mam ptoblem otoz mam okropne piersi a konkretnie sutki ,sa wciagniete i z czyms dziwnym w srodku jakby jakies grudki bylam juz chyba u 100 lekarzy nikt nie wie co to i nikt nie potrafi pomoc a ja sie baardzo tego wstydze . pomimo ze nie narzekam na brak zainteresowania ze strony chłopców to kazdego odsuwam bo boje sie ze jak zobaczy moje piersi to mnie wysmieje ,bedzie czuł sie zawiedziony albo opowie o tym.jest mi smutno jak widze inne pary ,mam juz 18 lat i ciezko mi z tym wytzymac;/ nie wiem co robic,ma moze ktos jakąs rade?:((((
Podobne tematy
ja mam kompleks troche malych piersi ;p
ale mowią ,male jest piekne''
)
Ja się wstydzę. A raczej tego miejsca w którym powinny być. Ich rozmiar tak mi zaburza proporcje, że wyglądam wręcz śmiesznie. Tutaj całkiem duzy tyłek, wiszący brzuch, a na górze dosłownie nic. Na co dzień to jeszcze (jak to się mówi 'odpowiedni' stanik), ale plaża czy łóżko to tragedia.
Kochana Anulko, ciesz się, że masz piersi:)
Najważniejsze by miały ładny kształt.Ja mam pomimo 18 lat już obwisłe, daleko rozstawione i do tego z rozstępami. Raczej nigdy nie stane przed chłopakiem w całej okazałości, bede sie zakrywać jak tylko sie da:P
Hmm..Karolciu,ja mam takiego chłopaka który akceptuje we mnie wszystko ![]()
Napoczątku z tym walczyłam,zakrywałam się...Ale teraz już wiem,że niepotrzebnie ![]()
Trochę zaufania i wiary w siebie,dziewczynki! ![]()
Ja mam takie grudki dookoła sutków jak piszesz
:D Nie jestem sama, uff. A co do tematu, też się wstydzę swoich piersi:( Nie dość że małe to nie tej samej wielkości. Nie mogę nigdy dobrać stanika, bo po lewej stronie leży super a z prawej zawsze odstaje, z racji tego że prawą pierś mam mniejszą:( Krzywulec ze mnie:(
Duży biust i duża różnica wielkości piersi. Muszę to maskować, bo z boku widać, że jedna pierś jest mniejsza od drugiej. A jaki problem mam z doborem stanika!
I też mam 'grudki' jak to nazwałyście. Ale to nic złego. Lekarz powiedział mi, że to gruczoły łojowe, które bardzo się rozwinęły. Już się z tym oswoiłam.
Ja też się wstydzę swoich piersi,odbiegają dużo wyglądem do wyglądu sprzed ciąży.Są o cały jeden rozmiar mniejsze i do tego obwisłe,bo karmiłam dwójke dzieci piersią.Sutki mam bardzo duże i moje piersi też różnią się wielkością:(
Ja też mam problem ze zbyt dużymi piersiami. Mam rozmiar miski E a pod biustem 75, więc bardzo to widać. Skutek jst taki, że ciągle chodzę przygarbiona i wydaje mi się, że wszyscy na mnie patrzą. Problemem jest też dobranie biustonosza. Zazdroszczę tym, które mają rozmiar B lub C. niech by nawet były obwisłe, ale mniejsze!!!!!!!!!!
ja na szczescie nie mam zadnych kompleksów jesli chodzi i biust... jest ładny jędrny i rozmiarem tez odpowiedni nosze C czasem D w zależności od rozmiarówki Anulka odnosnie tych grudek o których piszesz to chyba kazdy je ma mniejsze lub większe... to gruczoły jak juz któras z kolezanek trafnie powiedziała:)
mnie wqrza jedynie fakt ze kiedyś jak byłam młodsza i głupia zgoliłam sobie włoski wkoło sutków i teraz odrastają czarne;/ całe szczęście ze jest ich niewiele...
dziekuje za słowa pocieszenia jesli chodzi o rozmiar to moje tez sa małe ;p a grudki ja mam w srodku a nie wokol i to jest niepokojaca i dziwne .sa jakby dokonca niewykształcone. no coz moze kiedys pokonam swoj lęk , tylko kiedy?
pozdrawiam;))
12 2009-08-27 10:59:21 Ostatnio edytowany przez Collier (2009-08-27 11:01:56)
Nie wstydźcie się drogie panie swoich piersi przed ukochanymi. To jest detal, który w temacie uczucia i chęci bycia z kimś nie ma żadnego znaczenia. To raczej działa w drugą stronę - dla kochającego faceta Wasze piersi będę najpiękniejsze, bo to nimi raduje oczy, dłonie, usta, bo to są WASZE piersi - kobiety, którą on kocha i która jest dla niego najważniejsza na świecie
. Jeżeli zaś chodzi o dobre samopoczucie, brak kompleksów itp. to wszystko siedzi w naszych głowach. Zaakceptujcie siebie, okażcie partnerom, że potrzebujecie poczucia akceptacji z ich strony i cieszcie się tym, jakie jesteście. Mężczyzna, który postanowi związać się z kobietą na poważnie nie warunkuje tej decyzji wyglądem jej piersi. Jeżeli zaś postępuje odwrotnie... warto się zastanowić, czy taki związek ma sens.
Co do grudek wokół sutków - to zupełnie normalne (aż dziw, że musi pisać o tym mężczyzna
). I z pewnością nie jest to "nieestetyczne".
Pozdrawiam!
13 2009-08-27 21:57:25 Ostatnio edytowany przez Szczurunia (2009-08-27 22:00:05)
Collier, nie tylko przed mężczyzną ujawniają się kompleksy dotyczące biustu. Sytuacje codzienne są też nieciekawe, choć do tej pory myślałam inaczej.
A teraz pół żartem, pół serio:
Wyobraź sobie, że twoja męskość jest niewielkich rozmiarów, a w społeczeństwie normą jest strój, który ją podkreśla i wszyscy mogą twoje wymiary zobaczyć (wiadomo, że nie możliwe, ale hipotetycznie:)). W sklepie z bielizną pracują hojniej obdarzeni mężczyźni, którym musisz podać swoje wymiary i znieść przy tym ich ironiczne uśmieszki. Do tego dochodzi złośliwość ludzi spotykanych na ulicy, komentarze, śmiechy chichy i czasem litościwe spojrzenia kobiet. W każdej reklamie, filmie, na każdym bilboardzie widzisz 'większych' mężczyzn. Nawet większość twoich znajomych wygląda 'lepiej'.
Beznadzieja nie?
Witam w moim świecie ![]()
Aj tam Szczurunia,nie przesadzaj,napewno nie jest aż ta zle ![]()
Szczurunia - świetna wizualizacja
Faktycznie nie wygląda to wesoło, w ten sposób na to nie patrzyłem. Ale wiesz co? To nie do końca tak - każdy element wyglądu możnaby przedstawić w takich barwach. Bowiem większość naszej powierzchowności jest w jakimś stopniu widoczna. Każdy element można też maskować, podkreślać w inny sposób itd. Np. gdyby ubiór eksponował męskość na pewno możnaby poszukać jakiegoś odpowiedniego kroju, dzięki któremu zyskałaby na prezencji
Poza tym ludzie wcale nie zwracają takiej uwagi na kobiece piersi. Okej, nie "noszę biustu" i nie łapię tych wszystkich spojrzeń (najwyżej nimi obdarzam), ale to chyba mocna przesada. I jeszcze jedna kwestia - nie ma czegoś takiego jak "idealne piersi". Jednym podobają się mniejsze, innym większe. Już większy problem mieliby faceci z ubiorem Twojego pomysłu - członek ma być duży i basta. Tutaj nie ma kwestii "różnych preferencji". ;p
Oczywiście,PurBlanca, że nie aż tak źle, bo gdyby tak wyglądał każdy mój dzień, to zwariowałabym. To była taka sobie wesoła historyjka, co by było łatwej mężczyźnie wczuć się w skórę kobiety. ![]()
Collier, myślę, że nie każdy element można tak przedstawić, bo nie każdy ma podtekst erotyczny. A jak wiadomo od dawien dawna, jak coś się z seksem kojarzy samcom, to i interesują się tym nadmiernie. Stąd w społeczeństwie takie cyckowe szaleństwo.
Ja za często trafiam na kretynów (obojga płci), którzy właśnie aż za bardzo zwracają uwagę na ów problematyczną część ciała. Idealnych nie ma, zgadzam się, nie chcę idealnych, po prostu chcę jakieś ![]()
A widzisz, z tym basta, to tak nie do końca ![]()
17 2009-08-28 07:58:35 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2009-08-28 10:15:33)
To i ja wtrące swoje 3 grosze - wiem, nie dużo ale jest kryzys
Szczurunia Twoja wizualizacja intrygująca ale powiem Ci, że beznadzieja to by była wtedy jakbym fiutka nie miał
A poważniej (postaram się:) rzec biorąc to poruszamy się w sferze stereotypów. Tymczasem piersi, piersi, piersi... Moim zdaniem to istotne ale nie najważniejsze dopełnienie kobiety jako całości. Tak jak wielkość przyrodzenia u facetów. Zawsze się gada o długości (te pierwsz szkolne porównania w toaletach:). Temat sprowadzany jest do kwestii rozmiarów. A gdzie emocje? A gdzie miejsce na fantazję i pomysłowość? To od nich zależy postrzeganie TYCH atrybutów. Ja lubię kobiece piersi w każdej postaci, a szczerze to nawet bardziej te mniejsze, drobniejsze, byle prawdziwe i naturalne
Gdy patrzę na nowo zobaczoną kobietę to nie patrzę TYLKO na piersi, raczej na sposób jej poruszania, czy jest zadbana, czy pogodna, świadoma swojej wartości - bo przecież każda osoba ma wartość. I jeśli coś w takiej kobiecie jest intrygującego - to uwierzcie mi staram się ją poznać bez względu na to czy ma piersi czy ich "nie ma".
Leczmy kompleksy. Kwestia jest w akceptowaniu samego siebie. Jeśli osiągniemy stan zadowolenia samych z siebie wtedy i otoczenie będzie nas dobrze postrzegać.
A już tak kompletnie offtopowo, piszcie kobiety na temat swoich piersi jak najwięcej
Lubię też poczytać, bo włączanie wyobraźni jest jeszcze bardziej intrygujące niż badanie organoleptyczne
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i bądźcie dumne z posiadania tego czym świat fascynuje się od zawsze.
Collier - przybij piątkę. Podoba mi się Twoje spojrzenie na temat.
Podtekst erotyczny dla samców w kobiecie ma niemal wszystko
Nie tylko biust, ale też pupa, nogi, sposób poruszania się, odsłonięte ramiona, długie włosy, pełne usta, spojrzenie prosto w oczy... (rozmarzyłem się
). Dlatego naprawdę nie należy przywiązywać nadmiernej wagi do piersi. Jasne, że przyciągają facetów, bo są czymś czego nie mamy (patrząc praktycznie), ale nie są jedynym elementem, który wzbudza zainteresowanie mężczyzny. Kiedy poznaję lub widzę na ulicy kobietę, przyglądam się jej przez chwilę i kryterium pierwszego wrażenia nie jest wynik "optycznego badania piersi". Szukam "tego czegoś", a uwierz mi, że to potrafią być bardzo różne rzeczy, a nawet nic konkretnego w wyglądzie, lecz sposób zachowywania się. Był czas kiedy miałem bardzo niskie poczucie własnej wartości, bo koledzy zawsze mnie alienowali (byłem zbyt "grzeczny" i dojrzalszy niż wskazywałby na to mój wiek, dlatego zadawałem się z dziewczynami ^^ - całkiem nieźle na tym wyszedłem). Kiedy powoli dzięki bliskim mi osobom i przyjaciółce (dziś dziewczynie) zdałem sobie sprawę ile naprawdę jestem wart i zmieniłem myślenie o sobie - od razu podziałało to na zachowanie, "sposób bycia" i naturalnie moja pewność siebie zaczęła udzielać się innym i dziś przyciągam ludzi, jestem "duszą towarzystwa". Łatwo zyskuję sympatię nie tylko z płcią piękną, ale i z kolegami.
Chciałem Ci w ten sposób pokazać, że akceptując siebie, swój wygląd (to nie znaczy, że nie należy zmieniać tego, co można zmienić - chodzi o to, by polubić/nie przejmować się tym, na co nie mamy wpływu) i LUBIĄC SIEBIE sprawisz, że ludzie nie będę zwracać uwagi na Twoje małe piersi/przestaniesz mieć wrażenie że to robię i będziesz w życiu czuła się po prostu świetnie.
To naprawdę działa (też nie wierzyłem) i życzę Ci tego, być znalazła w sobie upór, by spróbować zmienić myślenie o sobie. Z tonu Twoich postów wydaje się, że jesteś wesołą dziewczyną, więc nie powinno być tak trudno ![]()
Don Pedro - widzę, że rzeczywiście patrzymy na temat podobnie
Przybijam!
PS. tak na marginesie - też preferuję piersi średnie i mniejsze. Duże (bez obrazy dla posiadaczek obfitych biustów) wręcz mnie "odrzucają". Facet nie powinien w biuście ukochanej kobiety "tonąć"
Ale zaznaczam, że to moje zdanie, wielu panów lubi biuściaste kobietki, więc jak mówiłem - nie ma piersi idealnych, każdy woli inne.
Moja zona się wstydziła swoich bo twierdziła, że ma za małe więc brała tabletki. Efekty są, może nie za wielkie ale ja widzę różnicę gdy dotykam ![]()
Nie chcę żeby tu jakieś kółko wzajemnej adoracji zakładać ale Collier - pewne słowa mi z ust wyjąłeś ![]()
Co do piersi dużych. Nie sprawą zasadniczą jest ich rozmiar ale to jak komponują się z właścicielką
Jeśli jest pełna harmonia to git!
uwierz, że u mojej modeleczki pasują i to z*****cie ;] :-D
To się panowie poadorowali
A ja sobie słowa panów przeanalizuję jeszcze w wolnej chwili.
Sprawy damsko-męskie to nie wszystko. Największy cyrk zawsze sklepy z bielizną. A że ostatnio szukam jej bardzo intensywnie, to coraz więcej 'kwiatków' i 'kwiecistych' rozmów mam w pamięci, a moje współtowarzyszki wzbijają się na wyżyny złośliwości.
Dziwi mnie tylko jedno, dlaczego kobiety z takim zapałem wytykają innym paniom wymiary? Gdzie kobieca solidarność?
Czasami aż kończyny opadają.
Don Pedro, u mnie wszystko to totalna dysharmonia, geny mi zrobiły takich kilka dowcipów ![]()
Hmm a co do tabletek, też mnie kusiło i to bardzo, ale trzeba je brać cały czas, bo inaczej efekt znika, poza tym pewnie są chemiczne, z odzwierzęcymi składnikami, testowane na zwierzętach i niezdrowe i be ![]()
Panowie, kontynuujcie zachwyty nad biustami partnerek, fajnie się to czyta ![]()
23 2009-08-28 14:45:30 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2009-08-28 14:48:21)
Fajnie powiadasz? Nas nie trzeba do tego specjalnie namawiać. Nie jestem zwolennikiem farmakologii. Co do sklepów z bielizną. Idź sobie kiedyś sama a personel Ci na pewno dobrze doradzi. Nawet nie wiedziałem, że kobiety sobie aż tak docinają. My faceci tego nie robimy. Przynajmniej ja się z tym nie spotkałem.
Szczurunia czy dobrze rozmumiem, że zła jesteś na naturę bo nie możesz w pełni wyrazić swojej kobiecości?
Aha, i dla jasności, nie powiem, ten temat nas kręci ale chcemy też żebyście patrzyły na te sprawy właśnie z uśmiechem
Pewnie jeszcze nie raz damy Wam ku temu okazję.
Zaraz wyjdę na jakiegoś cyckomaniaka ale te grudki to tylko uroku dodają. Jedyne grudki jakich nie lubię to jak się źle pomidorówkę zaprawi ![]()
Cyckomaniak
!
No i się wydało ![]()
Ja też nie lubię swoich piersi, bo mam rozmiar 75 dd bądź 75 e czyli bardzo spore, ale nie wyglądają ładnie bez stanika, gdy leże leją się na boki, gdy stoję bardzo nisko opadają, a gdy leże na boku to i ze stanika wypadają..., na dodatek nie mam takich seksi sutków małych sterczących, tylko duże i płaskie... nie czuje się przez to atrakcyjna nago.
Aleście się rozpisali. Nie macie nic do roboty, tylko o cyckach pisać? Istna cyckomania ![]()
Już dołączam ![]()
Co do sklepów z bielizną to chyba warto znaleźć taki, w którym będziesz się dobrze czuła, gdzie obsługa będzie przede wszystkim profesjonalna, a nie zawistna czy złośliwa. Znam wiele opowieści rodem ze sklepu z bielizną, ale o docinkach nie słyszałem. Najlepsze historie to są jak facet chce kupić swojej partnerce stanik, ale nie zna rozmiaru - i pokazuje jak mieszczą się piersi ukochanej w dłoniach ![]()
Również nie uważam, by kremy czy tabletki były dobrym rozwiązaniem. Afirmacja a nie wątpliwa i uzależniona od ciągłej kuracji "transformacja" jest najlepszym rozwiązaniem.
Pozostaje jeszcze kwestia dużych biustów - widzę, że się tutaj (zwłaszcza wśród pań) panoszy jakaś moda na nie. Na cóż Wam one? Hę? Widzicie jakie problemy ma Kami90. Każdy biust znajdzie swojego amatora, uwierzcie. Tylko Wy same musicie polubić swoje piersi. One wszystkie są na swój sposób piękne i wszystkie na swój sposób kręcą facetów - natura tak nas zaprogramowała. Sutki duże, małe, sterczące, z grudkami, bez; piersi małe, średnie, duże, takie do masowania, całowania, trzęsące się, nago i w pięknej bieliźnie - uwielbiamy je wszystkie! ![]()
och ja nosze 75 E i mam kompleks duzych piersi.w zyciu nie odwazyla bym sie pokazac bez stanika....te sterczace sutki....podoba mi sie moj biust,ale gdyby byl troche mniejszy.....nienawidze jak mezczyzni patrza na niego,kobiety,no nie wazne kto,po prostu mnie to krepuje,a trudno go ukryc.
dziewczyny, narzekacie na E ?! piekna sprawa ! takie sa w sam raz
ja nosze G i jest mi bardzo dobrze, wszystko to odpowiedni dobór stanika, zapomnijcie o atlanticu czy calzedoni, wybierzcie się do prawdziwego sklepu z bielizna, zajrzyjcie na lobby biuściastych i wasze problemy znikną, znajdziecie tam potrzebne informacje, namiary na sklepy. nie narzekajcie tylko zabierzcie się za szukanie odpowiedniego stanika
i świat stanie sie piękny.
a jak facet kocha to zaakceptuje wasze ciała i wy musicie zrobić to samo.
pozdrawiam panów cyckomaniaków ![]()
31 2009-08-28 17:24:12 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2009-08-28 18:18:14)
Abstrahując (uwielbiam to słowo:) od lekkiego tonu wypowiedzi moich i innych kolegów w niniejszym wątku muszę stwierdzić, że dopiero Wasze wypowiedzi uzmysłowiły mi jak mężczyźni i kobiety różnią się w traktowaniu tych partii Waszych ciał. Nam faktycznie one kojarzą się silnie erotycznie. Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. No i z naszych wypowiedzi wynika, że nie jesteśmy aż tak wymagający. Możecie też pomyśleć że niewiele więcej nam potrzeba niż zobaczenie choć kawałka piersi aby gęba nam się uśmiechała
No i w zasadzie dobrze myślicie. Natomiast Wy generalnie jesteście krytyczne i oceniacie swoje piersi tak na chłodno, bez nadmiernych emocji.
Dochodzę więc do wniosku, że nasze opinie traktujecie pewnie z przymrużeniem oka nie biorąc ich do końca za obiektywne. A tak na marginesie powiem, że widziałem takie fajne zdjęcie na którym widać nagą pierś, za nią w tle jest skrzywiona mina takiego małego chłopczyka patrzącego na tą pierś. A podpis pod zdjęciem brzmi "Rozum przychodzi z wiekiem" ![]()
Teraz już wiem dlaczego jak mówiłem kobietom z którymi byłem, że mają ładne piersi to dopytywały wiele razy czy na pewno. Chyba więc za rzadko Wam to dajemy do zrozumienia ![]()
Don Pedro,źle się wyraziłam z tą złośliwością, to nie moje koleżanki są złośliwe, ale właśnie często personel. A że mi często już siły braknie, to one odgryzają się babom w sklepie
a teksty personelu niby niewinne:
-No i co pani tam włoży?
-Pani to w gruncie rzeczy stanika nie potrzebuje...
-Z takimi piersiami to... (tu urwała i uśmieszek) - od tej pory NIGDY nie idę do przebieralni z ekspedientką
No cóż.. ja sobie małe cycki powiększę, ale one sobie krzywych nóg nie wyprostują...
Ale te złośliwości częściej w mojej głowie tylko zostają, na szczęście.
Wiadomo, że są też przyjazne panie, ale ja jakoś szczęścia nie miałam ostatnio chyba. Pozostaje szukać dalej
A może któraś z dziewcząt zna szczecińskie sklepy z bielizną?????
Czy jestem zła na naturę? Etap złości chyba już minął. Teraz już częściej podśmiewanie się z siebie miesza się z żalem, że do ideału to mi będzie zawsze daleko. I że nie mogę założyć na siebie tego, co mi się podoba. Ale przynajmniej pod jakimś względem jestem oryginalna ![]()
Ja! Dwa lata zwodziłam chłopaka by nie zobaczył moich piersi bez stanika.Nie spałam przez to po nocach.Miałam doła. Pomyślałam że jak zobaczy moje cucki ucieknie w siną dal... No i przyszedł sądny dzień... A on nic....w sensie,że zero dezaprobaty. A teraz ciagle mi powtarza,że są śliczne! I teraz ja tez tak je widze ![]()
Mimo iż nie mam ani za małych ani za dużych piersi to i tak odczuwam wstyd . do dzisiaj wstydzę się pokazać mojemu chłopakowi nago w jasnym świetle , a jesteśmy ze sobą ponad dwa lata. Niby nie mam kompleksu na tym punkcie ale i tak krępuje mnie to .
Moje cycki też mi się podobają :-)
Nie wydaję przynajmniej mamony na staniki ![]()
A tak poważnie to ja uwielbiam twarde i takie mmm dotyku
a moja ukochana właśnie takie ma
%-)
no nie moge uwierzyc ze piersi małe czy duże z sutkami takimi czy innymi czy tam bez nawet jak ktos napisał bedą sie podobac;p;p
37 2009-08-29 07:55:04 Ostatnio edytowany przez Collier (2009-08-29 07:59:32)
Mróweczka_29, paawlaa - nie wstydźcie się swojego ciała przed ukochanymi mężczyznami! Zwłaszcza, że jesteście ze sobą nie od wczoraj, lecz ponad dwa lata. Jeżeli przez tak długi czas Wasz partner nie widział Was nago lub wyczuwał wyraźnie skrępowanie, to trudno mówić nie tylko o pełnym doświadczaniu seksualnym, ale wręcz o poczuciu chopaka, że mu ufacie. Odsłonienie się przed facetem to oznaka zaufania, samoakceptacji i otwarcia się na erotyczne przyjemności. Nie wiem jak bym się czuł, gdyby kobieta "kryła się" ze swoim biustem. Bez wyraźnego określenia powodu z jej strony pewnie szukałbym przyczyny w sobie - dla nas Wasze piersi są piękne i nie widzimy powodów, by je ukrywać ![]()
Zaakceptujcie siebie! W dodatku czasem same nie widzicie powodów do wstydu (jak pisze paawlaa), więc o co chodzi? Przyjemność płynąca ze spontanicznych pieszczot z partnerką jest wspaniała, ale do tego potrzeba swobody i lubienia siebie - również nago. Inaczej trzeba by zrezygnować z "przytulanek" rano, w pełnym słońcu - a one są tak wspaniałe właśnie dlatego, że możemy podziwiać Wasze piersi w pełnej krasie i oświetleniu. Niewiele działa na mężczyznę tak, jak widok nagiej, pewnej siebie i swojej seksualności kobiety "w biały dzień", która widząc nieobecny wzrok faceta gapiącego się na jej biust potrafi tak nim "zakręcić", że gość odpływa. Tego chcemy, to uwielbiamy
! Stąd walka z "robieniem tego pod kołdrą" czy przy zgaszonym świetle. Dla faceta w łóżku większość bodźców płynie poprzez zmysł wzroku (dla kobiety, ponoć, słuchu). Więc akceptacja, akceptacja i jeszcze raz AKCEPTACJA siebie!
anullka - nawet bez lektury powyższego uwierz, że będą. Zwłaszcza zakochanemu.
PS. Don Pedro - całkiem interesujące wnioski i chyba prawdziwe, sądząc po lekturze wypowiedzi pań. Grafika z chłopcem - genialna! ![]()
Pozdrawiam!
Chłopcy, mimo iż w końcu (!) pokochałam moje nieidealne piersi, czytając Wasze posty cały czas się uśmiecham
Nie ma to jak męski punkt widzenia
Sądzę, że Wasze wypowiedzi dowartościowały wiele dziewczyn.
Może wniesiecie coś nowego w inne zakompleksione tematy dotyczące naszych ciał?
wiele z was tu mówi o stanikach, ja spokojnie kupuje stniki, bez jakiś strasznych problemów, ale wiadomo że już bez stnika wyglądam strasznie, nie lubię tego widoku, a poza tym sa ubrania do których lepiej by było bez stnika lub pasują stniki które dużego biustu nie podtrzymają, ale taka natura ![]()
Ja mam 75D i jest mi z tym dobrze. Uwazam, ze kompleksy to sprawa indywidualna.
Ja zawsze uważałam, że moje piersi są ok i dalej tak uważam. Nie za duże, nie za małe. Ot, takie piersiaste
Ale chciałam wam napisać, że jak miałam 16 lat to poszłam na badanie USG no i musiałam sie rozebrać przed panią pielęgniarką, a ona- myk- wzrok na moje cyce i się patrzy... chyba około pół minuty. Ja od razu zrobiłam się cała czerwona, a ona do mnie mówi speszona: 'Oj przepraszam, ale nigdy nie widziałam takich piersi'. Nic nie odpowiedziałam... i do dziś nie wiem- to było w dobrym sensie czy złym?
hehe
Mojemu R się podobają. ![]()
Ach Tino, zazdroszczę ci tych piękności.... Znowu tonę w kompleksowym morzu... i dorzucam do świnki skarbonki z napisem 'na operację'.
ja nie pamiętam kiedy. hmmm
impresja najważniejsze żeby się podobały tobie i twojemu facetowi, reszcie świata nic do tego ![]()
Jakie by te piersi nie były...uwierz mi,że Twój mężczyzna na pewno to zaakceptuje.Nie musisz się wstydzić ani tym bardziej zadręczać.Masz dopiero 18 lat dlatego jesteś tak wyczulona.Ciesz się życiem i młodością.Nie przejmuj drobiazgami.Wszystko będzie dobrze.
45 2009-09-02 21:01:51 Ostatnio edytowany przez eliiielaaa (2009-09-02 21:14:46)
Szczurunia, nie zamartwiaj się tak bardzo! Ja też mam niewielkie piersi (niepełne B). ale są przecież sposoby:) Noszę push-upy (miseczka C) i do tego żelowe wkładki. Piersi wyglądają naprawde na C. I mam w nosie, że to 'oszustwo':) Po prostu lepiej sie czuję, moja sylwetka jest bardziej proporcjonalna. I jakos nie mam oporów, żeby z tego wszystkiego wyskoczyć w odpowiednim momencie:) i żaden mężczyzna nie dał mi odczuć, ze się spodziewał czego innego...;)
Co do kupna bielizny, jeśli masz jakąś wypróbowaną markę, to może przez internet?
Ja akurat należę do tych faetów którym podobają się małe piersi !
Więc pozdrawiam włąścicielki małych cycuszków !!!
Szczurunia, nie zamartwiaj się tak bardzo! Ja też mam niewielkie piersi (niepełne B). ale są przecież sposoby:) Noszę push-upy (miseczka C) i do tego żelowe wkładki. Piersi wyglądają naprawde na C. I mam w nosie, że to 'oszustwo':) Po prostu lepiej sie czuję, moja sylwetka jest bardziej proporcjonalna. I jakos nie mam oporów, żeby z tego wszystkiego wyskoczyć w odpowiednim momencie:) i żaden mężczyzna nie dał mi odczuć, ze się spodziewał czego innego...;)
Co do kupna bielizny, jeśli masz jakąś wypróbowaną markę, to może przez internet?
Też tak robię. Ale unikam plaży bo w bikini widać, że mam krzywe żebra (tuż pod biustem) i wygląda to nieciekawie.
Ojoj. Ja przez wiele lat nienawidziłam swoich piersi. I dopiero niedawno udało mi się zakupić dobre staniki. Wcześniej nie miałam na to kasy i musiałam nosić używane staniki, często nie w moim rozmiarze
Bardzo negatywnie wpłynęło to na ich wygląd. Ale odkąd zaczęłam nosić lepsze, dobrze dobrane staniki jest w miarę ok. I usłyszałam nawet parę komplementów, na zasadzie, że ładniejsze, że większe
I zaczęłam robić im zimne prysznice. Bardzo sobie chwalę staniki z Reserved. Nie miałam jeszcze okazji rozbierać się przed chłopakiem, ale myślę, że trochę by to zajęło!
Ja mam ogromny kompleks, jesli chodzi o piersi. Sa ladne (chyba), ale bardzo duze, a wiekszosc facetow woli takie, zeby im sie idealnie miescily w dlon
.
Ja mam ogromny kompleks, jesli chodzi o piersi. Sa ladne (chyba), ale bardzo duze, a wiekszosc facetow woli takie, zeby im sie idealnie miescily w dlon
.
Robiłaś jakąś sondę, że wiesz jakie piersi większość facetów lubi? Ja tam lubię, gdy piersi jednak się nie mieszczą w dłoni
. I mam multum kumpli, którzy powiedzieliby to samo.
Wielu, ktorych pytalam, wlasnie tak odpowiadalo. I ze duze piersi sa obrzydliwe i wygladaja jak wymiona.
Wielu, ktorych pytalam, wlasnie tak odpowiadalo. I ze duze piersi sa obrzydliwe i wygladaja jak wymiona.
Przede wszystkim trafiałaś z tymi pytaniami na samych buraków. Nawet jeśli nie podobają im się duże piersi, to powinni wiedzieć, co to jest kultura. Wymiona ma krowa, a kobieta to nie zwierzę..... brak słów. Ciekawy jestem, czy w spodniach noszą takie ideały, które mieszczą się w dwóch dłoniach. Duże cycuszki dodają kobiecości i są piękne, wielu Ci to powie.
Taaak, przyznam szczerze, że moje piersi też nie są idealne. Przede wszystkim... Brak okrągłości, niestety ale w miejscu mostka nie mam takich okrąglych górek, rozchodzą sie na boki. Rozmiar także jest mały, niestety, ale w każdą dłoń się zmieszczą i jeszcze luz będzie
Natomiast brodawki mam calkiem spore, myślę sobie, że az za duże... No i kwestia tego, że w porównaniu do reszty ciała sa proporocjonalnie naprawde małe, a skóra jest dość wiotka i delikatna.
Również wstydziłam się pokazać ich chłopakowi, na początku tylko przy zgaszonym świetle
ale w pewnym momencie odważyłam się. No i teraz on sam zdejmuje mi stanik i zajmuje sie moimi piersiami, w dodatku mówi, że mu się podobają... No więc chyba nie jest źle?
Kompleksy biorą się z tego, że widzimy te wszystkie modelki, gdzie większość ma sztuczne cycki, a i dochodzi photoshop i mamy laskę idealną, a później patrzymy na siebie no i niestety, takiego efektu nie ma... Ale faceci nie sa glupi, wiedzą, że naturalne piersi sa jakie są i najważniejsze żeby należały do ich ukochanej.
Jestem facetem, i nie widzę problemu, nie będę dostrzegał jakiś tam "grudek". Moja dziewczyna będzie mi się podobać, taka jaka będzie, nie będę się doszukiwać wad. Więc nie martw się, głowa do góry, wraz z piersiami.
Pozdrawiam ![]()
Dziewczyny! Jakie kompleksy?! Jeżeli macie problemy z wyglądem swoich piersi to polecam,aby dobrze dobrać stanik. Dopasowana bielizna to połowa sukcesu!!! Zacznijcie od tego, a poczujecie się pewniej:)
56 2012-04-17 15:23:37 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-04-17 15:25:18)
Drogie dziewczyny, zaręczam wam że trzeba być skończonym palantem niewartym Waszej uwagi żeby wyśmiać biust w sytuacji intymnej. Nieważne czy duży czy mały i jaki ma kształt, i tak go będziemy kochać
Często zbędnie krytykujecie też swoje ciało doszukując się wady w kształcie który nam się podoba
Ogólnie czy raczej szczególnie jeszcze powiem że dla mnie wygląd biustu nie jest wcale taki istotny, dużo ważniejsza jest twarz, pupa, nogi, oczy czy wcięta talia. Nie zliczyłbym przy tym typów urody i sylwetki oraz kształtów bioder i pośladków które mi się podobają, nie ma jednego wzorca
Co najwyżej są pewne istotne cechy które dają dużą dowolność kształtu i rozmiaru. A biust to ostatnia rzecz na jaką zwracam uwagę, już sposób poruszania się jest dla mnie ważniejszy ![]()
Ja się bardzo wstydziłam swoich niewielkich piersi, dopóki nie poznałam ukochanego chłopaka;) Na początku naszej znajomości miałam mnóstwo oporów, aby mu je pokazać, pozwolić dotknąć. Z czasem udało mi się jednak przełamać:) Żadna z nas nie powinna mieć kompleksów z tego powodu, bo jak mówi mój chłopak: "nieważne jakie. Wszystkie kobiece piersi są piękne":)
czy lekarze wspominali,że to może być jakaś choroba? Jeśli nie to wydaje mi się,że powinnaś zaakceptować je takie jakie są
naturalne są najlepsze jakiekolwiek by one były ![]()
mam ptoblem otoz mam okropne piersi a konkretnie sutki ,sa wciagniete i z czyms dziwnym w srodku jakby jakies grudki bylam juz chyba u 100 lekarzy nikt nie wie co to i nikt nie potrafi pomoc a ja sie baardzo tego wstydze . pomimo ze nie narzekam na brak zainteresowania ze strony chłopców to kazdego odsuwam bo boje sie ze jak zobaczy moje piersi to mnie wysmieje ,bedzie czuł sie zawiedziony albo opowie o tym.jest mi smutno jak widze inne pary ,mam juz 18 lat i ciezko mi z tym wytzymac;/ nie wiem co robic,ma moze ktos jakąs rade?:((((
Mądry śmiać się nie będzie,o ile już, to zrobi to jakiś dzieciuch o małym móżdżku. Jeśli ktoś kogoś kocha,to za całokształt,a nie za np. krzywy palec u nogi. Kocha się za to jakim się jest i co się sobą reprezentuje,jakie ma się serducho,a nie czy jest ono małe czy duże.Głowa do góry,ten problem,to żaden problem.Nie masz się czego wstydzić,inni wstdzą się,że mają niekształtne piersi,zbyt małe,albo zbyt duże.TY ciesz się tym,co masz.
Ja się wstydzę swoich piersi !! ![]()
Trochę schudłem ostatnio, ale zarzuciłem z braku czasu treningi całości torsu i teraz mi zaczynają trochę wisieć...
I bardzo mi się to nie podoba !! ![]()
Doradcie mnie dlaczego nie czuje sie dowartosciowana , mam meza który mnie ponoc kocha ale ja tego nie czuję oglada inne w internecie
nie mam 20 lat ale jestem jecze atrakcyja --------- znudził się - nigdy go nie zdradziłam
Ja mam brak biustu totalny brak i to jest koszmarne ![]()
ja kiedyś totalnie nie potrafiłam dobrać stanika i efekty tego były opłakane... Jednak całkiem niedawno wzięłam się za to i proszę
Troszkę ucierpiały przez źle dobrane staniki, ale widzę już o dziwo poprawę
I generalnie jestem z nich zadowolona
W dodatku mam szewską (zapadnięta) klatkę piersiową, więc sam ten fakt nieco mi zdeformował wygląd i przez to bez stanika uciekają na boki, ale nic nie poradzę na to, taka natura moja
Przywykłam do mojego dołka ;P a w dodatku mam rozmiar 75E zatem mogę go ukryć gdy potrzebuję ![]()
Ja też w tym miejscu nie mam nic, to jest straszne, ale pomyślcie sobie dziewczyny, że inni mają gorzej.
Gorzej,czyli jak? Ja też mam male piersi ale nie chcialabym innych. Ostatnio jak kolerzanka zobaczyla moje piersi to jej reakcja:''o kurcze ale ty masz male cycki,prawie tam nic niemasz''z takim wspolczuciem i to przy innych znajomych,troche glupio mi sie zrobilo,ale to ona ma z tym problem nie ja:)