netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

84 odpowiedzi18 772 wyświetleniazałożony przez lovemeorleaveme, 01.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 85 ]

1

Temat: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Witam,
Mam 28,5 roku. Nie mam męża, nie mam dziecka. Jestem na etapie szukania życiowego partnera. Nie chcę wychodzić za mąż za "pierwszego lepszego" po to tylko, żeby być żoną i mieć męża. Jestem atrakcyjna kobietą, nie mam kompleksów, podobam się facetom, nie narzekałam nigdy i nie narzekam na brak powodzenia.
Życie mi się tak jakoś układa, że ciągle nie mogę znaleźć tego jedynego. Bardzo chciałabym mieć już dziecko, zawsze zakładałam sobie, że do 30stki urodzę. Dzisiaj wiem, że to mi się nie uda. Jest to frustrujące, ale trudno, przecież nie da się nic na siłę.

Problem polega na tym, że rodzice strasznie nalegają. W ogóle to uważają mnie za starą pannę, zamęczają tekstami, że lata lecą, a ja nikogo nie mam, to będzie mi coraz trudniej, że w końcu zostanę sama. To samo ze strony dziadków, cioć itp. sad A ja wiem o tym, sama się tego boję, ale co ja mam poradzić. Chcę wyjść za mąż z miłości, chcę być szczęśliwa, chcę mieć mężczyznę, z którym będę chciała wytrwać do końca życia. Nie wyobrażam sobie wiązać się z kimś z rozsądku.

Zaczynam łapać coraz większego doła. Spodziewałam się od nich wsparcia, dopingu, a nie tekstów, że z każdym dniem bedzie coraz gorzej. Masakra.

Co Wy o tym sądzicie?

2

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

A weź przestań!
Najlepiej, na to wygląda, wziąć jakiegoś pierwszego lepszego, obrączki na palec, dziecko a potem przez całe życie płacz.
Jak ja nie rozumiem takich ludzi jak Twoja rodzina!
Współczuję Ci.
Wytłumacz im, że jak znajdziesz kogoś odpowiedniego to wszystko samo się ułoży. ALe żeby wyjść za mąż bo TAK TRZEBA to chyba to się mija z celem...

3

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

A Ty?....a Ty dorośnij, ciesząc się życiem- SWOIM WŁASNYM smile inaczej: wyrośnij z przekonań- bo kto je ustanowił?? jak potoczyło się życie tego kogoś kto tak kiedyś stwierdził??
Szczęściem jest zyć po swojemu smile

ps. a z tym dzieckiem (jesli faktycznie tego pragniesz) nigdy nie wiesz!! Możesz kogoś poznać jutro, za miesiąc , za rok, to będzie miłośc i szybka decyzja-a znam takie:)

4

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Rodzina często gada wink Także się nie przejmuj i rób swoje! Najważniejsze żeby Tobie bylo dobrze. Nie spiesz sie. Znajdziesz odpowiedniego faceta - będzie rodzina i dzieci.
Uwierz mi, że kobiety ktore się spieszą, bardzooo źle na tym wychodzą.

5

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
lovemeorleaveme napisał/a:

Chcę wyjść za mąż z miłości, chcę być szczęśliwa, chcę mieć mężczyznę, z którym będę chciała wytrwać do końca życia. Nie wyobrażam sobie wiązać się z kimś z rozsądku. ... Co wy o tym sądzicie

Ja sądzę, że jesteś bardzo rozsądna dziewczyną smile Trzymaj się tego i nie słuchaj gadania rodziny! "Stara panna" ... tak mówiło się 30-40 lat temu na 18stolatke bez męża i dwójki dzieci tongue Dzisiaj modne jest słowo "singielka" wink I nic w tym złego...jak znajdziesz "tego jedynego", to wszystko samo się szybko potoczy... póki co się nie śpiesz... Dzisiaj duża część kobiet rodzi dzieci grubo po 30stce i nic się nie dzieje...zmieniają się czasy, zmieniają się też poglądy ... Niestety "starsze pokolenie" ma swoje poglądy i kurczowo się ich trzyma. Ty nie musisz... big_smile

6

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Ty masz problem czy rodzice?
Co Ty się martwisz rodzicami? To Twoje życie, Twoje decyzje a nie ich.

7

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
rebel napisał/a:

Ty masz problem czy rodzice?
Co Ty się martwisz rodzicami? To Twoje życie, Twoje decyzje a nie ich.

No włąsnie. rodzice swoje życie już ułożyli tak, jak chcieli [?]

8

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Powiem Ci szczerze, ze ten temat również mnie dotyczy:) Rodzice i dalsza rodzina ciągle coś mówią o tym, że bedę stara panna jak bede tak przebierac itd. powiem Ci ze zupełnie nie rozumiem takiego podejscia - jak mozna byc z kims tylko dlatego zeby kogos miec. Ja juz tak dosyc miałam ich gadania, ze od jakiegos czasu spotykam sie z facetami tylko po to zeby juz sie uciszyli, zeby juz widzieli ze kogos mam... Ale to bez sensu troche - przeciez ta druga osoba moze sie zaangazowac. Sama niedawno zakładałam temat czy zwiazek z rozsadu bez milosci to ma sens... I teraz wiem, ze nie ma!
A co bedzie jak zwiazesz sie z kims z rozsadku, bo dobry facet, na meza sie nadaje ale nic do niego nie czujesz? A tu np miesiac po slubie spotykasz milosc swojego zycia... i co dalej???

Jak tak zastanawialam sie skad takie gadanie sie bierze.... i mysle ze chodzi o to, ze rodzice i rodzina chce nas przez to zmobilizowac, zebysmy sobie szybciej kogos znalazły itd nie zdając sobie sprawy, ze tak naprawde to nas tym wkurzaja (przynajmniej mnie). Ciekawa jestem co powiedzieliby na to jak zwiazalabym sie z kims z rozsadku, pod wplywem ich gadania a potem byla cale zycie nieszczesliwa!?

Ja znam bardzo duzo osob które zwiazały sie po 30stce, niektóre nie maja jeszcze dzieci... i sa szczesliwi:) lepiej poczekac! A słyszałam tez o takich co przed 30stką są juz po rozwodzie. Co lepsze?:) Chyba nie ma watpliwosci...

A skad w Tobie taka presja zeby miec dziecko przed 30stką? A jak bedziesz miec w wieku 31 to juz zle?:)

Miłość przychodzi w różnym wieku. I nigdy nie wiadomo kiedy kogoś poznamy:) Wazne zeby nie zyc pod presją, nie szukac na siłę... zazwyczaj zakochujemy się w najmniej oczekiwanym momencie:)

9

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli nie wybierzesz swojego życia, inni to zrobią za Ciebie.
Chyba nie ma bardziej drastycznej świadomości...

Żadnej presji!! Gdybym ja się poddala presji, już dawno byłabym po rozwodzie. a tak: zaczekałam, posłuchałam samej siebie, dowiedziałam się, co MNIE jest do szczęścia potrzebne, czego chcę a czego nie chcę.
I wtedy spotkałam mojego męża smile

10

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Dzięki bardzo za wszystkie odpowiedzi. Dobrze jest coś takiego przeczytać. Chyba potrzebowałam takiego potwierdzenia, że wszystko jest ok:).

Co do dzieci, to ja wcale nie uważam, ze jak się urodzi po 30, czy po 35 to jest źle, tak się ludziom układa i tyle, ważne, zeby byli szczęśliwi. A to, ze tak chciałam przed 30? Po prostu chyba instynkt macierzyński się odezwał, ale na pewno nie zamierzam robić nic na siłę.

Wiem, ze oni chcą dla mnie jak najlepiej. Ostatnio mieliśmy w rodzinie wesele i zaprosiłam takiego kolegę. Od razu im powiedziałam, ze idę z nim, bo akurat nie mam z kim i że nic z tego nie będzie. A oni? Zachwycili się nim! Taki chłopak! Kulturalny, spokojny, nawet ładny smile, idealny kandydat na męża! Jaka ja głupia jestem, ze go nie chcę! Inne już dawno by się za niego wzięły!

Tylko że nikt nie chciał widzieć tego jaka ja byłam smutna, jaka nieszczęśliwa, że z nim muszę iść na to wesele. Gdybym przyszła sama to już w ogóle byłaby masakra jak się domyślacie.

No i teraz ta nagonka - bo juz nie wiem jak to nazwać, tylko się nasiliła. Taka szansa, taki chłopak - ucieka mi sprzed nosa. A ja? Nawet myśleć o nim nie chcę, w ogóle mi się nie podoba, nie odpowiada pod żadnym względem, to dla mnie w ogóle facet nie jest i nie mam ochoty nawet kawy się z nim napić a co dopiero ... ale oni nigdy tego nie zrozumieją

11

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Taka sytuacja nie jest normalna...
Wiem, że nic na siłę, ale na wszystko jest czas i natura ma swoje prawa.

Z moich obserwacji wynika, że tak najczęściej kończą "imprezowe panny". Mam tu na myśli nie tylko typowe klubowiczki, ale w ogóle niedojrzałe panny, którym tylko taniec, śpiew i podróże w głowie. Prowadzą takie beztroskie życie, a zegar tyka, czas jest nieubłagany. Jeśli nie zaliczą wpadki to dobijają do 30-tki i dryfują dalej...

Oczywiście te "singielki" to nie jedyne stare panny. Są też kobiety, które robieniem kariery na chwilę wygłuszają naturalne pragnienie posiadania rodziny, potomstwa. Zasłaniają się brakiem czasu, a kiedyś będą sadziły gromy na jego nadmiar w samotności...

No i są jeszcze przypadki autentycznie pechowych kobiet, których partnerzy zostawiają po wielu latach związku, zanim zdążyły założyć rodzinę. Też są sobie winne, że doprowadziły do takiego "przechodzonego" związku.

Tych ostatnich myślę, że jest jednak najmniej i tylko im trochę współczuję. Celowo pominąłem te wybredne.

Uwagi rodziny są w trosce, no chyba że ktoś ma naprawdę złośliwców wśród najbliższych. Kiedyś też będziecie ciotkami tak gderającym tongue

Podkreślam, że to wszystko z moich obserwacji smile choć wiem, że podpadnę...

12 Ostatnio edytowany przez kowaledlo (2012-08-01 14:03:55)

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Dla przejrzystości w oddzielnym poście załączam fragment z II części Dziadów (Zosia - taki miks beztroskiej i wybrednej). Proszę za bardzo nie sugerować się wiekiem. Dziś może tą granicą jest wiek magisterski, ale już wyżej...

"Tak, Zosią byłam, dziewczyną z tej wioski,
Imię moje u was głośne,
Że chociaż piękna, nie chciałam zamęścia
I dziewiętnastą przeigrawszy wiosnę,
Umarłam nie znając troski
Ani prawdziwego szczęścia.
Żyłam na świecie; lecz, ach! nie dla świata!
Myśl moja, nazbyt skrzydlata,
Nigdy na ziemskiej nie spoczęła błoni.
Za lekkim zefirkiem goni,
Za muszką, za kraśnym wiankiem,
Za motylkiem, za barankiem;
Ale nigdy za kochankiem.
Pieśni i fletów słuchałam rada:
Często, kiedy sama pasę,
Do tych pasterzy goniłam stada,
Którzy mą wielbili krasę;
Lecz żadnego nie kochałam.
Za to po śmierci nie wiem, co się ze mną dzieje,
Nieznajomym ogniem pałam;"

To taki lekki dodatek do wątku tongue

13

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

Taka sytuacja nie jest normalna...
Wiem, że nic na siłę, ale na wszystko jest czas i natura ma swoje prawa.

Z moich obserwacji wynika, że tak najczęściej kończą "imprezowe panny". Mam tu na myśli nie tylko typowe klubowiczki, ale w ogóle niedojrzałe panny, którym tylko taniec, śpiew i podróże w głowie. Prowadzą takie beztroskie życie, a zegar tyka, czas jest nieubłagany. Jeśli nie zaliczą wpadki to dobijają do 30-tki i dryfują dalej...

Oczywiście te "singielki" to nie jedyne stare panny. Są też kobiety, które robieniem kariery na chwilę wygłuszają naturalne pragnienie posiadania rodziny, potomstwa. Zasłaniają się brakiem czasu, a kiedyś będą sadziły gromy na jego nadmiar w samotności...

No i są jeszcze przypadki autentycznie pechowych kobiet, których partnerzy zostawiają po wielu latach związku, zanim zdążyły założyć rodzinę. Też są sobie winne, że doprowadziły do takiego "przechodzonego" związku.

Tych ostatnich myślę, że jest jednak najmniej i tylko im trochę współczuję. Celowo pominąłem te wybredne.

Uwagi rodziny są w trosce, no chyba że ktoś ma naprawdę złośliwców wśród najbliższych. Kiedyś też będziecie ciotkami tak gderającym tongue

Podkreślam, że to wszystko z moich obserwacji smile choć wiem, że podpadnę...

To jeszcze dodam, że nie tylko te przypadki SĄ:) Są również kobiety całkowicie spełnione w kazdej innej roli poza rolą żony czy matki. Na szczęście Bóg wymyslił ludziom tyle zawodów, zainteresowań, miejsc do odwiedzenia, ciekawych przyjaciół,a przede wszystkim :INDYWIDUALIZM, że nie trzeba zaliczać się do tych nieszczęśliwych, skrajnych przypadków:)

14

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

No i nie każda kobieta nadaje się na rolę żony czy matki. I dobrze jest gdy nie robi tego na siłę:)
A bawić się, używać życia? Ludzka rzecz! Niezależnie od wieku. Można być dojrzałym, bawiąc się całe życie.

15

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Ja mam to szczęście że mi rodzice wręcz odradzają posiadanie dzieci przed 30. Moja mama urodziła mnie majac 33 i czasem się śmieje że to i tak jak dla niej było wcześnie hehe. Niech sobie gadaja, a Ty rób swoje, rodzice mają to do siebie że chcieliby nam życie ustawić, ale nie są w stanie smile

16

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Ja mówię: Rodzice swoje życie przeżyli. Mają to, na co pracowali.
A Ty, lovemeorleaveme najlepiej zrobisz, jeśli W OGÓLE nie będziesz reagować na takie uwagi. W końcu temat sie zamknie, gdy będziesz udawać, ze w ogóle nie słyszysz co mówią i nie komentować.
Chociaż ja bym powiedziała "Wolę kobiety" big_smile .

17

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

Taka sytuacja nie jest normalna...
Wiem, że nic na siłę, ale na wszystko jest czas i natura ma swoje prawa.

Nie jest to normalne? A co jeśli ktoś nie trafi na swoją drugą połówkę? Związek z rozsądku?:) To jest normalne? A potem zdrady, rozwody itd?

18

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
lovemeorleaveme napisał/a:

Wiem, ze oni chcą dla mnie jak najlepiej. Ostatnio mieliśmy w rodzinie wesele i zaprosiłam takiego kolegę. Od razu im powiedziałam, ze idę z nim, bo akurat nie mam z kim i że nic z tego nie będzie. A oni? Zachwycili się nim! Taki chłopak! Kulturalny, spokojny, nawet ładny smile, idealny kandydat na męża! Jaka ja głupia jestem, ze go nie chcę! Inne już dawno by się za niego wzięły!

Tylko że nikt nie chciał widzieć tego jaka ja byłam smutna, jaka nieszczęśliwa, że z nim muszę iść na to wesele. Gdybym przyszła sama to już w ogóle byłaby masakra jak się domyślacie.

No i teraz ta nagonka - bo juz nie wiem jak to nazwać, tylko się nasiliła. Taka szansa, taki chłopak - ucieka mi sprzed nosa. A ja? Nawet myśleć o nim nie chcę, w ogóle mi się nie podoba, nie odpowiada pod żadnym względem, to dla mnie w ogóle facet nie jest i nie mam ochoty nawet kawy się z nim napić a co dopiero ... ale oni nigdy tego nie zrozumieją

hehe jakbym czytała swoją historię!:) To samo! Tylko ze ja juz na sile sie spotykam czasami... tak dla świętego spokoju...

19

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
lovemeorleaveme napisał/a:

Witam,
Mam 28,5 roku. Nie mam męża, nie mam dziecka. Jestem na etapie szukania życiowego partnera. Nie chcę wychodzić za mąż za "pierwszego lepszego" po to tylko, żeby być żoną i mieć męża. Jestem atrakcyjna kobietą, nie mam kompleksów, podobam się facetom, nie narzekałam nigdy i nie narzekam na brak powodzenia.
Życie mi się tak jakoś układa, że ciągle nie mogę znaleźć tego jedynego. Bardzo chciałabym mieć już dziecko, zawsze zakładałam sobie, że do 30stki urodzę. Dzisiaj wiem, że to mi się nie uda. Jest to frustrujące, ale trudno, przecież nie da się nic na siłę.

Problem polega na tym, że rodzice strasznie nalegają. W ogóle to uważają mnie za starą pannę, zamęczają tekstami, że lata lecą, a ja nikogo nie mam, to będzie mi coraz trudniej, że w końcu zostanę sama. To samo ze strony dziadków, cioć itp. sad A ja wiem o tym, sama się tego boję, ale co ja mam poradzić. Chcę wyjść za mąż z miłości, chcę być szczęśliwa, chcę mieć mężczyznę, z którym będę chciała wytrwać do końca życia. Nie wyobrażam sobie wiązać się z kimś z rozsądku.

Zaczynam łapać coraz większego doła. Spodziewałam się od nich wsparcia, dopingu, a nie tekstów, że z każdym dniem bedzie coraz gorzej. Masakra.

Co Wy o tym sądzicie?

To mnie samotna przyszlosc wrozyli w wieku 25 lat big_smile
Pomylili sie. smile Meza spotkalam akurat wtedy kiedy najmniej szukalam smile A nie, cholera mnie nie wolno sie wypowiadac bo ja sie ze slubem i mezem uwinelam przed 30stka big_smile Kobieto zejdz na ziemie...30 lat to jest nic. Uwierz mi nic sie nie dzieje spektakularnego na 30 urodzinach. PRzezylam je i jakos nie zauwazylam zeby mi sie aureola nad glowa zapalila czy nagle macica mi dojrzala i zaczela zyc pelnia zycia big_smile
A takie uwagi o zwiazkach i dzieciach to jednym uchem wpuszczaj a drugim wypuszczaj. Dobrym sposobem jest zagranie w tej samej druzynie big_smile Mama ci mowi "bedzie coraz gorzej" a ty na to "oj taaak ,masz racje teraz to juz dno i wodorosty i lepiej nie bedzie"... Matke wryje. Moja zgubila szczeke na ziemi big_smile
Albo ktos do ciebie "za chwile bedzie za pozno na dziecko" a ty "ojej ciocia ma racje... A co ciocia mysli o swoim sasiedzie spod trojki? On sie moze na dawca nasienia nadac..? Jutro pojde i go spytam" Bosh jak ja kocham takie teksty walic big_smile
Probuja cie swatac? Toz to jeszcze lepsze pole do zabawy!! big_smile

20

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
Sadie napisał/a:

To mnie samotna przyszlosc wrozyli w wieku 25 lat big_smile

Moja ukochana babcia, gdy miałam 18 lat pełna powagi i troski oznajmiła mi: jak nie masz teraz narzeczonego, to już na pewno będziesz starą panną. Na szczęście też się pomyliła bo rok temu z dumą patrzyła na swą wnuczkę kroczącą do ołtarza.

Sadie napisał/a:

Meza spotkalam akurat wtedy kiedy najmniej szukalam smile

To się często zdarza. W dodatku są to związki bez spinania się i bez presji.
Mnie też trafiło wtedy, gdy wcale mi śpieszno do czegoś poważnego nie było.
Oczywiście, że nie ma co zamykać się w wierzy i czekać na księcia. Należy wyściubiać z tej wieży coś więcej nić nos czy warkocz. Natomiast cierpliwość i olewanie oczekiwań otoczenia to najważniejsze kwestie.

A swoim bliskim, którzy tak naciskają, można powiedzieć, że jak się nie uciszą, to zwiejesz do zakonu wink

21

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Babci zazwyczaj odpuszczalam bo mam w stosunku do swojej miekkie serce. big_smile
Ale do innych to nie bylo litosci smile Wrzuty uspokoily sie kiedy odpyskowalam kiedys ze jak tak dalej pojdzie to zabiore sie za chlopaka kuzynki "czyz nie lepiej zeby zostalo w rodzinie? " big_smile Chyba sie przestraszyli bo juz potem mialam lzej smile

22

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Właśnie mi mama napisała smsa, zebym się zastanowiłą, bo takie małżeństwa z miłości to sie kończą szybko rozwodem, bo uczucie mija. A te z rozsądku trwają ....

No nie wierzę po prostu jak ona moze takie głupoty pisac ...:(

23 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-08-01 22:38:47)

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Taaaa z rozsądku trwają..... big_smile:D hahaha big_smile Trwają! do pierwszego rozwodu.

24

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
lovemeorleaveme napisał/a:

Właśnie mi mama napisała smsa, zebym się zastanowiłą, bo takie małżeństwa z miłości to sie kończą szybko rozwodem, bo uczucie mija. A te z rozsądku trwają ....

No nie wierzę po prostu jak ona moze takie głupoty pisac ...:(

Hahahaha:) te z rozsądku to się koncza jak juz sie nam ktos znudzi albo jedna osoba sie zakocha:) niestety ale tak jest:) tylko uczucie moze 2 osoby zatrzymac przy sobie do konca zycia... A jak sie kogos bierze z rozsądku to zawsze moze trafic sie ktos lepszy (bardziej nadajacy sie na partnera:)) i co? rozwód? bez sensu...

25

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Poza tym w zyciu chodzi o to, zeby byc szczesliwym... Jak mozna byc szczesliwym u boku kogoś kogo sie nie kocha? I to jeszcze spedzac cale dnie i noce z taka osoba. Wtedy wady takiej osoby nas bardziej drażnia:) bo osobie którą kochamy wiecej wybaczamy, pozwalamy, przymykamy oko na pewne rzeczy:)

26

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
cytrynka1985 napisał/a:

Hahahaha:) te z rozsądku to się koncza jak juz sie nam ktos znudzi albo jedna osoba sie zakocha:) niestety ale tak jest:) tylko uczucie moze 2 osoby zatrzymac przy sobie do konca zycia... A jak sie kogos bierze z rozsądku to zawsze moze trafic sie ktos lepszy (bardziej nadajacy sie na partnera:)) i co? rozwód? bez sensu....

Dokładnie, ale niektórzy tego nie mogą zrozumieć

27

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
lovemeorleaveme napisał/a:

Właśnie mi mama napisała smsa, zebym się zastanowiłą, bo takie małżeństwa z miłości to sie kończą szybko rozwodem, bo uczucie mija. A te z rozsądku trwają ....

No nie wierzę po prostu jak ona moze takie głupoty pisac ...:(

A swoją drogą... czemu Ci mama takie smsy wysyla?:) tak sama z siebie?:) czy chodzi jej o tego chłopaka z którym byłas na weselu?:)

28

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

A ja myślę, że mówią to z troski o Ciebie - ich zachowanie może irytować i wkurzać ale te wszystkie ciocie życzą Ci jak najlepiej i chcą abyś sobie kogoś znalazła. One pewnie mają ustabilizowane życie, mężów od 30 lat tych samych i łakną jakiś romansików i roszad w twoim życiu.
Ja jestem od Ciebie młodsza i też w kółko słyszę, że powinnam sobie kogoś znaleźć - czasami umawiam się na randki i z kimś spotykam ale nie byłam nigdy w długoterminowym związku...
Nie martw się i pamiętaj : nic na siłę. Miej oczy otwarte bo może poznasz kogoś w mało spodziewanym momencie smile

29

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Im człowiek starszy tym ma większe wymagania i jest mniej skory do kompromisów. Więc będziecie miały coraz trudniej... (sorry) ...bo chyba nie liczycie na to, że Wasz ideał, książę na białym rumaku, też tak sobie singluje do 30-tki i tylko czeka aż Was spotka. Po 25 roku życia lepszy towar wybrany, a po 30-tce to już w ogóle pozamiatane big_smile Sami rozwodnicy i ekscentrycy Wam zostaną tongue

Pewnie gros obecnych małżeństw by nie było, gdyby poznali się później - jej by to już nie pasowało, a jemu tamto... a tak, jakoś to poszło. Za młodu się związali (uczucie było i jest, choć może nie u każdego jak w bajkach i innych harlequnach), dotarli się i żyją ze swoimi wadami - nie mówię tu o patologiach, zdradach. Nieidealni, ale mimo wszystko szczęśliwi, jak moi rodzice i dziadkowie smile

Pozwólcie się zakochać! bo to w Waszych głowach siedzi jakaś blokada tongue

30

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

W każdym wieku można spotkać osobe, z którą się rozumie w pół zdania. Powiedziałabym nawet, że im później tym lepiej! Bo człowiek wie czego chce , a czego nie chce.
Wybrakowany towar??- powiedziałabym, że najmniej zdesperowany smile

31

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Myślę, że jednak mniejsza desperacja u takiej 20-latki niż u 30-latki. Ta pierwsza ma więcej lat na poszukiwania, no i więcej okazji.

A tak poza tym myślę, że kiedyś łatwiej było się zakochać... Dziś są wylansowane modele idealnej kobiety i idealnego mężczyzny przez co ludzie na starcie odrzucają tę drugą osobę, bo czegoś tam brakuje z listy "wymagań".

W ogóle dziś jest dużo skrajności - dzieci rodzące dzieci, albo pierwsze dziecko pod 40-stkę... "Poważne" związki 15-latków, albo samotni 30-latkowie. Kobiety jak wieszaki, albo spasione fanki Maca...

32

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

A gdzie ty żyjesz?:D że takie paranoje spotykasz?:D

33

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

Im człowiek starszy tym ma większe wymagania i jest mniej skory do kompromisów. Więc będziecie miały coraz trudniej... (sorry) ...bo chyba nie liczycie na to, że Wasz ideał, książę na białym rumaku, też tak sobie singluje do 30-tki i tylko czeka aż Was spotka. Po 25 roku życia lepszy towar wybrany, a po 30-tce to już w ogóle pozamiatane big_smile Sami rozwodnicy i ekscentrycy Wam zostaną tongue

Pewnie gros obecnych małżeństw by nie było, gdyby poznali się później - jej by to już nie pasowało, a jemu tamto... a tak, jakoś to poszło. Za młodu się związali (uczucie było i jest, choć może nie u każdego jak w bajkach i innych harlequnach), dotarli się i żyją ze swoimi wadami - nie mówię tu o patologiach, zdradach. Nieidealni, ale mimo wszystko szczęśliwi, jak moi rodzice i dziadkowie smile

Pozwólcie się zakochać! bo to w Waszych głowach siedzi jakaś blokada tongue

W wieku 24 lat masz takie poglądy?:) hmm conajmniej jak 40latek:)
Powiem Ci ze ja znam sporo facetów po 30stce, którzy sa naprawde w porzadku:) nie mam nic do zarzucenia:) z jednym nawet sie spotykam... I ostatnio jeden z tych kolegów po 30stce powiedział mi ze facet przed 30stka do małżenstwa sie nie nadaje:) wiec poglądów jest duzo na ten temat:) niektórzy nawet wolą się "wyszaleć" w młodym wieku a po 30stce sie ustatkowac. Nie ma w tym nic złego. Byc moze tak jak mowisz to bylo ale 20-30 lat temu kiedy ludzie zawierali małżenstwa w wieku 20 lat... no to wtedy po 30stce to moze i odpadki... teraz sa inne czasy dlatego dziwie sie Twoim poglądom:)
to są takie utarte stwierdzenia, ze powinno sie poznac na studiach, ze po 30stce to odpadki itd. To sie niestety mija z prawda:) I mam co do tego zywe przykłady!:)

34 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-08-01 23:37:22)

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Nieeeee facet około 20 kilku lat powinien się wyszaleć, kobieta również.
naprawdę dojrzałe decyzje podejmuje się później.

35

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
Catwoman napisał/a:

A gdzie ty żyjesz?:D że takie paranoje spotykasz?:D

Niech będzie, że paranoje, nie mnie to dotyczy wink a żyje po środku między 20 a 30 więc obserwuje dwa krańce tego przedziału.

Na doping do szukania połówki to jest czas właśnie w tej pierwszej części. W tej drugiej części taktyka rodziców autorki wątku wydaje się bardziej wskazana.

cytrynka1985 napisał/a:

I ostatnio jeden z tych kolegów po 30stce powiedział mi ze facet przed 30stka do małżenstwa sie nie nadaje:)

Koleś tłumaczył się ze swojej sytuacji. Nie każdy facet dopiero po 30-stce dojrzewa.

cytrynka1985 napisał/a:

Byc moze tak jak mowisz to bylo ale 20-30 lat temu kiedy ludzie zawierali małżenstwa w wieku 20 lat... no to wtedy po 30stce to moze i odpadki... teraz sa inne czasy dlatego dziwie sie Twoim poglądom:)

Tak było w mojej rodzinie - śluby w młodym wieku (25 lat dla mężczyzny to raczej młody wiek smile) i ja tę tradycję chciałbym podtrzymać.

A w wieku 40-lat to fajnie być dziadkiem, a nie dopiero ojcem.

36

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

kowaledlo mało wiesz jeszcze o życiu smile

37 Ostatnio edytowany przez gosia_91 (2012-08-01 23:58:08)

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Dla mnie nie ma sensu za grosz w tym co piszesz... Gdyby każdy realizował taki sam model życia to byłoby nudno - każdy idzie swoim torem. Dlaczego im późniejszy wiek tym większa desperacja. Często obserwuję starszych ludzi ( 50+) rozwodników, wdowców, wchodzą w związek na spokojnie, z dużym zrozumieniem drugiej osoby, bez jakiejś desperacji. Ludzie wolni i samotni są w każdej grupie wiekowej. Tzn, że jak mam 20 lat i kogoś sobie "zaklepię " to związek będzie trwał? Ludzie wiążą się i rozstają w każdym wieku.

No i takie skrajności przez Ciebie podane... rodem z bajki

I jeszcze bycie dziadkiem w wieku 40 lat? Moja mama powtarza, że nie chce być młodą babcią ( ma 50 lat ) i takie atrakcje to chce mieć na emeryturze. Zdziadziały 40 - latek? Byłam z ( uwaga!) 43- latkiem na kolacji - najlepsza kolacjo-randka mojego życia.

kowaledlo napisał/a:

Myślę, że jednak mniejsza desperacja u takiej 20-latki niż u 30-latki. Ta pierwsza ma więcej lat na poszukiwania, no i więcej okazji.

A tak poza tym myślę, że kiedyś łatwiej było się zakochać... Dziś są wylansowane modele idealnej kobiety i idealnego mężczyzny przez co ludzie na starcie odrzucają tę drugą osobę, bo czegoś tam brakuje z listy "wymagań".

W ogóle dziś jest dużo skrajności - dzieci rodzące dzieci, albo pierwsze dziecko pod 40-stkę... "Poważne" związki 15-latków, albo samotni 30-latkowie. Kobiety jak wieszaki, albo spasione fanki Maca...

38

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
Catwoman napisał/a:

kowaledlo mało wiesz jeszcze o życiu smile

Zgadzam się z tym smile Dlatego dużo obserwuje i uczę się na błędach innych, a nie swoich.

39

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
gosia_91 napisał/a:

No i takie skrajności przez Ciebie podane... rodem z bajki

kowaledlo napisał/a:

W ogóle dziś jest dużo skrajności - dzieci rodzące dzieci, albo pierwsze dziecko pod 40-stkę... "Poważne" związki 15-latków, albo samotni 30-latkowie. Kobiety jak wieszaki, albo spasione fanki Maca...

Te skrajności? A niech będzie, że są z bajki smile

40

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:
cytrynka1985 napisał/a:

Byc moze tak jak mowisz to bylo ale 20-30 lat temu kiedy ludzie zawierali małżenstwa w wieku 20 lat... no to wtedy po 30stce to moze i odpadki... teraz sa inne czasy dlatego dziwie sie Twoim poglądom:)

Tak było w mojej rodzinie - śluby w młodym wieku (25 lat dla mężczyzny to raczej młody wiek smile) i ja tę tradycję chciałbym podtrzymać.

Nie chcę Cie poganiać... ale w takim razie na Ciebie już czas:)

41

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
cytrynka1985 napisał/a:

Nie chcę Cie poganiać... ale w takim razie na Ciebie już czas:)

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1106236#p1106236

smile

42

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:
cytrynka1985 napisał/a:

Nie chcę Cie poganiać... ale w takim razie na Ciebie już czas:)

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1106236#p1106236

smile

Aaaa to dlatego masz takie poglądy:) Jakbys byl singlem to twierdziłbyś, że 25 lat na małżenstwo to zdecydowanie za wczesnie:)
No ja jednak stwierdzam, ze najlepszy kandydat na męża to mężczyzna w wieku ok 30 lat. Taki, który zdążył się wykształcić, zdobyć jakies doswiadczenie zawodowe (wiec ze stabilna sytuacja w zyciu - wie czego chce, co bedzie robił), taki co sie zdażył wyszalec, poznał juz wiele kobiet wiec wie czego chce,a czego nie:) no i zakładając ze mezczyzna dojrzewa wolniej ... hehe bez obrazy:)

43

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Z bajki smile Na moich studiach ( przewaga kobiet ) jest ok. 110 osób - nikt nie ma dziecka, żony/ męża. Z liceum jedna dziewczyna ma dziecko ( z innej klasy). U mojej mamy w liceum 12 dziewczyn z klasy zrezygnowało z nauki bo zaszły w ciążę - moja mama podaje zawsze ten przykład w celu pokazania, że czasy zmieniają się na lepsze smile I to mówi 50- letnia kobieta a nie młody koleś smile W moim otoczeniu nikt nie ma wielkiej nadwagi. Ja jestem wieszakiem... takie geny.

kowaledlo napisał/a:
gosia_91 napisał/a:

No i takie skrajności przez Ciebie podane... rodem z bajki

kowaledlo napisał/a:

W ogóle dziś jest dużo skrajności - dzieci rodzące dzieci, albo pierwsze dziecko pod 40-stkę... "Poważne" związki 15-latków, albo samotni 30-latkowie. Kobiety jak wieszaki, albo spasione fanki Maca...

Te skrajności? A niech będzie, że są z bajki smile

44

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

[
A w wieku 40-lat to fajnie być dziadkiem, a nie dopiero ojcem.

Powodzenia zycze.. smile powiedzmy ze bedziesz mial dziecko w wieku 18 lat to twoje dziecko powinno miec dziecko tez w podobnym wieku smile Powodzenia zycze na polu edukacji, kariery i satysfakcjonujacych zarobkow smile Wiesz dziecko kosztuje big_smile A jak na nie zarobic majac 18 lat? Hmmm... tradycja rzecz swieta big_smile

45

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Uważam na swoim własnym przykładzie, że faceci nie powinni formalizować żadnych znajomości przed 30ką bo to strata czasu, spermy i pieniędzy. Lepiej żyć i pozwolić żyć innym, zdobywać "świat", doświadczenie, zmądrzeć i wydorośleć. Moje życie pomiędzy 20ką a 30ką to było istne eldorado wszelkich doznań i doświadczeń, które wykluczały zostanie "głową rodziny". Miałem szczęście, że poznałem Kobietę, która będąc tak różna ode mnie stała mi się tak bliska i stworzyliśmy i nadal tworzymy zgrany tandem. Mamy 5 letniego synka i jesteśmy szczęśliwi, paradoksalnie ja najbardziej choć moje życie wykonało woltę o 180*

46

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
Glock napisał/a:

Uważam na swoim własnym przykładzie, że faceci nie powinni formalizować żadnych znajomości przed 30ką bo to strata czasu, spermy i pieniędzy. Lepiej żyć i pozwolić żyć innym, zdobywać "świat", doświadczenie, zmądrzeć i wydorośleć. Moje życie pomiędzy 20ką a 30ką to było istne eldorado wszelkich doznań i doświadczeń, które wykluczały zostanie "głową rodziny". Miałem szczęście, że poznałem Kobietę, która będąc tak różna ode mnie stała mi się tak bliska i stworzyliśmy i nadal tworzymy zgrany tandem. Mamy 5 letniego synka i jesteśmy szczęśliwi, paradoksalnie ja najbardziej choć moje życie wykonało woltę o 180*

Amen

47

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
lovemeorleaveme napisał/a:

Witam,
Mam 28,5 roku. Nie mam męża, nie mam dziecka. Jestem na etapie szukania życiowego partnera. Nie chcę wychodzić za mąż za "pierwszego lepszego" po to tylko, żeby być żoną i mieć męża. Jestem atrakcyjna kobietą, nie mam kompleksów, podobam się facetom, nie narzekałam nigdy i nie narzekam na brak powodzenia.
Życie mi się tak jakoś układa, że ciągle nie mogę znaleźć tego jedynego. Bardzo chciałabym mieć już dziecko, zawsze zakładałam sobie, że do 30stki urodzę. Dzisiaj wiem, że to mi się nie uda. Jest to frustrujące, ale trudno, przecież nie da się nic na siłę.

Problem polega na tym, że rodzice strasznie nalegają. W ogóle to uważają mnie za starą pannę, zamęczają tekstami, że lata lecą, a ja nikogo nie mam, to będzie mi coraz trudniej, że w końcu zostanę sama. To samo ze strony dziadków, cioć itp. sad A ja wiem o tym, sama się tego boję, ale co ja mam poradzić. Chcę wyjść za mąż z miłości, chcę być szczęśliwa, chcę mieć mężczyznę, z którym będę chciała wytrwać do końca życia. Nie wyobrażam sobie wiązać się z kimś z rozsądku.

Zaczynam łapać coraz większego doła. Spodziewałam się od nich wsparcia, dopingu, a nie tekstów, że z każdym dniem bedzie coraz gorzej. Masakra.

Co Wy o tym sądzicie?

Jeśli to Cię pocieszy, to ja mam ponad 40 lat i nie mam męża i dzieci. Ale tego jedynego już znalazłam :-) Warto było czekać. A musiałam wysłuchiwac od rodziny i znajomych to samo co Ty, ale o 10 lat dłużej niż Ty.

48

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
Glock napisał/a:

Uważam na swoim własnym przykładzie, że faceci nie powinni formalizować żadnych znajomości przed 30ką bo to strata czasu, spermy i pieniędzy. Lepiej żyć i pozwolić żyć innym, zdobywać "świat", doświadczenie, zmądrzeć i wydorośleć.

Dokładnie! Całkowicie się z tym zgadzam!

49

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
lovemeorleaveme napisał/a:

Zaczynam łapać coraz większego doła. Spodziewałam się od nich wsparcia, dopingu, a nie tekstów, że z każdym dniem bedzie coraz gorzej. Masakra.

Co Wy o tym sądzicie?

Zachowują się tak na zasadzie:

Bo twój pradziadek orał pole wzdłuż zbocza, bo twój dziadek tok robił, bo stryj Czesław tok robił, bo wuj Ździsław tok robił, bo jo tok robił to ty synuś tyż tok bydziesz robił.

50 Ostatnio edytowany przez Goatboy (2012-08-02 14:55:33)

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Do lovemeorleaveme,

Nie przekonanalas mnie, ze malenstwo przed 30stka nie bylo Twoim celem. Zapewne bylo - rodzice maja racje.
Zastanow sie czego na prawde Ty chcesz, bo jesli chodzi o zadwolenie rodzicow to zaloze sie ze juz maja potencjanego kandydata.
Dostaniesz to na co zaslugujesz.

Rady typu: "facet po 30 (roku) jest rozsadny", "czy kobieta do 20 (lat) musi sie wyszalec" sa nic nie warte - chyba ze szukasz amanta wierzacego, ze seks w trojkacie swiadczy o dojrzalosci zwiazku, seks analy jest swiadectwem zaufania czy ze VW Golf sie nigdy nie zepsuje.

To ze "podobasz sie facetom", wcale nie znaczy, ze jakikolwiek rozsadnie myslacy facet rozwaza malzenstwo z Toba.

51

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

cytrynka1985, Nie twierdzę, że 30-latek to zły kandydat, ale młodszy też może być dobry, a moim zdaniem lepszy tongue
Zawsze też uważałem, że lepiej dorabiać się wspólnie od zera niż wchodzić w związki już z jakimś dorobkiem. Może ja mam takie dziwne myślenie, ale jest mi z tym dobrze.
I nie raz oberwało mi się "zachowujesz się jak gimnazjalista" czy "dorośnij" - moja panna upiera się, że to ona jest dojrzalsza i poważniejsza w naszym związku. Zatem zgadzam się, że dojrzewamy wolniej, z 3-6 lat do tyłu smile

gosia_91, wieszaku smile To niezłe było liceum... A Ty jesteś pewnie na jakimś kierunku humanistyczno-ekonomicznym - tam do zamążpójścia panny się nie śpieszą i w sumie dobrze, biorąc pod uwagę rynek pracy... Poza tym zaczekaj, aż przyjdzie ostatni rok kiedy włączy się "pięć lat mija, a ja niczyja" big_smile
Co do reszty, ja niestety odbieram dość pesymistyczny obraz. Całkiem niedawno odbywałem praktyki z ginekologii i pediatrii, stąd moje przemyślenia na bieżąco odnośnie skrajnego wieku porodów. Co do związków, to udzieliło mi się co nieco z pobytu na tym forum, a problemy otyłości i anoreksji kiedyś były znacznie mniej powszechne.

Sadie, dlatego napisałem fajnie. Bo wydaje mi się, że fajnie, ale mi niestety się nie uda. Dziecko będę miał (oby! smile ) w wieku nie wcześniej niż 26 lat. Jestem też chybionym przykładem jeśli chodzi o te szybkie małżeństwa bez głowy - czyli bez środków do życia i bez planów na przyszłość. W dniu ślubu będzie 5 lat kiedy jesteśmy ze sobą, ponad rok w narzeczeństwie. Już dziś jesteśmy finansowo samowystarczalni, choć żyjemy bez fajerwerków, jeszcze. Już niedługo będę mógł wypisywać recepty, a moja panna, choć droga jeszcze dość daleka, będzie w końcu wyrywać ząbki big_smile Więc u mnie jest to dobrze przemyślane i raczej nie grozi nam garnuszek rodziców, czy państwowe zapomogi.

Glock, można i tak wink

52

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

Już dziś jesteśmy finansowo samowystarczalni, choć żyjemy bez fajerwerków, jeszcze. Już niedługo będę mógł wypisywać recepty, a moja panna, choć droga jeszcze dość daleka, będzie w końcu wyrywać ząbki big_smile Więc u mnie jest to dobrze przemyślane i raczej nie grozi nam garnuszek rodziców, czy państwowe zapomogi.

Recepty niedługo?:) masz 24 lata, studia skonczysz za 2 lata (chyba ze wczesniej zacząłeś:)), potem LEP, potem staż, specjalizacja... i z tego co wiem to na stazu dopiero zaczynają się jakies zarobki:) a dziewczyna pewnie jeszcze młodsza:)
no ale powodzenia!

53

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

cytrynka1985, Nie twierdzę, że 30-latek to zły kandydat, ale młodszy też może być dobry, a moim zdaniem lepszy tongue
Zawsze też uważałem, że lepiej dorabiać się wspólnie od zera niż wchodzić w związki już z jakimś dorobkiem. Może ja mam takie dziwne myślenie, ale jest mi z tym dobrze.
I nie raz oberwało mi się "zachowujesz się jak gimnazjalista" czy "dorośnij" - moja panna upiera się, że to ona jest dojrzalsza i poważniejsza w naszym związku. Zatem zgadzam się, że dojrzewamy wolniej, z 3-6 lat do tyłu smile

gosia_91, wieszaku smile To niezłe było liceum... A Ty jesteś pewnie na jakimś kierunku humanistyczno-ekonomicznym - tam do zamążpójścia panny się nie śpieszą i w sumie dobrze, biorąc pod uwagę rynek pracy... Poza tym zaczekaj, aż przyjdzie ostatni rok kiedy włączy się "pięć lat mija, a ja niczyja" big_smile
Co do reszty, ja niestety odbieram dość pesymistyczny obraz. Całkiem niedawno odbywałem praktyki z ginekologii i pediatrii, stąd moje przemyślenia na bieżąco odnośnie skrajnego wieku porodów. Co do związków, to udzieliło mi się co nieco z pobytu na tym forum, a problemy otyłości i anoreksji kiedyś były znacznie mniej powszechne.

Sadie, dlatego napisałem fajnie. Bo wydaje mi się, że fajnie, ale mi niestety się nie uda. Dziecko będę miał (oby! smile ) w wieku nie wcześniej niż 26 lat. Jestem też chybionym przykładem jeśli chodzi o te szybkie małżeństwa bez głowy - czyli bez środków do życia i bez planów na przyszłość. W dniu ślubu będzie 5 lat kiedy jesteśmy ze sobą, ponad rok w narzeczeństwie. Już dziś jesteśmy finansowo samowystarczalni, choć żyjemy bez fajerwerków, jeszcze. Już niedługo będę mógł wypisywać recepty, a moja panna, choć droga jeszcze dość daleka, będzie w końcu wyrywać ząbki big_smile Więc u mnie jest to dobrze przemyślane i raczej nie grozi nam garnuszek rodziców, czy państwowe zapomogi.

Glock, można i tak wink

Cieszmy sie i dziekujmy Panu, ze Kowadełko nnie umrze w starokawalerstwie, ze nie grozi mu pomór z głodu ( na złosć Sadie, trzeba było ja uswiadomic jak sie mocno myli Kwadełko), ciezmy sie, ze nie uważa wszystkich 30 -latków za odpady ludzkie, których nikt nie chciał, cieszmy sie wspólnie, ze niedługo przekaże swe wspaniałe geny potomstów i dzieki prokreacji jego ród nie przepadnie i Kwadełko bedzie mógł dalej przekazywac swą mądrosć produkować KOwadełko-podobne okazy.

Widzisz Kowadełko wszystkieśmy zielone z zazdrosci , gryziemy sie okrutnie i fala żółci nas zalewa.
smile smile smile

54

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

O Boze, ja mam prawie 35 lat i zadnej checi na dzieci. Usunelam ciaze dwa razy i nigdy tego nie zalowalam. Prosty zabieg, minimum dyskomfortu. Jestem w zwiazku z facetem od roku i moze sie pobierzemy ale tylko ze wzgledow finansowych a nie dlatego, ze czulabym sie lepiej majac papierek. Moi rodzice nie nalegaja. Ojciec zwykle ma tylko dwa pytania do mnie "Ile?" i "Nie jestes w klopocie?".

Nie wiem, moze jestem niedojrzala dzierlatka ale ja wole spedzac dni czytajac powiesci, studiujac, grajac na pianinie i chodzac na drinki o 6 w barze 2 minuty od domu (mieszkam w centrum, z boku hotelu). Przeciez nikt by dziecka nie wychowywal w takich warunkach.

Moja matka byla niepoprawna, zapatrzona w siebie i nigdy bez Martini w dloni. Bylam wychowana przez nasza kucharke. Wystarczajace doswiadczenie by nie powtorzyc bledow rodzicow.

55

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

NiobeXXX, Nie o to mi chodziło w moim ostatnim poście. Każdy to może odczytać w inny sposób. No i wciąż jestem kawalerem, więc póki co jedziemy na tym samym wózku wink

cytrynka1985, V rok skończyłem, studia skończę za rok, więc niedługo smile

56

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

Im człowiek starszy tym ma większe wymagania i jest mniej skory do kompromisów. Więc będziecie miały coraz trudniej... (sorry) ...bo chyba nie liczycie na to, że Wasz ideał, książę na białym rumaku, też tak sobie singluje do 30-tki i tylko czeka aż Was spotka. Po 25 roku życia lepszy towar wybrany, a po 30-tce to już w ogóle pozamiatane big_smile Sami rozwodnicy i ekscentrycy Wam zostaną tongue

Pewnie gros obecnych małżeństw by nie było, gdyby poznali się później - jej by to już nie pasowało, a jemu tamto... a tak, jakoś to poszło. Za młodu się związali (uczucie było i jest, choć może nie u każdego jak w bajkach i innych harlequnach), dotarli się i żyją ze swoimi wadami - nie mówię tu o patologiach, zdradach. Nieidealni, ale mimo wszystko szczęśliwi, jak moi rodzice i dziadkowie smile

Pozwólcie się zakochać! bo to w Waszych głowach siedzi jakaś blokada tongue

Brutalne to.... ale PRAWDZIWE

57 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2012-08-03 12:23:54)

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

A ja sie nie zgadzam! Jak mloda dziewoja bylam to zielonego pojecia nie mialam czego chce i jakbym powaznie sie z kims zwiazala wtedy to juz bym byla dawno po jednym albo drugim rozwodzie. Dopiero po trzydziestce zrozumialam siebie i swoje potrzeby. Takie napieranie do malzenstwa i rodzenia dzieci kiedy ma sie dwadziescia pare lat jest niepowazne. Lepiej, zeby czlowiek swiata zaznal, dorosl a nie wskakiwal w slubna sukienke bo mama i babcia tak robily.

58

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
adlernewman napisał/a:

A ja sie nie zgadzam! Jak mloda dziewoja bylam to zielonego pojecia nie mialam czego chce i jakbym powaznie sie z kims zwiazala wtedy to juz bym byla dawno po jednym albo drugim rozwodzie. Dopiero po trzydziestce zrozumialam siebie i swoje potrzeby. Takie napieranie do malzenstwa i rodzenia dzieci kiedy ma sie dwadziescia pare lat jest niepowazne. Lepiej, zeby czlowiek swiata zaznal, dorosl a nie wskakiwal w slubna sukienke bo mama i babcia tak robily.

Ja jak miałam 23/24 lata to zakochałam sie na zabój:) ale ten facet akurat na meza sie nadawał... zaden toksyczny zwiazek i tego typu rzeczy. I dzis wiem ze jakbym wtedy za niego wyszła to dzis bylabym juz po rozwodzie. Bo po prostu w mlodym wieku mamy inne wymagania/oczekiwania wobec partnera. I tu nie chodzi o to ze wieksze ale po prostu inne...

59

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

gdybym ja uległa emocjom chwili lub po prostu przeszłości, młodemu wiekowi, który rządzi się swoimi prawami, byłabym już co najmniej po 3 rozwodach.

60

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
Goatboy napisał/a:

To ze "podobasz sie facetom", wcale nie znaczy, ze jakikolwiek rozsadnie myslacy facet rozwaza malzenstwo z Toba..

Heheh, no rozbawiłeś mnie:) zmartwię Cię zatem, bo wielu rozważało, jeden się nawet oświadczył.... ale cóż, uznałąm, ze to nie to i że poczekam na mężczyznę, którego będę pewna pod każdym względem, że to z nim chcę spędzić życie. Przede wszystkim rozsądnie myślącego smile smile

A co do podobania się facetom, to napisałam to po to, żeby  wykluczyć problem nieśmiałości, kompleksów czy podobnych rzeczy z mojej strony. Jestem normalną dziewczyną. Podobam się sobie i innym. To chyba dobrze? Czy może nie? hehehhe już czekam aż zapienią się nasze "konserwy" w poglądach jaka to pewna siebie i wyniosła jestem hehehe. Mniejsza z tym. Szkoda czasu.


cytrynka1985 napisał/a:

adlernewman napisał:

    A ja sie nie zgadzam! Jak mloda dziewoja bylam to zielonego pojecia nie mialam czego chce i jakbym powaznie sie z kims zwiazala wtedy to juz bym byla dawno po jednym albo drugim rozwodzie. Dopiero po trzydziestce zrozumialam siebie i swoje potrzeby. Takie napieranie do malzenstwa i rodzenia dzieci kiedy ma sie dwadziescia pare lat jest niepowazne. Lepiej, zeby czlowiek swiata zaznal, dorosl a nie wskakiwal w slubna sukienke bo mama i babcia tak robily.

Ja jak miałam 23/24 lata to zakochałam sie na zabój:) ale ten facet akurat na meza sie nadawał... zaden toksyczny zwiazek i tego typu rzeczy. I dzis wiem ze jakbym wtedy za niego wyszła to dzis bylabym juz po rozwodzie. Bo po prostu w mlodym wieku mamy inne wymagania/oczekiwania wobec partnera. I tu nie chodzi o to ze wieksze ale po prostu inne....

Dokładnie tak jest !!!

61

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

Im człowiek starszy tym ma większe wymagania i jest mniej skory do kompromisów. Więc będziecie miały coraz trudniej... (sorry) ...bo chyba nie liczycie na to, że Wasz ideał, książę na białym rumaku, też tak sobie singluje do 30-tki i tylko czeka aż Was spotka. Po 25 roku życia lepszy towar wybrany, a po 30-tce to już w ogóle pozamiatane big_smile Sami rozwodnicy i ekscentrycy Wam zostaną tongue

Jakbym slyszala mojego ojca wink Tez jestem kobieta przed 30tka, bez meza, faceta i dziecka. Nie ma sensu szukac na sile, ale czasem warto pomoc losowi wink

Pozdrawiam wszystkie singielki i singli smile

62

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

Im człowiek starszy tym ma większe wymagania i jest mniej skory do kompromisów. Więc będziecie miały coraz trudniej... (sorry) ...bo chyba nie liczycie na to, że Wasz ideał, książę na białym rumaku, też tak sobie singluje do 30-tki i tylko czeka aż Was spotka. Po 25 roku życia lepszy towar wybrany, a po 30-tce to już w ogóle pozamiatane big_smile Sami rozwodnicy i ekscentrycy Wam zostaną tongue

Pewnie gros obecnych małżeństw by nie było, gdyby poznali się później - jej by to już nie pasowało, a jemu tamto... a tak, jakoś to poszło. Za młodu się związali (uczucie było i jest, choć może nie u każdego jak w bajkach i innych harlequnach), dotarli się i żyją ze swoimi wadami - nie mówię tu o patologiach, zdradach. Nieidealni, ale mimo wszystko szczęśliwi, jak moi rodzice i dziadkowie smile

Pozwólcie się zakochać! bo to w Waszych głowach siedzi jakaś blokada tongue

Nie zgadzam się zupełnie. Może kiedyś tak było, ale teraz te granice wieku się przesunęły, nie ma aż takiej presji na małżeństwo czy dzieci zaraz po dwudziestce. Mój brat ożenił się w wieku 37 lat, nie był ani rozwodnikiem ani ekscentrykiem i obserwując jego związek mogę tylko pozazdrościć jego żonie tego, jak dba o swoją rodzinę. Drugi przykład - wujek mojej kuzynki, prawie dobija 50-tki i dopiero teraz udało mu się stworzyć trwały, oparty na partnerstwie związek z 15 lat młodszą partnerką.
A z kolei jak patrzę na ludzi, których znam z gimnazjum czy nawet z podstawówki, to im bardziej im się spieszyło, tym szybciej się to posypało, niestety.

Moim zdaniem każdy ma swoją drogę i znajduje miłość w swoim czasie. Ale mówienie, że po 25. czy 30. roku życia to już koniec i nikogo rozsądnego się nie znajdzie to bzdura!

63

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

naoko, Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia tongue
Rodzina autorki wątku uważa, że straszeniem bardziej ją zmobilizują do rozglądania się za kandydatem.
Wymienione przez Ciebie przypadki tyczą się mężczyzn. No więc jasne, że my możemy sobie hulać do 40-stki i dalej, i w każdej chwili założyć rodzinę. Tylko po co tak zwlekać?
Kiedyś ludzie szybciej dojrzewali?

64

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

naoko, Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia tongue
Rodzina autorki wątku uważa, że straszeniem bardziej ją zmobilizują do rozglądania się za kandydatem.
Wymienione przez Ciebie przypadki tyczą się mężczyzn. No więc jasne, że my możemy sobie hulać do 40-stki i dalej, i w każdej chwili założyć rodzinę. Tylko po co tak zwlekać?
Kiedyś ludzie szybciej dojrzewali?

Szybciej nie dojrzewali ale zyli w innych czasach gdzie byly inne wartosci. Wtedy zdecydowanie bylo latwiej znalezc prace, wiec to nie bylo problemem i mozna bylo spokojnie zakladac rodzine nie bojąc sie o srodki do zycia. Wtedy tez mniej osob szło na studia a dzis to nawet w sklepie za ladą mają wykształcenie wyzsze. Teraz to ludzie najpierw chca zdobyc wykształcenie, miec prace, stabilna sytuacje a dopiero potem rodzina i dzieci. Juz nie mowie o tym co jest lansowane w mediach:) np Mucha - dziecko bez slubu itd

65

Odp: presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka
kowaledlo napisał/a:

Wymienione przez Ciebie przypadki tyczą się mężczyzn. No więc jasne, że my możemy sobie hulać do 40-stki i dalej, i w każdej chwili założyć rodzinę.

Wymieniłam znane mi przypadki mężczyzn, bo Ty odnosiłeś się do mężczyzn wink Że niby po 30. roku życia tylko ekscentrycy, względnie rozwodnicy wink Żeńskich przykładów też mogłabym spokojnie kilka wymienić, równie pozytywnych.
Wcale nie twierdzę, że wszyscy tak powinni postępować. Chciałam tylko podkreślić, że każdy ma swoją drogę i tyle smile
Kiedyś był mniejszy dostęp do edukacji, mniej ludzi kończyło studia, a kobiety były bardziej zależne od mężczyzn. Także moim zdaniem to nie ludzie szybciej dojrzewali, tylko dokładnie tak jak pisała moja przedmówczyni czasy były inne.

Posty [ 1 do 65 z 85 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » presja wyjścia za mąż przed 30 i posiadania dziecka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026