Jestem z kobieta która kocham na zabój! bywało miedzy nami róznie jednak jakos sobie radzilismy z problemami... ktoregos dnia podobno dostała mms ze zdjeciem jak ja albo jakas kobieta całuje mnie jednak dobrze wiem ze taka sytuacja nie miala miejsca... w pierwszym momencie jak sie o tym dowiedzialem to czulem sie jak w jakims realityshow ona od tego czasu caly czas mowi ze nie moze mi zaufac i czuje sie zle ze moglem calowac inna kobiete cos w stylu jakbym moja osoba ja odpychala. W głowie mi sie nie miesci taka sytuacja bo jej poprostu nie było. Mowie ze ja kocham i nikt nie całował moich ust oprócz jej. Nie wiem ktoś mi chce namieszać w zwiazku czy to jakas gra? Czlowiek czuje sie zle bo wie ze nic nie zrobil jednak nie moze sie wybronic. Teraz jest tyle Programow do przerabiania zdjec i innych. Nawet jesli by mi ktos zrobil zdjecie to przeciez bym widzial to pamietal o tym odrazu bym sie przyznal jakby tak bylo... ale jesli wiem ze nie zrobilem nic zlego zadnego krzywego ruchu... Musze dodac ze jest strasznie zazdrosna nawet myslalem o sytuacjach ze spotykam sie z moimi przyjaciolmi i ze jakas kolezanka daje mi na przywitanie calusa w policzek i jakos ktos zrobil zdj i ze to wyglada tak ze ja sie caluje... ale analizowalem to i takiej sytuacji tez nie moglo byc. nie wiem czy zmysla mowi ze nie...ehh naprawde nie wiem co mam robic chce ratowac moj zwiazek w ktorym przewaznie ja wyciagalem reke i to tez niesie za soba konsekwecje. dodam jeszcze ze ja nie widzialem tego zdjecia... pomóżcie mi ? co mam robic? ;( Napisałem tutaj na tym forum ponieważ uważam ze nikt nie zrozumie tego jak wy kochane kobiety bez was nasz swiat byłby szary. Pozdrawiam.
Podobne tematy
To może ona sama sobie to wymyśliła bo chciała cie sprawdzić i twoją rekację czy rzeczywiście coś takiego było.
Na twoim miejscu pierwsze co bym zrobiła to poprosiła aby pokazała ci to zdjęcie bo może to się okazać jakąś jedną wielką ściemą.
Nie wyobrazam sobie zrywac z mezczyzna na takiej podstawie.
Czy tam aby nie ma nic innego ?I nawet Ci tego zdjecia nie pokazala ?
A moze jest CHOROBLIWIE zazdrosna ? Jezeli tak, to nic Twoje zaprzeczenia nie dadza, zawsze znajdzie powod, jak nie ten , to inny.
Pytales, zeby Ci to zdjecie pokazala?
1/.dlaczego partnerka nie pokazała ci tego zdjecia?
2/.winny sie tłumaczy,więc przedstaw jej krótko i tresciwie swoje wyjasnienie;jesli go nie przyjmie to ona zostaje z problemem;
3/.jesli tworzycie udany zwiazek to macie do siebie zaufanie!?-skąd wiec wzieło sie przedswiadczenie o twojej "czułości"do kogos obcego?-jak sie oskarża trzeba przedstawić dowod oskarzenia;
4/.zazdrość i to chora może sprowokowac najdziwniejsze sytuacje;zamiast szukać problemu w sobie ,znajdz go u niej;
rozumiem ,że chcesz to odkręcić ,ale nie zrobisz nic sam;potrzeba do tego dwojga;stanowczo poproś o zdjecie-ktore stało sie zapalnikiem dla tej sytuacji-to podstawa...
5 2011-10-20 12:01:52 Ostatnio edytowany przez reporter92 (2011-10-20 12:05:53)
tak pytałem mowi ze odrazu jak dostala i zobaczyla to usuneła... chora sytuacja ze tak powiem ale dziekuję za checi i rady bede pisał co i jak pozdrawiam.
tak pytałem mowi ze odrazu jak dostala i zobaczyla to usuneła.
Bardzo dziwne -Nie przyszlo Ci do glowy ?
Tam musialy byc przeciez emocje, co robisz w takim wypadku? Na pewno nie kasujesz, biegniesz do swojego Mena i pytasz ! Pytasz ! pytasz !
Czy to nie jest "przykrywka "?
jesli pytałeś ,a otrzymałeś tak puste wyjasnienie-to dla mnie to jedna wieeeeeeelka ściema i zachowanie gówniary;przepraszam ,ale inaczej nie da sie tego skomentować;co to za podejscie do związku ,skoro zajmuje sie głowe takimi pierdołami;dziewczyna ma chyba za duzo czasu,że przychodzą jej na myśl tak przyziemne pomysły;
jeśli nadal bijesz sie z myślami ,co dalej-posadz szanowna panne i wygarnij co na ten temat myslisz;
jesli bedzie tak dalej ,to nie poodddychasz człowieku powietrzem ,bo bedzie zazdrosna ,że INNE też je wdychają!
czas na konkretne i stanowcze dezycje.
odrazu wydawało mi sie coś nie tak najgorsze ze jak chce o tym pogadac i wgl w jakims stopniu coś jej wytlumaczyć to jak bym mówił do sciany wpatrzona w telewizor. (sytuacja z wczoraj).
no jest młoda naprawdę...ma 18 lat czasami tak sie zachowuje ze naprawde jej nie rozumiem mimo tego ze jestem rozgarnietym mężczyzna i zawsze chce dobrze dla zwiazku. Macie racje trzeba twardo stapac po ziemi troche nawet glupio sie czuje ze 18 latka tak mi zakreciła w glowie...
odrazu wydawało mi sie coś nie tak najgorsze ze jak chce o tym pogadac i wgl w jakims stopniu coś jej wytlumaczyć to jak bym mówił do sciany wpatrzona w telewizor. (sytuacja z wczoraj).
wyglada na to, ze chce Toba manipulowac.
Chce , zebys przepraszal za cos czego nie zrobiles. Moze w jej "chorej wyobrazni"( nie mysle tego wcale negatywnie) ma juz tysiac obrazow.
Znasz ja , musisz wiedziec jak do niej dotrzec. "Wywiedz " sie , co jest na rzeczy i wtedy zdecyduj czy warto to ciagnac.
no jest młoda naprawdę...ma 18 lat czasami tak sie zachowuje ze naprawde jej nie rozumiem mimo tego ze jestem rozgarnietym mężczyzna i zawsze chce dobrze dla zwiazku. Macie racje trzeba twardo stapac po ziemi troche nawet glupio sie czuje ze 18 latka tak mi zakreciła w glowie...
mysle , ze to nie kwestia wieku.
Chce... i nie raz to robila... niestety... jestem bardzo wrażliwy i jak pisalem zawsze ustępowałem:( jest to takze moj osobisty błąd dowiem sie co sie dzieje i napisze odrazu jak bede miał jakis problem. Pozdrawiam!
13 2011-10-20 12:21:29 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2011-10-20 12:22:42)
Chce... i nie raz to robila... niestety... jestem bardzo wrażliwy i jak pisalem zawsze ustępowałem:( jest to takze moj osobisty błąd dowiem sie co sie dzieje i napisze odrazu jak bede miał jakis problem. Pozdrawiam!
-Musisz nabrac umiaru w ustepowaniu.
-Swietnie!
Odpozdrawiam
szuka powodu do zerwania bo na boczku sama kreci...?
Przeciez takie zdjecie to bylby glowny powod zeby ci zwymyslac/podpalic stopy/walnac z liscia/klnac/ tupac i krzyczec/zadac wyjasnien. A ona tak sobie na spokojnie usunela a teraz zada od ciebie czego? Wiecznej funkcji dywanika pod stopami? Jesli nie pijesz na umor, nie napychasz sie jakimis psychotropami i nie dajesz w zyle na dobry poczatek dnia i nie pamietasz zeby ktokolwiek cie calowal to nie daj sie wciagnac w afere rodem z Archiwum X. Zadaj dowodu. A skoro go nie ma to gdzie przestepstwo?
Witam, jeśli jesteś bez winy to odejdź od niej. Bo takie sytuacje bedą sie powtarzały, chce zwrócic Twoja uwage na siebie, szuka dziury w całym. Powiedz że nie ma takiego zdjecia, że jej nie wierzysz i że jak sie opamieta to może sie odezwać. Musisz być konkretny, jeżeli Cię kocha to przyzna się albo stwierdzi że to nie ma znaczenia i Ci wybaczy. A jak nie to taki zwiazek nie ma sensu bo szkoda czasu na kłutnie o cos czego nie było.
ło matko-gdybym dostała takiego mmsa to bym rzuciła chyba tym telefonem mu prosto w twarz-wiec się dziwię dlaczego go usunęła- trochę to dziwne , a może Cię w jakiś sposób wystawia na próbę. może tylko podejrzewa, albo sobie coś uroiła i wali na ślepo-a może faktycznie się przyznasz? nie wiadomo co chodzi jej po głowie.
ciężko jest żyć z zazdrośnicą- miałam koleżankę, która wariowała gdy jej facet wyjeżdżał w delegacje.-nie wiem czy jest to sprawa zaufania do partnera czy braku zaufania dla towarzystwa w którym się obraca.
Wszystko jest możliwe.
Lecz chyba został wysłany skądś.
Gdyby nie usunęła można by ustalić skąd i np. porozmwiać z daną osobą.
MMS można odzyskać w firmie Ontrack, zgłąszając na policję albo prosząc operatora.
W szczegółach może być podany numer.
I w sumie to ona powinna sie teraz starać go odzyskać i udowodnić, że nie kłamie co do istnienia tego MMS-a.
Jak na odpowiedź, że tego nie zrobiłes powie, że ci nie wierzy to odpowiedz - a ja nie wierzę, że w ogóle ten MMS był.
Może to ją skłoni do udowodnienia jego istnienia a jakby odzyskała można by postarać się sprawdzić numer a za numerem dojść do osoby co wysłała.
Choć tutaj też ostrożnie, gdyż wiadomość o ile mi wiadomo też można podstawić pod dowolny numer a jesli to była jakaś bramka internetowa tym trudniej.
Poza tym moim zdaniem już to, ze go usunęła wyklucza jego istnienie - znaczy, nie zależało jej by udowodnić twoją winę. A skoro winy nie ma..
Witam was wczoraj sie znią widziałem nawet nie było tematu zachowywała się inaczej jakby nic sie nie wydażyło poprostu byla miła a o tamtym nawet nie wspomniala...yy...nie rozumiem jej ^ ^
yyyyy manipuluje toba a ty sie dajesz...