netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

23 odpowiedzi8 322 wyświetleniazałożony przez 1982/2011, 11.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Witam wszystkie netkobiety. Znalazłąm sie tutaj może i z banalnym problemem, ale ten problem nie daje mi spokoju. Najgorsze w tym wszystkim jest, ze mam 29 lat i nie potrafię sobie z tym problemem poradzić. Dlatego liczę na pomoc od Was i z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi oraz porady. A teraz do rzeczy:

Uwielbiam pocałunki, całuski oraz buziaczki. Myślę, że większość z nas to lubi. Lecz jest jedno ale...mój narzeczony robi to czynić notorycznie. Podam nawet jeden z przykładów. Siedzimy oboje w kuchni, przeglądamy internet, czy wykonujemy inne czynności, a on co 5 min, mnie całuje. Na początku było to fajne, ale co za dużo to nie zdrowo. Dla mnie te całuski stały się monotonne i wręcz straciły własną wartość. Rozmawiałam o tym z partnerem, lecz on zrobił minę jakby myślał, że się nim brzydzę. Ale to nie tak. Ja go kocham i nie chce konfliktu poprzez coś co można tak naprawdę naprawić. Dla mnie pocałunek, to coś wyjątkowego, a partner uważa, że w ten sposób ukazuje mi, jak bardzo mnie kocha. Dla mnie to jest zbyt dziecinny powód, ale nie osądzam go. Skończyły nam się pocałunki z języczkiem, gdyż każdy z nich prowadził do spraw łóżkowych. Jak dla mnie, pocałunek z języczkiem pozwalał mi poczuć, że wiem, że mam kogoś kogo kocham z wzajemnością, ale to zostało zniszczone, poprzez gdy mój partner podczas takiego pocałunku doprowadzał do seksu. Nie jestem zakonnicą i lubię seks, ale nie od razu po jednym pocałunku z języczkiem i nie w momentach kiedy one są nieodpowiednie. Pragnę całusków na dzień dobry, na dobranoc, na dziękuję ( i nie dziękuję za to, że jesteś, bo wtedy to były by one nie co 5 min, lecz co 5 sekund ) itd. Chcę by one miały znacznie i przekazywały nam ciepło, a nie oziębłość.

Jeśli któraś z Was miała podobną sytuację i sobie z nią poradziła, to proszę o poradę.

2

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Nie miałem podobnej sytuacji. Piszesz, że rozmawiałaś. To znaczy - Ty powiedziałaś swoje, on zrobił minę lub powiedział swoje, i dalej nic.
Pozostaje porozmawiać drugi raz, trzeci. To nie pocałunek doprowadza do seksu, a Wy. Albo się godzisz, albo nie godzisz - przecież nie musisz. Albo mu pozwalasz na pocałunki albo nie. O co chodzi?

Nie da się z nim rozmawiać? Nie macie wspólnego języka? On się nie da do niczego przekonać?

3

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Calkowicie cie rozumiem. Ja tez nie lubialam gdy moj byly partner okazywal nadmierna milosc w stosunku do mnie. Nie chodzi mi tylko o czeste pocalunki,ale rowniez o zbyt czeste wyrazanie milosci slowami:,, kocham cie.a ty mnie tez kochasz? Jak mocno?"
Zaczelo mnie to juz wkurzac,az doprowadzilo do tego,ze chlopak zaczal mi sie juz nudzic. Ja nie chcialam sie z nim calowac,mowiac:     Nie mam teraz ochoty. Moj byly najpierw to znosil,ale potem mowil,ze mnie po prostu nie rozumie,czy ja sie brzydze nim,czy co. Po za tym,robil dla mnie prawie wszystko,o co go poprosilam.A to bylo troche przesadne,bo przez niego troche sie rozpiescilam.
Uwazam,ze jego nadmierna milosc w stosunku do mnie spowodowala,ze przestal mnie interesowac,w koncu sie z nim rozstalam smile
Teraz mam nowego chlopaka,hiphopowca i on jest zawalistym,wyluzowanym chlopakiem. Najwazniejsze ze jest chlopakiem takim niedostepnym,slodkim i nie okazuje mi tak nadmiernej milosci jak moj byly.Dzieki tego,kocham go najbardziej na swiecie smile

4

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Weronika16 - to naprawdę świetne, że możesz się znudzić kimś dlatego, że Cię kocha za bardzo. Jestem pod wrażeniem.

5

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

tak,to prawda heathcliff,niestety. Jak chlopak nadmiernie okazuje milosc,moze sie znudzic dla drugiej osoby

6

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Och, nieco zakręciłaś. TY się znudziłaś nim, bo ON okazywał miłość. Jasno sobie mówmy, kto tu co robi. smile Nie ma tu ktosiów, a tylko dwie wspomniane osoby. Cieszę się Twoim szczęściem wink

7

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Ty krecisz i krecisz. Pisalam wyraznie ze on mi sie znudzil,czyli stopniowo przestal mnie interesowac. Wole jak chlopak jest niedostepny i pewny siebie.A gdy chlopak zbyt nadmiernie okazywal mi swoja milosc,widac bylo,ze chcial zrobic dla mnie wszystko,wrecz wszystko.A ja nie lubie takich romantycznych chlopakow. Wole wyluzowanych,ale z umiarem.
  Gdzie jestes zalozycielko postu?? My tu nakrecamy post,a ciebie nie ma.

8

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

big_smile Niezbyt sobie radzisz z ustaleniem, kto jest wykonawcą czynności.
Gdybyś usłyszała "urodziłem się w roku..", to uznałabyś, że istnieje na świecie człowiek, który sam siebie urodził?
Przykład może być trudny, więc wrócę do wcześniejszego - wykonawcą czynności nudzenia się byłaś Ty, Weroniko16, a mężczyzna, którym się znudziłaś, prawdopodobnie tego znudzenia nie chciał. Możesz stosować zwrot "on mi się znudził", ale to nie on wykonywał czynność, a Ty. smile Cieszy mnie coraz bardziej, że jego następcą został hiphopowiec. Sam fakt, że tego pana definiujesz przez muzykę już mi się tak niesamowicie podoba, dobry wieczór mam. smile

W ogóle taka miłość jest mi zupełnie nieznana! O różnych miłościach czytam, ale jeszcze nie znałem tej wersji, która się kończy od nadmiaru okazywania. Jak kogoś pokocham następnym razem to będę liczył czułości i przetestuję, jak to działa.

9

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

oj dziewczyny czyli wy wolicie jednak zostać takimi  kobietami które skaczą za facetami i ich rozpieszczają czyli typowy scenariusz kobiety i matki bardzo mało jest mężczyzn którzy w taki sposób czuły okazują kobiecie miłość bo facet dobry jest gdy jest niedostępny  to trochę takie dziwne bo to zawsze zarzuca się mężczyznom oziębłość ale nadmiar miłości to nuda -istnieją kobiety które muszą chyba też zdobywać aby związek czy partner się nie znudził dziwna gra

10

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Nie znam cie,ale po twoich wypowiedziach widac,ze zostales wiele razy porzucony przez dziewczyny,mimo ze robiles dla nich duzo.A teraz zrozumiales dlaczego ( znudziles sie im ) i strasznie zle sie z tym czujesz.Na pewno je za to potem znienawidziles,wiec pewnie nie polubiles rowniez mnie,ale nie wnikam juz w twoje sprawy,bo na prawde mnie to nie obchodzi.:) Czasami tak jest,ze osoba pokrzywdzona tak jak ty,przez dziewczyne,bedzie sie potem mscila na innej. Ja nie skrzywdzilam swojego bylego chlopaka za to ze sie z nim rozstalam.Pozostalismy przyjaciolmi,cenilam go za to co dla mnie robil,szanowalam,ale coz,moje serce przestalo kochac. Niestety niektorzy chlopcy tego nie rozumieja,jak mozna przestac kogos kochac,a ty sie do nich zaliczasz.
Tylko ze ty jestes zbyt nerwowy. Nie dziwie sie,ze dziewczyny cie rzucaly.
Jestes nieszczesliwy,zazdroscisz szczesliwym smile
Dodam na koniec,ze nie bede juz odpowiadac na twoje puste komentarze,bo to nie ma sensu

Ciesze sie,ze mam teraz super chlopaka smile:):):):):):)

11

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

wiadomosc powyzej byla skierowana do heathcliff

12 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-12 00:19:16)

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Weronika16 - czy 16 to wiek? Strasznie mało rozumiesz (w zasadzie nawet edycji postów nie ogarniasz jeszcze), a strasznie dużo sobie wyobrażasz. Niedługo będzie mi żal nawet hiphopowca. A może wcześniej zrozumiem, czemu nie okazuje Ci uczuć. Zobaczymy.

13 Ostatnio edytowany przez 1982/2011 (2011-09-12 00:25:17)

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Masz rację Heathcliff, że to nie pocałunki powinny prowadzić do łóżka lecz my sami. Ale tak niestety nie zawsze jest. Mój partner się nakreca pocałunkami co powoduje, że chce mu się czegoś wiecej. Owszem, że cieszę sie niesamowicie, że go pociągam, to jest ważne. Ale także obie strony muszą tego chcieć w danym momencie. To idzie w dwie strony, by było w łóżku dobrze, nic na siłę. Piszesz, że jeśli już raz z nim o tym problemie rozmawiałam i jeśli nie poskutkowało, to bym to uczyniła po raz drugi i trzeci. Tak, wiem, że to powinnam uczynić, ale naprawdę nie wiem jak mam to wyjaśnić, by tego źle niezinterpretował?

A teraz odpowiedz do Weroniki16: - To, że mój partner uwielbia całuski, nie znaczy, że jest pantoflarzem. Nie robi wszystkiego dla mnie, co mnie bardzo cieszy, bo lubię być niezależna ( może nie we wszystkim, ale nie lubię być dosadnie rozpieszczana ). Ogólnie nie myślę, by faceci typu romantycy byli nudni. To już jest sprawa indywidualna. Tez sama nie jestem osobą romantyczną, ale szczerze chciałabym raz w życiu przeżyć taki 100% romantyzm, bo go nie znam i w sumie nie wiem czy bym umiała sie zachowac w takiej sytuacji. Dla mnie nie ważne jest moja droga czy facet jest romantykiem, czy molem książkowym czy też rockmanem, dla mnie ważne jest to, że mnie kocha z wzajemnościa. Tylko jak już wcześniej wspomniałam wyeleminowała bym zbyt częstą ilość całusków.

14

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

1982/2011 - rozmawiam dużo, nie zawsze mi się udaje trafić. Ale brak rozmowy to wręcz pewne pudło! Zawsze gdy mówię do bliskiej mi osoby, wierzę, że ona się postara mnie zrozumieć. Na bardziej ryzykowne tematy staram się przygotować rozmówcę (zazwyczaj uczciwą informacją, że zbliża się ryzykowny temat i obawiam się, że będę źle zrozumiany).
Decyzja jest Twoja. Możesz zaryzykować kłótnię. Z niektórymi mężczyznami taka rozmowa to pewnie nawet ryzyko zerwania, ale mam ogromną nadzieję, że tacy to rzadkość. A możesz nic nie robić i zostawić wszystko jak jest. Odradzam wyjście ostatnie - jakieś kombinowanie, manipulowanie, sterowanie. Ja już wolę, gdy mi się straszną prawdę w oczy mówi. Ja znam tylko Twój opis sytuacji - Ty wiesz o wiele lepiej, jakich reakcji się spodziewać (ale przecież wiesz też lepiej, jak z nim rozmawiać!).

15

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Dziekuję za odpowiedź Heathcliff. Ja akurat nie jestem typem krętacza. Więc lubie otwarte sytuacje. Wole gorszą prawdę od najlepszego kłamstwa. Rzecz w tym, że absolutnie nie wiem jak mam powiedzieć mojemu narzeczonemu, że chcę by ilość całusów była tylko ilością wartości. Jemu można tłumaczyć setki razy, a do niego to i tak nie dotrze. On czasami nie rozumie tego co do niego mówię. Nie zrozum mnie źle to nie jest jakaś osoba niekumata, lecz to jest prosty człowiek będący po raz pierwszy w związku od 30 lat. Nie chcę go urazić choć wiem, że i tak walnie fochem. Poprostu mój problem polega na tym, że nie wiem jak mam mu to wyjaśnić, by nie pomyślał, że sie nim brzydzę. Po raz pierwszy znajduję się w takiej sytuacji ( a niby się wydaje tak prosta ), że nie umię czegoś komuś wytłumaczyć, a jestem dość otwartą i wygadaną osobą. Aż samej siebie sie wstydzę z tego tytułu.

16

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Delikatna sprawa.
Pocalunek nalezy do najintymniejszych z intymnych ( jak dla mnie ) "rzeczy" miedzy dwojgiem ludzi..
Daleko intymniejszy od coitus i co tam jeszcze .
I zawsze myslalam, ze to , co tworzy sie wtedy miedzy dwojgiem , to jest niesamowite i nie wymaga slow.To by wskazywalo , ze nie dobraliscie sie z Twoim partnerem.
Najpewniej macie inne temperamenty.

Ale do rzeczy.Co zrobic?
USWIADOM mu to, ze Twoje potrzeby sa inne. Potrzebujesz wiele delikatnosci, bo mezczyzni na tej plaszczaznie bardzo delikatni ( choc nie kazdy to przyzna ).Ale kobiety to potrafia.
Ty tez to potrafisz. Pamietaj, samymi "opuszkami palcow"

;-)

17 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2011-09-12 12:10:21)

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Owszem Pomaranczowa, mamy inne temperamenty, ale to nie do końca oznacza, że się nie dobraliśmy. Jak to powiadają, przeciwności się przyciągają. smile

Dziś po raz kolejny uświadamiałam go o tym, że moje potrzeby są inne. Na początku myślałam, że mi się udało i cieszyłam się, że się zrozumieliśmy bez awantury. Sam nawet powiedział, że umowa stoi. Jak zwykle jest jedno ale...2 godziny po naszej rozmowie zapomniał sobie o czym rozmawialiśmy. Zaczął znów to robić. Zwróciłam mu uwagę i powiedziałam mu: - " przecież się umawialiśmy". To mój partner do mnie z wyższą tonacją głosu wyskoczył i powiedział - " tak k***a, nie było żadnej umowy między nami ". To odpowiedziałam - " postaraj się chociaż mnie zrozumieć" Wtedy obrażony wyszedł do pokoju i zarzucił fochem. Przez chwilę pomyślałam, że on faktycznie nie dojrzał do związku i, że w moim interesie będzie trzeba przestać myśleć o ślubie. Przynajmniej nie myśleć o tym w tym roku, ani w kolejnym. Zrozumiałam, że sama nie jestem gotowa na ten ślub, a tym bardziej on. Jeśli on się tak bardzo zmienił ( nie takiego Sebastiana znałam ) to co będzie po ślubie? Staram się być po prostu ostrożna i obserwuję nasz związek bardzo dokładnie. A nie mam zamiaru po raz drugi wepchać się w nieszczęśliwe małżeństwo.

Na forum staramy się nie używać wulgaryzmów, nawet w cytatach. W takich wypadkach należy je wygwiazdkować

18

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

To rozsadne z Twojej strony, ze sie zastanawiasz. Tez bym sie zastanawiala.
Nie jestem fanka zwiazkow "na troche".
Ale tez nie jestem za pakowaniem sie w "sluby po zgon" na sile i pochopnie.
"Poczuj ", co do niego czujesz.To wszystko.Takie proste , ale wazne.Chyba najwazniejsze.

Moze to z tym calowaniem to tylko pretekst. Przed sama soba?

19

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

1982/2011 - i ja myślę, że lepiej się wstrzymać ze ślubem. To może także mu się nie spodobać, ale takie niepodobania załatwia się rozmową. Jeśli rozmowa nie działa, to nie załatwisz z nim żadnej sprawy w przyszłości, będzie Cię to strasznie męczyć. Kochać można i bez ślubu, a organizować życia po ślubie bez rozmowy się nie da.

20

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.
pomaranczowa 1 napisał/a:

To rozsadne z Twojej strony, ze sie zastanawiasz. Tez bym sie zastanawiala.
Nie jestem fanka zwiazkow "na troche".
Ale tez nie jestem za pakowaniem sie w "sluby po zgon" na sile i pochopnie.
"Poczuj ", co do niego czujesz.To wszystko.Takie proste , ale wazne.Chyba najwazniejsze.

Moze to z tym calowaniem to tylko pretekst. Przed sama soba?

Wiesz, to nie nie jest pretekst. Co ciekawe ja go bardzo kocham. I wiem, że on mnie także. Chcemy być razem ze sobą, ale chcieć, a umieć być ze sobą jest wielką różnicą.

21

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.
heathcliff napisał/a:

1982/2011 - i ja myślę, że lepiej się wstrzymać ze ślubem. To może także mu się nie spodobać, ale takie niepodobania załatwia się rozmową. Jeśli rozmowa nie działa, to nie załatwisz z nim żadnej sprawy w przyszłości, będzie Cię to strasznie męczyć. Kochać można i bez ślubu, a organizować życia po ślubie bez rozmowy się nie da.

Najgorsze jest to, że to on nalega na ślub. Mnie tak naprawdę ślub i papierek do szczęścia nie jest potrzebny. Ale on nie chce w tym wieku być kawalerem. Chce założyć rodzinę i mieć kogoś u swojego boku. Facet wychował się bez rodziców, babcia go wychowywała i to może stąd on potrzebuje tylu całusków. Lecz ja nie mam zamiaru zastępować mu jego mamy. Powiem, że bardzo chcę by nam ten związek wypalił i boję się że to wszystko się rozsypie jeśli on nie będzie umiał ze mną rozmawiać. Ja jestem gotowa na kompromisy, ale czy on jest na to gotowy?

22

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.
1982/2011 napisał/a:

Co ciekawe ja go bardzo kocham. I wiem, że on mnie także. Chcemy być razem ze sobą, ale chcieć, a umieć być ze sobą jest wielką różnicą.

hmmm...
Wiesz , ze to moze byc prawda ?
Znam taka pare. I wiem , ze cierpia.

Moze jeszcze nie wszystko stracone ? Zrob tak: Idz z nim na randke!
Do jakiegos baru czy klubu-wszystko jedno. I sklon go do rozmowy, to przeciez musi byc mozliwe, zeby rozmawiac.Jezeli sie kochacie , to nie wyobrazam sobie jak to ma egzystowac bez rozmowy.
Czulabym sie tylko do polowy czlowiekiem.

23

Odp: Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

do 1982/2011: Nie powiedzialam wcale,ze chlopak,ktory w kolko chce sie calowac jest pantoflarzem,bez przesady. Przedstawilam w skrocie moja historyjke i stwierdzilam,ze nadmiar milosci ze strony chlopaka,moze spowodowac ze dziewczynie zacznie sie on nudzic.
Ale skoro napisalas,ze i tak nadal kochasz bardzo twojego chlopaka,to zycze ci szczescia,a jednoczesnie zazdroszcze,bo ja nigdy nie potrafilam kochac chlopaka,(ktory byl romantyczny i bardzo troskliwy), przez dlugi okres czasu.Hmm,mam nadzieje ze kiedys sie to zmieni. Ale poki co, odkrylam,ze jestem w koncu w stanie sie zakochac w chlopaku,ale pod warunkiem,ze nie bedzie tak przesadnie romantyczny,jak chlopcy,z ktorymi bylam do tej pory,pozdrawiam smile

do heathcliff: Tak,mam 16,a ty masz pewnie z piecdziesiac pare i jestes starym typem. Jestes pusty wobec mojego postu.Jestes zazdrosny,ze jestes kawalerem,zazdroscisz mi ze mam fajnego chlopaka i odczep sie od niego. Moj chlopak tez jest czuly i romantyczny,ale nie tak przesadnie jak moj byly i dlatego go bardzo kocham. I kazal ci przekazac zebys pocalowas sie w d***
Kazdy ma swoje zdanie,a zazdrosni ludzie tacy jak ty, nie powinni sie tu wypowiadac.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Za dużo całusków, buziaczków, pocaunków.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026