netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

17 odpowiedzi2 717 wyświetleńzałożony przez milena850430, 18.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

Witajcie,
Od pewnego czasu dręczy mnie pewien problem, delikatny i trudny.
Nie jestem osobą wylewną, dlatego pierwsza rzecz : proszę nie namawiajcie mnie, bym ze swoim chłopakiem porozmawiała mówiąć mu to, co Wam tutaj. Nie zrobię tego. Muszę znaleźć jakieś inne delikatniejsze rozwiązanie.
Ale do rzeczy!

Mam 26 lat, mój chłopak 24. Ja jestem osobą po studiach, ze stabilną pracą i w miarę ustabilizowaną sytuacją materialną. On jeszcze studiuje.
W czym jest problem? Mój chłopak cały czas mówi o zakładaniu Rodziny, małżeństwie...problem w tym, że ja nie jestem na to w ogóle gotowa (czy to normalne ? uważam się za osobę w pełni dojrzałą społecznie i emocjonalnie...po prostu nie widzę się jeszcze w roli żony, choć to jeszcze jestem sobie w stanie jakoś wyobrazić, to w roli matki - absolutnie).

Zaczynam się zastanawiac, czy On nie ma na tym pukncie jakiejś obsesji. Ciągle mówi, ze juz za rok wszystko się zmieni, że będzie cudownie już żyć razem tak NAPRAWDĘ. Ja nie uważam, że ten papierek cokolwiek zmieni...choć kiedyś chciałabym wyjść za mąż, ale on pochodzi z bardzo konserwatywnej rodziny i insytyuacja małżenstwa jest dla niego niemalże święta. Jak tak mówi to ja się po prostu nie odzywam. Nie komentuję tego...Nie mówię: "TAK bedzie cudownie"...nic nie mówię.
Wiem, że jak powiem mu, że nie jestem gotowa żeby urodzić mu juz dzieci to będzie jak cios z łuku w serce...nie wiem skąd on ubzdurał sobie to zakładanie rodziny. A to się zaczyna robić coraz bardziej niebezpieczne...i boję się, że im dłużej tego nie komentuję to on się coraz bardziej nakręca...
Faceci na ogół uciekają od odpowiedzialności jak najdłużej. On zaprzestał praktycznie jakiegokolwiek zycia towarzyskiego niby "na rzecz naszego związku" - nigdy go o to nie prosiłam, wrecz przeciwnie...ja wychodzę ze znajomymi i nie przestanę, bo nie jesteśmy hermetycznie zakmniętym symbiotycznym tworem, potrzenujemy też innych ludzi....On probuje mnie zmusić bym siedziala z nim rezygnując z rozrywek typu kino czy koncert, bo on przeciez nie potrzebuje tego to ja też nie. (rozmawialiśmy o tym setki razy - on naprawdę NIE ROZUMIE, że ktoś potrzebuje rozrywki w postaci wyjazdu do SPA z przyjaciołka).

Błagam. Niech mi ktoś pomoże. Boje się, że on wyskoczy z pierścionkiem a ja żeby nie zrobić mu przykrosci powiem TAK a potem bede tego zalowac...(co nie znaczy, ze nie chce spedzic z nim reszty swojego zycia!!!)

Jak można w delikatny sposob dac mu do zrozumienia, że to jeszcze nie czas ? Dotychczas moim argumentem żelaznym były jego studia (ale konczy je za rok !!! a czas nie stoi w miejscu.......).

Z góry dziękuję za wszystkie pomocne komentarze. Pozdrawiam..........

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-10-18 15:19:08)

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????
milena850430 napisał/a:

(...)Jak można w delikatny sposob dac mu do zrozumienia, że to jeszcze nie czas ? Dotychczas moim argumentem żelaznym były jego studia (ale konczy je za rok !!! a czas nie stoi w miejscu.......).

Z góry dziękuję za wszystkie pomocne komentarze. Pozdrawiam..........

Jedyny sposób, który znam to... poinformowanie go o Twoim zdaniu na temat waszego ewentualnego ślubu, zakładania rodziny, etc.

Póki co, przyjęłaś taktykę strusia - chowasz głowę w piasek. On może być mocno zdziwionym Twoimi poglądami, bo do tej pory milczałaś. Milczałaś, gdy rozsnuwał swoje wizje dotyczące rodziny. Zwykle milczenie odczytywane jest jako akceptacja. Może w podjęciu decyzji nie o rozmowie (bo o czym rozmawiać), ale o przekazaniu informacji, pomoże Ci uświadomienie sobie rzeczywistości. Faktu, że do tej pory oszukujesz go.

Twój żelazny argument był tylko przykrywką, i jak każda przykrywka, tak i on chwieje się coraz bardziej. Rozumiem, że moja odpowiedź nie zadowoli Cię, bo szukasz kolejnej przykrywki, która uchroni Cię przed powiedzeniem prawdy.


Zastanów się jednak, czy decydujesz się na budowanie wspólnego waszego życia na kłamstwie.
Wybacz, ja nazywam rzeczy po imieniu i nie owijam w bawełnę. Ta metoda, na dłuższą metę, jest bardziej opłacalna. Polecam.

3

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

rozumiem jego  przywiązanie  do zasad wyniesionych z domku i chwała mu za to ,że ma je na zdrowym punkcie;lecz problem jest taki że te zasady ow partner chce z Tobą wcielać za wczesnie(dla ciebie);jednakże nie sądze aby była inna droga ,procz rozmowy do  zrobienia tego.jestem zwolenniczka podejmowania  decyzji w dojrzały i przemyslany sposob a nie pod wpływem nacisku,chwili,momentu zawachania itp.
naleze do grona ludzi jaki ty  prezentujesz.dla mnie 26 lat tez byłoby za wczesnie.gdybym miała cos zmieniać pod naciskiem po prostu wolałabym ze wszystkiego  zrezygnować.jestem niezalezna osoba i nie znosze przymusu.decyzja o byciu razem była nasza wspolna_dziekowac ze mąż podzielał,podziela moje  poglądy;
wiec nie ma innej drogi-przedstaw swoje stanowisko teraz ,bo jak sama zauwazyłaś boisz sie ,że zajdzie to za daleko!

nie zwlekaj i nie udawaj ,że problemu nie ma.on z kazdym dniem narasta i jak dla mnie urasta do rangi dramatu;

nie uciekaj;
nie ignoruj sprawy(choć tobie sie wydaje ,że coś działasz w tej sprawie,na razie jesteś bierna...)
nie odwracaj sie ;

4

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

Tak, wiem o tym i rozumiem Wasze rady dotyczące szczerej rozmowy. Natomiast właśnie sęk w tym, że znam go i jeżeli powiem, że np. Nie jestem na to gotowa to jest opcja, że obróci się na pięcie i odejdzie....a tego bym nie przeżyła! A dlaczego ? Bo nie dojdą do niego argumenty, że w sumie chciałabym, ale nie teraz czy za rok...i że w sumie to nie wiem, czy chce mieć dzieci....

Bo jak to...Skoro on jest pewien ze chce ze mna spędzić zycie a ja tutaj odstawiam jakieś wątpliwości czy akcje z "czekaniem"....co za trudna i skomlikowana sytuacja.

Miałam ciężkie związki w zyciu.
Problemy większości z nich były wręcz przeciwne...nigdy nie może być tak, jakbyśmy chcieli.
Pozdrawiam.

5

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????
milena850430 napisał/a:

(...)nigdy nie może być tak, jakbyśmy chcieli.
Pozdrawiam.

Może być tak, jak byśmy chcieli.
Tylko na towarzysza życia trzeba wybrać bezwolną, całkowicie podporządkowaną osobę. A Ty chcesz pogodzić sprzeczności, tzn żyć z człowiekiem, który ma swoje zdanie ale zawsze zgadza się z Twoim.

Powodzenia w godzeniu wody z ogniem. smile

6

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

Kobiety to wspaniałe istoty ale nie są aniołami czystości i moralności. Mężczyzna z natury jest urządzeniem banalnym w obsłudze tak więc dziwię się panience, że wyskakuje mi tu z czymś takim.

7

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

Ale jak Ty, autorko, chcesz być w związku, w którym nie ma rozmów? yikes Przeanalizuj, z czym masz problem, skoro jesteś gotowa powiedzieć "tak", wyjść za niego, urodzić mu dzieci, których teraz nie chcesz (!) tylko po to, żeby on się nie obraził i nie odszedł?!

I pamiętaj, każdy człowiek jest inny. Jedni chcą małżeństwa i dzieci w wieku 18 lat, inni po trzydziestce, a inni wcale. Grunt to nie zmuszać się do czegoś, CZEGO NIE CZUJESZ, bo można unieszczęśliwić, a nawet zniszczyć życie tej drugiej osobie, a przede wszystkim niechcianym dzieciom!!!

8

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????
kicia81 napisał/a:

Kobiety to wspaniałe istoty ale nie są aniołami czystości i moralności. Mężczyzna z natury jest urządzeniem banalnym w obsłudze tak więc dziwię się panience, że wyskakuje mi tu z czymś takim.

Nikt nie powiedział, że jest jakas konstrukcja męzczyzny i kobiety. Dobrze powiedziałeś: "Z natury" i wierz mi, że też nie sądziłam, że są męzczyźni, którzy są mniej "banalnym urzadzeniem" niż "szerokorozumiany ogół" Widocznie w naszym przypadku jest odwrotnie.

Gdyby nie było problemu "nie wyskakiwałabym tu z czymś takim". Jak widać problem jest, toteż z takowym wyskakuję.

9

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????
milena850430 napisał/a:

Nie jestem osobą wylewną, dlatego pierwsza rzecz : proszę nie namawiajcie mnie, bym ze swoim chłopakiem porozmawiała mówiąć mu to, co Wam tutaj. Nie zrobię tego. Muszę znaleźć jakieś inne delikatniejsze rozwiązanie.

Moja droga. Tu nie chodzi o wylewność a o tchórzostwo. Jak sobie wyobrażasz udany związek bez rozmów i wyrażania swoich potrzeb, pragnień. To niemożliwe. Z braku rozmów już widać konsekwencje, a będzie tylko gorzej. Nie ustaliliście na początku co jest dla Was ważne, jakie są Wasze priorytety, ponieważ NIE ROZMAWIALIŚCIE. Nigdy nie można oczekiwać, że coś się samo rozwiąże. Sam, to się bałagan robi.

Twoje priorytety są inne, a Twojego chłopaka inne. Nie wyobrażam sobie, że nie powiesz mu o wszystkim, bo, właściwie co? Odejdzie? Puść go wolno, ponieważ się mijacie. Musisz zrozumieć, że na tym etapie życia wasze drogi się rozchodzą. Jeżeli nie usiądziesz z nim na spokojnie i nie powiesz "sluchaj, kocham Cię, ale ja nie jestem jeszcze gotowa na małżeństwo i zakładanie rodziny. Nie mogę Ci też dokładnie powiedzieć kiedy będę, ponieważ tego nie wiem. Chcę, żeby było tak jak do tej pory, ale jeżeli zdecydujesz się odejść, zrozumiem to." Tak powiedziałaby dorosła, odpowiedzialna osoba, która jest świadoma tego co robi.

10

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????
milena850430 napisał/a:
kicia81 napisał/a:

Kobiety to wspaniałe istoty ale nie są aniołami czystości i moralności. Mężczyzna z natury jest urządzeniem banalnym w obsłudze tak więc dziwię się panience, że wyskakuje mi tu z czymś takim.

Nikt nie powiedział, że jest jakas konstrukcja męzczyzny i kobiety. Dobrze powiedziałeś: "Z natury" i wierz mi, że też nie sądziłam, że są męzczyźni, którzy są mniej "banalnym urzadzeniem" niż "szerokorozumiany ogół" Widocznie w naszym przypadku jest odwrotnie.

Gdyby nie było problemu "nie wyskakiwałabym tu z czymś takim". Jak widać problem jest, toteż z takowym wyskakuję.

Słuchaj kotku... Wy, kobiety nawet kiedy nie ma problemu widzicie problem. I problem nie w tym, a w tym, że za dużo o tym wszystkim myślisz. Facet Cię kocha, snuje plany... Podstawą to kompromis!

11

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

Nie chce mi się wierzyć, że ktoś moze mieć takie podejście do związku. Nie chcesz porozmawiać o tak ważnej kwestii z najbliższą ci osobą, czego więc od nas oczekujesz??? Nie ma 'delikatniejszego' rozwiązania. Jak można być ze sobą i nie rozmawiać na tak podstawowy temat jak małżeństwo i dzieci??? Wielokropek ma rację, oszukujesz swojego chłopaka przez swoje tchórzliwe milczenie!

Wylewności nie ma tu nic do rzeczy, czy twoj chłopak ma ci czytać w myślach??? Jeśli dalej będziesz odwlekać problem, to przyjmiesz oświadczyny (bo boisz się powiedzieć nie roll), wyjdziesz za mąż, urodzisz dzieci, i będziesz kolejną matką- Polką męczennicą, unieszczęsliwiającą siebie i swoją rodzinę na kilka/kilkanaście/kilkadziesią lat, być może rozwiedziesz się po jakimś czasie, być może popadniesz w depresję, a być może będziesz tkwić nieszczęsliwa do konca życia, bo bałaś się porozmawiać i nie jesteś wylewna - no masakra! Tego chcesz?

Poza tym, jak długo jesteście razem? Widzę tu następny problem, oprócz twojej niechęci do rozmowy, niedopasowanie pod  względem wizji związku - ty towarzyska, masz swoje życie, on uwieszony na tobie, najchętniej zrobiłby z ciebie kurę domową, hmm, nie dziwię się w sumie, że nie chcesz takiego małżeństwa. Ale musisz mu o tym powiedzieć.

12

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

A ja z innej beczki - bez rozmów nie jesteś nawet świadoma zagrożeń, jakie niesie dla Ciebie ten związek. Ty wiesz tylko tyle, że Twój mężczyzna jest z konserwatywnej rodziny i że zrezygnował dla Ciebie z życia towarzyskiego. Gdybyś z nim rozmawiała to być może wiedziałabyś co dla niego oznacza małżeństwo. Z dużym prawdopodobieństwem mogę przypuszczać, że dla faceta z takimi poglądami małżeństwo to akt własności, gdzie kobieta (!) ma siedzieć w domu, pilnować dzieci a nie latać na ploty z koleżankami. Teraz on nie rozumie Twojej potrzeby wyjazdu do SPA ale się z nią godzi. Po ślubie prawdopodobnie godził się nie będzie. Wątpię, czy Ty kiedykolwiek będziesz gotowa do takiej roli żony i matki.

A co do sedna Twojego pytania - jeśli naprawdę nie stać Cię na rozmowę - napisz do niego list i daj do przeczytania. Przyznam, że nie spotkałam się chyba jeszcze z osobą, która w swoim życiu tak szeroko stosuje technikę unikania.

13

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

A ja myślę,że nie tyle boisz się małżeństwa,a zobowiązań i kompromisów wynikających z aktu małżeństwa/nie boisz się małżeństwa,tylko ograniczeń,jakie ono za sobą niesie i ograniczenia swobody/bo jest małżeństwo rozumiane jako partnerstwo i przyjaźń, i "małżeństwo" rozumiane jako przykry obowiązek i męczarnia...Nie boisz się małżeństwa,tylko małżeństwa z Nim...

Twojemu mężczyźnie należy się-tak sądzę-rozmowa szczera o tym,jak widzi małżeństwo i jak Ty je widzisz...I decyzja...

14 Ostatnio edytowany przez milena850430 (2011-10-19 09:20:14)

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

Nie do końca jest tak, że boje się małżeństwa właśnie "z nim". Czy on chce uwiązać mnie? Trochę tak, ale nie uwiązać w domu w celu wychowywania dzieci...raczej bardziej odbieram to jako "uwiązanie do siebie"...z wielu rzeczy zrezygnowałam bo sie nie podobały...mam wiele zainteresowań, a on nie do końca i nie rozumie, że ktoś ma jakieś pasje.
My naprawdę dużo rozmawiamy, choc przyznaję, że przez 2 lata związku to on jest bardziej mówcą a ja słuchaczem, ale ROZMAWIAMY, po porstu w niektórych kwestiach trudno jest mi mówić o uczuciach w ten sposób, w jaki on to robi...powiedzenie czegolwiek wiele mnie kosztuje i zanim to wydusze to "dukam" przez 15 min. "yyyyyyyyyyyyyyyy".
Mam tak w stosunku do każdego, więc komentarz, iż jest on nieodpowiednią osobą dla mnie będą zbędne.

Wyjeżdzamy w piątek na weekend. Może to będzie dobra okazja, żeby porozmawiać na temat naszej przyszłości...Klimat...a nie szybka wymiana zdań przy porannej kawie.
Zamiast cieszyć się wyjazdem będę cały czas myśleć od czego tu zacząc...Choć znająć jego myslenie na słowa "musimy porozmawiać" zaraz cały zbladnie, więc uznałam, że lepiej będzie zacząć to "z kontekstu".......ehh...

15

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

To znaczy, że nie jesteś zamknięta w sobie tylko masz problemy z komunikacją i wyrażaniem własnych myśli. To się w sumie chyba leczy.
Sądzę, że za dużo myślisz i analizujesz zamiast PO PROSTU powiedzieć co Ci leży na wątrobie. Rozmawianie o niczym nie jest rozmową, to rozrywkowe gadanie. Poruszanie tematów trudnych dla nas i innych to jest właśnie rozmowa.
Twój chłopak jest takim bluszczem, który Ciebie oplata. Nie ma innych zainteresowań poza Tobą, a to niezdrowe i bardzo niedobre dla związku. Z czasem on zacznie popadać w paranoje, a Ty będziesz miała wszystkiego dość.

16

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

MUSISZ MU POWIEDZIEĆ PRAWDĘ.

Zwłaszcza w kwestii, że nie wiesz czy KIEDYKOLWIEK chesz mieć dzieci. To nie jest jakaś gierka, że Ty czegoś nie chcesz, ale żeby nie odszedł to udajesz. To jest na tyle POWAŻNA kwestia, że uprawnia do UNIEWAŻNIENIA ślubu kościelnego. Kreujesz się w tym poście na taką dojrzałą osobę, a zachowujesz się jak niedojrzała nastolatka.

17

Odp: Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

Jedno jest pewne... wychodząc za mąż trzeba być "pewnym" swojej decyzji. Tak samo w przypadku decyzji o dziecku.

Jeśli ten związek jest poważny to SZCZEROŚĆ jest najważniejsza. Jeśli powiesz mu prawdę, że nie jesteś gotowa a on "się odwróci i odejdzie" to znaczy, że tak naprawdę on nie dorósł jeszcze do tego momentu.

Związek nie polega na szantażowaniu " jak tego nie zrobisz to odejdę" - strasznie dziecinne.

Kwestię dzieci radzę omówić zanim zdecydujecie się na ślub.

I życzę powodzenia podczas rozmowy.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie tylko Kobiety "aż za bardzo" pragną małżeństwa ????

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026