netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

115 odpowiedzi53 020 wyświetleńzałożony przez arturek1610, 07.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 116 ]

1

Temat: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

witam...na samym początku chce powiedzieć że miała ona dużo kolesi koło 20 przez 1 rok z niektórymi robiła to tylko raz a z innymi po kilkanaście razy...można powiedzieć że robiła to bardzo często a wręcz codziennie...to nie były stałe związki tylko znajomości w jednym celu..spotykała się z kilkoma jednocześnie tylko po to aby się bzykać...robiła to nawet z trzema na raz..jak chodziła na dyskoteki to wystarczyło .ze jakiś koleś zaczął ją obmacywać a ona od razu z nim szła się bzykać, nawet nie musieli się jej o to pytać czy chce tylko wystarczyło z nią iść do samochodu i od razu był temat jak będą to robić..wiem to wszystko od niej bo mi sama o tym powiedziała,tylko że nie od razu ale stopniowo a ja podejrzewałem co robiła prosiłem ją żeby była ze mną szczera a ona mimo tego to ukrywała przede mną,mówiła że chciała mnie chronić przed tym wszystkim,rozumiałem ją ale to było silniejsze ode mnie chciałem po prostu znać prawdę jakakolwiek ona by była...sam nie wiem czemu...większość rzeczy sam się domyślałem ale chciałem to usłyszeć od niej...wiem że mnie bardzo kocha i bardzo jej na mnie zależy,mówiła że chce cofnąć czas...tylko nie potrafie zrozumieć jak mogła robić takie rzeczy..zgadzała się na wszystko o co ją ktoś poprosił....jednemu kolesiowi nawet samą ręką zrobiła dobrze..ja też ją bardzo kocham ale nie potrafie o tym wszystkim zapomnieć i nie potrafie bez niej żyć...a te myśli ciągle do mnie wracają mam to wszystko przed oczami jak się zabawiała z tymi kolesiami...co mam zrobić żeby o tym wszystkim zapomnieć?????...a najlepsze w tym wszystkim jest to że robiła to zanim się poznaliśmy a mimo tego ja cały czas do tego wracam i mnie bardzo boli to co robiła..Dodam jeszcze że jest ze mną w ciąży...POMÓŻCIE PROSZĘ!!!

2

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

To pewnie ona pisze w drugim wątku, co? Szalała dziewczyna, szalała, a teraz się ustatkuje. Pytanie czy Ty sobie z tym poradzisz. Jak miałeś kilka dziewczyn, to pewnie wiesz, że liczba zaliczonych seksów nie jest taka znowu ważna... a na tym forum znajdziesz ludzi, którzy dużo się "puszczali" a jednak są teraz stabilni.

3 Ostatnio edytowany przez majszter (2013-02-08 00:56:25)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Jak masz się zadręczać to może lepiej dla ciebie będzie, jak zakończysz ten związek. Nie każdy potrafi zaakceptować to, jakim był w przeszłości co jest zrozumiałe. A czytając ten wątek to też nie potrafiłbym jakoś przejść obojętnie do tego. Co innego, jak kobieta jest w związku i się kocha z własnym facetem. Ale takie zaliczanie facetów lub inaczej ujmując- bzykanie się z kim popadnie- jest trochę niesmaczne.

A czy sprawdzała, czy nie zaraziła się jakimiś chorobami (HIV itp)? Na pewno takiej nie tknąłbym big_smile

4

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

a najgorsze w tym wszystkim jest to to że już kilkanaście razy mówila mi niby prawde a za każdym razem okazało sie że mnie okłamuje...niewiem czy kiedykolwiek potrafie jej zaufać...

5

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

a co do tych badań to niemyślałem o tym,a z tego co wiem to ich nierobiła...

6

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Smaczne czy niesmaczne, ja się zastanawiam, jakim cudem Autor zdecydował się na założenie rodziny z dziewczyną, której przeszłość aż tak go brzydzi. Chyba że to wpadka, ale wtedy to byłby dowód na to, że Autor też nie jest święty i błędy mu się zdarzają, prawda?

Zaraz się rozpęta dyskusja, w której Forumowicze będą się przez kilkanaście stron powtarzać: "Była wolna, mogła robić, co chciała" i "A fuj, puszczalska, rzuć ją". I co Ci z tego przyjdzie, Autorze? Kochasz tę kobietę? Chcesz być jej partnerem i ojcem Waszego dziecka? To wyłącz komputer i bądźcie szczęśliwi.

7

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

zrozumcie że nie jest mi łatwo to zakończyć bo ją kocham i ona też mnie kocha..zresztą ja nie chce tego kończyć tylko chce zapomnieć o tym albo chociarz się z tym pogodzić..nawet wmawiałem sam sobie że tych wszystkich porównam do jednego kolesia i że to z jednym sie bzykała cały rok a nie z 20...zresztą po tym co ona robiła trudno mi jest uwierzyć że było ich 20 a nie było ich więcej...sama mi mówiła że było też dużo takich co chciało ale ona nie chciała...samo to co robiła,to ilu ich było daje mi dużo do myślenia..na początku mówiła że było ich 9ciu a potem stopniowo dodawała aż wyszło 20...jesteśmy już razem rok i przez tyle czasu trwały te kłamstwa..

8

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Wylaczenie komputera naprawde moze byc dobrym pomyslem,stawiam na 7 stron.Pomoz to WY teraz musicie sobie sami.

9

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

to niebyła wpadka oboje chcieliśmy tego dziecka,ale wtedy niewiedziałem o tylu kolesiach i o tym że mogła się tak nieszanować...niewiem tylko czemu to robiła..mówiła mi że szukała miłości...ale jak można szukać miłości bzykając się z kim popadnie,nawet z trzema na raz..sama mi mówiła że będąc z jednym takim kolesiem zależało jej na nim i że go kochała a mimo tego w tym samym czasie bzykała sie z nim i 5cioma innymi...niewiem co mam o tym wszystkim myśleć???

10

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Jeśli ją kochasz i chcesz z nią być, to musisz oddzielić przeszłość grubą kreską. Innej rady nie ma. Zapomnieć raczej się nie da, ale być może da się o tym nie myśleć.  Przeszłość to PRZESZŁOŚĆ! Jest tylko we wspomnieniach, nie ma już jej po prostu i absolutnie nie da się zrobić nic aby ją zmienić. Przed Tobą, przed Wami jest tylko teraźniejszość i przyszłość.

Tak właściwie dlaczego tak Cię boli ilu przed Tobą miała? Każdy popełnia jakieś błędy, ona popełniła takie. Ale z tego co piszesz Ty ją kochasz i ona Ciebie kocha- kochasz właśnie tą osobę i ma na pewno wiele cech, które sprawiają że jesteś z nią szczęśliwy. Była głupia, ale zmądrzała.

Przestań się zadręczać i albo zerwij tą znajomość, albo spróbuj sobie uświadomić, że tak na prawdę to nie ma znaczenia czy było facetów 2, 3 czy 50. Ważne że teraz będzie już tylko jeden.

11

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

co do jednego jestem pewien ona mnie bardzo kocha i zależy jej na mnie bo inaczej już dawno to ona mnie by zostawiła i dalej zabawiała sie tak jak kiedyś...zwłaszcza po tych wszystkich kłótniach między nami po tym jak ciągle do tego wszystkiego wracam...ale ja niepotrafie o tym zapomnieć a mimo tego chce z nią być bo ją bardzo kocham,ale boje się tego jak to będzie dalej,a okłamując mnie sprawiłe że niemoge jej ufać i niewiem czy kiedyś będe potrafił jej zaufać a bez zaufania ten związek może się nie udać....

12 Ostatnio edytowany przez joli80 (2013-02-08 01:38:12)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

No niestety, musisz sobie sam poradzić. Sam chciałeś wiedzieć, sam wypytywałeś i teraz masz. smile

Po co awantury? Po co kłótnie? Co chcesz tym osiągnąć? Chcesz ją ukarać? Na pewno też nie czuje się komfortowo w tej sytuacji i bez Twoich wyrzutów czuje się winna i chciałaby zmienić przeszłość. No ale niestety nie może.

Przestań zadręczać siebie i ją.

W jaki sposób Cię okłamała? Uważasz, że kłamstwem było nie spowiadanie się ze swojej kiepskiej przeszłości? Pewnie myślała, że będzie tak jak teraz i się nie pomyliła.

Z taką przeszłością czy bez niej nadal jest tą osobą, w której się zakochałeś, którą kochasz i która kocha Ciebie.

13

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

a nie mogłeś sobie lepszej znaleźć, niż jakąś ladacznice? Myślę, że tak naprawdę boli Cię to, że jest w ciąży z Tobą, a gdyby nie to, zostawiłbyś ją... po pierwsze, że tak zapytam - czy ta gościówka jest zdrowa? - nie zaraziła się przypadkiem jakimś HIV?
Szczerze przyznam, że nie rozumiem ludzi, ktorzy wybierają 2 połowkę w tak durny sposób... Ciekawe ile razy Cię zdradzi... i czy będzie Ci przyjemnie żyć z myślą, że Twoja partnerka to taka lafirynda spod latarnii....

14 Ostatnio edytowany przez joli80 (2013-02-08 01:46:15)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
kas301191 napisał/a:

a nie mogłeś sobie lepszej znaleźć, niż jakąś ladacznice? Myślę, że tak naprawdę boli Cię to, że jest w ciąży z Tobą, a gdyby nie to, zostawiłbyś ją... po pierwsze, że tak zapytam - czy ta gościówka jest zdrowa? - nie zaraziła się przypadkiem jakimś HIV?
Szczerze przyznam, że nie rozumiem ludzi, ktorzy wybierają 2 połowkę w tak durny sposób... Ciekawe ile razy Cię zdradzi... i czy będzie Ci przyjemnie żyć z myślą, że Twoja partnerka to taka lafirynda spod latarnii....

hehe lepiej się poczułaś jak nazwałaś jego ukochaną dziewczynę w ciąży "lafiryndą spod latarni" i "ladacznicą"?

Chłopak napisał, że ją kocha, a nie że jest z nią ze względu na ciążę.  Zakochał się i nadal kocha ze wzajemnością tą dziewczynę, dlatego z nią jest.

Ja stawiam na to, że ona go nie zdradzi. Wie już że bezuczuciowy sex nie dał jej szczęścia i dlatego nie zaryzykuje straty ukochanego mężczyzny dla nic nie znaczącego romansu na boku.

Nie wiemy co powodowało partnerką arturek1610 i dlaczego się tak wcześniej zachowywała. Może nikt nie nauczył jej wcześniej co znaczy kochać, miała niskie poczucie własnej wartości i myślała że wszystko co ma do zaoferowania to swoje ciało?

15

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz co ona sobie wtedy myślała robiąc takie rzeczy...czemu sie spotykała z tyloma na raz,jednego dnia był jeden następnego inny za tydzień znowu ten pierwszy potem jeszcze jakiś inny a nawet gdy było tych trzech co wymienilem z którymi się bzykała to po chwili doszedł następny nowo poznany koleś...w tych 20 co się z nimi bzykała było jakiś 15tu co na pierwszym spotkaniu z nimi to robiła...wyobraźcie sobie że przyjeżdza do niej jakiś koleś z którym wcześniej tylko pisała esy wsiada do niego do samochodu pogada z nim chwile i zaczyna sie z nim bzykać i tak jeszcze z 14toma...czy według was to jest normalne? co ona sobie wtedy myślał?..jeśli w ogóle o czymś myślala,bo według mnie o jednym napewno myślała,żeby się tylko bzykać i nic pozatym się dla niej nieliczyło...niepotrafie takiego zachowania zrozumieć jak można takie rzeczy wyrabiać....co mam zrobić??? jak mam się z tym wszystkim uporać a przede wszystkim jak mam zapomnieć???

16

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Mnie się wydaje, że ona była po prostu bardzo zagubiona. Pytasz czy to jest normalne. Normalne to to na pewno nie jest. Podejrzewam, że chciała tym sobie udowodnić, że do czegoś, czegokolwiek się nadaje i stąd takie irracjonalne zachowanie.

Jakie relacje panują w jej rodzinie? Jakie stosunki są pomiędzy nią, a jej rodzicami, jakim małżeństwem są jej rodzice, czy ma rodzeństwo?

17

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Kobieta twierdziła, że kocha, a puszczała się z kilkoma innymi na raz. Ciebie też podobno kocha...i....? W takiej sytuacji wiara w wierność to głupota i nic więcej.

Pierwsza rzecz to badania na różne choroby przenoszone drogą płciową. Druga to potwierdzenie ojcostwa.

W tej chwili to wygląda mi na nic innego jak znalezienie najlepszego tatuśka z tłumu.

18

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

ma rodzeńtwo,dokładnie to 4ech starszych braci..masz racje joli80 ż chciała coś sobie tym udowodnić...mówiła mi że robiła to też dla tego żeby udowodnić sobie że może mieć każdego a to ze względu na jej wygląd bo nikt wcześniej niechciał z nią być w stałym związku ale tylko po to żeby się z nią bzykać...chociarz tak jak wcześniej pisałem był taki jeden co do którego mówiła mi że go kocha że zależy jej na nim a mimo tego jednego dnia była z nim i z nim się bzykała a następnego dnia bzykała sie z innym więc można nawet powiedzieć że go zdradzała chociarz nigdy oficjalnie niebyła z nim w związku...była też taka sytuacja że tego samego dnia sie z nim spotkała i bzykała(mówie o tym kolesiu co go kochała)..a jak tylko on pojechał ona poszła na dyskoteke i się bzykała z innym...no w takiej sytuacji to ja niewiem co ona myślała??

19 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-02-08 02:40:28)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Wiesz Arturku: żaden z nas nie wie na 100% ilu facetów bzykało wcześniej jego kobietę.
Wiem, ze zaraz usłyszę o dziewicach, ale sam miałem przyjemność (wielokrotną) z miłą dziewicą big_smile. Kobieta ma jeszcze inne otworki, paluszki, cycuszki big_smile.
Mam to nieszczęście, że wiele młodych kobiet zwierza mi się w pracy z różnych intymności.
Mogę tylko powiedzieć, że liczba 20 nie jest w dzisiejszych czasach obłędna sad.
Bardziej razi otoczka tych stosunków.
Musisz też być przygotowany na to, że podana przez nią liczba nie jest ostateczna.
Kochasz ją.
I to jest jedyny pewny element tej układanki.
Osobiście sugeruję przeprowadzić dokładne badania pod kątem wszelkich chorób, które można "zdobyć" uprawiając przygodny seks.
Potem zainwestuj w badania DNA i upewnij się na 100%, czy to dziecko jest Twoje. Badania nie są tanie, ale dużo tańsze od kosztów utrzymywania nie swojego dziecka.
Mając pewność w tych kwestiach ożeń się z nią, bo chyba o to pytasz.
Nawet jeśli będzie Cię zdradzać, to po rozwodzie możesz zatrzymać swoje dziecko.
A wspomnienia nie odejdą.
Skup się na przyszłości.

20

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Ja też nie wiem co wtedy myślała. Ale czy to takie istotne? Nie grzeb się w tej jej przeszłości, bo do niczego się nie dogrzebiesz, a tylko przysporzysz jej i sobie kolejnych stresów.

Istotne jest to, że jak sam mówisz jesteś pewien że Cię kocha. Niestety nie każdy ma szczęście na tym świecie trafić na kryształową drugą połówkę.

Przeszłości nie zmienisz, nie zrozumiesz i nie masz żadnego na nią wpływu.

Odpowiedz sobie na jedno pytanie. Umiesz z tym żyć czy nie? To jest proste pytanie i powinna być prosta odpowiedź.

Tak jak ktoś wyżej napisał, z rad szanownych forumowiczów wyczytasz: "Jak nie była z Tobą, to mogła robić co chciała" lub "Puszczalska, lafirynda, zostaw ją".

Ważna jest jednak jedna jedyna rzecz. Co TY jesteś w stanie zaakceptować, na ile ta przeszłość jest dla Ciebie ważna. Ważniejsza od uczucia jakie Was łączy, czy też Wasza miłość pozwoli Tobie normalnie ze świadomością przeszłości partnerki żyć.

21

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Decyzja należy do Ciebie co zrobić. Ja uważam, że gdyby Cię nie kochała to by Ci tego wszystkiego nie powiedziała. Fakt, że kręciła i stopniowo się dowiadywałeś tego, ale to świadczy o tym, że nie jest z tego dumna. Przyznała się, bo ufa, że mimo to zostaniesz z nią.

Zapomnieć o tym nie zapomnisz, ale nie powinieneś tego wyciągać. Za każdym razem boli to Was oboje. Jeśli się naprawdę kochacie, to należy spróbować, zwłaszcza że spodziewacie się dziecka. I trzeba wziąć pod uwagę też, że macierzyństwo bardzo wpływa na kobietę.

No i tak mi się nasuwa też myśl, że nie jeden facet sypia z ponad 20 kobietami przed ostatecznym związaniem się z tą jedyną, sypia także z przypadkowo spotykanymi, np. na imprezach, a nikt go od żigolaków nie wyzywa. Ale z kobietą to już inna sprawa- prawie zawsze będzie nazywana dziwką. Nie mówię, że popieram jej wcześniejsze decyzje, ale uważam, że niektóre osądy są przesadzone.

22

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
NatiB napisał/a:

No i tak mi się nasuwa też myśl, że nie jeden facet sypia z ponad 20 kobietami przed ostatecznym związaniem się z tą jedyną, sypia także z przypadkowo spotykanymi, np. na imprezach, a nikt go od żigolaków nie wyzywa. Ale z kobietą to już inna sprawa- prawie zawsze będzie nazywana dziwką.

NatiB: Ty już nie rób z dziewczyny autora takiej ku**y big_smile. Bo jeżeli żigolak, to młodszy mężczyzna "obsługujący" za opłatą starsze panie, to dziwka w tym kontekście również brałaby pieniądze. A ona robiła to dla fanu.
Poza tym wybacz, ale mężczyźni (podobnie jak kobiety) są różni. Proszę mi tu nie obrażać mnie i moich przyjaciół. Nie sypialiśmy z przypadkowo spotkanymi kobietami i nie zaliczyliśmy 20-stu panienek przed ślubem.
Takie bezpodstawne insynuacje nas, czyli mężczyzn porządnych obrażają big_smile.

23

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Przede wszystkim namówiłabym dziewczynę na wizytę u psychologa - jej zachowanie może być spowodowane połową setki różnych problemów psychicznych.

24

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Jak to się mówi: każdy z nas pracuje na własną opinię wśród ludzi. Ona już sobie wyrobiła big_smile . Widocznie "seks" traktowała jak sport, może zwrócę się z petycją aby to była konkurencja olimpijska big_smile .

Powtórzę swoje słowa i innych: SPRAWDZIĆ, CZY NIE MA HIV'a BĄDŻ AIDS'a !

25 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2013-02-08 09:10:01)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Mówienie, że przeszłość nie powinna nas obchodzić to tez nie tak do końca...... Choćby na tym forum jest pełno wątków o dziewczynach zakochanych w więźniach i większość im doradza poszukanie innego wybranka. Pewne zachowania rzutują na przyszłość bardziej niż inne i z tym się trzeba liczyć.
Mi by było ciężko zaufać takiej osobie bez względu na płeć.

Cały czas próbuję zrozumieć, czemu dziś ludzie coraz częściej wszystko zaczynają od doopy strony..... Rodzinę zaczynamy od poczęcia dziecka po krótkim czasie znajomości. (sorry za dygresję)

Autorze. Znajdujesz się w trudnej sytuacji. Niestety dzieckiem skomplikowałeś sobie życie. I masz dwa wyjścia. Albo zaakceptować, wybaczyć i nigdy do tego nie wracać, albo się rozstać.

Nie podałeś wieku dziewczyny, ale wydaje się być bardzo niestabilna emocjonalnie. Najpierw uprawia seks z kim popadnie nie zważając na choroby, potem związuje się z Tobą i doznaje oświecenia, że teraz z przygodnym seksem koniec  i nagle pragnie dziecka.

Powinieneś nakłonić dziewczynę na wszystkie badania oraz wizyty u psychologa, bo za jakiś czas, kiedy do związku wkradnie się rutyna lub gdy samoocena po ciąży spadnie, problem może wrócić.....

26 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2013-02-08 09:43:12)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
Vian napisał/a:

Przede wszystkim namówiłabym dziewczynę na wizytę u psychologa - jej zachowanie może być spowodowane połową setki różnych problemów psychicznych.

Amen.

NatiB napisał/a:

Przyznała się, bo ufa, że mimo to zostaniesz z nią.

Raczej przyznała się dlatego, że oczekuje rozgrzeszenia i pokuty.

27

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Witaj Arturek 1610.Postawilem na 7 stron i aby ratowac ta przepowiednie dopisze co nieco.Mam dziewczyne ktora kiedys po paru lampkach wina probowala podjac temat swojej przeszlosci,ja ucialem natychmiast ta probe spowiedzi,ciekawosc byla we mnie nie zaprzecze,ale rozsadnie nie chcialem tego sluchac,nigdy juz ten temat nie zostal poruszony,jest teraz ze mna i liczy sie Jej postawa na dzien dzisiejszy.Ten temat malo trafnie sformuowales,jak sie kocha dziewczyne nie laczy sie Jej z okresleniem "dziwka".A jak sie naprawde K O C H A to sie wybacza i nie wraca nawet myslami do takich tematow.A z zycia to znalem taka dziewczyne,w naszym kregu mowilo sie o niej ze wyjatkowo "lubi ten sport" pomimo ze wyczyny Twojej dziewczyny nie siegaja jej stop(przytoczenie sredniego opisu jej popisu uznane by zostalo przez moderatora jako propagowanie pornografi i skasowano by ten wpis),nikt jej nie nazywal dziwka,kazdy machal reka i tylko padalo"cala ona jak zawsze" i nie pisze tu o towarzystwie patologicznym.Poznala faceta i znikla z horyzontu zmieniajac tez nr.tel,nikt jej nie spotykal.Po chyba 5-6 latach wpadlem na Nia w Galerii,byla z 4 letnim synkiem krotka wymiana zdan,znalismy sie wczesniej kilka lat,powiedziala ze mezatka,wspolny Pawelek,maz spoko,buduja sie jest ok,poprosila mnie nawet o brakujaca im pieczatke w dzienniku budowy,wyladowalem u nich na grilu,poznalem Jej meza,atmosfera super,probowal mi wcisnac kase za przysluge,powiedzialem ze gratis,zapytal czy dlugo sie znalismy,uslyszal ze tak,o nic nie pytal,podziekowal.Reasumujac po "szalenstwach i bledach mlodosci" mozna ulozyc sobie zycie tym razem normalne.Prawo do oceny swojej dziewczyny pozostaw sobie raczej biorac pod uwage jak bedzie postepowala w zwiazku z Toba,skup sie bardziej na przyszlosci jaka musisz stworzyc Swojej rodzinie.Pozdrawiam.

28

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Witam
Arturek ja z własnego doswiadczenia wiem coś na ten temat w moim przypadku moja żona dla mnie jest pierwsza i jedyna ale ja dla niej nie, wiem co czujesz fakt iż miała jakiś facetów przede mną cholernie boli ja po pewnym czasie zapomniałem ale gdy przeczytałem twój post to niestety wszystko mi się przypomniało. Niewiem czy było jej dobrze z innymi czy nie to jest najgorsze niewiem też czy nasz wspólny pierwszy raz dla niej był lepszy niż wcześmiejsze , czy okolicznosci i cała otoczka były dobre  tego poprostu nie wiem.
Powiem ci jedno jezeli ja naprawdę kochasz to musisz to znieść z czasem zapomiesz ale pojawia się takie chwile że sobie przypomniesz wszystko spowrotem i to też bedzie gigantycznie bolało tak jak mnie dzisjaj , ale trudno trzeba to zdusic w sobie i nie pokazywać tego kobiecie a do tego za zadne skarby jej nie muwić o tym sam musisz sobie poradzić nikt w zaden sposub ci nie pomoże bądź twardym facetem i zakop to gdzieś w głowie tak głęboko ja tylko się da.
Dasz radę trzymaj sie i nie rób nic głupiego czego mozesz po tem załować.

29 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-08 11:59:14)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

arturek -- przeczytaj 100 razy co napisał Yogi -- zrobić badania na choroby, potwierdzić ojcostwo.

Nie zapominaj o jej przeszłości, nie wybaczaj, nie pytaj, nie wyjaśniaj, nie prostuj, nie dyskutuj i nie mów o tym. Daj jej z tym spokój, albo odejdź. Nie męcz jej. Musisz to co wygrzebałeś z jej przeszłości zaakceptować.

Chodziła na dyskoteki, bzykała się z kim popadnie, z kimkolwiek miała ochotę. Być może taka laska nawet lepsza od innej, która przez całe życie będzie myśleć jakby to było z innymi facetami. Możesz ewentualnie posłuchać wykładu "johnny soporno real man conference pl" -- powinno pomóc w ustawieniu psychiki.

30 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2013-02-08 12:16:45)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Ale co to w ogóle za rozliczanie z przeszłości?
Chciałeś się dowiedzieć? Chciałeś. Skoro tak Ci zależało na tym, żeby znać jej przeszłość, a podobno się domyślałeś, mogłeś się liczyć z tym, że nie będzie to prawda miła. A teraz masz problem, bo jednak za mocno Cię to uderzyło.
Teraz jest z Tobą, więc chyba się nie bzyka z innymi na boku co? Jak nie możesz przeżyć tej prawdy, idźcie razem do psychologa. Bo znam kilka dziewczyn, które bawią się tak, jak Twoja dziewczyna, ale przy okazji mają zerowy poziom własnej wartości, więc szukają potwierdzenia u innych. Albo po prostu laska lubi seks, a że nikogo nie miała, to stwierdziła, że sobie tak może pozwalać. Nie popieram takiego trybu życia, ale to nie ja z nią będę miała dziecko,o ile to Twoje,  tylko Ty, więc warto to wyjaśnić, żebyś nie zmienił się w zazdrosnego wypominacza, który przez długi czas będzie zadręczal i siebie i ją tym tematem.

31

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
majszter napisał/a:

Jak to się mówi: każdy z nas pracuje na własną opinię wśród ludzi. Ona już sobie wyrobiła big_smile . Widocznie "seks" traktowała jak sport, może zwrócę się z petycją aby to była konkurencja olimpijska big_smile .

Powtórzę swoje słowa i innych: SPRAWDZIĆ, CZY NIE MA HIV'a BĄDŻ AIDS'a !

I jak ktoś już wspominał zrób test na ojcostwo, bo przy takich obrotach można wątpić, czy dzieciak jest Twój. Niby każdy zasługuje na drugą szansę, ale ja na Twoim miejscu nie pakowałbym się w taki układ. To musiało jej się spodobać, nie wiesz czy nie będzie tego robić w przyszłości. Na razie jest gadka o miłości bo jest w ciąży, ale nie myślała o tym gdy się pruła na prawo i lewo. Jeżeli jesteś typem mężczyzny, który lubi opiekować się takimi biednymi skrzywdzonymi przez los kruszynkami, to możesz zaryzykować big_smile

No i weź pod uwagę sytuacje, że taka opinia raczej już przy tej dziewczynie zostanie na długo. Ma profile na portalach społecznościowych? Sytuacja mało prawdopodobna, ale możesz się znaleźć w sytuacji gdy idąc z nią ulicą usłyszysz, gdy jeden koleś mówi do drugiego, że to ta laska która mu zrobiła dobrze jakiś czas temu po dyskotece bez żadnego namawiania albo że to ta laska, którą w trzech obracaliśmy po imprezie i robiłą wszystko co jej kazaliśmy. Będziesz się bił z każdym kto tak powie? big_smile

32

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Nie dołujcie chłopaka on już swoie już i tak przeżywa jak ja kocha to bez wzgledu na okoliczności z przeszłości będzie z nią
Jeszcze jedno jak masz odwagę to zapytaj ją czy to co było dawniej  ma dla niej jakieś znaczenie tylko poproś o szczerą odpowiedz powinno pomóc ja tej odwagi nie miałem i nie mam a chciałbym wiedzieć jak się odważę to spytam jak nie to trudno może sama mi powie wydaje mi się że ty też chciałbyś wiedzieć w tym wszystkim nie miałbyś już zadnych pytań wiedzac wszystko i wtedy byś siebie nie dręczył
Czyń to co serce ci każe

33 Ostatnio edytowany przez Pumelka (2013-02-08 16:30:41)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
arturek1610 napisał/a:

a najlepsze w tym wszystkim jest to że robiła to zanim się poznaliśmy a mimo tego ja cały czas do tego wracam i mnie bardzo boli to co robiła.

O co ten cały wrzask? Napisałeś,że robiła to zanim się poznaliście! Jeśli jest tak jak piszesz to albo zaakceptuj to,że Twoja kobieta ma przeszłość jak każdy, albo idz szukać szczęścia gdzie indziej!

To,że miała tylu partnerów seksualnych nie znaczy,że będzie Cię zdradzać na potęgę.
No chyba,że to taki przypadek co rzuca się na wszystko co chodzi i nie ucieka na drzewo, ale to już sam musisz wiedzieć jaką jest kobietą.

34

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Ja totalnie nie czaję, czemu Wy się skupiacie na kwestii "będzie zdradzać czy nie będzie".

Nie sądzicie, że jeśli dziewczyna zmienia facetów jak rękawiczki z przekonania, że nikt nie może jej pokochać, że każdy chce tylko jej ciała, to może to świadczyć o molestowaniu, o gwałcie, o chorobie afektywnej dwubiegunowej, zaburzeniu osobowości borderline, ble ble ble o wielu POWAŻNYCH rzeczach?

Zgodzicie się ze mną, że NORMALNA przeciętna dziewczyna, która zna swoją wartość, nawet jeśli swobodnie podchodzi do seksu, to tak się nie zachowuje i tak tego nie tłumaczy? Jeśli tak, to musicie się zgodzić, że z nią prawdopodobnie jest coś nie tak (a nie tylko chciała się wyszumieć) i warto się dowiedzieć i wyleczyć to zanim zostanie matką kilkuletniego dziecka, na którym to może się odbić.

35

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

YOGI bear- to co napisałam, dotyczyło tylko dość powszechnego stereotypu, i nie było to skierowane bezpośrednio do kogokolwiek i nie było moim zamiarem nikogo obrazić. A taka prawda- niejednokrotnie za spanie z wieloma partnerami kobiety są surowiej oceniane od facetów.

36

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Vian - masz rację. Ale to wszystko jednak przemawia za tym, że zdradzać będzie, a dziecko może jednak nie być jego. Tylko co z tym dalej robić? Czy starczy mu sił na wysłanie jej do specjalisty? Czy też ona będzie chciała to zmienić?

37

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

zapytałem ją czemu to robiła,czy niemógł jej wystarczyć jeden albo 2óch co z nimi to robiła,dlaczego musiało być ich tyle na raz jeden po drugim,a ona mi powiedziała że sama niewie czemu...raczej ona wie najlepiej czemu to robiła...może boi sie przyznać sam już niewiem,tylko że to wszystko jest dla mnie nie do ogarnięcia...moim zdaniem niejedna by się 2wa razy zastanowiła...ktoś wcześniej pytał o jej wiek...ona ma 19lat a ja 26 i ktoś dobrze zauwarzył że jest podobna sprawa na forum bo to jest martusia16042 to o nią chodzi...

38

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
Pumelka napisał/a:

Twoja kobieta ma przeszłość jak każdy...
To,że miała tylu partnerów seksualnych nie znaczy,że będzie Cię zdradzać na potęgę.
No chyba,że to taki przypadek co rzuca się na wszystko co chodzi i nie ucieka na drzewo, ale to już sam musisz wiedzieć jaką jest kobietą.

Tu właśnie jest, Pumelko problem. Taką przeszłość - pomimo posiadania w życiorysie wielu/wiele partnerek ma jednak mało kto. Czym innym jest wiązanie się w jakieś związki, bycie z kimś - a gdy coś nie zaiskrzy - zrywanie i szukanie innego towarzystwa ( w ten sposób na przestrzeni paru lat można mieć nawet i trzydzieści partnerek, zależnie od preferencji doboru), a czymś innym dawanie du...y na prawo i lewo. Stąd cały dylemat autora...
Mnie tu trochę w optymistycznym spojrzeniu na przyszłość przeszkadza to "swobodne" podejście dziewczyny, takie "lekkie" i "gościnne" traktowanie ledwo poznanych facetów. Wydaje mi się, że to już kwestia psychiki, a to nie rokuje dobrze na przyszłość. W przypadku autora nie skreślałbym takiej dziewczyny, skoro już tak wpadł (sic!) po uszy, przeszedłbym z przeszłością do porządku dziennego (było-minęło, czy z pomocą psychologa), zrobił sobie wszelkie badania, ewentualnie także na ojcostwo ...i uważnie obserwował partnerkę. A wszelkie zachowania świadczące, ze "coś" w niej wraca - traktował jako nawrót tamtej "lekkości bytu" i uciekał z dzieckiem.

39

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
NatiB napisał/a:

A taka prawda- niejednokrotnie za spanie z wieloma partnerami kobiety są surowiej oceniane od facetów.

Bo jest jeszcze druga prawda: mężczyzna i kobieta różnią się budową i działaniem części organów.
Oboje mają "chcicę", ale tylko mężczyzna musi raz na kilka dni wyrzucić z siebie swoje nasionka, dlatego natura bardziej zmusza go do seksu.
Za to kobieta może zajść w ciążę. I żadne środki nie zabezpieczą jej przed tym w 100%.
Dlatego seks mający na celu tylko rozładowanie napięcia seksualnego jest dla mężczyzny niekiedy koniecznością, a dla kobiety ryzykownym wyborem.
Stąd bierze się większe przyzwolenie na przypadkowe stosunki mężczyzn.

40

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

YOGI a dlaczego niby mężczyzna musi? Jądra mu nie wytrzymają i pękną? wink Nie słyszałam jeszcze o takiej biologicznej konieczności.

No i z drugiej strony, te "przypadkowe stosunki" taki mężczyzna musi z kimś odbywać, a zazwyczaj jest to kobieta, więc raczej po równo się "przypadkowe stosunki" rozkładają.

41

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
joli80 napisał/a:

YOGI a dlaczego niby mężczyzna musi? Jądra mu nie wytrzymają i pękną? wink Nie słyszałam jeszcze o takiej biologicznej konieczności.

O zmazach nocnych też nie słyszałaś?

Vian - masz rację. Ale to wszystko jednak przemawia za tym, że zdradzać będzie, a dziecko może jednak nie być jego.

Dziecko wprawdzie może nie być jego, ale niby czemu ma go zdradzać? Dostanie diagnozę, będzie się leczyć, chodzić na terapię... Nawet seksoholizm można skutecznie leczyć.

Czy starczy mu sił na wysłanie jej do specjalisty? Czy też ona będzie chciała to zmienić?

No jak nie będzie chciała, to faktycznie pozostanie rozstanie, ale nie wiem czemu od razu zakładać taki scenariusz.
A co do sił koniecznych do namówienia jej na terapię - autor niedługo zostanie ojcem, jak nie ma sił, żeby namówić swoją dziewczynę na wizytę u psychologa, to nie wiem, jak sobie poradzi z obowiązkami rodzicielskimi wobec dziecka, które są milion razy trudniejsze.

42 Ostatnio edytowany przez joli80 (2013-02-08 21:53:03)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
Vian napisał/a:
joli80 napisał/a:

YOGI a dlaczego niby mężczyzna musi? Jądra mu nie wytrzymają i pękną? wink Nie słyszałam jeszcze o takiej biologicznej konieczności.

O zmazach nocnych też nie słyszałaś?

O tym słyszałam i sądziłam (szczerze mówiąc to nadal tak sądzę wink ), że jest to właśnie samoregulacja organizmu.  W związku z tym te "przypadkowe numerki" nie są niezbędne mężczyznom do życia, bo natura zadbała o to żeby sami mężczyźni nie musieli się o swoje zdrowie w tym przypadku martwić. Przypadkowe numerki sprawiają na pewno wielu osobom ogrom przyjemności, ale to się tyczy obydwu płci i żadna nie jest moim zdaniem bardziej lub mniej usprawiedliwiona.

43

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Nie słuchaj bzdur, że jak się NAPRAWDĘ KOCHA TO SIĘ WYBACZA..... bzdurrrrrrra. Krzywd się nie zapomina ani tak naprawdę nie wybacza.

Ty drogi Autorze musisz sobie odpowiedzieć tylko na jedno pytanie: Czy jestem w stanie żyć ze świadomością jak zachowywała się moja dziewczyna/ żona. Czy jestem w stanie żyć z tym i mimo to dobrze ją traktować, nie robić piekła z jej i ze swojego życia. To podstawa.



Potem obowiązkowo tak jak pisali inni, testy.. itp.

44

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
baziula napisał/a:

Nie słuchaj bzdur, że jak się NAPRAWDĘ KOCHA TO SIĘ WYBACZA..... bzdurrrrrrra. Krzywd się nie zapomina ani tak naprawdę nie wybacza.

Po pierwsze - strasznie zgorzkniała jesteś. Przykre.
Po drugie - jak niby autor został skrzywdzony przez swoją dziewczynę?
WYBACZAĆ to akurat nie ma czego.

joli napisał/a:

O tym słyszałam i sądziłam (szczerze mówiąc to nadal tak sądzę wink ), że jest to właśnie samoregulacja organizmu.  W związku z tym te "przypadkowe numerki" nie są niezbędne mężczyznom do życia, bo natura zadbała o to żeby sami mężczyźni nie musieli się o swoje zdrowie w tym przypadku martwić.

Ale Yogi nigdzie nie napisał, że przypadkowe numerki są konieczne do życia, tylko że przez to, że jądra muszą się regularnie opróżniać, a seks jest siłą rzeczy jest przyjemniejszy niż nocne polucje, to mają na niego bardziej regularnie ochotę niż kobiety (co nota bene jest dyskusyjne, bo wg niektórych badań przeciętna kobieta ma wyższe libido niż przeciętny mężczyzna).

45

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Co za bzdury... Ja miałam około 15 partnerów w ciągu roku przed moim mężczyzną i wcale go nie zdradzam. Widzę, że na tym forum same wróżki i jasnowidze.

Pytanie najważniejsze samo się nasuwa - po cholerę Autorze wątku pytałeś i dociekałeś? Przeszłość to przeszłość, nie ocenia się za to co było kiedyś - każdy z nas był młody, każdy musiał coś sobie przepracować, coś sobie udowodnić. Jedna dziewczyna mogła mieć 20 partnerów w ciągu roku a inna tylko jednego ale to za okłamywać go na każdym kroku (i nie, kłamstwo nie oznacza tylko i wyłącznie zdrady). Liczy się to jaką osobą jesteśmy w naszym aktualnym związku. I za to powinieneś Autorze swoją kobietę kochać. Jeśli nie kochasz - to odejdź i pozwól jej znaleźć szczęście gdzieś indziej.

46

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
pennylane napisał/a:

Co za bzdury... Ja miałam około 15 partnerów w ciągu roku przed moim mężczyzną i wcale go nie zdradzam. Widzę, że na tym forum same wróżki i jasnowidze.

Rozumiem, że mnie też zaliczasz do grona wróżek i jasnowidzów, więc pozwól mi bronić swojego zdania. smile

Pytanie - co Tobą kierowało? Czemu 15 partnerów a nie 2 na przykład?

Nie oceniam jak coś, bo dla mnie możesz mieć nawet 300, zaraz po prostu zobaczysz, do czego zmierzam. smile

47 Ostatnio edytowany przez pennylane (2013-02-08 23:17:04)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Do grona wróżek i jasnowidzów zaliczam wszystkich, którzy przekonują autora, że jego dziewczyna NA PEWNO go zdradzi - a swoje sądy opierają tylko na wiedzy o jej przeszłości.

Co mną kierowało? Nic konkretnego. Jestem dorosłą kobietą, która ma prawo do satysfakcji - również seksualnej. Gdy poznaję mężczyznę, który mnie interesuje i, z którym mam ochotę uprawiać seks to to robię. Nie uważam, żeby zmniejszało to moje szanse na znalezienie mężczyzny, tym bardziej by piętnowało mnie to jako "dziwkę".
Spędziłam wiele nocy z cudownymi facetami, z którymi niekoniecznie chciałam być - albo którzy niekoniecznie chcieli być ze mną. Wśród nich oczywiście było kilku takich, którzy podobali mi się bardziej. Czasem liczyłam może na coś więcej, lecz fakt, iż nie zakochałam się w żadnym z nich ze wzajemnością świadczy o tym, że nie było wśród nich tego jedynego. Traktuję to więc jako element przeszłości, ani dobry ani zły. Seks jednak nie jest dla mnie tylko mechanicznym wkładaniem czegoś do dziurki. Z każdym z tych facetów najpierw rozmawiałam - i miałam o czym rozmawiać - nieraz spędziłam kilka świetnych nocy. Wśród nich byli tacy, z którymi miałam jasny układ polegający na przyjaźni i seksie.
Wszystko to wydarzyło się zanim poznałam mojego mężczyznę i zanim podjęłam decyzję, że jestem gotowa na dojrzały związek z nim. Podobnie mojego poprzedniego faceta, z którym byłam prawie 4 lata nie zdradziłam ani razu (przed nim też miałam ok. 10 partnerów).
Proszę mi więc nie wmawiać, że kobieta, która miała wielu partnerów nie jest zdolna do stałego, szczerego związku bo to bzdura kompletna...

48

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
joli80 napisał/a:
kas301191 napisał/a:

a nie mogłeś sobie lepszej znaleźć, niż jakąś ladacznice? Myślę, że tak naprawdę boli Cię to, że jest w ciąży z Tobą, a gdyby nie to, zostawiłbyś ją... po pierwsze, że tak zapytam - czy ta gościówka jest zdrowa? - nie zaraziła się przypadkiem jakimś HIV?
Szczerze przyznam, że nie rozumiem ludzi, ktorzy wybierają 2 połowkę w tak durny sposób... Ciekawe ile razy Cię zdradzi... i czy będzie Ci przyjemnie żyć z myślą, że Twoja partnerka to taka lafirynda spod latarnii....

hehe lepiej się poczułaś jak nazwałaś jego ukochaną dziewczynę w ciąży "lafiryndą spod latarni" i "ladacznicą"?

Chłopak napisał, że ją kocha, a nie że jest z nią ze względu na ciążę.  Zakochał się i nadal kocha ze wzajemnością tą dziewczynę, dlatego z nią jest.

Ja stawiam na to, że ona go nie zdradzi. Wie już że bezuczuciowy sex nie dał jej szczęścia i dlatego nie zaryzykuje straty ukochanego mężczyzny dla nic nie znaczącego romansu na boku.

Nie wiemy co powodowało partnerką arturek1610 i dlaczego się tak wcześniej zachowywała. Może nikt nie nauczył jej wcześniej co znaczy kochać, miała niskie poczucie własnej wartości i myślała że wszystko co ma do zaoferowania to swoje ciało?

nie nazwałam jej tak dla własnej przyjemności, bo uwierz że mam lepsze sposoby na dawkowanie sobie dobrego samopoczucia wink Niemniej "lafirynda spod latarni" nie jest atakiem skierowanym w stronę autora, ale stwierdzeniem suchego faktu... jak inaczej można nazwać d.iwkę albo puszczalską? wymyśl ciekawsze określenie... oczywscie bez obrazy, bo każdy ma prawo kochać a swój sposób, to tylko moja opinia

49 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-02-08 23:56:39)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
pennylane napisał/a:

Do grona wróżek i jasnowidzów zaliczam wszystkich, którzy przekonują autora, że jego dziewczyna NA PEWNO go zdradzi - a swoje sądy opierają tylko na wiedzy o jej przeszłości.

Acha, to jednak nie mnie. big_smile

Myślałam, że też jestem jasnowidzem, bo stwierdziłam, że jest wysokie prawdopodobieństwo problemów z psychiką... smile Tak czysto dla wyjaśnienia - takie zachowanie jak Twoje - kochankowie z wyboru, w pełni świadomie, bez żalu, wstydu, wyrzutów sumienia, potrzeby ukrywania tego, to jedno, a takie jak dziewczyny autora - dlatego, że nikt jej nie chciał, nikt nie kochał i nie mógł pokochać, ze wstydem, to całkiem coś innego.

kas napisał/a:

Niemniej "lafirynda spod latarni" nie jest atakiem skierowanym w stronę autora, ale stwierdzeniem suchego faktu... jak inaczej można nazwać d.iwkę albo puszczalską?

...
Jakie chamstwo...
Bez komentarza.

50

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
kas301191 napisał/a:

nie nazwałam jej tak dla własnej przyjemności, bo uwierz że mam lepsze sposoby na dawkowanie sobie dobrego samopoczucia wink Niemniej "lafirynda spod latarni" nie jest atakiem skierowanym w stronę autora, ale stwierdzeniem suchego faktu... jak inaczej można nazwać d.iwkę albo puszczalską? wymyśl ciekawsze określenie... oczywscie bez obrazy, bo każdy ma prawo kochać a swój sposób, to tylko moja opinia

Jak inaczej? Partnerką, narzeczoną, ukochaną, matką dziecka autora topiku?
A odnośnie tych lafirynd spod latarni i d.ziwek radzę też sprawdzić w Google co te słowa oznaczają. Z treści postów nie wynika, żeby osoba o której mówimy prostytuowała się.

51

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
joli80 napisał/a:
kas301191 napisał/a:

nie nazwałam jej tak dla własnej przyjemności, bo uwierz że mam lepsze sposoby na dawkowanie sobie dobrego samopoczucia wink Niemniej "lafirynda spod latarni" nie jest atakiem skierowanym w stronę autora, ale stwierdzeniem suchego faktu... jak inaczej można nazwać d.iwkę albo puszczalską? wymyśl ciekawsze określenie... oczywscie bez obrazy, bo każdy ma prawo kochać a swój sposób, to tylko moja opinia

Jak inaczej? Partnerką, narzeczoną, ukochaną, matką dziecka autora topiku?
A odnośnie tych lafirynd spod latarni i d.ziwek radzę też sprawdzić w Google co te słowa oznaczają. Z treści postów nie wynika, żeby osoba o której mówimy prostytuowała się.

to zależy od indywidualnego podejścia do sprawy... ja akurat zajęłam się mniej romantycznym aspektem... czy puszczalska nie może zostać matką? narzeczoną? obiektem czyiś westchnień? - widać może... Dobrze wiem, co oznaczają użyte przeze mnie słowa... Kobieta, która daje pierwszemu lepszemu sama siebie sprowadza do poziomu szmaty/ dziwki... bo czym się różni dziwka od puszczalskiej - prostytutka bierze za to kasę, a puszczalska daje byle komu i za darmo... Przychodzi sobie koleś, z boską klatą załóżmy i co? - daje mu bo fajny...  Czy taka może być dobrym wzorem dla dziecka? może być pocieszycielką? boginią ogniska domowego? - nie sądzę... Mroczna przeszłość, sprawia, że nie umie już sprawnie funkcjonować w społeczeństwie... Osobom, które miały tylu partnerów seksualnych, co poruszana w topiku pani, zaleca się psychologa i terapię... To naukowo potwierdzone, że takiej kobiecie jest ciężko odnaleźć się w relacjach międzyludzkich, dawać miłość i miłość dostawać... Jej kobiecość została obnażona, sprofanowana, a psychika ucierpiała, bo za pewne sama już nie ma szacunku do siebie, chyba że podoba się jej taki styl życia...

52

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Osobom, które miały tylu partnerów seksualnych, co poruszana w topiku pani, zaleca się psychologa i terapię...

Poproszę o źródło naukowe tej rewelacji. smile

53

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

tylko że ja nadal nie wiem dlaczego ona to robiła?? co nią kierowało?? co chciała przez to osiągnąć??czy to niemogło jakoś inaczej wyglądać niż bzykanie się z pierwszym lepszym kolesiem poznanym od kilku minut,nawet niewiedziała jak niektórzy mieli na imie...a co do tych kłamstw z jej strony to była taka sytuacja(kolejna z wielu zresztą) kiedy  powiedziała że już mi powie prawde znowu zaczeła mnie oszukiwać i ja to zauważyłem podczas tej rozmowy...lecz ona twierdziła że mówi mi już calą pradwe,przysięgała nawet na dziecko mówiła że jak chce to moge ją sprawdzić na wykrywaczu kłamstw do tego płacząc przy tym wszystkim...a później to wszystko okazało się kłamstwem...a ostatnio znowu mi powiedziała że już znam prawde (z wcześniejszej rozmowy) i kolejny raz powiedziała że teraz już napewno wiem wszystko że co ma zrobić żebym jej uwierzył i znowu chciała się poddać badaniu na wykrywaczu klamstw...czy znowu mnie okłamuje??a może tym razem już mówi mi prawde??..tego niewiem jestem już konkretnie skołowany w tym wszystkim...ale również wiem dobrze o tym że to ja chciałem wiedzieć to wszystko i to dlatego te kłótnie...niewiem czemu,może dlatego że poprostu chciałem "wiedzieć" przez to że wcześniej już się domyślałem wielu rzeczy....tylko niewiem co by było gorsze,to że bym się całe życie domyślał tego wszystkiego i żadręczał się tym,czy życie z myślą że wiem jakie rzeczy potrafiła wyrabiać ale jednocześnie niewiedząc dlaczego....kocham Ją wiem że ona mnie kocha i chce wiedzieć że w przyszłości niebędzie mnie okłamywała...chce móc jej zaufać ale niepotrafie...a według mnie bez zaufania niema związku...co mam zrobić żeby jej zaufać...bo te dalsze kłótnie są też przez to...mimo tego chce spróbować bo ją kocham,zależy mi na niej i będziemy mieli dziecko może zaufanie samo przyjdzie z czasem...

54

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
Vian napisał/a:

Osobom, które miały tylu partnerów seksualnych, co poruszana w topiku pani, zaleca się psychologa i terapię...

Poproszę o źródło naukowe tej rewelacji. smile

poszukaj sobie choćby w google wink

55

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

No to proszę o słowa kluczowe, bo ja pierwsze słyszę, żeby sam fakt -nastu partnerów w ciągu roku kwalifikował na terapię. Jaka jest ilość graniczna? Od ilu kochanków już się trzeba leczyć? Kto to zbadał? Jaką metodą?

56

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
Vian napisał/a:

No to proszę o słowa kluczowe, bo ja pierwsze słyszę, żeby sam fakt -nastu partnerów w ciągu roku kwalifikował na terapię. Jaka jest ilość graniczna? Od ilu kochanków już się trzeba leczyć? Kto to zbadał? Jaką metodą?

seksoholizm - słyszałaś kiedyś? poszukaj sobie coś o przyczynach, poczytaj trochę akademickich książek...  poza tym to jej puszczalstwo może ma jeszcze inne strony, może chce sama sobie coś udowodnić? - może ma to jakieś podłoże psychiczne? z resztą ewidentnie widać, że z nią coś nie tak - ilość zależna od konkretnej osoby, jej położenia i charakteru... może 100, może 1000...

57

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

tylko że ja nadal nie wiem dlaczego ona to robiła?? co nią kierowało?? co chciała przez to osiągnąć??czy to niemogło jakoś inaczej wyglądać niż bzykanie się z pierwszym lepszym kolesiem poznanym od kilku minut,nawet niewiedziała jak niektórzy mieli na imie...

No chodziła na dyskoteki, chłopcy szukali seksu, ona też chciała, wychodzili po paru minutach na zewnątrz, nie bawili się podchody tylko od razu do seksu. I tak się jej zdarzyło... Wiele osób chodzi na dyskoteki, aby dorwać się do seksu. Ona nic nie chciała osiągnąć.

Twoje pytania brzmią tak jakbyś rozmawiał o dziewczynie, która po prostu tańczy, jakbyś był arabem, którego żona zrzuciła tunikę i poszła na dyskotekę poskakać:   "Jak ona w ogóle mogła tam tańczyć? Dlaczego ona to robiła? Co nią kierowało? Co chciała przez taniec osiągnąć?".


a co do tych kłamstw z jej strony to była taka sytuacja

Kłamie, aby uratować związek, ale coraz bardziej się pogrąża.


kocham Ją wiem że ona mnie kocha i chce wiedzieć że w przyszłości niebędzie mnie okłamywała...chce móc jej zaufać ale niepotrafie...a według mnie bez zaufania niema związku...co mam zrobić żeby jej zaufać...bo te dalsze kłótnie są też przez to...

Mam takie rozwiązanie: (1) nie zapominaj o tej sprawie (2) nie wybaczaj (jeśli tak do tego podchodzisz) (3) ale przestań o tym mówić i ją męczyć (4) przestań to analizować i siebie męczyć (5) bądź dla niej dobry i mimo wszystko ją szanuj (6) przestań tak o zaufanie walczyć -- trzeba czasu. Może się uda.

58

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
arturek1610 napisał/a:

chce móc jej zaufać ale niepotrafie...a według mnie bez zaufania niema związku...co mam zrobić żeby jej zaufać...

No i raczej jesteś takim typem człowieka, który ceni sobie przeszłość. Ja też do takich należę. Bo to ja wypracowuję sobie opinie wśród innych ludzi. Osobiście to nie potrafiłbym z tym żyć i rozstałbym się. Bo jak się poczujesz, jak gdzieś pójdziecie i jakiś facet powie "O, moja lalunia z dyskoteki, może znowu pójdziemy na małe co nieco?" bądź coś podobnego, co ma związek z jej przeszłością.

59

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Zaufanie to kwestia decyzji. Wybór należy do Ciebie.

60

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
kas301191 napisał/a:

seksoholizm - słyszałaś kiedyś? poszukaj sobie coś o przyczynach, poczytaj trochę akademickich książek...  poza tym to jej puszczalstwo może ma jeszcze inne strony, może chce sama sobie coś udowodnić? - może ma to jakieś podłoże psychiczne? z resztą ewidentnie widać, że z nią coś nie tak - ilość zależna od konkretnej osoby, jej położenia i charakteru... może 100, może 1000...

Kas po pierwsze nie chce mi się tłumaczyć detali, ale poczytaj dokładniej o tym seksoholizmie. smile Jest przyczyna, dla której wśród możliwych chorób dziewczyny autora tematu wymieniłam np. czad albo borderline, ale nimfomanii nie. Po prostu żeby spełniać profil nimfomanki trzeba znacznie więcej niż mieć wielu partnerów, a fakt, że ma się wielu partnerów pojawia się jako kryterium diagnostyczne w dobrych dwóch tuzinach zaburzeń i chorób.

A Ty w ogóle tak:
Najpierw nazywasz dziewczynę dziwką, potem stwierdzasz u niej seksoholizm na podstawie JEDNEGO kryterium i prawdopodobnie bez żadnych kompetencji, a robisz to tak autorytarnie, żeby każdy laik myślał, że masz nie wiem jak solidne podstawy do swoich stwierdzeń. I pewnie gdyby tu byli sami laicy, niemający pojęcia o psychologii, seksuologii i psychiatrii, to by przeszło.

A w ogóle stwierdzanie u kogoś seksoholizmu i nazywanie takiej osoby "lafiryndą" i "dziwką" jest poniżej krytyki - chamstwo i słoma z butów. To tak jakbyś dziecko z zespołem Downa wyzywała od debili i kretynów, bo jest chore i przez to nie takie bystre.
Empatię masz na minusie.

61 Ostatnio edytowany przez baziula (2013-02-09 11:21:14)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
Vian napisał/a:
baziula napisał/a:

Nie słuchaj bzdur, że jak się NAPRAWDĘ KOCHA TO SIĘ WYBACZA..... bzdurrrrrrra. Krzywd się nie zapomina ani tak naprawdę nie wybacza.

Po pierwsze - strasznie zgorzkniała jesteś. Przykre.
Po drugie - jak niby autor został skrzywdzony przez swoją dziewczynę?
WYBACZAĆ to akurat nie ma czego.

joli napisał/a:

O tym słyszałam i sądziłam (szczerze mówiąc to nadal tak sądzę wink ), że jest to właśnie samoregulacja organizmu.  W związku z tym te "przypadkowe numerki" nie są niezbędne mężczyznom do życia, bo natura zadbała o to żeby sami mężczyźni nie musieli się o swoje zdrowie w tym przypadku martwić.

Ale Yogi nigdzie nie napisał, że przypadkowe numerki są konieczne do życia, tylko że przez to, że jądra muszą się regularnie opróżniać, a seks jest siłą rzeczy jest przyjemniejszy niż nocne polucje, to mają na niego bardziej regularnie ochotę niż kobiety (co nota bene jest dyskusyjne, bo wg niektórych badań przeciętna kobieta ma wyższe libido niż przeciętny mężczyzna).

Nie życzę sobie prywatnych wycieczek w stronę mojej osoby pt. :zgorzkniała jesteś - przykre. To po pierwsze.

Fakt, wybaczać nie ma czego ( narazie) ale musi rozważyć konsekwencje życia z kobietą, która miała tylu partnerów.

Nie posiadanie 15 czy 20 partnerów przez dziewiętnastolatkę to nie jest norma ani żadna średnia. To jest zwichnięcie psychiczne, które należy poddać terapii. A jeśli to nie choroba to ta dziewczyna jest zwykłą puszczalską i wtedy już na pewno trzeba trzymać się od niej z daleka.

62

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
arturek1610 napisał/a:

witam...na samym początku chce powiedzieć że miała ona dużo kolesi koło 20 przez 1 rok z niektórymi robiła to tylko raz a z innymi po kilkanaście razy...można powiedzieć że robiła to bardzo często a wręcz codziennie...to niebyły stałe związki tylko znajomości w jednym celu..spotykała się z kilkoma jednocześnie tylko po to aby się bzykać...robiła to nawet z trzema na raz..jak chodziła na dyskoteki to wystarczyło .ze jakiś koleś zaczął ją obmacywać a ona od razu z nim szła się bzykać, nawet nie musieli się jej o to pytać czy chce tylko wystarczyło z nią iść do samochodu i od razu był temat jak będą to robić..wiem to wszystko od niej bo mi sama o tym powiedziała,tylko że nie od razu ale stopniowo a ja podejrzewałem co robiła prosiłem ją żeby była ze mną szczera a ona mimo tego to ukrywała przede mną,mówiła że chciała mnie chronić przed tym wszystkim,rozumiałem ją ale to było silniejsze ode mnie chciałem po prostu znać prawdę jakakolwiek ona by była...sam nie wiem czemu...większość rzeczy sam się domyślałem ale chciałem to usłyszeć od niej...wiem że mnie bardzo kocha i bardzo jej na mnie zależy,mówiła że chce cofnąć czas...tylko nie potrafie zrozumieć jak mogła robić takie rzeczy..zgadzała się na wszystko o co ją ktoś poprosił....jednemu kolesiowi nawet samą ręką zrobiła dobrze..ja też ją bardzo kocham ale nie potrafie o tym wszystkim zapomnieć i nie potrafie bez niej żyć...a te myśli ciągle do mnie wracają mam to wszystko przed oczami jak się zabawiała z tymi kolesiami...co mam zrobić żeby o tym wszystkim zapomnieć?????...a najlepsze w tym wszystkim jest to że robiła to zanim się poznaliśmy a mimo tego ja cały czas do tego wracam i mnie bardzo boli to co robiła..Dodam jeszcze że jest ze mną w ciąży...POMÓŻCIE PROSZĘ!!!

Nie powinieneś mieć takich wątpliwości. Kochasz ją, spodziewacie się dziecka, a reszta to przeszłość! Zapomnij o tym, nie ma co się zadręczać, obwiniać, czynić wyrzutów! Takie zachowanie może się źle skończyć.
Jeśli na Twoje myśli ma wpływ otoczenie (czyt. wciąż mieszkacie w tym samym mieście, Ci sami znajomi, widujecie osoby, z którymi ona to robiła), zacznijcie gdzieś indziej, od nowa. Zmiana otoczenia może przynieść CI ulgę.

63

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
kas301191 napisał/a:

Kobieta, która daje pierwszemu lepszemu sama siebie sprowadza do poziomu szmaty/ dziwki... bo czym się różni dziwka od puszczalskiej - prostytutka bierze za to kasę, a puszczalska daje byle komu i za darmo... Przychodzi sobie koleś, z boską klatą załóżmy i co? - daje mu bo fajny...  Czy taka może być dobrym wzorem dla dziecka? może być pocieszycielką? boginią ogniska domowego? - nie sądzę... Mroczna przeszłość, sprawia, że nie umie już sprawnie funkcjonować w społeczeństwie... Osobom, które miały tylu partnerów seksualnych, co poruszana w topiku pani, zaleca się psychologa i terapię... To naukowo potwierdzone, że takiej kobiecie jest ciężko odnaleźć się w relacjach międzyludzkich, dawać miłość i miłość dostawać... Jej kobiecość została obnażona, sprofanowana, a psychika ucierpiała, bo za pewne sama już nie ma szacunku do siebie, chyba że podoba się jej taki styl życia...

Kas, czyli u mnie też diagnozujesz seksoholizm? Przepraszam ale jesteś niedouczoną, pyskatą dziewczynką, która myśli, że wszystkie rozumy pozjadała. Oceniasz ludzi na podstawie ich zachowań - opisanych zresztą subiektywnie przez równie niedojrzałego chłopaka - nie wiedząc o samych osobach kompletnie nic. To dla mnie dużo gorsze niż uprawianie seksu nawet i z setką mężczyzn. Wyobrażam sobie związek z człowiekiem, który miał wiele doświadczeń seksualnych - natomiast z kimś o zaściankowym, prostackim sposobie myślenia - nie.
Bzykała się z kolesiami - to dziwka. Ukamienować ją, zamknąć w szpitalu psychiatrycznym, niech gnije za swoje grzechy. Słyszałam takie opinie - i wkładam je do tej samej grupy, co ocenianie, że związki homoseksualne nie mają prawa bytu bo są nieproduktywne dla państwa. Nie muszę chyba cytować kto takie mądrości prawi. Tamta pani też chwali się akademicką wiedzą, a tak naprawdę jej umysł zaślepiony jest nienawiścią.

Masz głęboki problem z akceptacją wyborów drugiego człowieka i potrzebę piętnowania innych - to też się leczy, wiesz? Klasyfikujesz się na psychoterapię w tym samym ośrodku co dziewczyna Autora wątku.


Vian napisał/a:

Tak czysto dla wyjaśnienia - takie zachowanie jak Twoje - kochankowie z wyboru, w pełni świadomie, bez żalu, wstydu, wyrzutów sumienia, potrzeby ukrywania tego, to jedno, a takie jak dziewczyny autora - dlatego, że nikt jej nie chciał, nikt nie kochał i nie mógł pokochać, ze wstydem, to całkiem coś innego.

Vian ale bądźmy szczere - jak miałam lat 20 to w momentach gorszego samopoczucia też o sobie gorzej myślałam. Kiedy jakiś facet, który  mi się podobał nie wyrażał mną zainteresowania też myślałam "o, może to dlatego, że spałam przed nim z tyloma facetami". Na pewne wybory trzeba patrzeć z perspektywy czasu a partnerka Autora wątku widocznie tej perspektywy jeszcze nie ma. I tym trudniej jest jej ją zdobyć, skoro kwestia jej życia seksualnego jest permanentnym źródłem dyskusji i rozmów. W takiej sytuacji też szukałabym tłumaczenia - bo przecież jak powiedzieć zrozpaczonemu facetowi, który usilnie wraca do tematu niczym masochista, że po prostu miałam ochotę na seks i go uprawiałam? Lepiej się rozpłakać i powiedzieć, że strasznie tego żałuję. Nieprawdaż?


arturek1610 napisał/a:

a co do tych kłamstw z jej strony to była taka sytuacja(kolejna z wielu zresztą) kiedy  powiedziała że już mi powie prawde znowu zaczeła mnie oszukiwać i ja to zauważyłem podczas tej rozmowy...lecz ona twierdziła że mówi mi już calą pradwe,przysięgała nawet na dziecko mówiła że jak chce to moge ją sprawdzić na wykrywaczu kłamstw do tego płacząc przy tym wszystkim...a później to wszystko okazało się kłamstwem...a ostatnio znowu mi powiedziała że już znam prawde (z wcześniejszej rozmowy) i kolejny raz powiedziała że teraz już napewno wiem wszystko że co ma zrobić żebym jej uwierzył i znowu chciała się poddać badaniu na wykrywaczu klamstw...czy znowu mnie okłamuje??a może tym razem już mówi mi prawde??..

Kłamie bo uporczywie wracasz do tematu - po cholerę Ci wiedzieć dokładnie ilu ich było? Może ma jeszcze zrelacjonować co dokładnie i z którym robiła? Sprawi to, że poczujesz się lepiej? Czy może usilnie szukasz argumentu, dzięki któremu będziesz mógł w końcu od niej odejść nie mając wyrzutów sumienia?
Nie dziwię się, że dziewczyna ma przytłaczające poczucie winy. Permanentnie przypominasz jej o tym jak straszliwie Ciebie skrzywdziła robiąc to, co robiła. Mówisz o swoim cierpieniu, o swoich krzywdach - i jeszcze karzesz jej się przed sobą spowiadać jakbyś był księdzem, który jedyny może ją rozgrzeszyć.
Czy Tobie podobałoby się gdyby Ona wypominała Ci w kółko jakiś błąd, który teoretycznie już dawno Ci wybaczyła? Gdybyś np. ją okłamał, następnie przeprosił żarliwie, Ona powiedziałaby, że OK, wybacza... a następnie wałkowała temat Twojego kłamstwa codziennie i codziennie domagając się coraz to nowych form przeprosin i ukorzenia się przed nią?

Wiesz już to co najważniejsze - miała burzliwą przeszłość. Jednym mężczyznom to przeszkadza - innym nie. Odpowiedz sobie w końcu raz a dobrze na pytanie, w której jesteś grupie. Jeśli w pierwszej - to odejdź od niej. Obiecaj opiekę nad dzieckiem - albo nie - ale związek zakończ. Jeśli w drugiej - to zapomnij. Zapomnij albo po prostu trzymaj język za zębami i kiedy tylko najdą Cię wątpliwości pomyśl o decyzji, którą podjąłeś i trzymaj się jej.

64 Ostatnio edytowany przez NatiB (2013-02-09 15:36:29)

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Autorze, dopóki nie przemyślisz sobie dokładnie wszystkiego, to nic z tego nie będzie. Bo mam wrażenie, że tak skupiasz się na tym, co Ona Ci powiedziała, że nic innego nie dociera do Ciebie i tylko wokół tego krążysz. A Wasz związek nie ogranicza się tylko do tego, co ona wcześniej robiła, prawda?

Skoro jak mówisz, kochasz ją i chcesz z nią być, to musisz postarać się odciąć się od tematu jej "wybryków". Skoro z nią jesteś i pragneliście tego dziecka oboje, to musi Ona mieć w sobie coś, co Cię do niej przekonało. i tego musisz się trzymać.

Jak dla mnie jej zachowanie nie ma nic wspólnego z zaburzeniami i seksoholizmem. Jest jeszcze bardzo młoda i podejrzewam, że jej wcześniejsze zachowanie to gówniarskie wyskoki, próba udowodnienia sobie czegoś. Teraz ona nawet nie ma za bardzo wyboru i czy chce czy nie- musi dorosnąć dla tego małego człowieka. Teraz coraz więcej dziewczyn w jej wieku o wiele wcześniej zaczyna współżyć, nie do końca rozumiejąc czym jest seks i traktując go trochę instrumentalnie. Bez odpowiedniej rozmowy, kogoś kto przekaże odpowiednie wartości, część dziewczyn się gubi.

Weź pod uwagę, że Ona nie jest dumna z tego co robiła. I powtarzam- gdyby Ci nie ufała i Cię nie kochała, to chociażbyś nalegał, nie powiedziałaby Ci tego wszystkiego, żeby oszczędzić sobie kłopotu.

Nie uważam, żeby miała Cię zdradzić w przyszłości i nie uważam też, że dziecko nie jest Twoje. Dziewczyna znalazła wreszcie kogoś, kto uważa ją za kogoś wartościowego, w kogo warto zainwestować swój czas i uczucie. I myślę, że będzie się tego kurczowo trzymać.

Nie męcz jej ciągłym wypominaniem. Pozwól sobie i jej na szczęście. Jeśli nie spróbujesz, nie dowiesz się czy to ma sens. Poza tym ciągłe wypominanie na pewno nie działa korzystnie na Wasze dziecko...

65

Odp: Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.
Vian napisał/a:
kas301191 napisał/a:

seksoholizm - słyszałaś kiedyś? poszukaj sobie coś o przyczynach, poczytaj trochę akademickich książek...  poza tym to jej puszczalstwo może ma jeszcze inne strony, może chce sama sobie coś udowodnić? - może ma to jakieś podłoże psychiczne? z resztą ewidentnie widać, że z nią coś nie tak - ilość zależna od konkretnej osoby, jej położenia i charakteru... może 100, może 1000...

Kas po pierwsze nie chce mi się tłumaczyć detali, ale poczytaj dokładniej o tym seksoholizmie. smile Jest przyczyna, dla której wśród możliwych chorób dziewczyny autora tematu wymieniłam np. czad albo borderline, ale nimfomanii nie. Po prostu żeby spełniać profil nimfomanki trzeba znacznie więcej niż mieć wielu partnerów, a fakt, że ma się wielu partnerów pojawia się jako kryterium diagnostyczne w dobrych dwóch tuzinach zaburzeń i chorób.

A Ty w ogóle tak:
Najpierw nazywasz dziewczynę dziwką, potem stwierdzasz u niej seksoholizm na podstawie JEDNEGO kryterium i prawdopodobnie bez żadnych kompetencji, a robisz to tak autorytarnie, żeby każdy laik myślał, że masz nie wiem jak solidne podstawy do swoich stwierdzeń. I pewnie gdyby tu byli sami laicy, niemający pojęcia o psychologii, seksuologii i psychiatrii, to by przeszło.

A w ogóle stwierdzanie u kogoś seksoholizmu i nazywanie takiej osoby "lafiryndą" i "dziwką" jest poniżej krytyki - chamstwo i słoma z butów. To tak jakbyś dziecko z zespołem Downa wyzywała od debili i kretynów, bo jest chore i przez to nie takie bystre.
Empatię masz na minusie.

po pierwsze - nie stawiam jej diagnozy, bo faktycznie nie mnie to dane, ale wnioskuję, że może mieć problem... nie wiem jakie schorzenie konkretnie, ale coś raczej... twierdzisz, że określenie "puszczalska" jest tu nie na miejscu... No wybacz, ale nie rozumiem jak dziewczyna może z siebie robić taką szmatę i pozwalać, żeby pierwszy lepszy ją macał... Może jesteś nazbyt delikatna i z jakiś powodów nie chcesz nazywać rzeczy po imieniu, ale sądzę że wiele osób przyznałoby mi rację... ona taka po prostu jest, albo była... Jeśli nie jest nimfomanką, to i tak coś z nią nie halo, skoro nie boi się że złapie np AIDS...
po drugie - nigdy nie śmiałam się z chorego dziecka, że jest "debilem", bo to nie jego wina, że takie się już urodziło, ale kogo winić o to że dziewczyna z własnego wyboru robi takie rzeczy? - oczywiście, można wszystko zwalić na to, że rodzice..., że dom..., że warunki ją zmusiły itp, ale mniemam że to raczej sprawa jej indywidualnego poglądu...
możesz nazwać szmatę "kobietą upadłą" itp, ale po co? - może i jest to chamstwo, ale na forum kazdy ma prawo wypowiedzieć się w taki sposób jak mu się to podoba... to miejsce do dyskusji... I nie na podstawie JEDNEGO KRYTERIUM coś stwierdzam, bo ja niczego nie stwierdzam, tylko przypuszczam... i nie że od razu jest chora, tylko BYĆ MOŻE... i nie że SEKSOHOLIZM koniecznie, tylko moim zdaniem - jedna z 1000 możliwości... nawet jeśli nic w sferze psychicznej jej nie ciąży, sądzę, że pomoc specjalisty/ seksuologa by się przydała... z tego nawet w małżeństwie mogą być problemy...
a dolegliwości w tej sferze - tzn: ona się puszczała, nie biorą się ot tak... sama zaczęła i jest sobie winna, chyba że ktoś ją zmuszał... więc wniosek - kobieta upadła

Posty [ 1 do 65 z 116 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja dziewczyna zachowywała się jak dziw...ka. Nie wiem co mam robić.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026