netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy on sie mnie wstydzi?;(

172 odpowiedzi15 490 wyświetleńzałożony przez Meggi20, 19.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy on sie mnie wstydzi?;(

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 173 ]

1

Temat: Czy on sie mnie wstydzi?;(

napisze krótko i na temat.
mam 21 lat w tym roku on 26 mieszkamy razem za granica...jestesmy ze soba 6 lat minie w marcu z 2 latami przerwy...nie pod rząd...
wiadomo jak w kazdym związku są wzloty i upadki...
ale nie daje mi spokoju jedna sprawa...on moja rodzine poznał w pierwszym roku bycia ze mna był u mnie na swietach chociaz mamy małe mieszkanie ktore dzieliłam z mama...jeden pokoj. Ale mimp to był i poznał a ja bedac z nim tyle czasu znam tyle jego siostre która mieszka tu z nami za granica noi druga bo była na wkacjach...a co zreszta? bardzo chciałabym ich poznac..;( ale mam wrazenie ze on tego unika tak jak rozmów:( ze sie mnie wstydzi albo poprostu nie chce by sie wydało ze jest zajety? moze nie chce by sie jego ZNAJOME DOWIEDZIAŁY bo wiem ze za nim dziewczyny lataja i ma z nimi dobry kontakt co mnie doprowadza do szału bo takie 2 do niego pisza non stop.:(a on im do tej pory nie dał jasno znac ze jest zajety i zeby sie odczepiły:( ja to zrobiłm za niego bo juz ni wytrzymałam ...nie dawno bo we wrzesniu do siebie wróciilismy po rocznej przerwie to on mnie zostawił i zarazem prosił bym wróciła...:( ale obiecywał ze sie zmieni ze bd inaczej ze mnie kocha i chce sprówbowac od nowa tylko ze ja tych zmian za bardzo nie widze i nie wiem co ma robic pomożcie mi bo nie wiem czy dobrze robie tkwiąc w tym zwiazku:(

2

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

jesteście ze sobą długo... niby czemu uważasz, że może się Ciebie wstydzić?

Może nie chce żebyś poznała jego rodzinę... bo przy tylu zerwaniach i tym, że nie daje innym jasno do zrozumienia, że jest zajęty,nie wiąże z Tobą planów na przyszłość. w końcu przedstawia się kogoś rodzinie, jak się myśli poważnie...

3

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

to po co prosił bym wróciła  i ze mna jest?;( boze:(

4

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

moze ktos mi to wyjasnic?;( pomoc;(

5

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

A próbowałaś z nim o tym rozmawiać? Jeżeli jest to problem, który Cię męczy myślę, że warto zapytać. Zawsze lepiej poznać prawdę, nawet jeżeli jest brutalna niż wierzyć, że jest dobrze i siebie oszukiwać.

Zapytaj po prostu przy okazji...naprowadź na temat.

6

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Meggi20  tez tak sądze jak poprzedniczka. Powinnas z nim dosłownie o wszystkim porozmawiać. Może faktycznie nie wiaże z Toba jakiś powaznych planów na przyszlosc i dlatego nie zapoznaje Cie z rodziną.

7

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Miałam kiedyś chłopaka, który przedstawiał mnie wszystkim znajomym, rodzinie..a ja nie, bo zwyczajnie się go wstydziłam. Nie wytrzymałam z nim długo i odeszłam. Więc nie sądzę, żeby Twój partner się Ciebie wstydził, skoro już tyle lat jesteście razem smile.

Ale uważam, że 6 lat razem..przerwy w związku i to że nie poznał Cie rodzinie jest dziwne..
Przerw nie będę komentowac, w poważnym związku to dziecinada.. Ale moze on nie jest Ciebie do konca pewny? Albo jego matka nie akceptuje Ciebie? (wiem,ze wydaje sie dziwne, bo Cie ie zna, ale uwierz zdarza się i tak..). Może ona wymarzyła sobie inna żone dla swojego syneczka.. moze gdy sie rozstwaliscie on sie jej na Ciebie zalil i ona uwaza, ze jestes okropna, bezduszna kobieta, ktra nie zasluguje na niego?

Niekoniecznie problem lezy po Twojej stronie.. moze problem maja jego rodzice, albo on z nimi? Może to ich sie wstydzi?

8 Ostatnio edytowany przez nervusowa (2012-01-20 16:48:30)

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
nervusowa napisał/a:

Miałam kiedyś chłopaka, który przedstawiał mnie wszystkim znajomym, rodzinie..a ja nie, bo zwyczajnie się go wstydziłam. Nie wytrzymałam z nim długo i odeszłam. Więc nie sądzę, żeby Twój partner się Ciebie wstydził, skoro już tyle lat jesteście razem smile.

Ale uważam, że 6 lat razem..przerwy w związku i to że nie poznał Cie rodzinie jest dziwne..
Przerw nie będę komentowac, w poważnym związku to dziecinada.. Ale moze on nie jest Ciebie do konca pewny? Albo jego matka nie akceptuje Ciebie? (wiem,ze wydaje sie dziwne, bo Cie ie zna, ale uwierz zdarza się i tak..). Może ona wymarzyła sobie inna żone dla swojego syneczka.. moze gdy sie rozstwaliscie on sie jej na Ciebie zalil i ona uwaza, ze jestes okropna, bezduszna kobieta, ktra nie zasluguje na niego?

Niekoniecznie problem lezy po Twojej stronie.. moze problem maja jego rodzice, albo on z nimi? Może to ich sie wstydzi?

gdyby związek był powazny, to moim zdaniem po takim stazu, nie dosc ze ty powinnac znac jego rodzicow, to nawet oni powinni poznac Twoich!

9 Ostatnio edytowany przez destrukcja (2012-01-20 17:08:27)

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Witaj Meggi i wszystkie pozostałe forumowiczki :-)))
     Dodam coś od siebie ... a dlaczego wychodzisz z założenia , że on się Ciebie wstydzi? A może to coś z jego rodziną jest nie tak?
     A co do pytania ogólnego ...tak jak poprzedniczki raczej sceptycznie oceniałabym Waszą przyszłość . Nie mówię tu tylko o tym , że
     nie przedstawił Cię rodzinie i nie sformalizowaliście związku , bo to akurat są szczegóły . Wygląda raczej na to , że masz do czynienia ze strasznie
     wygodnym dużym dzieckiem - ale to tylko moje zdanie . Pytałaś dlaczego chciał wrócić ?...albo faktycznie kocha albo mu tak wygodnie ...
     to już sama musisz ocenić.

10

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

A ja chce zwrocic uwage na jedna niepokojaca rzecz - jestescie ze soba tyle czasu i nie potraficie szczerze porozmawiac o swoich problemach?

11

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

HMM jego matka jest akurat taka ze nie wtraca sie w zwiazki swoich dzieci a wiem o tym od jego siostry i wiem ze jego mama nie ma z tym nic wspólnego ja go z moja mama poznałam w pierwszym roku bycia a ze nie jestemy z jednego miasta i dosc daleko połozonego ode mojego a teraz mieszkamy razem za granica wtedy tez nie było jak...teraz mowi ze on nie ma warunków do tego zeby mnie zaprosic poniewaz jego mama i 3 rodzenistwa mieszka w jednym małym pokoju i gdzie ja bym niby miała spac to jest ten problem..hmmm ale ja tez nie miałam warunków bo tez dzieliłam z matka jeden pokoj na pół i jakos nie robiłam z tego problemu ale wiem ze jego braciszek jest do mnie negatywnie nastawiony poprostu mnie nie znosi nawet chciał go zapoznawac z innymi laskami zeby tylko nie był ze mna a nawet typ mnie nie zna....tyle co moze mnie widział na zdjeciach smieszny jest...i moze on jego sie obawia sama juz nie wiemon mowi ze problemem jest własnie to ze nie ma warunków;/ ehmm;/

12

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

a hoteli nie ma? możesz ją poznać, a potem do hotelu... jakiś pokój wynająć? dla chcącego nic trudnego... on po prostu nie chce. Rozmowa, rozmową... dobrze jest sobie powyjaśniać pewne sprawy... ale nie drąż tego tematu, bo może Was to oddalić... albo zabierze Cie, bo będzie miał już dość Twojego gadania i nudzenia o tym... chcesz tak?
Wyjaśnienia-rozmowa jak najbardziej!! ale nie stawiaj takiego argumentu "bo ja Cie zabrałam" Ty tego chciałaś, miałaś taką potrzebę, on pojechał i wszyscy zadowoleni... a Ty chcesz tak na odwal się? poczekaj aż on będzie chciał...

a może nie widzisz w nim zaangażowania, chciałabyś w końcu czegoś więcej, okazania jakiś uczuć, emocji... i wymyśliłaś sobie, że to będzie najlepszy sposób, złapałaś się tego i nie chcesz odpuścić... może jakiś inny kierunek trzeba obrać?

13

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

tez sobie powiedziałam ze nie bd tego drązyc ;( bedzie chciał to sam wyjdzie z incjatywą;( ale nie jestesmy dziecmi i jestesmy ze sobą pare ładnych lat wiec ja poprostu uwazam to za normalna rzecz;( i nie bd czekac napewno na to kolejne iles tam lat na to ...tak samo kwestia bycia ze soba? jestesmy ze soba prawie 6lat i nie jestesmy ani zareczeni;/ ale nie komentuje juz tego i nie bd sie narzucała mu ale niech nie mysli ze bd na niego czekac całe zycie;/

14

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

widocznie oczekujecie od związku innych rzeczy... może porozmawiajcie o tym, o swoich oczekiwaniach...
Czy on Cie widzi w swojej przyszłości, czy jest tam dla Ciebie miejsce...
Jest od Ciebie starszy, jesteście ze sobą długo... a jego zachowanie nie wskazuje na jakieś zaangażowanie..

15

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

gadalismy o tym i pytałam go czy jestem dla niego wazna i czy wiąze ze mną przyszłosc  czy mnie kocha odparł ze tak.;( ale ja nie widze tego ani zaangazowania z jego strony i mam dosc tych ciagłych rozmów ;( moze to tez przez to ze on ma taka prace poniewaz pracuje dzien w dniu od rana do poznego wieczora bo jest szefem kucgni w restauracji i przychodzi wiecznie zmeczony a gdzie czas dla mnie??;( on ma tylko 2 dni wolnego;( ale tez nie spedzamy go tak jak bym tego chciała wiecznie są kłotnie o to ze on ciagle gra gra i gra wiecej czasu posiweca grom niz mi a ja na niego wyczekuje całymi dniami kiedy wroci z pracy i oczekuje od niego jakiejs czułosci itp ale on jest zmeczony....;( nie wiem co mam robic;(

16

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

pomocy dziewczyny;(

17

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

no ja szczerze, to nie wiem co Ci doradzić.. Wiadomo, że w związku nigdy nie będzie tak, że facet cały czas będzie chciał spędzać tylko z nami.  Może ty tez gdzieś wyjdź, umów się z kimś, niech on zatęskni.

A jeśli rozmowy nic nie dają, Ty masz dość, on się nie zmienia.. to może zastanów się poważnie nad przyszłością związku.
Ja tez nieraz gdy wracałam do domu wolałam usiąść na laptopie, przejrzeć pocztę, poczytać coś.. i moj partner nigdy nie miał do mnie pretensji, bo sam świetnie zajmował sobie czas.
Wyznaczcie jakies granice, niech on sobie siada do tego komputera, gdy wraca z pracy, daj mu na to jakiś wyznaczony czas, np 2 godzinki. Ty w tym czasie porób coś wokół siebie. A później niech już będzie czas dla was, jakaś kolacja, film, kąpiel smile.
Czasem mam dziwne wrażenie, że kobiety będące w związku nie mają już własnego życia.. hmm

A co do teściowej, podał w sumie konkretny powód. Nie naciskaj, nie chce to nie.
A rodzeństwo może zainstalować mamie skype, więc wtedy możesz ją poznać przez internet smile.

18

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

... nie wiesz, że nie patrzy się na słowa tylko na czyny?
jeśli słowa tylko zawodzą, a nic nie robi żebyś się czuła kochana...

aby na pewno nic nie robi? może nie dostrzegasz i nie doceniasz co dla Ciebie robi?
Może zamiast tylko brać i brać... sama zaczęłabyś zmieniać Wasz związek i Wasze stosunki skoro on nie potrafi? może on to doceni?
Nie chce na Ciebie naskakiwać bo i tak jest Ci źle... ale
po rozmowach z tuzinem koleżanek o ich związkach, często nie potrafiły docenić tego co się dla nich robi, same nic  z siebie nie dawały, albo nie umiały... a ciągle coś chciały...

19

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

no niby robi. stara sie dostrzegam to ze sie zmienił i wogole  ...ale dla mnie to jest hmm nie wiem jak to ubrac w słowa;(za mało? na chwile jest pieknie ładnie a zaraz tego nie ma ja siedze cały czas w domu i jestem w trakcie szukania pracy a on jest całymi dniami poza domem bo taka ma prace i mi go brakuje odliczam godziny kiedy wroci by go przytulic i pocałowac a on ledwo wejdzie do domu pogada ze mna 5 minut i mowi bym mu dała poł godzinki pograc i potem cos oglądniemy a te poł godzinkii zamienia sie w 2 a a jakbym wogole mu nie przypomniała o tym ze ja czekam i kiedy skonczy wkoncu grac to mam wrazenie ze pograł by poł nocy;/ kiedy w koncu sie wkurze i zaczynam krzyczec to wtedy łąskawie konczy i on jest zmeczony jak ma siłe grac?;/ i to praktycznie dzien w dzien? a co ze mna??;/ to mnie boli ze on mi prawie wogole czasu nie poswieca;/ czuje sie tak jakbym nieistniała;/ wrrr...ja sie musze prosic by mi dał buzi przytulił bo zeby on to sam od siebie zrobił to to jest zadkosc....;/

20

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

przepraszam...ale moze on jest zmeczony twoim ciaglym marudzeniem, narzekaniem i czepianiem sie?
jak byk widac,ze woli pograc, niz spedzic ten czas z toba,eh.

21

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

AAA!!! widzisz!!! ta moja intuicja... wink
oczywiście wiadomo o co chodzi!
Stawiasz go na piedestale swojego życia!!!
Dziewczyno zajmij się sobą, wtedy wszystko się zmieni!
A Ty to piesek jesteś, że czekasz aż wróci do domu i Cie przytuli, pogłaszcze i da buzi???
Nie uzależniaj się tak od drugiej osoby, to niszczy związek, musicie mieć chwilę oddechu od siebie!!!! bo teraz on Cie kocha... ale z czasem znudzisz mu się... jak zaczniesz się rozwijać, mieć zainteresowania to i on na Ciebie będzie inaczej patrzył!
Jako szef kuchni cały czas ktoś coś od niego chce... wraca do domu jest znowu to samo... ja mu się nie dziwię.
Twoje zachowanie jest trochę niezdrowe... zwłaszcza, że mieszkacie ze sobą... Ty też powinnaś coś dawać od siebie...

22

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

uwierz  mi ze mi tez nie jest komfortowo w tej sytuacji;/ bo chce bardzo pracowac a nie byc na jego utrzymaniu...ale powiedz mi co ja moge??;/ jak nie mam tu ani znajomycj ani rodziny;/ jedynie gdzie moge wyjsc to pochodzic sobie po sklepach czy po parku!  wiecznie tylko sprzatam piore...i siedze w domu...i czekam az on wróci;/ i tak w kółko rzadko gdziekolwiek razem wyjdziemy;/ tak to wyglada;/to tak jakbysmy zyli osbno;/ bo widzimy sie tylko wieczorem a przez noc spimy i on zas rano wychodzi i wraca o 23..;/

23 Ostatnio edytowany przez Meggi20 (2012-01-21 19:14:41)

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
nervusowa napisał/a:

przepraszam...ale moze on jest zmeczony twoim ciaglym marudzeniem, narzekaniem i czepianiem sie?
jak byk widac,ze woli pograc, niz spedzic ten czas z toba,eh.

to w takim razie po co ze mną jest???

24

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
Meggi20 napisał/a:
nervusowa napisał/a:

przepraszam...ale moze on jest zmeczony twoim ciaglym marudzeniem, narzekaniem i czepianiem sie?
jak byk widac,ze woli pograc, niz spedzic ten czas z toba,eh.

to w takim razie po co ze mną jest???

Zmęczenie to początek... może niedługo nie chcieć

Meggi20 napisał/a:

uwierz  mi ze mi tez nie jest komfortowo w tej sytuacji;/ bo chce bardzo pracowac a nie byc na jego utrzymaniu...ale powiedz mi co ja moge??;/ jak nie mam tu ani znajomycj ani rodziny;/ jedynie gdzie moge wyjsc to pochodzic sobie po sklepach czy po parku!  wiecznie tylko sprzatam piore...i siedze w domu...i czekam az on wróci;/ i tak w kółko rzadko gdziekolwiek razem wyjdziemy;/ tak to wyglada;/to tak jakbysmy zyli osbno;/ bo widzimy sie tylko wieczorem a przez noc spimy i on zas rano wychodzi i wraca o 23..;/

a mało możesz robić??? np poczytać, uczyć się języka, może masz jakieś zainteresowania albo zawsze coś chciałaś robić? może odkryjesz w tym wolnym czasie jakieś zdolności? fotografia? wiersze? opowiadania? malowanie?
Może w Twojej okolicy są jakieś kursy? może zacznij wychodzić i poznawać ludzi? może jakiś sport? Jest wiele możliwości, trzeba tylko chcieć a nie całe życie narzekać... chciej coś zrobić

25

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

kurde, az ja sie zmeczylam twoim marudzeniem tongue a co dopiero twój facet.

wybierz sie na zakypy, kup sobie seksi bielizne i wyskocz w niej przy nim smile jesli nie odejdzie od kompa, to raczej nie ma juz co ratowac...

26

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
nervusowa napisał/a:

kurde, az ja sie zmeczylam twoim marudzeniem tongue a co dopiero twój facet.

wybierz sie na zakypy, kup sobie seksi bielizne i wyskocz w niej przy nim smile jesli nie odejdzie od kompa, to raczej nie ma juz co ratowac...

zabawne...

27

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

ja nie zartuje..moze zamiast marudzic, to zaskocz go czyms milym?
Akurat moj pomysl wydaje mi sie calkiem calkiem tongue Ja bym tak zrobila smile w koncu szukasz sposobu,aby odwrocic jego uwage od komputera.

Skoro na codzien narzekasz mu, ze tak malo czasu spedzacie razem... nie mozesz nigdzie wyjsc, bo nie ma gdzie itd. To ja juz nie wiem co ludzie maja ci doradzic?
Spróbuj to załatwic w nieco inny sposób, moze akurat trafisz smile

28

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

skoro uważasz że nasze wypowiedzi nie maja sensu i nic nie wnoszą to może rozwal kompa będzie problem z głowy!
albo o o! wywal i powiedz że ukradli big_smile

Dziewczyno! to nie jest problem z komputerem tylko z Wami! a nawet połaszczyłabym się o powiedzenie że z Tobą...
nie można tylko brać i chcieć... i jeszcze nie doceniać i jęczeć...

musisz trochę być bardziej hmm... kreatywna? zwłaszcza w takim długim związku...

Coś po tych Twoich odpowiedziach widać, że to Tobie się już nie chce nic robić...a nie jemu

29

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
modzia7 napisał/a:

skoro uważasz że nasze wypowiedzi nie maja sensu i nic nie wnoszą to może rozwal kompa będzie problem z głowy!
albo o o! wywal i powiedz że ukradli big_smile

Dziewczyno! to nie jest problem z komputerem tylko z Wami! a nawet połaszczyłabym się o powiedzenie że z Tobą...
nie można tylko brać i chcieć... i jeszcze nie doceniać i jęczeć...

musisz trochę być bardziej hmm... kreatywna? zwłaszcza w takim długim związku...

Coś po tych Twoich odpowiedziach widać, że to Tobie się już nie chce nic robić...a nie jemu

No teraz to juz wogole sie popisałas ....ja nie biore ciagle to po pierwsze!
po drugie ja sie staram i probuje robic by było dobrze i nie jecze mu 24na dobe! zero zrozumienia dobra ide stad bo trace czas...nie trafiłam na normalne laski tylko jakies opryskliwe zamiast pomoc to najezdzaja....nara....

30

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

ja to widze chyba trochę innaczej:
1) to nie jest normalne,ze facet po 6 latach stażu nie przedstawia cię rodzicom, masz rację cos kręci
2) nie jest normalne, że pisze z kims a ty o tym wiesz i nadal z nim jesteś
3) nie jest normalne,że ty siedzisz w domu, jak jakaś niewolnica, zajmujesz sie praniem sprzątaniem itp,
4) zobacz,że z jego powodu, twój swiat się zamknął tylko na niego, zapomniałaś o sobie zupełnie, o tym że masz prawo do szczęścia
i tu jest problem, bo ty jestes jak w pułapce, mieszkasz z jakiś niepoważnym kolesiem i marnujesz się z nim, a on co? nie poświęca ci czasu
co robiłaś jak nie byliście razem
byłas za granićą?
nie masz tam żadnych przyjacioł?
pytałaś go co dalej? może on wrócił bo wygodnie mu z tobą?
pogadaj z nim niech sie zadeklaruje co z wami
TAK NIE MOZE BYC
bo zwariujesz
powiedz zeby wybrał wóz albo przewóz albo sie zacznie angażować w związek albo niech spada
a ty wtedy zacznij od nowa
ja w sumnie na twoim miejscu juz bym zaczeła

31

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Dziwicie się, że młoda dziewczyna chce być kochana i kochać, a nie tylko sprzątać i prać? Chce by ktoś się nią interesował i okazywał JEJ uczucia a nie komputerowi?
Po wspólnych sześciu latach jest w zasadzie w punkcie wyjścia ma, co prawda deklarację jego uczucia, ale jak trafnie modzia7 zauważyła:

modzia7 napisał/a:

... nie wiesz, że nie patrzy się na słowa tylko na czyny?
jeśli słowa tylko zawodzą, a nic nie robi żebyś się czuła kochana...

A czyny raczej w odczuciu autorki za jego deklaracjami nie idą, więc jak najbardziej ma prawo marudzić.
Niewątpliwie ludzie są różni, a ja nie jestem wyjątkiem też chodzę do pracy, i też czasami nie mam na nic siły, ale gdy już decyduję się na bycie z kimś świadomie to po pierwsze ta osoba jest dla mnie wyjątkowa i wszystko inne schodzi na dalszy plan, a po drugie, gdy mam wybór ona czy ja wybieram ją.
Zamiast iść spać samotnie wolę położyć głowę na jej kolanach okazując tym samym jak bardzo mi na niej zależy jak bardzo jej ufam.
Może jest to mniej wygodne tak dla niej jak i dla mnie, ale żadne z nas się na to nie skarży, bo oboje chcemy czuć swoją bliskość.
To tyle albo aż tyle, to samo dotyczy rozmowy. Nieraz zdarzało mi się przy takowej zasnąć, ale nie, dlatego że była nużąca tylko ze zwykłego zmęczenia i podejmowaliśmy temat rankiem.
Mam również rozliczne zainteresowania i też lubię sobie pograć, ale nie wyobrażam sobie sytuacji gdzie komputer wygrywa walkę o moje zainteresowanie z partnerką.
To samo dotyczy kolegów owszem znam ich może dłużej, ale to nie z nimi decyduje się na spędzenie reszty życia, więc gdy partnerka idzie na babski wieczór ja mogę spotkać się z kumplami, ale nie wyobrażam sobie okoliczności, że miałaby zostać sama, bo ja chcę spotkać się z kumplami.
Z mojego punktu widzenia jest to proste wybieram po prostu to, co kocham a nie coś, co lubię.

32

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

podam wam kolejny przykład wczoraj wrócił z pracy o 23...noi siadł na komputer poiwedział ze pogra do połnocy i konczy i tylko bedziemy my ze pojdziemy wziąsc kąpiel i i poogladamy cos...ok kąpiel była ale potem?? az szkoda słow...zas siadł na tą kretynska gre i grał!!! wiec ja sie wkurzyłam i poszłam tez na komputer tyle ze do innego pokoju i ja wytrwałam do 3.30 połozyłam sie  i mysle poczekam chwile moze jak zobaczy ze sie połozyłam to skonczy i przyjdzie do mnie ale mogłam tylko pomarzyc;( wkurzyłam sie i zasnełam obudziłam sie o 5.30 i nie uwierzycie ale on dalej grał;(( i jak ja mam na to patrzec??;( nie mam juz sił do tego a dodam ze na 12 miał do pracy...połozył sie o 6 ale widziałm jaki miał problem ze wstanie rani nawet budzika nie słyszał;( gdyby nie ja to by zaspał!!!!!;( gdy był w pracy napisał mi tylko esemesa"kocham cie nie gniewaj sie"......poprostu rece mi opadaja;( nie wiem juz co mam robic;(

33

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

A weź dziewczyno walnij go raz a porządnie klawiaturą w łeb, ale tak żeby wszystkie klawisze powypadały big_smile to może wtedy otrzeźwieje mad.
Ok. już jestem poważny, bo wiem, że to dla Ciebie wielki problem. Nie wiem, co Ci tak naprawdę doradzić, dwie strony muszą chcieć tego samego hmm.
Myśleć podobnie, działać podobnie, czuć podobnie? Nie wystarczy kogoś słownie zapewniać o uczuciu, bo to o niczym tak naprawdę nie świadczy.
Liczy się to czy czujemy tą miłość w codziennym życiu w czynach, gestach, ale i w słowach pod warunkiem, że są one wypowiadane szczerze.
Ja nie tak dawno też kogoś poznałem. Jestem, czy może raczej byłem namiętnym palaczem przez kilkanaście lat i dwie paczki dziennie papierosów szły jak nic sad.
Oczywiście były próby rzucenia nałogu wspomagane przeróżnymi środkami, ale jakoś nigdy mi się to nie udało do czasu aż poznałem Ją.
Nasze pierwsze spotkanie trwało prawie dobę i nawet nie zwróciliśmy uwagi na to, kiedy ten czas minął a w trakcie tego spotkania nie zapaliłem ani jednego papierosa lol.
Nie czułem takiej potrzeby Ona wygrała walkę o mnie z moim nałogiem big_smile. Nawet, gdy się już pożegnaliśmy nie czułem potrzeby palenia i nie palę do dziś big_smile.
Jest, więc chyba trochę prawdy w powiedzeniu, że "miłość czyni cuda". Nie pozostaje mi chyba nic innego jak życzyć Wam, a raczej jemu by w końcu przejrzał na oczy i dostrzegł, że Ty jesteś jedna i jedyna a gier, i komputerów jest na pęczki. Jeśli przerwie grę to zawsze może ją wznowić za pomocą "magicznego" słowa (to) load.
Jeśli straci Ciebie może już nigdy nie odzyskać, bo w życiu nie ma load, życie toczy się tu i teraz, i wznowienie tej "gry" nie będzie już możliwe sad.

34 Ostatnio edytowany przez Meggi20 (2012-01-23 02:53:59)

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
duromito napisał/a:

A weź dziewczyno walnij go raz a porządnie klawiaturą w łeb, ale tak żeby wszystkie klawisze powypadały big_smile to może wtedy otrzeźwieje mad.
Ok. już jestem poważny, bo wiem, że to dla Ciebie wielki problem. Nie wiem, co Ci tak naprawdę doradzić, dwie strony muszą chcieć tego samego hmm.
Myśleć podobnie, działać podobnie, czuć podobnie? Nie wystarczy kogoś słownie zapewniać o uczuciu, bo to o niczym tak naprawdę nie świadczy.
Liczy się to czy czujemy tą miłość w codziennym życiu w czynach, gestach, ale i w słowach pod warunkiem, że są one wypowiadane szczerze.
Ja nie tak dawno też kogoś poznałem. Jestem, czy może raczej byłem namiętnym palaczem przez kilkanaście lat i dwie paczki dziennie papierosów szły jak nic sad.
Oczywiście były próby rzucenia nałogu wspomagane przeróżnymi środkami, ale jakoś nigdy mi się to nie udało do czasu aż poznałem Ją.
Nasze pierwsze spotkanie trwało prawie dobę i nawet nie zwróciliśmy uwagi na to, kiedy ten czas minął a w trakcie tego spotkania nie zapaliłem ani jednego papierosa lol.
Nie czułem takiej potrzeby Ona wygrała walkę o mnie z moim nałogiem big_smile. Nawet, gdy się już pożegnaliśmy nie czułem potrzeby palenia i nie palę do dziś big_smile.
Jest, więc chyba trochę prawdy w powiedzeniu, że "miłość czyni cuda". Nie pozostaje mi chyba nic innego jak życzyć Wam, a raczej jemu by w końcu przejrzał na oczy i dostrzegł, że Ty jesteś jedna i jedyna a gier, i komputerów jest na pęczki. Jeśli przerwie grę to zawsze może ją wznowić za pomocą "magicznego" słowa (to) load.
Jeśli straci Ciebie może już nigdy nie odzyskać, bo w życiu nie ma load, życie toczy się tu i teraz, i wznowienie tej "gry" nie będzie już możliwe sad.

Masz całkowita racje!!;( tylko ja moge gadac jak do sciany a on i tak bd grał powie ze godzinke a to i tak sie zamieni w 2 lub wiecej chociaz są wyjątki ze umie sie opamietac iprzestaje ale to jest rzadkosc;( ja z jego strony nie czuje zeby mnie kochał tyle co mi to mowi(słowa) a gdzie czyny?;(
mam dosc tego;(i wczoraj mu wygarnełam ze ja sie poprostu mecze w tym zwiazku jak on tak robi....
nasz dzien wyglada tak; on rano wstaje i idzie do pracy nie ma go cały dzien ja cały ten bozy dzien siedza w domu bo nie mam pracy jestem w trakcie szukania a tez jezyka nie znam i jest mi trudniej...;( i dliczam godziny kiedy on wroci z tej pracy by go zobaczyc przytulic pogadac a on co?? zamieni pare słow ze mna i gra.....i ja sie pytam kiedy skonczy zaraz zaraz zaraz ile moze trwac to zaraz?!!!!!;(
tym bardziej ze niedawno bo we wrzesniu do siebie wrocilismy w sumeie on mnie poprosił powiedział ze chce sprobowac od nowa i naprawic wszystko....a ja poprostu czuje ze stoje w jenym punkcie...zadko gdzie razem wychodzimy bo on pracuje od rana do wieczora jest zmeczony...a ja znudzona juz tym siedzeniem w domu nie znam tu nikogo w moim wieku zeby wyjsc pogadac ;( nawet seks juz mnie nie rajcuje ...kiedys nie moglismy przestac a teraz konczy sie na jednym szybkim numerku i dowidzenia....;/ kiedy nie byłam z nim byłam w zwiazku z innym  on mnie traktował całkiem innaczej poprostu nosił na rękach dbał i widziałam ze mu zalezy...i teraz mam momenty ze mysle ze popełniłam bład ze do niego wrociłam a zostawiłam tamtego..;( jestem w kompletnej rozsypce;( on takim zachowaniem tez mnie do siebie odpycha poprostu ja nic tylko walcze z tymi cholernymi gierkami zeby on mi poswicił troche czasu;( czy ja tak wiele wymagam?;((( boze az sie popłakałam;(....

35

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Oczywiście, że nie za dużo wymagasz tylko trochę uwagi, ciepła i czułości, ale przecież to normalne, bo każdy człowiek tego pragnie smile
Nie wiem, dlaczego on tak postępuje hmm. Wygląda na to, że jest uzależniony szkoda tylko, że nie od partnerki sad. 
Sabotowanie komputera na nic się też raczej zda, bo będzie się pieklił, że pograć nie może? roll
A swoją drogą jak nawet intymne chwile z Tobą nie potrafią go odciągnąć od komputera, to chyba coś jest z nim nie bardzo halloo hmm.

36

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

siadłaś z nim i porozmawiałaś porządnie o tym? że to już jest duży problem dla Ciebie?
Jest dorosłym facetem, przecież mu nie wyznaczysz godzin siedzenia przed kompem... jak rozmowa nie pomoże, to co pomoże? groźba że odejdziesz? to jest bez sensu...
musisz mu to wytłumaczyć jak się z tym czujesz, jeśli nie zmieni zachowania tzn że się nie liczy z Twoimi uczuciami, pragnieniami...

37

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Moja ModzioMadzia ma racje tongue
Nic nie wskórasz awanturami, zwracaniem mu uwagi, odłaczaniem od sieci czy psuciem kompa.
Przerabiałem to i uwierz mi jesli on nie dojdzie do tego że za duzo gra i Cię krzywdzi to nic z tego nie będzie.
Podejrzewam że jest mu z Tobą dobrze, bo wszystkim sie zajmujesz i robisz, i czasem jakis sexik bedzie..
Niektórym nic więcej do szczęścia nie potrzeba.
Po pierwsze zostaw go całkiem w spokoju, zajmij sie całkowicie sobą, szukaj pracy, ucz sie jezyka znajdz sobie hobby, znajomych etc.
Jak znajdziesz prace i sie nie zmieni o 180 stopni wyprowadz sie i zerwij.

38

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

W koncu z NIM wczoraj porzadnie pogadałam w nocy..usiadł i gadał normalnie nie był zajety czym tylko słuchał co ja gadam...k zrozumiał chyba w koncu ze nie było dobrze i ze to jak miedzy nami sie działo to poprostu nie prowadziło do nieczego dobrego i takim zachowaniem jakie miał on sprawiał ze zaczynałam go nienawidziec i odpychało mnie od niego...a czy ja tak duzo oczekuje ze chce tylko by mi wiecej czasu poswiecał i wiecej miłosci dawał a nie siedział wiecznie na tych  grach??..:/ i powiedziam ze jesli to sie nie zmieni to ja daje nam gora miesiac bo nie wytrzymam i odejde ze mam dosc juz tych wiecznych rozmów i tłumaczenia mu jednego i tego samego a sensu nie ma skoro on nic nie robi w tym kierunku by było ok........to popatrzał na mnie taki przerazony...ehh bd obserwowa go i zobaczymy czy cos sie zmieni ..Bardzo go kocham bo w koncu wrociłam do niego bo uwierzyłam ze naprawde sie zmienił;( on jest moja pierwsza miłoscią i zawsze go kochałam nawet jak sie rozstalismy...;(

39

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Przez tydzien, może dwa będzie lepiej a potem będzie jak dawniej.

40

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

to sie okaże...

41

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Autorka pisze, że był przerażony, wiec pewnie coś w końcu dotarło.. zobaczymy z jakim skutkiem smile

Mój też miał hopla na punkcie gier, ja wchodziłam do mieszkania a on gapiąc się w monitor pytał co tam.. oczywiscie później nie słuchał moim wypocin o minionym dniu. Kiedyś zadzwoniłam do niego z radosna nowiną, że właśnie....odinstalowałam mu wszystkie gry big_smile i co? cos burknął i się rozłączył, a później już nie odbierał telefonu hehe.. Czemu oni zachowują się, jak duże dzieciaki?

Życzę powodzenia i żeby ta rozmowa coś dała smile W sumie, to od Waszej rozmowy minęły 2 dni.. i jak?

42

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
nervusowa napisał/a:

Autorka pisze, że był przerażony, wiec pewnie coś w końcu dotarło.. zobaczymy z jakim skutkiem smile

Mój też miał hopla na punkcie gier, ja wchodziłam do mieszkania a on gapiąc się w monitor pytał co tam.. oczywiscie później nie słuchał moim wypocin o minionym dniu. Kiedyś zadzwoniłam do niego z radosna nowiną, że właśnie....odinstalowałam mu wszystkie gry big_smile i co? cos burknął i się rozłączył, a później już nie odbierał telefonu hehe.. Czemu oni zachowują się, jak duże dzieciaki?

Życzę powodzenia i żeby ta rozmowa coś dała smile W sumie, to od Waszej rozmowy minęły 2 dni.. i jak?

no niby nie grał na grach spedzał ze mna czas ale przedwczoraj kupił sobie nowy telefon IFON i nim sie bawił;/ale mysle ze to minie bo to nowa zabawka i musi sie z nia poznac...ehh..

43

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Pamiętaj jedno aby być konsekwentną. Jeżeli teraz już powiedziałaś "miesiąc" to musisz o tym pamiętać. Często właśnie brak konsekwencji psuje związki, na myśli mam to, że jeśli facet zobaczy, że raz sobie pogadasz a pewnie i tak nic nie zrobisz, odbierze to jako kolejne Twoje gadanie a dalej będzie robił swoje. To pierwsza taka uwaga.
Z jednej strony on dużo pracuje więc też go trzeba zrozumieć, że jak przyjdzie do domu to chcę się jakoś zrelaksować, tylko pytanie brzmi dlaczego nie chce relaksować się razem z Tobą?....nawet i grać można online razem np chociażby w RPG:)
Postaraj się nie wytykać mu grania, spania itp tylko zamień to w formę propozycji dzięki którym będziecie mogli robić pewne rzeczy razem, a nie tylko wspólne oglądanie telewizji przed snem.
Jeśli stale wykrzykujesz mu wiele rzeczy i jest to potok słów to wierz mi, że faceci połowę z tego słyszą i biorą do siebie. Pokazuj swoje niezadowolenie ale w inny sposób.
A co do nieprzedstawienia Cię jego rodzinie, to rzeczywiście może się bardzo wstydzić swojego mieszkania chociaż przez te 6 lat powinien traktować Cię jako "członka rodziny":), ewentualnie zorganizować spotkanie inaczej, np w małej kawiarence na kawie, herbacie.
Natomiast, jeśli nic się nie zmieni w Waszych relacjach to ja bym się poważnie zastanowiła nad dalszą wspólną przyszłością.
Może być tak, że jeszcze nie dorósł do pewnych decyzji i jest mu dobrze tak jak jest. Najważniejsze abyś była szczęśliwa i nie traciła czasu na stałe wychowywanie swojego faceta bo to wcale nie procentuje.
Trzymam kciuki i powodzenia.

44

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

hej, dziwna sytuacja. taki szmat czasu razem i nie znasz jego rodziny... może faktycznie się wstydzi, że jego rodzina nie ma warunków... ale kto powiedział, że wy tam musicie spać? ktoś już poddał pomysł o hotelu...
jeśli Twoja pogadanka o grach da skutek to zrób mu kolejna- o tym, że chciałabyś w końcu poznać jego rodzinę. może i to przyniesie skutek? smile

45

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
Puenta napisał/a:

Pamiętaj jedno aby być konsekwentną. Jeżeli teraz już powiedziałaś "miesiąc" to musisz o tym pamiętać. Często właśnie brak konsekwencji psuje związki, na myśli mam to, że jeśli facet zobaczy, że raz sobie pogadasz a pewnie i tak nic nie zrobisz, odbierze to jako kolejne Twoje gadanie a dalej będzie robił swoje. To pierwsza taka uwaga.
Z jednej strony on dużo pracuje więc też go trzeba zrozumieć, że jak przyjdzie do domu to chcę się jakoś zrelaksować, tylko pytanie brzmi dlaczego nie chce relaksować się razem z Tobą?....nawet i grać można online razem np chociażby w RPG:)
Postaraj się nie wytykać mu grania, spania itp tylko zamień to w formę propozycji dzięki którym będziecie mogli robić pewne rzeczy razem, a nie tylko wspólne oglądanie telewizji przed snem.
Jeśli stale wykrzykujesz mu wiele rzeczy i jest to potok słów to wierz mi, że faceci połowę z tego słyszą i biorą do siebie. Pokazuj swoje niezadowolenie ale w inny sposób.
A co do nieprzedstawienia Cię jego rodzinie, to rzeczywiście może się bardzo wstydzić swojego mieszkania chociaż przez te 6 lat powinien traktować Cię jako "członka rodziny":), ewentualnie zorganizować spotkanie inaczej, np w małej kawiarence na kawie, herbacie.
Natomiast, jeśli nic się nie zmieni w Waszych relacjach to ja bym się poważnie zastanowiła nad dalszą wspólną przyszłością.
Może być tak, że jeszcze nie dorósł do pewnych decyzji i jest mu dobrze tak jak jest. Najważniejsze abyś była szczęśliwa i nie traciła czasu na stałe wychowywanie swojego faceta bo to wcale nie procentuje.
Trzymam kciuki i powodzenia.

Zgadzam sie z Toba w 100% ze nie moge tracic czasu na wychowywanie jego...ja wiem ze ciezko pracuje itp ale to jest nagminne on wraca z pracy ii siada i gra;/ a potem ogladniemy film i spac i tak w kółko a ja ma  dosc tej monotoni chciałabym z nim gdzies wyjsc na spacer czy cos to mowi ze jest zmeczony ze go nogi bola a wiem ze z tym ma problem bo czesto mu robie masaze...jesli sie to nie zmieni i dalej bd dla niego na pierwszym mijescu gry to nie pozostanie mi chyba nic innego jak odejsc;( choc bedzie bardzo ciezko bo wróciłam do niego poraz drugi wierzac w to ze sie ZMIENIŁ!!;(

46

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
RoBaCeK78 napisał/a:

hej, dziwna sytuacja. taki szmat czasu razem i nie znasz jego rodziny... może faktycznie się wstydzi, że jego rodzina nie ma warunków... ale kto powiedział, że wy tam musicie spać? ktoś już poddał pomysł o hotelu...
jeśli Twoja pogadanka o grach da skutek to zrób mu kolejna- o tym, że chciałabyś w końcu poznać jego rodzinę. może i to przyniesie skutek? smile

tak gadałam z nim o tym i napomknełam a hoteli to nie ma?? a on ; a wiesz ile kosztuja horele w stolicy?...i na tym sie skonczyło nie chce sie narzucac bo niewiadomo co sobie o mnie pomysli nie chce to nie...;/

47

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

150 za przyzwoity standard za 2jke?
A pewnie da sie i taniej.

48

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
Marzyciel napisał/a:

150 za przyzwoity standard za 2jke?
A pewnie da sie i taniej.

ja nie wiem bo nie dosc ze nigdy w Stolicy nie byałam tez mu to mówiłam ze chciałabym pojechac i zobaczyc to powiedział zobaczysz tylko w szystko w swoim czasie nie naraz....;/ 6 lat nie nie najwyzszy czas?;/ nie rozumiem goscia kompletnie;/

49

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Meggi - mówisz nam, że jesteście w związku od 6 lat... od twojego 15 roku życia?
I razem mieszkacie zagranicą. Tudzież jego siostry Cię poznały a reszta rodziny nie. Czy jego siostry były zorientowane, że uważasz się za jego narzeczoną?
Wybacz, ale z boku to wygląda tak, że chłopak mieszka zagranicą z sublokatorką, bo tak taniej... On chyba nie jest gotów na stały związek o jakim Ty marzysz. A trwa tak z Tobą bo mu po prostu tak wygodnie... Samemu zagranicą smutno a Ty znasz jego "prywiczki" i dotąd nie próbowałaś nic zmieniać.
Długo mieszkacie razem?

50

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
Anhedonia napisał/a:

Meggi - mówisz nam, że jesteście w związku od 6 lat... od twojego 15 roku życia?
I razem mieszkacie zagranicą. Tudzież jego siostry Cię poznały a reszta rodziny nie. Czy jego siostry były zorientowane, że uważasz się za jego narzeczoną?
Wybacz, ale z boku to wygląda tak, że chłopak mieszka zagranicą z sublokatorką, bo tak taniej... On chyba nie jest gotów na stały związek o jakim Ty marzysz. A trwa tak z Tobą bo mu po prostu tak wygodnie... Samemu zagranicą smutno a Ty znasz jego "prywiczki" i dotąd nie próbowałaś nic zmieniać.
Długo mieszkacie razem?

jak skonczyłam 18 lat od razy wyjechałam do niego...w tympoł roku zeszłego nie bylismy razem..bo on mnie zostawił ale przyjechał do Polski do mnie i powiedział ze chce wszystko naprawic i ze mnie kocha...i wróciłam we wrzesniu.. zeszłego roku...

51

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Rutyny sama nie wygonisz z Waszego związku, on również musi wykazać trochę zainteresowania i ochoty.
Nie rób nic na siłę sama bo potem będziesz żałować, możesz się postarać ale nie zarzekać się na wszystko.
Kochać trzeba nie tylko w słowach ale i w czynach.

52 Ostatnio edytowany przez Meggi20 (2012-01-25 19:36:52)

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
Puenta napisał/a:

Rutyny sama nie wygonisz z Waszego związku, on również musi wykazać trochę zainteresowania i ochoty.
Nie rób nic na siłę sama bo potem będziesz żałować, możesz się postarać ale nie zarzekać się na wszystko.
Kochać trzeba nie tylko w słowach ale i w czynach.

no jak narazie to nie widze zeby on kochał w czynach w tym pies zakopany...jak ja go pocałuje i przytule to on wtedy to odwzajemnia..nigdy pierwszy nie podejdzie nie przytuli..raz za czas..;/ale to za mało;/ noo kobietki zrozumcie mnie ze chce czuc sie kochana;(

53

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Meggi20 Kocham Cię :*

a teraz tak na poważnie. każdy chce być kochany, bez względu na wiek, płeć czy urodę. ale żeby tak było to Twój facet tez musi to zauważyć. a skoro on taki niespostrzegawczy to postaraj się może jakoś żeby Wam prąd wyłączyli kiedyś po południu smile wtedy świeczki, atmosfera i do łóżeczka wink
może to coś da

54 Ostatnio edytowany przez Meggi20 (2012-01-25 21:21:42)

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
RoBaCeK78 napisał/a:

Meggi20 Kocham Cię :*

a teraz tak na poważnie. każdy chce być kochany, bez względu na wiek, płeć czy urodę. ale żeby tak było to Twój facet tez musi to zauważyć. a skoro on taki niespostrzegawczy to postaraj się może jakoś żeby Wam prąd wyłączyli kiedyś po południu smile wtedy świeczki, atmosfera i do łóżeczka wink
może to coś da

nie chodzi mi tu teraz o sex bo on dla mnie w związku jest dodatkiem....tylko o to by mnie czesciej przytulał całowam robił to pierwszy a nie zawsze ja.....a c do seksu to tez zawsze ja pierwsza do tego nawiązuje..zaczynam cos działac...ale to inna inszosc...

55

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

ajć... ja miałam z byłym podobnie. wszelka inicjatywa wychodziła ode mnie. nie jest to komfortowe, wiem o tym.
może Twój po prostu należy do tej niefajnej grupy mężczyzn, którzy boją się lub nie lubią okazywać uczuć? bo i to nie jest wykluczone...

56

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Ja juz nie wiem co z nim jest grane!!! zas przyszedł z pracy i siedzi na tym pieprzonym IFONIE!!! nic mu nie mówie bo to nie ma sensu ..ide sie kąpac i spac!!!!!;(((

57

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

ajajaj. ciężki przypadek... nie mam pojęcia co możesz zrobić żeby on w końcu zauważył jak Ciebie to martwi. jego gry, iphone...
spróbuj z nim pogadać... nie wiem jak Ci to wyjdzie, ale po tym co opisujesz może być ciężko. ale może warto spróbować raz jeszcze? mój tato mówi 100 razy się uda, ale 101 może już nie.
u Ciebie może być na odwrót. 100 razy sie nie uda ale 101 juz tak

58

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
RoBaCeK78 napisał/a:

ajajaj. ciężki przypadek... nie mam pojęcia co możesz zrobić żeby on w końcu zauważył jak Ciebie to martwi. jego gry, iphone...
spróbuj z nim pogadać... nie wiem jak Ci to wyjdzie, ale po tym co opisujesz może być ciężko. ale może warto spróbować raz jeszcze? mój tato mówi 100 razy się uda, ale 101 może już nie.
u Ciebie może być na odwrót. 100 razy sie nie uda ale 101 juz tak

wiesz ile juz było rozmów na ten temat mi sie juz rzygac chce za przeproszeniem przez te rozmowy....;( jest mi przykro..;( chce mi sie płakac;( nic a nic do niego nie dociera...ja nie wiem co jest nie tak;( ja siedze całymi dniami sama czekam az wroci bo za nim tesknie a ten zamiast ze mna posiedziec to woli IFONIKI I GRY!!!boze!!!!!!!!

59

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

może spróbuj nie reagować na jego słowa jak on coś chce od Ciebie? znajdź sobie coś co Cię pochłonie tak jak jego gry.
może origami? big_smile tak mi do głowy przyszło. Ty tez nie miej dla niego czasu, a może on zobaczy jak to jest skoro Ty cały czas jesteś na miejscu, jak coś chce to Ciebie ma. niech zobaczy co to odrobina samodzielności...

60

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

to jest przykre w jaki sposoób on mnie traktuje!! to jest czyste olewanie!!! takim postepowaniem jak teraz mnie do siebie zniechęca i sprawia ze zaczynam go nienawidziec!!!!

61

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

a to już nie jest dobre. skoro go kochasz to albo musisz mu postawić ultimatum, albo zaakceptować go takim jaki jest- a o to jak widzę będzie trudno...

62

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(
RoBaCeK78 napisał/a:

a to już nie jest dobre. skoro go kochasz to albo musisz mu postawić ultimatum, albo zaakceptować go takim jaki jest- a o to jak widzę będzie trudno...

a ty jak bys postąpił/a na moim miejscu?;( myslisz ze jest mi łatwo?;(
kocham goi nie chce od niego odchodzic ale jezeli on sie nie zmieni to nie zostawia mi wyboru...bo nie chce byc w zwiazku w ktorym nie czuje sie kochana...i gdzie gry sa na pierwszym miejscu...

63

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Meggi20 przykro mi to pisać, ale to niedobrze wygląda sad. Dobrze wiesz, że nie traktuje się kogoś, kogo darzy się uczuciem jak powietrza mad.
Wygląda na to, że on wymienił Cię na elektroniczne gadżety. Znudziłaś mu się? Pobawił się Tobą i kupił sobie nowe zabawki, którymi się teraz bawi? hmm
Kiedyś mu się też znudzą, ale może zrób to samo? Wcześniej jednak spróbuj jeszcze raz z nim porozmawiać. Jeśli to nie pomoże zastosuj terapię szokową lol.
Na pewno masz jakiegoś znajomego czy kolegę godnego zaufania? Umów się z nim i odegrajcie "miłosny" teatrzyk przed Twoim menem tongue.
Zapewne masz wyobraźnię i jeśli to już nie pomoże, jeśli naocznie i nausznie będzie widział, że Cię traci i nic nie zrobi by Cię zatrzymać to chyba wtedy będzie najwyższa pora by zakończyć tę farsę sad.
Oczywiście przed odegraniem teatrzyku zaasekuruj się by nie zarzucił Ci, że to Ty go zostawiłaś i nie traktowałaś poważnie.
Smutno jest, gdy ktoś, kto zapewnia o swojej miłości tylko w słowach a swoim postępowaniem pokazuje, co innego sad.
Kiedyś byłem w podobnej sytuacji tylko znaliśmy się dłużej, bo od pierwszej klasy podstawówki hmm.
Jak to czasem bywa młodzieńcza przyjaźń i fascynacja przerodziła się w uczucie wink, ale co z tego skoro tak naprawdę jednostronnie? sad
Oczywiście to nie mogło przetrwać i nie przetrwało. Nie żałuję jednak dzisiaj tego, bo najwyraźniej tak miało być i dzisiaj jestem szczęśliwy przy boku kobiety, którą kocham i która mnie kocha big_smile.
Czasami tylko z sentymentem wspomnę te dawne czasy, bo kto zapomina o pierwszej młodzieńczej miłości? tongue

64

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

Ech byłem optymistą, nie wytrzymał kilku dni..
No cóż czas nim wstrząsnąć, pakuj sie dziewczyno..

65 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-01-26 11:07:21)

Odp: Czy on sie mnie wstydzi?;(

powiedział, że Cię rozumie, obiecał że się zmieni...a po prostu zmienił zabawkę! może on myśli że chodzi tylko o gry, a nie o to że potrzebujesz więcej czułości i zainteresowania...? podejrzewam, że machnęłabyś ręką na te gry jakbyś dostawała tego czego potrzebujesz, na czym Ci zależy...
No ale chyba już mu bardziej łopatologicznie nie można dać tego do zrozumienia...

Dobrze jakbyś zamieniła <jak ktoś wyżej napisał> te "prośby" na ewentualne propozycje spędzenia czasu... jak będziesz za każdym razem słyszała nie, nie, nie... to i Ty mu powiedz nie... nic na siłę.

Posty [ 1 do 65 z 173 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy on sie mnie wstydzi?;(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026