Hej.
Mam na imię Staś, moja historia jest długa i kręta. Chcę odzyskać moją byłą dziewczynę, lecz straciłem już pomysły jak to zrobić.
Moja historia zaczęła się 7 lat temu, byliśmy w gimnazjum, pod koniec szkoły , stanowiliśmy parę, poszliśmy razem dalej do szkoły Liceum tam spędziliśmy również 3 lata w klasie.
Początkowo ona za mną świata nie widziała i była bardzo zazdrosna, ja nie do konca bylem tego pewien, z czasem z uczucia przerodziło się to w przyzwyczajenie . . . Niestety kończąc 18 lat założyłem wlasna firmę, mimo dojrzalosci jaka w sobie mialem, jezeli chodzilo o sprawy zwiazane z zyciem finansowym praca radzeniem w sobie w zyicu, niestety nie poradzilem sobie z jedna ale jak ze wazna kwestia, kwestia poszanowania drugiego czlowieka, moja dziewczynę traktowałem poprostu jak śmiecia . . . przykro mi to pisac i wiem ze tą kare która mam obecnie sam sobie zapracowalem tylko prosze nie oceniajcie i nie skreslajcie mnie z gory. Byłem pewien ,ze ona mnie nie zostawi bo robila dla mnie wszystko, wszyscy mi jej zazdroscili, ja ze swojej strony nie robilem nic co kobiecie jest potrzebne ,zero komplementow , kwiatow, spotkan z jej rodzina.
Pewnego dnia po 5 latach 56 dniach naszego chorego zwiazku, dostalem od niej sms ze to koniec ona ma dosc, zabunkrowala sie u swojego brata odalonego ode mnie o 200km , ja jezdzilem szukalem jej tam ona nie chciala mnie widziec. Bylem strasznie nachalny przepraszalem wypisywalem glupie sms obiecywalem poprawe, ona twierdzila ze i tak sie nie zmienilem. Trwalo do jakis miesiac po zerwaniu. Pozniej byla chwila przerwy w naszych kontaktach.
Po 3 miesiach nasze kontakty sie odnowiły podczas naszych spotkach po zerwaniu mimo ze tak jak i ja i ona mielismy juz innych partnerow doszlo do seksu . . . Byly lzy slowa kocham , ale to tez spowodowal alkohol. Na dzien dzisiejszy mam dosc dobry kontakt z nia bardzo duzo rozmawiamy i bardzo dobrze nam sie rozmawia, nie ktorzy ludzia nam mowia ze my jescze do siebie wrocimy inni ze raczej nie.
Aby ją odzyskać stosowalem juz wszystko, lacznie z wizytami u psychologa.
Ogolnie jest dosc chora sytuacja ja mam dziewczyne ona ma chlopaka , ona go kocha, a ja ją kocham , a z moja obecna partnerka jestem bo bardzo ja lubie ale nie kocham. Wypełnia moją pustkę po byłej dziewczynie ktora nadal kocham.
Ogolnie szukam rozwiazania ,,cudownego sposobu,, na odzyskanie jej bo wiem ze takiej dziewczyny jak ona juz nie znajde, i wiem ze to byla ta jedyna. Wiem , ze to dosc infantylny, post jest dosc chaotycznie napisany . . . ale prosze was o pomoc.