netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

22 odpowiedzi35 806 wyświetleńzałożony przez Tsedom, 28.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez Tsedom (2012-01-28 12:31:26)

Temat: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Witam wszystkie Miłe Panie!

Jestem facetem, ale faceci nie potrafią mi odpowiedzieć w racjonalny sposób na mój problem. Pytanie jest stare jak świat: Jak dać do zrozumienia kobiecie, że jestem nią zainteresowany i ona zaczęła odczuwać coś podobnego? Bardziej szczegółowo: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Mam te dwadzieścia parę lat i jestem singlem od kilku lat. Studia, dwa kierunki, jakieś wymiany i staże zagraniczne i tak jakoś się potoczyło, że nie było okazji się z kimś związać. Poza tym, jestem dosyć nieśmiały ? szczególnie, kiedy mi się jakaś dziewczyna podoba ? dlatego z reguły ,,obiektem? (nie lubię tego stwierdzenia) moich uczuć stają się koleżanki, bo z nieznajomymi raczej nie porozmawiam. Jeszcze z tymi mniej atrakcyjnymi, to jakoś idzie, ale jak mi się podoba, to nie ma szans.

Teraz trochę tła do sytuacji obecnej: Znam pewną dziewczynę dosyć długo (około 3 lat) i od ostatniego czasu zaczęliśmy więcej z sobą rozmawiać, nawet raz udało nam się razem wyjść. Jak kiedyś zacząłem żartować, że moglibyśmy być razem, to odpowiedź była, że się zbytnio różnimy charakterami itd. Ona jest z tych bardziej spontanicznych, natomiast ja z tych planujących. Poza tym, jakoś nie widzę większych różnic, więc nie wiem skąd jej teza.

Czy da się wyjść jakoś z tej sytuacji czy może dać sobie spokój, żeby zaoszczędzić sobie cierpienia?

Generalnie, to poprzednie związki toczyły się wg schematu:
1.    Poznajemy się
2.    ja się zakochuję
3.    robię dla niej wszystko co chce
4.    ona w końcu w przypływie ,,litości? wyraża zgodę na związek
5.    po pewnym czasie stwierdza, że to jednak nie to
6.    zaczynam się więc starać bardziej
7.    ona mnie zostawia
8.    około pół roku zajmuje mi powrót do względnej równowagi psychicznej.

Po 5 takich sytuacjach, wiem, że powinienem być bardziej stanowczy, ale jak staram się taki być, to znajomość staje na etapie: ,,Poznajemy się?.

Co robić? ,,Jak żyć?? smile

2

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Może pomalutku, stopniowo okazuj jej, że Ci na niej zależy nie jak na koleżance, lecz jak na kobiecie. Nie mów tego bezpośrednio, tak aby jej nie wystraszyć, niech sama zacznie się domyślać. Może czas sprawi, że i jej zacznie zależeć i wtedy już nic nie będziesz musiał mówić.
Ważne, by w Twoim towarzystwie czuła się ceniona i bezpieczna. Kobiecie do szczęścia niewiele trzeba wink
Powodzenia...

3

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

A nie można jej tego powiedzieć, żeby było od razu wiadomo? Bo z mojego doświadczenia to wychodzi, że kobiety się łapią po bardzo długim czasie, że ktoś jest nimi zainteresowany...

4

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Jak kiedyś zacząłem żartować, że moglibyśmy być razem, to odpowiedź była, że się zbytnio różnimy charakterami itd.

Masz odpowiedz. Gdyby byla zainteresowana albo w ogole dopuszczala do mysli ewentualnosc zwiazku z Toba, powiedzialaby wszystko, nawet w zartach, tylko nie to, ze nie moglibyscie byc ze soba.

5

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

nikt nie poda Ci gotowej recepty na to, jak przekonać do siebie dziewczynę...każda jest inna...

Tsedom napisał/a:

Generalnie, to poprzednie związki toczyły się wg schematu:
1.    Poznajemy się
2.    ja się zakochuję
3.    robię dla niej wszystko co chce
4.    ona w końcu w przypływie ,,litości? wyraża zgodę na związek
5.    po pewnym czasie stwierdza, że to jednak nie to
6.    zaczynam się więc starać bardziej
7.    ona mnie zostawia
8.    około pół roku zajmuje mi powrót do względnej równowagi psychicznej.

dla mnie już ten trzeci punkt pozostawia wiele do życzenia...a czwarty definitywnie przekreśla happyend, wiec po co wlazisz w związki, które mają marne szanse?

6

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Jak dla mnie, to żaden związek nie ma szans. Ciągle szukam przyczyn, ale jakoś nie potrafię ich zidentyfikować.

7

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?
Tsedom napisał/a:

Jak dla mnie, to żaden związek nie ma szans.

bredzisz smile przyczyny są proste...i jak to nie potrafisz ich zidentyfikować? sam napisałeś ona w końcu w przypływie ,,litości? wyraża zgodę na związek ...coś co zaczyna sie litością, nie potrwa długo...

8

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Jak dobrze, że moja lista wygląda inaczej, a jak na razie kończy się na 1 punkcie. Tak jak piszesz jak jesteś stanowczy i stawiasz sprawy jasno to Ci się znajomość na 1 punkcie kończyła. Wiesz to dobrze jak dziewczyna nie potrafi przetrawić jasnej i klarownej deklaracji to daj sobie z nią spokój bo to jedna z tych co: "Osiołkowi w żłoby dano" i decyzji nie podejmie.

Wiesz po 5 czy 10 kopach i olaniach się przyzwyczaisz i następne 10 nie zrobi na tobie wrażenia, a jak będziesz dalej miał siłę to ciągnąć to pewnie w końcu znajdziesz.

9

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?
krewzalewa napisał/a:

Jak dobrze, że moja lista wygląda inaczej, a jak na razie kończy się na 1 punkcie. Tak jak piszesz jak jesteś stanowczy i stawiasz sprawy jasno to Ci się znajomość na 1 punkcie kończyła. Wiesz to dobrze jak dziewczyna nie potrafi przetrawić jasnej i klarownej deklaracji to daj sobie z nią spokój bo to jedna z tych co: "Osiołkowi w żłoby dano" i decyzji nie podejmie.

to Ty już przy pierwszym punkcie wyskakujesz z deklaracjami? to ja się nie dziwię tej Twojej fali niepowodzeń...

10

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Tak tak zaraz po "dzień dobry" się oświadczam i zawsze nosze przy sobie pierścionek. Ja mam wrażenie bycia prowokowanym serio.

11

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Chyba łatwiej powiedzieć dziewczynie na początku, że mi się podoba itd., niż się spotykać przez kilka miesięcy, tylko po to, żeby się dowiedzieć, że jest się jej ,,przyjacielem" i właśnie poznała wspaniałego faceta i zamierza z nim być.

12 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-01-28 17:43:22)

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?
krewzalewa napisał/a:

Tak tak zaraz po "dzień dobry" się oświadczam i zawsze nosze przy sobie pierścionek. Ja mam wrażenie bycia prowokowanym serio.

no to na czym polega Twoje stawianie sprawy jasno już na etapie poznawania?

13

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?
semiramida napisał/a:

no to na czym polega Twoje stawianie sprawy jasno już na etapie poznawania?

Sądzę, że większość facetów funkcjonuje w systemie 0/1. Przykład: Znamy się i zapraszam Cię do kina. Zgadzasz się = jesteś mną zainteresowana, nie zgadzasz się = daję sobie z Tobą spokój.

Tak to mnie więcej sobie wyobrażam. Nie łapię dlaczego z jakąś dziewczyną mogę wychodzić przez dłuższy czas gdzieś, a potem ona mi wyskakuje: ,,ja nie byłam świadoma, że ty coś do mnie czujesz - myślałam, że się przyjaźnimy"

Jak zrobić, aby więcej nie mieć takich sytuacji?

14

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?
Tsedom napisał/a:

Nie łapię dlaczego z jakąś dziewczyną mogę wychodzić przez dłuższy czas gdzieś, a potem ona mi wyskakuje: ,,ja nie byłam świadoma, że ty coś do mnie czujesz - myślałam, że się przyjaźnimy"

to są właśnie różnice w myśleniu...dziewczyna myśli tak: ja jestem sama, on jest sam...dlaczego nie mamy wyskoczyć gdzieś niezobowiązująco razem zamiast samotnie spędzać kolejny wieczór?

to że na początku znajomości powiesz dziewczynie, że Ci się podoba, nie da Ci gwarancji, że na późniejszym etapie nie usłyszysz tekstu o przyjaźni, ale napewno zmniejszy ryzyko smile pomimo wszystko wiele kobiet lubi jasne sytuacje..

15

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?
Tsedom napisał/a:

Witam wszystkie Miłe Panie!

Jestem facetem, ale faceci nie potrafią mi odpowiedzieć w racjonalny sposób na mój problem. Pytanie jest stare jak świat: Jak dać do zrozumienia kobiecie, że jestem nią zainteresowany i ona zaczęła odczuwać coś podobnego? Bardziej szczegółowo: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Mam te dwadzieścia parę lat i jestem singlem od kilku lat. Studia, dwa kierunki, jakieś wymiany i staże zagraniczne i tak jakoś się potoczyło, że nie było okazji się z kimś związać. Poza tym, jestem dosyć nieśmiały ? szczególnie, kiedy mi się jakaś dziewczyna podoba ? dlatego z reguły ,,obiektem? (nie lubię tego stwierdzenia) moich uczuć stają się koleżanki, bo z nieznajomymi raczej nie porozmawiam. Jeszcze z tymi mniej atrakcyjnymi, to jakoś idzie, ale jak mi się podoba, to nie ma szans.

Teraz trochę tła do sytuacji obecnej: Znam pewną dziewczynę dosyć długo (około 3 lat) i od ostatniego czasu zaczęliśmy więcej z sobą rozmawiać, nawet raz udało nam się razem wyjść. Jak kiedyś zacząłem żartować, że moglibyśmy być razem, to odpowiedź była, że się zbytnio różnimy charakterami itd. Ona jest z tych bardziej spontanicznych, natomiast ja z tych planujących. Poza tym, jakoś nie widzę większych różnic, więc nie wiem skąd jej teza.

Czy da się wyjść jakoś z tej sytuacji czy może dać sobie spokój, żeby zaoszczędzić sobie cierpienia?

Generalnie, to poprzednie związki toczyły się wg schematu:
1.    Poznajemy się
2.    ja się zakochuję
3.    robię dla niej wszystko co chce
4.    ona w końcu w przypływie ,,litości? wyraża zgodę na związek
5.    po pewnym czasie stwierdza, że to jednak nie to
6.    zaczynam się więc starać bardziej
7.    ona mnie zostawia
8.    około pół roku zajmuje mi powrót do względnej równowagi psychicznej.

Po 5 takich sytuacjach, wiem, że powinienem być bardziej stanowczy, ale jak staram się taki być, to znajomość staje na etapie: ,,Poznajemy się?.

Co robić? ,,Jak żyć?? smile

ad 1. Jeszcze zalezy jak sie poznajecie.. i jak długo trwa etap poznawania.
ad 2. Nie nie zakochujesz sie ty poprostu bardzo chcesz miec kobiete wiec idealizujesz te nowo poznane. Ja na twoim miejscu umawiałbym sie z wiekszą ilością kobiet wtedy wrazenie szybkiego zakochania zniknie bo jak jedna Cie oleje to i tak masz inne opcje:)
3. tutaj sie przekreślasz.
4. no tak jest teraz sama a dlaczego ma byc. robisz wszystko dla niej wiec to dla niej ułatwienie. Przyjedziesz do niej po pracy i po nią, zapłacisz za nią. Chce gdzies jechac czy coś robic Ty sie zgadzasz. Jestes dla niej opcją ułatwienia zycia. Bedzie to ciagnac dopóki nie znajdzie lepszej opcji albo nawet wtedy ale bedzie Cie zdradzac po cichu
5. no tak... znalazła lepszą opcje wiec miło było ale pa
6. jeszcze bardziej sie pograzasz
7. chyba lepsze to niz bycie i ukrywanie przez nia zdrady
8. a szkoda bo tyle pieknych kobiet na codzien chce poznać naprawde fajnego faceta

Stary. Nie wiem kim jestes co robisz i jaki jestes w zyciu codziennym i nie interesuje mnie to. Jednak trzeba Ci uczciwie powiedziec w kontaktach z kobietami jesteś kiepski. Po co chcesz robic z kolezanki dziewczyne... ?? To i tak sie skonczy. Musisz zmienic swoje nastawienie.

Przede wszystkim musisz wyjść z szufladki kolega. Na poczatku proponuje ograniczyć albo ochłodzic kontakty z Twoją kolezanką. Zajmij sie sobą. Jak zaczynacie rozmowe i zaczyna wam iść oki przerwij i powiedz ze sie spieszysz np na siłownie czy scianke wspinaczkową. Ona musi widziec w tobie atrakcyjnego faceta. Nie zapraszaj jej ciagle nigdzie tylko wyjdź z kolegami to Ci dobrze zrobi. Nie bedzie złe jesli kolezanka zobaczy Cie raz na czas  z jakąs atrakcyjną kobietą która juz jest tobą zainteresowana ( ale tutaj ostroznie i niech to nie bedzie scena jak z inną jak w miłosnym uscisku dobieracie sie do siebie w miejscu publicznym). znajdź sobie jakieś hobby popracuj nad wygladem i wymową. Zasada jest taka masz byc interesujący, jako osoba. Ona zawsze mogła na ciebie liczyc?? to dobrze ze to przeszłość bo teraz masz swoje zycie i nieraz bedziesz musiał jej odmówic. Musisz wyjść z jej szufladki "przyjaciel" JAk juz coś zmienisz to wtedy mozesz zaczac waszą znajomość od poczatku. Powiem Ci bycie miłym i przyjacielskim przy nowo poznanej dziewczynie niegdzie Cie nie zaprowadzi. Pokazanie swojej atrkacyjności(bogate zycie, osobowość, zadbanie, wyglad) + szczypta niedostępności + delikatna sugestia że ona też musi zainwestować w waszą znajomość da duzo lepszy efekt. Zmień jej spoób postrzegania swojej osoby. Jak juz się poznacie to wtedy ustaw znajomość. Miej swoje zasady którymi sie kierujesz i badź w tym nieugiety. Nie mozesz pozwolic tolerować ich łamania przez nią czy inna kobiete. To Ty jestes facetem. Ty błagasz a powinieneś prowadzić ją i prowadzić. MIej jaja zeby decydować i miej odwagę zeby siegnąc po to czego chcesz

16

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

a tak w ogóle witam ponownie po dłuższej nieobecności

17

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Wszystkie te rady są dosyć logiczne, ale problem jest z ich wykonaniem... Nie nadaję się chyba do tego. Jakoś bycie niedostępnym itd., nie wiąże mi się z wpajanym wizerunkiem gentlemana... Skoro kobieta mnie o coś prosi, to kulturalny facet powinien to zrobić, bo przecież kobietom się nie odmawia...

Widzę, że chyba muszę zmienić nastawienie...

A trochę mi odwagi brakuje, bo nawet jeśli podejdę do jakiejś dziewczyny, to ona mnie albo oleje albo wyśmieje przecież...

18

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Na twoim miejscu dałabym sobie spokój przy punkcie 4, jeśli wyczujesz, że dziewczyna jest z tobą z litości, to prędzej czy później nic z tego nie wyniknie.
Jeśli chcesz zdobyć dziewczynę, to bądź dla niej miły, uprzejmy. Kup jej od czasu do czasu różę. Jeśli będziesz za bardzo niedostępny, to dziewczyna pomyśli sobie że masz kogoś innego, albo że kumple są dla ciebie ważniejsi.
I sory, ale odmówienie kobiecie pomocy jest czystym chamstwem (chyba że kobieta ewidentnie cię wykorzystuje). Można być gentlemanem ale ze szczyptą tajemniczości.
Zadbaj o siebie i nabierz odwagi smile. Dziewczyny nie są takie straszne jak ci się wydaje, ale oczywiście każda jest inna.

19 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-01-29 21:30:07)

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Wydajesz się fajnym facetem smile Może trafiasz na "mało podatny i niewłaściwy " grunt ?
Nie zmieniaj się na siłę, żeby komuś dogodzić, bo zatracisz w tym wszystkim siebie.
Spotkasz dziewczynę, która Cię doceni za to jaki jesteś.
I jak usłyszysz, że ktoś jest z Tobą z litości to wiej !!!
Jak ma się te dwadzieścia parę lat to zabawa w kotka i myszkę nie jest już tak zabawna.... możesz delikatnie powiedzieć, że podoba Ci się, bo dlaczego nie jak tak  ?? Dowiesz się na czym stoisz i przestaniesz snuć domysły i robić sobie nadzieje, jak się okaże to klapą.

20

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?
Tsedom napisał/a:

A trochę mi odwagi brakuje, bo nawet jeśli podejdę do jakiejś dziewczyny, to ona mnie albo oleje albo wyśmieje przecież...

a skąd wiesz, że Cię wyśmieje? próbowałeś tak zrobić?

Tsedom napisał/a:

Skoro kobieta mnie o coś prosi, to kulturalny facet powinien to zrobić, bo przecież kobietom się nie odmawia...

kulturalny facet potrafi w kulturalny sposób odmówić smile chodzi o to, żebyś nie stawał na rzęsach, jeśli rzeczywiście masz problem ze spełnieniem prośby, ani nie przepraszał przesadnie za to...

21

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?
K_r_o napisał/a:

Nie zmieniaj się na siłę, żeby komuś dogodzić, bo zatracisz w tym wszystkim siebie.
Spotkasz dziewczynę, która Cię doceni za to jaki jesteś.
.

Raczej w to wątpię, bo już trochę znajomości miałem i żadne z nich nie było niczym innym niż pasmem ciągłego bólu..

22

Odp: Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

EJJJJ   nie trać nadziei smile:) nie daj się zdominować złym myślom.
Znasz to przysłowie : jak za bardzo chcesz to g**no   wychodzi   wink więc wyluzuj, mniej spiny !  Życie to nie tylko ciągle baby baby baby !!! Fajnie jest kogoś mieć i do kogo się przytulić, ale jak na razie nie trafiasz właściwie ,  daj sobie czas, bo od marudzenia zbytniego ludzie robią się zgorzkniali, nawet gorsi od niejednego 90- latka wink, który częstokroć okazuję się facecikiem figo-fago big_smile

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak ,,zrobić?, aby moja koleżanka stała się moją dziewczyną?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026