zły . . . Mam też dobre serduszko ,,czasami,, smile
To jest szczera prawda , ja od kobiet też wymagam ideału , a mi samemu daleko do niego . . .

Właśnie, czasami.

A ideału nie znajdziesz. Obudź się, ideały NIE ISTNIEJĄ. Przykra prawda, ale prawdziwa.

48

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

idealu nie ma. A mozemy zwiazac sie z osoba ktora bedzie najblizsza naszemu idealowi smile tylko ciezko taka znaleźć

49 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-11-10 19:25:45)

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Cóż, po postach nasuwa mi się obraz Buliego jako typowego łowcy, egoistycznego człowieka, zapatrzonego w siebie i nierozumiejącego co to znaczy kogoś skrzywdzić uczuciowo. Sam byłem taki, nawet podobnie jak Buli postąpiłem z pewną kobietą, ona odeszła, a ja podobnie jak Buli chciałem jej powrotu i robiłem co mogłem. Każdą kobietę idzie złamać psychicznie, na tyle by wróciła, trzeba tylko wiedzieć jak i dążyć.

Teoretycznie i praktycznie kobietę można zniszczyć psychicznie w związku, wyjdzie pokaleczona, potem odbudować jej zaufanie, stworzyć obraz za którym tęskniła, obraz tego jaki ona widziała na początku związku, powróci gdy ją psychicznie złamiesz, jej zasady, jej wartości, lecz gdy wróci a zawiedziesz ją - stworzysz wrak człowieka do końca życia. Tego bardziej niż ognia obawia się zraniona już wcześniej kobieta.

Podobnie jak Buli rozumowałem swego czasu, oporów żadnych nie miałem, bo ja czułem potrzebę bycia z kimś. Myślenie co pomyśli osoba raniona - to tak odległe było jak kosmos, ja raczej myślałem że uszczęśliwiam, bo jestem.
Dopiero po czasie pewnym zrozumiałem co to znaczy egoizm, miłość, krzywdzenie. Wiem do jakiego stanu można doprowadzić kobietę kochającą( żadnej tego nie życzę absolutnie) do jakiego załamania, jakiego bólu i ilu łez. Przewartościowałem swoje myślenie, zrozumiałem ogrom wyrządzonego zła, zrozumiałem czemu jej nie ma, zrozumiałem wszystko.

Dziś wiem, że nie zaufa żadnemu mężczyźnie już tak do końca, że nie wierzy w miłość, ale jest szczęśliwa na swój sposób, odbudowała się. Jedyne co mogę zrobić to cieszyć się jej szczęściem obecnym, bo nie mam prawa wchodzić w jej życie nigdy więcej. Tyle chociaż mogę zrobić.

Buli - pozwól jej zapomnieć, zaufać nowemu mężczyźnie, odejść. Jeśli coś do niej kiedykolwiek czułeś lub czujesz tak właśnie powinieneś zrobić. Dla niej.
Pozdrawiam

50

Odp: To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.
buli napisał/a:

rockwoman7 , wiesz czepiasz się do moich rodziców . . .hmmm tak naprawdę gówno wiesz  . . .  ojciec zwykly robol  . . .  do tego alkoholik , matka urzednik gminy troszke lepiej zaden z nich nie byl nie jest i nie bedzie dla mnie priorytetem  . . . Od 15 roku byłem na własnym utrzymaniu ,dziś jestem dumny ,że mogę pomóc moim rodzicom i wiesz co rockwoman7 teraz jestem zadowolony że w miesiąc zarabiam tyle co moi rodzice przez rok razem wzięci . . . ., hmm tego czego nie napisałem o mojej byłej a może to znaczące ze przez cały ten czas ją utrzymywałem szkoła auto itd . . .  Zawsze mi mówiła ,że odpracuje, dziś pisząc ten post postanowiłem zliczyć pieniądze jakie jej przelałem na konto jest to suma 57 tyś, o gotówce nie wspomnę do ręki bo to może być drugie tyle i jeszcze troszkę . . . A wiecie co mnie najbardziej boli to ,że teraz jest na utrzymaniu rodziców , a wiem że oni nawet nie zdają sobie sprawy że gdyby nie ja to nie miała by nic , i nawet  słowo ,,dzień dobry,, przychodzi z trudem . przykre to . . . ale cóż.

Co do mojej czułości względem byłej to nie było aż tak źle, najbardziej dawało to się we znaki podczas spotkań z przyjaciółmi , kolegami , bo chciałem pokazać jaki to ze mnie niby twardziel.

Moja obecna kobieta dziewczyna , jest naprawdę super, ale brakuje tego czegoś , wg mnie jest zbyt poukładana, dystyngowana jak dla mnie, a jestem z nią bo jest dobrze , a miłością tego nie ma co nazywać.


Gracjana1992 -  widzisz w życiu tak jest  . . . nie nazywaj mnie ,,hujem,, bo mnie nie znasz, fakt moje postępowanie nie jest godne pochwały , ale nie wiesz jak się czuje , co czuję, jaki traktuję mnie moja obecna dziewczyna, jak traktuję ją.

A z do nielojalności to duża wina też jest kobiet, ,,bo jak suka nie da to pies nie weźmie,, dużo dziewczyn które zagościły u mnie w życiu w niedawnym czasie było tzw, na raz ,, zazwyczaj działo się to po alkoholu.

Jestem osobą, która mocno potrzebuję osoby płci przeciwnej nie chodzi tu mi o seks, ale nie cierpię samotności , a z moja obecną dziewczyną spotykam sie około 2-3 razy w tygodniu dla mnie to za mało . . . i znajduję sobie pocieszenia.
Przykro mi  . . .

Więc ewidentnie piszesz, że Twój ojciec był/jest alkoholikiem, więc  nie pieprz frazesów, że rola rodziców tutaj nic nie ma do gadania, bo ma. To w jaki sposób się uczy szacunku do kobiet wynosi się z domu i z poszanowania własnej matki czy ojca.
I co z tego, że wydałeś na swoją eks tyle kasy, myślisz, że pieniądze to jest wszystko? to pomyśl, że kasa to jest gówno względem prawdziwej miłości i posiadania osoby, którą się kocha bezgranicznie.

Jak nie lubisz samotności to kup sobie dmuchaną lalę, wtedy możesz nawet ją ze złości skopać albo spuścić z niej powietrze, ona zawsze Cię wysłucha.

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » To naprawdę trudne . . . odzyskać kobięte- ciezka sprawa.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026