znamy się juz bardzo długo,na poczatku znajomości, mój przyjaciel okreslił się,ze nie chce się wiązać,że między nami może być tylko przyjaźń,bo wiele razy się sparzyl nie chce po raz kolejny tego robić,dodał również że nie chce zniszczyć naszej przyjaźni która może długo trwać a związek jak nie przetrwa to drogi się rozejdą,a zależy mu na naszej znajoości,twierdzi ,że do stałych związków sie nie nadaje,jest już dorosły bo ma aż 33 lata,lubi towarzystwo jest jego dusza, co weekend imprezy,miał jeden stały związek po którym bardzo cierpiał (jest bardzo uczuciowy) od tamtej pory obiecał sobie,że juz nigdy się nie zakocha,by nie cierpieć i spotykał się z dziewczynami tylko na sex,chciał równiez to ze mną uczynić ,ale nie dałam się oznajmiajać że sex nie wchodzi dla mnie w grę , bo szybko się zakochuję a tkwić w przyjaźni, darzącej go miłością nie potrafię,by nie proponował mi nigdy sexu bo idąc z nim na sex zakocham się w nim,a on tego nie chciał,powiedział ,że jak zobaczy ,że darzę go uczuciem zrobi wszystko bym się odkochała, bo nie chce mnie zranić, bo on nie chcę się wiązać, i ok, nasza przyjaźń bez sexu ,czysta przyjaźń trwała tak rok czasu i było super
mógł na mnie liczyć ja na niego , nie proponował mi sexu ,było ok,ani nie było zadnych przytulań nic,od jakiegoś czasu od 3 miesięcy wszsytko się zmieniło,połączyło nas dużo wspólne tematy, tragedie,on zaczoł się zmieniać, zaczoł spotykac się zemną sam na sam(ale nic nie było) dzwonił często,dawał mi odczuć,że mu zalezy ,zmieniał się na takiego chłopaka jakiego zawse chciałam mieć,przestał przeklinać ,stał się miły,spokojny,nie cwaniakował, 3 tygodnie temu gdy od neigo wyjeżdzałam pocałował mnie na dowidzenia, gdy zobaczył ms ie z nim nasteponego razu zapytałam co miał znaczyć ten pocałunek udał że nie wie o co chodzi i zmienił temat,nie wiem co teraz robic, co myśleć , bo na początku naszej znajomości oznajił mi ,że między nami nic nie bezie ze tylko sex że on nie chce się wiażac wiedział ,że nie pujdę z nim na sex bo wiele to dla mnie znaczy,powiedzia ,ze jak zobaczy ,że się w nim zakocham okazę uczucia to zrobi wszsytko bym isę nie zakochiwaa a tym czaem? on sam zaczoł się zmeiniać, zaczoł mie całować ,widzę że ucieka od rozmów, po tym zdarzeniu rzestał do mnie dzwonić,ale 3 razy się juz z nim spotkałąm ale w towarzystwie inych ludzi, i nic, niebyło tematów MY tak jakby do tego pocałunku nie doszło,ale widzę po nim że się wstydzi,tak jakby się czegoś bał
Podobne tematy
znamy się juz bardzo długo,na poczatku znajomości, mój przyjaciel okreslił się,ze nie chce się wiązać,że między nami może być tylko przyjaźń,bo wiele razy się sparzyl nie chce po raz kolejny tego robić,dodał również że nie chce zniszczyć naszej przyjaźni która może długo trwać a związek jak nie przetrwa to drogi się rozejdą,a zależy mu na naszej znajoości,twierdzi ,że do stałych związków sie nie nadaje,jest już dorosły bo ma aż 33 lata,lubi towarzystwo jest jego dusza, co weekend imprezy,miał jeden stały związek po którym bardzo cierpiał (jest bardzo uczuciowy) od tamtej pory obiecał sobie,że juz nigdy się nie zakocha,by nie cierpieć i spotykał się z dziewczynami tylko na sex,chciał równiez to ze mną uczynić ,ale nie dałam się oznajmiajać że sex nie wchodzi dla mnie w grę , bo szybko się zakochuję a tkwić w przyjaźni, darzącej go miłością nie potrafię,by nie proponował mi nigdy sexu bo idąc z nim na sex zakocham się w nim,a on tego nie chciał,powiedział ,że jak zobaczy ,że darzę go uczuciem zrobi wszystko bym się odkochała, bo nie chce mnie zranić, bo on nie chcę się wiązać, i ok, nasza przyjaźń bez sexu ,czysta przyjaźń trwała tak rok czasu i było super
mógł na mnie liczyć ja na niego , nie proponował mi sexu ,było ok,ani nie było zadnych przytulań nic,od jakiegoś czasu od 3 miesięcy wszsytko się zmieniło,połączyło nas dużo wspólne tematy, tragedie,on zaczoł się zmieniać, zaczoł spotykac się zemną sam na sam(ale nic nie było) dzwonił często,dawał mi odczuć,że mu zalezy ,zmieniał się na takiego chłopaka jakiego zawse chciałam mieć,przestał przeklinać ,stał się miły,spokojny,nie cwaniakował, 3 tygodnie temu gdy od neigo wyjeżdzałam pocałował mnie na dowidzenia, gdy zobaczył ms ie z nim nasteponego razu zapytałam co miał znaczyć ten pocałunek udał że nie wie o co chodzi i zmienił temat,nie wiem co teraz robic, co myśleć , bo na początku naszej znajomości oznajił mi ,że między nami nic nie bezie ze tylko sex że on nie chce się wiażac wiedział ,że nie pujdę z nim na sex bo wiele to dla mnie znaczy,powiedzia ,ze jak zobaczy ,że się w nim zakocham okazę uczucia to zrobi wszsytko bym isę nie zakochiwaa a tym czaem? on sam zaczoł się zmeiniać, zaczoł mie całować ,widzę że ucieka od rozmów, po tym zdarzeniu rzestał do mnie dzwonić,ale 3 razy się juz z nim spotkałąm ale w towarzystwie inych ludzi, i nic, niebyło tematów MY tak jakby do tego pocałunku nie doszło,ale widzę po nim że się wstydzi,tak jakby się czegoś bał
Dlatego u mnie cos takiego jak przyjazn pomiedzy kobieta a męzczyzna nie instenieje po prędzej czy pózniej rodzi sie cos wiecej....
on sam zaczoł się zmeiniać, zaczoł mie całować
A czy Ty nie umiesz powiedzieć STOP? Oznajmić mu, że sorry chyba ustaliliście zasady w Waszej przyjaźń, która nie miała mieć żadnych podtekstów ani momentów uczuć... A Ty sama pozwalasz na to...
Twierdzisz, że ucieka od rozmów... To nie rozmawiaj z nim, ale walnij do niego monologiem, że nie podoba Ci się to, jak się względem Ciebie odnosi Twój przyjaciel, że sobie tego nie życzysz.
Albo jeśli chcesz z nim być powiedz, że dłużej tak nie możesz, że zależy Ci na nim jak na facecie a nie jak na przyjacielu i to jego zachowanie względem Ciebie sprawiło, iż obudziło się w Tobie uczucie. Że chcesz wiedzieć na czym stoisz i czekasz na prawdziwe słowa a nie byle jakie słówka aby Cię spławić...
dziś mu powiedziałam a raczej napisałam co do niego czuje,ze ten pocałunek wzbudzi we mnie uczucia,że dał do myslenia, napisałam również, by się określił co czuje, że eśli ten pocałunek był przypadkwy, spontaniczny, by siez iego nie tłumaczył,nie przepraszał ,b o ja rozumię że to jest facet a dla faceta pocałuek nie jest waży jak dla kobiety ,stąd napisał mmu ,że jeśli nic dla niego nie znaczył by o nim zapomniał i ie wracał do iego ,a zczasem wrócimy i da mi tym milczeniem do zrozumienia ,że nie chce być ze mną, że to był przypadek .prosiułam go by tego smsa zachował dla siebie by niokmu nic nie mówił i odpisał tylko OK tak wic teraz nic, tylko czekac a jego reakcje
(
Odnoszę wrażenie, że jego WSPANIAŁA odpowiedź tyczyła się Twojej prośby by SMS został między Wami... A co do reszty raczej nie chciał się odnieść, bo pewnie chce to przemyśleć. No nic, musisz poczekać co i jak się dalej zadziała... trzymaj się ![]()
ja rozumię że to jest facet a dla faceta pocałuek nie jest waży jak dla kobiety
Wmawiaj sobie dalej, byleby jedynie go usprawiedliwic. Pocalunek inny niz w policzek, czolo czy reke jest czyms intymnym, erotycznym, zarowno dla kobiety, jak i dla mezczyzny. Nie wierze wiec, ze istnieja mezczyzni, dla ktorych taki pocalunek nie wywoluje tego typu emocji. Problem tkwi jedynie w tym, ze jedni mezczyzni rezerwuja podobna erotyczna bliskosc dla kobiet, ktore kochaja, a drudzy rozdaja ja na prawo i lewo, szukajac jedynie okazji do seksu. Prawdopodobnie Twoj "przyjaciel" (moim zdaniem nie powinnas go tak nazywac) nalezy do tej drugiej grupy. Byc moze sadzil, ze jesli Cie pocaluje, staniesz sie jednak latwiejsza i bedzie mogl Cie "zaliczyc". Mozliwe tez, ze wydawalo mu sie, ze cos do Ciebie czuje. Problem w tym, ze jesli nawet cos czul, to teraz nie czuje juz nic. Nie zalezy mu na Twoich uczuciach nawet na tyle, aby z Toba o tym porozmawiac, przedstawic sprawe jasno i przeprosic. A Ty, glupia, jeszcze piszesz do niego i probujesz go tlumaczyc, biorac cala wine na siebie, choc cierpisz. A to ON popelnil blad i to ON powinien go naprawic, nikt inny.
nie zwalam winy na siebie,wręcz przeciwnie, napisała mu ,że nie życze sobie tego typu traktowania,poniewż ustalona została między nami czysta przyjaźń,a nie sex od czasu do czasu,chciałam by wiedział jakie są moje uczucia do niego ,takim traktowaniem(całowaniem mnie ) może wywołać przypływ uczuć z mojej strony, ma prawo wiedzieć co czuję