Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 284 ]

Temat: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Cześć dziewczyny,

Zwracam się do was o poradę. Wraz z dziewczyną dostaliśmy zaproszenie na wesele mojego kolegi, które odbędzie się za kilka tygodni. Z racji tego, że lokalizacja dla większości gości jest względnie odległa zapewniono także nocleg w domu weselnym. Niestety, z uwagi na fakt, że liczba pokoi jest nieco mniejszą od liczby gości zainteresowanych noclegiem, nam przydzielony został 4osobowy pokój, wraz z inną parą (również mlodzi ludzie, ja ich znam, moja partnerka jeszcze nie). W okolicy za bardzo innych opcji na nocleg nie ma, najbliższą nieco większą miejscowość znajduje się w odległości ok. 30 kilometrów od domu weselnego, w związku z czym rodziłoby to pewnego rodzaju trudności logistyczne, gdybyśmy mieli załatwić nocleg w innym miejscu. Dla mnie nie jest to 100% komfortowe, natomiast to tylko 1 noc, można się "przemęczyć", zwłaszcza że na drugi dzień czekają nas jeszcze poprawiny. Moja partnerka natomiast nie chce o tym słyszeć, mówi że albo mam znaleźć inny nocleg albo ona nigdzie nie jedzie. Ciężko mi zrozumieć taką postawę... Nie wyobrażam sobie, bym stwarzał tego rodzaju problemy w analogicznej sytuacji na weselu jej koleżanki, niemniej może po prostu nie umiem postawić się w jej skórze? Proszę o porady jak z tej sytuacji wybrnąć, wytłumaczyć, bo dotychczas każda próba rozmowy o tym temacie kończyła się kłótnią

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

A jakie ma argumenty, ja bym nie widziała problemu.
Zapytaj czy nigdy nie spała z innymi w jednym pokoju na różnego rodzaju wyjazdach zaczynając od szkoły.

3

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Kolego tu trzeba stosować inne środki, że tak powiem bardziej drastyczne. Po prostu niech będzie jak ona chce i nie jedźcie. smile

4

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Legat napisał/a:

Kolego tu trzeba stosować inne środki, że tak powiem bardziej drastyczne. Po prostu niech będzie jak ona chce i nie jedźcie. smile

Dlaczego nie jedźcie? Tylko ona ma problem, więc tylko ona niech nie jedzie. Swoją drogą, bardzo delikatna panienka.

5

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Alea napisał/a:
Legat napisał/a:

Kolego tu trzeba stosować inne środki, że tak powiem bardziej drastyczne. Po prostu niech będzie jak ona chce i nie jedźcie. smile

Dlaczego nie jedźcie? Tylko ona ma problem, więc tylko ona niech nie jedzie. Swoją drogą, bardzo delikatna panienka.

Nie chciałem być aż tak drastyczny, bo takie rozwiązanie, nie da wyniku jaki zakładam. smile

6

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
wieka napisał/a:

A jakie ma argumenty, ja bym nie widziała problemu.
Zapytaj czy nigdy nie spała z innymi w jednym pokoju na różnego rodzaju wyjazdach zaczynając od szkoły.

Generalnie to występuje między nami 3letnia różnica wieku i ja jestem młodszy, jednak oboje jesteśmy po studiach i przed 30tką. Ona twierdzi, że w takich warunkach będzie czuła się niekomfortowo, a poza tym takie rzeczy to mogła robić na studiach, albo w liceum. Ja z kolei absolutnie nie uważam, że spanie przez jedną noc w wielosobowym pokoju sprawiłoby, że z mej głowy spadnie korona, no ale...

7 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-05-16 10:20:34)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Tylko czasem trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu.
Ciężko Ci z nią będzie jak jest taka zasadnicza.

Długo jesteście ze sobą, mieszkacie razem? Pewnie jeszcze dobrze jej nie znasz, ale masz już próbkę przyszłości... księżniczką w życiu codziennym też jest?

Ja bym powiedziała, w takim razie pojadę z siostrą czy koleżanką, musisz stawiać na swoim, jak widać z każdej strony, że masz rację, bo wejdzie Ci na głowę. Tylko Twoja stanowczość pozwoli jej na zmianę zdania.

8

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Adam200901 napisał/a:

Cześć dziewczyny,

Zwracam się do was o poradę. Wraz z dziewczyną dostaliśmy zaproszenie na wesele mojego kolegi, które odbędzie się za kilka tygodni. Z racji tego, że lokalizacja dla większości gości jest względnie odległa zapewniono także nocleg w domu weselnym. Niestety, z uwagi na fakt, że liczba pokoi jest nieco mniejszą od liczby gości zainteresowanych noclegiem, nam przydzielony został 4osobowy pokój, wraz z inną parą (również mlodzi ludzie, ja ich znam, moja partnerka jeszcze nie). W okolicy za bardzo innych opcji na nocleg nie ma, najbliższą nieco większą miejscowość znajduje się w odległości ok. 30 kilometrów od domu weselnego, w związku z czym rodziłoby to pewnego rodzaju trudności logistyczne, gdybyśmy mieli załatwić nocleg w innym miejscu. Dla mnie nie jest to 100% komfortowe, natomiast to tylko 1 noc, można się "przemęczyć", zwłaszcza że na drugi dzień czekają nas jeszcze poprawiny. Moja partnerka natomiast nie chce o tym słyszeć, mówi że albo mam znaleźć inny nocleg albo ona nigdzie nie jedzie. Ciężko mi zrozumieć taką postawę... Nie wyobrażam sobie, bym stwarzał tego rodzaju problemy w analogicznej sytuacji na weselu jej koleżanki, niemniej może po prostu nie umiem postawić się w jej skórze? Proszę o porady jak z tej sytuacji wybrnąć, wytłumaczyć, bo dotychczas każda próba rozmowy o tym temacie kończyła się kłótnią

Ja tam ją rozumiem.
Przebieranie się, malowanie, spanie razem z obcymi osobami w tym z obcym facetem komfortowe nie jest.

9

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Jeżeli nie ma możliwości dogadania z kolegą zmiany pokoju na inny to prawa jest prosta. Nie możesz zmuszać jej do czegoś co jest dla niej nieakceptowalne (nie ma co rozważać czy to rozsądne czy nie), a ona nie może może zmuszać Cię abyś zrezygnował z wesela Twojego kolegi.

Więc Ty jedziesz, a ona zostaje.

10

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
wieka napisał/a:

Tylko czasem trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu.
Ciężko Ci z nią będzie jak jest taka zasadnicza.

Długo jesteście ze sobą, mieszkacie razem? Pewnie jeszcze dobrze jej nie znasz, ale masz już próbkę przyszłości... księżniczką w życiu codziennym też jest?

Ja bym powiedziała, w takim razie pojadę z siostrą czy koleżanką, musisz stawiać na swoim, jak widać z każdej strony, że masz rację, bo wejdzie Ci na głowę. Tylko Twoja stanowczość pozwoli jej na zmianę zdania.

Mieszkamy razem od roku, czasami bywa ciężko przez różnice w podejściu do spraw  które mi wydają się błahe i nieistotne.

11 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-05-16 10:30:50)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Adam200901 napisał/a:
wieka napisał/a:

Tylko czasem trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu.
Ciężko Ci z nią będzie jak jest taka zasadnicza.

Długo jesteście ze sobą, mieszkacie razem? Pewnie jeszcze dobrze jej nie znasz, ale masz już próbkę przyszłości... księżniczką w życiu codziennym też jest?

Ja bym powiedziała, w takim razie pojadę z siostrą czy koleżanką, musisz stawiać na swoim, jak widać z każdej strony, że masz rację, bo wejdzie Ci na głowę. Tylko Twoja stanowczość pozwoli jej na zmianę zdania.

Mieszkamy razem od roku, czasami bywa ciężko przez różnice w podejściu do spraw  które mi wydają się błahe i nieistotne.

Tak myślałam, że nie nadajecie na tych samych falach, więc należałoby się zastanowić czy warto się męczyć w takim związku.

12

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Prześledź jak to będzie wyglądać.
Przyjeżdża kobieta do tego hotelu przed ślubem. Chce się odświeżyć, bierze prysznic. A w pokoju obcy ludzie. Znajomi też by przeszkadzali.
Musi się jakoś ogarnąć przy nich, nałożyć bieliznę, ubranie, umalować.
Kilka razy taki dyskomfort w ciągu tego pobytu. Kilka razy ktoś ją będzie widział w negliżu nieumalowaną.
Poza tym może ktoś chrapie, nie może zasnąć, nie chce być oglądanym w czasie snu, trzeba dzielić się łazienką, czekać.
I mnóstwo niewygodnych sytuacji, brak intymności.
Gdyby mnie to spotkało to wolałabym wydać na transport do tego hotelu 30 km dalej niż być narażona na stres związany z mieszkaniem z kimś nawet kilka godzin.

13

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Kleoma napisał/a:

Prześledź jak to będzie wyglądać.
Przyjeżdża kobieta do tego hotelu przed ślubem. Chce się odświeżyć, bierze prysznic. A w pokoju obcy ludzie. Znajomi też by przeszkadzali.
Musi się jakoś ogarnąć przy nich, nałożyć bieliznę, ubranie, umalować.
Kilka razy taki dyskomfort w ciągu tego pobytu. Kilka razy ktoś ją będzie widział w negliżu nieumalowaną.
Poza tym może ktoś chrapie, nie może zasnąć, nie chce być oglądanym w czasie snu, trzeba dzielić się łazienką, czekać.
I mnóstwo niewygodnych sytuacji, brak intymności.
Gdyby mnie to spotkało to wolałabym wydać na transport do tego hotelu 30 km dalej niż być narażona na stres związany z mieszkaniem z kimś nawet kilka godzin.

Pod tym względem problemu nie ma  przyjedziemy już ogarnięci i wyszykowani, bo to ok 1,5 godziny autem od mojego domu rodzinnego, gdzie przyjeżdżamy noc wcześniej.

14 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2022-05-16 10:50:15)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Adam200901 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Prześledź jak to będzie wyglądać.
Przyjeżdża kobieta do tego hotelu przed ślubem. Chce się odświeżyć, bierze prysznic. A w pokoju obcy ludzie. Znajomi też by przeszkadzali.
Musi się jakoś ogarnąć przy nich, nałożyć bieliznę, ubranie, umalować.
Kilka razy taki dyskomfort w ciągu tego pobytu. Kilka razy ktoś ją będzie widział w negliżu nieumalowaną.
Poza tym może ktoś chrapie, nie może zasnąć, nie chce być oglądanym w czasie snu, trzeba dzielić się łazienką, czekać.
I mnóstwo niewygodnych sytuacji, brak intymności.
Gdyby mnie to spotkało to wolałabym wydać na transport do tego hotelu 30 km dalej niż być narażona na stres związany z mieszkaniem z kimś nawet kilka godzin.

Pod tym względem problemu nie ma  przyjedziemy już ogarnięci i wyszykowani, bo to ok 1,5 godziny autem od mojego domu rodzinnego, gdzie przyjeżdżamy noc wcześniej.

No ale po przyjęciu, przed poprawinami trzeba się ogarnąć.
Jeżeli masz pokój tylko do własnej dyspozycji to jednak sam decydujesz  co chcesz robić i kiedy.
Choćby kwestia gaszenia światła, otworzenia okna itd.
Wesele to ma być przyjemność nie tylko w trakcie jego trwania na sali balowej i jadalnej, ale także poza nimi.

15

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Wieka tutaj niemal w 80% przypadków od razu doradza zerwanie, nie jest to trochę zbyt drastyczne? tongue

Spróbuj może dojść do powodu co jej konkretnie przeszkadza i czy nie można tego jakoś zminimalizować - czy to kwestia obcego mężczyzny, czy ona się wstydzi swoich jakiś zachowań (np. chrapie?). Zawsze to też ona może się rozejrzeć za noclegami w okolicy, warto też zapytać jakie ona widzi rozwiązanie w przypadku gdy nocleg w innym miejscu odpada.

Jesteś w stanie jechać bez niej czy byłaby obraza majestatu na tydzień?

16

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Adam200901 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Prześledź jak to będzie wyglądać.
Przyjeżdża kobieta do tego hotelu przed ślubem. Chce się odświeżyć, bierze prysznic. A w pokoju obcy ludzie. Znajomi też by przeszkadzali.
Musi się jakoś ogarnąć przy nich, nałożyć bieliznę, ubranie, umalować.
Kilka razy taki dyskomfort w ciągu tego pobytu. Kilka razy ktoś ją będzie widział w negliżu nieumalowaną.
Poza tym może ktoś chrapie, nie może zasnąć, nie chce być oglądanym w czasie snu, trzeba dzielić się łazienką, czekać.
I mnóstwo niewygodnych sytuacji, brak intymności.
Gdyby mnie to spotkało to wolałabym wydać na transport do tego hotelu 30 km dalej niż być narażona na stres związany z mieszkaniem z kimś nawet kilka godzin.

Pod tym względem problemu nie ma  przyjedziemy już ogarnięci i wyszykowani, bo to ok 1,5 godziny autem od mojego domu rodzinnego, gdzie przyjeżdżamy noc wcześniej.

To nie możecie potem wrócić i spać u Ciebie w domu zamiast się tak bujać z obcymi ludźmi?
Ja też ją rozumiem. Czułabym się niekomfortowo w takiej sytuacji i szukałabym takiego wyjścia, żeby nie mieć obcych ludzi w pokoju. Moim zdaniem para młoda nie powinna czegoś takiego proponować. Albo osobne pokoje, albo niech sobie goście szukają noclegu we własnym zakresie, zwłaszcza, że nie jest to daleko.

17 Ostatnio edytowany przez Adam200901 (2022-05-16 11:17:30)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Foxterier napisał/a:

Wieka tutaj niemal w 80% przypadków od razu doradza zerwanie, nie jest to trochę zbyt drastyczne? tongue

Spróbuj może dojść do powodu co jej konkretnie przeszkadza i czy nie można tego jakoś zminimalizować - czy to kwestia obcego mężczyzny, czy ona się wstydzi swoich jakiś zachowań (np. chrapie?). Zawsze to też ona może się rozejrzeć za noclegami w okolicy, warto też zapytać jakie ona widzi rozwiązanie w przypadku gdy nocleg w innym miejscu odpada.

Jesteś w stanie jechać bez niej czy byłaby obraza majestatu na tydzień?

Ostatecznie mogę jechać bez niej, co pewnie w konsekwencji doprowadzi do wielu, długich, cichych dni. Noclegi posprawdzałem, gdyby działo się to w większym mieście z mnogością opcji, to bym nie miał z tym problemu, natomiast w obecnej sytuacji naprawdę alternatyw nie ma.

Widzę, że tyle punktów widzenia ile ludzi, ale to dobrze, bo chciałem za pomocą tego posta spojrzeć na sprawę z innej perspektywy.

Ja mam taką filozofię życia, że stawia nas ono w różnym położeniu, nie zawsze jest komfortowo, niemniej każda niedogodność jest tylko przejściowa i kiedy nie ma innego wyjścia, to czasami warto odpuścić i skupić się na pozytywnych aspektach, wszystko jest kwestią nastawienia, a problem nie jest materialnym wytworem, tylko barierą wynikającą z podejścia do danej sprawy wink

18

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Lady Loka napisał/a:
Adam200901 napisał/a:
Kleoma napisał/a:

Prześledź jak to będzie wyglądać.
Przyjeżdża kobieta do tego hotelu przed ślubem. Chce się odświeżyć, bierze prysznic. A w pokoju obcy ludzie. Znajomi też by przeszkadzali.
Musi się jakoś ogarnąć przy nich, nałożyć bieliznę, ubranie, umalować.
Kilka razy taki dyskomfort w ciągu tego pobytu. Kilka razy ktoś ją będzie widział w negliżu nieumalowaną.
Poza tym może ktoś chrapie, nie może zasnąć, nie chce być oglądanym w czasie snu, trzeba dzielić się łazienką, czekać.
I mnóstwo niewygodnych sytuacji, brak intymności.
Gdyby mnie to spotkało to wolałabym wydać na transport do tego hotelu 30 km dalej niż być narażona na stres związany z mieszkaniem z kimś nawet kilka godzin.

Pod tym względem problemu nie ma  przyjedziemy już ogarnięci i wyszykowani, bo to ok 1,5 godziny autem od mojego domu rodzinnego, gdzie przyjeżdżamy noc wcześniej.

To nie możecie potem wrócić i spać u Ciebie w domu zamiast się tak bujać z obcymi ludźmi?
Ja też ją rozumiem. Czułabym się niekomfortowo w takiej sytuacji i szukałabym takiego wyjścia, żeby nie mieć obcych ludzi w pokoju. Moim zdaniem para młoda nie powinna czegoś takiego proponować. Albo osobne pokoje, albo niech sobie goście szukają noclegu we własnym zakresie, zwłaszcza, że nie jest to daleko.

Niestety i w tę stronę o 3 w nocy trudno o transport, a dodatkowo wspominałem, że czekają nas także poprawiny

19

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Adam200901 napisał/a:

Moja partnerka natomiast nie chce o tym słyszeć, mówi że albo mam znaleźć inny nocleg albo ona nigdzie nie jedzie. Ciężko mi zrozumieć taką postawę... Nie wyobrażam sobie, bym stwarzał tego rodzaju problemy w analogicznej sytuacji na weselu jej koleżanki, niemniej może po prostu nie umiem postawić się w jej skórze? Proszę o porady jak z tej sytuacji wybrnąć, wytłumaczyć, bo dotychczas każda próba rozmowy o tym temacie kończyła się kłótnią

Rozumiem, że to nie jest wątek o tym, które z Was ma rację, ale chcesz znaleźć rozwiazanie tej sytuacji, tak?

W takim razie skoro ona nie chce nocować z obcą parą w pokoju i wyraźnie Tobie to komunikuje, to może warto uszanować jej zdanie w tej sprawie zamiast wywoływać kłótnie.
Zatem albo poszukaj noclegu w okolicy, albo idź sam, tudzież z mniej wymagającą panną na wesele.

20 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-16 11:27:41)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Trafił sie chyba taki klasyczny przykład, gdzie mamy konflikt interesów(zdrowy rozsądek vs sztywne zasady): facet godzi się wyjątkowo na pewne niedogodności a kobieta nie chce za nic ustąpić ze swojego stanowiska.
Ciężko wnioskować czy jest roszczeniowa, przewrażliwiona lub wstydliwa, na pewno bardzo zasadnicza. Ok, może i ją to stresować, ale mówiąc szczerze, czasami naprawdę się dziwię, co może stanowić dla ludzi problem, tym bardziej na tak jednorazową akcję. Jeśli w dodatku uwzględni się okoliczności, o których wspomniał Autor, że w pobliżu noclegu nie ma. Jeśli to wesele jest gdzieś w jakiejś dziczy, to ciekaw jestem, jak mieliby się tam dostać..
Koszty to pewnie najmniejszy problem, gorzej z logistyką..

Bardziej niepokoi to, że ona Ci stawia warunki, coś w stylu ' alboco zrobisz, co od Ciebie oczekuję, albo nie jedziemY". Właśnie, ona jakby zakładała, że jej ulegniesz, (bo to pewnie dla niej oczywiste) i nie uwzględnia opcji, żę pojedziesz sam, bo to w końcu Twój kumpel się żeni a nie jej. Nie zmusisz jej, żeby czuła się niekomfortowo, ale ona też nie ma prawa zabraniać Ci na to wesele jechać. Jeśli jest inaczej i Ty często się jej podporządkowujesz, to wygląda to słabo..


edit: Ja mam taką filozofię życia, że stawia nas ono w różnym położeniu, nie zawsze jest komfortowo, niemniej każda niedogodność jest tylko przejściowa i kiedy nie ma innego wyjścia, to czasami warto odpuścić i skupić się na pozytywnych aspektach, wszystko jest kwestią nastawienia, a problem nie jest materialnym wytworem, tylko barierą wynikającą z podejścia do danej sprawy - filozofia jak najbardziej słuszna, zatem nie lepiej dobierać się w pary z kimś, kto wyznaje podobne zasady? wink

21 Ostatnio edytowany przez madoja (2022-05-16 11:27:07)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Ja ją w 100% rozumiem! W życiu bym się nie zgodziła na spanie z obcymi w innym pokoju. Szczerze to państwo młodzi są niepoważni że każą gościom spać w kilka osób w jednym pokoju.
Na szczęście mój mąż stałby po mojej stronie i tez by się na to nie zgodził.
Jesteśmy dorosłymi ludźmi a nie dzieciakami w namiocie.

22

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Czasami trzeba się dostosować bo nie ma innego wyjścia.
Np. gdy trafiasz do szpitala i kładą cię na 8 osobowej sali lub nawet na korytarzu.
Ale tutaj nie ma takiej sytuacji.
Jesteś facetem i nie rozumiesz, że kobieta nie potrzebuje mieć widowni przy niektórych czynnościach.
A jednocześnie może chcieć ten wyjazd traktować jako romantyczną przygodę, pobyt ze swoim ukochanym w hotelu, zasnąć w jego objęciach i obudzić się.
Bez obserwatorów.

23

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Kleoma napisał/a:

Czasami trzeba się dostosować bo nie ma innego wyjścia.
Np. gdy trafiasz do szpitala i kładą cię na 8 osobowej sali lub nawet na korytarzu.
Ale tutaj nie ma takiej sytuacji.
Jesteś facetem i nie rozumiesz, że kobieta nie potrzebuje mieć widowni przy niektórych czynnościach.
A jednocześnie może chcieć ten wyjazd traktować jako romantyczną przygodę, pobyt ze swoim ukochanym w hotelu, zasnąć w jego objęciach i obudzić się.
Bez obserwatorów.

Ależ takie wyjazdy też mają miejsce w naszym związku i nie uważam, żeby potraktowanie w ten sposób wyjazdu na wesele kolegi było zasadne (pod względem albo będzie tak albo nie jedziemy)

24

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
madoja napisał/a:

Ja ją w 100% rozumiem! W życiu bym się nie zgodziła na spanie z obcymi w innym pokoju. Szczerze to państwo młodzi są niepoważni że każą gościom spać w kilka osób w jednym pokoju.
Na szczęście mój mąż stałby po mojej stronie i tez by się na to nie zgodził.
Jesteśmy dorosłymi ludźmi a nie dzieciakami w namiocie.

Czyli jak rozumiem rozwiązaniem dla Ciebie w tej sytuacji jest stanąć po stronie dziewczyny i opuścić najważniejszy dzień w życiu dobrego kolegi?

25

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Nie patrzyłabym na to w kategorii słów jakie tu padały: roszczeniowa panna, zmusza cię, fochuje.
Dla niej myśl o spaniu z obcymi osobami to koszmar i wszystko będzie lepsze od tego (nawet gdybyś pojechał bez niej).Może jest introwertyczką, może chrapie, może ma lekki sen i nie lubi gdy ktoś chrapie., może długo sobie robi makijaż, może pierdzi w nocy, może lubi uprawiać seks po alkoholu. Nie wiem. To nieważne w sumie. Ważne że ona ponad wszystko NIE CHCE.
Ja bym poważnie się wkurwiła gdyby mój facet tego nie rozumiał.

26

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Adam200901 napisał/a:
madoja napisał/a:

Ja ją w 100% rozumiem! W życiu bym się nie zgodziła na spanie z obcymi w innym pokoju. Szczerze to państwo młodzi są niepoważni że każą gościom spać w kilka osób w jednym pokoju.
Na szczęście mój mąż stałby po mojej stronie i tez by się na to nie zgodził.
Jesteśmy dorosłymi ludźmi a nie dzieciakami w namiocie.

Czyli jak rozumiem rozwiązaniem dla Ciebie w tej sytuacji jest stanąć po stronie dziewczyny i opuścić najważniejszy dzień w życiu dobrego kolegi?

Ja bym wolała pojechać 30 km na nocleg. Zawsze jest wyjście.

27

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
madoja napisał/a:

Nie patrzyłabym na to w kategorii słów jakie tu padały: roszczeniowa panna, zmusza cię, fochuje.
Dla niej myśl o spaniu z obcymi osobami to koszmar i wszystko będzie lepsze od tego (nawet gdybyś pojechał bez niej).Może jest introwertyczką, może chrapie, może ma lekki sen i nie lubi gdy ktoś chrapie., może długo sobie robi makijaż, może pierdzi w nocy, może lubi uprawiać seks po alkoholu. Nie wiem. To nieważne w sumie. Ważne że ona ponad wszystko NIE CHCE.
Ja bym poważnie się wkurwiła gdyby mój facet tego nie rozumiał.

Jakie rozwiązanie zatem byłoby dla Ciebie w takiej sytuacji akceptowalne?

28

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
madoja napisał/a:
Adam200901 napisał/a:
madoja napisał/a:

Ja ją w 100% rozumiem! W życiu bym się nie zgodziła na spanie z obcymi w innym pokoju. Szczerze to państwo młodzi są niepoważni że każą gościom spać w kilka osób w jednym pokoju.
Na szczęście mój mąż stałby po mojej stronie i tez by się na to nie zgodził.
Jesteśmy dorosłymi ludźmi a nie dzieciakami w namiocie.

Czyli jak rozumiem rozwiązaniem dla Ciebie w tej sytuacji jest stanąć po stronie dziewczyny i opuścić najważniejszy dzień w życiu dobrego kolegi?

Ja bym wolała pojechać 30 km na nocleg. Zawsze jest wyjście.

Nie zawsze, czasami nie ma czym na ten nocleg pojechać

29

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Adam200901 napisał/a:
madoja napisał/a:
Adam200901 napisał/a:

Czyli jak rozumiem rozwiązaniem dla Ciebie w tej sytuacji jest stanąć po stronie dziewczyny i opuścić najważniejszy dzień w życiu dobrego kolegi?

Ja bym wolała pojechać 30 km na nocleg. Zawsze jest wyjście.

Nie zawsze, czasami nie ma czym na ten nocleg pojechać

Taksówką? Albo poprosić kogoś kto nie pije. Albo pogadać z innymi gośćmi, na pewno znajdzie się ktoś komu tez nie pasuje wspólne spanie i razem z nimi jechać gdzie indziej. Pogadałabym tez jeszcze z parą młodą czy naprawdę nie ma innych możliwości.

Poza tym wątpię że aż 30 km trzeba jechać, to jakaś wieś? Nawet jeśli to teraz co kawałek jest agroturystyka, gdzie bez problemu wynajmują pokoje.

30

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Ja mam dla Ciebie propozycje. Napisz mi gdzie to, a ja Ci znajdę tani pokój o wiele bliżej niż 30 km.

31

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Adamie w części wypowiedzi forumowiczek, chodzi o przedstawienie głównie kobiecych praw i swobód. Niestety jak to bywa w takich sytuacjach, ma się to nijak do twojego problemu. Znaczy prawami i swobodami twoimi. Zapewne gdyby było tak, że to impreza jest ze strony tej dziewczyny. Kobiece prawa i swobody skłoniłyby, to przetłumaczenia jak to ona by się źle czuła i cierpiała, bo ty tak lekkomyślnie nie chcesz nic dla niej poświęcić.
Z twojego punktu widzenia twojej sytuacji w tym związku, jest postawienie sytuacji jasno. Możliwości jest kilka:
- nie jedziecie wcale, ale obowiązuje u was zasada, że jak komuś niewygodnie, to nie jedziecie w innych przypadkach. Koledze to wynagrodzisz inaczej.
- jedziesz sam, bo nie chcesz zawieść kolegi, a ona niech sobie zostaje
- to ona szuka alternatyw, może niech to ona wraca w nocy samochodem, bo ty nie znajdujesz alternatyw

32 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-16 11:55:38)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Wygląda na to, że stawia Ci warunek :albo jedziecie razem na JEJ zasadach, albo w ogóle. I to jest powód do niepokoju, tym bardziej, jeśli miałbym zrezygnować ze spotkania z kimś, kogo znam pewnie o niebo dłużej niż partnerkę. Sytuacja logistyczna jest niekomfortowa, bo można niby kombinować jak koń pod górkę z tymi noclegami, czy nawet, jeśłi kogoś stać zamówić taksówkę i wrócić do domu smile
Tylko to są właśnie dla mnie takie podbramkowe sytuacje, gdzie trzeba nieco zluzować, jeśli takie a nie inne okoliczności zaszły. Serio, jest chyba różnica międy wyajzdem z na urlop/weekend a jedną jedyną nocą, gdzie można zacisnąć zęby?
Dla niej zapewne będzie nie do pomyślenia, abyś jechał sam, bo znajdzie potem milion różnych powodów, aby zacząć narzekać. W innych sytuacjach tez bywa taka zasadnicza?


Swoją drogą nieżłe miejsce na taką imprezę smile Ciekawe, bo czasami państwo młodzi załatwiają transport w postaci busików z kościoła do domu weselnego albo z wesela do domu..Sam kiedyś się załapałem na taki transport smile

edit: czyli clou tego wszystkiego: ważne, że ONA nie chce i basta! Nic się nie liczy, nawet trudna sytuacja logistyczna, koszty, zdrowy rozsądek - jej komfort jest najważniejszy.
Siedzi to coś w jej głowie twardo, oj siedzi..

Ale, ok ma prawo do tego, aby oczekiwać, że wszystko będzie zapięte na ostatni guzik. Oczekuje wyłącznie od Ciebie zaradności, że Wam załatwisz gdzieś ten nieszczęsny nocleg( co w sumie nie jest aż tak nierealne, chyba, że dom weselny jest gdzies w środku lasu). NIech tylko nie stawia Cię przed faktem dokonanym i nie oczekuje, że zrezygnujesz dla niej ze spotkania z dawnym znajomym.
Agroturystyki niestety nie są wszędzie tak powszechne..

33

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
bagienni_k napisał/a:

Wygląda na to, że stawia Ci warunek :albo jedziecie razem na JEJ zasadach, albo w ogóle.

Ja przedstawię Ci jak ona to widzi:
- jeśli będą spać z innymi, to on będzie szczęśliwy, ona nieszczęśliwa
- jesli będą spać sami to on nadal będzie szczęsliwy i ona też szczęsliwa

Suma summarum opłaca się bardziej spać osobno, wtedy oboje będą czuć się dobrze.

Ja bym w ogóle na to nie patrzyła jako na tupanie nogą i stawianie warunków. Kompletnie nie o to tu chodzi.

34

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Adam200901 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Adam200901 napisał/a:

Pod tym względem problemu nie ma  przyjedziemy już ogarnięci i wyszykowani, bo to ok 1,5 godziny autem od mojego domu rodzinnego, gdzie przyjeżdżamy noc wcześniej.

To nie możecie potem wrócić i spać u Ciebie w domu zamiast się tak bujać z obcymi ludźmi?
Ja też ją rozumiem. Czułabym się niekomfortowo w takiej sytuacji i szukałabym takiego wyjścia, żeby nie mieć obcych ludzi w pokoju. Moim zdaniem para młoda nie powinna czegoś takiego proponować. Albo osobne pokoje, albo niech sobie goście szukają noclegu we własnym zakresie, zwłaszcza, że nie jest to daleko.

Niestety i w tę stronę o 3 w nocy trudno o transport, a dodatkowo wspominałem, że czekają nas także poprawiny

Na poprawiny można dojechać z domu, przecież to tylko 1.5h wink ja bym znalazła transport i nie wydziwiała, tylko spała normalnie w domu.

Bagienniku, ja się nie zgadzam tongue po pierwsze, warto mieć sztywne zasady tam, gdzie coś dla nas jest nie do przejścia. To się nazywa asertywność. Człowieka często się uczy, że powinien ustąpić w tego typu sytuacji, a to wcale tak nie jest. Jeżeli coś ma być dla niej mało komfortowe, nieprzyjemne, ma się tym przejmować, to jak najbardziej warto sobie w głowie to ustawić na sztywno i po prostu się na takie jazdy nie zgadzać. Ma do tego pełne prawo.
Zwykle to tak działa, że jak coś dla jednej strony jest dealbreakerem, a dla drugiej jest obojętne, to szanuje się zdanie tej osoby, dla której to jest ważne. Autorowi wszystko jedno gdzie śpi, jego partnerce nie. Więc powinni się skupić na tym, żeby znaleźć sobie inne miejsce na nocleg.

100% racji madoja smile Adam, Wy nie macie samochodu? A jak dojedziecie na to wesele te 1.5h od domu?

35

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Czy wy naprawdę nie rozumiecie, że pomiędzy imprezą w pierwszy dzień a poprawinami w drugi jest kilka godzin gdzie kobieta chce wypocząć i spokojnie przygotować się kosmetycznie? Jak ona ma się ogarniać, zrobić maseczkę, zawinąć wałki na włosy, malować itd w obecności 2 obcych osób?
W spokoju, bez poganiania.
Mówicie, że powinna się przemęczyć, nic się nie stanie.
Ale w imię czego ma się męczyć? Te kilka godzin z obcymi ludźmi zepsuje jej całą zabawę. Warto?
Mnie też się zdaje, że to niemożliwe aby w promieniu kilkunastu km nie było jakiegoś przyzwoitego noclegu.
Młodzi są nie fair, że zaproponowali taki pokój.
Czasy gdzie goście po weselu kładli się jak śledzie na sianie w stodole już dawno odeszły.

36

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Legat napisał/a:

- to ona szuka alternatyw, może niech to ona wraca w nocy samochodem, bo ty nie znajdujesz alternatyw

To jest dobry pomysł. Skoro jej nie odpowiada zaproponowany wariant, to niech się wysili i zaproponuje coś w alternatywie.

37 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-16 12:10:56)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Ale z jakiej racji ja mam zawsze ustępować? Bez przesady! smile
Nie widziałbym siebie w takiej relacji, kiedy miałbym zawsze iść komuś na rekę. Zresztą, z tego co tutaj zostało napisane, to jest naprawe wyjątkowy przypadek, jeśli wierzyć Autorowi.
Skoro nawet Autor się zgodzi i pójdzie jej na rękę, to mnie jedynie zastanawia czy poza tym w życiu podobnie sobie radzi ON z asertywnością, tzn czy jest w stanie postawić na swoim:)
Da się zrobić wszystko, kombinować na wiele sposób, ale właśnie mi osobiście wydają się takie osoby podejrzane, któe w sytuacji analogicznej do opisanej robią problem. Bo co będzie dalej? Zawsze beą stawiać na swoim, nigdy choć odrobinę nie będą w stanie oddać pola? Dlaytego zapytałem Autora o to, jak to u nich wygląda na codzień. Czy dziewczyna Autora również ustępuję, kiedy to jemu na czymś zależy?

madoja Stawianie warunków widze w tym, że ona najprawdopodobniej zasugerowała Autorowi, że albo znajdą razem inny nocleg, albo nie pojadą w ogóle. Tak, jakby ona za niego decydowała. Nie powiedziała chyba niczego w stylu " jak Ci tak zależy to jedź sam, jeśli nie potrafisz załatwić noclegu".

Strasznie mnie ciekawi, gdzie takie urokliwe miejsca się znajdują? smile Raczej nie jest to w środku Bieszczad ani Puszczy Białowieskiej tongue Tam akurat agroturystyka by się znalazła niejedna.

edit: Magda Dobry pomysł! smile Obawiam się, że jednak dziewczyna strzeliła by takiego focha, że Autor musiałby się wysilić, aby ją potem udobruchać..

Autorze, a nie możecie się z kimś rano zabrać do domu, ogarnąć i wrócić?
Kleoma Oraz kobiety, jaki wyłania się z Twoich przemyśleń jest taki, że ciężko z nią o czymkolwiek rozmawiać czy negocjować, bo nie uznaje sprzeciwu. Do tego jest tak wrażliwa i delikatna, że nawet najmniejszy dyskomfort powoduje u niej chandrę.

38

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

My z mężem dość często sobie podróżujemy i naprawdę agroturystyk jest od cholery. Średnio co 5 km. Fakt że nie ma tam jakichś wyjątkowych warunków, ale za to jest tanio (ostatnio zapłaciliśmy 30 zł za osobę na dobę, czyli 60 zł za nas dwoje) no i spokój, prywatność, własna łazienka.

39

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Nie nocowalabym po weselu w pokoju z obcymi ludźmi.  Wcale nie dziwię się twojej dziewczynie.  Wolałabym na takie wesele nie iść.

40

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

30 zł za nocleg od osoby? Gdzie takie ceny, zwłaszcza teraz, po pandemii? big_smile Wow...

Autor się trochę wycofał, ale mnie w sumie bardziej ciekawi, jak jest z takimi konflikatami interesów u nich na codzień..? Czy to zawsze on musi ustępować..

41

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
bagienni_k napisał/a:

30 zł za nocleg od osoby? Gdzie takie ceny, zwłaszcza teraz, po pandemii? big_smile Wow...

Autor się trochę wycofał, ale mnie w sumie bardziej ciekawi, jak jest z takimi konflikatami interesów u nich na codzień..? Czy to zawsze on musi ustępować..

Okolice Bydgoszczy.

Nie chodzi o ustępowanie. Tu nie chodzi o to kto ma rację. Nie rozumiesz tego problemu.

42 Ostatnio edytowany przez display (2022-05-16 14:11:02)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Wcale się dziewczynie nie dziwię, też nigdy bym się nie zgodziła na nocleg z obcymi osobami w pokoju to nie są już czasy nastoletnie, każdy potrzebuje trochę prywatności niemniej jednak w takiej sytuacji nie stawiałabym warunków typu albo inny pokój albo nie jedziemy. Po prostu ja bym odpuściła tą imprezę bo dlaczego mam się męczyć, to ma być przyjemność a nie męczarnia a mojemu mężowi powiedziałbym żeby jechał sam i szczerze życzyłabym mu dobrej zabawy

43

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Też by mi się nie uśmiechało spać w jednym pokoju z obcymi ludźmi po zakrapianej imprezie.
Gdyby to było wesele kogoś z rodziny, może szukałabym kompromisu jakiegoś, żeby nie robić afrontów. Ale skoro to ślub kolegi, to nie bardzo widzę powód, aby się męczyć dwie doby - w imię czego?

A tak Bogiem a prawdą, to organizator dał ciała proponując takie rozwiązanie w kwestii noclegu.

44

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

A gdyby pokój był 3 osobowy i dokwaterowaliby wam jednego samotnego faceta, który przyjechał bez pary to wtedy też nie byłoby problemu autorze?
Chciałbyś aby obcy facet przyglądał się jak twoja kobieta szykuje się, śpi itd?

45

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Przypomniało mi to historię jak kolega zaproponował wspólny (tygodniowy!) urlop w domku który był po prostu jednym dużym pokojem. Taki domek - pokój, łazienka i kuchnia. On miał zabrać swoją dziewczynę, plus mieliśmy zaprosić jeszcze kilka par. Stwierdził że będziemy leżeć na podłodze w śpiworach. Byliśmy z mężem głęboko oburzeni big_smile Dorośli ludzie po 30-tce, niektórzy z dziećmi, a mamy spać jak wtedy gdy miało się 12 lat? Jedna łazienka na tyle osób?
I tu nie chodzi o "paniusiowanie", "roszczeniową postawę" czy "fochy".
Po prostu dla niektórych ludzi czy też w pewnym wieku komfort jest znacznie, znacznie ważniejszy niż cena czy "nie robienie siary".

Uwielbiałam takie namiotowe przygody gdy miałam właśnie 12-18 lat. Albo wspólne nocowanie z koleżankami. Teraz to inna bajka.

46 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-16 14:41:20)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
madoja napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

30 zł za nocleg od osoby? Gdzie takie ceny, zwłaszcza teraz, po pandemii? big_smile Wow...

Autor się trochę wycofał, ale mnie w sumie bardziej ciekawi, jak jest z takimi konflikatami interesów u nich na codzień..? Czy to zawsze on musi ustępować..

Okolice Bydgoszczy.

Nie chodzi o ustępowanie. Tu nie chodzi o to kto ma rację. Nie rozumiesz tego problemu.

Dlaczego mam nie rozumieć? No, dziewczynie rzeczywiście nie jest wygodnie, woli prywatność i spokój, OK, ma do tego prawo..

Ale tak samo, jedna strona nie rozumie drugiej..Po tych wypowiedziach uznajemy, że podejśćie dziewczyny jest bardziej normalne. Tylko właśnie pytanie brzmi, czy zawsze w życiu, w każej sytuacji stawia ona na swoim, bo to akurat wydaje mi się ważne jak chodzi o dogadywanie się. Autor coś wspomniał po drodze, że mają jakieś przeczki na gruncie pewnych "drobiazgów". Autor jest bardziej elastyczny, co pozwala sądzić, że lepiej będzie w stanie dostosować się do kryzysowych sytuacji.
Jeśli jej nie pasuje a wyjscia z noclegiem nie ma, to niech Autor jedzie sam a ona mu problemów nie robi.

Inna sprawa jest taka, że przecież naprawdę różnie bywa i o ile nikt nie będzie z rozmysłem szukać i stawiać na tego typu wersję, bo rozumie w pełni drugą stronę, to czasami sytuacja bywa kłopotliwa czy wręcz kryzysowa. Mogę też doceniać czy wymagać komfotu, ale jeśli jestem pod ścianą, to jaki mam wybór? Ciężko taką sytuację w realnym świecie, ale jeśli do tego noclegu byłoby nie te 30 km ale bliżej 100, to co wtedy?

edit:
madoja Widzisz, dla mnie tydzień to już też hardkor, ale jedna noc nie stanowiła by problemu.. I w tym tkwi ta różnica, ta elastyczność..
Chociaż znam ludzi w moim wieku, którzy by na to poszli, może nawet na weekend. Chociaż prędzej w ciepłej porze roku każdy by wziął namiot..Dzieci oczywiście zmieniają dla mnei sprawę całkowicie..

47

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Adam200901 napisał/a:
wieka napisał/a:

A jakie ma argumenty, ja bym nie widziała problemu.
Zapytaj czy nigdy nie spała z innymi w jednym pokoju na różnego rodzaju wyjazdach zaczynając od szkoły.

Generalnie to występuje między nami 3letnia różnica wieku i ja jestem młodszy, jednak oboje jesteśmy po studiach i przed 30tką. Ona twierdzi, że w takich warunkach będzie czuła się niekomfortowo, a poza tym takie rzeczy to mogła robić na studiach, albo w liceum. Ja z kolei absolutnie nie uważam, że spanie przez jedną noc w wielosobowym pokoju sprawiłoby, że z mej głowy spadnie korona, no ale...

A ja ją rozumiem. Też nie wyobrażam sobie spania w jednym pokoju z obcymi ludźmi. Sama wybieram się na wesele i też się obawiam o nocleg...

Powiedz, czy to jest pokój 4-osobowy, 4 łóżka są, czy na waleta 4 osoby w dwójce? Jest łazienka?

48

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
bagienni_k napisał/a:
madoja napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

30 zł za nocleg od osoby? Gdzie takie ceny, zwłaszcza teraz, po pandemii? big_smile Wow...

Autor się trochę wycofał, ale mnie w sumie bardziej ciekawi, jak jest z takimi konflikatami interesów u nich na codzień..? Czy to zawsze on musi ustępować..

Okolice Bydgoszczy.

Nie chodzi o ustępowanie. Tu nie chodzi o to kto ma rację. Nie rozumiesz tego problemu.

Dlaczego mam nie rozumieć? No, dziewczynie rzeczywiście nie jest wygodnie, woli prywatność i spokój, OK, ma do tego prawo..

Ale tak samo, jedna strona nie rozumie drugiej..Po tych wypowiedziach uznajemy, że podejśćie dziewczyny jest bardziej normalne. Tylko właśnie pytanie brzmi, czy zawsze w życiu, w każej sytuacji stawia ona na swoim, bo to akurat wydaje mi się ważne jak chodzi o dogadywanie się. Autor coś wspomniał po drodze, że mają jakieś przeczki na gruncie pewnych "drobiazgów". Autor jest bardziej elastyczny, co pozwala sądzić, że lepiej będzie w stanie dostosować się do kryzysowych sytuacji.
Jeśli jej nie pasuje a wyjscia z noclegiem nie ma, to niech Autor jedzie sam a ona mu problemów nie robi.

Inna sprawa jest taka, że przecież naprawdę różnie bywa i o ile nikt nie będzie z rozmysłem szukać i stawiać na tego typu wersję, bo rozumie w pełni drugą stronę, to czasami sytuacja bywa kłopotliwa czy wręcz kryzysowa. Mogę też doceniać czy wymagać komfotu, ale jeśli jestem pod ścianą, to jaki mam wybór? Ciężko taką sytuację w realnym świecie, ale jeśli do tego noclegu byłoby nie te 30 km ale bliżej 100, to co wtedy?

Bo jemu jest obojętne gdzie śpi!
A jej nie.

A Ty podchodzisz do tematu, jakby on za wszelką cenę NIE chciał spać gdzie indziej. Wtedy byłby konflikt interesów. Ale nie teraz.
W tej sytuacji dla autora ważniejsze jest żeby "nie robić siary" niż samopoczucie dziewczyny.

Swoją droga, jestem pewna że będzie więcej ludzi którzy poszukają noclegu gdzie indziej. Propozycja by obcy ludzie spali w jednym pokoju jest nie do przyjęcia.

49 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-16 14:54:36)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Sporo nocowałem w takich miejscach, przy innych okazjach i zwykle w takim pokoju na jedną osobę przypada jedno łóżko. Bywa też tak, żę sa łóżka piętrowe, więc wtedy już jest mąło komfortowo..


edit: Problem w tym, że Autor bez mrugnięcia okkiem by przecież się zgodził, gdyby była opcja tego noclegu. Jeśli zaś nie ma, jak twierdzi, to sytuacja jest podbramkowa. Wiemy tutaj, czy rzeczywiście tego noclegu nie ma? Czy zakładamy z góry, że Kolega dobrze nie sprawdził? Oczekuje się od faceta, żę góry przeniesie, aby tylko zaspokoić jej oczekiwania. Jeśli odpowiednio wcześniej by się dało - ok. Gorzej, jak trzeba to ogarniać na ostatnią chwilę.

Poza tym konflikt jest po prostu w podejściu do danej sprawy: dziewczynie zależy, aby mieć ten komfort i nie chce ustępować a on wydaje się bardziej elastyczny. Niech sobie taryfę zamówią i wrócą do domu a potem z powrotem i sprawa załatwiona. Ciekawe, jak właśnie inni do tego podejdą..

Państwo młodzi poszli zapewne po kosztach, skoro uznali, że takie rozwiązanie będzie odpowiednie.

50

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Wesela... specyficzne działają na kobiety. Ogarnij lepiej samodzielny pokój.

51

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
bagienni_k napisał/a:

Sporo nocowałem w takich miejscach, przy innych okazjach i zwykle w takim pokoju na jedną osobę przypada jedno łóżko. Bywa też tak, żę sa łóżka piętrowe, więc wtedy już jest mąło komfortowo..


edit: Problem w tym, że Autor bez mrugnięcia okkiem by przecież się zgodził, gdyby była opcja tego noclegu. Jeśli ząś nie ma, jak twierdzi, to sytuacja jest podbramkowa. Wiemy tutaj, czy rzeczywiście tego noclegu nie ma? Czy zakładamy z góry, że Kolega dobrze nie sprawdził? Oczekuje się od faceta, żę góry przenisie, aby tylko zaspokoić jej oczekiwania. Jeśli odpowiednio wcześniej by się dało - ok. Gorzej, jak trzeba to ogarniać na ostatnią chwilę.

Poza tym konflikt jest po prostu w podejściu do danej sprawy: dziewczynie zależy, aby mieć ten komfort i nie chce ustępować a on wydaje się bardziej elastyczny. Niech sobie taryfę zamówią i wrócą do domu a potem z powrotem i sprawa załatwiona. Ciekawe, jak właśnie inni do tego podejdą..

Pańśtwo młodzi poszli zapewne po kosztach, skoro uznali, że takie rozwiązanie będzie odpowiednie.

Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Widzę, że dla dużej części odpowiadających nie byłoby problemu, nawet gdyby ten najbliższy nocleg był 500 km dalej, bo dziewczynie byłoby bardziej komfortowo. Oczywiście koloryzuję, natomiast pojawiła się odpowiedź, czemu nie pojedziemy do mojego domu rodzinnego 1,5h od miejsca zabawy. Ciekawe podejście. Co do wszystkich zarzutów, tak, upewniałem się odnośnie opcji noclegowych, nie, nie udostępnię adresu, bo nie po to tutaj przybyłem.
Pokój jest bodajże 5osobowy, każdy ma swoje łóżko, z nami finalnie będzie spał tylko świadek, którego od dawna znam, chłopak który zawsze pierwszy wstaje i będzie musiał być uszykowany 2 godziny szybciej niż inni goście, w związku z tym, wydaje mi się, że wiele elementów dyskomfortu automatycznie odpada.
Nie chcę nikogo tutaj oceniać, natomiast zadziwia mnie do jakiej rangi podnoszone są najmniejsze problemy. No ale każdy przeżywa życie na swój sposób. Nie mówię tu o godzeniu się na każdą niedogodność i byt pustelnika-męczennika, ale to naprawdę nie są zawody w stawianiu na swoim i czasami konfrontacja z małą przeszkodą na drodze może sprawić, że w konsekwencji cała sytuacja wyjdzie nam na dobre, to naprawdę kwestią podejścia.

52

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
madoja napisał/a:
bagienni_k napisał/a:
madoja napisał/a:

Okolice Bydgoszczy.

Nie chodzi o ustępowanie. Tu nie chodzi o to kto ma rację. Nie rozumiesz tego problemu.

Dlaczego mam nie rozumieć? No, dziewczynie rzeczywiście nie jest wygodnie, woli prywatność i spokój, OK, ma do tego prawo..

Ale tak samo, jedna strona nie rozumie drugiej..Po tych wypowiedziach uznajemy, że podejśćie dziewczyny jest bardziej normalne. Tylko właśnie pytanie brzmi, czy zawsze w życiu, w każej sytuacji stawia ona na swoim, bo to akurat wydaje mi się ważne jak chodzi o dogadywanie się. Autor coś wspomniał po drodze, że mają jakieś przeczki na gruncie pewnych "drobiazgów". Autor jest bardziej elastyczny, co pozwala sądzić, że lepiej będzie w stanie dostosować się do kryzysowych sytuacji.
Jeśli jej nie pasuje a wyjscia z noclegiem nie ma, to niech Autor jedzie sam a ona mu problemów nie robi.

Inna sprawa jest taka, że przecież naprawdę różnie bywa i o ile nikt nie będzie z rozmysłem szukać i stawiać na tego typu wersję, bo rozumie w pełni drugą stronę, to czasami sytuacja bywa kłopotliwa czy wręcz kryzysowa. Mogę też doceniać czy wymagać komfotu, ale jeśli jestem pod ścianą, to jaki mam wybór? Ciężko taką sytuację w realnym świecie, ale jeśli do tego noclegu byłoby nie te 30 km ale bliżej 100, to co wtedy?

Bo jemu jest obojętne gdzie śpi!
A jej nie.

A Ty podchodzisz do tematu, jakby on za wszelką cenę NIE chciał spać gdzie indziej. Wtedy byłby konflikt interesów. Ale nie teraz.
W tej sytuacji dla autora ważniejsze jest żeby "nie robić siary" niż samopoczucie dziewczyny.

Swoją droga, jestem pewna że będzie więcej ludzi którzy poszukają noclegu gdzie indziej. Propozycja by obcy ludzie spali w jednym pokoju jest nie do przyjęcia.


Z tego co się dowiedziałem od Pana młodego, to nikt nie sygnalizował, że rezygnuje z opcji noclegu wink

53 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-16 15:22:06)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Autorze, pozwól zatem, że jeszcze raz zadam to pytanie: jak to u Was jest w sytuacjach spornych, podobnych do tej, kiedy jej na czymś bardzo zależy a dla Ciebie jest to obojętne?
Choć w drugą stronę też może być ciekawie...
Umówmy się, ja oczywiście bardziej rozumię Twoje podejśćie, bo zwyczajnie okoliczności akurat tej KONRETNEJ sytuacji, jeśli tylko jest ona prawdziwa, nie pozostawiają wyboru.
Jak widzisz jednak pewne kwestie u pewnych osób bywają bezdyskusyjne..

Daj znać, jak się potoczyło smile

54 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2022-05-16 15:16:26)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Najbardziej zdziwiło mnie to twierdzenie:

Adam200901 napisał/a:

(...) takie rzeczy to mogła robić na studiach, albo w liceum. (...)

Przyznam, że - choć to poza tematem - przyjrzałabym się innym rzeczom, których wedle jej słów robić już nie będzie, bo wiek nastoletni i studia ma już za sobą. Dlaczego? Bo diabeł tkwi w szczegółach i, być może, różnicie się znacznie bardziej niż dotąd myślałeś, a ona za każdym razem (także, gdy rzecz będzie ważna dla Ciebie) nie zdecyduje się na opuszczenie swej strefy komfortu.

55

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Też nie chciałabym spać, Chociażby na jedną noc, z obcymi ludźmi w pokoju. To nie biwak i nie te lata, kiedy się spało 5 dni w 15-os. pokoju i było zajebiście big_smile
30 km to wcale nie jest daleko. Możecie się podzielić - jedno nie pije na weselu i prowadzi auto do miejsca noclegu nocą, a drugie nie pije na poprawinach i prowadzi po weselu do domu.
Takie problemy to trochę z czapki:D

56 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2022-05-16 15:37:05)

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

A mnie się nie chce wierzyć, że nie można załatwić transportu, żeby tam w tym domu weselnym w ogóle nie spać. Nie macie jakiś znajomych, kumpli czy kogoś takiego? Podzielcie się. Jedno niech załatwi transport w jedną stronę drugie w drugą. Sama chyba ze dwa razy już "robiłam" za kierowcę dla przyjaciół i było o wiele dalej, bo chyba z 80 km. Za to gdy ja potrzebowałam, aby mnie ktoś odebrał z lotniska z manelami to mieli okazję się odwdzięczyć a też blisko nie było.

57

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Ja również stanę po stronie dziewczyny, nie wyobrażam sobie spać z obcymi ludźmi, nawet na jedną noc. Najlepszym rozwiązaniem będzie jak pojedziesz sam. Ona będzie zadowolona i Ty, to że jesteście parką nie oznacza od razu że musicie wszędzie pchać się razem. I nie uważam wcale że dziewczyna jest wygodna. To osoba organizująca wesele zawaliła i postawiła Was w niezręcznej sytuacji.

58

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Tu jest też kwestia dominacji, ma tak być, bo ja tak chce i ma stanąć na moim.

Dziewczyna, robi z igly widły, nie tylko w tej sytuacji, więc tu by się należało zastanowić nad związkiem.

Przebrać się można w łazience jak i zrobić całą toaletę, naprawdę do tej jednej nocy mogłaby się dostosować, ale nie, bo ona zawsze musi mieć komfort... Czyli egoizm jeszcze wychodzi.

59

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Powiem tak: staram się rózróżnić sytuację, kiedy to jest dłuższy pobyt(czy nawet jedna noc, ale w innych okolicznościach) czy tylko jedna noc po weselu. Poza tym, czy rzeczywiście jest opcja z innym miejscem noclegowym, czy nie. Można przypuszczać, że jest, ale Autor uznał, że dziewczyna nie będzie robić problemu, tylko to się trochę kłóci z faktem, żę już wcześniej mieli podobne spory, kiedy to ona nie chciała ustąpić, więc mógł to przewidzieć. Dlatego ciekawi mnie, jak to bywa na codzień smile
Ciekawe czy ktoś w ogóle wraca nad ranem, zamiast tam nocować...

60

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
wieka napisał/a:

Tu jest też kwestia dominacji, ma tak być, bo ja tak chce i ma stanąć na moim.

Tu jest też kwestia dominacji, ma tak być, bo on tak chce i ma stanąć na jego.


Spanie z innymi ludźmi w pokoju po imprezie nie jest ani przyjemne ani bezpieczne. Chcesz autorze aby ktoś wykorzystał Twoją dziewczynę gdy będzie pijana?

61

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Wieka, parę innych dziewczyn tutaj same napisało, że nie wyobrażają sobie nocowania z obcymi ludźmi w pokoju... tak to już jest przecież. Ktoś ma żonę z którą może iść w góry, nocować pod namiotem i robić dwójkę pod drzewem, a inna para nie wyobraża sobie takich warunków i musi być 4-gwiazdkowy hotel. Ludzie mają różne spojrzenia na takie rzeczy i moim zdaniem to dobrze, że dziewczyna autora wyraziła swoją niechęć skoro faktycznie ją odczuwa.

62

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
M!ri napisał/a:
wieka napisał/a:

Tu jest też kwestia dominacji, ma tak być, bo ja tak chce i ma stanąć na moim.

Tu jest też kwestia dominacji, ma tak być, bo on tak chce i ma stanąć na jego.


Spanie z innymi ludźmi w pokoju po imprezie nie jest ani przyjemne ani bezpieczne. Chcesz autorze aby ktoś wykorzystał Twoją dziewczynę gdy będzie pijana?

Pozostawiłbym to bez komentarza, ale poziom abstrakcji tego posta przebił chyba wszystko co widziałem od dawna. Kwestia bezpieczeństwa jest ostatnią, o której pomyślałbym w tej sytuacji. Ani to nie slums, ani patologia, kulturalne towarzystwo znających się ludzi, nie chcę robić osobistych wycieczek, więc na tym zakończę.

63

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
M!ri napisał/a:
wieka napisał/a:

Tu jest też kwestia dominacji, ma tak być, bo ja tak chce i ma stanąć na moim.

Tu jest też kwestia dominacji, ma tak być, bo on tak chce i ma stanąć na jego.


Spanie z innymi ludźmi w pokoju po imprezie nie jest ani przyjemne ani bezpieczne. Chcesz autorze aby ktoś wykorzystał Twoją dziewczynę gdy będzie pijana?

To nie jest tak, że ma stanąć na jego, tylko to jest oferta zapraszających.

Teraz nikt się nie upija na weselu, a tym bardziej dziewczyna, jeszcze na dodatek w jednym pokoju z partnerem, na pewno nic jej nie grozi.

64

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
bagienni_k napisał/a:

Powiem tak: staram się rózróżnić sytuację, kiedy to jest dłuższy pobyt(czy nawet jedna noc, ale w innych okolicznościach) czy tylko jedna noc po weselu. Poza tym, czy rzeczywiście jest opcja z innym miejscem noclegowym, czy nie. Można przypuszczać, że jest, ale Autor uznał, że dziewczyna nie będzie robić problemu, tylko to się trochę kłóci z faktem, żę już wcześniej mieli podobne spory, kiedy to ona nie chciała ustąpić, więc mógł to przewidzieć. Dlatego ciekawi mnie, jak to bywa na codzień smile
Ciekawe czy ktoś w ogóle wraca nad ranem, zamiast tam nocować...

Odpowiadając na Twoje powtarzające się pytanie, spory występują, natomiast ciężko mi przywoła jakiś przykład kłótni z przeszłości, która mogłaby stanowić dla mnie odniesienie do tej sytuacji

65

Odp: Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi
Adam200901 napisał/a:
M!ri napisał/a:
wieka napisał/a:

Tu jest też kwestia dominacji, ma tak być, bo ja tak chce i ma stanąć na moim.

Tu jest też kwestia dominacji, ma tak być, bo on tak chce i ma stanąć na jego.


Spanie z innymi ludźmi w pokoju po imprezie nie jest ani przyjemne ani bezpieczne. Chcesz autorze aby ktoś wykorzystał Twoją dziewczynę gdy będzie pijana?

Pozostawiłbym to bez komentarza, ale poziom abstrakcji tego posta przebił chyba wszystko co widziałem od dawna. Kwestia bezpieczeństwa jest ostatnią, o której pomyślałbym w tej sytuacji. Ani to nie slums, ani patologia, kulturalne towarzystwo znających się ludzi, nie chcę robić osobistych wycieczek, więc na tym zakończę.

Większość gwałcicieli to znajomi ofiary i tzw. “porządni ludzie”... Wcale nie tak dawno był na forum omawiany przypadek dziewczyny, którą po imprezie wykorzystał brat(!) jej chłopaka. Tak że tego…

Posty [ 1 do 65 z 284 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kłótnia o nocleg podczas wesela kolegi

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024