netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kłótnia. Proszę o pomoc.

12 odpowiedzi3 825 wyświetleńzałożony przez Higuain, 05.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłótnia. Proszę o pomoc.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Kłótnia. Proszę o pomoc.

Witajcie drogie Netkobiety!

Jestem z dziewczyną ponad pół roku. Bardzo się kochamy. Jesteśmy szczęśliwi. Mamy bogate życie seksualnie. Ja mam 23, ona 21 lat.

Dzisiaj pokłóciliśmy się tak naprawdę z niczego, jest to nasza druga, źle kończąca się kłótnia. Pokłóciliśmy się (i tutaj nas na pewno drogie Panie nie pochwalicie, zdaję sobie zresztą z tego sprawę) drogą elektroniczną. A kłótnia wyszła z tego, że ja coś tam jej powiedziałem (przepraszam... napisałem) w żartach, żeby poszła się kąpać bo głupio zaczyna pisać. Żadnego ukrytego znaczenia, całkowicie humorystycznie. Ona nagle z kontratakiem, tak znikąd, że "Jeżeli jest Ci ze mną źle, to znajdź sobie taką, z którą nie będziesz miał problemów". Mnie momentalnie zamurowało, tym bardziej, że nienawidzę tego typu zwrotów, ponieważ czasami może zawierać ukryte znaczenie (niestety wiem z autopsji...). No to odpowiedziałem jej, że nie życzę sobie, żeby takie rzeczy mi mówiła, że mnie takie coś bardzo denerwuje. Wspomniałem jej to w przeszłości, bo był podobny przez nią zwrot użyty, ale widzę, że bezskutecznie... Zaczęła mi wyrzucać, że traktuję ją źle, brzydko się do niej odnoszę i stwierdziła także, że ona lepiej traktuję swojego psa, niż ja ją. Rozmowa trwała, oczywiście z każdą minutą zaczęło się tego nakładać coraz więcej. Ona, jakby na siłę chciała kontratakować, kontynuować tę kłótnię. W końcu jej napisałem, żeby wbiła na luz, bo to co napisałem, to nie było z zamiarem obrażenia jej. Rozmowa trwała, z minuty na minutę było coraz gorzej. Napisałem, że albo zachowuje się jak na dorosłą kobietę przystało i kończymy bezsensowną, dziecinną kłótnię, albo zachowuje się dalej jak dziecko i obraża się z byle powodu i próbuje zrzucić na mnie całą winę. To ona odpisała, że nie ma zamiaru być z kimś, kto uważa ją za dziecko i żebym przestał pisać, bo nie ma ochoty rozmawiać, bo przesadziłem z tymi moimi "tekscikami" do niej. Oczywiście z nerwów też jej się czasem coś głupio powie, lecz ja jestem człowiekiem zdystansowanym i mimo wszystko, że takie słowa są wypowiedziane, to ich tak nie przeżywam, bo wiem, że w normalnym stanie by mi tego nie powiedziała.
Na koniec napisałem jej: "No to obrażaj się dzidziusiu malutki, najlepiej się obrazić, strzelić focha i nie odzywać się przez parę dni. Zarąbisty, ku... mać, pomysł". Ostatnie co do mnie napisała, to było "oj wielkie rozczarowanie".

Tak jak już pisałem, drogie Panie, nie pochwalicie mnie za "miejsce" odegranej kłótni. Zdaję sobie z tego sprawę. Jestem przeciwnikiem takiego czegoś, jednak czasami jest to ode mnie silniejsze. Może dlatego, że nie chcę odpuścić. Obiecaliśmy sobie półtorej miesiąca temu nie kłócić się nigdy więcej w ten sposób, ale niestety obietnicy oboje nie dotrzymaliśmy.

Bardzo mi na niej zależy, kocham ją, lecz jeżeli ja się nie odezwę do niej pierwszy, to ona będzie milczeć i milczeć. Przed świętami było podobnie, to po 5 dniach ciszy, ja się pierwszy do niej odezwałem, bo nie mogłem wytrzymać. Oczywiście z drugiej strony przegrałem, okazałem się słabszy, bo napisałem pierwszy. Nie oszukujmy się, związek kobiety z mężczyzną to czysta gra smile

Od jutra zaczynają jej się egzaminy, ma ich kilka w tym tygodniu. Zawsze jej kibicuję, życzę powodzenia, ma u mnie ogromne wsparcie. Ona to niesamowicie docenia i jest mi za to wdzięczna. Tylko co robić? Napisać coś, odezwać się pierwszy? Przeprosić? Tylko, że właśnie - za co? Jak jej nie wesprę, to może mi tego nie wybaczyć. Bóg wie, co jej teraz chodzi po głowie i jak zareaguje.

Drogie Panie, co myślicie o tym wszystkim? Co mam zrobić?

Pozdrawiam serdecznie i proszę o pomoc

2

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.

ojj...opisałeś dokładnie kłótnie i tryb zycia taki sam jak ja mam ze swoim chłopakiem smile
Fajnie jest czytać dosłownie o swoim życiu :d
Ja tez mam taki problem z moim partnerem, często i to częściej kłócimy się przez GG, skype niż na żywo smile
Powinieneś się do niej odezwać, jak sam wywnioskowałeś- obrazi się za to ze nie dałeś jej wsparcia, okaż się mądrzejszy i prosto z mostu  nie przepraszając jej napisz po prostu że ją kochasz- uwierz mi że to zadziała skutecznie,
jeśli widzisz że jest ona subtelna i wrażliwa na słowa używaj do niej pasujących zwrotów-równie subtelnych i delikatnych jak ona smile Uwierz mi ze jestem taka jak ona, mój facet poznał się na mnie i jeśli widzi ze zaczynam się burzyć, zaczyna mi słodzić i mówić ze mnie kocha i że jestem słodka jak się wściekam na gg smile
Napisz do niej, zaproponuj spotkanie, wpadnij do niej z propozycja pomocy ze się stęskniłeś że chcesz, żeby się odprężyła i przede wszystkim daj jej do zrozumienia że ja kochasz.I radze naprawdę Ci do niej napisać zwłaszcza że ma egzaminy-w głębi serca ciągle może przezywać waszą kłótnie co może się skończyć nie zdanymi egzaminami.Bo kobiety takie są- będą wszystko przezywać, w głębi duszy- ją to do teraz boli więc jak najszybciej działaj !!!!!
chyba nie chcesz żeby nie zdała  ?:>okaż jej dużo miłości i udowodnij że jest dla Ciebie wszystkim !

3

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.

Wyczuwam napięcie i ukryte frustracje, które znalazły ujście w ten sposób i mam na myśli Twoją dziewczynę.

Zacznijmy od początku
- Co ona pisała, że napisałeś jej żeby szła się myć bo głupio zaczyna pisać?

4 Ostatnio edytowany przez Higuain (2012-02-05 20:37:23)

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.

Słonik
Dziękuję za pomoc smile
A jak będzie taka sytuacja, że jak ja napiszę, a ona się nie odezwie, to co wtedy?

5 Ostatnio edytowany przez Higuain (2012-02-05 20:37:36)

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.

Teo
Napisała, że idzie się kąpać i napisała mi "miłego dnia Kochanie :*". Ja odpisałem "dzięki, wzajemnie :*". A ona na to "hohoho, ale wylewne pożegnanie, nie ma co". No to ja odpisałem tak jak się zaczyna ta historia smile

6

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.
Higuain napisał/a:

Teo
Napisała, że idzie się kąpać i napisała mi "miłego dnia Kochanie :*". Ja odpisałem "dzięki, wzajemnie :*". A ona na to "hohoho, ale wylewne pożegnanie, nie ma co". No to ja odpisałem tak jak się zaczyna ta historia smile

Sprowokowała, co oznacza, że była w stresie, może przez egzaminy, albo ogólnie. Ty poleciałes po prowokacji i posypało się. Widać miała swój moment w którym powinieneś się nieco domyśleć, ze chciała przeczytać ciepłe słowa, wyznania miłości itp itd bez upominania się o nie.

7 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-02-05 20:58:47)

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.

Zgadzam się w 100%. To była odpowiedz, w nerwach, a miała oznaczać :"ja do Ciebie pisze "kochanie", a ty mi tylko "dzięki"?"
Czasami, gdy człowiek w stresie to byle drobnostka wkurza, a wtedy o głupią nawet kłótnie nie trudno.
Ja na Twoim miejscu, poszła bym do niej (pojechała) i wytłumaczyła to "oko w oko", albo chociaż zadzwoniła. Tłumaczenie czegoś na gg, czy przez sms-y zazwyczaj nie wychodzi tak jak tego się oczekuje.

8

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.

Rozumiem. Wiem, że schrzaniłem sprawę. Wiem, że kobiety potrzebują dużo czułości, nawet przy takich drobnostkach.
Co mam drogie Panie zrobić, żeby to jakoś załagodzić?

9 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-02-05 21:05:43)

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.

Tak jak napisałam, spotkajcie się najlepiej, a wtedy powiedz że nie chciałeś żeby tak wyszło. Powiedz, że ją kochasz i nie chcesz abyście się kłócili i że postarasz się aby tak właśnie było. A najlepiej wyślij jej kwiatka, z karteczka i czułą dedykacją i przeprosinami wink Kobiety to lubią...bardzo big_smile

10 Ostatnio edytowany przez Higuain (2012-02-05 21:11:12)

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.

Przynajmniej do czwartku nie jesteśmy w stanie się spotkać. Ona ma egzaminy, ja mam drugie zmiany w pracy, a spotkania z taką tematyką na "szybkiego" też są złe. Lepiej usiąść na spokojnie, porozmawiać. Także pozostaje mi jedynie coś wskórać przez telefon/sms, bo nie chciałbym "cichych dni".

No, Margolinka, z tym kwiatkiem to całkiem całkiem smile

11 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-02-05 21:25:30)

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.

Pewnie, że "całkiem, całkiem" ;) To prawie zawsze skutkuje :) Na pewno potem spotkanie i szczera rozmowa jest konieczna. Na spokojnie i pamiętając, że dziewczyna teraz z powodu egzaminów wyjątkowo nerwowa ;)

aaaa...dodam coś jeszcze...czasami wtrąć w zdanie "kwiatuszku", "kotku" (oczywiście z umiarem)... to niby takie oklepane, ale uwierz mi...działa cuda ;)

12

Odp: Kłótnia. Proszę o pomoc.
Higuain napisał/a:

Słonik
Dziękuję za pomoc smile
A jak będzie taka sytuacja, że jak ja napiszę, a ona się nie odezwie, to co wtedy?

Ja Ci proponuje żebyś podjechał do niej po pierwszym dniu egzaminu pod uczelnie/szkołe !
uwierz mi że BARDZO, BARDZO, BARDZO , BARDZO by sie ucieszyła !
Jeśli nie masz niestety takiej możliwości to po prostu zadzwoń i przeproś !
Powiedz że masz dla niej nie spodziankę- która pozwoli jej się zrelaksować po egzaminach !
Zabierz ja na basen, na pizze, do swojego domu (chyba wiadomka po co ? :>) na zakupy !
pozwól się jej czuć jak księżniczka która znalazła swojego księcia !

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłótnia. Proszę o pomoc.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026