czy mam szanse u dziewczyny która ma dużo znajomych, podróżuje i w ogóle jest towarzyska, a ja zawsze byłem outsiderem...? nie czułem nigdy potrzeby spotykania się z innymi ludźmi (no może poza tym że w wieku od 7 do ok. 15 lat regularnie graliśmy z kumplami z podwórka w nogę i gadaliśmy potem o pierdołach, ale potem w technikum przyszedł internet, komputer, konsole, gry...). teraz mam 22 lata, zakochałem się w dziewczynie (a właściwie kocham się w niej już długo tylko teraz sobie to uświadomiłem;) i nie wiem czy próbować zagaić czy lepiej się nie błaźnić... problem też jest taki, że ona mnie zna już baardzo długo i wie jaki jestem - a przynajmniej domyśla się (chodziłem z nią do tej samej klasy). ofc jako outsider nigdy nie miałem dziewczyny. teraz żałuję że nie latałem na imprezy, że nie uganiałem się za nią, ale już czasu nie cofnę.
1 2012-01-28 13:02:21 Ostatnio edytowany przez outsider22 (2012-01-28 13:05:47)
Podobne tematy
Nie jesteś outsiderem, ale uzależniłeś się od kompa i konsoli i w związku z tym nie czujesz potrzeby widzenia innych ludzi. To bardzo niezdrowo. Proponuję oderwać się od tego badziewia i wyjść do tych ludzi. No i oczywiście zagadaj do dziewczyny. Jeżeli ma dużo znajomych to może wprowadzi Cię do swojej grupy, poznasz nowych fajnych ludzi, którzy sprawią, że ruszysz tyłek sprzed kompa.
Ponoć różnice sie przyciągają wiec
zagaić
zawsze możesz:)
i nie wiem czy próbować zagaić czy lepiej się nie błaźnić...
Gdybys rzeczywiscie ja kochal, to bys sie nawet nie zastanawial.
próbuj i już a to że zajmujeci rózne miejsce gdy jestescie wsród ludzi to nie przeszkadza a moze i nawet lepiej ze tak jest
szanse masz zawsze... pytanie tylko czy ją wykorzystasz. Uganianie sie za nią samo z siebie raczej nie jest dobrym pomysłem.