hej. Mam pewien problem i nie wiem jak go rozwiązać, żeby wszyscy byli szczęśliwi, a mianowicie podoba mi sie kolega mojego byłego. Z Karolem byłam 2 lata, jednak skrzywdził mnie tak bardzo, ze nie mogłam tego ciagnać dalej. Nawet jego koledzy maja do Niego dystans gdy sie dowiedzieli co mi zrobil, nie spotykaja sie tak często jak kiedyś itd. Ale do rzeczy. Przez jakieś 2 miesiące od rozstania nie miałam kontaktu ze znajomymi byłego, jednak teraz zaczeliśmy sie częściej spotykać, a w szczególności ja i Marcin. Wspólne imprezy, spotkania i właśnie od jakiegoś czasu poczułam, ze coś do Marcina czuje. U Niego w domu jestem bardzo lubiana. Nawet mama M mowiła, że chciałaby mieć taka synowa jak ja. Niby wszystko fajnie a jednak... Moj problem polega na tym, ze nie wiem czy Marcin przyjeżdża do mnie bo mnie po prostu lubi czy dlatego ze mu się podobam, a po drugie M i moj były sa z jednej wsi. Wiadomo jak to jest wszyscy sie znaja a co za tym idzie gadaja. Nie wiem wiem co robić. Starać się podtrzymać ta znajomość i lepiej wybadać zamiary Marcina, czy dać sobie spokoj z tym wszystkim.? Powiem jeszcze, ze do M zawsze mnie coś ciągneło nawet jak byłam z Karolem. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Podobne tematy
Anonimowa miałam podobną sytuacje tzn kolega mojego byłego (chyba) coś czuł do mnie. Często do mnie pisał spotykaliśmy się czasami. Nawet zaprosił mnie na imprezę rodzinną i sylwestra. Oni tez z jednej wioski no i tam trochę gadania było,że tak utrzymujemy kontakt. Nie powiem trochę mnie ciągało w jego stronę ale nie robiłam pierwszego kroku,bo chciałam żeby on go zrobił. A on hmmmm chyba się bał,bo żadnego kroku nie postawił a jednoznacznie dawał znaki,że coś tam do mnie czuje. Ja nawet myślałam zaprosić go na studniówkę ale tak jakoś się potoczyło,że kolega z klasy mnie zaprosił. Od koleżanki się dowiedziałam,że on też miał być na mojej studniówce z jakąś dziewczyną ale gdy się dowiedział,że idę z innym zrezygnował. Pisał mi potem,że szkoda,że mam kogoś itp. (bo z kolegą z studniówki wywiązał się związek
) Powiem Ci tak. Jeżeli ciągnie Cię do niego to porozmawiaj z nim. Takie stanie nie wiadomo w czym na dłuższą metę jest męczące. A może akurat z nim wyjść fajny związek ![]()
Marcin na prawde jest bardzo fajnym chłopakiem, zawsze mamy duzo tematow do rozmow, jakieś tam wspólne zainteresowania, ale tak jak mowisz, teraz sie spotykamy po koleżewńsku. Ja nic nie robie bo boję się odrzucenia i tego, ze się zbłaźnię. A On no cóż niby zaprasza na urodziny, imprezy, przyjeżdża do mnie i to by było na tyle. Może sie boi tak jak ja. Nie wiem juz sama.
ja myślę że za jakiś czas, jak nadal nie będzie wiadomo co i jak, możesz zrobić pierwszy krok
bo jeśli oboje będziecie się bać cały czas to nic z tego nie wyniknie, a może warto się odważyć. Przecież nie masz nic do stracenia.
5 2012-08-14 12:28:15 Ostatnio edytowany przez Anonimowa123 (2012-08-14 12:30:50)
Niby nie mam, ale jeśli mu powiem, a On nie będzie czuł tego samego, to może się skończyć tak, ze w ogóle nie będziemy utrzymywać kontaktów, a tego bym nie chciała. Ehh dziwna sytuacja. Zobaczymy może za jakiś czas samo coś wyjdzie, może jak się bardziej odważę. A po drugie to nie będzie głupie, że z kolegą mojego byłego.? Jak by nie patrzeć z tamtym byłam 2 lata, zachował się jak ostatni dupek, jego znajomi o tym wiedzą, no ale jednak jak pisałam są z jednej wsi i nie chcę żeby ktoś sobie o mnie pomyślał, że jakaś puszczalska jestem bo najpierw z tym, a potem z tamtym.
to poczekaj jeszcze jakiś czas, może on zacznie dawać bardziej wyraźne sygnały że chciałby coś więcej
a co do tego że to kolega Twojego byłego- nie masz się czym przejmowac. Co z tego że są z jednej wsi? Ludzie gadają i zawsze będą gadać, Ty rób swoje.