Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1 Ostatnio edytowany przez Przyszly_maz (2021-06-09 13:46:02)

Temat: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Siemka,
od pewnego czasu zaobserwowałem pewną powtarzalność w zachowaniu niemal 90% kobiet, które widzę na mieście. Bardzo często kiedy na chodniku idzie z naprzeciwka jakaś kobieta, ładna lub mniej urodziwa, to nie patrzą przed siebie lub mi w oczy, ale spuszczają wzrok pod siebie. Wydaje mi się to trochę dziwne. Nie narzekam na swój wygląd, miałem kilka związków z atrakcyjnymi kobietami, więc to chyba nie na mój widok taka reakcja  (mam nadzieję smile )

Z czego to może wynikać? Czasami chciałbym się uśmiechnąć do atrakcyjnej kobiety idącej z naprzeciwka,  ale nawet na mnie spojrzy, bo jedyne co widzi, to swoje buty ;D

Taki luźny temat,  jestem ciekaw waszych opinii.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-06-09 13:54:22)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

bo tak jest prawidłowo. spojrzysz facetowi obcemu w oczy i podświadomie On to traktuje jak zaczepkę, albo zgodę.
Przerobione, sprawdzone.
Chcesz zaczepić, to nie wzrokiem, coś powiedzieć musisz, chociażby Dzień dobry smile

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

3

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Przyszly_maz napisał/a:

Siemka,
od pewnego czasu zaobserwowałem pewną powtarzalność w zachowaniu niemal 90% kobiet, które widzę na mieście. Bardzo często kiedy na chodniku idzie z naprzeciwka jakaś kobieta, ładna lub mniej urodziwa, to nie patrzą przed siebie lub mi w oczy, ale spuszczają wzrok pod siebie. Wydaje mi się to trochę dziwne. Nie narzekam na swój wygląd, miałem kilka związków z atrakcyjnymi kobietami, więc to chyba nie na mój widok taka reakcja  (mam nadzieję smile )

Z czego to może wynikać? Czasami chciałbym się uśmiechnąć do atrakcyjnej kobiety idącej z naprzeciwka,  ale nawet na mnie spojrzy, bo jedyne co widzi, to swoje buty ;D

Taki luźny temat,  jestem ciekaw waszych opinii.

Może chodniki nierówne i boją się potknąć?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

4

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Przyszly_maz napisał/a:

(...) Czasami chciałbym się uśmiechnąć do atrakcyjnej kobiety idącej z naprzeciwka (...)

Dlatego atrakcyjna (i nieatrakcyjna) kobieta patrzy na swe buty.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Przyszly_maz napisał/a:

Siemka,
od pewnego czasu zaobserwowałem pewną powtarzalność w zachowaniu niemal 90% kobiet, które widzę na mieście. Bardzo często kiedy na chodniku idzie z naprzeciwka jakaś kobieta, ładna lub mniej urodziwa, to nie patrzą przed siebie lub mi w oczy, ale spuszczają wzrok pod siebie. Wydaje mi się to trochę dziwne. Nie narzekam na swój wygląd, miałem kilka związków z atrakcyjnymi kobietami, więc to chyba nie na mój widok taka reakcja  (mam nadzieję smile )

Z czego to może wynikać? Czasami chciałbym się uśmiechnąć do atrakcyjnej kobiety idącej z naprzeciwka,  ale nawet na mnie spojrzy, bo jedyne co widzi, to swoje buty ;D

Taki luźny temat,  jestem ciekaw waszych opinii.

Mogę Ci powiedzieć jakie ja mam doświadczenia. Ja tam idąc ulicą to nie chcę by obcy mężczyzna się do mnie uśmiechał, bo jak napisał ktoś wyżej- spojrzysz facetowi obcemu w oczy i podświadomie on to traktuje jako zaczepkę, w sensie mnie zaczepiano czasami i ja sobie nie życzę więc z czystej zachowawczości. Ale nie potrzebuję też uznania dla mojej urody ze strony obcych osób, szczególnie mężczyzn, niech się uśmiechają do innych, siebie, w niebo.
Ja akurat to zawsze z wysoko podniesioną głową chodzę i jakbym sama była na chodniku, ale też przeważnie mam okulary słoneczne (nawet zimą) bo ja lubię sobie na samców popatrzyć i popodziwiać, a tak to nie widzą lol big_smile

Mnie z kolei niezmiernie zastanawia sytuacja z przechodzeniem na pasach. Zatrzymujesz auto bo widzisz, że kobitka czeka i one wszystkie niemal za każdym razem jakby przepraszały, że żyją i robią kłopot i wręcz przebiegały te pasy. A Panowie wywalone- spokojnym spacerkiem tak jak szli tak idą dalej big_smile

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

6

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

kurczę, ja zawsze przechodze szybko bo mi wstyd być zawalidrogą na pasach big_smile zwrócę uwagę czy faceci się włóczą.. moze na złość?

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

7

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Wielokropek napisał/a:
Przyszly_maz napisał/a:

(...) Czasami chciałbym się uśmiechnąć do atrakcyjnej kobiety idącej z naprzeciwka (...)

Dlatego atrakcyjna (i nieatrakcyjna) kobieta patrzy na swe buty.


Mam wrażenie, że 20 lat temu było trochę inaczej  hmm

Dzięki za feedback  smile

8

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Przyszly_maz napisał/a:

Mam wrażenie, że 20 lat temu było trochę inaczej  hmm (...)

"Pantha rhei" smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

9 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-06-09 14:23:08)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

no ale ile miałeś lat wtedy? nastolatki czy studentki gapią się. świadome kobiety które coś już tam o męzczyznach wiedzą, nie zaczepiaja wzrokiem,
bo to ma konsekwewncje i już.
możliwe że Ty też masz już inny wzrok, bo na chłopca to jeszcze można spojrzeć tak macierzyńsko smile
Możesz sobie poobserwować na ulicy: kobiety patrzą na męzczyzn z 10 m gdzieś, a męzczyżni tak 2

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

10

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Ja też przez pasy przechodzę jak najszybciej i czuję się źle z tym, że ktoś musiał się zatrzymać.
Cieszę się gdy kierowca się nie zatrzymuje.
Od 1 czerwca zmieniły się przepisy o pieszych na pasach to jeszcze bardziej będę zdołowana podczas wizyt w dużym mieście gdzie parkingów mało i czasem trzeba stanąć kilka ulic dalej od miejsca załatwiania spraw i przez te pasy przechodzić.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

11 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-06-09 14:55:13)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Ja to w ogóle raczej mam trudność z patrzeniem w oczy, rozprasza mnie to.
Patrzenie obcemu facetowi w oczy, okazywanie mu zainteresowania krępuje mnie. Podświadomie czuje się, że może być uznane za prowokację. Mimo, że nawet chciałabym się z tym przełamać to mi ciężko.
Jeśli widzę po prostu przyjaznych ludzi, dzieci, kobiety to reaguję inaczej. Sporo ludzi zdarzało mi się poznać na spacerach, gdzieś na mieście. Zwykle to są kobiety, pary, starsi panowie :-)

Też często szybko przechodzę na pasach żeby nie spowalniać za bardzo ruchu ;-) Myślenie o innych. Ale cieszę się jak samochody się zatrzymują. Pamiętam jak wróciłam z Chin jakie wrażenie na mnie zrobiło to, że mnie puszczają na pasach. Bo odzwyczaiłam się od tego. Myślałam, jakie to jest miłe.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

12

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Ja zawsze lubiłam uśmiechać się do ludzi na ulicy, ale w pewnym momencie zauważyłam, że mężczyźni traktują to jako oczywisty wstęp do flirtu od którego nie będzie już „możliowści ucieczki” i po paru bardzo nieprzyjemnych sytuacjach na wszelki wypadek spuszczam wzrok, żeby nie musieć znowu konfrontować się z czymś podobnym.
Współczuję „normalnym” mężczyznom, którzy chcą być życzliwi dla nieznajomych, ale czuję, że zwyczajnie muszę chronić siebie, dlatego skończyłam z kontaktem wzrokowym z osobami, których nie znam.
Być może część kobiet, które mijasz Autorze, ma podobne doświaczenia.

13 Ostatnio edytowany przez szeptem (2021-06-09 17:48:04)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Potwierdzam, również nigdy nie patrzyłam i nadal nie patrzę na ulicy itd. mężczyznom w oczy, dla własnego dobrego samopoczucia, spokoju i bezpieczeństwa. Nie chcę być zaczepiana.

14 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-09 18:10:34)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Rit_a lubisz sobie popatrzeć, ale już jak się ktoś na Ciebie patrzy to nei bardzo? tongue

Wydaje mi się, że też odniosłem takie wrażenie. Tylko jednego nie rozumiem: czy spojrzenie komuś w oczy jest naprawdę tak krępujące, żę nie da się go zwyczajnie przyjąć i nie przejmować się dalej tym? Spojrzenie komuś w oczy gwarantuje zaczepkę? Nigdy bym nawet o tym nie pomyslał, bo zakładam, że praktycznie 100 % mijanych na ulicy osób(bez wzgleu na płeć) nie będzie mnie zagadywać..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

15

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Ja mam wrodzony odruch zarówno przyglądania się, jak patrzenia ludziom w oczy i serio ciężko jest się zachowywać wbrew temu, a trzeba, bo macie rację, że to jest traktowane jako zaczepka albo wstęp do czegoś.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

16 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2021-06-09 18:16:34)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Między "rzuceniem" oka na kogoś a patrzeniem tej osobie, zwłaszcza nieznajomej, w oczy różnica jest olbrzymia.

Proponuję mały eksperyment. Rozmawiając z jakąś znaną wam osobą (płeć nieistotna) patrzcie jej w oczy i obserwujcie efekt.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

17

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Wielokropek napisał/a:

Między "rzuceniem" oka na kogoś a patrzeniem tej osobie, zwłaszcza nieznajomej, w oczy różnica jest olbrzymia.

Tak, wiem.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

18

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Niepodobna, to, że mój post znalazł się pod Twoim, nie traktuj, proszę, jako uwagi pod swym adresem. Zbieżność w czasie. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

19 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-06-09 18:23:28)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

A chłopaki wy się tak patrzycie w oczy innym mężczyznom i kobietom?
Mam wrażenie, że to jest wśród ludzi taka trochę psia mowa ciała. Nie patrzę w oczy, bo 2 osoba może się czuć niekomfortowo, daję jej znać, że nic do niej nie mam, że wszystko z tą osobą w porządku. Patrzenie w oczy oznacza, że chcesz nawiązać kontakt, a jak nie chcę to nie patrzę Ja np teraz bardzo dużo patrzę pod nogi bo pełno ślimaków tutaj jest na ścieżkach.
Tutaj gdzie teraz przebywam ludzie często sobie patrzą w oczy, bo jest taki zwyczaj mówienia sobie "Witam". Co mnie w sumie męczy. Bo ja wolę takie beznamiętne mijanie się bez słowa jak w Polsce.

https://media.giphy.com/media/iAYupOdWXQy5a4nVGk/giphy.gif

20

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Wielokropek napisał/a:

Niepodobna, to, że mój post znalazł się pod Twoim, nie traktuj, proszę, jako uwagi pod swym adresem. Zbieżność w czasie. smile

Nie ma problemu wink

Odpowiadam, bo ja rzeczywiście mam trochę dziwną skłonność z tym patrzeniem.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

21 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-06-09 18:30:30)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Znajoma osobą czy ktoś z kim coś załatwiamy to zupełnie inna sytuacja niz z obcy mężczyzna na ulicy.
A różnica pomiędzy zerknięciem a popatrzeniem w oczy to pewnoe z sekunda dłużej albo 2, wystarczy.
Ktoś słusznie napisał: nawiązać kontakt.
Jak np komuś spadła rekawiczka i ją podniesiesz to popatrzysz mu w oczy i to żadna zaczepka, ale jak patrzysz  w oczy obcemu to jest to sygnał.
Obojętnie co tam sobie myślisz  patrząc.
Chyba że ktoś jest otwarty właśnie na zawarcie nowej znajomości to oczywiście ma sens.
Ale jak nie, to zostaje jakby przełamania granica: znajomy nieznajomy

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

22

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Ja zawsze patrzę na ciekawych ludzi, obojętnie kobiety czy mężczyzn. Oczywiście ciekawych z wyglądu ale nie wyzywających. Jeśli ktoś mi się podoba, to patrzę, uśmiecham się do tej osoby, mijam ją pozdrawiając. Jeśli ktoś jest niepokojący, krzykliwy, albo czuję w jakiś sposób że jest napastliwy, to mijam go tak właśnie.. Ze spuszczonym wzrokiem, aby szybciej..

Na pewno też sporą rolę gra wyraz twarzy takiego mijanego.
Jak poczulibyście się, gdyby mijał was ktoś nie spuszczając z was wzroku, a mimika jego twarzy mówiłaby wam; Nie chodzi mi o zwykłe "dzień dobry", sprawdzam ile wytrzymasz moje spojrzenie smile

23 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-09 18:34:27)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Ciągle mnie zaskakuje to, jak bardzo Panie zwracają uwagę na detale, przeróżne zresztą.. smile

Nie wiem, może u mnie to jest zupełnie normalne, że idąc ulicą patrzę się przed siebie a raczej staram się uchwycić wszystko, co jest w moim polu widzenia..Taki odruch albo i zboczenie zawodowe big_smile Wzrzok mi lata od góry do dołu i na boki smile W dodatku nigdy nie gapię się w telefon, jak idę na ulicy, więc może patrzenie na kogoś jest dla mnbei naturalne smile
W każdym razie krótki spjrzenie to jeszcze nie zbrodnia wink Tym bardziej właśnie, żę teraz to statystycznie coraz więcej osób na ulicy gapi się w ekranik swojego okienka na świat, więc szansa, że się spojrzenia spotkają na dłużęj jest mała. Tak czy inaczej, zwykle nie patrze się nikomu w oczy długo, 1-2 sekundy i to wszystko smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

24

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

No tak krótkie jest normalne. Ja nie chodze z opuszczoną głową bo nie chcę się garbić. Owszem zdarzają się też osoby, które mijam i czuć jakąś taką energię między nami i mijamy się z uśmiechem.
O jeszcze jak patrzę pod nogi to żeby w kupę psią nie wdepnąć. Tak to mnie zajmuje dużo innych spraw, a nie tylko ludzie.

25 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-06-09 18:37:53)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Latający wzrok jest niegroźny, tu chodzi o taki właśnie zatrzymujący się. 

Może to jakieś  ewolucyjne jest? Kobiety musiały unikać niebezpieczeństw dla siebie i dla dzieci? I dużej grupie to pozostało?
Pierwsza kwalifikacja nieznajomego mężczyzny idzie w końcu po linii: bezpieczny- niebezpieczny..

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

26

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Ja to bym chetnie popatrzyla w oczy komus, ale nie ma za bardzo komu. Gdy chodze z psem na spacer, to jesli jest facet sam, to albo biega/ chodzi z wielkimi sluchawkami na uszach ( czyli sygnal nie przeszkadzaj), albo patrzy w telefon. Takie czasy :-).

27

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

musisz chodzić tam gdzie inni Panowie z pieskami smile mający czas na rozmowę. Oby nie cytowanie "Psów" Pasikowskiego.  big_smile

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

28

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Mama Emigrantka napisał/a:

Ja to bym chetnie popatrzyla w oczy komus, ale nie ma za bardzo komu. Gdy chodze z psem na spacer, to jesli jest facet sam, to albo biega/ chodzi z wielkimi sluchawkami na uszach ( czyli sygnal nie przeszkadzaj), albo patrzy w telefon. Takie czasy :-).

Naprawdę? Może mieszkasz w jakimś mało zaludnionym miejscu.. Tu gdzie mieszkam jest pełno ludzi z psami i mam wrażenie, że większość się zna. Rano przechadzają się z psami w grupach.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

29

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Przyszly_maz napisał/a:

od pewnego czasu zaobserwowałem pewną powtarzalność w zachowaniu niemal 90% kobiet, które widzę na mieście.

Wyraźnie należę do tych pozostałych 10%, bo nie mam problemu z tym, że ktoś na mnie spojrzy, dlatego też zupełnie się przed tym nie chronię uciekając wzrokiem. Zresztą sama też patrzę na ludzi, których mijam, ale robię to w sposób odruchowy, naturalny, nienachalny, który na pewno nie jest ani zaczepką, ani nie wywołuje u nikogo dyskomfortu.

Nawiasem mówiąc Twoje spostrzeżenie szczerze mnie zaskoczyło.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

30 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-06-10 08:38:55)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Husky napisał/a:

Ja zawsze lubiłam uśmiechać się do ludzi na ulicy, ale w pewnym momencie zauważyłam, że mężczyźni traktują to jako oczywisty wstęp do flirtu od którego nie będzie już „możliowści ucieczki” i po paru bardzo nieprzyjemnych sytuacjach na wszelki wypadek spuszczam wzrok, żeby nie musieć znowu konfrontować się z czymś podobnym.
Współczuję „normalnym” mężczyznom, którzy chcą być życzliwi dla nieznajomych, ale czuję, że zwyczajnie muszę chronić siebie, dlatego skończyłam z kontaktem wzrokowym z osobami, których nie znam.
Być może część kobiet, które mijasz Autorze, ma podobne doświaczenia.

Dokładnie. Miałam dobrą znajomą, która poziomem życzliwości i serdeczności i uśmiechami obdarzyłaby cały świat i to dwa razy, ale z racji powyższego czyli właśnie odbioru mężczyzn w taki nie inny sposób i kilku nieprzyjemnych sytuacjach oni już odbiorcami jej serdecznych uśmiechów i kontaktu wzrokowego nie są, by właśnie nie musieć się konfrontować z czymś podobnym tym bardziej, że nie każdy na "nie jestem zainteresowana" uważał, że faktycznie nie jest zainteresowana. Niestety, ale to po prostu wynik doświadczeń.  Ktoś inny wspomniał, chyba Ania, że na przyjaznych ludzi typu kobiety, dzieci, starsi ludzie reaguje zupełnie inaczej- ja mam podobnie. Mam incydenty spontanicznych rozmów czy wymiany serdeczności, rozmów z takimi grupami na ulicy a nawet wielogodzinnych rozmów w pociągach, bo przy tych grupach po prostu nie odczuwa się zagrożenia czy ryzyka konfrontacji i tego, że jakiś mężczyzna opacznie zrozumie Twoje zamiary albo je sobie dopisze. Znowu- suma doświadczeń.

Bagienniku, ja nie mam wpływu kto na mnie patrzy, a kto nie i nic z tym nie zrobię : ) Chcą niech patrzą, ale niech nie traktują ludzkich odruchów życzliwości czy ciekawości drugiego człowieka z automatu jako damsko męskie pitu pitu. Wybacz, ale to suma doświadczeń.

PS Dziewczyny, dzięki za info o pasach big_smile tak na to nie patrzyłam, jednak mocno w swoim świecie żyje.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

31

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
aniuu1 napisał/a:
Mama Emigrantka napisał/a:

Ja to bym chetnie popatrzyla w oczy komus, ale nie ma za bardzo komu. Gdy chodze z psem na spacer, to jesli jest facet sam, to albo biega/ chodzi z wielkimi sluchawkami na uszach ( czyli sygnal nie przeszkadzaj), albo patrzy w telefon. Takie czasy :-).

Naprawdę? Może mieszkasz w jakimś mało zaludnionym miejscu.. Tu gdzie mieszkam jest pełno ludzi z psami i mam wrażenie, że większość się zna. Rano przechadzają się z psami w grupach.


W Corku jest pelno ludzi z psami, bo to drugie miasto Irlandii pod wzgledem wielkosci. ja po prostu nie chodze wiecznie w te same miejsca. A do tego teraz sie przeprowadzam pod koniec miesiaca, wiec ciesze sie na zmiane otoczenia.

32 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-10 09:33:30)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Akurat zgodzę się z tym, że zbyt często zwykłą życzliwość czy serdeczność, ludzie mylą z zaproszeniem do flirtu czy oznakami zainteresowania. ROdzi to potem oczywiste nieporozumienia. Natomiast dla mnie osobiście krótka wymiana spojrzeń czy nieznaczny uśmiech do obcej osoby na pewno nie jest dowodem na zainteresowanie czy próbą zaczepki. Staram sie nie wpatrywac w kogoś długo a jedynie "musnąć" spojrzeniem i to wszystko. Po prostu z daleka widzę ludzi a jeśli ktoś z jakichkolwiek powodów, będzie wart uwagi to potem przez tą sekundę czy dwie mogę na nią/niego spojrzeć. Nawet nie dotyczty to zainteresowania towarzyskiego i chyba wynika z choroby zawodowej wink Po prostu, jak idę ulicą, to patrzę się przed siebie, telefon zawsze spoczywa bezpiecznie w kieszeni smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

33

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

A ludzie zbierają w Twojej miejscowości kupy po swoich psach ?

Przed użyciem wstrząsnąć.

34

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Teraz chyba ktos musi byc z zabitej dechami wsi, by nie zbierac po psie. W calym cywilizowanym swiecie sie sprzata po psie.

35

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Mama Emigrantka napisał/a:

Teraz chyba ktos musi byc z zabitej dechami wsi, by nie zbierac po psie. W calym cywilizowanym swiecie sie sprzata po psie.

Tego nie wiem, ale pamiętam, że dawniej w centrum Krakowa, gdzie jest ciasna zabudowa kamienic i mało zieleni, to trzeba było bardzo uważać pod nogami smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

36

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

ja jak idę to patrzę gdzie, często o czymś myśląc w międzyczasie i ja nawet znajomych co idą z naprzeciwka nie widzę, takie mam klapki na oczach big_smile Nie mam w zwyczaju uśmiechać się do obcych ludzi tak bez niczego. Mogę sie uśmiechnąć do pani w biedronce na kasie albo na stacji benzynowej bo wchodzę z nią w jakaś interakcję ew jeszcze do kierowcy co mnie puszcza na pasach ale bo kogoś mijam na ulicy? Bez sensu....

37

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Może pytanie należałoby odwrócić?
Dlaczego mężczyźni nie nogą  się powstrzymać  od gapienia się na obce kobiety?  To odruch  jakiś chyba. 
Niedawno robiłam fotkę  jakiegoś muralu: ścieżka rowerowa : w tle złapało mijających się rowerzystów: ułamek sekundy : on się gapił, ona patrzy przed siebie: klasyka..

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

38

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Ela210 napisał/a:

Może pytanie należałoby odwrócić?
Dlaczego mężczyźni nie nogą  się powstrzymać  od gapienia się na obce kobiety?  To odruch  jakiś chyba. 
Niedawno robiłam fotkę  jakiegoś muralu: ścieżka rowerowa : w tle złapało mijających się rowerzystów: ułamek sekundy : on się gapił, ona patrzy przed siebie: klasyka..

Dobra, ja się przyznaję. Lubię patrzeć na kobiety. Po prostu.

Przed użyciem wstrząsnąć.

39

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
bagienni_k napisał/a:

? Spojrzenie komuś w oczy gwarantuje zaczepkę? Nigdy bym nawet o tym nie pomyslał, bo zakładam, że praktycznie 100 % mijanych na ulicy osób(bez wzgleu na płeć) nie będzie mnie zagadywać..

Patrzysz na to z męskiego punktu widzenia. Kilka kobiet już ci tu odpowiedziało, że często spojrzenie na faceta kończy się zaczepką, niechcianym flirtem itp. i ja też się pod tym podpisuję. O wiele lepiej jest albo uniknąć kontaktu wzrokowego albo stosować resting bitch face. Zbyt wielu facetów uważa spojrzenie za zaproszenie.

Facetom zazwyczaj nie przytrafia się zagadywanie przez obce osoby i natrętne nagabywanie. To są kobiece doświadczenia i kobiece strategie jak tego uniknąć.

40

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Diabeł tkwi w szczególe. To stara, ale wciąż aktualna maksyma. Widać to także w tym wątku. Użyte tu zwroty: "patrzenie w oczy", "spojrzenie w oczy", "wpatrywanie się w oczy", "spojrzenie na kogoś", "muśnięcie wzrokiem" oznaczają zupełnie coś innego. Jedne odbierane są jako nachalne, krępujące, przekraczające bezpieczną granicę zachowania, inne - jako przejaw życzliwości wobec innych, na które często odpowiada się uśmiechem.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

41

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Hmm ja to wyglądam jak wiedzma i tak się w sumie zachowuje big_smile idący znad przeciwka mężczyzna patrzący mi w oczy wywołuje we  mnie raczej odczucia  negatywne. Nie spuszcze wzroku w dół,  nieee  co to,  to nie ja tongue spojrzę,  bo zwykle wywołuje to też we mnie ciekawość kto śmie  mi patrzeć w oczy gdy tak bardzo zajęta  jestem delektowaniem się aura  życia która mnie otacza i pójdę  dalej z głową  wysoko w chmurach.  A o mężczyźnie raczej pomyślę  że jakiś dziwak i na uśmiech  odpowiem nie wzruszona  miną...  Hieh tongue

Co innego gdy widzę grupkę  mężczyzn,  to wolę już patrzeć na swoje buty,  aby nie prowokować  zaczepek. 

Wolę zdecydowanie  gdy mężczyzna  potrafi mnie zaciekawić interesującą rozmowa smile

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

42

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

W Polsce jest taka kultura, że ludzie najczęściej na siebie nie patrzą, albo patrzą bykiem. Praktycznie się nie zdarza, że ktoś obcy się do kogoś po prostu uśmiechnie i że w ten sposób można zainicjować jakiś kontakt. Trochę szkoda, że tak nie jest.

Przed użyciem wstrząsnąć.

43 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-06-11 21:39:29)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Misinx chyba poruszył bardzo ważną kwestię smile To samo dotyczy bycia zwyczajnie życzliwym czy miłym w stosunku do obych osób, co w innych krajach jest po prostu normą. Doświadczyłem tego i w Hiszpanii, i ostatnio w Holandii. Nie wiem, czy u nas zdarzyło mi się kiedykolwiek, żeby obca osoba w mieszkaniu z odsłoniętymi zasłonami i oświetlonym wnętrzem, machała do mnie przyjaźnie i się uśmiechała..
Nie wspominając, że to okno musi być właśnie odsłonięte, co spotyka się praktycznie wszędzie, gdzie tylko są domki parterowe.

Natomiast nie ukrywam, że ten lęk czy obawa przed spojrzeniem jest często przewrażliwiony. Jak już wspomniałem, mi jest zwyczajnie ciężko nie patrzeć przed siebie smile Nie mam wlepionego wzroku w smartfona, więc zawsze kieuję wzrok w przód i patrzę na wszystko, co mam w jego zasięgu smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

44 Ostatnio edytowany przez CatLady (2021-06-12 18:46:45)

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?
Misinx napisał/a:

W Polsce jest taka kultura, że ludzie najczęściej na siebie nie patrzą, albo patrzą bykiem. Praktycznie się nie zdarza, że ktoś obcy się do kogoś po prostu uśmiechnie i że w ten sposób można zainicjować jakiś kontakt. Trochę szkoda, że tak nie jest.

Z kolei ja po 10 latach w UK mam całkowicie odmienne obserwacje. Mam wrażenie, że w Polsce ludzie się okropnie gapią! Ile razy do pl przyjeżdżam, to tego doświadczam. I to nie tylko faceci. Te taksujace spojrzenia z góry na dół, oceniające ubiór, kontakt wzrokowy... Nie ma też sytuacji typu spojrzenie i uśmiech, zawsze z góry na dół. W Londynie nikt się nie patrzy, każdy w telefon, gazetę albo przed siebie, ewentualnie szybki uśmiech i w swoją stronę.

Kiedyś widziałam Polska wycieczkę szkolną, grupa dzieciaków z opiekunkami akurat wychodziła że stacji. Usłyszałam, jak opiekunka zwraca się do grupy, że tutaj nie patrzymy na ludzi, taki zwyczaj. To mi dało do myślenia.

45

Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Może właśnie to jest zależne w dużym stopniu od kultury i miejsca na świecie. W każdym razie, w kwestii osobniczej, uważam, że wzrok jest po to, żęby z niego korzystać smile Przyanajmniej, jeśli już mówimy o patrzeniu przed siebie, bo niekoniecznie trzeba się wpatrywać w każdego, ale dla mnie akurat naturalne jest, że w trakcie, kiedy idę ulicą to mam wzrok skierowany przed siebie a nie na cokolwiek innego smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
Odp: Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Nieprawda....panie też się gapią smile  Ale najczęściej wtedy gdy się na nie nie patrzy. Podniesiesz wzrok, to one odwracają oczy. Raczej unikają kontaktu wzrokowego.....choć nie jest to regułą....dużo zależy od osoby, miejsca, czasu.....
I to co tu wspomniano, jest obawa przed chamskimi zaczepkami.

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego kobiety patrzą pod nogi, gdy je mijam na chodniku?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021