netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

17 odpowiedzi5 839 wyświetleńzałożony przez moschino2378, 10.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez moschino2378 (2012-05-10 13:00:20)

Temat: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

mam problem, proszę pomóżcie

Poznałam jakiś czas temu wspaniałego faceta, była między nami chemia,podczas kilku randek przez kilka dni z rzędu ALE..nic się między nami nie działo, była magia,ale mimo,iż mamy oboje prawie po 30 lat to do niczego nie doszło fizycznie gdyż ja stworzyłam silny mur między nami.Tzn zablokowałam się fizycznie strasznie, chociaż oboje czuliśmy to napięcie.
Potem było jeszcze kilka spotkań ale z powodu braku chemi podczas wcześniejszych, te odbywały się już na stopie bardzo neutralnej, jak starzy znajomi.. coś nam umknęło na poprzednich 3 spotkaniach i nie pojawiło się już w następnych.

I stało się ja zakochana , a o on stwierdził przyciśnięty do muru po pół roku bardzo sporadycznego kontaktu i spotkań głównie z mojej inicjatywy, że mimo iż mu się podobam i że jestem wspaniała to zabrakło mu wtedy tej chemii...Możemy się dalej spotykać, da sobie czas na zakochanie,ale powiedział wprost ze sie nie zakochal.

na czym polega problem?

1.Boję się że to moja wina i mojego cholernego dystansu. Bo uwierzcie, idealnie do siebie pasujemy pod każdym względem(poglądy,wychowanie,gusta,charaktery,pochodzenie, idealnie się dogadujemy..on ugodowy, ja konfliktowa, rozumiemy się bez słów).Czułam od razu, że to jest TO, że to ten jedyny. Wiem to na mur beton.
Oboje się sobie podobamy fizycznie. Wiem na 100% że drugi raz nie trafię w kogoś takiego kto wzbudzi tyle iskry we mnie i kto będzie mi tak pasował idealnie swoją osobowością. Boję się, że to było przeznaczenie.. które oszukałam i że nigdy więcej nic takiego nie poczuję już do żadnego, wystarczy sam fakt że z natury mam bardzo ciężki charakter a on jest bardzo ugodowy i idealnie znosił moje humory.

Ciągle spotykam kogoś i wiecznie mi coś nie pasuje, albo wygląd,albo charakter, ciągle jest coś nie tak, a tutaj idealnie trafiłam w 10.
mam bardzo ciężki charakter, dużo się kłócę, krzyczę, jestem nerwowa, facet musi być ugodowy, spolegliwy,niekłótliwy i taki właśnie był.
Czy można więc trafić lepiej? NIE.


Oto mój problem:

1. Jak sobie poradzić z przeświadczeniem..obsesją myśli, że to było na 100% moje  przeznaczenie, że nigdy tak dobrze nie trafię i wiecznie będę miała go w pamięci? Pierwszy raz w życiu się zakochałam.

2.Jak sobie poradzić z poczuciem, że to ja jestem winna że mogłam to rozegrać inaczej, przełamać mur bliskości?

2

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

hej a ty juz nie opowiadalas o tym facecie? ktory powiedzial ci kiedys ze cie nie kocha? to ten sam? bo tak sobie kojarze twoj nick...




___________________________

Wieczne Miasto BG

3

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

nie, to nie to

4

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

Nie napisałaś dlaczego uważasz, że go straciłaś; Zdecydował się odejść? Nie macie kontaktu?

5

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

Ha ha ha. dobry jest, odpuść sobie, bo facet z ciebie drwi. Nie czuje nic, przynajmniej był szczery, co ja osobiście cenię. Pozdrawiam.

6

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

? drwi..

7

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

nikt mi nie pomoże??

8

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

Nie chciałabym Cię urazić, ale mam wrażenie, że zagalopowałaś się w jakąś ślepą uliczkę. Jeśli między ludźmi jest chemia to pozostanie ona i na 6 i na 60 spotkaniu, nigdzie nie jest powiedziane , że na 3 randce pomimo chemii trzeba pójść z kimś do łóżka.Gdybyś go pociągała i on czułby to samo co Ty - uwierz mi , nie odpuściłby Ciebie, wysyłałby nadal sygnały, nadal by iskrzyło aż do momentu kiedy zbliżylibyście się do siebie fizycznie, a później jeszcze bardziej, jeśli intencje były szczere.
Pójście z kimś do łóżka nie powoduje zakochania, to emocje na innym, duchowym poziomie. Nie masz gwarancji, że on po nocy spędzonej z Tobą by się zakochał...wręcz wątpię.
Sama twierdzisz, że masz trudny charakter- to wielka odwaga przyznać się do czegoś takiego i świadectwo dojrzałości psychicznej, społecznej i emocjonalnej.
Moim zdaniem on nie myśli tak jak Ty i nie czuje tego " dopasowania" , tak jak Ty. Spotkałaś człowieka, który wydaje Ci się być dla Ciebie idealny, ale otwórz oczy szeroko- on się wycofał, więc w jego oczach, nie jesteś jego przeznaczeniem. Być może nawet zmęczył go Twój sposób bycia, dlatego się odsunął lub bardziej prozaicznie- co właściwie wynika z Twoich pierwszych wersów- po 3 randkach nie dostał tego co chciał więc się ewakuował. Być może również nie ma odwagi się do tego przyznać, dlatego godzi się na te sporadyczne spotkania. Jemu nie zabrakło chemii- nie dostał tego co chciał i sobie odpuścił...Nie planował się zakochać i tego nie zrobił. Ty uważasz, że trafiłaś w dziesiątkę, ale on tak nie uważa.
Odnośnie Twojego problemu :

1. Jeśli spojrzysz obiektywnie na Waszą sytuację to zobaczysz, że ten mężczyzna nie był Twoim przeznaczeniem i spokojnie, nawet jeśli masz nieco konfliktowy charakter, z pewnością poznasz kiedyś tego właściwego, gdzie będzie miłość, chemia i wyrozumiałość w stosunku do Ciebie.

2. Z pewnością nie była to Twoja wina- nic złego nie zrobiłaś, nie możesz się obwiniać, że nie poszłaś z nim do łóżka na 3 randce.Gdyby jemu na Tobie szczerze zależało, to zabiegałby o Ciebie cały czas.
W moim odczuciu jemu na Tobie nie specjalnie zależy...

3. Pamiętaj - przeznaczeniu nie da się uciec, ani zapobiec, ani go do siebie zrazić, właśnie dlatego, ze jest przeznaczeniem !

Pozdrawiam :-)

9 Ostatnio edytowany przez moschino2378 (2012-05-11 13:27:38)

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem
Moira77 napisał/a:

Nie chciałabym Cię urazić, ale mam wrażenie, że zagalopowałaś się w jakąś ślepą uliczkę. Jeśli między ludźmi jest chemia to pozostanie ona i na 6 i na 60 spotkaniu, nigdzie nie jest powiedziane , że na 3 randce pomimo chemii trzeba pójść z kimś do łóżka.Gdybyś go pociągała i on czułby to samo co Ty - uwierz mi , nie odpuściłby Ciebie, wysyłałby nadal sygnały, nadal by iskrzyło aż do momentu kiedy zbliżylibyście się do siebie fizycznie, a później jeszcze bardziej, jeśli intencje były szczere.
Pójście z kimś do łóżka nie powoduje zakochania, to emocje na innym, duchowym poziomie. Nie masz gwarancji, że on po nocy spędzonej z Tobą by się zakochał...wręcz wątpię.
Sama twierdzisz, że masz trudny charakter- to wielka odwaga przyznać się do czegoś takiego i świadectwo dojrzałości psychicznej, społecznej i emocjonalnej.
Moim zdaniem on nie myśli tak jak Ty i nie czuje tego " dopasowania" , tak jak Ty. Spotkałaś człowieka, który wydaje Ci się być dla Ciebie idealny, ale otwórz oczy szeroko- on się wycofał, więc w jego oczach, nie jesteś jego przeznaczeniem. Być może nawet zmęczył go Twój sposób bycia, dlatego się odsunął lub bardziej prozaicznie- co właściwie wynika z Twoich pierwszych wersów- po 3 randkach nie dostał tego co chciał więc się ewakuował. Być może również nie ma odwagi się do tego przyznać, dlatego godzi się na te sporadyczne spotkania. Jemu nie zabrakło chemii- nie dostał tego co chciał i sobie odpuścił...Nie planował się zakochać i tego nie zrobił. Ty uważasz, że trafiłaś w dziesiątkę, ale on tak nie uważa.
Odnośnie Twojego problemu :

1. Jeśli spojrzysz obiektywnie na Waszą sytuację to zobaczysz, że ten mężczyzna nie był Twoim przeznaczeniem i spokojnie, nawet jeśli masz nieco konfliktowy charakter, z pewnością poznasz kiedyś tego właściwego, gdzie będzie miłość, chemia i wyrozumiałość w stosunku do Ciebie.

2. Z pewnością nie była to Twoja wina- nic złego nie zrobiłaś, nie możesz się obwiniać, że nie poszłaś z nim do łóżka na 3 randce.Gdyby jemu na Tobie szczerze zależało, to zabiegałby o Ciebie cały czas.
W moim odczuciu jemu na Tobie nie specjalnie zależy...

3. Pamiętaj - przeznaczeniu nie da się uciec, ani zapobiec, ani go do siebie zrazić, właśnie dlatego, ze jest przeznaczeniem !

Pozdrawiam :-)

Moira77

dzieki za pomoc, pytanie tylko czy nadal podtrzymujesz powyższe założenia, jeżeli powiem Ci, że?:

1. Na pierwszych spotkaniach była chemia, patrzył na mnie zauroczonym, ..chyba nie mogłam się aż tak pomylić, że nie ma tej iskry.Tylko, że to ja zaczęłam go traktowac jak kolegę, próbował mnie np. pocałować, a ja się spinałam i  odsuwałam się za każdym razem się fizycznie, traktowalismy sie jak znajomi... oboje wpadliśmy w te ramy po 3 spotkaniu w którym zabrakło pierwiastka damsko-meskiego.Z kolei kilka dni później robiłam wszystko żeby nie pozwolić pierwszej mnie mnie zdobywać,tzn. np. sama proponowałam mu że przyjadę do niego (50 km!), zamiast być trochę niedostępną . Może to spowodowało że nie widzi chemii?


2.To ja pierwsza zerwałam tę znajomość, ja pierwsza zaczęłam mieć jakieś żale, pretensje o jego zachowanie, pierwsza go zniechęcałam,wysyłałam mu smsy bez powodu typu "nie zależy Ci na mnie bo nie proponujesz spotkań codziennie tak jak kiedyś"Mimo wszystko później proponował mi spotkanie jeszcze 2 razy z własnej inicjatywy.. odpisał, że mu zależy na tej znajomości..

Ostatnio dał do zrozumienia, że nie było chemii więc nic nie czuł, ale dał sobie czas na zakochanie tylko ja mu jej nie dałam..

10

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

...może i to przykre co napisze ale...po tym co napisałaś czarno na białym widać że On nie traktuje Cie poważnie...a po prostu jak znajoma, z która może sobie pogadać...macie po prawie 30 lat i Ty po raz pierwszy jesteś zakochana?? między wami na pierwszych spotkanich była chemia tzn jak to rozumiesz, - jak w ogole sie nawet nie całowaliście... spotkania byly sporadyczne i głównie z Twojej inicjatywy...Odpuść sobie..i poszukaj sobie kogoś innego...Najlepszym sposobem by sprawdzić czy w ogole bedzie mu zależec na tej znajomości jest to jak zaczniesz milczeć...jak bedzie mu zalezec to sam sie odezwie..pzdr

11

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem
czarnulka456 napisał/a:

...może i to przykre co napisze ale...po tym co napisałaś czarno na białym widać że On nie traktuje Cie poważnie...a po prostu jak znajoma, z która może sobie pogadać...macie po prawie 30 lat i Ty po raz pierwszy jesteś zakochana?? między wami na pierwszych spotkanich była chemia tzn jak to rozumiesz, - jak w ogole sie nawet nie całowaliście... spotkania byly sporadyczne i głównie z Twojej inicjatywy...Odpuść sobie..i poszukaj sobie kogoś innego...Najlepszym sposobem by sprawdzić czy w ogole bedzie mu zależec na tej znajomości jest to jak zaczniesz milczeć...jak bedzie mu zalezec to sam sie odezwie..pzdr

chemia to ta iskra między ludźmi, bez całowania:)

spotkania byly z jego inicjatywy,moje były te w których ja jeździłam do niego.
potem  kontakt sie urwał  i gdy się odnowił spotkania były z jego inicjatywy

gdy milczałam odzywał się ale raz na tydzień, dwa z zapytaniem CO U MNIE

12

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

...była chemia i już jej nie ma...jak to już ktoś wcześniej napisał gdyby tak naprawde byla to by nie minęła...i koles by szukał bliskości z Tobą...a przeczytaj sobie z pare razy to co napisala Ci MOIRA77 bo w pełni sie z nia zgadzam..:) Jednak my możemy tu pisać, produkować sie by starać sie w jakis sposób Ci pomóc, ale Ty i tak  jestes tak zakochana że nie przyjmujesz tego do świadomości...wiec najlepiej pogadaj z nim w 4 oczy i przedstaw jak wygląda sytuacja i bedziesz miala pewność czy jest szansa by było coś miedzy wami czy nie..bo po co tracić czas..

13

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem
czarnulka456 napisał/a:

...była chemia i już jej nie ma...jak to już ktoś wcześniej napisał gdyby tak naprawde byla to by nie minęła...i koles by szukał bliskości z Tobą...a przeczytaj sobie z pare razy to co napisala Ci MOIRA77 bo w pełni sie z nia zgadzam..:) Jednak my możemy tu pisać, produkować sie by starać sie w jakis sposób Ci pomóc, ale Ty i tak  jestes tak zakochana że nie przyjmujesz tego do świadomości...wiec najlepiej pogadaj z nim w 4 oczy i przedstaw jak wygląda sytuacja i bedziesz miala pewność czy jest szansa by było coś miedzy wami czy nie..bo po co tracić czas..

Tak pogadam z nim

ale jesli jest łóżko i seks, musi byc chemia. Zatem pójscie do łóżka jest na to jakimś sprawdzianem ( jeżeli obie strony mają na to ochotę)..

14

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

Łóżko jest sprawdzianem tego czy koles sie w Tobie zakocha i z Tobą bedzie ??? To po co Ty tracisz cas, trzeba było sie z nim przespac na pierwszym spotkaniu jak byla chemia...ciekawe kto by zdal sprawdzian....

15

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

Moschino2378...
1. ...piszesz z próbą poprawienia sytuacji, ale z punktu widzenia osoby obiektywnej jeszcze bardziej wszystko wskazuje na to, że on celu na początku nie osiągnął i zaczął się wycofywać. Niestety nic innego nie jestem w stanie wyczytać w Twoich słowach. Zrozum proszę , że jeśli jest chemia ( pociąg i fascynacja fizyczna) a nie ma niczego więcej, to i może facet da sobie spokój po 3 spotkaniach. Próbował , Ty się wzbraniałaś i sobie odpuścił.

Jeśli te wszystkie uczucia są prawdziwe i zainteresowanie jest szczere to nie może po 3 spotkaniu zabraknąć pierwiastka damsko-męskiego, bo na Boga co najmniej połowy par nie byłoby na tym świecie... Przeciwnie , mężczyźni lubią zdobywać kobiety, nawet jeśli chodzi tylko o łóżko.

Jeśli ta chemia i fascynacja podbudowane są poważnym i szczerym zainteresowaniem drugą osobą , nie mówię już o zakochaniu, bo to faktycznie może przyjść nieco później , to żaden normalny człowiek nie odpuści sobie takiej osoby. Będzie chciał ją poznawać, zdobywać, być z nią. Jeśli wszystko jest w porządku i intencja szczera, to kolejnym etapem jest zakochanie, poważniejszy związek , potem głęboka i dojrzała miłość. Kiedy zabraknie tego fundamentu, i jedynym celem jest przygoda i sex, to facet się wycofa, bo niby dlaczego miałby się właśnie dla Ciebie starać i gimnastykować. Jest tyle innych, chętnych kobiet na świecie - i tak własnie wygląda to u Was.
Błędem było inicjowanie spotkań z Twojej strony, już nigdy się nie dowiesz, jak on by zareagował bez Twojej inicjatywy. Być może słuch by po nim zaginął i nie byłoby już żadnych spotkań....Nie myliłaś się -chemię to on z pewnością widział - ale niestety nic więcej - i to musisz zrozumieć !

2. Zakończyłaś znajomość , bo Tobie na nim zależy, a jego zachowanie Cię rani, to oczywiste. Wypisywałaś smsy, bo miotały Tobą uczucia i emocje , a on ??? Nic... Zależy mu ale nie kocha, chemia się skończyła, czas na zakochanie ... to brzmi jak książka kucharska...
Nie wierz w bzdury o czasie na zakochanie, jak do tej pory się nie zakochał to już tego nie zrobi, może ma jakieś zahamowania i nie chciał Ci powiedzieć wprost, żeby Cię nie zranić , ale uwierz mi szczere to to nie było.

Wiem z własnego doświadczenia jak bolesne są takie sytuacje, ale nauczyłam się radzić sobie z tym. Sama mam teraz wielki bałagan w życiu i niby faceta, przy którym nie wiem na czym stoję - poczytaj sobie moje wątki.

16

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem
moschino2378 napisał/a:
czarnulka456 napisał/a:

...była chemia i już jej nie ma...jak to już ktoś wcześniej napisał gdyby tak naprawde byla to by nie minęła...i koles by szukał bliskości z Tobą...a przeczytaj sobie z pare razy to co napisala Ci MOIRA77 bo w pełni sie z nia zgadzam..:) Jednak my możemy tu pisać, produkować sie by starać sie w jakis sposób Ci pomóc, ale Ty i tak  jestes tak zakochana że nie przyjmujesz tego do świadomości...wiec najlepiej pogadaj z nim w 4 oczy i przedstaw jak wygląda sytuacja i bedziesz miala pewność czy jest szansa by było coś miedzy wami czy nie..bo po co tracić czas..

Tak pogadam z nim

ale jesli jest łóżko i seks, musi byc chemia. Zatem pójscie do łóżka jest na to jakimś sprawdzianem ( jeżeli obie strony mają na to ochotę)..

Nie no teraz to mnie rozłożyłaś na łopatki .... Proszę Cię, nie pisz takich dziwnych rzeczy ! Dorosła z Ciebie kobieta i powinnaś wiedzieć, że fizyczność dwojga ludzi może być wszystkim ale na pewno nie sprawdzianem !
I wiesz co... gdyby u Was ta chemia była aż tak wielka i te iskry tak gorące, to wylądowalibyście w łóżku zanim zdążylibyście się porządnie przywitać... Tak funkcjonuje prawdziwy pociąg fizyczny, fascynacja cielesna i ta cała chemia.
A w ogóle to na czym Tobie zależy , bo się pogubiłam ????

Na chemii i łóżku czy na tym aby on Ciebie pokochał i widział Ciebie, tak jak Ty jego jako przeznaczenie.
A poza tym jeśli ludzie są ze wzajemnością sobą zainteresowani to nie da się rozgraniczyć tych rzeczy , chemia, pociąg fizyczny, sex i miłość idą w parze...

17 Ostatnio edytowany przez moschino2378 (2012-05-11 16:05:55)

Odp: Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem
Moira77 napisał/a:
moschino2378 napisał/a:
czarnulka456 napisał/a:

...była chemia i już jej nie ma...jak to już ktoś wcześniej napisał gdyby tak naprawde byla to by nie minęła...i koles by szukał bliskości z Tobą...a przeczytaj sobie z pare razy to co napisala Ci MOIRA77 bo w pełni sie z nia zgadzam..:) Jednak my możemy tu pisać, produkować sie by starać sie w jakis sposób Ci pomóc, ale Ty i tak  jestes tak zakochana że nie przyjmujesz tego do świadomości...wiec najlepiej pogadaj z nim w 4 oczy i przedstaw jak wygląda sytuacja i bedziesz miala pewność czy jest szansa by było coś miedzy wami czy nie..bo po co tracić czas..

Tak pogadam z nim

ale jesli jest łóżko i seks, musi byc chemia. Zatem pójscie do łóżka jest na to jakimś sprawdzianem ( jeżeli obie strony mają na to ochotę)..

Nie no teraz to mnie rozłożyłaś na łopatki .... Proszę Cię, nie pisz takich dziwnych rzeczy ! Dorosła z Ciebie kobieta i powinnaś wiedzieć, że fizyczność dwojga ludzi może być wszystkim ale na pewno nie sprawdzianem !
I wiesz co... gdyby u Was ta chemia była aż tak wielka i te iskry tak gorące, to wylądowalibyście w łóżku zanim zdążylibyście się porządnie przywitać... Tak funkcjonuje prawdziwy pociąg fizyczny, fascynacja cielesna i ta cała chemia.
A w ogóle to na czym Tobie zależy , bo się pogubiłam ????

Na chemii i łóżku czy na tym aby on Ciebie pokochał i widział Ciebie, tak jak Ty jego jako przeznaczenie.
A poza tym jeśli ludzie są ze wzajemnością sobą zainteresowani to nie da się rozgraniczyć tych rzeczy , chemia, pociąg fizyczny, sex i miłość idą w parze...

widzisz i tu sie mylisz. Mam straszne kompleksy  z wyglądu  wiec nie ma opcji żebym "wylądowała z nim w łóżku  zanim zdążylibyście się porządnie przywitać"  nawet jezeli strasznie bym tego wtedy  w tamej chwili przywitania chciała, po prostu na dzień dobry postawiłam z tego powodu tabliczkę " NO SEX" z obawy jakby zareagował na moje nagie ciało:)

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Oszukałam przeznaczenie? jak sobie poradzić z tym uczuciem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026