netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Oszukałam go

3 odpowiedzi3 211 wyświetleńzałożony przez Aagnieszkaa, 17.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Oszukałam go

Witam.
Poznaliśmy się rok temu na pewnym portalu. Ja tam wchodziłam dla zabicia nudy, żeby popisać na czacie z ludźmi, pośmiać się. Poza tym mam taką osobowość że lubie pomagać innym, pocieszać i tam też to robiłam, ludzie często do mnie pisali ale ta strona nie miała dla mnie większego znaczenia. Pewnego dnia zaczęłam tam pisać bloga. I nie wiem co mnie podkusiło;/ wstawiłam tam nie swoje zdjęcie i podpisałam jeszcze bezczelnie, że to ja;/. Możecie mi wierzyć lub nie ale to jest moje pierwsze oszustwo w życiu, nigdy wcześniej nikogo nie oszukałam;( Boże jak ja tego żałuje;(
I pewnego dnia napisał do mnie ON. Na początku nam sie rozmowa nie kleiła, ja pomyślałam , że to jakiś nudziarz no ale pisałam z nim bo co mi zależało. Nie traktowałam tego poważnie, w ogóle wtedy nie myślałam nawet o tym, że mogłabym chcieć kiedyś spotkać się z kimś z neta. Niewiele wcześniej zdradził mnie chłopak, byłam wściekła na nich wszystkich.
Z czasem pisaliśmy coraz częściej, ja nadal wstawiałam nie swoje zdjęcia, łącznie było ich tam chyba 6;( Nie wiem jak ja mogłam być taka głupia!!!! Jak mogłam to zrobić!:(
Po pewnym czasie go polubiłam, pisaliśmy niemal codziennie, po kilka godzin, nieraz w wakacje całymi dniami i nocami. Któregoś dnia zaczęła z nami pisać jeszcze jedna osoba, dużo od nas starsza kobieta, założyliśmy specjalny czat dla naszej trójki i pisaliśmy. Może to głupie ale sie z nimi zżyłam. I nagle oni zaczęli planować spotkanie.. Wtedy do mnie zaczęło docierać co narobiłam, jak strasznie ich oszukałam;(  Ale potem okazało się, że ona nas strasznie okłamywała, buntowała przeciw sobie itd. On mi napisał że jej za te kłamstwa nienawidzi... Zrozumiałam, że mnie też tak znienawidzi...
To było w styczniu, teraz mamy maj... Wciąż z nim pisze, on nalega na spotkanie:/
To jest naprawde cudowny chłopak, wyrozumiały, ciepły...Widze jak sie w to zaangażował, ja z resztą też.. Bardzo go polubiłam ale świadomość tego jak okropnie go krzywdze nie daje mi normalnie żyć... Mamy wiele wspólnego.. Na tej stronie zalogowaliśmy sie praktycznie w tym samym czasie, jesteśmy po podobnych przejściach, nawet głowy nas bolą tego samego dnia, jest nam zimno tej samej nocy, on pisze że jest głodny w trakcie gdy ja właśnie myśle co by sobie zjeść.. Jest mi strasznie źle z tym, wiem , że to do niczego nie dąży bo przecież nie moge wiecznie z nim pisac i robić mu nadziei na to spotkanie:( a z drugiej strony nie wyobrażam sobie dnia bez chociaż kilku wiadomości od niego.. Płacze już prawie każdej nocy, zawsze gdy o nim myśle mam świeczki w oczach... Wiem juz że powiem mu prawde, wczoraj już zacz ęłam go do tego powoli przygotowywać, pisałam mu, że ja go tylko krzywdze... Ale zdecydowałam, że powiem mu dopiero po jego sesji... Nie chce, żeby przeze mnie coś mu poszło nie tak na egzaminach... Wiem jak go to zaboli i nie potrafie sobie tego wybaczyć;( gdybym tylko mogła cofnąć czas:((( Wiem, że będe kolejną która go zrani:((( nie potrafie już żyć z tą świadomością, że zrobie komuś taką krzywde;( że go tak strasznie zranie:(
A moze lepiej zniknąć? dać mu spokój... Choć wiem, że on zasługuje na prawde jak nikt inny...
Mój największy błąd życia:(((((

2

Odp: Oszukałam go

Jestem beznadziejna:( Wiem , że mi tego nie wybaczy:(

3 Ostatnio edytowany przez insatiable (2011-05-18 12:09:29)

Odp: Oszukałam go

A mi się wydaje, że trochę przesadzasz, "największy błąd życia" może faktycznie i duży błąd ale wytłumaczyć facetowi że sie wstydzisz swojego wyglądu i dałaś zdjęcia kogoś innego, facet to zrozumie jak zależy mu na Tobie.
Nie osądza się książki po okładce prawda?
Trzeba pokochać za to kim się jest a nie jak się wygląda. Ja też się wstydziłam wysłać swego zdjęcia, ale w końcu wysłałam i okazało się że się podobam chłopakowi.
I przecież nie kocha się tylko za wygląd drugiej osoby.
Pisałaś blog, chciałaś pozostać anonimowa więc wstawiłaś zdjęcia kogoś innego.
Przecież jeśli on Cie tak bardzo lubi to będzie dobrze, będzie mu przykro ale zrozumie.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026