Trudne decyzje 17 latki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Trudne decyzje 17 latki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Trudne decyzje 17 latki

Dzień dobry wszystkim,
Mam 37 lat i dwie 17 letnie córki, bliźniaczki. Kilka miesięcy temu poinformowały mnie, że mam iść do przychodni i wypełnić druk zgody na badanie i poradę u ginekologa. Bez tej zgody, wizyta nie może się odbyć. Mam bardzo dobre relacje z córkami. Mówią mi w zasadzie wszystko, może nie wiem czegoś o ich chłopakach, ale coś tam kiedyś była mowa, że jest ktoś fajny. Ktoś tam przewinął się przez nasze duże mieszkanie. Nie miałam do tych kolegów, którzy się przewinęli jakichś uwag, nie rozmawiałam z nimi, ani mąż też nie rozmawiał z wyjątkiem zwrotów grzecznościowych typu "dzień dobry" czy "do widzenia".
Zapytałam wtedy przed wizytą u ginekologa córek, czy coś je niepokoi, że chcą iśc do ginekologa, czy coś nie tak. Usłyszałam, że wszystko jest w porządku, a rozmowa była taka trochę dziwna, jak to na tematy intymne. Zapytałam wprost, czy mają zamiar poprosić ginekologa o antykoncepcję hormonalną, bo może zamierzają już podjąć współżycie. Nie uzyskałam, żadnej konkretnej odpowiedzi, usłyszałam tylko: "mamo, nic się nie martw, nic się nie dzieje, wszystko jest pod kontrolą, idziemy do lekarza, specjalisty, on nam wszystko powie" Okazało się, że idą do ginekologa, u którego ja byłam kilka razy, czyli do takiego, którego ja znam i rzeczywiście, niczego złego o tym doktorze powiedzieć nie mogę. Chciałam wtedy zapytać, czy jedna lub druga lub obydwie mają już za sobą pierwszy raz, ale córka mnie zapytała, wprost, ile miałam lat, kiedy zrobiłam to pierwszy raz. Niecałe 19 lat miałam. Po roku zaszłam z nimi w ciążę, a ślub wzięliśmy gdy córki miały niecały roczek.
Powiedziałam mężowi o planach naszych córek, to mnie podsumował, że nasze córki są mądrzejsze od swojej matki. To prawda, bo ja do ginekologa poszłam dopiero po rozpoczęciu aktywności seksualnej z mężem. Mąż jest moim pierwszym i jedynym partnerem seksualnym. Po jakimś czasie, mąż powiedział mi, że nie podoba mu się, że córki rozpoczynają lub zamierzają rozpoczynać życie seksualne, ale doszliśmy razem do wniosku, aby nie ograniczać córek, nie utrudniać im, dobrze, że są świadome, dobrze, że idą do lekarza. Gdy w dniu wizyty wróciły do domu, spojrzałam na obydwie z nadzieją, że coś powiedzą. Obie były bardzo zadowolone, uradowane. Jednocześnie obydwie zawiesiły mi się na szyi i jedna w prawy, druga w lewy policzek ucałowały mnie bardzo serdecznie i podziękowały za wyrażenie zgody na wizytę u ginekologa i abym się nie martwiła. Więc o nic nie pytałam przez kilka miesięcy. Dodam, że mamy z mężem taką pracę, że 2-3 razy w miesiącu musimy wyjechać na 2-3 dni dopilnować naszych interesów, córki zostają w domu same, mają tak zwaną wolną chatę. Nigdy z tym nie było żadnego problemu. Wcześniej nigdy nie było żadnych imprez które mogły naruszać jakieś ogólnie przyjęte normy, córki za naszą wiedzą i zgodą przyprowadzają jakieś swoje znajome i znajomych. Nigdy, żaden sąsiad, ani ochrona osiedla nie skarżyła się na nic. Zresztą mąż przed każdym wyjazdem, uprzedzał ochroniarza z osiedla, że wyjeżdżamy i aby miał oko. Ochroniarz mówił, że przychodziły towarzystwa 2-3 dziewczyny, 2-3 chłopaków, zawsze grzeczne i uprzejme mówili dzień dobry i do widzenia, wiemy, od ochroniarza, że dziewczyny nocowały, może czasem i chłopaki, ale z tego co mówił, raczej chłopaki nie zostawali na noc. Tak więc, wszystko w porządku, mamy bardzo grzeczne córki i grzeczne towarzystwo naszych córek. Zmieniło się po ich wizycie u ginekologa. Ochroniarz mówił, że nie było żadnych imprez, nikt do córek nie przychodził. Zdziwiło nas że ochroniarz powiedział, że nikt. Jak to nikt? Okazało się, że kilka razy gdy nas nie było, nasze córki odwiedzał tylko jeden kolega w ich wieku. Nie chcemy córkom zdradzać że przepytujemy ochroniarza. Gdy wracamy, pytamy, czy był ktoś, był i w porządku, jak chcą, to same powiedzą, co się działo, jak nie chcą to nic nie powiedzą, ale widać, że mieszkanie w porządku, więc nie ma podstaw do stwarzania jakichś zakazów.
Kiedyś zapytałam córkę ot tak z ciekawości, czy ginekolog dał receptę na antykoncepcję, to usłyszałam odpowiedź: "mamo, błagam cie... co za pytania".

Nurtuje mnie pytanie, że były obydwie u ginekologa i od tego momentu odwiedza je tylko jeden kolega. Biorę też pod uwagę, że to może w ogóle nie żadnego związku, bo wcześniej odwiedzali nasze córki inni koledzy, więc aktywności mogły się wyarzyć już dawno, a z tym jednym kolegą to może zupełnie o co innego chodzić.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2021-04-18 20:14:30)

Odp: Trudne decyzje 17 latki

Czasem trudno się pogodzić z tym, że dzieci dorastają i wyfruwają z gniazda.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Trudne decyzje 17 latki
Wielokropek napisał/a:

Czasem trudno się pogodzić z tym, że dzieci dorastają i wyfruwają z gniazda.

Nie zanosi się na to, aby córki wyfrunęły, raczej coś kombinują, to znaczy tak podejrzewam.
Pewnie napiszecie, że dopóki sama jedna lub druga nie powie, to nic mi do tego, ale z drugiej strony po co ginekolog ? Bez mojej zgody a nawet wiedzy mogłyby pójść już za kilka miesięcy. Cóż takiego ważnego, że nie dało się poczekać tych kilka miesięcy ?

4

Odp: Trudne decyzje 17 latki

Taaaa trójkąt z tym facetem.

A serio to za dużo sobie wyobrażasz. Daj im żyć. Może chciały po prostu badanie, może infekcja, może coś je zaniepokoiło, może faktycznie antykoncepcja. Czy naprawdę uważasz, że przepytywanie ochroniarza jest względem nich fair?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Trudne decyzje 17 latki
Paula_Hu napisał/a:

Dzień dobry wszystkim,
Mam 37 lat i dwie 17 letnie córki, bliźniaczki. Kilka miesięcy temu poinformowały mnie, że mam iść do przychodni i wypełnić druk zgody na badanie i poradę u ginekologa. Bez tej zgody, wizyta nie może się odbyć. Mam bardzo dobre relacje z córkami. Mówią mi w zasadzie wszystko, może nie wiem czegoś o ich chłopakach, ale coś tam kiedyś była mowa, że jest ktoś fajny. Ktoś tam przewinął się przez nasze duże mieszkanie. Nie miałam do tych kolegów, którzy się przewinęli jakichś uwag, nie rozmawiałam z nimi, ani mąż też nie rozmawiał z wyjątkiem zwrotów grzecznościowych typu "dzień dobry" czy "do widzenia".
Zapytałam wtedy przed wizytą u ginekologa córek, czy coś je niepokoi, że chcą iśc do ginekologa, czy coś nie tak. Usłyszałam, że wszystko jest w porządku, a rozmowa była taka trochę dziwna, jak to na tematy intymne. Zapytałam wprost, czy mają zamiar poprosić ginekologa o antykoncepcję hormonalną, bo może zamierzają już podjąć współżycie. Nie uzyskałam, żadnej konkretnej odpowiedzi, usłyszałam tylko: "mamo, nic się nie martw, nic się nie dzieje, wszystko jest pod kontrolą, idziemy do lekarza, specjalisty, on nam wszystko powie" Okazało się, że idą do ginekologa, u którego ja byłam kilka razy, czyli do takiego, którego ja znam i rzeczywiście, niczego złego o tym doktorze powiedzieć nie mogę. Chciałam wtedy zapytać, czy jedna lub druga lub obydwie mają już za sobą pierwszy raz, ale córka mnie zapytała, wprost, ile miałam lat, kiedy zrobiłam to pierwszy raz. Niecałe 19 lat miałam. Po roku zaszłam z nimi w ciążę, a ślub wzięliśmy gdy córki miały niecały roczek.
Powiedziałam mężowi o planach naszych córek, to mnie podsumował, że nasze córki są mądrzejsze od swojej matki. To prawda, bo ja do ginekologa poszłam dopiero po rozpoczęciu aktywności seksualnej z mężem. Mąż jest moim pierwszym i jedynym partnerem seksualnym. Po jakimś czasie, mąż powiedział mi, że nie podoba mu się, że córki rozpoczynają lub zamierzają rozpoczynać życie seksualne, ale doszliśmy razem do wniosku, aby nie ograniczać córek, nie utrudniać im, dobrze, że są świadome, dobrze, że idą do lekarza. Gdy w dniu wizyty wróciły do domu, spojrzałam na obydwie z nadzieją, że coś powiedzą. Obie były bardzo zadowolone, uradowane. Jednocześnie obydwie zawiesiły mi się na szyi i jedna w prawy, druga w lewy policzek ucałowały mnie bardzo serdecznie i podziękowały za wyrażenie zgody na wizytę u ginekologa i abym się nie martwiła. Więc o nic nie pytałam przez kilka miesięcy. Dodam, że mamy z mężem taką pracę, że 2-3 razy w miesiącu musimy wyjechać na 2-3 dni dopilnować naszych interesów, córki zostają w domu same, mają tak zwaną wolną chatę. Nigdy z tym nie było żadnego problemu. Wcześniej nigdy nie było żadnych imprez które mogły naruszać jakieś ogólnie przyjęte normy, córki za naszą wiedzą i zgodą przyprowadzają jakieś swoje znajome i znajomych. Nigdy, żaden sąsiad, ani ochrona osiedla nie skarżyła się na nic. Zresztą mąż przed każdym wyjazdem, uprzedzał ochroniarza z osiedla, że wyjeżdżamy i aby miał oko. Ochroniarz mówił, że przychodziły towarzystwa 2-3 dziewczyny, 2-3 chłopaków, zawsze grzeczne i uprzejme mówili dzień dobry i do widzenia, wiemy, od ochroniarza, że dziewczyny nocowały, może czasem i chłopaki, ale z tego co mówił, raczej chłopaki nie zostawali na noc. Tak więc, wszystko w porządku, mamy bardzo grzeczne córki i grzeczne towarzystwo naszych córek. Zmieniło się po ich wizycie u ginekologa. Ochroniarz mówił, że nie było żadnych imprez, nikt do córek nie przychodził. Zdziwiło nas że ochroniarz powiedział, że nikt. Jak to nikt? Okazało się, że kilka razy gdy nas nie było, nasze córki odwiedzał tylko jeden kolega w ich wieku. Nie chcemy córkom zdradzać że przepytujemy ochroniarza. Gdy wracamy, pytamy, czy był ktoś, był i w porządku, jak chcą, to same powiedzą, co się działo, jak nie chcą to nic nie powiedzą, ale widać, że mieszkanie w porządku, więc nie ma podstaw do stwarzania jakichś zakazów.
Kiedyś zapytałam córkę ot tak z ciekawości, czy ginekolog dał receptę na antykoncepcję, to usłyszałam odpowiedź: "mamo, błagam cie... co za pytania".

Nurtuje mnie pytanie, że były obydwie u ginekologa i od tego momentu odwiedza je tylko jeden kolega. Biorę też pod uwagę, że to może w ogóle nie żadnego związku, bo wcześniej odwiedzali nasze córki inni koledzy, więc aktywności mogły się wyarzyć już dawno, a z tym jednym kolegą to może zupełnie o co innego chodzić.

Dwie atrakcyjne 16-17 latki, towarzystwo w podobnym wieku, rodzice wyjeżdżają, wolna chata, ja myślę, już wcześniej coś się wydarzyło. Może nie koniecznie wszystko, ale w takim towarzystwie mogły te zabawy dojść bardzo daleko, ale nie do końca, czyli bez kopulacji.
Spokojnie znajdziesz w internecie na tym i innych forach opowieści o aktywnościach seksualnych nastolatek. To już ten wiek. Wiesz to po sobie. Daj rozładować napięcie swoim córkom. Na dodatek bliźniaczkom. Pewnie podobne do siebie jak 2 krople wody, a jak jeszcze się tak samo czeszą i malują, to nie do odróżnienia dla osób trzecich. Takie to mają wzięcie.
Teraz ginekolog i tylko jeden kolega, a dwie atrakcyjne nastolatki. Może szykuje się jakiś trójkąt, ale tym razem już do końca ze wszystkim. Grzeczne nastolatki mogą mieć rózne pomysły. Może kolega najpierw z jedną, a potem z drugą i siostra siostrze kibicuje ? Może jakieś filmy nagrywają ?
Pogratulować ochrony na osiedlu, która orientuje się, do którego mieszkania kto przychodzi. No chyba, że siostry zawsze odprowadzały do furtki i wpuszczały przez furtkę, aby ochroniarz nie musiał wpuszczać, wtedy wiadomo kto i do kogo.

Więcej informacji o mnie, adres email, w moim profilu netkobiety. Szkoda, że nie wszyscy wypełniają rubryki.
Dbam o swoją prywatność, ale nie popadam w paranoję. Kto mnie zna osobiście, to wie.
Nie wstydzę się swojej nagości, ale nie jestem ekshibicjonistką internetową

6

Odp: Trudne decyzje 17 latki

To jest normalna sprawa, że dziewczyny mogą chcieć skonsultować się z ginekologiem. Może chodzić o różne rzeczy. Rozumiem niepokój matki. Rozmowy na te tematy, a szczególnie takie pytania wprost jeśli chodzi o aktywność seksualną są bardzo krępujące i byłabym zaskoczona gdyby dziewczyny się z tego zwierzały rodzicom. No może jak będą miały jakiś problem, którego nie da się inaczej załatwić. Grunt, żeby miały wiedzę na temat antykoncepcji oraz asertywność, umiejętność stawiania granic.
Z tym jednym kolegą to chyba jednak wyobraźnia za daleko poszła, ja bym nie drążyła tego tematu.. Może sympatia jednej z córek, a może kolega od planszówek ;-)

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

7

Odp: Trudne decyzje 17 latki

Siostry zapraszały kolegów i koleżanki, tak jak Wam ochroniarz mówił. Z tego grona wyselekcjonował się ten jeden chłopak. Poprosiły matkę o zgodę na badanie, lekarz dał receptę na antykoncepcję. Impreza była udana, zrobiło się późno, zaproponowały koledze, że może przenocować, jest dużo miejsca. Kolega, może się wahał, a może wogóle się nie wahał, został na noc. We trójkę spali w jednym łóżku i stało się, najpierw zrobił to z jedną, a potem, gdy nabrał sił z drugą, na zasadzie, że ja też chcę tak samo jak z siostrą.
Znasz swoje córki, gdy były malutkie, kupowalaś lody, obydwie chciały ten sam smak kulki ? Czy jeśli w sklepie, były dwie jednakowe sukienki, bluzki, buty to obydwie chciały mieć takie same kolory ?
Gdy lałaś zupę do talerza na obiad, każda chciała mieć tyle samo marchewki, ziemniaka, a na kolację identyczne kanapki ?

Moim zdaniem nie wtrącaj się do życia córek, nie pytaj, jeśli masz dobre relacje z córkami, to sama się dowiesz od jednej, drugiej lub obydwu na raz. Niech ci nie przyjdzie do głowy, aby z mężem wrócić niespodziewanie, aby złapać córki in flagranti. Zaskoczysz, stracisz na zawsze zaufanie córek, nie odbudujesz tego zaufania. Jesli do tej pory uprzedzaliście, że wracanie i będziecie za 2 godziny, to też tak rób. Tylko niech ci nie przyjdzie do głowy, aby uprzedzić, że za 5 minut wchodzicie do domu. Zawsze uprzedzaj na tyle wcześnie, aby córki zdążyły posprzątać i pozacierać ślady. Piszesz, że wyjeżdżacie z mężem na 2-3 dni dopilnować interesów, czyli to ile nocy ? 1-2 noce ? Ja bym nawet rozważyła, abyś dała córkom 3-4 noce swobody. Może możesz wyjeżdżać częściej ? Jeśli Was na to stać, to nawet możecie kupić córkom mieszkanie, takie aby każda miała swój pokój, czyli 3 pokoje. Uwierz, że jeśli córki będa miały swoje mieszkanie i będa mieszkały razem, to dłużej się będą uczyć, nie będą musiały wyprowadzać się do swoich chłopaków. Albo sprzedajcie to mieszkanie i kupcie dom, aby każdy miał swoje własne wejście.
Sama zaczęłaś w wieku 19 lat, córki mają po 17 lat. Przypomnij sobie siebie. To są dorosłe kobiety (no prawie), potrzebują faceta, potrzebują seksu, nie utrudniaj im tego. Lepiej niech to robią w normalnych warunkach, w łóżku, a nie gdzieś po krzakach czy toaletach. Pierwszy stosunek seksualny miałam w wieku 17 lat z kolegą z chłopakiem z którym chodziłam 5 miesięcy. Nie umawialiśmy się na sex, ale tak wyszło, że podczas któregoś spotkania nam się to przydarzyło. Z tego co piszesz, Twoje córki stwarzają okazję, aby to się wydarzyło, ale podejrzewam, że obydwie mają już inicjację za sobą. Nie zdziwiłabym sie, gdyby okazało się, że zrobiły to z tym samym chłopakiem, a ten chłopak myśli, że robił to z jedną z sióstr. Jeśli siostry bliźniaczki są nierozłączki, na pewno opowiadają sobie wszystko ze szczegółami. Ty musisz się z tym pogodzić. Nie masz wyjścia. Jeśli zaczniesz być za bardzo ciekawa, tylko popsujesz sobie relacje z córkami lub tylko z jedną.
Zaobserwuj, czy siostry rywalizują ze sobą o tego chłopaka, może jakieś małe awantury, sprzeczki w domu ? Tylko nie podsłuchuj. Może podczas obiadu zauważysz jakieś krzywe spojrzenia.

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

8

Odp: Trudne decyzje 17 latki

cóż za wyobraźnia.. a Ty dzielisz się chłopakiem z siostrą czy to motyw podpatrzony w filmie?

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

9

Odp: Trudne decyzje 17 latki

A tak naprawdę pykał je ochroniarz. Taki plot-twist.

10

Odp: Trudne decyzje 17 latki

Nastolatki uprawiają seks. Tak już jest. "Magiczna" granica 18 lat nic nie zmienia, niektórzy zaczynają wcześniej, niektórzy później i jest to normalna ludzka rzecz.

Wspaniale, że dziewczyny poszły do prawdziwego lekarza, na dodatek zaufanego, zamiast szukać porad w internecie lub dusić w sobie, udawać, że nic się nie dzieje. Ja im gratuluję rozsądku.

To normalne, że zjada Cię ciekawość. A może chęć kontroli...? Nie zmusisz ich do zaufania Tobie i zwierzenia się, a bez tego pozostają tylko domysły. Jedynie postawą otwartości i nieoceniania możesz osiągnąć to, że być może uznają, że mogą Ci powiedzieć prawdę (jeśli do tej pory jej nie mówiły). One mają prawo do prywatności i intymności, a naciskając prawdopodobnie spowodujesz, że będą się kryć.

If you can be anything, be kind.

11

Odp: Trudne decyzje 17 latki

Starsza córka (kwestia minut oczywiście, jak to u bliźniaczek), opowiedziała mi wreszcie co było, co się wydarzyło. Pod naszą nieobecność, za naszą wiedzą i zgodą urządzały ciche imprezki. Na przestrzeni dość długiego czasu takich imprezek mogło być całkiem niemało. Kiedyś jedna z par poszła na seks do pokoju obok.  Podczas jednej z kolejnych imprezek starsza siostra, w trosce o młodszą zorientowała się, że nie ma jej w imprezowym pokoju, bo było dużo osób i weszła bez pukania do pokoju obok, gdzie zastała młodszą siostrę w łóżku z kolegą w trakcie. Po imprezce, siostry pokłóciły się, starsza zrobiła młodszej awanturę, co ona robi, czy jest odpowiedzialna, nawet starsza nazwała młodszą dziwką. Co będzie, jeśli coś się stanie, jakaś ciążą czy coś. Szybko siostry pogodziły się i gadały, co mi mówić. Zapytała mnie, czy ja się domyślam, że one tu jakieś igraszki erotyczne się odbywają podczas imprez, powiedziałam, że biorę to pod uwagę, ale z tatą postanowiliśmy Wam nie przeszkadzać cokolwiek by się tu działo. Mieszkanie jest posprzątane, nie ma śladów imprez, to nie będziemy robić sztucznych afer. Siostry szybko się pogodziły i młodsza powiedziała, że skoro starsza nazwała ją dziwką, to inni mogą tak pomyśleć i od tego momentu siostry przestały urządzać imprezy na wiele osób. Zapytałam o co chodziło z tym ginekologiem, to powiedziała, że to było tylko po to, aby dać mi do zrozumienia, że mam odpowiedzialne córki. Zapytałam, czy gdy podjęły decyzję o nieorganizowaniu imprez, to czy ktoś tu przychodzi, starsza córką powiedziała, że przychodzi taki ich wspólny kolega, który bardzo je lubi gdy są obydwie razem. Znają go ze szkoły jest w starszej klasie. Powiedziałam, że wolałabym, aby nie nocował, ale nie jest to zakaz, tylko taka moja serdeczna prośba. Jeśli musi, to niech nocuje, ale wolałabym, aby nie nocował. Córka powiedziała mi, że nocował kilka razy, córka powiedziała, że spali we trójkę w jednym łóżku. Porozmawiałam z córką, czy taki układ jej nie przeszkadza, bo nie jest normalne, aby chłopak spał z dwoma dziewczynami, że nie podoba mi się taki układ, bo jako matka dwóch identycznych córek, nie chcę, aby walczyły między sobą o jednego faceta, bo chcę szczęścia i jednej i drugiej. W tym momencie przyszła młodsza córka, spojrzała na starszą siostrę, zobaczyła, że zamilkłyśmy i rzuciła test w stylu: "opowiedziałaś mamie, że bzykamy się z jednym facetem, gdy ich nie ma?". Po jakiejś chwili młodsza córka, przyszła do mnie i powiedziała, że nie ma przede mną tajemnic, bo mnie bardzo kocha, ale nie opowiada się matce o życiu erotycznym i intymnym. Ale nie ma żalu do siostry. Nie pytana, nie dopytywałam, ale sama powiedziała, że ten kolega bardzo ich lubi. Znają się ponad rok, zapraszał je na lody, brali pizze na wynos, kolega jest bardzo fajny, to zaprosiły go do mieszkania. Podobało mu się, że siostry są jednakowe, ale każda ma inny pokój. Mówiła, że zdziwił się, że mamy dwie łazienki jedna z wanną, a druga z prysznicem. Powiedziała, że początkowo był kilka razy, ale nie nocował. Kiedyś zasiedział się, starsza zaproponowała mu, że może przenocować, bo miejsce jest, zadzwonił do domu, że impreza się przeciągnęła. Został na noc, początkowo miało być, że nadmuchają mu materac, ale potem gadały, że siostry będą spać razem, a on w pokoju drugiej, ale jeszcze przed zaśnięciem, chciał coś pogadać, więc obie poszły do niego do łóżka pogadać i tak gadały, że im się we trójkę zasnęło. Tej pierwszej nocy nic się nie wydarzyło, ale za kilka dni znowu przyszedł i nocował i wtedy już było. Potem za kilka dni znowu i za kilka dni znowu. Na koniec rozmowy podsumowałam, że jeśli dwie dziewczyny mają jednego faceta, to nic z tego dobrego nie będzie. Dla niego jest to znakomity układ, jest młody, ma dwie dziewczyny do seksu. Zapytałam tylko, gdzie była, gdy on robił to z siostrą. Obok. Gdzie siostra była, gdy on robił to z Tobą ? Obok. We trójkę w jednym łóżku.

12

Odp: Trudne decyzje 17 latki

No proszę, co za szczerość starszej córki, a potem młodszej. Z jednej strony to bardzo dobrze, a z drugiej trochę dziwne, ale miło się czyta, że miłość matka-córka jeszcze istnieje w niektórych rodzinach.
Przyznać się, do miłości w trójkącie... cóż... czasem jak coś nie tak idzie, to idzie się do matki, bo być może własnie już zaczyna się rywalizacja między siostrami o faceta, dlatego dziewczynom zebrało się na szczerość z matką.
Odniosę się do kilku wątków:
Bardzo dobrze, że te imprezki nie zdemolowały Wam mieszkania, bo z tym często różnie bywa.  Wierzę, Twojej młodszej córce, że poczuła coś więcej do kolegi z pierwszej imprezy i na swoim terenie poszła z nim do pokoju obok się bzykać, wierzę też starszej Twojej córce, że troszczy się o siostrę. Podejrzewam też, że Twoje córki przestały organizować imprezy, bo te imprezy wymykały im się spod kontroli, coś szło nie tak i aby nie martwić rodziców, przestały organizować.
Co do ginekologa, to teraz tak sobie myślę, że ta która miała wtedy inicjację, pomyślała, że warto się w ten sposób zabezpieczać, młodość przed nią, nie wiadomo, może jeszcze raz tamtego zaprosi na imprezę, a może zacznie z tamtym chodzić i pigułka się przyda. Druga siostra, poszła do ginekologa "dla towarzystwa", a receptę wzięła tak na wszelki wypadek. Siostry na pewno ze sobą rozmawiają, konsultują się, być może nawet zachowują się tak samo.
Z tym jednym kolegą, to jak się znam na facetach chodziło mu po głowie, aby zaliczyć sympatyczne fajne siostrzyczki i może to on to właśnie wyreżyserował. Siostry także, jeśli jedna zaczęła brać pigułki, bo może będzie następna impreza i będzie coś więcej, to i druga zaczęła brać, bo może kogoś spotka. ten kolega co ich lubi, jeśli podobało mu się, że w mieszkaniu są 2 łazienki, a teraz się tak buduje, że mieszkania 4-5 pokojowe mają po dwie łazienki to podczas pierwszych wizyt badał sytuację, że zostanie na noc jest możliwe. Coś przeciągnął, reżyserował dobrą zabawę, cała trójka się dobrze bawiła, może był jakiś alkohol, zrobiło się późno i sądzę, że już badał, czy coś więcej jest możliwe, zacząć od wspólnej kąpieli, spróbować dostać się do jednego łóżka, udało się, to następnym razem poszedł na pewniaka, w łóżku po lewej fajna dziewczyna, po prawej fajna dziewczyna i bzyk bzyk cel osiągnięty, kolega zadowolony, dziewczyny zadowolone, czego chcieć więcej.

aniuu1 tylko scence fiction chwilowo nie są możliwe, to, że ty nie dzielisz się chłopakiem z siostrą, nie znaczy, że inni tak nie robią; scenarzyści biorą scenariusze z życia albo odwrotnie

Zarejestrowałam się na netkobiety gdyż badam zjawiska.
Wypowiedzi nakierunkowują mnie w temacie.

13

Odp: Trudne decyzje 17 latki
Paula_Hu napisał/a:

Starsza córka (kwestia minut oczywiście, jak to u bliźniaczek), opowiedziała mi wreszcie co było, co się wydarzyło. Pod naszą nieobecność, za naszą wiedzą i zgodą urządzały ciche imprezki. Na przestrzeni dość długiego czasu takich imprezek mogło być całkiem niemało. Kiedyś jedna z par poszła na seks do pokoju obok.  Podczas jednej z kolejnych imprezek starsza siostra, w trosce o młodszą zorientowała się, że nie ma jej w imprezowym pokoju, bo było dużo osób i weszła bez pukania do pokoju obok, gdzie zastała młodszą siostrę w łóżku z kolegą w trakcie. Po imprezce, siostry pokłóciły się, starsza zrobiła młodszej awanturę, co ona robi, czy jest odpowiedzialna, nawet starsza nazwała młodszą dziwką. Co będzie, jeśli coś się stanie, jakaś ciążą czy coś. Szybko siostry pogodziły się i gadały, co mi mówić. Zapytała mnie, czy ja się domyślam, że one tu jakieś igraszki erotyczne się odbywają podczas imprez, powiedziałam, że biorę to pod uwagę, ale z tatą postanowiliśmy Wam nie przeszkadzać cokolwiek by się tu działo. Mieszkanie jest posprzątane, nie ma śladów imprez, to nie będziemy robić sztucznych afer. Siostry szybko się pogodziły i młodsza powiedziała, że skoro starsza nazwała ją dziwką, to inni mogą tak pomyśleć i od tego momentu siostry przestały urządzać imprezy na wiele osób. Zapytałam o co chodziło z tym ginekologiem, to powiedziała, że to było tylko po to, aby dać mi do zrozumienia, że mam odpowiedzialne córki. Zapytałam, czy gdy podjęły decyzję o nieorganizowaniu imprez, to czy ktoś tu przychodzi, starsza córką powiedziała, że przychodzi taki ich wspólny kolega, który bardzo je lubi gdy są obydwie razem. Znają go ze szkoły jest w starszej klasie. Powiedziałam, że wolałabym, aby nie nocował, ale nie jest to zakaz, tylko taka moja serdeczna prośba. Jeśli musi, to niech nocuje, ale wolałabym, aby nie nocował. Córka powiedziała mi, że nocował kilka razy, córka powiedziała, że spali we trójkę w jednym łóżku. Porozmawiałam z córką, czy taki układ jej nie przeszkadza, bo nie jest normalne, aby chłopak spał z dwoma dziewczynami, że nie podoba mi się taki układ, bo jako matka dwóch identycznych córek, nie chcę, aby walczyły między sobą o jednego faceta, bo chcę szczęścia i jednej i drugiej. W tym momencie przyszła młodsza córka, spojrzała na starszą siostrę, zobaczyła, że zamilkłyśmy i rzuciła test w stylu: "opowiedziałaś mamie, że bzykamy się z jednym facetem, gdy ich nie ma?". Po jakiejś chwili młodsza córka, przyszła do mnie i powiedziała, że nie ma przede mną tajemnic, bo mnie bardzo kocha, ale nie opowiada się matce o życiu erotycznym i intymnym. Ale nie ma żalu do siostry. Nie pytana, nie dopytywałam, ale sama powiedziała, że ten kolega bardzo ich lubi. Znają się ponad rok, zapraszał je na lody, brali pizze na wynos, kolega jest bardzo fajny, to zaprosiły go do mieszkania. Podobało mu się, że siostry są jednakowe, ale każda ma inny pokój. Mówiła, że zdziwił się, że mamy dwie łazienki jedna z wanną, a druga z prysznicem. Powiedziała, że początkowo był kilka razy, ale nie nocował. Kiedyś zasiedział się, starsza zaproponowała mu, że może przenocować, bo miejsce jest, zadzwonił do domu, że impreza się przeciągnęła. Został na noc, początkowo miało być, że nadmuchają mu materac, ale potem gadały, że siostry będą spać razem, a on w pokoju drugiej, ale jeszcze przed zaśnięciem, chciał coś pogadać, więc obie poszły do niego do łóżka pogadać i tak gadały, że im się we trójkę zasnęło. Tej pierwszej nocy nic się nie wydarzyło, ale za kilka dni znowu przyszedł i nocował i wtedy już było. Potem za kilka dni znowu i za kilka dni znowu. Na koniec rozmowy podsumowałam, że jeśli dwie dziewczyny mają jednego faceta, to nic z tego dobrego nie będzie. Dla niego jest to znakomity układ, jest młody, ma dwie dziewczyny do seksu. Zapytałam tylko, gdzie była, gdy on robił to z siostrą. Obok. Gdzie siostra była, gdy on robił to z Tobą ? Obok. We trójkę w jednym łóżku.

Ja rozumiem, że zaniepokoiła Cię ta prośba córek o wizytę u ginekologa, podejrzenia tego co może się dziać jak Was nie ma w domu. i że zwróciłaś się tu na forum o poradę... Ale czy naprawdę musiałaś opisać tutaj osobom postronnym całe życie intymne swoich córek ze wszystkimi szczegółami?
Chyba, że cały ten wątek to tylko Twoja wyobraźnia...

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

14

Odp: Trudne decyzje 17 latki

To mi się wydaje tak niewiarygodne, że zaczynam się zastanawiać czy Autorka nie jest kolejnym wcieleniem tej samej osoby, opisującej swoje wyobrażone życie intymne. Tym razem dla niepoznaki używa córek. W dalszym ciągu mamy ten sam schemat budowy zdania, te same wyrażenia użyte. Masakra.

Jeżeli to prawda, to ja współczuję córkom matki, ktora opisuje ich intymne sprawy na takim forum

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

15

Odp: Trudne decyzje 17 latki

Gdybym napisała mniej, nie przeczytałabym tylu wartościowych odpowiedzi, które tu czytam i tego, co innym przychodzi go głowy, a mnie by do głowy nie przyszło, chociaż oglądam trochę tasiemcowych seriali i tam są trójkąty i zdrady. Forum spełnia swoją rolę, a Ty zachęcasz, aby pisać mniej ? Przecież to bez sensu.
Może inna matka ma taki sam, albo całkiem podobny problem ? Może coś napisze?
Ja jestem rocznik 1984, ciężką pracą doszliśmy z mężem, do tego co teraz mamy i możemy zapewnić córkom dobre warunki, ale musimy pilnować biznesu i osobiście objeżdżamy po Polsce oddziały firmy. Teraz w COVIDzie jest trochę gorzej, po prostu nie zostają oszczędności, przychód pochłania bieżące koszty. Nawet córkom nie dajemy pieniędzy za darmo. Niedawno zwolniła się dziewczyna z biura, jest trochę biurowej roboty, zestawień, wpisywania danych, robotę jednej dziewczyny robią nasze córki, obydwie i płacimy naszym córkom za to.

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi na moje pisanie, w każdej jest coś prawdopodobnego. Szczególnie, to, że nasze córki może podrywać ochroniarz. Kiedyś mieliśmy problem, ochroniarz polecił nam fachowca do rozwiązania problemu, stąd mamy lepsze relacje akurat z tym ochroniarzem.

Mam nadzieję, że córki nie nagrywają żadnych filmów. Nie wiem co bym zrobiła, gdybym zobaczyła coś nieprzyzwoitego, z jedną z druga lub z obydwoma w rolach głównych. Ja nie znam się na facetach, podrywał i podkochiwał się we mnie tylko jeden z którym jestem do dzisiaj i pewnie będę jeszcze bardzo długo, ale to, że ich kolega to zaplanował, aby wykorzystać obydwie, jest prawdopodobne. Może nie znam swoich córek, nie wiem na co je stać, ale zapraszać kolegę, ulegać, zgadzać się wspólnie wykąpać, a potem iść we trójkę do jednego łóżka, mi by to nie przyszło do głowy.

Lady Loka, nie rozumiem co masz na myśli pisząc, że mamy ten sam sposób budowy zdania i te same wyrażenia.

16

Odp: Trudne decyzje 17 latki
pyszneSalami napisał/a:

A tak naprawdę pykał je ochroniarz. Taki plot-twist.

XD

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Trudne decyzje 17 latki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021